olena.s
08.05.20, 15:36
Linkuję niejako jako pendant do niedawnej dyskusji na forum wywołanej przez publikację pracy o udziale Granatowej Policji w holokauście, oraz głosach o współczesnych reakcjach państwa na niegdysiejsze zbrodnie.
Mamy dziś rocznicę zakończenia wojny. Prezydent Niemiec przemawiał:
"Pandemia koronawirusa zmusza nas do upamiętniania (rocznicy) w pojedynkę - bez obecności tych, którzy są dla nas ważni i którym jesteśmy wdzięczni" - powiedział w przemówieniu niemiecki prezydent.
Chcieliśmy oddać hołd wspólnie z przedstawicielami aliantów z Zachodu i Wschodu, którzy, ponosząc ogromne ofiary, wyzwolili ten kontynent. Wspólnie z naszymi partnerami ze wszystkich części Europy, którzy doznali cierpień pod okupacją niemiecką, a mimo to okazali gotowość do pojednania. Wspólnie z ocalałymi z niemieckich zbrodni potomkami ofiar, spośród których tak wielu podało nam dłoń" - podkreślił Steinmeier.
Przypomniał, że 75 lat temu Niemcy musiały zostać wyzwolone z zewnątrz: "Tak bardzo ten kraj był uwikłany w swoje własne nieszczęście, w swoją własną winę". Również możliwość gospodarczej odbudowy kraju Niemcy zawdzięczają "wspaniałomyślności, dalekowzroczności i gotowości byłych wrogów wojennych do pojednania".
Steinmeier zauważył, że Niemcy mają popękaną historię, której częścią jest "odpowiedzialność za miliony zamordowanych i cierpienie milionów ludzi". “Dlatego ten kraj kochać można tylko z pękniętym sercem" - dodał.