Dodaj do ulubionych

eMatka sprzedaje samochód

20.02.20, 10:22
Sprzedaje samochód okolo 15 letni..ponizej 10 tysi cena za japończyka w automacie. Przyjeżdża rodzinka z opłaconym mechanikiem szowinistą, który klepie teksty o tym a chociaż olej pani kiedyś zmieniała? Kupiła go pani w jednym kawałku? Z góry zna odpowiedź a pytanie jest drwiące jak do blondynki. Czuję że mnie obraża. Nie zagląda w papiery.
Bez zdjęcia kół stwierdza że klocki i tarcze do wymiany, nie pyta co ja na to i czy wymieniałam bo to jakiś paranoik. Czuję ze sobie pozwala, ze przy facecie by tak
nie postąpił.
Jak słyszy w czymś wahania jak przy klimie gdzie wiem ze moznaby dorzucić czynnik to stwierdza działa tylko przycisk pewnie..bez włączenia klimy..
Kurcze on mnie obrażał, typowy mechanik cham, rozumiem ze chce zbić cenę czy szuka ukrytych wad..ale jaka jest granica tego..znalazł że był lakierowany na drzwiach bo przytarłam w garażu.
Ogłosił to triumfująco..
Chyba powinnam im odjechać i powiedzieć ze nie jestem zainteresowana sprzedażą. Interesy z takimi to trauma. Wolałabym komuś oddać za pół ceny niż ponownie mieć do czynienia z kimś takim.
Sprzedałam mieszkanie skutecznie ale z czymś takim się nie spotkałam. Co można odpysknąć? Spotkaliście się z takimi sytuacjami?
Jestem wąską szanowaną specjalistką IT smile i był to dla mnie szok poznawczy.
Za rady weź faceta do sprzedaży dziękuję, jestem samotną matką. Ostatecznie sprzedam w skupie.
Obserwuj wątek
    • pade Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 10:27
      Zamiast pyskować, można stanowczym tonem powiedzieć: nie życzę sobie takich protekcjonalnych uwag, proszę mnie nie obrażać, jeszcze słowo i się pożegnamy.
    • princy-mincy Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 10:30
      A nie moglas ukrocic od razu?
      Powiedziec, ze nie zyczysz sobie takich uwag i nei ma obowiazku kupowac ani tez sprzedawac?
    • frey.a86 Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 10:41
      Współczuję, przechodziłam niedawno przez to samo. Sprzedawałam 14-letni samochód, bez żadnych większych wad, a to co było zepsute wymieniłam w ogłoszeniu (same pierdoły). Jezu, co ja się nasłuchałam od kupujących. Niemal każdy twierdził, że samochód "powypadkowy" lub "bity", bo oni miernikiem lakieru widzą, że lakier na drzwiach inny. Tłumaczę, że dawno temu przyrysowałam drzwi wjeżdżając do garażu, szkodę robiłam w aso, bo samochód był wtedy nowy, a w aso zawsze malują cały element, a nie tylko ryskę jak u jakiegoś janusza mechanika. Nie docierało. W ogóle nasłuchałam się mnóstwa uwag, że na karoserii są jakieś wgniecenia i ryski. No były, owszem, wszystko było widoczne na zdjęciach w ogłoszeniu, a ryski naprawdę małe, typowe szkody parkingowe. Cenę podałam niewygórowaną. W końcu nauczyłam się odpowiadac jednemu z drugim, że jak szukają samochodu bez absolutnie żadnych wad, wgnieceń, rys i malowanych elementów, to polecam salon firmowy, gdzie znajdą takie modele, tyle że w cenie 10 razy wyższej, niż to co ja oferuję.

      W końcu sprzedałam, ale co się naużerałam z ludźmi to moje.
    • stavros2002 Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 10:46
      Samochody od 1go właściciela na naszym rynku rozchodzą się błyskawicznie, nawet dość wiekowe.

      Jeśli był zadbany, bez poważnych napraw, to otarcia lakieru są szczegółem bez wpływu na cenę. Po prostu mówisz prawdę potencjalnym nabywcom. W twoim przypadku, możesz ich spuscic na drzewo razem z mechanikiem jeśli będą dalej marudzić. Naklej kartkę na szybie i będziesz miała pełno chętnych. Co najwyżej daj lekki rabat. Ja dorzuciłem opony zimowe gdy sprzedawałem 12latka.

      Wazne aby była info, za auto od pierwszego właściciela i regularnie serwisowane. Oczywiście w negocjacjach nie kryjesz ew. wad.
      • karen_ann Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 11:26
        Nie jestem pierwszym włascicielem. Kupiłam w salonie po 1 włascicielu tyle tylko że na zachodzie. Nic nie ukrywam. Zdumiewa mnie że janusze chcą tani samochód starszy w idealnym stanie i robią właśnie szydercze uwagi.
        Muszę się nauczyć ucinać ze jak się nie podoba to konczymy a ja nie muszę sprzedawać w takiej atmosferze. Czasami mnie tak wcina w ziemię..
        • frequenter.light Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 11:41
          To pokłosie jeszcze czasów jak samochód był dobrem luksusowym i trzeba było na niego oszczędzać wiele lat a często i mieć znajomości w partii, żeby móc kupić.
        • pade Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 11:43
          Wiele osób ma obawy co do samochodów sprowadzanych z zachodu właśnie. Że liczniki przekręcone, że auto - składak, czyli złożony z części ze złomowiskabig_grin itd. Wielu sprzedawców zwyczajnie oszukuje.
          Nie bierz uwag pana mechanika do siebie, ale też nie pozwalaj po sobie jeździć. Jesteś w porządku, to jesteś w porządku, i zasługujesz na szacunek.
          • karen_ann Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:09
            Tyle tylko ze to handlowcy sprowadzają szroty i je reperują a ja kupiłam osobiście w salonie w Berlinie nie przez handlowca. Niemcy nie przekręcają liczników za to są surowe kary. Przynajmniej 10 lat temu. To Polacy krecą i składają 1 z dwóch części
        • kira02 Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 11:43
          No niestety, czlowiek kulturalny, to chamstwo go szokuje. A do takich trzeba krotko, nie wchodzic w dyskusje i nie pozwolic sie obrażać.
    • frequenter.light Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 11:39
      Hej Karenn Ann, kopę lat! smile

      Przecież wiadomo, że 15 letni samochód poniżej 10 tys. to już samochód w wieku starym i pewne rzeczy są nieuniknione. A to, że był lakierowany na drzwiach to jakie ma znaczenie przy 15-letnim aucie? smile)))
      Według mnie debil, spuściłbym takiego na drzewo, powiedział, że sobie nie życzę takich komentarzy a jak chce auto w stanie idealnym, to niech idzie do salonu i płaci 100 tys.
      Ewentualnie zaproponował cenę o 1000 niżej ale bez komentowania - biorą albo do widzenia.
    • beataj1 Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 11:52
      w zeszłym roku sprzedawałam samochód. Ile się naodbiarałam telefonów proponujących mi połowę podanej ceny to moje. W końcu się wkurzyłam. Napisałam mocno satyryczny tekst o samochodzie. Wrzuciłam na olx (moje ogłoszenie stało się przez chwilę viralem - ale lokalnie bez przesady) i po dwóch dniach sprzedałam za cenę którą chciałam i to pierwszej osobie która przyjechała.
      A ile się przed tym ogłoszeniem namarudzili się, nagadali, naszukali wad. 7 osobowe wycieczki do oglądania samochodu też się zdarzały - z ciocią wujkiem i stryjenką. Cóż trzeba to przejść.
    • 1matka-polka Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:01
      Z tego, co pamiętam, to jesteś menadżerka w tym IT, powinnaś być przyzwyczajona do takich wojenek podjazdowych🙄
      • karen_ann Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:39
        Nigdy nie prztzwyczaję się do tego jak klasa robotnicza traktuje kobiety. Ja pracuję ze specjalistami a w amerykanskim korpo masz ścisle zasady i szacunek do specjalistów.
        • 1matka-polka Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:45
          On jest dla ciebie klasa robotnicza a ty dla niego kolejna biurwa. Pasujecie do siebie😌
          • karen_ann Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 13:02
            A ty jak ten mechanik. Tak programistka IT to biurwa. Dalej fantazjuj.
            • 1matka-polka Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 13:04
              Jesteś menadżerka i to bez kompetencji menadzerskich, jak widać po tym wyzalnym wątku a nie programistka.
              • karen_ann Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 13:05
                He he chcialabym a ty tylko obrażać potrafisz matek?
                • 1matka-polka Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 13:20
                  Przecież rozmawiałyśmy już kiedyś i pisalas, żeś menadżerka, so?
    • coronawirus Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:04
      Ja bym powiedziała z oczywiście nic nie wymieniałam bo jestem blondynką, ale w wolnych chwilach zespawałam to auto z dwóch przodów poloneza i do widzenia panu.

      Bez sensu, sprzedasz to auto tak czy owak, nie musisz się deberwować jakimś mechanikiem który usiłuje ostro negocjować (bo o to przecież mu chodziło)
      • coronawirus Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:06
        Albo jak chcesz im sprzedać to obnażasz taką strategię mówiąc: widzę s się panu auto podoba, skoro tak ostro walczy o cenę, ale niestety dla pana będzie tyle ile w ogłoszeniu. Na oględziny można się umówić w warsztacie gdzie ktoś faktycznie zajrzy do auta.
        • 1matka-polka Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:52
          "Albo jak chcesz im sprzedać to obnażasz taką strategię mówiąc: widzę s się panu auto podoba, skoro tak ostro walczy o cenę, ale niestety dla pana będzie tyle ile w ogłoszeniu*

          Otóż to, autorka to niby menadżerka a w rzeczywistości urazona księżniczka.🙄
          • kryzys_wieku_sredniego Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 13:37
            A już piszę, bo mam taką dziewczynę w rodzinie. Jest cenionym pracownikiem, szybko awansuje ale jednak z ludźmi nie jej pokroju i zachowaniem chama sobie nie radzi, bo nie umie, bo nigdy nie musiała, bo w firmie są procedury na to.
      • hanusinamama Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:23
        Tez bym powiedziała ze samochód zakupiłam w 5 częsciach i miesiac go spawałam smile dlatego te drzwi takie nierówne smile
    • thea19 Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:16
      nie wdawaj się w takie dyskusje, ucinaj komentarze. Jak zadadzą pytanie a nie znasz odpowiedzi, to mów, że nie wiesz, nie jesteś mechanikiem. Zaproponuj przejażdżkę na stację diagnostyczną/do serwisu, zapłacą za przegląd i będą mieć jasną sytuację.
    • hanusinamama Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:21
      Do mnie przyjechał podobny pan po samochód. Miałam 9 letni samochód do sprzedania..ale Pan wydziwiał, wymyślał..i tez mnie traktował pt "a ciekawe rozrząd w jakim stanie...wie Pani ze samochód ma rozrząd". Nagle pojawił sie moj maz..i juz romowa wyglądała inaczej. Tyle ze mnie nie gniotło zeby sprzedać szybko. Wiec powiedziałam do męża "Pan nie ejst zainteresowany". pan cos jeszcze tłumaczył, ze on żartował...Na koniec dodał "pozwala Pan sobie na to?". Na co mąz powiedział, ze to jest żony samochód i to ona go sprzedaje. Wywaliłam dziada za drzwi. Samochód sprzedałam 2 dni pózniej.
      • 1matka-polka Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:50
        "...wie Pani ze samochód ma rozrząd"

        Ja takie uwagi przyjmuje naturalnie, bo gdyby przeprowadzić ankietę, to obstawiam, że 80% pytanych mężczyzn będzie wiedziało, co to rozrząd a 80% kobiet nie będzie. 🙄
        Sama nie wiem gdzie jest rozrząd i mi to zwisa.
        • kk345 Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:41
          No fakt, to jest fizyka kwantowa i konstruowanie rakiet w jednym i wszystkie kobiety ledwie kumają, ze rozrząd jest gdzieś w aucie, ale może w okolicy dachu...
        • zosia_1 Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 19:46
          To, że ktoś nie wie, że samochód ma rozrząd nie upoważnia mechanika do naśmiewania się
    • dr.amy.farrah.fowler Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:26
      Taaa, polski model targowania się. Sprzedawałam pół roku temu 12-letni samochód, kupiony w Polsce w salonie, wszystko, ale to absolutnie wszystko, co powinien wiedzieć nabywca, było w ogłoszeniu. Że malowany zderzak (było zdjęcie sprzed malowania, każdy mógł sobie obejrzeć, jakich rozmiarów była rysa). Że turbosprężarka po regeneracji (faktura do wglądu). Dokładnie takie same egzemplarze przychodziły oglądać, jak opisujesz.

      Wszystkie narzekania, że malowany, ucinałam "informacja o tym była w ogłoszeniu".

      Jak zaczynali jęczeć na kompletne drobiazgi, typu "plastikowa mata do bagażnika ma ryskę", albo "szary kolor taki banalny"* miałam standardową odpowiedź "pan idzie do salonu, pan wyskoczy ze 170 tysięcy, będzie mata bez rys / kolor jaki pan chce". Dość szybko się przymykali, a wszelakie pomysły typu "pół ceny" ucinałam "jak pan jest zdecydowany, mogę opuścić 5 stówek z okazji szybkiej sprzedaży, więcej nie ma mowy, tyle i tyle albo oboje tracimy czas".

      *Tak wiem, gdyby był róż majtkowy, byłoby jęczenie "paaani, kto to kupi w takim kolorze".
    • novembre Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:38
      Po trzeciej uwadze powiedziałabym, że samochód nie jest na sprzedaż, dziękuję, do widzenia.
      Co za cham.
      • frequenter.light Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 13:22
        mojemu znajomemu Turcy w niemieckim komisie w pewnym momencie odpowiedzieli, że nie ma tego samochodu, jak za dużo sprawdzał i pytał smile))))
        • dyzurny_troll_forum Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:37
          frequenter.light napisał:

          > mojemu znajomemu Turcy w niemieckim komisie w pewnym momencie odpowiedzieli, że
          > nie ma tego samochodu, jak za dużo sprawdzał i pytał smile))))

          Pokaż znajomemu jak wygląda komis ze złomami na eksport w Niemczech. Niech ci nie pociska.

          Tam nawet nie za bardzo jest z kim porozmawiać....

    • argentea Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:50
      Tak. Kupowałam nowy samochód a stary oddawałam dilerowi w rozliczeniu. Diler wziął go do wyceny i stwierdził, że jest drzwi są źle polakierowane. Uspokoił się jak udowodniłam, że były lakierowanie w ich serwsie.

      A trochę z innej beczki - byłam świadkiem jak w sklepie ze sprzętem AGD facet mierzył miernikiem grubość lakieru na lodówce i okapie.
      • solejrolia Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 19:15
        Tylko, że dealer w rozliczeniu dość mocno zaniża wartość auta.sad

        Na przykładzie z życia, nie mój przykład, ale prawdziwy - auto u dealera wyceniono na 15tysięcy, a kilka dni później na Moto.oto znalazł się kupiec, który wziął to autko z pocałowaniem w rękę za 21tysięcy.

        Jak kogoś stać na nowy samochód u dealera oraz na taką stratę na starym samochodzie, to gratuluję- albo jest politykiem pis, albo zarabia w euro. wink
        • frequenter.light Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 19:23
          To jest opłata za salon smile
        • argentea Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 12:18
          Nie o to chodzi. Chodzi o to, że skrytykowali usługę, którą sami wykonali.
      • dyzurny_troll_forum Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:31
        argentea napisała:

        > A trochę z innej beczki - byłam świadkiem jak w sklepie ze sprzętem AGD facet m
        > ierzył miernikiem grubość lakieru na lodówce i okapie.

        Ma miernik to sobie mierzy. Może lubi.
        BTW, lakierowany okap?! Serio?
        • kk345 Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:45
          A jest zakaz lakierowania okapów? Bo nie słyszałam
    • chicarica Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 12:55
      Mnie się kiedyś zdarzyło w takiej sytuacji (pozbywałam się starego, małego auta) podziękować za transakcję i wyprosić pana. Auto oddałam bratu bo pilnie potrzebował i był bardzo wdzięczny.
      Mechanik mechanikiem, ale chamstwa nie masz obowiązku znosić.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 13:32
      Uodpornić się, zlać, wyznaczyć cel: chcę sprzedać za cenę x, dają taką to sprzedajesz, nie dają to nie sprzedajesz i tyle.
      Jeśli jednak wolisz wybierać kupującego to po prostu mówisz, że wolisz innych kupujących z wyższą kulturą.
    • heca7 Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 13:59
      Tak miałam, już kiedyś opisywałam. Sprzedawałam wylizany samochód, bodajże 7-letni. Garażowany, bezwypadkowy, 70tys przebiegu. Bardzo rzadki model tej marki z dodatkami. I przyjechała rodzinka, którą z miejsca krew zalała i zaczęła się czepiać sugerując różne oszustwa. Przypie..lili się m.in. o to, że data pierwszego przeglądu została zapisana kredą pod maską a następnych (w tym samym miejscu) już nie. Tylko w książce. Twierdził ten buc, że to się coś nie zgadza. Baba stwierdziła, że silnik jest brudny i chyba jeździłam tym samochodem na rajdy big_grin A na koniec wysyczała, że fotel kierowcy jest WYSIEDZIANY. Nie wiem czy sugerowała mi grubą doopę czy kolejny raz, że samochód ma większy przebieg niż w papierach. Co za kretyni. Żałowałam, że w ogóle czas na nich straciliśmy.
    • evolventa Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 14:04
      Też miałam takie doświadczenia z jednym kupującym chamem. Są po prostu tacy ludzie, ja miałam to szczęście, że auto kupił ktoś inny, a temu chamowi (nota bene to był lekarz, wydawałoby się że powinien mieć trochę kultury) z wielką przyjemnością odmówiłam, jak się po jakimś czasie ponownie zgłosił (chyba był pewien, że go nie sprzedam i w podskokach zgodzę się na dowolne obniżenie ceny). Spuść gościa na drzewo jak się nie umie zachować, nie masz obowiązku gadać z kimś takim.
    • kosmos_pierzasty Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 14:09
      No nie dziwię się. Zrobiłabym dokładnie tak samo. W ogóle ode mnie masz brawa, że próbowałaś sprzedawać indywidualnie, mnie się nigdy nie chciało.
    • jomstyna Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 14:19
      Jesteś blondynka.
      1. Na oględziny sprzedawanego samochodu umawiasz się w pasującym Tobie czasie i miejscu. To kupujący ma się dostosować.
      2. W ogłoszeniach robić mnóstwo dokładnych zdjęć, opisujesz wszystko, co wiesz a na pytania, na które odpowiedzi nie znasz, odpowiadasz "nie wiem".
      3. Olewasz równo chrumkania i narzekania, podałaś cenę, możesz opuścić maks. 200 zł.
      4. Przyjmujesz od początku do końca postawę: podoba się, ok, nie podoba się, wylot, g**wno mnie obchodzi wasza opinia.
      5. Zawsze, ale to zawsze nerwy na wodzy. Nie wolno dać się sprowokować. Zawsze to kupujący ma zainwestować więcej (dojazd, dostosowanie pory do ciebie itp.). Kto inwestuje więcej, ten ma gorszą pozycję negocjacyjną.
      6. Profit.

      A z tego, co piszesz, to wszystko to "złe" dostałaś na własną prośbę. Kupujących 10-letnie złomy traktuje się jak meneli w skupie puszek i oni to naprawdę lubią i tylko takich sprzedających szanują. Kultura czy kurtuazja jest dla nich oznaką słabości.
      • frequenter.light Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 18:49
        Każdemu człowiekowi należy się szacunek, również "kupujących 10-letnie złomy". Tych co tego nie rozumieją należy opieprzyć.
    • solejrolia Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 19:07
      Przykre.
      Współczuję.


      Niedawno sprzedałam mój samochód, sprzedałam w ciągu 2 dni. A wszyscy straszyli mnie, jak to jest teraz źle się sprzedaje samochody, a mnie zależało mi na czasie . I kupił go to pierwszy oglądający, i było i grzecznie, i spokojnie.
      Ale fakt, samochód brzytwa, ja wiedziałam co sprzedaję, i byłam pewna swego, i tego co mówię, gdyby wyjechał mi pseudomechanik z jakimiś durnymi tekstami, to bym pogoniła. Bez dwóch zdań.

      Za to lepsze było to, że gościu był faktycznie handlarzem, (podczas spotkania zaprzeczał, i pitolił coś o działalności w innej branży) , no i trochę mu opuściłam z ceny, ale jak piszę, zależało mi na czasie, i szybkiej sprzedaży.
      Ja się dowiedzieliśmy, że to handlarz?- tydzień później , serio TYDZIEŃ ZALEDWIE, zadzwonił do nas nowy właściciel samochodu, bo chciał się dopytać o historię samochodu. Okazało się, że kupił autko za kwotę jakiej ja spodziewałam się na początku surprised
      ( cóż, moja strata, mogłam poczekać na drugiego kupca. wink)
      • frequenter.light Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 19:19
        Ilo letni? Podobno młode auta szybko się rozchodzą.
    • alpepe Re: eMatka sprzedaje samochód 20.02.20, 19:32
      Ustawiasz sobie stoper na 15 minut rozmowy. Z anielską cierpliwością odpowiadasz na durne pytania, jeśli znasz odpowiedź. Kiedy dzwoni alarm, mówisz, że dziękujesz za poświęcony czas, ale jesteś umówiona. Jeśli kupują to poświęcasz następne 10 minut na spisanie umowy i zapłatę, jeśli zaczynają mędzić od nowa, mówisz, że jesteś umówiona, już spóźniona i możecie się spotkać w innym terminie, po czym ich wyganiasz, o ile to u ciebie na posesji lub odjeżdżasz. Tyle.
    • ylisse Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 17:17
      sprzedawalam swoj 3 letni samochod za moim zdaniem dosc okazyjna cene. ale i tak dopisalam w ogloszeniu "do negocjacji" bo zalezalo mi na czasie. Przyjechalo malzenstwo i pan sie zachowywal jak w poscie startowym.
      Pod koniec chyba polgodzinnej dyskusji pan powiedzial to on go chyba laskawie kupi. Powiedzialam to sie ciesze , dla pana bedzie ( i tu cena + ok 15%)
      Pan sie zaindyczyl i powiedzial , ze na ogloszeniu bylo inaczej, a ja na to , ze wynegocjowal niestety wyzej. Zawsze moze nie kupowac jak go nie stac. Nie wiem dlaczego , ale w koncu po kolejnej pol godzinie KUPIL ten samochod - za cene jak w komisie. Mogl od razu isc do komisu. Bylam na 100% zdecydowana za pierwotna kwote mu go nie sprzedawac
      • frequenter.light Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:04
        Czyli kupił o 15 procent drożej?
        Teoretycznie moglby zażądać samochod w cenie z ogłoszenia - na podstawie ze widział ofertę i dlatego przyszedł.
        • dyzurny_troll_forum Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:25
          frequenter.light napisał:

          > Teoretycznie moglby zażądać samochod w cenie z ogłoszenia - na podstawie ze wid
          > ział ofertę i dlatego przyszedł.

          Teoretycznie mógłby Szanowną Panią pocałować w dooope.
          To nie salon jest.
    • dyzurny_troll_forum Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:23
      karen_ann napisała:

      > Jestem wąską szanowaną specjalistką IT smile i był to dla mnie szok poznawczy.

      A co robi u wąskiej specjalistki IT 15 letni trup?
      • karen_ann Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:31
        Co robił chyba smile bo teraz mam stajnię japonczyków i nowy z salonu i stary. Nie tak łatwo rozstać się z dobrym automatem smile co ty wiesz o samochodach...
      • karen_ann Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:34
        Jeszcze dodam ze waskie specjalistki najpierw spłacają kredyt na mieszkanie w całości a później wybierają nowiutki z salonu wózek, kumasz?
        • fuzja-jadrowa Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 20:18
          Serio poczulas, ze musisz sie tlumaczyc?
    • tanebo2.0 Re: eMatka sprzedaje samochód 24.02.20, 18:39
      Ja bym na twoim miejscu powiedział:"cieszę się z udanej transakcji. wasza konkurencja dawała 10 tys. mniej"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka