katiemorag
01.03.20, 23:21
Mam sprawę o alimenty dla dziecka w sadzie. Ex z tych dociekliwych, czepialskich i kłótliwych. Ma agresywna adwokat. Jedna sprawę już miałam w sadzie o ustalenie miejsca pobytu ale to tylko była formalność, 20 minut i po sprawie. Ja natomiast miałam kołatania serca i całe oko czerwone, chyba ciśnienie mi skoczyło i coś się w tym oku wylało, wyglądałam jak wampir przez kilka dni.
Ogólnie na stres reaguje śmiechem, cały czas jak głupek się tam uśmiechałam na sali sądowej.
Na sprawie o alimenty chce wyglądać na smutna i przygnębiona... i tak sobie myśle o jakimś alkoholu, drinku przed rozprawa, ja jestem praktycznie nie pijąca wiec tak myślałam żeby tylko troszkę...
Po alkoholu zawsze taka nostalgiczna się robię i jak mój Ex tak będzie mnie obrażał to pewnie będę popłakiwać
Czy to dobry pomysł? Nie chodzi o upicie ale takie w granicach dopuszczalności promili lekkie odprężenie