Dodaj do ulubionych

Wyjazd bez dziecka

    • kryzys_wieku_sredniego Re: Wyjazd bez dziecka 12.02.20, 17:59
      A wiecie, że nie jadąc teraz to przez następne kilkanaście lat nie pojedziecie na dłuższe wakacje bez dziecka.
      Moja koleżanka w wakacje pojechała na 2 tygodnie z mężem, boszee jakiego focha dzieci miały, że bez nich, a one też na obozach były, darły się że jak mogą, że one też by chciały (dzieci 8-10 lat).
      Koleżanka czuła się jak matka patolka.
    • fazifokus Re: Wyjazd bez dziecka 12.02.20, 21:14
      Zostałabym z dzieckiem.
      I nie przejmuj się teraz na siłę odcinaniem pępowiny, za chwilę sama odpadnie.
      A gdy będzie nastolatką - zatęsknisz jeszcze za bliskością.
      Dla mnie naturalne jest, że potrzeby dzieci są na pierwszym miejscu.
      Jeszcze będziesz miała kiedyś czas na beztroskie wyjazdy! 😊
    • anorektycznazdzira Re: Wyjazd bez dziecka 13.02.20, 08:46
      Pewnie typowa rada to jedź, będzie ok, nie zamartwiaj się.
      Szczerze- nie wiem. Nie pojechałabym tak po prostu, zostawiając dziecko bez problemu, bo byłoby tak, jak napisałaś: ty też się nie będziesz bawić i więcej się namartwisz i umęczysz niż nacieszysz wyjazdem.
      ALE
      myślę też, że ten wyjazd to nie za tydzień. Zwykle masz na ogarnięcie się nawet parę miesięcy. To bardzo dużo w rozwoju dziecka w tym wieku. Raczej więc zamiast rezygnować z góry zabrałabym się za konsekwentne realizowanie planu przyzwyczajania dziecka, że może się z Tobą rozstać (i samej siebie też tongue_out )
      Tu zakładam oczywiście, że masz pomoc i masz z kim to zrobić, bo niezbędna jest np. pomocna i kochająca babcia, u której dziecko będzie zostawać regularnie, aż się oswoi z sytuacją (to odbieranie z przedszkola, to popołudnie u babci, to nocleg).
      Poza dziećmi jest też mąż, byłoby mi bardzo szkoda stracić możliwość spędzenia z nim prawdziwych wakacji we dwoje. To też jest ważne, dla Was i dla dziecka również, bo to co jest (lub niestety czego nie ma) między rodzicami bardzo rzutuje na życie dzieci.
      No chyba, że jesteście tak bogaci, że za rok czy dwa kupicie sobie nawet lepszą wycieczkę i potem jeszcze wiele razy.

      Tak więc: gdyby się nie dało, to by się nie dało, ale spróbowałabym przygotować dziecko i siebie i pojechać.
    • ruscello Re: Wyjazd bez dziecka 13.02.20, 09:05
      Na Twoim miejscu raczej bym została. Masz prawo zostać, ale moim zdaniem mąż ma prawo polecieć. W mojej sytuacji rodzinnej, z moją córką nie miałabym wątpliwości i już bym się pakowała wink
    • fitfood1664 Re: Wyjazd bez dziecka 13.02.20, 09:40
      W takiej sytuacji zostawiłabym dziecko z zaufaną osobą i pojechała. Takie rozstanie dobrze zrobiłoby nam obu, wnioskując z opisu.
    • escott Re: Wyjazd bez dziecka 13.02.20, 12:34
      Ja bym pojechała, ale mnie się w głowie nie mieści, żeby dziecko w tym wieku było tak przypięte do matki, były to dla mnie taki koszmar, że tym bardziej marzyłabym o wakacjach... Jeśli nie potrafisz się rozstać z dzieckiem nadal, to puść męża bez fochów i pretensji przynajmniej.
    • fil.lo Re: Wyjazd bez dziecka 13.02.20, 13:35
      Nie czytam wątku, odnoszę się tylko do postu startowego. Nie pojechałabym, rezygnowałam z wyjazdów bez dziecka do jego czwartego roku życia, a i wtedy miałam wątpliwości (choć został w domu ze swoim tatą).
    • przepio Re: Wyjazd bez dziecka 13.02.20, 14:01
      Ja się już wypowiedziałam w tym wątku, że pojechałabym. A jestem takim dzieckiem-hubą, bardzo mi się to określenie spodobało. Wszędzie z mamą, mama najważniejsza. W przedszkolu wyłam przez cały pierwszy rok... Moje mgliste wspomnienie to ja u cioci, chodzę po domu i szukam mamy. Podobno bawimy się w chowanego, lata później dowiaduje się, że była w pracy. Po raz pierwszy wyjechałam sama, gdy miałam 8 lat, na parę dni do rodziny. Przepłakałam ten czas. Kolonie, na które bardzo się cieszyłam, kończyłam po paru dniach, bo leżałam w izolatce i mówiłam, że boli mnie brzuch, głową. Same wyjazdy były super i miałam piękne wspomnienia tych paru dni. Rodzice poddali się po trzecim razie i mimo próśb parę lat jeździłam tylko z nimi na wczasy.
      Miałam 15 lat i wyjechałam na obóz. Też wróciłam wcześniej. Bo wolałam być w domu.
      Oczywiście nigdy nie przyznałam się, że tęsknię za domem, mamą.
      I dlatego uważam, że od najwcześniejszego czasu należy dziecko "puszczać" Oddawać babciom, dziadkom, koleżankom z dziećmi w podobnym wieku, niech jadą gdzieś tylko z tatą. Po to, by potem nie było problemów. Bo problemy mogą się skończyć po paru latach, ale mogą też trwać i trwać jak u mnie.
      Pierwszy wyjazd, który wytrzymałam cały - miałam 18 lat. Tęskniłam, płakać chciało mi się codziennie. Z tym, że tęskniłam za chłopakiem, nie za mamą.
      • rena.k Re: Wyjazd bez dziecka 13.02.20, 14:33
        Przepio, ale nie jest powiedziane, że jakby rodzice szybciej Cię gdzieś samą wysyłali, jeździli bez Ciebie, czy nie odbierali z tych obozów, byłoby lepiej. Całkiem możliwe, że byłoby gorzej wink

        Już pisałam, że ja bym nie pojechała. Ale moje dzieci jeździły od małego beze mnie bez problemu. Life winkLudzie są różni wink
      • coronawirus Re: Wyjazd bez dziecka 13.02.20, 19:14
        Po prostu byłaś hubą, są takie dzieci i już. Nie obwiniaj rodziców że cię nie wypychali na siłę z domu, sama piszesz że od 8 do 18 roku życia się nie nauczyłaś samodzielnych wyjazdów. Jakby zaczęli cię wysyłać wcześniej to byś po prostu więcej tych wyjazdów przepłakała.
      • aguar Re: Wyjazd bez dziecka 14.02.20, 14:24
        Zaskoczył mnie Twój wpis. Bo uważam, że prawie zawsze w pretensjach dorosłych dzieci do rodziców jest jakiś sens. A Twoje wydają się zupełnie bezzasadne, a wnioski przewrotne.
    • rinoa_woman Re: Wyjazd bez dziecka 13.02.20, 19:33
      Nie pojechałabym, ale poświęciłabym ten czas na zmianę relacji jaką masz z dzieckiem, bo to nie jest zdrowa relacja.
      Znam pewną mamę, która jest tak przywiązana do dziecka, że nie zostawi go nawet z ojcem. Raz gdy spadła z łóżka i nic jej się nie stało, poleciała do szpitala i wymusiła na lekarzach, aby ją zbadali pod katem wstrząśnienia mózgu. To są niezdrowe relacje, szkodzą Tobie i dziecku, im będzie starsze tym będzie gorzej.
      Ja swojego zostawiłam pierwszy raz gdy miał 1.5 roku. Wyjechaliśmy z meżem na weekend. Mały został z dziadkami, nie było tragedii, a i my trochę odpoczęlismy.
    • novembre Re: Wyjazd bez dziecka 14.02.20, 09:07
      Wyjechałam na 3 dni i 2 noce, gdy córka miała 4 lata. Pierwszy raz, na zaplanowany weekend z przyjaciółką nad morzem, mój pierwszy taki relaks od dawna. Młoda została z ukochaną babcią, wiedziała, że za dwie nocki wrócę, że jej coś przywiozę w prezencie itp.
      Drugiego dnia dostała gorączki. I niby nic innego się nie działo, przeziębienie ją rozłożyło dopiero jak wróciłam, ale z odpoczynku na wyjeździe już nici, głowa ciągle była z dzieckiem i nic na to nie mogłam poradzić.
      Cokolwiek postanowisz, jakaś część Ciebie będzie żałować. Życie.
      Trzymaj się.
    • pelissa81 Re: Wyjazd bez dziecka 14.02.20, 14:56
      Szczerze? Skoro mąż nie zajmuje się w ogóle dzieckiem, to pojechałabym z dzieckiem skoro są tylko 2 bilety big_grin
      • umi Re: Wyjazd bez dziecka 14.02.20, 16:27
        Salomonowe rozwiazanie. I zmeczonej mamie i dziecku bardziej sie przyda zmiana klimatu. Maz moze w miedzyczasie wygrac cos dla calej rodziny, tym razem czytajac regulamin big_grin
        • mama30stka Re: Wyjazd bez dziecka 14.02.20, 16:58
          Nie można zabrać dziecka...wycieczka zorganizowana dla doroslych i to głównym uczestnikiem jest mąż i to on może kogoś dobrać a nie ja smile Można dopłacić nawet za trzecia osoba ale nie może być to dziecko
        • m_incubo Re: Wyjazd bez dziecka 14.02.20, 18:24
          Ty w międzyczasie doczytaj o co chodzi w wątku, w którym się wypowiadasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka