Dodaj do ulubionych

Ostatnie Święta

02.04.20, 12:12
Wiecie co mam dylemat. Nie będę na forum opisywać stanu zdrowia moich rodziców. Napisze tylko, że są samodzielni w sensie że wyjdą do sklepu, lekarza ale gdyby złapali wirusa byłby to dla nich wyrok śmierci. I teraz mam zagadkę - odwiedzic ich mimo wszystko czy pogodzić się z faktem, zł mogę ich już nie zobaczy . Nie mam możliwości dowożenia im leków i zakupów. Muszą ogarniać to sami - łącznie z jazdą komunikacja miejska do apteki. Pojechać na święta czy czekać na rozwój wypadków?
Obserwuj wątek
    • pasquda77 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:15
      Ja bym poczekała na rozwój, a jeśli niechcący przywieziesz im to świństwo? Współczuję sytuacji 🙁
      • niktmadry Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:19
        Wiem. Ale boje się też, że jeśli złapią to gdzieś indziej to już ich wcale nie zobaczę. Do zakaźnego mnie nie wpuszcza. Moi rodzice nie cyfrowi - rozmowy na kamerce nie ogarną.
    • aerra Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:18
      A jak im przywieziesz?
      • niktmadry Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:20
        A jak im przywieziesz?
        A jak ich już nie zobaczę?

        Szukam złotego środka między tymi pytaniami.
        • joanna_poz Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:24
          nie jestes w stanie im pomóc.
          za to niestety mozesz im zaszkodzic.

          wspołczuje, ale odpuśc sobie.
        • aerra Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:30
          No to nie zobaczysz. Wolisz mieć świadomość, że zobaczyłaś, ale sprzedałaś im wirusa, czy jednak, że nie zobaczyłaś, ale nie przyczniłaś się do ich śmierci?
          • volta2 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 16:11
            kiedyś i tak umrą, jeśli ich stan jest i tak kiepski i byłoby ryzyko że się już nie zobaczą - jechałabym, jako matka wolałabym z synem umrzeć pożegnana szybciej o te 2 m-ce niż później. helloł?
    • bergamotka77 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:31
      Mają komórki? Mozee ktoś im założy Messengera i połączą się z Tobą? To jak telefon tylko trzeba wcisnąć ikonę kamerki.
      • niktmadry Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:42
        Mają ale stare. Bez internetu.
    • kandyzowana3x Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:35
      Tak na logikę, jeśli przez 2 tygodnie zachowywalabys ścisła kwarantannę i była pewna, że nie zarazasz a jedyną obawa byłoby że to ty zarazisz rodziców to chyba można by było ich odwiedzić. Ale do świat jest już mniej niż dwa tygodnie i kwarantanna rzeczywiście musiałaby byc bardzo przestrzegana.
      • aerra Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:42
        Będzie miała pecha i wychodząc do auta nadzieje się na kogoś, kto jest nosicielem bez objawów i przywiezie tego wirusa rodzicom.
        • malia Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:45
          Jak rodzice jeżdżą komunikacją miejską, chodzą do sklepów, to akurat to, że ktoś przejdzie koło niej w drodze do auta jest jakby mało ważne.
        • anika772 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 13:37
          Jak się nadzieje? Czy ten "ktoś" rzuci się na nią i zacznie całować?
          Autorko, rodzice wychodzą poza dom, nie sądzę żeby Twoje odwiedziny miały jakkolwiek zwiększyć ryzyko.
        • nangaparbat3 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 17:00
          Podobno tak to nie działa. Trzeba z tym kimś rozmawiać w jednym pomieszczeniu przez jakiś czas.
    • kannama19 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:37
      Mam podobną sytuacje. Dużo rozmawiam z rodzicami przez telefon. Kwestia "zobaczenia" nie wydaje mi się aż tak istotna. Mam się żegnać z nimi na wszelki wypadek? A jak sobie pomyślę, że to własnie ja mogłabym ich zarazić...Rozumiem Twój argument, że i tak wychodzą. Ale wiesz co? Mój tato miał 76 lat jak zachorował na ospę. Tyle lat nikt go nie zaraził, dopiero ja, odwiedzając ich, a nie wiedząc jeszcze wtedy, że jestem chora.
    • fredzia098 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:41
      Nie rozumiem dylematu. Skoro sami jeżdżą do lekarza, apteki, sklepu i to komunikacją miejską to o czym mowa? Tam dużo prędzej złapią niż od ciebie. Ja bym prędzej pomyślała jak uziemić ich w domu i zaopatrzyć we wszystko, tak żeby NIGDZIE nie wychodzili.
      • niktmadry Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 12:52
        Jak pojadę do nich to im zakupy zrobię ale na ile im to wystarczy - tydzień? Może dwa tygodnie?
        Mąż pracuje zdalnie - u nich nie ma sieci, ja pracuję na przemian - czasem zdalnie, czasem jadę do pracy. Obecnie mam do nich 300 km w jedną stronę. Nie jestem w stanie z nimi zamieszkać. Myślałam już o tym by któreś z.moich dzieci tam wyslqc ale.... Po pierwsze brak internetu ( czyli brak możliwości odrabiania lekcji) po drugie obecnie i t ak juz sama nastolatka do sklepu nie pójdzie....
        • aerra Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 13:17
          Ale nie masz komórkowego dostępu do internetu? Co za problem dokupić pakiet?
          • niktmadry Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 13:26
            Ma potrzebuję porządne lacze, taka ma pracę. Córka i tak już zakupów nie zrobi. Nie ma 18 lat.
          • beata985 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 13:33
            Moze Taki, że w niektórych miejscach brak sieci....Tak, w Polsce są takie miejsca
        • kyrelime Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 13:37
          A gdyby załatwić jakichś wolontariuszy, sąsiadów itd, żeby im robił zakupy? Nawet odpłatnie. Wiem, że niektóre parafie organizują takie osoby do zakupów, może warto posprawdzac?
          • te_de_ka Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 14:15
            Też bym poszła w tym kierunku. Dawno temu szukałam kogoś do pomocy obłożnie chorej sąsiadce, byłam w przychodniach, żeby zdybać jakąś pielęgnkarke, w MOPS-ie, w ratuszu i nic. W końcu w ostatnim odruchu desperacji poszłam do proboszcza z pobliskiego kościoła i dosłownie na drugi dzień stawiła się gotowa do pracy od zaraz emerytowana pielęgniarka z sąsiedniego blokowiska. Kto szuka, ten znajdzie. Teraz wolontariusze działają nawet w małych pipidówkach, studenci musieli opuścić akademiki i siedzą w domach rodzinnych.
    • panna_lila Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 13:46
      Mam ten sam dylemat.
      Mam teścia, który samodzielnie załatwia sobie zakupy, więc jest ryzyko, że na tychże zakupach może coś złapać i teraz stoimy przed pytaniem, czy spotykać się z nim podczas świąt?
      Może załapać od nas ale może załapać w sklepie ale z powodu innych przyczyn to mogą być jego ostatnie święta...więc my póki co planujemy te święta spędzić razem.
      • baatexja Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 13:59
        Może jakieś sklepy z dowozem są. Może Glovo.
        • morekac Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 14:09
          Pewnie z terminami po weekendzie majowym.
    • kadfael Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 14:35
      Abstrahując od świąt. Nie możesz rodzicom załatwić pomocy jakichś wolontariuszy, którzy by im przynieśli zakupy? Taka pomoc istnieje w wielu miastach i gminach. To byłoby o wiele bezpieczniejsze.
    • kanna Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 14:35
      > Nie mam możliwości dowożenia im leków i zakupów.

      Nie rozumiem tego zdania.

      Jeśli nie możesz tego zrobić osobiście - opłać kogoś (w wersji najprostszej sklep / aptekę internetową) żeby to zrobiła za Ciebie.

      Wyjścia do aptek/sklepu (miejską? kupiłaś im maseczki? )są dla nich bardziej narażające niż krótki kontakt z Tobą. szczególnie, jeśli Ty założysz maskę i zachowacie zalecane środki ostrożności.
    • eliszka25 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 14:37
      Dylematu nie mam, bo granice zamknięte i nie pojadę na święta do Polski choć bym chciała. Obawy mam takie same jak ty. Jeżeli moi rodzice się zarażą, to mogę ich już nigdy więcej nie zobaczyć. Niestety, nic nie mogę na to poradzić.
    • agonyaunt Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 15:44
      Siedź na dupie. Gdyby nie święta, to by Cię nie ciągnęło, prawda? Lepiej poczekać i odwiedzić miesiąc później.
      I to nie jest kwestia wyłącznie ryzyka korony, jak tego się nie boisz, to pomyśl co będzie jak po drodze coś się stanie - nawet głupia stłuczka może oznaczać konieczność spotkania się z kilkoma osobami, o czymś poważniejszym wymagającym wizyty w szpitalu nawet nie mówię.

      • volta2 Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 16:14
        to wtedy zawróci, litości....nie będzie się pchać zarażona prosto ze szpitala
        • agonyaunt Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 16:33
          Sama się zlituj, jak z wypadku, to nie zawróci, bo jej tak szybko nie wypuszczą. No ludzie, przecież cały czas mówi się: nie ryzykuj. Nie tylko zarażenia, ale nie ryzykuj wylądowania w szpitalu z czymś co sobie zafundujesz chociaż nie musiałeś. Wątek obok ludzie krytykują dopuszczenie 50 osób w kościele na święta, ale jak już własne podwórko, to trzeba do mamusi. Przemnóż to przez setki tysięcy osób ze starymi rodzicami kilkaset kilometrów dalej. Po cholerę te wszystkie ograniczenia gospodarcze, jak za tydzień i tak wszyscy dostaną kociokwiku i rozwloką to świństwo po całej Polsce?

          Siedzieć na dupie, jak dobrze pójdzie, to urządzimy sobie Wielkanoc na Boże Ciało, i to w nieokrojonym składzie.
          • waleria_s Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 17:06
            Już słyszałam ok. 15 w tv, że być może będą kolejne ograniczenia przed świętami- zakaz przemieszczania się. Ja sądzę, że to jest potrzebne, ukróci dylematy jechać/nie jechać do rodziców, to raz. Dwa- okres świąt to jest zawsze więcej wypadków na drogach. Nie ma sensu teraz ryzykować, oficjalny zakaz zatrzyma ludzi, inaczej część upartych nie odpuści i pojedzie na święta rozwlekać zarazę.
    • lellapolella Re: Ostatnie Święta 02.04.20, 16:33
      Czy jesteś pewna, że MOPS u nich nie ogarnia zakupów (spożywka i leki) na prośbę seniora? Moi teściowie są w podobnej sytuacji i wcale nie wychodzą z domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka