Dodaj do ulubionych

Pandemia a Wasze nerwice i depresje

23.04.20, 23:24
I jak tam się mają Wasze nerwice i depresje w okresie pandemii koronawirusa? Moja (NN) bardzo dobrze, tj. praktycznie nie ma problemu. Nie odczułem pogorszenia ani zwiększenia lęku. Nie poddaję się powszechnej panice w durnych mediach i Internecie.
Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej.
Obserwuj wątek
    • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 01:25
      Sądzę też, że najlepiej się odizolować od mediów na jakiś czas i ich ciągłego epatowania tym wirusem. Nie sprawdzać ciągle statystyk zakażeń. Wirusy były, są i będą, ten zapewne nie jest gorszy od innych. Wpływ mamy na sytuację izolując się, nosząc maseczki, ale i ćwicząc, dobrze odżywiajac się, pijąc dużo wody i wysypiając się. Na pewno zamartwianie się nie pomoże sytuacji.
      • pani-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 07:47
        Cóż - znam swój organizm i wiem, ze jedzie teraz na trybie „przetrwanie” czyli innymi słowy „jestem dzielna, wszystko będzie dobrze” na zmianę z „rozśmiesze wszystkich, żeby było wesoło i żeby nikt nie myślał o pandemii”.
        Z miesiąc, dwa po tym syfie, w miarę normowania się sytuacji dookoła zacznę mieć napady paniki, ataki duszności, omdlenia i takie tam.
        Na szczęście już wiem jak sobie z tym poradzić.
        • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 19:45
          zastanawiające co piszesz - że teraz dobrze, a że potem wyskoczy nerw. Mam nadzieję, że tak u mnie nie będzie.
          • pani-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 09:28
            Zawsze tak mam. Zreszta koleżanka niżej tez ma podobnie. Sporo ludzi tak ma, tylko sobie z tego sprawy nie zdaje.
            • pani-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 09:29
              Koleżanka Jdylag75
        • lily_evans11 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 07:02
          Może pozwól sobie na bycie mniej dzielną czasami.
          BTW ta pandemia nawet nie spełnia wcześniejszych kryteriów pandemii, tak że ten... Trochę dystansu nam trzeba. Gdyby w czasie epidemii grypy pisano o każdym zarażonym i zmarłych, o tych nieszczęsnym lekarzach, którzy np umarli w czasie dyzuru na grypę, gdyby wykonywano mnóstwo testów i podawano do publicznej wiadomości, tez być panikowala.
          • triss_merigold6 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 17:30
            BTW ta pandemia nawet nie spełnia wcześniejszych kryteriów pandemii, tak że ten... Trochę dystansu nam trzeba.

            Ty piszesz o dystansie? Czyżby ryzyko utraty zleceniodawców i dochodów podziałało otrzeźwiająco?
    • lukrecja46 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 07:35
      Mam bardzo dobrze dobrane leki więc do pandemii podchodzę spokojnie. Nie dopuszczam do siebie czarnych myśli, nie martwię się na zapas, śpię tak jak zawsze czyli jak zarżnięta. Wysypiam się, oglądam programy o zwierzętach, dużo czytam i staram się żyć jak do tej pory.
      • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 19:55
        Trzymaj się, Maruśka!
        • lukrecja46 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 20:03
          👍👍
    • fornita111 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 09:03
      Myslalam, ze bede musiala wrocic do antydeptesantow z okazji korony, ale nie. Ale jeszcze roznie to moze byc. Poki co jest ok.
      • jdylag75 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 09:20
        Nie wiem jak Ty reagujesz, ale ja zwykle świetnie się trzymam w stresie, niestety po ustąpieniu czynnika zaczyna mi zdrowie szwankować, fizycznie tez zwykle słabo - organizm się mobilizuje a potem odbiera z nawiązką na każdym polu.
        • fornita111 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 09:33
          Ja mam inaczej, najpierw reaguje zle, bardzo zle- strach i stres powoduja u mnie napady zlosci, nie moge jesc, spac, jestem agresywnym zombie. Potem sie "przyzwyczajam" i jak juz dojde do siebie po takim zalamaniu, to wiem, ze znow jestem na prostej. Tylko, ze teraz moga sie pojawiac co chwile kolejne nowe powody do zalaman... ale tego w tym watku nie nalezy omawiac wink
          • jdylag75 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 10:26
            A tak, najpierw mam bunt i ogólny nerw.
            Teraz się zorganizowałam i przedsięwziełam od razu środki zaradcze (dużo ruchu i rozrywki na miarę możliwości, minimalizacja powodów do wku...wu) tak, by spłaszczyć reakcje, aż ciekawa jestem co będzie za kilka tygodni.
    • potworia116 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 20:07
      Kontynuuję terapię on-line. Panuję nad bestią.
      • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 22:41
        Z psychoterapeutą się na Skypie spotykasz?
        Ja na szczęście zakończyłem terapię rok temu.
        • bominka Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 22:53
          Moja nerwica w ogóle się nie uaktywnia. I chwała Bogu. Sama się dziwię, zachowuje nadzwyczaj rozsądek, zero paniki.
        • potworia116 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 09:58
          Nie na skypie, ale tak.
    • taki-sobie-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 23:00
      Ty podobno jesteś już zdrowy jak rybka i nic ci nie jest? Sam pisałeś.
      • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 00:07
        Czeka mnie jeszcze zejście z leku
        • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 00:07
          a u Ciebie jak?
          • taki-sobie-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 00:21
            Widzisz, gdybym chciała, tobym napisała.
        • taki-sobie-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 00:19
          To w ogóle nie ma o czym gadać.

        • taki-sobie-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 00:20
          Ale w tym celu nie musisz oznajmiać, że nie masz lęków, skoro i tak ich nie masz.
          • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 12:38
            Jak zwykle krytykujesz jak ktos ma dobre wieści w temacie. Twoje zaburzenie nie jest jedynym problemem jaki ludzie mają.
            • taki-sobie-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 19:09
              Nie jest, ale moja oficjalna historia choroby liczy sobie 25 lat.

              Dlatego osoba, która chorowała parę miesięcy, a potem bez końca powtarza, że nie ma lęków, porządnie mnie irytuje. Do końca życia będziesz powtarzał?
              • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 19:34
                Ja się w tym wątku pytam co u Was i mówię co u mnie. Jeśli nie chcesz odpowiedzieć i nie podoba Ci się wątek to po co się wpisujesz?
                • taki-sobie-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 20:02
                  Bo jesteś już zdrowy, więc jak długo będziesz powtarzał, że nie masz lęków?
                  • bywalec.hoteli Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 20:39
                    Masz jakąś obsesję na moim punkcie. Tu Ci nie pomogę.
    • danaide Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 23:09
      To masz jak bohaterka Melancholii. Im na świecie gorzej, tym jej lepiej.
      • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 19:37
        Nie sądzę, że na świecie aż tak gorzej. To nie wojna tylko coś a la grypa.
    • z_pokladu_idy Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 24.04.20, 23:21
      Początkowo nasiliła mi się depresja, konsultowałam nawet zwiększenie dawki leków. Czytałam bez przerwy wiadomości, uszyłam tysiąc maseczek, odkaziłam cały dom. W pewnym momencie tak się nasyciłam stresem, strachem i złymi wiadomościami, że coś 'pusciło' i przestawiłam się na nową rzeczywistość. Nie sledze doniesień. Męczy mnie jednak stały kontakt z moim przedszkolakiem. Jakość mojego macierzyństwa spadła na łeb...
      • pani-nick Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 09:39
        A to ja nie przeżyłam chyba fazy strachu. Miałam fazę wk..u na jednego kolege, który mega wyśmiewał ryzyko, lekceważył wszystko i wszystkich (ale on tak już ma).
        Puściły mi nerwy, powiedziałam co o tym myśle, minęło mi.
        Przez kilka dni miałam myśli ze co będzie jak ktoś z rodziny trafi do szpitala - z czyms niezwiązanym z korona. I to był mój jedyny lęk.
        Nie boje się choroby samej w sobie.
        Nie przeszkadza mi stanie w kolejkach, zamknięcia sklepów z ciuchami nie zauważam (i tak nie chodzę), wk..l mnie zakaz chodzenia do lasu i wychodzenia dzieci bez opieki na dwór.
        Śledzę doniesienia i w zasadzie za każdym razem mam w głowie jedno: kryzys gospodarczy.
        Dziwnym trafem nie znam nikogo kto ciężko przechodził koronę, za to znam wielu którym korona robi zle finansowo.
        I tak jak nigdy nie wierzyłam w teorie spiskowe, tak uważam ze covid-19 jest spiskiem.
        • fornita111 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 09:51
          No ja tez nie tyle wirusa sie boje, co tego, ze pis go wykorzysta do ostatecznego udupienia nas uncertain
    • nuclearwinter Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 11:55
      U mnie na początku pandemii pojawiła się nerwica i lęki, najgorsze na długo przed tym zanim wirus dotarł do Polski. Bałam się bardzo, choć do końca nie wiedziałam dokładnie czego - przerażały mnie chyba te relacje z zamkniętych miast, ludzie padający na ulicy itp. Do tego miałam ataki wkurwu i złości, bo tak często reaguje na lęk i stres. Od pewnego czasu natomiast zobojętniałam. Jestem mocno zmęczona obecną sytuacją, łapie się nieraz na myślach, że w sumie mi wszystko jedno czy poumieramy, czy nie, na covid, czy z głodu 😉 Trochę straciłam swoją zwykła radość życia i umiejętność cieszenia się z drobiazgów, zamiast tego została mi jakaś dziwna obojętność na wszystko. Oczywiście zapewne do czasu i mam nadzieję, że nie będę musiała się przekonywać, jak się zachowam, gdy się coś złego wydarzy...
    • antyideal Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 12:50
      Właśnie mnie dopadł pierwszy kryzys.
      • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 17:28
        antyideal napisała:

        > Właśnie mnie dopadł pierwszy kryzys.

        O kurka! sad cos się stało??
    • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 17:28
      Fajnie dziewczyny, że u Was dobrze. Wam i sobie życzę zdrówka i spokojnej głowy smile
    • aandzia43 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 19:23
      Całkiem nieźle jest, pewnie dlatego ze i trochę przed pandemią zaczęło być mniej parszywie. Antydepy biorę cały czas, małe dawki. Nie mam nerwicowych lęków zdrowotnych, pracuję z ludźmi (ale z niezłym zabezpieczeniem), jeżdżę komunikacją miejską i bywam w sklepach. Za to źle znoszę bezczynność, brak ustalonego rytmu życia i stan zawieszenia i kilka dni przerwy w pracy na początku tego bałaganu zrobiło mi gorzej na głowę niz teraz wystawianie się na możliwość złapania syfa.
      • mapo0 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 19:35
        Wolno spytać ile bierzesz leku? Ja niedługo mam schodzić z 100 na 50 sertraliny.
        • aandzia43 Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 21:36
          50 sertraliny
    • monserrate Re: Pandemia a Wasze nerwice i depresje 25.04.20, 20:20
      U mnie się uaktywniły.
      Nie boję się wirusa, ale mocno ograniczony kontakt z ludźmi i dużo czasu na myślenie źle mi robią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka