Dodaj do ulubionych

Jak to sie ma do pensum...

29.04.20, 18:57
pytanie bez podtekstów ale konkretne...
dziecko ma dziennie 2 h nauki on line, klasa poczatkowa...
Z angielskiego nic poza wysyłanymi zadaniami które ograniczaja sie do uzupełnienia ok 6-8 zdań...reszta polski/przyroda/matma/plastyka, religia...(Panie faktycznie on line sie pojawiają)
To pytanie do osób które uważaja ze nauczyciele klas 1-3 padaja na twarz...
Padaja po czym...? Dzieci w klasie 23 ...prace domowe .....są każda do sprawdzenia w 10 minut....
Jeden piatkowy wieczór i z głowy...co z resztą czasu...
Obserwuj wątek
    • grey_delphinum Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:08
      Napiszę szczerze - z mojego punktu widzenia najwięcej poza pensum pracują poloniści, potem długo, długo nic i ... matematycy oraz językowcy.
      Nauczyciele 1-3 są w stanie poprawić wszystkie zadane prace na lekcji (przynajmniej moje dzieci miały zawsze oceny na bieżąco, nie przypominam sobie, by panie trzymały ćwiczeniówki dłużej niz jeden dzień).
      • grey_delphinum Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:12
        Tzn moja szczerość polega na tym, że naprawdę zawsze mocno bronię nauczycieli, bo mam nauczycielkę w bliskiej rodzinie i nie lubię, gdy jakis konkretny zawód jest hejtowany, ale nie oszukujmy się - jedni urabiają się po łokcie, inni mają luzy - nawet na forum jakaś nauczycielka pisała, ze jest jej tak super teraz - dom i ogród ma dopieszczone, czas na czytanie ksiażek, filmy i kawkę na tarasie.

        Polonistka z rodziny ma huk roboty - codziennie po 5 lekcji online plus normalne poprawianie wypracowań, próbnych arkuszy (ma dwie ósme klasy) itd. Prosiła, by nie dzwonić do niej przed 20.00, bo zwykle jeszcze "siedzi w robocie".
        • glanaber Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:31
          „ nawet na forum jakaś nauczycielka pisała, ze jest jej tak super teraz - dom i ogród ma dopieszczone, czas na czytanie ksiażek, filmy i kawkę na tarasie”
          O tak, też na to zwróciłam uwagę. Jeżeli mnie pamięć nie myli, ta sama pani strasznie pyszczyła w zeszłym roku przy okazji strajku, jak to jej się należy, bo tak ciężko haruje.
      • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:37
        No to ja też napiszę szczerze. U mojej córki polski leży i kwiczy. Od 12 marca pani napisała 3 maile ( słownie TRZY ). Dała jakieś zadania, ale nie dała żadnego terminu do ich oddania. Nic nie wytłumaczyła ( a to nie klasa humanistyczna ). Teraz dała wypracowanie - ale lektury nie przerobiła.
        Objawił się wielki wqrw młodzieży - bo na wypracowanie dała 24h. Napisali skargi do wychowawczyni. Termin oddania pracy zmieniony, ale nadal nic nie omówione. Część rodziców napisało skargi do dyrekcji zrobiła się spora afera. Jaki będzie finał to nie wiem. Mówiąc szczerze już mnie to nie interesuje - widząc, że pani nie przygotuje do matury, zorganizowałam już córce przygotowania. Do przyszłego roku ogarnie wszystko czy pani będzie coś robiła czy nie.
        • grey_delphinum Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:51
          Masakra...

          Nie dziwię się, ze zrobiliscie aferę.
          • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:07
            Na szczęście pozostałe ważne przedmioty są ok, a nawet robią więcej niż w szkole. Np z historii mają non stop jakieś notatki, wypracowania ( rozszerzają ) już pod maturę. Więcej napisali z historii przez ostatni miesiąc niż z polskiego przez dwa lata.
            • simply_z Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:41
              a nauczyciel WF..? przy czym wynagrodzenie otrzymują takie samo jak polonista czy matematyk.
              • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:19
                Nie mam pojęcia, córka jest zwolniona z wf do końca roku
                • taki-sobie-nick Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:15
                  A to z powodu...?
                  • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:30
                    A jakie to ma znaczenie?
                    • taki-sobie-nick Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 21:57
                      Chodzi mi o to, czy powód jest realny, czy córkę wf "nudzi" i z tego powodu zdobyłyście jakieś zaświadczenie.

                      Twoja odpowiedź wskazuje na drugą wersję.
              • stephanie_harper2 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 10:08
                No akurat nasz nauczyciel wf ma co robić. Przesyła filmiki z ćwiczeniami, ciekawe artykuły, jakieś prace domowe typu prezentacje, poza tym w godzinie kiedy jest wf zawsze jest dostępny na times i można z nim pogadać.
        • esperantza Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:14
          Arwena, kto córkę uczy polskiego. Bo u syna widzę wykłady prowadzone on line. Jakies prace domowe tez maja. Ale czy to wystarczy to nie wiem. Rozszerzenia faktycznie prowadzone solidnie- z chemii nawet doświadczenia transmitowane on line ze szkoły
          • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:28
            a to na priva napiszę
            • turzyca Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 11:07
              A to ja też poproszę, bo chciałam komuś szkołę polecać, a to co piszesz to niepokojące.
        • biszkopty35 Re: Jak to sie ma do pensum... 01.05.20, 05:37
          Może nie ma ochoty pracować, skoro wuefiści dostaną tyle samo wypłaty, robiąc to, co ona teraz. Czyli nic.
    • kozica111 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:16
      Jedna, słownie jedna nauczycielka podała swoja komórkę, z info że jak dziecko czegoś nie rozumie, chce sie dopytać może dzwonić.Reszta znika po wylogowaniu, chociaż godzina 11...Chwała tej jednej tak czy siak.
      • grey_delphinum Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:23
        Kozica, naprawdę ta szkoła Twojego dziecka to jakiś ewenement - mój syn ma prywatne maile do nauczycieli, poza tym stały kontakt z nimi przez librusa np. wczoraj po południu dopytywał o coś z chemii, odp miał po kwadransie, mimo ze na to nie liczył. Mają z wychowawczynią grupę na WhatsAppie - kontakt bez przeszkód.
        Codziennie ma kilka lekcji online, prace wysyłane oceniane na bieżąco, klasówki i kartkówki online.
        • kozica111 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:29
          no to zazdroszczę.
        • zetkaad Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:38
          To nie szkoła dzieci kozicy to ewenement, tylko Twoich
      • hanusinamama Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:32
        Skad wiesz ze znikaja po wylogowaniu?
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:35
          Wydaje jej się, że ma podgląd smile
      • ewcia.1980 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:35
        "Jedna, słownie jedna nauczycielka podała swoja komórkę, z info że jak dziecko czegoś nie rozumie, chce sie dopytać może dzwonić"

        Niektórym naprawdę w głowach się przewraca .... żeby oburzać się, że nauczyciel nie podaje swojego PRYWATNEGO numeru telefonu.
        Swój PRYWATNY numer też rozdajesz komu popadnie??


        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:39
          Pewnie daje klientom jako urzędnik z urzędu miasta albo jako państwowy lekarz z przychodni wszystkim pacjentom czy jako laborantka albo sprzedawca. Może klient będzie chciał zadzwonić na prywatny numer czy już jest towar albo wyniki badań, czy już zrobiono nowy dowód rejestracyjny samochodu czy co tam smile
      • princy-mincy Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:04
        Ja też nie mam prywatnych numerów do nauczycieli, z wyjątkiem wychowawczyni i nie widzę w tym nic dziwnego.
        Dzieci w szkole córki maja do dyspozycji szkolne adresy email nauczycieli (sami posluguja się kontami szkolnymi uczniowskimi), rozmawiają na chacie i podczas lekcji na teamsach.
      • stephanie_harper2 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 10:11
        A po co komórka do wszystkich nauczycieli?? Ja mam tylko do wychowawczyni, do niektórych ja i syn mamy maile, z resztą porozumiewam się przez librusa. I o dziwo odpisują. smile
    • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:26
      Też mi się tak wydaje. Poloniści, matematycy, językowcy pracują sporo, szczególnie w klasach egzaminacyjnych, 8 klasa czy 2,3 liceum. Myślę też, że Ci którzy mają 1-2 godziny z klasą w tygodniu i uczą na przykład 250 uczniów też mają co robić, a może to być biologia czy fizyka.
      Jak w każdym zawodzie. Jeden pracuje ponad miarę i stara się jak może a inny wręcz przeciwnie. Lekarze to samo. Samo życie.
    • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:28
      Z tego co wiem nauczyciele wypełniają tabelki dla Organu Prowadzącego. Dokładny opis każdej z 18 lekcji. To też zabiera czas, aby każdą lekcję opisać i udowodnić, że nie jest się wielbłądem.
      • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:41
        to ciekawe co wypełnia pani od polskiego mojej córki bo nie mieli ani jednej lekcji od 12 marca. No ale dyrektor i wychowawczyni już zostali poinformowani o tym przez rodziców i młodzież.
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:47
          A nie wiem. Wiem tylko od koleżanki czego od niej wymaga dyrektor i Organ Prowadzący i że to jest teraz podstawa, taki opis co kto robi.
          • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:04
            No więc podejrzewam, że u nas ta afera może być z tego, że raporty się rozjechały ze stanem faktycznym, który ukazał się w skargach rodziców.
            • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:32
              Możliwe
              • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 13:48
                Skutek afery taki, że właśnie dostali informacje, że w środę będą dwie lekcje polskiego online. W godzinach, kiedy lekcje takie się odbywają w planie.
                Wnioskuję z tego, że dyrektor ma możliwości dyscyplinowania. Jakie - to dla mnie mało istotne. Liczy się efekt.
                • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 15:19
                  arwena_11 napisała:

                  > Skutek afery taki, że właśnie dostali informacje, że w środę będą dwie lekcje p
                  > olskiego online. W godzinach, kiedy lekcje takie się odbywają w planie.
                  > Wnioskuję z tego, że dyrektor ma możliwości dyscyplinowania. Jakie - to dla mni
                  > e mało istotne. Liczy się efekt.

                  No i super. Widać, że dyrektor działa. Bardzo dobrze.
                  • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 17:03
                    Tak, dyrektor i wychowawczyni są świetni.
      • kozica111 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:43
        A można to jakoś zweryfikować, świadkowie ? Bo wpisac to wszystko mozna...
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:53
          Nie. Od tego nie jesteś Ty, bo nie jesteś przełożonym tej pani. Ją ocenia jej szef.
          • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:08
            ale jak napisze skargę, że pani nie robiła żadnych lekcji i nic nie wytłumaczyła - to myślę, że weryfikacja będzie. Zwłaszcza jak skargi napisze więcej rodziców.
            • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:34
              To na pewno. Skarga od 20 rodziców, że jest prowadzona na przykład 1 lekcja na 5. Ale tak na co dzień to każdy ma kogoś nad sobą i jest to dyrektor.
            • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:40
              Ale co może w tej sytuacji Dyrektor? (nie staje w obronie nauczycielki, tylko o stan prawny pytam). Jest jakaś podstawa prawna?
              • iwoniaw Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:43
                ren.s napisała:

                > Ale co może w tej sytuacji Dyrektor? (nie staje w obronie nauczycielki, tylko o
                > stan prawny pytam). Jest jakaś podstawa prawna?

                No dyrektor ma przede wszystkim obowiązek nadzorować pracę pani, więc jeśli wszyscy zainteresowani zgodnie twierdzą, że pani lekcji nie prowadzi, zadań nie sprawdza itd. (a tym bardziej jeśli w dokumentacji wpisuje fałszywe dane), to jest to jak najbardziej podstawa do postępowania dyscyplinarnego.
                • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:01
                  W normalnych warunkach przyznaje rację. Ale jakie przepisy regulują zdalna naukę?
                  • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:25
                    z całą pewnością zdalną nauką nie jest
                    - zróbcie zadania 1-5 ze strony 50
                    - napiszcie wypracowanie na temat X

                    - z polskiego przed zadaniem wypracowania oczekuję omówienia lektury. Mówimy o klasie licealnej, za rok matura - niestety polski jest obowiązkowy.
                    A czy pani nagra wykład czy przeprowadzi lekcje - to mi wszystko jedno.

                    Mam nadzieję że dyrektor ( jest bardzo w porządku ) wyciągnie konsekwencje. Młodzież marzy aby pani odeszła ze szkoły.
                    • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:18
                      super, ale na jakiej podstawie prawnej arwenciu kochana?? Paragraf??
                      • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:27
                        Ale co? Dyrektor wyciągnie konsekwencje czy spełnią się marzenia młodzieży?

                        Afera jest i to spora, z tego co wiem od wychowawczyni. Czyli skarg było dużo i dyrektor uznał je za zasadne. Bo nauczycielka od 12 marca nie przeprowadziła z klasą ŻADNEJ lekcji. Jako jedyna.
                        Mnie w sumie to już nie obchodzi. Ta pani mojej córki i tak do matury nie przygotuje i tak. Temat już ogarnęłam.
                        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:33
                          A to jest prywatna szkoła z czesnym?
                        • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:38
                          Ale płacisz za tą szkołę? i już Cię to nie obchodzi, że pani do matury nie przygotuje? normalna jesteś? dodatkowo temat ogarnęłaś? Hipokrytko.
                          • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:44
                            Państwowe liceum. W szkole prywatnej, to już by z panią umowę rozwiązywano.
                            • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:50
                              Od kiedy twoja córka jest w państwowym liceum w Wawie? i w którym?
                              • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:57
                                Od zawsze? I jakie znaczenie ma w którym?
    • zuleyka.z.talgaru Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:29
      Przestań szczuć.
      • kozica111 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:42
        Nie szczuje, pytam bo mi sie cos nie zgadza....fakty wzgledem wizji ematki.Próbuję okreslic jakąs średnią. Czy przesadzam czy jednak mogę czuć dyskomfort bo ze szkoły zrobiła sie szkółka niedzielna sad a jakiekolwiek pytanie wiąże sie z agresywna odpowiedzią.
        • princy-mincy Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:06
          Dlaczego wizja ematki?
          Nie wszędzie jest kolorowo, wiele rzeczy nie działa lub działa średnio, ale w większości jakoś to jednak działa.
      • hanusinamama Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:33
        Sport ulubiony kozicy? Jechanie po nauczycielach. Przy czym post o tym, ze we wtorek po Wielkanocy nauczyciele olali jej Dziubdziusia to juz jazda bez trzymanki smile
    • liliawodna222 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:33
      kozica111 napisała:

      > pytanie bez podtekstów ale konkretne...

      Jak najbardziej pytanie z podtekstem... uncertain
      • grey_delphinum Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:49
        Kozica strzeliła sobie kiedyś samobója info o braku lekcji w poświąteczny wtorek, ale akurat jej obecne rozkminy - jeśli rzeczywiscie sytuacja w szkole jej dziecka wygląda tak, jak ona to opisuje, mają sens, niezależnie czy są z podtekstem czy bez niego.
        • iwoniaw Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:36
          akurat jej obecne rozkminy - jeśli rzeczywiscie sytuacja w szkole jej dz
          > iecka wygląda tak, jak ona to opisuje, mają sens, niezależnie czy są z podtekst
          > em czy bez niego.

          Już z miesiąc temu dość sporo osób jej napisało, że jeśli te rozkminy mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, powinna to zgłosić do dyrekcji, a jeśli nic się nie zmieni - do kuratorium. Ciekawe, dlaczego tego nie uczyniła - czyżby nie do końca fakty się z opowieściami zgadzały? Czy może nauka dziubdziusia nie jest aż takim priorytetem jak podkładka do szczucia? Jakoś taka arwena np. dała radę napisać maila czy tam zadzwonić do dyrekcji jak jej się coś nie podobało i - cud nad cudy - ktoś zareagował. Czyli jednak badziewne podejście nauczyciela to nie jest akceptowana norma.
    • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:51
      Ludzie są różni. Mam znajomych urzędników. Pracują zdalnie ale pracy takiej rzeczywistej jest na 2 godziny dziennie i oczywiście to robią. Płatne sto procent.
      Lekarze z przychodni. Są w domu. Przychodnia dzwoni i udzielają porad przez telefon. Praca może 3 godziny dziennie, jeśli już. Płatne sto procent.
      No i u części nauczycieli możliwe, że też pracują 50 % tego co powinni a reszta 200 %.

      Nie masz pretensji do lekarza z przychodni i urzędnika, że bierze kasę? Taki teraz mamy czas.
      • leni6 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:13
        Z lekarzami to nie jest takie proste, lekarze rodzinni mają płacone za pacjentów pod opieką, a nie za wizytę, teraz mają wizyty telefoniczne i pilne przypadki, ale pracują. Lekarze specjaliści mają płacone za wizyty, jeśli wizyty jest mniej to zarabiają też mniej.
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:19
          Chodziło mi o lekarzy rodzinnych, pediatrów. Wizyt osobistych nie ma. Kasa jest sto procent. Na pewno pracują jednak dużo mniej.
          Absolutnie nie mam pretensji. Jest trudna sytuacja. Rozumiem zarówno lekarzy jak i inne osoby z przychodni lekarskiej, urzędnika z urzędu miasta jak i nauczycieli. Teraz jest inaczej i nikt nie powinien mieć do nikogo pretensji i wyliczać czy pensji ma 100 procent a pracuje 70 procent tego co wcześniej.
      • b.bujak Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:37
        redwineiswhatilike napisał(a):

        > Nie masz pretensji do lekarza z przychodni i urzędnika, że bierze kasę? Taki te
        > raz mamy czas.

        lekarze już mieli swój wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,169798786,169798786,A_lekarze_NFZ_w_przychodniach_maja_placone_.html#p169812045
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:14
          O, coś mnie ominęło smile
    • ichi51e Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:54
      Odpowiedz brzmi - nauczyciel ma wiecej niz 1 klase! Ta dam!
      • grey_delphinum Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:58
        Nauczyciele uczący w 1-3 mają ta dam jedną klasę wink
        • ichi51e Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:03
          Zalezy od nauczyciela - nasza caly czas mowi o swoich innych dzieciach co je uczy stacjonarnie. Ale rzecz sie dzieje w ORPEGu
      • kamin Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:22
        Wychowawczyni mojego syna ma tylko ich klasę. Prowadzi zajęcia on line 45 minut dziennie. Do niedawna nie prowadziła ich w ogóle, przesyłała tylko numery stron z ćwiczeń.
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:44
          Może kupiła sobie dopiero teraz albo dała do naprawy prywatny komputer a nie mogła uczyć zdalnie z budynku szkoły bo ma 3 małych dzieci? Nie wiem. Nie znam. Sytuacje są różne. Widać idzie ku dobremu i jedna lekcja jest.
          • kochamruskieileniwe Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:13
            Nie, raczej nie była to sprawa tego typu.
            W szkołach mojej dzielnicy nauczanie on-line też ruszyło (we wszystkich szkołach jednocześnie, w tym samym czasie) klas 1-3 dużo później niż pozostałych...Do tego czasu najpierw były powtórki, zgodnie z zaleceniami, potem od któregoś marca - realizacja materiału - nauczyciel na librusa przysyłał wytyczne/linki/prezentacje i zadawał pracę.
            • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:21
              Może były takie zalecenia z góry
              • kochamruskieileniwe Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:39
                tak podejrzewam, od konkretnego organu prowadzącego...
          • kamin Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:23
            Dzieci ma dorosłe, komputera używała żeby codziennie wysyłać wiadomości na librusie. Raczej nikt od niej nie wymagał uczenia.
      • wapaha ichie 30.04.20, 15:21
        ichi51e napisała:

        > Odpowiedz brzmi - nauczyciel ma wiecej niz 1 klase! Ta dam!
        >
        Wiesz co się robi ? Przykład z życia, moge udowodnić wink Nauczyciele dzielą się pracą. Np jesli w szkole sa 3 klasy pierwsze to jedna z nauczycielek ogarnia poniedziałek, druga wtorek , trzecia środę itd w tym rytmie. Skutkiem czego one mają mniej pracy i kłopotu a wszystkie dzieci i tak mają to samo. Bo jakąż filozofię można wymyslić w klasach 1-3?
    • puella_174 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 19:56
      Dziewczynka z mojej rodziny, uczennica 3. klasy podstawówki ma od marca jedna godzinę lekcyjna, przez Skype, a poza tym nic. Od 10:00 do 10:45. Podczas tej godziny zadawaną ma czasem pracę domową, typu zrobić rysunek czy jedną stronę cwiczen i wysłać przez messangera. Dzieci w klasie dokładnie 20. Czyli: 5 godzin lekcyjnych tygodniowo plus może ze 3 godziny tygodniowo sprawdzania. Plus "przygotowanie do lekcji", bo mnie forumowe nauczycielki zakrzyczą, ile to się nie przygotowują.
      Ile wyjdzie i ile tygodni pani musi pracować, by wypracowac normalny tygodniowy etat?
      • grey_delphinum Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:00
        No właśnie - i jak to się ma do polonisty, który ma teraz 5 lekcji online dziennie, kupę sprawdzania i presję przygotowania do egzaminu w czasie pandemii?
        Nijak, a kasa ta sama...
        • slonko1335 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:41
          Przepraszam polonistka mojego syna (5 klasa)prowadzi lekcje online przez...25 minut tygodniowo...szal normalnie ..Pani od muzyki jest bardziej aktywnawink
      • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:01
        No a nauczyciel bibliotekarz, nauczyciel od wf, muzyki, plastyki ma płacone tyle samo, jeszcze nauczyciele ze świetlicy. Pomyśl. Jeszcze nauczyciele polskiego, angielskiego, matmy, biologii to jakąś lekcję zrobią raz na tydzień, sprawozdanie napiszą do dyrektora, sprawdzą 100 prac w tygodniu. A ci pierwsi jak mają pracować zdalnie. Trochę ciężko.
        Do nich nie masz pretensji?
        Mamy teraz nienormalny czas i ludzie robią co mogą. Ale nie, zawsze znajdzie się ktoś kto ma z tym problem.
        • grey_delphinum Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:23
          Tu nie chodzi o pretensje, ale o to, by zrozumieć jak to działa i docenić prawdziwe zaangażowanie i autentyczną pracę.


          A nauczycieli najczęściej wrzuca się do jednego wora
          • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:49
            grey_delphinum napisał(a):

            > Tu nie chodzi o pretensje, ale o to, by zrozumieć jak to działa i docenić prawd
            > ziwe zaangażowanie i autentyczną pracę.
            >
            >
            > A nauczycieli najczęściej wrzuca się do jednego wora


            Oczywiście, że warto docenić tych, którzy bardzo się starają.
            Oczywiście.
            Tylko co to zmieni. Jeden tyra a inny nie. W każdym zawodzie. Akurat u nauczycieli to się kompletnie nie przekłada na zarobek, na dodatkową premię.
        • kochamruskieileniwe Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:30
          Wydaje mi się, że wątek o nauczycielach nauczania początkowego powstał pod wpływem innego wątku, w którym pewna forumka pisze, że owi nauczyciele mają zdecydowanie więcej pracy niż zazwyczaj.

    • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:29
      Nie wiem jak jest w szkołach podstawowych, ale my, w szkole średniej mamy zalecenia, żeby lekcje online w czasie rzeczywistym nie odbywały się w takim samym wymiarze, jak w szkole. Głównie ze względu na uczniów, aby nie byli zmuszeni do spędzania przy komputerach 6, 7 godzin dziennie, ze względu na ich zdrowie oraz to, ze muszą dzielić komputery, Internet z rodzeństwem i rodzicami. W związku z tym lekcja online trwa ok. 30 min., potem uczniowie maja 24 godziny na wykonanie i przesłanie ćwiczeń omówionych w czasie lekcji online.
      Dużo czasu zajmuje pobieranie, archiwizowanie, sprawdzanie i przygotowanie feedbacku do tych ćwiczeń. Kontrolowanie, kto wykonał, kto nie. Kontaktowanie się z wychowawcą, gdy są problemy.
      Trzeba pamiętać, że są też dzieci wykluczone, ja mam uczniów, którzy mają możliwość pracy wyłącznie po 22, bo dopiero wtedy Internet im jako tako chodzi. Pracuję z nimi indywidualnie. To też godziny mojej pracy, o których tylko Ci uczniowie wiedzą. Inni ( i ich rodzice) być może ubolewają, że lekcja trwa 30 min. Tymczasem jestem w pracy od rana do wieczora, z przerwami.
      Opanowanie nowych aplikacji, form nauki zdalnej - to też czas pracy nauczyciela. I też zależy od możliwości technicznych, jakimi on dysponuje (mój laptop już muli).
      Przykro się czyta takie opinie osób, którym się wydaje, że poza pracą online w Zoomie, Teams'ach nauczyciel nic nie robi.
      2 godziny dziennie lekcji online w klasach od 1-3? Można się spierać czy to dużo czy mało, może dziecka zapytaj?
      • kochamruskieileniwe Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:40
        Wiem, że przykro, ale zobacz. Wątek dotyczy nauczycieli klas 1-3. Oni "obsługują" jedną klasę. Max 25 osób.
        I pojawiają się głosy, że ci nauczyciele są zarobieni bardziej niż zwykle.
        Nie dziwi mnie pytanie o to. Bo ze względów BHP dzieciaki nie mają tyle lekcji on-line co w szkole. Zazwyczaj są to jedna, dwie godziny dziennie. Zazwyczaj.

        Rodzice dzieci z klas 1-3 widzą jak to wygląda. A bardzo często nie wygląda to najlepiej - nie wszystkie szkoły mają zajęcia on-line. Czasami, a nawet często - sprawa ogranicza się do wytycznych co zrobić.
        Bardzo często rodzic przejmuje rolę nauczyciela. Rzadko które dziecko z klasy pierwszej (np) będzie zwracało się przez Librusa z prośbą o wyjaśnienie problemu. A innego kontaktu z nauczycielem nie ma...
        Dopdatkowo, to rodzic zazwyczaj (podkreślam zazwyczaj) odwala robotę skanująć/robiąc zdjęcia prac i wysyłanie do nauczyciela.
        Dziwisz się, dlaczego ludzie o to pytają?
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:52
          W 1-3 faktycznie jest inaczej. Nauczyciel ma 1 klasę 20-25 osób.
          W liceum może mieć nawet i 200 uczniów, zależy czego uczy.
        • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:53
          Nie dziwie się, że pytają. Ale jest to pytanie z tezą. Tymczasem to nie jest zależne od nauczyciela - jeśli szkoła nie dostarcza platformy do nauki online nauczycielom i uczniom to czego tu oczekiwać - raczej dziękować tym nauczycielom, którym się chce.
          W kasach od 1-3 rodzice są umęczeni, wiem. Nie chce nikogo urazić, ale własnie po to jest zasiłek opiekuńczy - żeby to rodzice pisali przez Librusa (skoro innego kontaktu nie ma), bo to są małe dzieci, które wymagają opieki i wsparcia. Dlaczego uważasz, że przejmujesz rolę nauczyciela pisząc przez Librusa? Nie, przejmujesz zadanie swojego dziecka, nad którym sprawujesz opiekę, bo ono jeszcze tego nie umie i Ty masz go wspierać.
          • azja001 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:01
            Dzisiaj koleżanka nauczycielką powiedziała mi że jedna z matek stwierdziła że ona się uczeniem dziecka zajmować nie będzie bo nikt jej nie uprzedził że taka sytuacja ma mieć miejsce 😂
            Z takimi rodzicami nauczyciele też muszą walczyć i wygląda to przeróżnie po drugiej stronie barykady.
          • aamarzena Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:01
            Jaki zasiłek opiekuńczy? O czym Ty piszesz? Przecież on należy się do 8 roku życia dziecka, co oznacza, że ledwie część rodzicow pierwszoklasistów się na niego łapie.
            • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:04
              A to moja wina?? widoczne rząd zakład, że pozostałe dzieciaki sa internetowo samodzielne.
              • aamarzena Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:27
                Czy ja pisze, że twoja wina? Tylko, że to ty napisałaś, że od pomagania i ogarnięcia lekcji dla młodszych dzieci są rodzice i od tego mają zasiłek. No to ja się pytam, który zasiłek?
                • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:42
                  Odsyłam do przepisów. kochana smile
                  • aamarzena Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:28
                    A konkretnie o których przepisach mówimy?
          • kochamruskieileniwe Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:18
            zasiłek opiekuńczy jest do 8 roku życia. Łapią się na niego (generalnie rodzice pierwszaków i częściowo drugiej klasy, ale tych, urodzonych po kwietniu (teraz mamy kwiecień ...) Czyli, lekko biorąc półtora rocznika...
            • aamarzena Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:24
              www.gov.pl/web/gov/uzyskaj-zasilek-opiekunczy-na-opieke-nad-zdrowym-dzieckiem
              "Nie możesz pracować, bo musisz zostać w domu i opiekować się zdrowym dzieckiem, które ma mniej niż 8 lat, lub dzieckiem niepełnosprawnym, które ma mniej niż 18 lat? Pamiętaj, że przysługuje ci zasiłek opiekuńczy"
            • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:26
              a to nauczyciele są temu winni ? dlaczego to do nich pretensje, że dzieci i ich rodzice nie oganiają, skoro przepisy są, jakie są?
              • aamarzena Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:28
                A ja mam pretensje?
          • kochamruskieileniwe Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:24
            Nie, przejmujesz zadanie swojego dziecka, nad którym sprawujesz opiekę, bo ono jeszcze tego nie umie i Ty masz go wspierać.

            Bo przeciętne (nie ematkowe) dziecko z pierwszej klasy zanim napisze wiadomość z wątpliwościami miną wieki ( a tu jeszcze trzeba zrobić te zadania...
            A rodzice zdalnie pracują? Jak mają je wspierać w tym samym czasie?
            Po prostu - przeliczają czas. suspicious Bo oni też są rozliczani ze swojej pracy...
            • kochamruskieileniwe Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:27
              żeby była jasność. Mam trzecioklasiste. Próbuje sam ogarniać wiadomości/maile. Nie jest w tym biegły i widzę ile mu to czasu zajmuje.
              Rozmawiałam dzisiaj z matką pierwszoklasisty.Niesty, juz 8 lat skończył (w lutym). Ona zdalnie pracuje, jest samotną matką. Musi mieć odpowiednią wydajność, bo w jej firmie mówi się o zwolnieniach.
              Kobieta w nienajlepszej kondycji psychicznej. A ma jeszcze drugie dziecko. W klasie trzeciej...
            • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:36
              Sorki, chyba za dużo winka dziś tongue_out big_grin EOT
      • azja001 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:45
        Sport narodowy Polaków? Liczenie godzin pracy nauczycieli i prowadzenie na ten temat statystyk.
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:50
          Dokładnie
        • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:55
          Tak, od lat smile
        • husmus Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 08:02
          azja001 napisała:

          > Sport narodowy Polaków? Liczenie godzin pracy nauczycieli i prowadzenie na ten
          > temat statystyk.

          U nas nie ma co liczyć............niestety.
          Pierwsza klasa szkoły podstawowej - jedno, 45-minutowe spotkanie tygodniowo. I tak od początku "nauki zdalnej".
      • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:32
        Gdyby polonistka mojej córki coś takiego robiła - wszyscy byliby zachwyceni. Nikt nie oczekuje, że będzie lekcja codziennie. Ale lekturę należy omówić. Jak się zadaje jakieś zadania - to należy podać termin zwrotny i ocenić.
        Jak się ocenia wypracowanie ( pisane jeszcze w szkole na początku marca, oceny wstawione tydzień temu ), to należy uczniom wyjaśnić jakie zrobili błędy lub odesłać im poprawione kopie, a nie reagować nerwowo i na pytanie o kopię ocenionego wypracowania mówić, że nie dostaną i mają nie zawracać głowy
        • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:26
          Przykro, płacisz w w jakiejś kiepskiej szkole w Wawce za coś, co uczniowie na prowincji mają za free. Dodam w państwowym technikum big_grin Porażka.
          • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:55
            A gdzie ty wyczytałaś, że to prywatna szkoła?
            • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:03
              A Ty gdzie wyczytałaś,że pisałam o prywatnej ? Pisałam o KIEPSKIEJ szkole, nie prywatnej big_grin widocznie utożsamiaszbig_grinbig_grinbig_grin PADŁAM big_grin
              • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:10
                Szkoła nie jest kiepska, jest bardzo dobra - kiepska jest nauczycielka polskiego.

                I może poczytaj swoje wypowiedzi w tym wątku i twoje zdziwienie "od kiedy moja córka jest w państwowym liceum" to będziesz wiedziała skąd wiem, że pisałaś o prywatnej.
                • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:20
                  Ok, kajam się. Twoja córka jest w państwowej szkole. To temat poboczny. Ja pytałam o podstawy prawne dotyczące nauki zdalnej. Potrafisz (z pomocą męża) podać podstawy prawne dotyczące nauki zdalnej? Jak to ma wyglądać zgodnie z prawem? Czekamy smile
                  • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:22
                    Oczekuję konkretnych paragrafówsmile
                    • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:36
                      Poczytaj sobie to co jest na stronie ministerstwa.
                      www.gov.pl/web/edukacja/ksztalcenie-na-odleglosc--nowe-regulacje-prawne

                      Za realizację odpowiada dyrektor. W marcu dostaliśmy bardzo dokładną rozpiskę jak to będzie wyglądać i z czego będą korzystać ( korzystali już wcześniej ). Z tego rozlicza nauczycieli dyrektor.
                      • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:38
                        sorry kochana, już te przepisy nie obowiązują big_grin
                        • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:39
                          Rozumiem, że bronisz lenistwa i olewactwa pani? Popierasz to?
                          • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:42
                            Nie szukam podstaw prawnych, coś wiesz o tym?
                      • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:40
                        Jeśli dyrektor to ile mamy szkół w Polsce?
                        Nie wiem, mnóstwo. To oznacza jeden wielki chaos. Nie ma w tym kraju jednego spójnego systemu.
                  • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:23
                    W sumie też jestem ciekawa gdzie są zapisane podstawy prawne nauki zdalnej.
                    Macie jakiś link? Konkretnie jak to ma wyglądać godzinowo i tak dalej. Zapis prawny, tak żeby każdy przeczytał i wiedział.
                    • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:34
                      Nie ma żadnych podstaw prawnych nauki zdalnej. Państwo z papieru .
                      • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:47
                        ren.s napisała:

                        > Nie ma żadnych podstaw prawnych nauki zdalnej. Państwo z papieru .

                        I tu jest problem. Bo w tej sytuacji rodzic jak autorka wątku uważa, że dziecko ma mieć 26 godzin zajęć przy komputerze online. Bo skąd ma wiedzieć, że to nigdzie nie jest zapisane.
                        Ja słuchałam wypowiedzi Ministra Edukacji ale nie widzę nigdzie, aby to co on mówił miało jakąś moc prawną. Chory kraj.
                        • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:51
                          No chory kraj. W naszej rzeczywistości prawnej nie ma żadnych przepisów o nauce online. No chyba, że arwena_11 wie coś więcej big_grin
                          • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:57
                            Może wie.
                            Jeśli ktoś widział taki konkretny przepis to serio jestem ciekawa. Nie że w każdej szkole w Polsce może być inaczej, bo decyduje dyrektor.
                            Co konkretnie ustali minister? Przepisy prawa, paragrafy. Jak się wystawia oceny, za co, a co z oceną z zachowania, a wf? Gdzie to mogę przeczytać, jest jakaś ustawa?
                  • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:24
                    Szczerze, mało mnie to obchodzi. Jak sobie pani nie radzi - to może zrezygnować. Wszyscy inni nauczyciele sobie radzą. A skoro jest afera, to znaczy że coś jest na rzeczy. Może pani sfałszowała raporty? Nie wiem i jak mówię to już mnie nie interesuje. Obstawiam, że w tym roku już lekcji nie będzie. Moja córka sobie poradzi.
                    • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:32
                      No jasne, pani sobie nie radzi. A ktoś ja przeszkolił i udostępnił niezbędny sprzęt? Oj, nie, z pewnością jest oszustką i sfałszowała raporty big_grin
                      • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:39
                        Tak, jak najbardziej - dostaliśmy dokładną rozpiskę od dyrektora jeszcze w marcu.
                        Na teams pracuje szkoła nie od dziś. Jak pani nie ma komputera, może przyjść do szkoły.
                        • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:45
                          No i jakie konsekwencje wyciągnął dyrektor? napisz coś o tym.. i na podstawie jakich paragrafów? ( ja nie bronię nauczycielki, tyko krytykuję państwo z kartonu ). Może dotrze. big_grin
                        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:49
                          arwena_11 napisała:

                          > Tak, jak najbardziej - dostaliśmy dokładną rozpiskę od dyrektora jeszcze w marc
                          > u.
                          > Na teams pracuje szkoła nie od dziś. Jak pani nie ma komputera, może przyjść do
                          > szkoły.


                          Co było na tej rozpisce? Ile godzin polskiego ma być? Coś takiego?
                  • m_incubo Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:48
                    Ty się z jakiejś choinki urwałaś? W kwietniu?
                    Mam nadzieję, że nawalona jak szpadel piszesz tylko na forum, a nie prowadzisz np. lekcje online.
    • skumbrie Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:50
      Dzieci w klasie 23, każda praca domowa to 10 minut = 230 minut, co daje 3 godziny 50 minut na sprawdzenia plus nie wiemy, ile czasu zajmuje napisanie informacji zwrotnej. Niech będzie, że 5 minut o każdym dziecku.

      Twoje dziecko ma zadawane jedną pracę domową tygodniowo? No to luuuuz, powinnaś sobie z nią poradzić lepiej niż z kalendarzem dni wolnych.

    • edelstein Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:53
      Jak tylko jest watek o nauczycielach to w 90% jest
      w zalozony przez kozice albo arwene.W pozostalych 10% one sie udzielaja i szczuja na nauczycieli.Obie sa wyznawczyniami PiSu.Nie skleja sie wam w jedna calosc?Bo mi tak.
      Przejscie na ED byloby dla nich idealne,Ale nie chca🤷
      • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:57
        Nie chcą bo do kogo będą mieć pretensje smile
        • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 20:58
          Like smile
    • aaa-aaa-pl Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:08
      Gdybyś przepracował chociaż tydzień w szkole, to zauwazylabys, że edukacja na poziomie 1-3, to nie tylko lekcje(przekazywanie wiedzy).

      Spróbuj być wychowawcą i wypowiedz się.
    • kyrelime Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:18
      Hmm, to Ty chyba nabijałaś się, że nauczyciel "zapomniał" przyjść do pracy we wtorek po świętach?
      Wiadomo, szkoły są różne, a także nauczyciele w obrębie jednej szkoly bywają różni. Tak jak lekarze w jednej przychodni, fryzjerki i inni. Pytanie, na ile Twoje oceny mogą być obiektywne- sytuacja z ferii świątecznych pokazuje, że raczej negatywny masz stosunek do szkoły Twojego dziecka i Twoje oceny mogą być mocno subiektywne.
      • kozica111 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:00
        Nie nabijałam się, byłam zdziwiona że do wolnego dokłada sie wolne i za robote sie brac społeczeństwu nie chce.
        • kyrelime Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:11
          Pamiętam ten wątek- to, co teraz piszesz, zaczęłaś pisać w momencie, gdy forum Ci uświadomilo, że to właśnie ferie jeszcze były. Post założycielski był skierowany nie przeciw nietrafionego systemowi, tylko przeciw nauczycielowi, który zapomniał, że ma lekcje.
        • elenelda Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 17:09
          Kozico, jeżeli masz maturę, zachęcam do skończenia studiów pedagogicznych. Edukację Wczesnoszkolną jest w stanie skończyć każda średnio lotna osoba. Jeżeli masz ukończone studia, wystarczy zaliczyć 4 semestry przygotowania pedagogicznego i każda świetlica szkolna Cię przyjmie z otwartymi rękami. W ten sposób dołączysz do elitarnego grona nierobów, którym płaci się za nic.
          • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 18:38
            To jest bardzo dobra rada smile
    • kozica111 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 21:59
      Ale cos na temat?...Dziecko w planie lekcji ma 26 h zajeć, dlaczego to teraz tylko 10 h zajęć on line? Co z pozostałymi 16 godzinami? Proszę nie sączyć jadu tylko zwyczajnie wypowiedziec się jak ktos zna odpowiedź.
      • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:11
        Ja znam przepisy. Nauka zdalna to nie jest nauka cały czas online. Tak twierdzi Minister Edukacji. W ogóle nie musi być online ale z reguły jakieś godziny są. Według Ministerstwa Edukacji nauka zdalna to może być kilka minut online codziennie i reszta librusem. Wręcz była prośba aby małe dzieci nie siedziały przy komputerze zbyt długo czyli więcej niż dwie godziny dziennie. Ministerstwo Edukacji jak najbardziej dopuszcza teraz sytuację aby uczniowie robili zadania w swoim podręczniku albo zeszycie ćwiczeń a nie mieli zajęć w czasie rzeczywistym 5 godzin dziennie. Tak było na konferencji i w jakimś wywiadzie.
      • princy-mincy Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:14
        Takie są zalecenia ministerstwa - dzieci mają mieć mniej godzin, by nie sleczaly przed ekranem. Weź też pod uwagę, że część dzieci musi dzielić komputer z rodzeństwem lub/i rodzicami.
      • coronafela Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:16
        Bo dziecko, które by miało 5 godzin dziennie zajęć on-line, zwariowałoby po prostu.
        Lekcja on-line to nie jest siedzenie na forum ani granie, tylko zupełnie serio praca.
      • frey.a86 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:21
        Ja zauważyłam, że przygotowanie lekcji online innej niż konwersacje z osobą dorosłą zajmuje mi dwa razy więcej czasu, niż zwykłej. Mam dużo więcej pracy z szukaniem materiałów, bo większość się niestety nie nadaje, muszę rozdzielać pdfy, sortować pliki, rozsyłać uczniom. Dużo łatwiej było mi po prostu puścić to w drukarkę i dać uczniowi papier. Otrzymuję też mnóstwo maili z zadaniami domowymi. Sprawdzanie zadania na kartce papieru idzie błyskawicznie. Sprawdzenie zdjęcia tej kartki papieru już niekoniecznie, sprawdzam w paincie. smile Przez pierwsze dwa tygodnie pracy w systemie wyłącznie zdalnym traciłam też ogrom czasu na rozwiązywanie problemów technicznych moich uczniów. Tyle dobrego, że sama nie musiałam się szkolić, bo mam doświadczenie w e-learningu.

        A i ja pracuję tylko i wyłącznie prywatnie, mam indywidualnych uczniów i żadnego interesu w tym, by bez sensu wydłużać sobie godziny pracy, bo nikt mnie z tego przecież nie rozlicza. Jak tylko zamknięto nas w domach kupiłam też nowy komputer i nowy router. Nie chcę się nawet zastanawiać, jak wyglądałyby moje lekcje, gdybym nie zainwestowała w sprzęt. A nauczyciele szkolni sprzętu nie mają, szkoleń nie mają i w zasadzie niczego nie mają oprócz przykazu, że mają sobie jakoś radzić.
      • ewcia.1980 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:32
        " Dziecko w planie lekcji ma 26 h zajeć, dlaczego to teraz tylko 10 h zajęć on line? Co z pozostałymi 16 godzinami? Proszę nie sączyć jadu tylko zwyczajnie wypowiedziec się jak ktos zna odpowiedź."


        Bo nauczanie zdalne to NIE MUSZĄ być lekcje on line!!!
        Bo nie zaleca się żeby dzieci tyle siedziały przed komputerami.
        Bo zaleca się aby ograniczyć do minimum omawiane/zadawane treści i dostosować je do możliwości uczniów.
        serio .... nie wiedziałaś tego???

        Na tym forum co zrobi nauczyciel to zawsze źle.
        Prowadzonych jest 10h lekcji on line / 26 h to krzyk bo za mało
        Prowadziłby więcej to byłby krzyk, że czemu dzieciak ma tyle siedzieć przed komputerem.
        Byłyby pretensje, że okupuje komputer a mamusia/rodzeństwo przecież też ma swoja prace na tym właśnie komputerze.
        Wymaga kamerki na lekcji - foch
        Zadaje za dużo - źle.
        Zadaje za mało - żle.
        OJP
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:38
          Ona nie wie i nie wie jeszcze wiele osób. Ja akurat słuchałam konferencji naszego rządu i stąd wiem. Potem był jakiś wywiad w radiu na ten temat. Ale tak naprawdę to nie ma chyba nigdzie (albo nie wiem nic o tym) takiego prawnego zarządzenia dla rodziców i nauczycieli i oczywiście dla uczniów na temat nauki zdalnej w czasie koronawirusa.
          Konkretnie ile godzin, jaki przedmiot, jaka platforma, czy międzyszkolna czy ta od Kuratorium czy inna. Konkret.
        • kozica111 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 20:48
          Ale wtedy to nie jest nauczanie tylko przesyłanie.O to chodzi ,skończmy z fikcja, nauki jako takiej nie ma, są symboliczne podrygi, żeby było uzasadnienie dla brania pensji.Ok rozumiem to, ale to nie tworzmy fikcji, dajmy sobie spokoj z wysyłanim kserówek i jezdzmy na 80% postojowego, a od wrzesnia na 50% i tyle.
          • anika772 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 21:06
            To napisz rozporządzenie kozico i wprowadź je w życie.
          • elenelda Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 21:36
            Udzieliłam Ci dobrej rady powyżej Kozico. Radzę to poważnie przemyśleć. Serio. Jedynym problemem dla Ciebie może być brak matury. Jeżeli jednak ją masz, pójdzie jak z płatka.
            • elenelda Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 21:41
              Dodam jeszcze, że nie mam żadnych uwag do pracy nauczycieli mojej córki. Nie rozumiem, dlaczego mieliby dostawać 80% swojej pensji, skoro doskonale wywiązują się ze swoich obowiązków.
            • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 01.05.20, 01:16
              elenelda napisała:

              > Udzieliłam Ci dobrej rady powyżej Kozico. Radzę to poważnie przemyśleć. Serio.
              > Jedynym problemem dla Ciebie może być brak matury. Jeżeli jednak ją masz, pójdz
              > ie jak z płatka.


              Pewnie nawet matury nie ma.
          • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 01.05.20, 01:16
            kozica111 napisała:

            > Ale wtedy to nie jest nauczanie tylko przesyłanie.O to chodzi ,skończmy z fikcj
            > a, nauki jako takiej nie ma, są symboliczne podrygi, żeby było uzasadnienie dla
            > brania pensji.Ok rozumiem to, ale to nie tworzmy fikcji, dajmy sobie spokoj z
            > wysyłanim kserówek i jezdzmy na 80% postojowego, a od wrzesnia na 50% i tyle.


            A ty myślisz, że jak napiszesz na forum to zadziała? No kochana, pisz do Ministerstwa Edukacji. Minister rozdaje nr telefonu, niektóre osoby do niego piszą smsy, mówił o tym na konferencji. Szybko pisz, to może zabiorą kasę tym złym, okropnym nauczycielom. A ty myślałaś, że zabiorą tak po prostu od twojego pisania na ematce. Tak dobrze to nie ma, wysil się trochę.
      • kub-ma Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:16
        Nie każ dziecku siedzieć 5 lekcji przed komputerem.
        • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:28
          Jej nie chodzi o dziecko.
          Ona wylicza godziny pracy nauczycieli.
          To nauczyciel ma prowadzić 5 lekcji online a 3 godziny sprawdzać i wykonywać inne czynności. No bo jak to. Pensję dostaje a online 5 godzin nie prowadzi. Skandal po prostu.
      • hanusinamama Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 17:06
        Ja bym chyba dziecko przepisała na ED jakby mi zorganizowali codziennie 5h przed kompem dla dziecka. Ty jestes normalna? Kosztem zdrowia własnego dziecka chcesz nauczycielom dokopac?
      • elenelda Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 17:12
        Nauka zdalna nie oznacza nauki online. Z bardzo prostej przyczyny - dzieci nie powinny spędzać zbyt wiele czasu przed komputerem. 10h online tygodniowo w szkole podstawowej to dużo.
    • coronafela Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:02
      Padaja po czym...? Dzieci w klasie 23 ...prace domowe .....są każda do sprawdzenia w 10 minut....
      Jeden piatkowy wieczór i z głowy...co z resztą czasu...

      23 dzieci x 10 minut praca to 230 minut czyli 4 godziny.
      Jeśli nauczyciel codziennie zadaje jakąś pracę i sprawdza ją, do tego prowadzi 2 lekcje, plus 2 godziny przygotowania (po godzinie do lekcji) - wychodzi 8 godzin.
      • puella_174 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 11:25
        Jaka pracę domową klasy nauczania początkowego sprawdza się 10 minut? Skoro to najczęściej rysunek, wyklejanka, albo strona ćwiczeń z dodawania? Minuta na jedną najczęściej wystarczy.
        • tylkotakieo Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 11:56
          po miesiącu rozruchu dopiero mozna zaczac oceniac, jak to funkcjonuje. Mozna oczywiscie od poczatku prowadzic idealne zajecia, jesli ktos mocno zainwestowal z narzedzia pracy i materialy i ma samych uczniow jedynakow posiadajacych osobne komputery, pilnowanych przez oddana nianie a nie rodzica w nerwach na HO, ktory tez korzysta z transferu internetowego. A sam posiada swoj komputer i nikt inny w domu nie uzywa swojego na tym samym laczu. A panie w przedszkolach to juz w ogole sa te najgorsze, bo z kupionych i placonych za swoje pieniadze materialow przygotowuja zajecia wybierajac jeszcze takie rzeczy, zeby dzieci w ogole to chcialy ogladac. Doprawdy szczyt lenistwa. I z nieba za darmo im spada a one tylko w te maile wkladaja i sla. ...
          Wszyscy maja ciezko, kazdy ma obcinane pensje. Po co to jatrzyc?
        • coronafela Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 13:42
          Odpowiedziałam Ci, ale przez pomyłkę pod następnym postem (ga-ti).
    • ga-ti Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:16
      Zadzwoń/napisz do dyrekcji i zapytaj o terminy konsultacji z nauczycielami. A więcej online mieć nie może - wytyczne ministra edukacji wynikające z zaleceń max czasu przed monitorem.
      • coronafela Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 11:58
        To Autorka wątku pisze, że 10.
        Ale z minutą zdecydowanie przeginasz.
        Trzeba otworzyć, czasem nauczyciele jakoś sobie te prace porządkują i gromadzą, wreszcie trzeba przeczytać, poprawić błędy, jakoś opisać i odesłać. Czasem trzeba przemyśleć, co dziecku napisać lub w związku z pracą powiedzieć. Często - spisywać, jakie błędy dzieci popełniają. Czasem od razu doradzić, jakie ćwiczenia robić.
        Myślę, że sprawdzenie jednej pracy z 1-3 może trwać od 3 minut do godziny (to rzecz jasna z różnymi działaniami wynikajacymi bezpośrednio ze sprawdzenia pracy).
        Mam wrażenie, zresztą od dawna, ze osoby niepracujące w szkole mają wyobrażenie na temat pracy nauczycieli powstałe w czasach, kiedy same były uczniami/uczennicami i z tej perspektywy.
    • jakis_wolny Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:44
      To jest wiadomość od nauczyciela geografii.
      Takich e-maili jest masa. Nauczyciel muzyki: proszę opracować kolejny temat, notatka + zdjęcie na mój adres. Od 13.03 jeden email. Jedyny. Gdzie tu przepracowanie?
      Zadnych lekcji online, żadnych grup, żadnego spotkania....nic. Tylko takiego typu wiadomości.
      Tak to wygląda. Żadnych lekcji online.

      Nie widzę miejsca na przepracowanie.
      Nauczyciel z klatki obok:
      Wychodzi z psem. Ja też wychodzę. Słyszę dialog:
      - Halinka na spacerek idziesz?
      - tak, niech się wybiega
      - to wolne dzisiaj masz?
      - gdzie tam, praca zdalna

      Sory, ale na w czasie pracy zdalnej mam 3 przerwy po 5 minut i jedną 15. Poza nimi, siedzę z twarzą przed kamerą, mam słuchawki z mikrofonem i nie pisze słowa do własnego dziecka. Codziennie j at robiony raport i jestem rozliczana co do.minuty.
      A pani nauczycielka chodzi z pieskiem na spacerek. W godzinach pracy. Przepracowana.

      • frey.a86 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:50
        Sama w godzinach pracy wyszłaś.
        • jakis_wolny [...] 29.04.20, 23:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • frey.a86 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 07:05
            Ale może się zachowuj, ok?

            Nauczycielka też mogła być przed pracą. Przecież nie znasz jej godzin .
            • frey.a86 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 07:10
              I żeby nie było - absolutnie nie bronię nauczyciela geografii twojego dziecka. Powinnaś złożyć skargę. Ale czepianie się jakiejś sąsiadki Halinki, która wyszła z domu w identycznych godzinach jak ty uważam już za mocno niefajne. Ona też mogła być już po lekcjach albo przed, bo resztę pracy nauczyciele wykonują w nienormowanych godzinach.
        • jakis_wolny Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:02
          frey.a86 napisała:

          > Sama w godzinach pracy wyszłaś.

          Kto?? Ja??
          Przed pracą byłam. Pracuję na dwie zmiany.
          • coronafela Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 12:00
            A znasz godziny pracy tej pani?
      • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 22:52
        Zgłoś to może gdzie trzeba. Co da pisanie na ematce? Dyrektor, Kuratorium?
        • jakis_wolny Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:03
          redwineiswhatilike napisał(a):

          > Zgłoś to może gdzie trzeba. Co da pisanie na ematce? Dyrektor, Kuratorium?


          Jak to mawia moja koleżanka: uprzywilejowaną kasta, nic nie zrobisz.
          • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:05
            Oczywiście, że zrobisz, tylko trzeba chcieć. Łatwo jest anonimowo pisać na forum, narzekać, mieć o wszystko pretensje. Już pod własnym nazwiskiem nie napisze do Kuratorium czy nie pójdzie porozmawiać z dyrektorem, bo się boi a na forum nick taki odważny
            • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:08
              Najczęściej nie boi się o siebie tylko o dziecko. To dziecko niestety w 99% będzie dalej miało kontakt z tym nauczycielem. A nauczyciel będzie się mścił.
              • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:14
                Bez przesady, naprawdę. Mogą napisać jako klasa. A może tylko 1 ma pretensje a nie wszyscy jednak? Mogą podpisać wszystkie osoby z klasy, poprosić dyrektora aby ten konkretny nauczyciel już nie uczył ich dzieci. Ludzie, czego się boicie. Bywają nauczyciele beznadziejni jak i lekarze czy położne, ktokolwiek. Nie można się bać zgłosić to przełożonym. Na forach internetowych ludzie są tacy odważni anonimowo
              • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:36
                Ty chyba w PRLu tkwisz nadal big_grin
              • ewcia.1980 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:47
                " Najczęściej nie boi się o siebie tylko o dziecko. To dziecko niestety w 99% będzie dalej miało kontakt z tym nauczycielem. A nauczyciel będzie się mścił. "

                I co niby zrobi??
                Jak będzie się mścił???
                Boja się Ci, których dzieci są słabieńkie i nauczyciel może to udowodnić więc dla świętego spokoju wolą siedzieć cicho.
                Albo takie wyszczekane są tylko anonimowo a w realu gęby nie otworzą.

                Ja 2 razy pisałam do dyrektora skargi na nauczycieli moich dzieci.
                Raz za to, że nauczycielka obniżyła ocenę z zachowania (do odpowiedniego) na semestr mojej córce.
                Jak musiała odpowiedzieć mi pisemnie i wyjaśnić to już na koniec roku córka miała zachowanie wzorowe.
                Drugi raz jak nauczyciel z wf nie uznał zwolnienia syna i kazał mu jechac na basen chociaż dziecko miało iść do domu.
                Otrzymałam wtedy pismo od dyrektora i nauczyciela i znalazło się tam sformułowanie:
                "Przepraszam Panią ewcie1980 za zaistniała sytuacje ....."
                smile
                • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:53
                  Też mnie zastanawia to, że ktoś się boi, że nauczyciel się będzie mścił. To jest mafia?
                  smile
                  Ludzie naprawdę przesadzają. I co zrobi ten nauczyciel. Postawi 4 a nie 5 czy co? Zabije, otruje? To jest po prostu śmieszne.
                  Nie bronię nauczycieli. Są dobrzy i są źli jak w innych zawodach. Ale żeby się bać a na forum ujadać? smile
                • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 29.04.20, 23:59
                  Ja też nie mam z tym problemu. I też pisałam skargi i przyznawano mi rację. Ale wiem z rozmów z rodzicami, że dzieci się boją. Nauczyciel jak będzie chciał - to ma możliwości żeby gnębić dziecko.
                  • redwineiswhatilike Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:03
                    Gnębić. Błagam smile
                  • ewcia.1980 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:06
                    "Nauczyciel jak będzie chciał - to ma możliwości żeby gnębić dziecko."

                    A jakież to?
                    zdradź ten sekret!
                    • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:10
                      Wystarczy, że będzie złośliwie odpytywał na każdej lekcji , że będzie stawiał "-" za każde poruszenie się itd.
                      • kub-ma Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:13
                        A nie sądzisz, że wtedy będą również uzasadnione powody do złożenia skargi?
                      • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:15
                        O rany, minus za poruszenie się? na jakiej podstawie prawnej nauczyciel może coś takiego robić? Ty żyjesz ciągle w PRLu?
                        • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 11:55
                          Nie to nauczyciele żyją w PRL-u.
                          • iwoniaw Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 14:18
                            arwena_11 napisała:

                            > Nie to nauczyciele żyją w PRL-u.

                            No właśnie nie żyją i dlatego pozwalać sobie mogą na takie patologie tylko tam, gdzie rodzice mają prlowską mentalność i boją się domagać swoich praw albo uważają za zbyteczną troskę o własne dzieci.
                      • malia Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 17:12
                        Eureka, teraz wszystko staje się jasne. Arwena musiała syna za granice wysłać ze strachu przed zemstą nauczycieli, teraz boi się że i córkę straci. To by wyjaśniało godzenie się na rzeczy, które innym się nie zdarzają, tylko Arwenie. Siedzi biedna cicho ze strachu przed zemstą. Ale ma rację, macki nauczycieli sięgają wszędzie
                  • ren.s Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:09
                    >>Nauczyciel jak będzie chciał - to ma możliwości żeby gnębić dziecko.
                    Konkretnie jakie to są możliwości ? Podaj przykłady.
                  • kub-ma Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:12
                    arwena_11 napisała:


                    > Nauczyciel jak będzie chciał -
                    > to ma możliwości żeby gnębić dziecko.

                    A jakie? To nie lata 80-te.
                    • anika772 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 10:12
                      Arwena, poproszę listę, bardzo proszę, sposobów na to, jak mogę "się mścić" i "gnębić". Jest paru takich ancymonów, u których bym powyższe chętnie zastosowała. Pomożesz?
                      • husmus Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 11:49
                        anika772 napisała:

                        > Arwena, poproszę listę, bardzo proszę, sposobów na to, jak mogę "się mścić" i
                        > "gnębić". Jest paru takich ancymonów, u których bym powyższe chętnie zastosował
                        > a. Pomożesz?

                        Na prawdę nigdy nie doświadczyłaś w swoim życiu takich zachowań?
                        Nauczyciel - w ramach "rewanżu" - może np. kierować do ucznia złośliwe uwagi i komentarze, także na forum klasy, odpytywać na każdej lekcji, zadając ekstremalnie trudne pytania, zaniżać oceny na sprawdzianach.
                        I niby wszystko będzie ok, nauczyciel wezwał ucznia do odpowiedzi, tylko zależy czym się kierował, zadając mu pytanie na które uczeń na pewno nie odpowie.
                        Na maturze ustnej z biologii moja nauczycielka zapytała mnie o nazwę rośliny po łacinie - okazało się, że ten termin padł jedyny raz w filmie, który oglądaliśmy w I klasie. Była ogromnie zdziwiona, że nie znam odpowiedzi, komentarze na prawdę nie były miłe.
                        Matematyczka, kiedy uczeń wstając do odpowiedzi szurnął krzesłem, od razu stawiał jedynkę, nawet go już nie pytała.
                        Chemik oddał sprawdziany, ocena mnie nie zadowoliła, wiec poszłam na przerwie zapytać kiedy mogę ją poprawić. Powiedział, że po dzwonku. Dał mi do rozwiązania dokładnie to zadanie, na którym poległam na sprawdzianie (oddanym 10 minut wcześniej), postawił mi ndst.
                        Chyba każdy doświadczył takich sytuacji, a trudno te zachowania nazwać inaczej, niż pokazaniem "zobaczysz, kto tu rządzi".
                        Dzisiaj bym sobie poradziła, ale jako dziecko, czy nastolatka czułam się okropnie.Oczywiście miałam mnóstwo fajnych i zaangażowanych nauczycieli, którzy nie czerpali satysfakcji z poniżania ucznia. Napisałam to, bo bardzo dziwi mnie Twoje zdziwienie smile
                        • anika772 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 11:58
                          Ok, dziękuję, ładna lista.
                          Powyższych zachowań zupełnie nie mam w naturze.
                        • paniusiapobuleczki Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 13:32
                          Husmus, większość przytoczonych przez ciebie przykładów mszczenia się na uczniach dotyczy czasów nieco dawniejszych, czyli odnosi się do twojego doświadczenia w szkole (ustna matura z biologii, no proszę cię) Pozostałe przykłady- matematyczna, która wstawiała pałki za szurnięcie krzesłem? Ja tez miałam podobną, ale moje dzieci już nie. Dzisiaj nie można wstawić jedynki za ściąganie na sprawdzianie. Sytuacje, które opisujesz obecnie są regulowane przez różne wso i inne regulaminy/ statuty.
                          • starczy_tego Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 13:56
                            dokładnie, to przecież przypadki z głębokiego PRLu big_grin że niby teraz nauczyciel by stawiał pały za szurnięcie krzesłem? od razu by miał wizyte UWAGA TVN czy coś e ten deseń big_grin
                          • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 14:05
                            To się jeszcze muszą do tego stosować. Pani od polskiego córki odmawia zgody na zrobienie ksero lub zdjęcia sprawdzianu/wypracowania. A uczeń który o to prosi za karę dostaje dodatkowe zadania. Ponieważ córce nie udało się uzyskać kopii ocenionego przez panią ostatniego wypracowania - to teraz ja się tym zajmę. Zobaczymy czy pani odmówi dyrektorowi, bo ja z panią nie zamierzam rozmawiać. Złożę oficjalną skargę do dyrektora.
                            • iwoniaw Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 14:15
                              No ale dziewczyny o tym właśnie piszą, że dziś pewne rzeczy nie przechodzą i nawet jeśli ktoś próbuje, to piszesz do dyrektora (który ma obowiązek odpowiedzieć w ściśle określonym terminie), że dziś kuratorium także nie pozostanie bezczynne, jeśli tylko rodzicowi zechce się złożyć skargę i naprawdę nie ma tak, jak za głębokiego PRL-u, że jakiś psychopata może bezkarnie się realizować, jeśli tylko komuś się zechce podjąć temat. Za naszych czasów to i zdeterminowanego rodzica mogli spławić, nie miał on w odwodzie mediów czających się na smakowite kąski, kuratorium też nie bardzo przeciętny zjadacz chleba miał czym straszyć itd.
                              • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 14:28
                                Tak, ja wiem. Ale niestety nadal wielu rodziców się boi i nie chce dziecku zaszkodzić. Bo w białych rękawiczkach można bardzo utrudnić życie.
                            • paniusiapobuleczki Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 15:14
                              Arwena jakie to szczęście, że twoja córka ma choooyową panią od polskiego. O czym ty byś pisała? Syn szkołę skończył, pani od matematyki odeszła w niepamięć, z kim ty byś walczyła?
                            • elenelda Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 17:20
                              Arweno, zamiast skargi, poproś o podstawę prawną na podstawie której, nauczycielka nie pozwala zrobić zdjęcia swojej pracy. Napisz do nauczycielki i daj do wiadomości dyrektora. Niech nauczycielka pogłówkuje😈
                              • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 22:16
                                Ja już nie mam nawet ochoty rozmawiać z tą panią.
                          • husmus Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 14:30
                            paniusiapobuleczki napisała:

                            > Husmus, większość przytoczonych przez ciebie przykładów mszczenia się na ucznia
                            > ch dotyczy czasów nieco dawniejszych, czyli odnosi się do twojego doświadczenia
                            > w szkole (ustna matura z biologii, no proszę cię) Pozostałe przykłady- matemat
                            > yczna, która wstawiała pałki za szurnięcie krzesłem? Ja tez miałam podobną, ale
                            > moje dzieci już nie. Dzisiaj nie można wstawić jedynki za ściąganie na sprawdz
                            > ianie. Sytuacje, które opisujesz obecnie są regulowane przez różne wso i inne r
                            > egulaminy/ statuty.


                            Oczywiście masz rację. Na szczęście czasy się zmieniły i co do zasady, takie sytuacje, jak opisane przeze mnie, nie mają prawa się zdarzyć. Opisałam ekstremalne przypadki, ale nie uważam, że nawet dzisiaj, jeżeli nauczyciel "upatrzy" sobie z jakiegoś powodu ucznia, to nie jest w stanie uprzykrzyć mu życia.
                            • paniusiapobuleczki Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 15:08
                              Może uprzykrzyć tak jak każdy każdemu. Ponieważ jednak czasy się zmieniły i takiego wrednego nauczyciela można powstrzymać, przynajmniej częściowo, nieuczciwe jest udowadnianie swojej tezy za pomocą nieaktualnych przykładów. Mam też wrażenie że za część tych niefajnych zachowań dawnych nauczycieli odpowiadają nasi rodzice, którzy uważali że nauczyciel ma zawsze rację i jeszcze obsztorcowali własne dziecko za lenistwo.
                              • arwena_11 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 15:16
                                Z doświadczeń w byłym liceum syna uważam, że to właściwie nie możliwe. Matematyczka, która miała uczyć ich klasę ( na szczęście się "pochorowała" ) miała opinię niezrównoważonej wrednej jędzy. Rodzice jednego z dzieci wytoczyli jej proces cywilny o mobbing. Dyrektor ją zawiesił na czas trwania procesu niestety sąd pracy miał w d... zdrowie psychiczne młodzieży i kazał ją przywrócić. Jak działają u nas sądy wiadomo - do tej pory nie ma wyroku cywilnego. Pani była na zwolnieniu cały rok, a co potem to nie wiem, bo już nie było zagrożenia, że będzie uczyć klasę syna.
                                Jak mówił wychowawca - pani dostaje tylko klasy pierwsze, bo zrobi im najmniej krzywdy.
                                • paniusiapobuleczki Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 15:25
                                  Arweno daj spokój proszę. Chyba wszyscy znają tu twoje historie. Teraz na szczęście będziesz mogła pisać nowe. Żeby wam tylko nie zmienili tej nauczycielki.
                        • malia Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 17:18
                          Nie dodałaś jeszcze bicia linijką po rękach.
      • ga-ti Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:11
        Może ma akurat okienko, więc z pieskiem wychodzi albo mąż przed kompem, a internet słaby, komp jeden, ona usiądzie wieczorkiem wink

        Jeśli masz zastrzeżenia do przekazywanych lekcji Twemu dziecku to zadzwoń/napisz do szkoły, zapytaj, jak jest zorganizowana nauka zdalna, do czego są zobligowani nauczyciele, czego możesz wymagać, powiedz, co Ci się nie podoba, czego Ci brakuje, co byś widziała inaczej. Informacja zwrotna dla dyrekcji też jest ważna.
        Dziwne, że nie dostałaś informacji na początku nauki zdalnej,jak jest rozplanowana w szkole Twojego dziecka (może rozeznanie w terenie wykazało, że duża większość dzieci ma utrudniony dostęp do komputera, czy internetu i inna forma jak wysłanie polecenia nie ma racji bytu - to dyrektor jest odpowiedzialny za zdalną naukę i jej formę i musi ją dopasować do potrzeb i MOŻLIWOŚCI dzieci).
        No i ważne, jak do tej pory wyglądała nauka. Bo jeśli w warunkach normalnych nauczyciel/nauczyciele słabo się przykładali i było to tolerowane przez dyrekcję to nie spodziewaj się cudów teraz.
        • jakis_wolny Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 10:35
          ga-ti napisała:

          >
          > z do szkoły, zapytaj, jak jest zorganizowa
          > to nie spodziewaj się cudów teraz.

          Niczego się nie spodziewam i nie oczekuję. Napisałam tylko jak jest.
          I wnerwia mnie to jojczenie, jacy są zarobieni.

    • kryzys_wieku_sredniego Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 00:28
      Wszyscy nauczyciele mojego dziecka mają swoje małoletnie dzieci, mogli iść na opiekę i po sprawie, żadnych lekcji, żadnych zadań.
      Ostatnie tygodnie to wyjątkowy czas, my pracujemy na 50% bo po prostu nie ma więcej zadań. Czy dostaje 50% pensji?
      Nie, dostaje tyle co zawsze, bo to nie moja wina że jest jak jest.
      Zawsze można przenieść dziecko do innej szkoły po epidemii.
      U nas lekcji w tygodniu dziecko ma 5 i sporo zadań, przy czym lekcje z nauczania początkowego wyglądają tak:
      1. Info od nauczycielki co dzieci mają przeczytać i mieć ze sobą (z dnia na dzień).
      2. Na lekcji pytania do zadanego na dziś tekstu.
      3. Ćwiczenia nauczycielka z dziećmi rozwiązuje po jednym przykładzie, kolejne 3 strony do uzupełnienia po lekcji.
      4. Rozmowa na tematy związane z lekcją.
      5. Pytania do nauczyciela
      6. Wiadomość na librusie z zadaniami do zrobienia.
      Np. jutro mamy dostarczyć do szkoły zeszyty i prace z ostatnich tygodni, bo nauczycielka będzie sprawdzać, odbiór za tydzień w szkole.
      I podobnie wygląda religia i angielski, w-f on line też mają i chyba najbardziej lubią.
    • husmus Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 07:40
      Mam dziecko w 1 klasie podstawówki. Pani spotyka się dziećmi jeden raz w tygodniu na 45 minut. Uważam, ze jest to skandaliczna sytuacja, bo to nie miały być wakacje, tylko nauczanie zdalne.
      Za to codziennie przysyła plan pracy dla rodziców (bo trudno to inaczej nazwać), zakładając chyba, że oni też nie pracują, załącza mnóstwo linków na yt, np. do zumba kids. Przepraszam, ale linki to ja sama umiem znaleźć, nie potrzebuję do tego nauczyciela. Odsyłamy 1-2 zadania w tygodniu, więc sprawdzanie prac też nie jest dla naszej pani zbyt pracochłonne. Wcale się nie dziwię, ze nauczyciele się burzą, kiedy rozważany jest powrót do szkoły jeszcze w tym roku szkolnym. Też chciałbym tak "pracować".
      Córka ma też zajęcia z j. angielskiego, tyle że w prywatnej szkole językowej - tutaj widzę, jak lekcje zdalne powinny wyglądać.
      • frey.a86 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 07:57
        Ja mam kilka godzin zajęć indywidualnych w prywatnej szkole językowej i widziałam, że już od pierwszego dnia zamknięcia szkół dyrekcja zapewniła lektorom uczącym grupy ogromne wsparcie. Codziennie były dla chętnych webinaria i szkolenia z pracy online oraz obsługi platformy, był dyżur metodyka, do którego można było zadzwonić lub napisać na czacie jak pojawił się problem. Metodyk zresztą nadal dyżuruje. Są też dostępne dodatkowe materiały do pracy online. Takie szkolenia są bardzo potrzebne, bo większość lektorów nie ma w ogóle doświadczenia w e-learningu.

        A nauczyciele szkolni co dostali? Ja sama bym pewnie jakoś ogarnęła zajęcia dla kilkunastoosobowej grupy 7-latków, bo jestem "techniczna", lubię bawić się technologiami i mam dobry sprzęt. Gorzej, jak nauczyciel ma stary komputer, wolny internet i zero pojęcia o pracy w sieci. Nie pochwalam zajęć raz w tygodniu, powinny być one codziennie, ale prawda jest taka, że ci nauczyciele nie dostali absolutnie żadnych narzędzi, więc jak oni mają pracować.
        • kozica111 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 20:55
          Czyli w koncu daja radę czy nie? Bo chodzi o fakty, fakty sa dramatyczne, byc moze jest to brak doswiadczenia, sprzetu, ok, pracowac w takim trybie trzeba umieć.Tylko po co to pudrowanie i dąs że moze za 2 tygodnie naulka ruszy..A ruszy.
          • little_fish Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 22:56
            Jak już to za trzy... Chyba że rząd znowu zmieni zdanie.
    • segregatorwpaski Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 09:39
      U córki było (jest) tak:
      - III kl lo, lekcje prowadzone zdalnie: matma podst, matma rozsz., polski, his, angielski podst., ang. rozsz., fizyka rozsz.
      Lekcje rozsz. matmy, fizyki, polskiego, podst. ang. i hisu prowadzone w mniejszym wymiarze niż w szkole, ale regularnie, z zadaniami, online, sprawdzanie zadań, tłumaczeniem.
      LEkcje podst. matmy i rozsz. matma - jakieś zadania wysłane typu: zróbcie sobie maturki, zero lekcji online, po pierwszym kontakcie cisza już do końca szkoły.
      Przedmioty: drugi język,wf, religia - zero kontaktu, zero lekcji, oceny już mieli - wystawiono na podstawie tych co były.
      Reasumując - część nauczycieli olewka kompletna, część - coś tam żeby nie było, ale generalnie olewka, część wykonywała swoją pracę jak tylko mogła, a część - teraz, po zakończeniu roku szkolnego - nadal dwoje nauczycieli prowadzi lekcje online, już zupełnie nie muszą, już zupełnie z własnej inicjatywy, powtórki do matury i chwała im za to, zawsze byli super zaangażowani, teraz to tylko potwierdzają swoją postawą. Polonista im powiedział, no że jak to - mają przerąbany rocznik - z zeszłym roku strata czasu na strajk, w tym, wiadomo, ze nie mógłby ich tak zostawić.
      Wniosek taki - jest jak wszędzie, jedni pracują ile muszą, inni pracują z wyjątkowym zaangażowaniem, jedni się migają jak mogą smile
    • anika772 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 10:29
      To są pytania do dyrekcji.

      Już ci tu tłumaczono, że nie ma żadnych precyzyjnych wytycznych, tylko same ogólniki. Dzieciaki nie mogą całymi dniami siedzieć przed monitorami. Nie ma też żadnego nakazu prowadzenia lekcji on-line. W mojej szkole nie ma ich wcale, ze względu na obawy przed wykluczeniem edukacyjnym. Zgodnie z poleceniem dyrekcji, wysyłam lekcje przez Librus. Omawiam temat, podaję przykłady, notatkę, omawiam i zadaję ćwiczenia do zrobienia, daję linki do filmików na youtube (oglądanie ich i wybór zabierają ogrom czasu), i do dodatkowych ćwiczeń. Uwzględniam opinie i orzeczenia z PPP i dostosowuję proces do ucznia. Odpisuję na setki maili, w których poprawiam ćwiczenia, dodaję otuchy, motywuję i ochrzaniam. Paru bym chętnie "pognębiła", ale nie mam pomysłów.

      Mam normalną pensję, i sorry, mada21, ale mam za to przepraszać? Nie zwolniono mnie, jestem cały czas zatrudniona, a mój pracodawca nie ma zastrzeżeń ani do ilości ani do jakości mojej pracy. Przykro mi z powodu tych, którzy stracili zatrudnienie i wypłatę, ale czy to jest moja wina albo decyzja? Ogólnie jest kanał, a będzie jeszcze większy.
    • ailia Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 11:02
      W moim mieście w Niemczech nauczyciele podstawówki robią przynajmniej 2x tyle godzin, co przed epidemią. Ogarnięcie online było wyzwaniem - bo spora część kadry żyła w epoce kamienia łupanego. Ale ok, to ich wewnętrzny problem. Ogólnie przygotowanie materiałów dla najmłodszych uczniów jest wyzwaniem. Rodzice nie mogą ciągle pomagać, a dzieciaki z częścią sobie same nie dają rady.

      Nauczycielom dochodzą konsultacje telefoniczne, sprawdzanie zeszytów i ćwiczeń - w poniedziałek przy furtce szkoły stoją skrzynki z nr klasy, rodzice wrzucają ćwiczenia, w środę odbierają i tak się kręci. Poza tym działa cały czas opieka dla dzieci branż strategicznych. W grupie może być tylko 5 dzieciaków, więc w szkole jest minimum 3 nauczycieli, do niedawna także w weekendy. Taki dyżur bez stricte nauki, za to z tysiącem razy: nie podchodź do Zosi, nie zabieraj jedzenia z pudełka Jasia, tak, Kasia może grać w planszówkę z Asią, bo są siostrami, załóż maskę gdy wychodzisz na przerwę, etc. jest mega wyczerpujący psychicznie. Dzieciaki lekarzy i pielęgniarek przynoszą różne traumy do szkoły, im też nie jest łatwo. Pscholog szkolny robi nadgodziny.

      Miasto wybuliło kasę na dodatkowe szkolenia i nauczyciele mają przez najbliższe 4 tyg przynajmniej godzinę- dwie dziennie webinariów z Apple. Niektórzy mają iPada pierwszy raz w ręku. Do tego dochodzi instalacja platformy do nauki online, taki trochę więcej niż Librus z wbudowanymi cudawiankami, telekonferencjami itd. Jak się jest nauczycielem czy dyrektorem, a nie specjalistą IT, to też nie jest lekko.

      Na szczęście nie ma tutaj takich jazd ze sprawozdaniami z pracy online. Za to jest jazda z dynamicznym informowaniem - pewne decyzje góra podejmuje z dnia na dzień. Obecnie rodzice ostatniej klasy podstawówki siedzą jak na szpilkach, bo teoretycznie od poniedz dzieci mają wrócić do szkoły, a ministra dwa dni temu powiedziała, że najwcześniej od czwartku. Dziś mają znów naradę, rzucą info wieczorem. Jutro wolne, ale i tak szkoły będą mieć rady pedagogiczne. A rodzice wściekli, bo co powiedzieć pracodawcy? Nie wiem, kiedy wrócę, bo....
    • pyza-wedrowniczka Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 13:27
      Nie czytam całego wątku, ale opowiem, jak to wygląda u mojego syna. I klasa SP.
      Nauczycielka codziennie wysyła zadania z książki i ćwiczeniówki + jakieś karty pracy oraz nagrywa do nich filmik tłumacząc i podając poprawne odpowiedzi. W sumie film trwa ok. 40 minut.
      Poza tym raz na dwa tygodnie umawia się z każdym dzieckiem na prywatną rozmowę, gdzie dziecko musi czytać, a potem rozmawia z panią. To trwa około 30 minut.
      Dodatkowo nagrała kilka filmów z jakimiś plastycznymi rzeczami do zrobieniach (chyba wyjdzie 1 w tygodniu), co pewnie zajęło trochę czasu.
      No i ostatnio wymyśliła, że dzieci pewnie chcą też ze sobą pogadać, więc robi im spotkania w kilka osób - w sumie ma ich dzielić na 5 grup, co tydzień inaczej i organizować onlinowe spotkania.
      Myślę, że jak to zsumuję, to wyjdzie 5+6+2+5=18 godzin samego nagrywania i rozmawiania online. Jak do tego doliczymy szukanie pomysłów na prace plastyczne, kart pracy, rozmowy z rodzicami itp. to nie czuję, że się obija
      • coronafela Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 14:33
        Twoje dziecko ma super nauczycielkę, bardzo twórczą i bardzo solidną jednocześnie, gratuluję smile (taka sama była pierwsza nauczycielka mojej córki i to jest nie do przecenienia).
        A z ciekawości - ile dzieci w klasie?
        • pyza-wedrowniczka Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 16:26
          26. No pani się chce, to fakt. Ja się jej sama dziwie, bo ja bym już się poddała.
          • coronafela Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 17:18
            Widać lubi dzieci i swoją pracę.
      • stawka Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 19:23
        To ja opowiem, jak wygląda moje nauczanie zdalnie. Uczę biologii, w sp, więc 18 godzin etatu to 15 klas, prawie 300 dzieci. W podziale godzin wszystkie lekcje, bo w klasach 5,6,8 po jednej, w klasach 7 dwie w tygodniu. Optymistycznie założyłam, że uczniom spodoba się nauczanie w skype, zoom czy teamsie. W dobrych klasach mam 99% obecności na lekcjach, w kiepskich jest 4-5 uczniów. Wobec tego i tak każdą lekcję (szczegółowy konspekt) muszę wysyłać wszystkim uczniom, znaleźć filmy do materiałów, filmów itp. Dwie godziny zegarowe w tygodniu to dyżur w e-dzienniku, ale nie myślcie, że rodzice i uczniowie kontaktują się tylko w tych godzinach. Skype mam od lat w komórce, więc dźwięk wiadomości przychodzącej potrafi mnie budzić o 1 w nocy i 5 rano. Dziś w czasie lekcji przeżyłam wyłączanie mi mikrofonu i wyrzucanie z grupowego czatu - młodzież się bawi. Jedna z mam z uporem maniaka pisze do nie 2 razy dziennie, dopytując co dziecko ma zrobić, przeczytać, napisać.....Wypełniam pierdyliony głupich tabelek dla dyrekcji o czasie pracy i jestem prawie na ty z kuratorkami sądowymi dzieci z rodzin niewydolnych. I powiem Wam, że najbardziej wkurzam się na siebie, że nie potrafię wzruszyć ramionami i wysyłać wiadomości: przeczytajcie od str do str, jak tysiące moich koleżanek i kolegów.
        • paniusiapobuleczki Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 20:48
          Wyłączenie zgrupowego czatu i wyłączenie mikrofonu, czyżby teams?
          • stawka Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 22:36
            Teams i skype, żaden nie ma zabezpieczenia przed takimi działaniami. Ja jestem zmęczona, bo chcę uczyć , a niektórzy uczniowie wolą się bawić. Skończy się wysyłaniem poleceń, to jest łatwe.
            • paniusiapobuleczki Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 23:38
              Szczerze współczuję. Skypa używałam tylko prywatnie. Wiem natomiast że teams, pomimo że jest lansowany jako bezpieczny komunikator, jest niestety narzędziem dla dorosłych. Z zewnątrz nie zostanie zbombardowany, ale na dowcipy uczniów należących do grupy nic nie można poradzić.
      • kozica111 Re: Jak to sie ma do pensum... 30.04.20, 20:59
        Super pyza i to jest to czego bym oczekiwała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka