lwica_24
04.05.20, 09:06
tym razem lekarski z Wrocławia pracującej w szpitalu jednoimiennym. Kobieta naraża zycie, bo środki ochrony osobistej są niewystarczające i zawodne, i swoje i swojej rodziny a tu sutener ( sorry suweren) pokazuje co o niej mysli niszcząc mienie znacznej wartości.
Ciekawe co będzie jak ów suteren ( sorry suweren) będzie potrzebował pomocy? Odwaga pójdzie precz.
Patrząc na tego typu akty miłości do szeroko rozumianych pracowników ochrony zdrowia ( bo tego samego doświadczyła pielęgniarka), były juz watki na ten temat, dochodzę do wniosku, że nie warto sie ani narazać, ani angazować, ani dawać z siebie czegokolwiek więcej niz niezbędne minimum.
Parafrazując powiedzenie Urbana sprzed wielu lat, pracownicy ochrony zdrowia sobie poradzą.
Zaraz mnie dopadnie hejt, ale mam to gdzieś.