Dodaj do ulubionych

A w mieszkaniu pode mną

12.04.20, 21:48
W najlepsze trwa impreza. Na ucho, kilkanaście osób. Jak to się ma do obecnej sytuacji? To kolejne hałasy w ostatnich dwóch tygodniach. Lokal jest wynajmowany, właściciel kompletnie nie panuje nad tym, kto tam przebywa.
Mam ochotę wezwać policję.
Obserwuj wątek
    • bominka Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 21:52
      W tej sytuacji oczywiście,że wezwalabym policję.
      • stavros2002 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:12
        Policja to przecież pisowskie kulsony big_grin

        bominka napisała:

        > W tej sytuacji oczywiście,że wezwalabym policję.
        • lilia.z.doliny Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 10:42
          Policja to przecież pisowskie kulsony big_grin


          tym bardziej trzeba wezwać
    • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 21:52
      Po prostu zadzwoń.
    • kannama19 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 21:54
      Wezwij. Przynajmniej ich spiszą i w razie co będzie można znaleźć zarażonych.
    • heca7 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 21:56
      U mnie za płotem mieszkają sąsiedzi we trójkę. Oni pod 70 i matka wiekowa jednego z nich. Dziś był spęd- obaj synowie z żonami, z 5 wnuków. I nie wiem czy aby nie ktoś jeszcze.
      • solejrolia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:09
        No, u nas podobnie po sąsiedzku wink

        Problem sąsiadów nawet nie jest w samym wieku, tylko w ich stanie zdrowia- oboje są ciężko schorowani.
        Na śniadanie przyjechali jedni goście, a potem zmiana składu.
        Cały dzień impreza.
        (to jest taka rodzina włoska, okrutnie głośna, stąd wiem dokładnie co się u nich dzieje. Jeśli np. chcę oglądać film w tv, a oni są na podwórku, to zamykam balkon, bo inaczej nie da sięuncertain zagłuszają mi wszystko. Plus psy. Dziś tylko 4. bo goście przyjechali ze swoimi pupilami. A na psy to dopiero wrzeszczą...)
        • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:55
          Moze dziadki doszli do wniosku ze teraz słuzba zdrowia juz dogorywa, wiec w kazdej chwili mogą zejsc na zawał/zator/udar (wyierz sobie co chcesz) i wolą zobaczyć dzieci i wnuki.
          • solejrolia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:43
            Może. W normalne święta bywa u nich ciszej, więc jest coś na rzeczy wink


            (albo u nas w normalne święta bywało nie aż tak cicho, jak dziś, , i aż tak nie zwracaliśmy uwagi? wink )
      • princy-mincy Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:26
        Kilka domów od mojego mieszka małżeństwo ok 65 lat.
        Dziś była u nich 6 innych dorosłych (ich dzieci z małżonkami?) i kilkoro dzieci, jedna para pakowała się do auta z wczesnym niemowlakiem sądząc po głębokim wózku i rozmiarach tego dziecka.
        Spęd rodzinny jak się patrzy.
        • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:56
          Wy tak z lornetkami, karteczka i długopisem i liczycie kto wchodzi, kto wychodzi??Pisałam juz ze ta izolacja bardzo pogorszy stan zdrowia psychicznego rodaków, a psychiatra i bez pandemii u nas lezy i kwiczy....
          • mia_mia Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 06:19
            Jeśli ktoś po miesiącu bez wizyt rodziny wariuje to i już wcześniej nadawał się do leczenia.
          • princy-mincy Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 08:58
            To do mnie?
            Nie, nie obserwuję ich, bo mam co robić. po prostu na codzień pod ich domem stoja 2 auta, mieszkają sami.
            Wczoraj akurat poszłam wyrzucic stłuczona szklankę do śmietnika a pod ich domem stały 3 inne auta, pełno ludzi na ogrodzie (widać jak na dłoni bo nie mają nic oprócz trawy i plota) a jedną rodzina od nich właśnie się pakowała do auta.
      • bigzaganiacz Re: A w mieszkaniu pode mną 14.04.20, 01:03
        od 70 i matka wiekowa jednego z nich. Dziś był spęd- obaj synowie z żonami, z 5 wnuków.


        A wiesz ze nie siedzieli w domu z dwa tygodnie wczesniej zeby miec pewnosc ze nie wykoncza tej kobiciny?
        Sie chyba za bardzo jaracie



    • lot_w_kosmos Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 21:56
      Wezwij.
      Nie rozumiem, czemu jeszcze nas o to pytasz.
    • solejrolia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 21:57
      Wezwałabym! Serio.
    • cruella_demon Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 21:58
      No to wezwij. Dżizys.
    • snajper55 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 21:58
      nisar napisała:

      > W najlepsze trwa impreza. Na ucho, kilkanaście osób. Jak to się ma do obecnej s
      > ytuacji? To kolejne hałasy w ostatnich dwóch tygodniach. Lokal jest wynajmowany
      > , właściciel kompletnie nie panuje nad tym, kto tam przebywa.
      > Mam ochotę wezwać policję.

      Dzięki takim imprezkom wirus się roznosi.

      S.
      • beneficia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:12
        > Dzięki takim imprezkom wirus się roznosi.
        >
        Selekcja naturalna to się nazywa.

      • aandzia43 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:15
        Owszem.
    • gaskama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 21:59
      Oczywiście, że bym wezwała policję. Zajęliby się czymś pożytecznym A nie ganial rowerzystów po wsiach.
    • mid.week Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:00
      Dzwoń za minute. Zgłosisz od razu zakłócanie ciszy nocnej smile
      • stavros2002 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:33
        Jaki to przepis?

        mid.week napisała:

        > Dzwoń za minute. Zgłosisz od razu zakłócanie ciszy nocnej smile
    • turzyca Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:04
      Dlaczego ochotę? Wzywaj, koniecznie. Za każdym razem gdy słyszysz odgłosy imprezy, nawet jeśli to brunch o 11. To są zdecydowanie zachowania, które powinny być zwalczane.
      • taki-sobie-nick Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:23
        Przeciągamy chorowanie na rok, dwa...?
        • andaba Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:33
          Wam wszystkim to wirus nie jest do niczego potrzebny, chore już jesteście.
          • taki-sobie-nick Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:37
            Ale jakim "wam", bo ja jestem jedna?
            • andaba Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:40
              Przeprasza, że się podpięłam pod ciebie, to było do tych od dzwonienia na policję, bo sąsiad ma gości.

              • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:43
                Ale dlaczego?
                Jeżeli kto mi hałasuje zawsze dzwonię i jestem zadowolona z reakcji.
                • andaba Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:46
                  A to tylko o hałasowanie chodzi? No to sorry, choć przed 22 to sobie można hałasować do woli.
                  • stavros2002 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:49
                    Jaki przepis mówi o 22?
                    • andaba Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:55
                      Kodeks wykroczeń.

                      Odgłosy biesiadowania, o ile nie są połączone z awanturą, w ciągu dnia są całkowicie dopuszczalne. Podobnie jak używanie wiertarki, puszczanie muzyki, czy jakiekolwiek "normalne" odgłosy. Zapytaj strży miejskiej lub policji, czy przyjadą, bo sąsiedzi się śmieją...
                      • stavros2002 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:57
                        Ale 22?
                      • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:58
                        bezprawnik.pl/remont-mieszkania-halasy/
                  • marta.graca Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:50
                    Nie można.
                  • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:51
                    Nie masz racji. Każdy hałas utrudniający mi życie mogę zgłosić niezależnie od pory.
                    • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:57
                      Sie wyprowadz w dzicz...
                      • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:59
                        Daruj sobie. Mieszkam gdzie mieszkam i mam swoje prawa. Twoje rady mam w nosie.
                        • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:17
                          Z tego co czytałam to o kazdej porze dnia jakikolwiek hałas generuje u ciebie telefon a polcije. Oj znan musisz byc w okolicy ( i na komendzie "Krystna znowu dzowni, ze saiad za głosno się zaciąga e-papierosem pod blokiem").
                          • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:20
                            Źle zrozumiałaś.
                            • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:37
                              Pisąłaś ze o kazdej porze dnia jak ktoś ci hałasuje to dzwonisz na policje...
                              • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:40
                                I nadal nie rozumiesz.
                                Podpowiem: jest hałas i hałas.
                    • andaba Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:59
                      I sąsiedzi rechoczący z dowcipów wujka tak ci życie uprzykrzają?
                      Mówię - zapytaj policję.
                      To, co tobie przeszkada niekoniecznie mieści się pod pojęciem zakłócanie spokoju. Poza ciszą nocną, bo to inna sprawa.
                      • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:01
                        Jeżeli uprzykrzają to tak. Niektórzy potrafią paskudnie rechotać.
                        • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:17
                          W bajkach dla dzieci Panie ktore nie lubią śmiechu to zazwyczaj na miotłach latają.
                      • stavros2002 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:13
                        Co to jest cisza nocna i jaki przepis mówi że od 22?
              • bananananas Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:58
                andaba napisała:

                > Przeprasza, że się podpięłam pod ciebie, to było do tych od dzwonienia na polic
                > ję, bo sąsiad ma gości.
                >
                To jest fascynujące (no chyba, że wszyscy piszący w tym tonie to trolle), że zdając sobie sprawę, że wybór sposobu walki z epidemią jest przesądzony, można torpedować działania prowadzące do ograniczenia transmisji wirusa. Czyli przedłużać sobie samemu czas obowiązywania uciążliwych ograniczeń i np. ryzyka płacenia bardzo wysokich kar pieniężnych.
                Zupełnie niezrozumiała postawa, nawet jeśli się nie ma żadnych krewnych lub przyjaciół z grup ryzyka, a sytuacja finansowa takiej osoby jest absolutnie impregnowana na kryzys gospodarczy...
                • andaba Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:01
                  Wolnoć Tomku w swoim domku. Gówno to kogo obchodzi ile osób jest pod moim dachem.

                  Są jakieś limity?
                  • stavros2002 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:17
                    Racja.
                  • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:18
                    Ona sie czuje jak Superman ratujacy świat a ty jej tak psujesz całą wizje...
                  • turzyca Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:23
                    >Są jakieś limity?

                    Jest zakaz zgromadzeń powyżej pięciu osób, za wyjątkiem najbliższej rodziny. Czyli owszem, możesz zwieźć rodziców, dziadków, szwagrów, ale już za spotkanie w gronie przyjaciół możesz dostać mandat.
                    • andaba Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:28
                      Czyli jeżeli to były dzieci i wnuki, to mogą naskoczyć. Podobnie jak siostra ze szwagrem.
                      Albo trzy przyjaciółki.
                    • stavros2002 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:30
                      Zgromadzeń w miejscach publicznych.

                      Od kiedy władza ma prawo naruszać prywatność domu?
                      • andaba Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:33
                        No właśnie. Jakim prawem ktoś wejdzie mi do domu i będzie liczył? Zakładajac, że nie naruszamy niczyjego spokoju?
                        • taki-sobie-nick Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:38
                          czyżby wirus?
                        • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:38
                          Zadnym.
                      • turzyca Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 00:02
                        >Zgromadzeń w miejscach publicznych.

                        A skąd Ci się miejsca publiczne wzięły?
                        www.gov.pl/web/koronawirus/aktualne-zasady-i-ograniczenia

                        9. ZAKAZ ZGROMADZEŃ I IMPREZ
                        Ograniczenie dotyczy: organizowania zgromadzeń, spotkań, imprez czy zebrań.

                        Na czym polega? Obowiązuje zakaz wszelkich zgromadzeń, spotkań, imprez czy zebrań powyżej 2 osób. Obostrzenie to nie dotyczy spotkań z najbliższymi.

                        Wyłączone są: zakłady pracy.


                        >Od kiedy władza ma prawo naruszać prywatność domu?

                        Gdy ma uzasadnione podejrzenie, że w tym domu łamane jest prawo.
                        • stavros2002 Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 00:04
                          Hahahahaha....
                          • taniarada Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 00:21
                            stavros2002 napisał:

                            > Hahahahaha....
                            >
                            Jakiś ty głupi jesteś czlowieku .I do tego troll.A kysz.
                        • eliszka25 Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 05:59
                          Obostrzenie nie dotyczy spotkań z najbliższymi, a dla niektórych najbliżsi, to więcej niż jedna osoba. Jak zjedziemy wszyscy do moich rodziców, to jest nas 26 osób i są to tylko dzieci i wnuki z małżonkami oraz dwie prawnuczki. Nie każdy ma tylko jedno dziecko i kilkanaście osób, to jak najbardziej może być najbliższa rodzina.

                          Nie, my nie zrobiliśmy zjazdu rodzinnego. Moi rodzice świętowali z rodziną mojego brata, z którym mieszkają w jednym domu.
                          • bananananas Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 08:35
                            eliszka25 napisała:

                            > Obostrzenie nie dotyczy spotkań z najbliższymi,
                            >
                            > Nie, my nie zrobiliśmy zjazdu rodzinnego. Moi rodzice świętowali z rodziną moj
                            > ego brata, z którym mieszkają w jednym domu.

                            Na własne uszy słyszałam, że usprawiedliwiony cel przemieszczania się ma student rwacający do domu rodzinnego, a inne osoby nie. A policja nakładała mandaty i wnioskowała o kary administracyjne na spacerujących po tym, jak na własne uszy słyszeliśmy ministra zdrowia, że spacery to aktywność niezbędna...

                            "Najbliższa rodzina" to rodzina zamieszkująca razem, tylko to jest pewne, reszta to domena interpretacyjna policji. Jeśli ktoś nie boi się rozprzestrzeniania wirusa i ma wolne 12 000 do umieszczenia w skarbie państwa na 6-8 lat, to niech odwiedza.
                            • eliszka25 Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 11:26
                              A ten student, to niby skąd wraca do domu, skoro od tygodni zajęć na uczelniach nie ma?

                              To jest chore, że wszystko zależy od humoru i widzimisię szeregowego policjanta, ale nawet policjant nie ma prawa tak po prostu wejść sobie do prywatnego mieszkania czy domu. My nie chcieliśmy ryzykować przede wszystkim zarażenia rodziców.
                              • andaba Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 13:48
                                Przede wszystkim - taki policjant szlajający sie nie wiadomo gdzie stanowi znacznie większe zagrożenie epidemiologiczne, niż siostra z mężem i dziecmi, którzy wyszli z własnego domu, wsiedli do własnego auta i przyjechali do naszego domu.

                                Dlatego nie wpuściłabym policjanta, bo się boję wirusa smile
    • bywalec.hoteli Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:45
      Może Wielkanoc świętują?
      • bywalec.hoteli Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:48
        I skąd wiesz ze kilkanaście osób?
    • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 22:52
      Donies, koniecznie donieś. U nas jak widać z powodu braku mozliwosci uprawiania innych sportów niż domowy fitness z Chodakowską Polacy bedą teraz śledzić sąsiadów i donosić, naiwnie myślać ze ratują świat.
      • turzyca Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:24
        >U nas jak widać z powodu braku mozliwosci uprawiania innych sportów niż domowy fitness z Chodakowską Polacy bedą teraz śledzić sąsiadów i donosić, naiwnie myślać ze ratują świat.

        Gdzie indziej jest to objawem praworządności, odpowiedzialności społecznej, troski o najsłabszych, których wirus może zabić.
        • stavros2002 Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:32
          WRON-a lubi to big_grin
        • hanusinamama Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:38
          Tak sobie tłumacz.
          • turzyca Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 00:11
            Policję do sąsiadów nieprzestrzegających zasad przeciwdziałania epidemii wzywają obecnie ludzie w praktycznie każdym europejskim kraju.
    • taki-sobie-nick A w mieszkaniu pode mną - Nastolatek 176 cm :-P 12.04.20, 22:57
      Nie wytrzymałam.
    • woman_in_love Re: A w mieszkaniu pode mną 12.04.20, 23:06
      1) Dzwoń na policję i się nie bój.
      2) Dzwoń do właściciela.
      3) A we wtorek dzwoń do wspólnoty z prośbą by zadzwonili do właściciela, że od 2 tygodni są ciągle imprezy i żeby coś z tym zrobił.
    • beata985 Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 06:06
      nisar napisała:

      > W najlepsze trwa impreza. Na ucho, kilkanaście osób. Jak to się ma do obecnej
      > Mam ochotę wezwać policję.
      >
      >

      Myślę że będą zadowoleni

      radiokolor.pl/wiadomosci/n/6088/kontrole-mieszkan-w-wielkanoc-policja-jesli-bedzie-zgloszenie-to-jak-najbardziej
    • teraz.banderas Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 08:58
      Wezwij policję u wolnościowych ematek? Z powodu tego, że ludzie się zebrali w prywatnym mieszkaniu? Już mnie nie dziwi, że PiS tak łatwo wziął kraj za mordę.
      • turzyca Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 09:46
        >Wezwij policję u wolnościowych ematek? Z powodu tego, że ludzie się zebrali w prywatnym mieszkaniu? Już mnie nie dziwi, że PiS tak łatwo wziął kraj za mordę

        Serio? To imieniny Grzegorza Woźniaka byłyby ok, gdyby robił je w domu?
        • teraz.banderas Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 10:16
          Okl, jeśli halasuja, to się nie dziwie, że to irytuje. Ale donos na ludzi, bo się spotkali w czyimś mieszkaniu? A przeciez panprezes zabronił. Jeśli zobaczycie spacerowicza w lesie, to też zadzwonicie na policje? A złożylyście donos na Jarka i jego switę swietujacych i to publicznie 10 kwietnia?
          • m_incubo Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 10:25
            Już ustalono, że oni byli w pracy 🙃
          • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 10:40
            Juz posel Szlapka to zrobił.
            • nickbezznaczenia Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 10:42
              Szłapka
          • turzyca Re: A w mieszkaniu pode mną 14.04.20, 00:25
            >Ale donos na ludzi, bo się spotkali w czyimś mieszkaniu? A przeciez panprezes zabronił. Jeśli zobaczycie spacerowicza w lesie, to też zadzwonicie na policje?

            Irytuje mnie niesamowicie, że po raz kolejny państwo polskie tworzy przepisy bez sensu i trzeba polegać na własnym zdrowym rozsądku. A ze zdrowym rozsądkiem jest tak, że nikt nie narzeka na jego niedobór, choć ewidentnie jest to towar racjonowany.
            Dlatego doceniam jasne, spójne przepisy, w miejscu w którym mieszkam. Mamy zachowywać dystans fizyczny, ale poza tym możemy względnie normalnie żyć i policja się nie czepia, jak widzi przestrzeganie tej podstawowej zasady. I ludzie wspinają się na wyżyny inwencji twórczej.

            W sąsiedniej kamienicy wczoraj sąsiedzi z parteru mieli odwiedziny, wpadli jacyś ich przyjaciele i weszli przez ogródek na balkon. Grali w kalambury używając drzwi balkonowych jako tablicy do mazaków suchościeralnych. Obśmiali się jak norki, przynajmniej ci przyjaciele, którzy stali na bakonie, więc zakładam, że sąsiedzi w środku też. Okna i drzwi mieli zamknięte, kontaktu fizycznego nie było, ryzyka zarażenia też nie. I nikt policji nie wzywał, mimo że ewidentnie ludzie się spotkali.

            Z rozbawieniem obserwowałam też ostatnio jak w tradycyjnym miejscu spotkań młodzieży, młodzież rozwiązała problem dystansu fizycznego: przynieśli takie składane foteliki kempingowe, część usiadła na ławkach, część na tych fotelikach, wypili razem piwko, pogadali i poszli, zachowując przez cały czas co najmniej 2 metry odstępu. A normalnie siedzą na tych ławkach gęsto jak gawrony. Policja ich widziała, popatrzyła, że zachowują dystans i pojechała dalej.

            Porównaj to z interwencją policji przy smażalni ryb. I część osób tamtą interwencję wspierała! Mimo że zasadniczo nie było przesłanek, żeby zakładać, że oni się wzajemnie zarażają.

            Dlatego nie, ja nie będę dzwonić w sprawie pojedynczego spacerującego czy w sprawie grupy nastolatków siedzących w regulaminowych odstępach. Trzymasz dystans, jest ok. Ale jeśli nie trzymasz, jeśli spotykasz się czy to w lesie na grillu, czy to u babci za stołem, to narażasz nas wszystkich i powodujesz, że nasze wysiłki są psu na budę.
            A ja mam za sąsiada dziecko podstawówkowe, które uczy się grać na tubie. Normalnie nie ćwiczy w domu, ale teraz nie ma wyboru, więc ćwiczy. My się więc zbiorowo w budynku bardzo poświęcamy, żeby zmniejszyć rozprzestrzenianie wirusa.
    • pani-nick Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 10:46
      Może to impreza skype? wink
    • madami Re: A w mieszkaniu pode mną 13.04.20, 10:48
      wezwij
    • briar_rose Re: A w mieszkaniu pode mną 14.04.20, 00:33
      Co się dziwić? Skoro władza lekceważy obostrzenia i sama urządza publiczne zbiegowiska, to nic dziwnego, że ludziom puściły nerwy i robią na przekór. Chociaż przykre to bardzo i naraża nas wszystkich sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka