serei
17.02.20, 15:33
Niedługo wybory prezydenckie i znów już powoli w dyskusjach internetowych podnosi się temat bezużyteczności Pierwszej Damy, jak jest beznadziejna, cicha, nic nie robiąca, nie wspierająca kobiet, światłych akcji i w ogóle jakby jej nie było. Zgadzam się z tym wszystkim, także jestem rozczarowana jej biernością i brakiem zaangażowania w cokolwiek, nie lubię jednak jak porównują ją do poprzednich pierwszych dam. Pani Duda w przeciwieństwie do Kwaśniewskiej, Komorowskiej czy Kaczyńskiej jest sama, poprzednie kobiety były przeciwko opinii publicznej, ale miały wsparcie mężów co jest ogromną siłą napędową do działania. Jak obecna PD ma walczyć skoro jej własny mąż nie umie nawet swojego zdania obronić? kiedy powszechnie wiadomo, że prezydentem jest tylko na papierze? Uważacie, że ona naprawdę miałaby szansę przy takim mężu coś osiągnąć?