Dodaj do ulubionych

Dylemat moralny-jakbyście postąpiły? :)

13.02.20, 08:10
A taki dylemat moralny - jakbyście postąpiły emamy? smile

Wyobraźcie sobie, że jesteście negocjatorem. Negocjujecie jako przedstawieciel Dobrej Strony Świata z dyktatorem Złego Imperium jego wycofanie z okupowanego terytorium innego państwa. Ponieważ jesteście tak dobrym negocjatorem skutecznie udaje się Wam doprowadzić do ustalenia takich warunków wycofania, które są dobre dla wszystkich i również dla państwa dyktatora - porozumienie znosi pewne historyczne rzeczy i zaspokaja roszczenia, które były uzasadnieniem dla tej agresji. Dyktator wygląda na przekonanego. W pewnym momencie dyktator ogłasza, że swoją decyzję ogłosi dzień później. W kuluarach dyskretnie prosi Cię o rozmowę na osobności.

Wtedy mówi: "Zgodzę się na pokój i wycofanie moich wojsk z okupowanego terytorium. Ale pod warunkiem, że spędzi ze mną pani noc. Czekam na odpowiedź i wyślę limuzynę po panią do hotelu, która zawiezie panią do mojej rezydencji. Gwarantuję całkowitą dyskrecję".

Co robicie?

Dyktator to samiec-alfa. Znany jest z dotrzymywania słowa - zarówno jeśli chodzi o złe jak i dobre rzeczy. Pamiętajcie, że na szali jest życie i los milionów ludzi.
Obserwuj wątek