kira02
17.04.20, 14:14
Siedzę sobie w izolacji i na macierzyńskim i tak się zastanawiam nad robotem kuchennym. W domu mam maszynkę do miesa z szatkownica (uzywam 3-4 razy do roku) i blender (uzywam znacznie częściej, ale wielu rzeczy nie daje rady zmiksowac ze względu na małą moc). Najbardziej by mi zależało na możliwości krojenia warzyw w kostkę. Szukalam roznych urządzeń, te sensowne (o duzej mocy, z przystawka do krojenia warzyw) zaczynają się od 1000 zl. Jest sens tyle inwestowac? Prawie wszystko w kuchni robimy ręcznie, ale tez nie zabieram sie za bardzo za ciasta drozdzowe, ucierane czy chleb, bo nie dam rady porzadnie wyrobic ciasta (taka kwadratura koła). Generalnie zastanawiam się, czy robot kuchenny w mojej sytuacji nie bedzie zalegal na półce? Macie? Używacie? Rzeczywiście ulatwia Wam pracę, czy nie chce się Wam go codziennie wyciagac i uzywacie od wielkiego dzwonu?