Dodaj do ulubionych

Kolejny zniszczony samochód

04.05.20, 09:06
tym razem lekarski z Wrocławia pracującej w szpitalu jednoimiennym. Kobieta naraża zycie, bo środki ochrony osobistej są niewystarczające i zawodne, i swoje i swojej rodziny a tu sutener ( sorry suweren) pokazuje co o niej mysli niszcząc mienie znacznej wartości.
Ciekawe co będzie jak ów suteren ( sorry suweren) będzie potrzebował pomocy? Odwaga pójdzie precz.
Patrząc na tego typu akty miłości do szeroko rozumianych pracowników ochrony zdrowia ( bo tego samego doświadczyła pielęgniarka), były juz watki na ten temat, dochodzę do wniosku, że nie warto sie ani narazać, ani angazować, ani dawać z siebie czegokolwiek więcej niz niezbędne minimum.
Parafrazując powiedzenie Urbana sprzed wielu lat, pracownicy ochrony zdrowia sobie poradzą.
Zaraz mnie dopadnie hejt, ale mam to gdzieś.
Obserwuj wątek
    • 45rtg Re: Kolejny zniszczony samochód 04.05.20, 09:23
      lwica_24 napisała:

      > tym razem lekarski z Wrocławia pracującej w szpitalu jednoimiennym. Kobieta na

      15 lat temu mieszkającej w moim bloku położnej często dziurawili opony w samochodzie. Nie było jeszcze żadnego wirusa, za to po prostu była durna i wredna baba.

      > Zaraz mnie dopadnie hejt, ale mam to gdzieś.

      Kurde, co za atencjuszka smile
    • 45rtg A ciekawe, swoją drogą 04.05.20, 09:52
      Ciekawe, że dowolna przykrość zrobiona pracownikowi służby zdrowia to koniec Polski niepodległej, ale dowolne chamstwo w stosunku do policjantów chroniących obywateli przed cwaniaczkami, co tylko stoją z wędką i czekają od dwóch godzin na usmażenie ryby na wynos, to jest absolutnie akceptowalne i pochwalane, bo to przecież tylko gupi kulson. Kali pękłby ze śmiechu.
      • taniarada Re: A ciekawe, swoją drogą 04.05.20, 10:13
        45rtg napisał:

        > Ciekawe, że dowolna przykrość zrobiona pracownikowi służby zdrowia to koniec Po
        > lski niepodległej, ale dowolne chamstwo w stosunku do policjantów chroniących o
        > bywateli przed cwaniaczkami, co tylko stoją z wędką i czekają od dwóch godzin n
        > a usmażenie ryby na wynos, to jest absolutnie akceptowalne i pochwalane, bo to
        > przecież tylko gupi kulson. Kali pękłby ze śmiechu.
        Ciekawe by było jak byś im to prosto w oczy piwiedział.Lub jak cię ktoś napadnie cwaniaczku.
        • 45rtg Re: A ciekawe, swoją drogą 04.05.20, 11:24
          taniarada napisał(a):

          > > bywateli przed cwaniaczkami, co tylko stoją z wędką i czekają od dwóch go
          > dzin n
          > > a usmażenie ryby na wynos, to jest absolutnie akceptowalne i pochwalane,
          > bo to
          > > przecież tylko gupi kulson. Kali pękłby ze śmiechu.
          > Ciekawe by było jak byś im to prosto w oczy piwiedział.Lub jak cię ktoś napadni
          > e cwaniaczku.

          Jakbym co powiedział w oczy i komu?
    • taniarada Re: Kolejny zniszczony samochód 04.05.20, 10:11
      W nocy z niedzieli na poniedziałek po raz drugi zdewastowano należące do Fundacji Pro – Prawo do życia plakaty na samochodzie zaparkowanym pod warszawskim Szpitalem Orłowskiego. Grafiki informowały o aborcjach dokonywanych w tej placówce. Dzień wcześniej na gorącym uczynku złapano dwie kobiety, które zamierzały je zniszczyć. W sobotę 1 lipca wieczorem, jeden z wolontariuszy Fundacji złapał na gorącym uczynku dwie kobiety, które zamierzały zniszczyć plakaty. To studentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Martyna R. i lekarka zatrudniona w Szpitalu Orłowskiego Natalia J. Obie są publiczne znane z działalności proaborcyjnej i od samego początku w agresywny sposób komentowały na Facebooku akcję Fundacji.

      „Przeszkadza mi to w ch**” – pisała Natalia J. o samochodzie pod szpitalem, w którym pracuje.

      „Już ktoś to ogarnął” – informowała o pierwszym zniszczeniu samochodu. Tuż pod jej postem ukazał się wpis Martyny R. zawierający zdjęcie zniszczonego auta. „Postawcie kolejny, zajmiemy się i tym” – zapowiadała w jeszcze innym wpisie Martyna R.

      W nocy z niedzieli na poniedziałek plakaty na samochodzie Fundacji zostały zdewastowane po raz drugi. Tym razem pocięto je nożem. Sprawa po raz kolejny została zgłoszona na policję. Fundacja czeka na zabezpieczenie nagrań z monitoringu. Jej działacze złożą również zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Martynę R. i Natalię J. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://stronazycia.pl/kolejny-atak-na-antyaborcyjny-samochod-plakaty-znow-zdewastowane/&ved=2ahUKEwj22caE4ZnpAhUDuIsKHSmnBJAQFjAAegQIARAB&usg=AOvVaw1SXx0acAIG9k-fix5F1g6L&cshid=1588579848236
    • trampki-w-kwiatki Re: Kolejny zniszczony samochód 04.05.20, 10:16
      Jeśli motywem włamania nie była zwykła grabież, jeśli faktycznie była to próba zastraszenia tej lekarki lub miała jakikolwiek związek z jej pracą, to... Cóż, ja mam generalnie jak najgorsze zdanie o człowieku jako takim. A czasy mamy sprzyjające do tego, żeby szambo pudrowane dotychczas wywaliło na wierzch. I wywala.
    • taki-sobie-nick Re: Kolejny zniszczony samochód 04.05.20, 23:33
      dochodzę do wniosku, że nie warto sie ani narazać, ani angazować, ani dawać z siebie czegokolwiek więcej niz niezbędne minimum

      Stosujesz odpowiedzialność zbiorową.

      A ten wysiłek, co z siebie dajesz, to rozumiem po uprzednim nacieszeniu się władzą, kiedy pacjent jest [i]taki grzeczniutki, że się niedobrze robi[/]?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka