Dodaj do ulubionych

Naprawdę się wpieniłam - niańki

12.03.20, 06:51
Tak, znowu o słynnym wirusie będzie. Na 3 grupach FB z lokalnymi ofertami pracy ogłaszają się masowo jakieś kobiety, które na najbliższe dwa tygodnie proponują opiekę nad DZIEĆMI u siebie w domu. Kuwa, jaki jest pożytek z tego zamknięcia placówek, skoro dzieci (zakładam, że baba weźmie nie jedno, tylko jakaś grupkę) będą jeździć do obcych ludzi??? Panie reklamują się, że zapewniają rozrywki, wyjścia na plac zabaw i inne takie.
Koszmarna nieodpowiedzialność i cwaniacka chęć zarobienia na czarno na cudzych problemach. Oczywiście są już MADKI chętne na taką opiekę...
I najlepsze - kazdy post oczywiście ze wzmianką; proszę bez zbędnych komentarzy.
Ten naród sam się wybije... głupotą i beztroską...
Obserwuj wątek
    • iberka Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 06:54
      O tak, wczoraj FB zalały takie oferty, ale patrząc na zerowy ruch dziś rano i brak korków (Kraków), to ludzie w domach siedzą.
    • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 06:57
      Nasza niania napisała nam, ze w zwiazku z koronawirusem zawieszamy współpracę. smile Ozłocę ja, jak juz to wszystko minie.

      Zobaczymy co zrobi pani sprzatajaca. wink

      A co do Twojego postu - wiedziałam, ze tak bedzie.
      • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:03
        Ja od wczoraj zbieram szczękę z podłogi...
        A najbardziej z tego powodu, że są zainteresowani. .. w tym madka, której 8letnie dzieciatko potrzebuje "fachowej pomocy" w lekcjach na te 2 tygodnie... naprawdę realizacja materiału z dzieckiem z klasy 2 przerasta rodziców intelektualnie?
        • gryzelda71 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:11
          Intelektualnie pewnie nie, ale rodzice pewnie z frakcji praca, praca,praca.
          • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:17
            I naprawdę do ludzi nie dociera, że jak zachorują oni albo ich rodziny, to i ta cudowna praca się posypie???
            Przecież tu kur... będzie jak we Włoszech. ..
            • gryzelda71 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:22
              Do jednych dociera, do innych nie. Czytasz forum to widzisz wpisy z poniedziałku, wtorku: ach byliśmy w sklepie na basenie w restauracji, nie panikujem, żyjemy intensywniej niż zawyczaj.
              • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:37
                No ja zamierzam iść do kawiarni, dojeżdżam do pracy komunikacją miejską a dzieciaki mają bilanse dziś. Lekarka nie odwołała.
                • gryzelda71 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:40
                  Kawiarnia niezbędna w tym wszystkim.
                  • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:42
                    Nie niezbędna. Czemu? Po prostu życie nie stanęło w miejscu.
                    • gryzelda71 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:44
                      Korzystaj, masz rację , bo jak zamkną to będzie problem większy niż brak papieru toaletowego.
                      I udawaj,ze nie wiesz o co tyle hałasu.
                      • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:46
                        Dlaczego wobec tego nie zamyka się wszystkiego już teraz? Proste pytanie.
                        • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:51
                          Kropko, jest coś takiego jak swoboda działalności gospodarczej i dopóki nie ma naprawdę drastycznego zagrożenia, nikt nie zmusi prywatnej firmy do zamknięcia działalności. Nie wierzę, że nie ogarniasz tego. Podejmujesz ryzyko, i Ty idąc tam, i pracownik, i właściciel tejże działalności.
                          Widzę tu Twój czysty egoizm i zadufanie zamiast minimum elementarnej odpowiedzialności, za siebie, ale i za otoczenie.
                          • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:56
                            Niech mi tam. Mogę zostać nawet egoistką na forum. W końcu czymś trzeba być na forum. Ja jak byłam chora to siedziałam na dupie w domu na zwolnieniu. Po to aby właśnie ludzi nie zarażać. I tak, można zmusić prywatne firmy do zamknięcia.
                    • noemi29 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:46
                      kropkacom napisała:

                      > Nie niezbędna. Czemu? Po prostu życie nie stanęło w miejscu.
                      >
                      medium.com/@tomaspueyo/coronavirus-act-today-or-people-will-die-f4d3d9cd99ca
                      To Twój obowiązek nie łazić w publiczne miejsca jak nie musisz. A do kawiarni nie musisz. Dwa tygododnie. 14 dni i można opanować to dziadostwo. Co to jest w obliczu całego zycia? Takich ludzi jak Ty powinno się zaspawać w domu.
                      • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:50
                        Rozumiem do pracy też nie mam chodzić?
                        • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:53
                          Mniej kontaktu z przypadkowymi ludźmi = mniejsze tempo rozprzestrzeniania się infekcji.
                          Pracować trzeba. Chleb i mleko kupić trzeba - niekoniecznie jadąc do wielkiego CH przez całe miasto tramwajem. Ale od rozrywek na 2, 3 tygodnie naprawdę można się powstrzymać.
                          Tylko trzeba umieć trochę myśleć.
                          • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:01
                            lily_evans11 napisała:


                            Chleb i mleko kupić trzeba - niekoniecznie jadąc do wielkiego CH przez całe miasto tramwajem.

                            Jasne a to mleko I chleb skad przyjezdza do tego osiedlowego sklepu?

                            Ale od rozrywek na 2, 3 tygodnie naprawdę można
                            > się powstrzymać.

                            Mozna tylko w jakim celu, za 2-3 tygodnie wirus nie zmienie.
                            Wirusa mozna zlapac wszedzie, takze w tym malym osiedlowym sklepie.
                        • gryzelda71 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:56
                          Musisz, tak jak i do kawiarni. Kino tez przemyśl.
                      • droch Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:52
                        Nikt nie pójdzie do kawiarni, biznes zamkną, ludzie do zwolnienia.
                        Nawet za okupacji mniej czy bardziej oficjalnie ludzie spotykali się w takich miejscach, tak, często ryzykując życiem.
                        • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:55
                          Widocznie rozrywka była dla nich cenniejsza od życia...
                          I na miłość boską, co to za biznes, któremu zaszkodzą 2 tygodnie przestoju...
                          • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:59
                            Życia? Akurat ci którzy powinni się bezwzględnie izolować nie są praktycznie chronieni. Jeden ciężki przypadek w CR to starsza kobieta, którą zaraziła córka.
                          • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:05
                            lily_evans11 napisała:

                            > Widocznie rozrywka była dla nich cenniejsza od życia...
                            > I na miłość boską, co to za biznes, któremu zaszkodzą 2 tygodnie przestoju...
                            >

                            Pytasz serio? Wlasnie takie postepowanie czyli zamykanie wszystkiego bez faktycznej koniecznosci szkodzi gospodarce.
                            • droch Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:21
                              Dokładnie. To także prosta droga do zamieszek wywołanych histerią.
                          • alicia033 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 16:49
                            lily_evans11 napisała:

                            > I na miłość boską, co to za biznes, któremu zaszkodzą 2 tygodnie przestoju...

                            gdyby głupota dawała skrzydła latałabyś jak gołębica, lily_evans.
                      • zosia_1 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:29
                        można ludzi obrzuca ć gów..em ,że sa egoistyczni, ale chciałabym przypomnieć, że po pierwsze nie wszyscy mogą pracować z domu, nie wszytsko mozemy zamknać. POza tym np. w ksiegowości są terminy, jak zamkniesz na 14 ni to teoretycznie co sie takiegoo stanie, a praktycznie ludzie nie wyrobią sie w terminie z robotą i dostaną kary z urzędów
          • turzyca Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:35
            >ale rodzice pewnie z frakcji praca, praca,praca.

            Są zawody, które właśnie z racji wirusa mają obowiązek pracy.
            • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:43
              Tak, są. W większości przypadków mają jeszcze partnera/partnerkę/męża/żonę, a dzieci w róznym wieku, nie tylko poniżej 8 lat.
              • frey.a86 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:56
                Liczyłaś te przypadki, że wiesz że "w większości"? Akurat w szpitalach pracują często całe rodziny. Zresztą wystarczy np. matka pielęgniarka a ojciec motorniczy tramwaju i robi się poważny problem z opieką. Jest mnóstwo zawodów, w których nie da się pracować zdalnie. Nie sądzę też, żeby ludzie chętnie wydawali kasę na opiekę nad starszymi dziećmi, takie mogą zostać same w domu.
              • vodyanoi Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:56
                Aha, mają. Gorzej, że często pracują w jednym zawodzie. I jest np. pielęgniarka i policjant (moi bliscy znajomi). I mają dwoje małych dzieci. To kogo wyślesz na do domu?
                • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:58
                  Niedługo nie będzie potrzeby juz nikogo wysyłać do domu, tylko od razu na zakazny, spokój będzie, legalne zwolnienia ze szpitala...
                  • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:21
                    lily_evans11 napisała:

                    > Niedługo nie będzie potrzeby juz nikogo wysyłać do domu, tylko od razu na zakaz
                    > ny, spokój będzie, legalne zwolnienia ze szpitala...
                    >

                    Jaki zakazny. Zdecydowana wiekszosc ludzi ktorzy zachoruja przejdzie to w domu bez koniecznosci hospitalizacji.
                    • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:59
                      Powiedz to mieszkańcom Lombardii, gdzie selekcjonuje się ludzi, kto ma skorzystać z respiratora.
                      • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:14
                        lily_evans11 napisała:

                        > Powiedz to mieszkańcom Lombardii, gdzie selekcjonuje się ludzi, kto ma skorzyst
                        > ać z respiratora.
                        >

                        Jeszcze raz ZDECYDOWANA wiekszosc nie bedzie potrzebowac respiratora, przejdzie to bez koniecznosci hospitalizacji i wyzdrowieje . Osoby stare i z istenijacymi juz powaznymi chorobami pluc, serca, cukrzyca, obnizona odpornoscia np po przeszczepach czy w wyniku chemioterapii to grupa ryzyka ktora powinna sie izolowac. Cala reszta ma normalnie dzialajacy uklad immunologiczny wiec nie bedzie potrzebowac respiratorow. Panika jest najgorsza, radze poszukac technik wlaczenia ze strachem.
                • gryzelda71 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:02
                  Teoretycznie to mogą jakoś dyżury zgrać, czy to niemożliwe? Bo chyba nie każdy ze służb ma małe dzieci.
                  • vodyanoi Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:46
                    TEORETYCZNIE.
                    Teoretycznie mogą zgrać, ale zapaść w policji i w służbie zdrowia jest olbrzymia od wielu lat. Od nastania dobrej zmiany jest już tragedia. A więc zgrywanie jest takie, że często ich dzieci sama goszczę, bo się po prostu NIE DA. Bo nie ma ludzi.
                • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:39
                  Właśnie dla takich sytuacji jak ta - policjant i pielęgniarka - ja siedze w domu. Rozumiesz? Ale nie mam ochoty siedzieć w domu, bo znajoma, która ma firmę z fajansem uznała, ze nie zamknie sklepu a dziecko puści dzis do szkoły. Rozumiesz?
                  • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:42
                    Zapewne tez możesz siedzieć w domu nie tracąc lub tracąc niewiele, prawda?
              • leni6 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:01
                Wcale nie koniecznie jest wiele małżeństw które wykonują zawody medyczne, samotnych rodziców też trochę jest.
                • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:39
                  No i właśnie dla tych wyjątków, ktore musza iść do roboty (służby, pracownicy wodociągów, elektrowni, itp.) inni powinni siedzieć w domu.
                  • kokomaroko Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:47
                    Wiesz, że tych wyjątków jest więcej niż mniej?

                    Nie każdy siedzi na forsie, a małe firmy po kilku tygodniach przestoju po prostu padną. A za nimi padną kolejne małe firmy, większe firmy i dość spory procent pójdzie na bezrobocie.

                    Dla kogoś, kto nie żyje od pierwszego do pierwszego nie ma to żadnego znaczenia.

                    Ale większość, nie mniejszość i już na pewno nie wyjątki - kilka tygodni bez wynagrodzenia wpędzi w niespłacenie rat kredytu, nie zapłacenie rachunków, dołóż do tego ogólny kryzys (patrz: giełda, jak dalej nie dociera) i może zrozumiesz, że konsekwencje dla niech będą długoterminowe.

                    I dlatego młody "przeziębiony" woli przechodzić niegroźne DLA NIEGO "przeziębienie" niż się zamknąć w domu i ryzykować utratą pracy, klientów i nieposłaniem dzieci na lekcje sportu czy angielskiego. Nawet kosztem iluset śmierci wśród starszej populacji.

                    Do-cie-ra?

                    Powyższego NIE popieram, ale ROZUMIEM.

                    Ale ludzie, którzy mogą sobie na niepracę pozwolić, po prostu dziwują się światu.
                    • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 15:49
                      stracilam jeszcze zanim koronawirus pokazał sie w Polsce. Maz tez sporo stracił, ale jego to nie martwi, bo mówi, ze i tak sie odkuje. Tak, my tez płacimy innym, a nie zarobimy. Czaisz bazę? I tak, pieniądze najpierw musieliśmy za-ro-bić. Z nieba nam
                      Nie spadły. Niestety sprawa rozgrywa sie nie o pielęgniarki, lekarzy tylko o Pipy jak ta, która opisałam - musi swój designerski sklep otworzyć. No musi, bo sie udusi. Dzisiaj na Mokotowskiej wszystkie sklepy były otwarte. Rozmawiałam ze znajoma, która ma stoisko w Arkadii, obroty spadły im strasznie, ale wciąż idiotów pełno. Musza. Po prostu musza. Tak jak debilka musi do fryzjera, a kretynka do kawiarni.

        • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:37
          Ja myślałam, że w naszej szkole rodzice są rozsądni. A oni dziś dzieci do szkoły prowadzą, na zajęcia opiekuńcze. Ludzie, którzy nie są na etatach, mają swoje firmy... Co za imbecyle.

          Kurdę, naprawdę, brak odpowiedzialności za innych autentycznie mnie przeraża, już wcześniej to widziałam, gdy jako jedyna reagowałam na wypadek/agresję na ulicy... wtedy sobie tłumaczyłam: bali się pomóc, bali się zareagować. Dzisiaj nic z tych tłumaczeń nie ma. Wystarczy zabrać dzieci do domu, może i zarobią mniej w tym miesiącu, może firmy będą niewydolne ale im bardziej będziemy to przedłużać, tym gorzej dla tych firm. A w innym wątku wpisuje się kretynka: a ja wczoraj z dzieckiem byłam u fryzjera. No, ekstra, pewnie gdyby poszła jeszcze 20 razy, to by nic się nie stało. A nic by się nie stało, bo pasożytuje na społeczeństwie, które jednak się dostosuje do ograniczeń. Co za ludzie, jprdle.
          • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:56
            Thank you, ale to w ogóle jest kretynka i często ma takie niby przekorne, kretynskie wpisy, w tym zachwyca się, że jej dzieciak kopie zwierzęta, więc wiesz... ja juz biorę poprawkę na to, że w każdej populacji są matki i madki, ale tych drugich jest chyba więcej niż myślałam.
          • little_fish Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:56
            Pracuję w szkole specjalnej. 99,9 % dzieci ma jednego rodzica niepracującego. Wielu wczoraj było rozczarowanych telefonami wychowawców, że niestety, nie mogą dzisiaj przysłać dziecka do szkoły gdyż oferta opieki jest dla tych, którzy mają dwoje pracujących rodziców lub jakąś naprawdę wyjątkową sytuację. 🙈
            • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:40
              I naprawdę jesteście zaskoczone?
              • lauren6 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:58
                Mimo wszystko poziom głupoty ludzkiej, jaki teraz wychodzi, jest porażający.

                To co mnie najbardziej uderzyło w tym i innych wątkach jest to jak bardzo dorośli ludzie nie chcą się zajmować dziećmi, które sprowadzili na ten świat. Tragedia życiowa, bo trzeba przez 2 tygodnie posiedzieć z dzubdziusiem w domu i zorganizować mu czas 🤦‍♀️
                • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:02
                  Zaraz tragedia. Na tym forum ematki przecież hołdują zasadzie, ze dziecku najlepiej jest w placówce. Potem zdziwienie, ze dzieciak w domu to tylko się będzie nudził a rodzic z nim?
                  • lauren6 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:11
                    Wszystko jest dla ludzi, przedszkola i żłobki również. Niektórym jednak ostro wali w dekiel o czym świadczy wątek sprzed kilku dni o 4 latach w domu, którym dzieje się krzywda, bo nie ćwiczą szlaczków.
                    • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:17
                      Jeszcze raz, naprawdę jesteś zaskoczona? Poza tym placówki raczej nie otworzą za dwa tygodnie.

                      PS. U nas przedszkola są akurat czynne. smile
          • samawsnach Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:50
            To, że ty nie radzisz sobie że swoim paniczny strachem nie upoważnia cię do nazywania ludzi imbecylami, zwlaszcza, jak nie znasz ich realiow zyciowych.
            • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:43
              To nie jest strach a odpowiedzialność. Ja sie nie boje. I tak, połowa z tych rodzicow to sa imbecyle.
        • kornelia_sowa Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 11:58
          Mnie wpienia jedno- zamknęli dzieci w domach, żeby ratować starszych, najbardziej zagrożonych.
          A tymczasem starsi
          -na zakupki 3 x dziennie
          -do kościoła (jestem wierząca, ale mam zdrowy rozsądek, nie pojdę)
          - do cukierni na ciacho
          -wczoraj w stadzie berety psy wyprowadzały i bojcyły (smile po naszemu plotkowały)

          W sklepie wczoraj starszy pan miał pretensję, ze nie może jak zwykle łapy wsadzić do pojemnika z bułami, tylko sprzedawca mu poda do worka , bo on !!!!!!! nie ma czasu stać i czekać!!!!!!!!

          Moja tesciowa chciała żebym z nią płytki jechała do supermarketu wybierać. No, na pewno. Zadzieram kiecę i lecę.
      • sofia_87 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:31
        Ja ze swoimi sama zawiesilam współpracę, już na początku tygodnia
        • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:38
          No my mamy nianię "na zawołanie" - czyli wyjścia wieczorne, awaryjne odebranie dziecka ze szkoły, brak jakiegokolwiek schematu i regularności. Dlatego tak mi zaimponowała. smile)) Ale to naprawdę mądra dziewczyna.
          • sofia_87 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:57
            No tak, my mamy na stałe.
            Jest pielęgniarka z wyksztalcenia dlatego długo się wahalam czy nie poprosic aby została na stałe na ten miesiąc.
            Mam tylko lekkie obawy przed samodzielnym sprzątaniem, od 15 lat tego nie robiłam 😜
            Maz się śmiał gdy robiłam zapasy, teraz już tego nie robi, a my całą rodziną, mamy wszystkiego na ok dwa miesiące
            • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:15
              I dobrze, bo nas zamkna
              • sofia_87 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:21
                Wiem o tymsad
                Warszawa niemal na 100% w któryms momencie będzie odcięta
                • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:21
                  Dwa dni.
                  • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:22
                    Pewnie gdyby zamknęli szkoły od razu, to od razu by nas odcięli, a tak czekają.
                    • kropkacom Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:45
                      Niech lepiej zaczną testy robić.
      • kornelia_sowa Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 11:53
        Moja Pani sprzątająca zostanie w domu- nawet gdyby chciała przyjść , ja na to nie pozwolę
        • kokomaroko Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 11:55
          Oczywiście jej zapłacisz?
          • ichi51e Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 14:33
            to dobre pytanie w sumie.
          • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 15:51
            No wyobraź sobie, ze ja płace niani, nawet wtedy gdy odwołam tydzien wcześniej a ona spokojnie zaaranzowalaby sobie ten dzień inaczej. Tak tak, czekam na tekst jak wyżej - bo Cie stać.
            Nie, nie dlatego.

            Bo jestem przyzwoitym człowiekiem.
            • sofia_87 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 17:28
              Dokładnie, ja też, chociaż akurat niania ma pensje miesięczna.
              Pani sprzatajacej zapłaciłam z góry do końca miesiąca plus dolozylam "premie", poniewaz wiem, że jest jej ciężko. Wiem, że jedna sąsiadka postąpiła podobnie
    • turbinkamalinka Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:20
      Nie do końca wczoraj śledziłam, ale w jakimś mieście, cukiernia (chyba) chce organizować półkolonie.
      • lauren6 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:30
        Na warszawskim Wilanowie. I po tym jak ich odwiedziła ekipa TVN pomysł na półkolonie im się odwidział.
        • thank_you Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:39
          Bo na Wilanowie będą teraz masowe podpalenia. Tyle dzieci na jednym osiedlu. wink
    • mia_mia Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:29
      Wolałabyś, żeby rodzice te dzieci pozabierali do pracy? Jeśli ktoś nie ma co zrobić z dzieckiem to lepiej, żeby miało ono kontakt z małą grupką niż 1000 osób w szkole. Co do wychodzenia na plac zabaw to rodzice mogą wymóc inną formę spędzania czasu, w myśl zasady „klient nasz pan”.
    • kosmos_pierzasty Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:39
      Może warto to gdzieś zgłosić? Tylko nie wiem, gdzie. Policja? Sanepid?
      • mia_mia Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:51
        Co zgłosisz? Że sąsiadka pilnuje dzieci dwóch innych sąsiadek albo siostra dzieci dwóch innych i brata?
        Pomysł pilnowania tych dzieci w cukierni był idiotyczny, ale w domu z ogrodem czy w stadninie już nie, bo inaczej rodzice zabiorą je do pracy.
        • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:04
          Co ty pierdzielisz, to przypadkowe, obce lalunie (fotki niespecjalnie zachęcające w wiekszosci, panie nie wyglądają na animatorki dzieciece, tylko typowe karyny, które zwietrzyly możliwość dorobienia na czarno za niemałą stawke). Nie żadne sąsiadki, kuzynki, siostry. Nie wiesz, z kim się kontaktowały w ciągu ostatnich tygodni, gdzie wczasowały się w czasie ferii itp.
          Jest też coś takiego jak urlopy... no ale kaska musi się zgadzać.
          • mia_mia Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:14
            Nie no, jak to działalność charytatywna, to rzeczywiście wirus doceni i oszczędzi😂
            Urlopy? Jasne lekarze, pielęgniarki, diagności, sprzątający autobusy, pracownicy elektrowni, piekarze powinni je wziąć, bo mają prawo, w przeciwieństwie do ludzi na innych umowach.
      • 35wcieniu Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:00
        Tak, zgłoś że matka oddała dziecko pod opiekę innej matce. Zgłoś koniecznie i napisz co na to policja i sanepid.
        Przy okazji zgłoś też wszystkie te rodziny, w których dzieci pilnują dziadkowie.
        • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:06
          To są normalne oferty pracy, z podanymi stawkami, a nie pomoc sąsiedzka albo między znajomymi. Nie wiesz kim są te cwaniary, gdzie ostatnio były i z kim miały styczność. Serio powierzylabys dzieci komuś takiemu?
          • 35wcieniu Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:14
            Co za różnica czy ja bym powierzyła czy nie?
            Przedstawiają propozycję, korzystać przecież nie trzeba. A jak ktoś chce - to póki co zabronione nie jest.
          • mia_mia Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:15
            Wolisz, żeby kierowca autobusu zostawił dziecko z tą „cwaniarą” czy zabrał je do pracy?
            • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:01
              Myślę, że niedługo i tak komunikacja miejska zostanie wstrzymana, więc problem kierowcy autobusu się rozwiąże. Żona też rozumiem kierowca autobusu i nie może wziąć urlopu?
              • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:16
                Tiaa, i taxi przestana jezdzic, kierowcy przestana dowozic mleko i chleb do osiedlowych sklepow oraz CH i spolecznstwo umrze z glodu pozamykane w domach a nie z powodu coronavirus.
              • szmytka1 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:29
                Np znajomy kierowca autobusu ma zone pielegniarke. Ktoro z nich na irlop proponujesz? A jak juz wykorzystali swoj urlop?
                • kokomaroko Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:35
                  > Np znajomy kierowca autobusu ma zone pielegniarke. Ktoro z nich na irlop proponujesz?

                  Po co urlop?
                  Pielęgniarka składa podanie o dyżury nocne przez dwa tygodnie i wsio gra. Co to za poświęcenie przez dwa tygodnie nocki zawalić? Wątkodajka poniżej się chwali, że kilka lat tak zawalała, na imprezy chodziła, netflixa do 1 w nocy i żyje wink
          • jowita771 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:38
            Sanepid można, ale warto zainteresować też skarbówkę.
            • mia_mia Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:52
              Poważnie, chcecie żeby ci wszyscy ludzie ciągnęli dzieci do pracy? Wtedy zamykanie szkół traci sensuncertain
            • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:57
              jowita771 napisał:

              > Sanepid można, ale warto zainteresować też skarbówkę.
              >

              I to jest kwintesencja ematki
    • lena.113 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:56
      No tak mając dziecko np 9 letnie ,co mają zrobic rodzice ,którzy muszą iść do pracy?nie mają możliwości opieki bo jest do 8 lat,babcię 500 km dalej...
      Zostawić dziecko same na 10-12 h?
      A jak wybuchnie pożar?skaleczy się, upadnie i złamie rękę itp
      • lena.113 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:57
        Wszyscy poza służbami powinni mieć 2 tygodnie wolnego ...i wtedy miałoby to sens
        • sofia_87 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:58
          Też tak sądzę
          • milva24 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:03
            Popieram.
        • leni6 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:02
          Bez jedzenia i leków na pewno wszystko będzie dobrze funkcjonować.
        • ichi51e Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 15:11
          jakby wylaczyli prad to jeszcze problem starzejacego spojelenstwa by sie rozwiazal
      • piekna_remedios4 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:05
        Ale nie ma takiego czegoś „musi iść do pracy”. Nie musi. Bierze się opiekuńcze. Sorry to jest stan wyjątkowy.
        • 35wcieniu Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:13
          Inaczej byś mówiła gdyby Ci przyszło siedzieć z dzieckiem w domu bez wody, prądu i ogrzewania, bo pracownicy ciepłowni, kanalizacji i wodociągów wzięli wolne. Plus lekarze, policjanci, strażacy, pielęgniarki, cały sanepid, służby miejskie, wywóz odpadów itd.
        • cosmetic.wipes Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:23
          Jasne, niech cała Polska siedzi w domach i ma w dupie pracę. Wtedy epidemia skończy się u nas najdalej po tygodniu, a trupy będą gniły gdzie padną. Zaiste, cudowny pomysł 😂
          • ichi51e Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 15:12
            juz gazety pisza ze wiecej ludzi zbankrutuje niz umrze
      • zosia_1 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:33
        mślę, ze 9-letnie dziecko umie juz zadzownić tak po straż pozarną jaki po matke do pracy, że złaamlą rekę. albo przewrócił się i boli go bardzo. Od jakiego wieku wg Ciebei można zostawiać dziecko samo w domu na przypas=edk wybuchu pożaru lub złamania ręki?
        • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:43
          Umie skorzystac z telefonu i 5-letnie zostawisz je w domu na kilka godzin? Nie jest wazne czy umie zadzownic a to jak zareaguje w sytuacji zagrozenia, stresie czy bolu.
        • ichi51e Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 15:13
          w teorii tak ale 9 latek moglby tez spokojnie wpasc na pomysl ze zanim straz pozarna przyjedzie on sam ugasi.
    • leni6 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 07:59
      Mimo wszystko jest istotna różnica czy będzie w szkole 500 osób czy 5 u jakiejś opiekunki.
    • piekna_remedios4 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:01
      Zgłaszaj te posty adminom jako naruszenie regulaminu.
    • frey.a86 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:02
      Łatwo komentować z punktu widzenia dobrze zarabiającej specjalistki (lub żony specjalisty) ze sporymi oszczędnościami na koncie i możliwością pracy zdalnej. A ja od wczoraj czytam na FB w jakiej dramatycznej sytuacji są ludzie pozatrudniani w różnych ośrodkach kultury, sportowych czy turystyce. Jak pracowali na podstawie umowy o dzieło/ zlecenia czy DG to zostali w tym momencie dosłownie na lodzie, bez możliwości zarobkowania i bez jakiegokolwiek wsparcia rządu. Jakoś mnie nie dziwi, że niektórzy szukają jakiegokolwiek pracy. Jeść trzeba, opłaty porobić trzeba, ratę kredytu zapłacić trzeba, a jak ktoś ma dg to zus też trzeba zapłacić. Dziećmi też ktoś musi się zająć, maluchy nie zostaną same w domu.
      • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:09
        Na maluchy jest zasiłek opiekuńczy akurat.
        I wiesz, tez jestem typowym prekariuszem, moje życie zależy od zleceń, których już niedługo pewnie nie będzie. Ale nie wpadła bym na to, żeby w takim momencie przyjmować cudze dzieci i rozprzestrzeniac epidemię.
        • 35wcieniu Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:13
          No to ty byś nie wpadła, a ktoś kto staje w obliczu braku kasy na rachunki wpadł.
        • frey.a86 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:16
          Bo masz na koncie środki na życie. A jest w tym kraju mnóstwo ludzi, którzy żyją od pierwszego do pierwszego. Płatny przestój w pracy mają w tej chwili tylko etatowcy, cała reszta jak nie pracuje to nie zarabia.

          Rząd powinien zaproponować jakieś konkretne rozwiązania dla takich osób, choćby zwolnienie z obowiązku zapłacenia składki zus dla osób prowadzących JDG.
          • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:05
            Nie, nie mam i nigdy nie miałam środków na zapas. Mam środki na życie co najwyżej do połowy kwietnia, wtedy też będę musiała zapłacić duże rachunki.
            Właśnie zastanawiam się, co zrobić, jak znacząco spadnie liczba zleceń - myślę, że to nie nastąpi jeszcze teraz, ale za jakiś miesiąc, na razie obsługuję rzeczy, które wciąż jeszcze się kręcą (ale pewnie niedługo ostro wyhamują).
            Nadal - żerować na ludziach i wmawiać im po chamsku że "profilatykę koronawirusa mam w jednym palcu" (dosłowny cytat z jednej z tych karynek) jednak nie będę...
            • 35wcieniu Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:06
              No i nie musisz, Twój wybór. Ich też - nie robią niczego zabronionego póki co.
              • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:09
                Tylko durnych wykorzystują. Aha.
        • pyza-wedrowniczka Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:56
          Zasiłek opiekuńczy jest tylko na umowie o pracę. Moja znajoma pracuje na dzieło i jej nie przysługuje. Nie przysługuje też mężowi na etacie, bo prz4ciez ma żonę, która może się zająć dzieckiem. Co z tego że musi w tym czasie narysować 10 plakatów jako grafik. Może po nocach rysować.
          • lauren6 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:01
            > Nie przysługuje też mężowi na etacie, bo prz4ciez ma żonę, która może się zająć dzieckiem.

            Przysługuje i gdyby facet miał jaja to nawet nie powtarzałby dalej tych seksistowskich głupot, tylko złożył podanie o zasiłek na dzieci.
            • pyza-wedrowniczka Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 11:14
              Facet ma jaja i czasami bierze urlopy. Ale normalnego zwolnienia na chore dziecko nie dostał. No akurat wiem, że to nie typ, który się wymiguje od opieki
          • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:06
            Wiesz co, całe lata pracowałam intelektualnie po nocach, dokładnie tak, żeby sama z małym dzieckiem się utrzymać.
            Nie opowiadaj więc, że ktoś nie może tak zrobić przez 2 tygodnie...
            • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:19
              Ale dlaczego ma pracowac po nocach, to jest niekorzystne dla ukladu immulogicznego, potem wyjdzie po chleb i mleko i zlapie wirusa a potem smierc
              • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:30
                To ja już dawno powinnam nie żyć, nie przesadzajmy, że wszyscy tak się wysypiają dzień w dzień od 21, godzinkę po tym jak dzieci zasnęły, nie oglądają filmów wieczorem, nie chodzą nigdy po znajomych, na imprezy, koncerty itp.
                • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:51
                  lily_evans11 napisała:

                  > To ja już dawno powinnam nie żyć, nie przesadzajmy, że wszyscy tak się wysypiaj
                  > ą dzień w dzień od 21, godzinkę po tym jak dzieci zasnęły, nie oglądają filmów
                  > wieczorem, nie chodzą nigdy po znajomych, na imprezy, koncerty itp.
                  >

                  Oczywiscie ze nie wszyscy ale pracujac w nocy spia w dzien, wychodzac w tygodniu wracaja raczej przed polnoca zeby jednak miec troche snu oraz takie wyjscia sa okazjonalne, praca nie jest.
            • 35wcieniu Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:19
              Oczywiście, każdy może pracować intelektualnie po nocach.
              Naprawdę Wam już peron odjeżdża.
              • cosmetic.wipes Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 12:55
                35wcieniu napisał(a):

                > Oczywiście, każdy może pracować intelektualnie po nocach.
                > Naprawdę Wam już peron odjeżdża.

                Bardzo im odjeżdża. Już widzę te rzesze ekspedientek, pracowników stacji benzynowych, wodociągów i zakładów energetycznych, a przede wszystkim lekarzy i pielęgniarek pracujące intelektualnie po nocach. W swoim domowym fotelu, dodajmy.
                >
                • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 13:18
                  Była mowa tylko o pani, która pracuje w domu (chyba jest grafikiem) i ubolewała nad tym, że będzie miała w dzień pod opieką dziecko. Tak że już nie pier...cie ludzie!
                  Otóż osoby pracujące zdalnie są w większości w stanie sobie poradzić z opieką nad własnymi dziećmi i pracą przez 2 tygodnie. Nie muszą podrzucać tych dzieci randomowym dzierlatkom ogłaszającym się na FB, które zwietrzyły okazję do zarobienia na lewo.
                  • sumire Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 13:24
                    Ale wiesz, nie każdy pracujący z domu może pracować w dowolnych godzinach. To niewątpliwie jest ułatwienie, ale nie oznacza z automatu, że w dzień możesz bawić dziecko albo czytać książki, a robotę możesz zrobić po 22.
                  • kokomaroko Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 13:25
                    > Otóż osoby pracujące zdalnie są w większości w stanie sobie poradzić z opieką nad własnymi dziećmi i pracą przez 2 tygodnie.

                    Haha. Widziałaś kiedyś na oczy pracę wymagającą skupienia przy jednoczesnej opiece nad dzieckiem mającym sto pytań na minutę?

                    > Nie muszą podrzucać tych dzieci randomowym dzierlatkom ogłaszającym się na FB, które zwietrzyły okazję do zarobienia na lewo.

                    Ale czy jest jakiś zakaz "zgromadzeń" po parę zdrowych osób na kupie w jednym domu?

                    Kwarantanna dotyczy przecież osób zarażonych albo w grupie ryzyka, czyli potencjalnie zarażonych, ale jeszcze nie wykazujących objawów.

                    Nie ma wymagań zamknięcia się w domu na cztery spusty. Możesz z dzieckiem wyjść na dwór (co jest zresztą zalecane!), na plac zabaw, do sklepu też możesz pójść. Osobom poddanym kwarantannie też ktoś żywność kupuje, więc do sklepu ktoś chodzi.

                    Popadasz w jakąś paranoidalną histerię. Zdrowym osobom wciąż wolno się z innymi spotykać; ważne jest by unikać większych zgromadzeń, na przykład w szkole.
            • kokomaroko Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:22
              > Wiesz co, całe lata pracowałam intelektualnie po nocach, dokładnie tak, żeby sama z małym dzieckiem się utrzymać.
              Nie opowiadaj więc, że ktoś nie może tak zrobić przez 2 tygodnie...

              Jej, ale ty jesteś głupiutka.
              Przez dwa tygodnie po nocach pracowali też Ci młodzi lekarze w Wuhan, a potem na koronawirusa zeszli.
              Absolutnie najdurniejszą rzeczą, jaką możesz w sytuacji pandemii zrobić, to zajechać zdrowy silny organizm zarwanymi nocami i sobie zniszczyć odporność.
              Kandydatka na nagrodę darwina normalnie.
              • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:28
                Serio, posiedzenie trochę nad czymś to zniszczenie odporności? A już oglądanie netflixa do 1 w nocy to na przykład nie?
                W takim rytmie pracuję od lat, jak wielu ludzi w wolnych zawodach. Często kończę zlecenia późnym wieczorem lub siadam od 4 rano. Dzięki temu mam czas dla swojej rodziny i na wiele innych rzeczy.
                • 35wcieniu Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:42
                  I tyle by było w temacie Twojej "profilaktyki". Oburzasz się na wychodzenie z domu i pilnowanie dzieci, ale już zalecenia żeby o siebie dbać, wysypiać się, odpoczywać - masz gdzieś, co tam, można spać 3 godziny na dobę i spoko.
                  Również: Twój wybór. Tylko że NICZYM się nie różnisz od tych, które tu obsmarowujesz, i Ty i one mają do tego stosunek lekki i nieradykalny big_grin
                • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:55
                  lily_evans11 napisała:

                  > Serio, posiedzenie trochę nad czymś to zniszczenie odporności?

                  Troche? Zalezy od pracy, ja pracuje 7.5h wiec to musialabym posiedziec jednak wiecej niz troche ale ja zdalnie pracowac nie moge. Moj partner moglby ale musialby pracowac 8h bite, to jednak nie jest troche.

                  A już oglądanie
                  > netflixa do 1 w nocy to na przykład nie?

                  To jest wybor, ja nie ogladam niczego do 1 rano. Zasypiam najpozniej ok polnocy (sporadycznie) a zaczywaj miedzy 21-23.

                  > W takim rytmie pracuję od lat, jak wielu ludzi w wolnych zawodach. Często kończ
                  > ę zlecenia późnym wieczorem lub siadam od 4 rano. Dzięki temu mam czas dla swoj
                  > ej rodziny i na wiele innych rzeczy.
                  >
                  Ale twoje dziecko jest w szkole, gdybys miala pracowac 8h w nocy a rano zajmowac sie dzieckiem/cmi plus ogarnac cala reszte to dlugo bys nie pociagnela no organizm moze przetrwac kilka dni ale nie tygodni.
                  • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:13
                    Zajmowałam się tak dzieckiem od 2 do 5 roku życia, kiedy musiało zacząć chodzić regularnie na przygotowanie 5latka do placówki... Pracowałam najwięcej, kiedy spało, potem szczęśliwie spałam z nim jak najdłużej.
                    No i wreszcie praca twórcza niekoniecznie oznacza bite 8 godzin.
                    • ritual2019 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:21
                      lily_evans11 napisała:

                      > Zajmowałam się tak dzieckiem od 2 do 5 roku życia, kiedy musiało zacząć chodzić
                      > regularnie na przygotowanie 5latka do placówki... Pracowałam najwięcej, kiedy
                      > spało, potem szczęśliwie spałam z nim jak najdłużej.
                      > No i wreszcie praca twórcza niekoniecznie oznacza bite 8 godzin.
                      >

                      Czyli nie pracowalas calymi nocami a w ciagu dnia zajmowalas sie dziecmi bo twoj organizm 3h snu na dobe dlugo by nie wytrzymal. Nie kazdy ma prace tworcza jak to okreslasz, sa ludzie ktorzy pracuja umyslowo po 8h dziennie albo wiecej i jest to obciazajaca praca.
                      • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 13:20
                        Podany był przykład pracy twórczej - projektowanie plakatów.
                        I tylko do tego przykładu się odniosłam.
                        Są prace, w których liczy się efekt i wykonanie w sposób zgodny z regułami sztuki, a nie zajmowanie się pracą przez bite 8 godzin. I tacy ludzie naprawdę są w stanie ogarnąć swoje dzieci przez 2 tygodnie, nie muszą podrzucać ich całkowicie przypadkowym osobom, których kwalifikacje i referencje są więcej niż wątpliwe.
            • mia_mia Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:06
              Jasne, wszyscy będą po nocach intelektualnie pracować, a szambo się samo wybierze, śmieci wywiozą i wszystkie sklepy bez kas samoobsługowych zostaną zamknięte.
              Świeczki i wodę zgromadziłaś, bo jak tam pójdą na urlop to mogą wam się przydać.
          • zosia_1 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 10:35
            Może po nocach rysować a co za bardzo się zmęczy jak przez 2 tygodnie w nocy porobi?, to niech spi w dzień
            • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 13:21
              Może przez moment. Tłumaczyłam często w nocy. Spałam z dzieckiem w dzień, kiedy ono spało.
              Żyję i mam się dobrze.
    • mama-ola Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:24
      W jakiejś kafejce właścicielka zaproponowała, że zrobi półkolonie dla dzieci. Wczoraj w Faktach o tym było. Wyczuła interes, więc chciała zarobić. Ale się wycofała.
    • hanusinamama Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 08:33
      MOja szwagierka tak kombinuje. Moe pracować zdalnie z domu ale ona teraz jest na etapie awansowania i wolałaby jednak sie pokazać w pracy...rece mi opadły. Ojiec dziecka na szczescie pracuje z domu.
      • jak_matrioszka Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 16:43
        Szwagier od wioski? smile Czy to brat ma wioske?

        Ja półkolonii nie bede urzadzać, ale mam znajomych z dwójka dzieci, z rodzina daleko i pracuja oboje w szpitalu. Już napisaliśmy do nich, że w razie co, to moga nam swoja dwójke podrzucić. Licze sie też z ewentualna pomoca sasiedzka i znajomemu z grupy ryzyka.
    • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:23
      Update: właśnie zobaczyłam, że jednak administratorzy tych grup pousuwali takie ogłoszenia.
      Jest więc nadzieja na trochę rozsądku w ludziach...
    • mikams75 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 09:45
      popyt budzi podaz....
    • paniusia.aniusia Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 11:28
      Sytuacja z drugiej strony: opiekunka napisała na fejsie,ze rodzina jej powiedziała ,ze ma nie przychodzić przez 2 tygodnie a płacić nie zamierzają (praca całodniowa) . Wiec się nie dziwie ze niektóre panie szukają źródła jakiegokolwiek dochodu.
      • kokomaroko Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 11:42
        A weź teraz kilkunastoosobową firemkę IT (dla przykładu IT; niech se będzie to cokolwiek "niekluczowego") obsługującą większą kilkusetosobową firmę.

        Firemka IT wysyła wszystkich pracowników na dwutygodniowy urlop zgodnie z zaleceniami, by się izolować. Z powodów bezpieczeństwa/ szyfrowania danych czy tam czegoś nie ma opcji pracy z domu, a już na pewno nie pełnowymiarowo.

        Co robi duża firma?
        Rezygnuje z usługi na całe dwa tygodnie, płaci firemce IT za brak obsługi przez zakontraktowane dwa tygodnie, przy czym wysyła własnych kilkuset pracowników na dwutygodniowy urlop, bo bez IT i tak za dużo nie popracują? I kto płaci za urlop tymże kilkuset pracownikom? Czy dużą firmę stać na to?
        A jak nie zapłaci, to z czego ci pracownicy opłacą własne rachunki?

        Czy też duża firma odmawia zapłaty firemce IT za niewykonaną usługę i podpisuje nowy kontrakt z nowym usługodawcą?
        Kto zapłaci pracownikom małej firemki IT, która właśnie straciła główny kontrakt i bez niego pewnie długo nie pociągnie?
        Z czego zapłacą rachunki pracownicy, którzy nie dostali pensji?

        A może państwo pokryje zapłaci pensje większości nie idących przez dwa tygodnie do pracy pracowników?
        A może państwo i banki pokryją niespłacone kredyty, anulują odsetki i anulują niespłacone rachunki za wodę, prąd i gaz?
        i jeszcze wysupła pieniądze na dodatkowe obsługi szpitala, respiratory i testy dla wszystkich obywateli? Tylko kto wyprodukuje te wszystkie testy, skoro pół świata na urlopie? ...

        Jakie to wszystko proste w teorii dla ludzi pracujących po kilka godzin twórczo po nocach, nieskażonych odpowiedzialnością za cokolwiek większego niż czubek własnego domostwa.



        • zosia_1 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 12:36
          najbardziej proste to dla tych albo z oszczędnościami, albo niepracującymi
          • joanna05 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 12:51
            Odpowiedzialność przede wszystkim. Właśnie zamykam firmę od jutra, pracownicy zostana w domach. Najważniejsze, żeby spowolnić rozpowszechnianie zarazy. Może się uda nie zbankrutować.
    • lauren6 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 13:09
      Teraz i ja się wpieniłam.

      Moje dziecko chodzi na treningi w szkole. Szkoła zamknięta, treningi odwołane. Trudno, zdarza się. Nie mam problemu z tym by płacić firmie organizującej treningi za te kilka tygodni przestojowego.

      Właśnie dostałam maila od trenera: hurra, udało im się wynająć salę w innej szkole, wszystkie treningi zostają tam przeniesione. Jezu, co za bezmyślność.
      Jestem na tyle wkurzona, że rozważam rozwiązanie z nimi umowy.
      • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 13:23
        Bezmyślność to mało powiedziane.
        Wszystkie zajęcia dodatkowe grupowe zresztą miały być zawieszone.
      • jak_matrioszka Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 16:45
        Który dyrektor szkoły taki madry i sale wynajał? Jego zgłosić.
    • magdzialena78 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 13:16
      Zglaszac do sanepidu
      • lily_evans11 Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 13:24
        Ludzie strasznie hejtują takie ogłoszenia i albo administratorzy to usuwają, albo panny same zrezygnowały z takiej reklamy, z tego, co widzę.
    • sylwiam_m Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 15:38
      - Każda osoba pracująca na dowolnej umowie cywilnoprawnej ma prawo do świadczenia opiekuńczego, które - Każda osoba pracująca na dowolnej umowie cywilnoprawnej ma prawo do świadczenia opiekuńczego, które wypłacamy rodzicom dzieci, które nie chodzą teraz do szkoły - wyjaśnia Emilewicz.

      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-pandemia-koronawirusa-rosnie-liczba-zakazonych-w-polsce-na-z,nId,4377251#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    • trut_u Re: Naprawdę się wpieniłam - niańki 12.03.20, 17:20
      W sytuacji idealnej to nie powinno mieć miejsca. Ale sytuacja nie jest idealna. Płatne zasiłki są tylko dla etatowców. U nas jedna osoba została bez możliwości pracy z dnia na dzień, za to z koniecznością opłacenia ZUSu i z opłatami za prywatny żłobek, do którego dziecko nie chodzi... Dwa tygodnie przetrwamy, ale jak to się będzie przedłużać, to nie wiem, jakich rozwiązań się chwycimy, serio. Poza tym ludzie mają rozne zobowiazania, nie tylko zawodowe - myślę przede wszystkim o opiece nad seniorami. To też trzeba ogarnąć, często nagle we własnym zakresie, chociaż przed epidemią było inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka