Dodaj do ulubionych

Dzieci w klubach

22.05.20, 06:43
Czytam na instagramie kolejna osoba narzeka ze ona by nie rozpoznala czy 15 czy 18 i tak mnie naszlo - przeciez to kluby winne. Czemu wpuszczaja dzieciaki? Czemu nie ma prowokacji i gigantycznych kar za wpuszczanie? Pamietam ze byla to jedna z rzeczy ktore mnie uderzyly w UK - w klubach nie ma dzieciakow tylko ludzie pod 30... czemu u nas sie nie da? Chodzilibyscie czy dom dzieci praca a kluby to dla malolatow?
Obserwuj wątek
    • agnieszka_kak Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 06:59
      W warszawskich klubach nie widzialam nieletnich.
      • ichi51e Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 07:11
        Wez mnie nie rozsmieszaj
      • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 07:18
        Bo teraz 15tka umie wyglądać na 25 dzięki skąpym szmatkom i makijażowi.
        • agnieszka_kak Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 12:50
          Byc moze tak jest. Mnie sie zawsze wydawalo, ze widze 30-40 latkow.
        • mdro Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:14
          "Bo teraz"

          Zawsze umiała (no może wyjąwszy te czasy, gdy większość 14-latek była mocno niedożywiona).
          • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:34
            Nie wiem, jestem z pokolenia, w którym 14latki nie malowały się zbyt mocno, bo szkoła to tępiła - także na etapie liceum. Może pojedyncze. Teraz masz kosmetyków do wyboru, do koloru, społeczne przyzwolenie na tapetę u małolatek i możesz sobie wyczarować zupełnie nową twarz.
            • nessy Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:01
              teraz małolaty mają pełne przyzwolenie rodziców na pewne zachowania. obserwuje to w swoim otoczeniu. najbardziej utkwiła mi w głowie znajoma, która cieszyła się z tego, że jej 10-letnia córka, ma powodzenie u płci przeciwnej i przechwalała się, że młoda nie może opędzić się od chłopców a ci za nią tak gwiżdżą, że ho ho ho...
              to od rodziców i ich zachowania zależy, jak wychowają swoje dziecko .
        • madami Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 22:43
          lily_evans11 napisała:

          > Bo teraz 15tka umie wyglądać na 25 dzięki skąpym szmatkom i makijażowi.
          >

          nie chodzi tylko o ubranie i make up - teraz te dzieciaki są jakby większe i bujniejsze
          patrząc na 14-15 letnie koleżanki mojego dziecka wiele było większych i bujniejszych ( tyłki, cycki wink) ode mnie
      • janja11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:35
        agnieszka_kak napisała:

        > W warszawskich klubach nie widzialam nieletnich.

        Oczesięcie. Pewnie sprawdzałaś dowody osobiste przy wejściu.
      • 71tosia Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:48
        to chyba malo widzialas, kolezanka jakis czas temu do takiego klubu wezwala policje bo syna ok 15 lat nie mogla wyciagnac z takiego klubu (upil sie tam z cala grupa znajomych). Ochroniarze jak niepodleglosci bronili dobrej zabawy dziaciakow a zdenerwowani rodzice nie robili na nich wrazenia.
    • triss_merigold6 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 07:10
      Bo wielu klubom się to nie opłaca.
      W razie gdybyś i tego nie wiedziała - bramki klubowe robią b. często policjanci, a klubem opiekuje się konkretna grupa przestępcza.
      Naturalnie są też i coraz więcej, miejsca nastawione na wyłącznie dorosłą klientelę.
      • prostaboszka Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:20
        triss_merigold6 napisała:

        > Bo wielu klubom się to nie opłaca.
        > W razie gdybyś i tego nie wiedziała - bramki klubowe robią b. często policjanci
        > , a klubem opiekuje się konkretna grupa przestępcza.
        > Naturalnie są też i coraz więcej, miejsca nastawione na wyłącznie dorosłą klien
        > telę.

        Weź mnie nie rozmieszaj. W klubie byłaś ostatni raz chyba ze 20 lat temu. Nie chodzi o strip-kluby, tylko normalne kluby muzyczne. Nie ma tam żadnej mafii, są normalni bramkarze i selekcja. Najczęściej małolaty nie wchodzą, chociaż po pierwsze są legalne kluby 16+, gdzie małolat wejdzie za zgodą rodzica (są specjalne pozwolenia do podpisu, to że je małolaty podrabiają to inna sprawa), po drugie zdarza się oczywiście niedopatrzenie bramki. Niekiedy w ogóle tej selekcji nie ma i nie wpuszczają wyłącznie jak ktoś wygląda "za młodo". Ochroniarz i bramkarz to nie policja i poza wyjątkowymi sytuacjami nie sprawdzają dokumentów tożsamości.
        Aha i nazywanie 15-latka dzieckiem, to taka sama głupota, jak Polańskiego pedofilem.
        • triss_merigold6 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:23
          Nie zrozumiałas - w roli ochroniarzy dorabiaja policjanci po godzinach, sprawdzają dowody albo nie, zależnie od wytycznych klubu.
        • memphis90 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:46
          >Aha i nazywanie 15-latka dzieckiem, to >taka sama głupota, jak Polańskiego >pedofilem.

          Polański wkładał penisa w odbyt 13 latce, więc nie rozumiem, dlaczego bronisz zboczenca. Tak, to pedofil.
          • euze_bia0 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:12
            Nie, Polanski nie jest pedofilem
            • alpepe Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:29
              ok, to gwałciciel, lepiej ci?
              • euze_bia0 [...] 22.05.20, 14:38
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:40
                  Troll alert! Albo jesteś jakaś nienormalna.
                  • euze_bia0 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:43
                    Aha. A normalne jest, ze nastolatki wypinają tyłki na insta czy eksponują biust? To jest Ok i w normie?
                    • aerra Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:57
                      Wiesz co - gówniara może być i głupia, ale nawet jakby naga wypinała tyłek, to dorosły facet powinien mieć na tyle sprawny mózg, żeby móc go użyć i nawet kijem jej nie tknąć, o częściach ciała nie wspominając.
                      • bo_ob Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 15:03
                        aerra napisał(a):

                        > Wiesz co - gówniara może być i głupia, ale nawet jakby naga wypinała tyłek, to
                        > dorosły facet powinien mieć na tyle sprawny mózg, żeby móc go użyć i nawet kije
                        > m jej nie tknąć, o częściach ciała nie wspominając.
                        >

                        jak można zakładać, że każdy ma sprawny mózg? należy zakładać, że ludzie są różni

                        ja też uważam, że jeśli ktoś prowokuje powinien liczyć się z tym, że kogoś sprowokuje


                        • triismegistos Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 18:04
                          A liczysz się, ze ktoś da ci w zęby jak wygłosisz przy nim takie pierdy?
                    • ichi51e Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 15:08
                      Tak jest to ok i w normie. Tak samo jak maluchy tanczace zumbe czy boom boom dance (6:47 m.youtube.com/watch?v=qRuwD8rd2B0) bo dla dziecka to nie ma takich konotacji jak dla doroslego!
                    • triismegistos [...] 22.05.20, 18:00
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • euze_bia0 [...] 22.05.20, 18:23
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • triismegistos [...] 22.05.20, 18:25
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • euze_bia0 [...] 22.05.20, 18:30
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • triismegistos Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 19:10
                              Branie w obronę starych zboków kosztem dzieci. Trzeba być ostatnią szmatą, żeby się
                              solidaryzować z gwałcicielem i pedofilem. Tfu.
                              • trampki-w-kwiatki Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:23
                                Branie w obronę starych zboków kosztem dzieci. Trzeba być ostatnią szmatą, żeby
                                > się
                                > solidaryzować z gwałcicielem i pedofilem. Tfu.
                                >

                                Przypomina mi się żona Trynkiewicza, która mówiła, że ci chłopcy sami byli sobie winni.
                                Więc kobieta, która uważa, że dziecko kogoś PROWOKUJE, że dziecko ma PRZEWIDYWAĆ, że ktoś może je wykorzystać... Taka kobieta sama w sobie jest oprawcą, gdyż jest trybikiem w maszynie seksualnej opresji.
                              • cruella_demon Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:23
                                Przecież to psychicznie chora osoba pisząca jeszcze gorsze rzeczy na tym forum od lat. Ludzie czy wam wyszukiwarkę uyebało? I to "stare" forumki.
                                • livia.kalina Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:30
                                  Oczywiście, ze to troll, klikajcie w zgłoś.
                                  • cruella_demon Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:44
                                    To nie jest troll. Lepiej żeby był, ale obawiam się że ona pisze serio. Jest nienormalna po prostu.
                                    • euze_bia0 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:49
                                      Troll czy tam psychol, bo napisałam prawdę? I nie biorę w obronę zboków, tylko napisałam, ze trzeba uważać, bo pewne zachowania pewnych ludzi prowokują do niekoniecznie dobrych rzeczy i ze nie kazdy patrzy na wiek osoby prowokującej. I fajnie by było,’żeby głupiutkie nastolatki tez o tym wiedziały,’ze zycie piękne nie jest. Ludzie tez nie
                                      • cruella_demon Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:53
                                        A skąd!
                                        Psychol, biorąc pod uwagę wszystkie twoje wpisy na forum. Akurat ja mam pamięć doskonałą.
                                      • triismegistos [...] 23.05.20, 08:20
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:35
                                  Chyba nawet trollowanie powinno mieć swoje granice. Są tematy, których się nie trolluje.
                                  Inna rzecz, że nawet tu na forum broniono Polańskiego. Wina była dziewczynki, jej matki ( nie umniejszam - powinna siedzieć za stręczycielstwo ), organizatorów sesji. No wszystkich tylko nie Polańskiego. On był ofiarą. No potknął się biedaczek i tak dziwnie upadł, że jego penis znalazł się w odbycie 13 latki.
                • hrabina_niczyja Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:11
                  Trzeba być ostatnia qwa, żeby coś takiego napisać. Mam 39 lat. Czy jeżeli wypne tyłek, albo nim zakręcę w tańcu, w dodatku włoże szpilki, czerwoną, krótka sukienkę bez pleców to jakiś stary patafian ma prawo mnie zgwałcić kiedy będę szła do taksówki? Ty się w łeb klepnij debilko.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:25
                    Podpowiem, bo te powyżej nie wiedzą. NIE MA PRAWA.
                    To tak jakby uznać, że sklep jubilerski sam jest sobie winien, że skradziono drogi klejnot, bo go tak efektownie eksponował...
                  • euze_bia0 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:37
                    Aha.. A czego oczekuje dziewczę, które wypina tyłek, maha facetom cyckami przed oczami i zachowuje sie tak, a nie inaczej prowokująco? Ze pan jeden z drugim powiedzą: Dziecko, wracaj do domu i lulu do łóżeczka, czy ze jednak może się skończyć wsadzeniem ku..tasa w cipkę/odbyt? Różni sa ludzie i trzeba pamiętać, bez względu na wiek, ze różnie się mogą skończyć różne zachowania. Ze nie zawsze będzie miło i bezpiecznie. Nastolaty - durne, ale chyba nie az tak, ze nie wiedza, ze za ludzie gwałcący/zabijający/okradający?
                    • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:43
                      Tak dokładnie - pan powinien sobie zawiązać na supełek i powiedzieć niuni, że ma iść do domu. I normalny facet tak zrobi. Zboczeniec skorzysta.

                      Gdyby facet wiedział, że tego fiuta mu utną jak go potem dorwą - zaczął by myśleć tą głową co ma na ramionach.
                      • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 21:04
                        Mamusia ani tatuś nie powiedzieli dziecku że gdy wychodzi się z domu to zamyka się drzwi na klucz, bo na świecie są złodzieje? Gdy przechodzi się przez jezdnię trzeba uważać na tych, którym spieszy się "bardziej"? Że nie wchodzi się na słup wysokiego napięcia, mimo że jest drabina? Że nie wkłada się ręki do pieca, mimo otwartych drzwiczek?
                        • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 21:11
                          Mamusia i tatuś mogą mówić. Dziewczyna może eksperymentować. A facet ma se fiuta zawiązać na supeł i zostawić dziecko w spokoju.
                          • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 21:35
                            Powiedz złodziejowi żeby nie kradł, piromanowi żeby nie podpalał, kierowcy żeby nie przekraczał prędkości, gwałcicielowi żeby nie gwałcił. Gdy jest temat rozjeżdżania pieszych na przejściu, wielu ludzi twierdzi że każdy powinien zapewnić sobie bezpieczeństwo sam, bo świat jest pełen zagrożeń. Niestety, jest i należy to podopiecznym uświadomić, bo ukaranie bandyty odbywa się po fakcie, a czasu nie da się cofnąć. Żadna prowokacja nie usprawiedliwia przestępstwa, a świat bez przestępców nie istnieje.
                            • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 21:40
                              Normalny facet nie pójdzie z dzieckiem do łóżka. Zboczeńcowi nie będzie potrzebna jakakolwiek zachęta.
                              Podobnie ze złodziejem - jak będzie chciał ukraść, to ukradnie - zabezpieczenia nie będą miały znaczenia.
                              Ale jakby złodziej wiedział, że jak go złapią to straci rękę, a gwałciciel straci fiuta - to by się dwa razy zastanowili.
                              • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 22:17
                                Wiesz, gdzie w dawnej Anglii najwięcej kradli kieszonkowcy? W czasie publicznych egzekucji złapanych i osadzonych kieszonkowców. Traktowano to jako ryzyko zawodowe. Złodziej nie ma sobie nic do zarzucenia, ma tylko pretensje ze go złapano.. Każdy przestępca liczy na to, że nie zostanie ujęty.
                              • m_incubo Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 08:52
                                arwena_11 napisała:

                                > Ale jakby złodziej wiedział, że jak go złapią to straci rękę, a gwałciciel stra
                                > ci fiuta - to by się dwa razy zastanowili.

                                Niestety, ale w ogóle to tak nie działa.
                                Surowość potencjalnej kary ma niewielkie przełożenie na statystykę przestępstw.
                    • hrabina_niczyja Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 01:44
                      Tak, oczekuje się od dorosłych ludzi, że takiego dziecka wogole nie wpuszcza do miejsca, gdzie może machać cyckami, a jak już się zdarzy, że inny dorosły człowiek powie dziecko wracaj do domu. Niestety w Polsce ofiary pedofilów, a nawet dorosłe zgwalcone kobiety wstydzą się mówić o tym, wstydzą się iść i zgłosić przestępstwo. A wstydzą się, bo takie właśnie qwy jak ty zaraz zaczną jazgot, że za krótka spódnice miała i gdzie matka była. Powiem Ci krótko, jestem mocno dorosła i mam prawo mieć kiece jaką chce, mam prawo machać dupą i mam prawo świecić cyckami, ale żaden zbok nie ma prawa mnie zgwałcić. Gdyby kary nie były tak śmiesznie niskie, gdyby kobiety nie wstydziły się, a otwarcie mówiły o swoich krzywdach, gdyby całe postępowanie w sprawie było szybkie, sprawne i chroniło ofiarę to by takie kutasy złamane przynajmniej dłużej się zastanowiły co czynią.
                      • fornita111 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:50
                        hrabina_niczyja napisała:

                        > Niestety w Polsce ofiary pedofilów, a nawet dorosłe zgwalcone kobiety wstydzą się mówić o tym, wstydzą się iść i zgłosić przestępstwo. A wstydzą się, bo takie właśnie qwy jak ty zaraz zaczną jazgot, że
                        > za krótka spódnice miała i gdzie matka była.
                        10000/10
                        Ofiary Krystka- sopockiego lowcy nastolatek- tez byly przez policjantow potraktowane jak ku.ewki, ktore sie same prosily o to co dostaly. A jego adwokat powiedzial do dziennikarza, cytuje: "dla nich zrobic loda, to jak dla nas podac reke". Dopoki nasze spoleczenstwo bedzie patriarchalnym bagnem, doputy walka z przestepcami seksualnymi bedzie niemal niewykonalna.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 23:44

                          > ". Dopoki nasze spoleczenstwo bedzie patriarchalnym bagnem, doputy walka z prze
                          > stepcami seksualnymi bedzie niemal niewykonalna.

                          Amen!
                    • asia_i_p Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 12:50
                      Nie wiem, czego oczekuje, ale wiem, co w takiej sytuacji robi przyzwoity facet.
                      • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:18
                        Nie zawsze trafia się na przyzwoitego faceta.
                • trampki-w-kwiatki Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:20

                  > Niektóre ofiary seryjnych morderców zostały tymi ofiarami na własne życzenie. Z
                  > ycie. Trzeba myslec. To nie boli

                  Proszę, obwinianie ofiar w pełnej okazałości.
                  Brawo ty.
              • welcome_back Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 17:09
                Pedofil gwałciciel.
                • majenkir Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 17:17
                  Pedofil to zawsze gwalciciel.
        • ninanos Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 21:03
          >taka sama głupota, jak Polańskiego
          >pedofilem.

          Jest pedofilem i najsmutniejsze, że tyle lat jest bezkarny.
          • jasnoklarowna Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 22:11
            Czy jest gwałcicielem nie wiem, bo nie wiem jak naprawdę zdarzenie wyglądało, nikt teraz po latach nie wie, oprócz zainteresowanych.
            ALE ktoś kto współżyje z 13 latką, choćby za jej zgodą to PEDOFIL, nikt inny.
            Tak że sorry, ale pedofilem polański JEST.

            Teraz odnosząc się do dalszych postów. Choćby dziewczyna prowokowała, to każdy normalny facet, który zdaje sobie sprawę, że jest nieletnia odpuści, tak, zawiąże na supełek i odpuści. Dobrze któraś powyżej napisała: pedofil lub gwałciciel skorzysta, niestety takie mamy czasy że są tacy którzy skorzystają. Jednak to ich wyłączna wina. Nie ma bata, wiedzieli że nieletnia, czy pijana, jeśli skorzystali/wykorzystali fakt ograniczonej świadomości to skurwysyny, poza tym przestępcy, nic ich nie usprawiedliwia, nawet ewentualna prowokacja nieletniej.
            Inna sprawa, co 14 latka robi w takim miejscu i gdzie są jej rodzice.
            Jednak pomysłowość dziciaków nie zna granic, i dopuszczam przypadek, że rodzice są święcie przekonani że córka nocuje u koleżanki itp.
            Ale to nie usprawiedliwia wykorzystania takich dziewczyn.
            Nazwijmy w końcu rzeczy po imieniu
            • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 22:22
              Nic nie usprawiedliwia, to oczywiste. Ale drażnienie obcego psa i pretensje ze ugryzł, wspinanie się na drzewo i zdziwienie że gałąź się złamała to braki w wychowaniu, edukacji, opiece. Przestępcy nie są specjalnie oznaczeni, a są wśród nas.
              • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 22:27
                Porównujesz człowieka do zwierzęcia? Przypominam, że agresywne zwierzę jest usypiane. Rozumiem, że gwałciciel też powinien zostać zabity?
                • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 23:00
                  Jestem przeciwnikiem kary śmierci. Przestępcy tego todzaju powinni być po prostu utylizowani. A zwierząt się nie powinno zabijać, jeżeli to człowiek doprowadził do zdarzenia. Słyszałaś ostatnia informacje o niedźwiedzicy i pijaku?
                  • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 23:04
                    Tak, moje zdanie tam wyraziłam. Co nie zmienia faktu, że agresywne i nierokujące na zmiany zwierzę ( nawet jak agresja wynika z przeżyć jakie zafundował mu człowiek ) jest usypiane.

                    Utylizacja to ie kara śmierci?
            • hrabina_niczyja Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 01:48
              Jeju, normalny chłop to sobie nawet wiązać nic nie musi, bo prowokująca małolata szybciej wzbudzi instynkty opiekuńcze niż erotyczne. A małolata w obliczu spotkania pedofila na lowach nie musi nawet prowokować, wystarczy, że będzie, choćby w dresach z biedronki.
    • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 07:17
      Oczywiście masz rację. Jakaś część młodzieży zawsze będzie szukała wrażeń i próbowała gdzieś się wsliznąć, taki wiek. To nie dziewczynki imprezujace po klubach powinny być winione, bo ich głupota wynika z wieku. Tylko cyniczni, obleśni dorośli, którzy na to pozwalają.
    • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:17
      Też uważam, że winne są kluby, które "nie zauważają", że wpuszczają nieletnich. Dziwnym trafem, jakoś kiedyś działała selekcja na wejściu i wręcz pokazywanie dowodu osobistego, przy kupowaniu alkoholu w sklepie można a przy wpuszczaniu na nocną imprezę dla dorosłych nie? Dzieciaki mają prawo być głupie i nierozważne, taki wiek, ale to rola dorosłych, żeby ich przed tym uchronić. Niestety rodzice wszystkiemu nie zaradzą, bo pomysłowość małolatów w takich wypadkach nie zna granic (co pokazał sąsiedni wątek i historie o noclegach u koleżanek itp.).
      • triss_merigold6 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:19
        kiedyś działała selekcja na wejściu i wręcz pokazywanie dowodu osobistego, przy kupowaniu alkoholu w sklepie
        a konkretnie kiedy?
        • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:29
          Jak ja byłam w wieku Anaid i próbowałam się wbijać do klubów dla dorosłych, czyli lata 90. Pewnie, że nie wszędzie to działało i dawało się czasem obejść, ale przynajmniej się starali...
          • triss_merigold6 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:37
            Aha. No więc, były kluby i kluby. Do takiej Dekady wpuszczali od 21 lat, bo chcieli mieć dorosłą, kasiasta klientelę i ściągali cudzoziemców, a do takiego H2O czy Fugazi przychodziły małolaty.
            • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:45
              Chyba źle się wyraziłam - chciałam pokazać, że jak się chce, to się da (nie wpuszczać) a nie idealizować przeszłość, bo wiem doskonale, że wtedy też bardzo różnie bywało.
              • ichi51e Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:46
                Da sie wystarczy dowalac kare za przylapanie dzieciaka w klubie. Raz zaplaca to beda dokladniej pilnowac.
                • ichi51e Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:47
                  „ Wszystkie regulacje tego typu są ustalane przez kluby we własnym zakresie – nie ma odgórnej zasady nakazującej ustalenie konkretnego progu wiekowego w klubie ani sposobu na wpuszczanie do niego nieletnich.”
                • hanusinamama Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:29
                  Tylko ze to jeszcze musi działać. Tzn musza byc kontrole. Ale masz racje. Inna kwestia to wprowadzanie nieletnich dziewczyn jakims tylnym wejsciem, przez "naganiaczy" bo tak tez bywa. Tutaj te kontrole nie pomogą.
          • trampki-w-kwiatki Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:17
            Ja wchodziłam w pełnoletniość w 2000 roku i wszędzie pytali o dowód. Nie udało mi się wejść nigdzie bez dowodu. Fakt, wyglądałam szczenięco, ale jednak te dowody i nas sprawdzali dość często.
          • lauren6 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:47
            Jak miałam 16-17 lat też miałam etap łażenia po klubach. Raz jedyny nas nie wpuszczono, a w naszej grupie byłam jedną ze starszych.
      • vodyanoi Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:51
        Dowody kolekcjonerskie służą nie tylko do wyłudzania kredytów.
      • str8.up Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 13:28
        Kiedy ta selekcja działała? Ja wchodziłam bez problemu do trójmiejskich klubów w końcówce lat 90tych i początku kolejnych. Pelnoletnia zdecydowanie nie byłam. Nie wchodzili tylko ci, co nikogo nie znali i nie potrafili "zagadać".
        • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:02
          Ale rozumiesz, że ja nie piszę o wszystkich klubach na świecie w każdym okresie od drugiej wojny światowej? Napisałam niżej, że podałam to jako przykład, że jak się chce, to jest to do zrobienia, to teraz każda będzie udowadniać, że "ona wchodziła", litości. No ja też wchodziłam, a nieraz jednak nie wchodziłam, bo na bramce sprawdzali wiek, czyli dałoby się to jakoś ogarnąć, gdyby się komuś chciało. Co zresztą pokazują przykłady z innych krajów.
          • str8.up Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:10
            Oczywiście, i kiedyś było do zrobienia i teraz jest. Tylko najwidoczniej nie wszystkim się to opłaca. Przy czym ja nie widzę różnicy pomiędzy skutecznością selekcji w moim kiedyś a teraz. Dlatego też pytam kiedy to było, bo być może było - nie przeczę. A być może to jednak idealizowanie przeszłości.
            • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:39
              Masz rację, to ja się mętnie wyraziłam w pierwszym poście. Chodzi mi właśnie o to, że to by było do zrobienia, gdyby komuś na tym zależało i jako przykład podałam te sytuacje z mojej przeszłości (też lata 90.).
    • po-trafie Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:56
      W UK robia ci zdjecie gdy wchodzisz do klubu, po czym okazujesz tez dowod - zdaje sie ze to sa srodki bezpieczenstwa antyterrorystycznego. Bez dowodu/prawa jazdy/innedo dowodu tozsamosci nie wchodzisz, chocbys wygladala na lat 50.
      • str8.up Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 13:33
        Kurczę, byłam x lat temu na Ibizie, już jako świeża dorosła. We szystkich klubach pełno było brytyjskiej młodzieży, która nie wyglądala jakby pierwszy raz w życiu weszła do klubu.
    • princy-mincy Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:10
      U nas praktycznie sie nie legitymuje mlodziezy, nikt nie sprawdza ile maja lat.
      W US np sprawdza sie bardzo skrupulatnie- musialam pokazywac paszport, ze mam juz ukonczone 21 lat (mialam 24) i widocznie wygladalam ochroniarzowi na mlodsza.
      • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:34
        O tak, tam są skrupulatni. Akurat kończyłam 21 lat jak odwiedzaliśmy ciocię mojego taty. Pamiętam jak w dniu 21 urodzin poszłam do klubu z wnukami jej bratowej. Każdemu sprawdzali dokumenty i dawali taką bransoletkę plastikową. Kolor zależał od tego czy ma 21 lat czy nie.
        • majenkir Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 17:21
          Ale prawie wszyscy maja fake id wink. I bramkarze doskonale o tym wiedza. Co ciekawsze - czasem wpuszcza, czasem nie.
    • leni6 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:32
      W moich czasów nastoletnich (czyli 15 lat temu) pamiętam że w Warszawie generalnie niletni nie mogli wejść do klubów, były jakieś nieliczne wyjątki gdzie wpuszczali bez sprawdzania wszystkich. Wyjątkiem były zorganizowane 18-tki gdzie mógł wejść każdy. Natomiast na wsi na której również w tym czasie bywałam na dyskoteki chodziły nawet 13-stolatki. W Polsce są też kluby gdzie bawią się ludzi 30+ a nie nastolatki, to są po prostu inne miejsca.
    • waleria_s Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:33
      Generalnie w dużych miastach nie ma jednego klubu na krzyż. Nie wpuszczą w jednym, wpuszczą w drugim. Licealistka z rodziny miała mocno imprezowe dziewczyny w klasie, już od początku liceum. Imprezowały we Wrocławiu co tydzień, jak nie udało im się z jednym klubem, bo nie wpuścili, szły w inne miejsce.
    • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:28
      Nigdy mnie kluby nie ciągnęły - nie ta bajka. Na studiach byłam kilka razy w Hadesie ( istnieje jeszcze?) Może raz w Parku - bo tam koleżanka robiła urodziny. Potem już z mężem i znajomymi w Labiryncie. Do Stodoły chodziłam na Szanty. Niektóre moje koleżanki chodziły do klubów w liceum. Dowodów im nie sprawdzano.

      Wiem jak mogą się zachowywać 13-15 latki. Pamiętam z czasów jak byłam instruktorem żeglarstwa na obozie i jeszcze istniała Zęza w Sztynorcie. Dziewczyny wychodziły tyłem namiotów żeby iść na piwo. Zazwyczaj tam wieku pilnowano, ale często też spokojnie można było poprosić kogoś z jachtów o kupienie. Najczęściej miały pecha - bo kadra, która akurat nie miała dyżuru też tam siedziała. Ale zdarzały się takie przypadki, że niunie trzeba było wyciągać z jachtów cumujących w porcie - bo poznały kolesi i wielką miłością zapałały. Raz jeden musiałam iść do bosmana - bo samemu nie można wejść na obcą łódkę. W kabinie impreza na całego. Panny roznegliżowane, alkohol i nie tylko. Miny panów na fakt iż one mają po 14 lat bezcenne - wytrzeźwieli w przeciągu minuty. Na szczęście nic się nie stało - ale mogło i to sporo. Były to czasy, kiedy kadra nie miała uprawnień wychowawcy kolonijnego i odpowiadała tylko za to co się działo na wodzie ( takie uprawnienia miał instruktor ). Za wszystko inne odpowiadał KWŻ.
      • ichi51e Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:35
        O to Zezy juz nie ma? Szkoda...
        • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:45
          Swego czasu została zamknięta. Ale teraz nawet sama sprawdziłam i stał się cud - po ponad 20 latach otworzyli na nowo big_grin - w zeszłym roku. Chyba trzeba się wybrać i sprawdzić czy wrócił klimat.
          Zęza padła w końcówce lat 90. Przypuszczam, że dużo do tego przyczynił się remont portu, zniknięcie obozów żeglarskich i próba zrobienia z niej "grzecznej knajpy" czyli zamykanej o 21.
          Pamiętam Zęzę czynną do białego rana - czyli do ostatniego klienta, słynny napis "kredyt umarł, kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije", no i szanty, szanty i jeszcze raz szanty.
          marigo.pl/sztynort-zeza/
    • hanusinamama Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:32
      Tak powinno być aczkolwiek jeżeli klob para sie naganieniem bogatym klientom nieletnich dziewczyn, to powiedzmy sobie szczerze- naganiacz wprowadzi taką dziewczynę wejsciem dla personelu.Nie wiem jak to rozwiązać.
      • turzyca Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:44
        >Nie wiem jak to rozwiązać.

        Lotnymi kontrolami zewnętrznymi. Z dużą częstotliwością.
    • pani-nick Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 15:07
      Ja chodzę. I tez bardzo bym chciała bawić się w towarzystwie co najmniej 20 latków a nie 16 latek.
      Cześć klubów faktycznie dba o pełnoletność, ale prawda jest taka ze dziewczyny, zwłaszcza piękne i młode przyciągają facetow. A faceci są wtedy bardziej skłonni do wydawania kasy w barze. Zamkniete koło.
      Zgadzam się. Powinny być surowe kary i częste prowokacje.
      • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:02
        Nie masz wrażenia że to jednak porażka wychowawcza rodziców? Jednak kilkanaście lat to dość czasu żeby uświadomić dziecku że nie wolno kopać kotków, podpalać sąsiadce drzwi, kraść, bić innych ludzi. O ile można zrozumieć że pięciolatka nie ma konotacji seksualnych w swoim zachowaniu, o tyle dziecko trzy razy starsze powinno być o tym uprzedzone. Zresztą w jakimś celu zachowuje się tak, jak się zachowuje i idzie w takie miejsce, które opisano. Kiedyś była moda na opisywanie galerianek, nie pamiętam żeby były powszachnie akceptowane. Co do Polańskiego, to przecież matka ofiary sama ja do roli ekskluzywnej prostytutki przygotowywała.
        • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:04
          Co nie znaczy, że Polański musiał z jej usług korzystać, i sąd amerykański tak właśnie to stwierdził.
          • trampki-w-kwiatki Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:26
            I słusznie.
            • i_m.norwood.3 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:55
              Brawo, że nie ulegasz politycznej poprawności i go nie bronisz. Mam wrażenie, że niektóre ematki za wszelką cenę będą bronić elit III RP.
        • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 05:24
          Nie wnikam. Nie moralizuje. Nie mam pewności co wywiną moje dzieci. Życie jest przewrotne.
          W tej kwestii najskuteczniejszy byłby brak możliwości wejścia do klubu. I tyle.
          • i_m.norwood.3 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:16
            Jednak seksualizacja dzieci trwa. Durne mamuśki pozwalają 13latkom się malować jak na bankiet. W mediach seks wyskakuje niemal jak z lodówki. Nie piętnuje się rozwiązłości. Tym sposobem idziemy do syttacji, że nawet nieletnia dziewczyna nie czuje obciachu pieprząc się dla sportu.
            • azja001 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:23
              Rozumiem że nieletni chłopak nie musi czuć obciachu, tylko nieletnia dziewczyna.
            • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:43
              Pie..lisz. Moja mama mi nie pozwalała i co z tego? Od 13 roku życia używałam czarnej kredki do oczu i tuszu do rzes. Co znalazła u mnie kosmetyki, zabierała. Malowałam się w autobusie, w drodze do szkoły (dojeżdżałam od 7 klasy), starałam się zmywać zanim wróciła do domu. W szkole jedna nauczycielka wysyłała nas hurtem do łazienki na zmywanie tych makijaży. To malowaliśmy się po lekcjach z nią.
              Na imprezy potrafiłam z kuzynka wyjść z domu w spódniczkach do kolana i koszulach zapiętych pod szyje. Tuż po zniknięciu z pola widzenia rodziców rozpinalysmy górne guziki, koszule wiązalysmy pod biustem, a spódniczki sprytnie zawijalysmy w pasie - na wzor Britney Spears.
              Albo moda na dżinsy na guziki i rozpinanie ostatniego guzika tak, żeby było widać gacie. Ile moja mama się naprosila. Rozpisałam (jak Salt&peppa jak nie widziała.
              Wiec naprawdę to nie jest tak, ze matki pozwalają na ta seksualizacje.
              Problemem jest to, ze zamiast wytłumaczyć, przedstawić zagrożenia, matki zakazują. Bez tłumaczeń. Nie, bo nie.
              Dodaj do tego słaba relacje z dzieckiem i masz gotowy materiał na kłopoty.
              • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:20
                O przepraszam, przedstawiam realne zagrożenia, podaję przykłady, takie właśnie jak z tej słynnej zatoki świń, moja córka wyskoczyłaby ze skóry, żeby się wypacykować, bo jakaś tam gwiazdeczka w klasie potrafi się wymalować (i miała już zresztą za to obniżone zachowanie). Oprócz 2-3 gwiazdeczek ma wokól siebie normalne 13- i 14-latki, które wolą zbierać na nowy telefon niż paćkać się kosmetykami, nie ubierają się wyzywająco, lubią sport itp. itd. I co - oczywiście durnota bardziej imponuje niż fajne dzieci. Tak zawsze było. Taki charakter, że z lubością wzoruje się na najgorszych i najdurniejszych. Co stwierdzam z ogromną przykrością.
                Uczy się świetnie, bo się uczy - zamiłowań naukowych nie ma, tylko nowe szmaty w głowie i to, że mamo mamo, a nawet mama N. kupiła jej eyeliner! (mama N. to rozsądna kobieta akurat, bardzo oszczędna zresztą i nie wiem, co jej odwaliło z tym eyelinerem dla dziecka, które dopiero co skończyło 13 lat).
                Można tłumaczyć, rozmawiać jak z rozsądnym człowiekiem - a ja niestety mam wrażenie, że kto się cielakiem i pustakiem urodził, to i nim umrze.
                • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:25
                  Niektórzy wyrastają. Ja niestety nie ze wszystkiego (wiem, nie pocieszylam)
                  • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:27
                    No właśnie, ja myślę, że jednak nie wyrastają wink.
                • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:26
                  I powiem szczerze, że mam dość. Jestem kompletnie niekompatybilna z własnym dzieckiem, jest zupełnie inne niestety niż by przeciętny, normalny rodzic chciał, a teraz w tym wieku to się pogłębia.
                  Zaczynam mieć szczerą nadzieję, że jednak dostanie się do tego bardzo dobrego LO, które dla niej jest jedną z niezmiennych opcji - i że tam po prostu będzie musiała zająć się czymś sensownym, bo widocznie na jej możliwości szkoła ją za mało przyciska i za mało rozwija.
                  Mam w domu mnóstwo książek, wykonuję powiedzmy że "intelektualny" zawód, od małego młoda obcuje jakoś tam z kulturą, pamiętam wydeptane godziny na różne imprezy kulturalne i rozrywkowe dla dzieciaków, chodziła do szkoły muzycznej i to wszystko jest jak krew w piach. Tylko nowych ciuszków nakupić, żeby koleżanki podziwiały i najlepiej tych, gdzie płacisz głównie za metkę (ma naprawdę sporo rzeczy, nie donasza po nikim, ubrania sprane się wywala na szmatki itp.). I paletę kosmetyków.
                  Ech.
                  Najlepiej jednak nie mieć dzieci w ogóle.
                  • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:32
                    A to nie. Mnie ciuchy bardziej zaczęły interesować pod koniec liceum. Wcześniej na metki miałam wywalone. Ale tez czasy inne były. Chociaż mój brat nie założył butów czy spodni jeśli nie były „markowe” czyt. Levis, czy Adidas. Ja kupowałam to co mi się podobało. Często w lumpach.
                    Pierwszy podkład kupiłam już po studiach. Wcześniej malowałam tylko oczy. Włosy pierwszy raz farbowałam na studiach, pod koniec 3 roku.
                    Na punkcie urody odbiło mi znacznie później wink
                    Nie przejmuj się. Może jak teraz ma takiego hopla na punkcie ciuchów i wyglądu, to właśnie później jej to przejdzie. Mój brat już nie przywiązuje takiej wagi do metek smile
                    • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:38
                      No właśnie, może jednak nasyci się tematem. Ale jest ból i foch, bo stawiam ograniczenia, nie tylko finansowe (choć np. nie kupię na litość boską np. szmacianych tenisówek za ponad 300 zł) - 14latka wymalowana (poza np. jakimś lakierem do paznokci czy nienachalnym błyszczykiem) nie mieści mi się jednak w światopoglądzie, nawet do kina, na lody, spotkania towarzyskie.
                      I pomyśleć, że jeszcze rok temu o tej samej porze wolała te normalne koleżanki i miała jakieś inne zainteresowania. W międzyczasie zdarzyła się spora katastrofa i chyba wtedy wszystko tak zaczęło ewoluować, pewne cechy charakteru, których nie mogę pochwalić, pogłębiły się znacząco.
                      • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 11:21
                        Chęć posiadania Conversów (?) czy makijażu zaliczasz do cech charakteru?
                        Radziłabym totalnie odpuścić. To, że Ty nie przechodziłaś takiej fazy, nie oznacza, że z Twoim dzieckiem jest coś nie w porządku. Te tenisówki to jest coś wręcz kultowego wśród młodzieży. Nosi się je nawet w zimie.
                        A makijaż? Czy Ty masz jakieś złe skojarzenia z makijażem? Co jest złego w tym, że małolata pomaluje się w domu? Właściwie nie tyle pomaluje, co zacznie się tego uczyć? Ja dałam swojej córce najpierw swoje kosmetyki, bo mam ich w nadmiarzebig_grin, a potem kupowała swoje własne. I uwierz mi, nie jest wysztafirowaną lampucerą, tylko robi sobie brwi, podkreśla rzęsy i tuszuje trądzik. Tego makijażu, gdyby nie to, że jej własne rzęsy są jak sztuczne, a jak pomaluje to stają się mocno widoczne, praktycznie nie widać. A zaczynała od naprawdę groteskowego, mocnej szminki itd. Miała tylko zapowiedziane: do szkoły się nie malujesz (gimnazjum). Podejrzewam, że stosowała się do tego, bo jej nie zabraniałam, ale też, gdy pomalowała się zbyt mocno, mówiłam, że ma śliczną, jeszcze dziecięcą buzię i w mocnym makijażu wygląda jakby udawała dorosłą. Wzięła to pod uwagę. Nosi teraz bardzo ładny, delikatny makijaż.
                        To samo było z farbowaniem włosów. No uparła się i już. Najpierw pozwoliłam pofarbować w wakacje, wyszło co wyszło i było mamine "trzeba mnie było posłuchać"smile
                        Dla mnie to wszystko to są eksperymenty adekwatne do wieku i nijak o niechęci do nauki czy deprawacji nie świadczą.
                        Ba, dzięki tym eksperymentom mogłyśmy spędzić ze sobą czas, a córa zobaczyła, że w tych kwestiach mama nie jest sztywniarą, a na dodatek się znabig_grin
                        Mam wrażenie, że jak nie będziesz robiła wokół tego wielkiego halo, to Twojej córce szybko się to znudzi.
                        • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 11:44
                          Aa i dodam jeszcze, że mój dorosły syn jest ometkowany od stóp do główbig_grin Sam na to zarabia, ma prawo, ale też wie, że nie podoba mi się to za bardzo. Myślę, że to taka faza i mu przejdzie.
                        • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 14:01
                          Ja nie mam żadnych kosmetyków, nie znam się i tego nie lubię, zwisa mi, czy jestem sztywniarą. Nie chodzi zresztą o to, że chce się zajmować bzdetami, tylko ze to jest takie ważne i nie widzę innych zainteresowań. Kiedyś pisała fan fiction, rysowała, wrzucała to w internet. Teraz koleżanki nadal to robią, a ona nawet w takiej klasie zbliżyła się z 2 pozerkami na 10. Trochę słabo.
                          • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 14:15
                            I nie o to chodzi, że w domu, ale na ulicę. Naprawdę w dodatku ładna dziewczynka 14letnia będąca w podstawówce nie musi mieć zrobionych oczu brwi i podkładu idąc do kina. Trądziku nie ma, bo ma dobrze dobrane dermokosmetyki i nie je nic syfnego, więc to nie ten problem.
                            • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:28
                              Moja też ma dobrze dobrane dermokosmetyki, dba o dietę, a trądzik nie powstaje w wyniku zaniedbań.
                              Może Ci makijaż zwisać, ale to jakie masz relacje z córką chyba Ci nie zwisa?
                              Nie ma teraz zainteresowań? No i co z tego? Z takiego powodu, błahego dodam, pozbawisz dziecko akceptacji? Twoja córka
                              • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:32
                                urwało mi,
                                byłaby teraz w pierwszej gimnazjum. Masz przed sobą trzy lata przeróżnych eksperymentów i nie tylko. To czas, kiedy dziecko odrywa się od matki, chce być zupełnie inne niż ona i przede wszystkim woli rówieśników.
                                Moja córa do dziś ma do mnie żal, że nie akceptowałam kilku jej koleżanek ( a uwierz mi było czego nie akceptować). Uznała, że skoro neguję jej wybór, to tak, jakbym negowała ją samą.
                                Gdybym mogła cofnąć czas, to powiedziałabym sobie: nie bój się, zaufaj, wychowałaś mądre dziecko. Efekty wychowania widać zawsze po czasie. Wręcz po latach.
                                • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:41
                                  Adoptuj mnie Pade!
                                  • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:48
                                    big_grin kiss
                                • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:17
                                  Tylko wiesz pada, na serio, moje dziecko pod tym względem nie jest mądre, niczego nie uczy się z konsekwencji swoich działań, a potem od nowa płacz o to samo. Zero refleksji nad sobą.
                                  • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:30
                                    lily_evans11 napisała:

                                    > Tylko wiesz pada, na serio, moje dziecko pod tym względem nie jest mądre, nic
                                    > zego nie uczy się z konsekwencji swoich działań, a potem od nowa płacz o to sam
                                    > o. Zero refleksji nad sobą.
                                    >

                                    Bo to nie jest wiek mądroścismile Twoja córka wyraźnie potrzebuje akceptacji osób "wyróżniających się", bo sama taka nie jest, a być może chciałaby być. Ty byś chciała, żeby raczej wyróżniała się w czymś innym. A to jest osobny człowiek, nie Ty. Warto się z tym pogodzić i zaakceptować. Akceptacja nie oznacza "ale super, że moje dziecko lubi makijaż", tylko "ok, to kupię jej jakiś tusz, czy paletkę, niech się maluje, niech ma, ale w domu".
                                    Naprawdę, powiadam Cibig_grin, nastolatki potrafią odwalać takie numery, o jakich Ci się nie śniło. Chęć bycia modną i z makijażem to jest pikuś.
                                    • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:40
                                      Właśnie odwalila. Od nowa zerwane więzadło boczne rzeki, choć miała przez lekarza zalecone oszczędzanie kolana i wf caly czas z ograniczeniami. Bo koleżanka skakala z muru to i ona musiała! Wiesz jak trudno mi było ublagac ortopede żeby nas przyjął? Zapłaciłam więcej niż normalnie. Musialam taksowke wziac. Siedzi w ortezie, ma ograniczać chodzenie. Dobrze, że to nie szkoła, bo od poniedziałku miałaby tydzień zwolnienia. Ja juz nie mam siły na te durnotę. Mnie się po prostu płakać chce, bo więcej z tych dzieci szkód niż radości. A teraz forum może mnie kurde zjeść.
                                      • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:42
                                        lily_evans11 napisała:

                                        > A teraz forum
                                        > może mnie kurde zjeść.
                                        >

                                        ja cię nie zjem, ale powiem, że strasznie rozpuściłaś swoje dziecko wink
                                      • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:53
                                        Rozumiem Twoje wkurzenie, masz wszelkie prawo być zła.
                                        Ale mnie o gorsze i kosztowniejsze zdrowotnie numery chodziło, serio.
                                        Pozłość się, popłacz sobie i odpuść tę kasę. Trudno, stało się. Dobrze, że w ogóle miałaś. A córka? Kiedyś w końcu zmądrzeje, uwierzsmile Musisz jakoś ten rok jeszcze wytrzymać, a potem młoda zmieni środowisko.
                                        • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:58
                                          pade napisała:

                                          > Rozumiem Twoje wkurzenie, masz wszelkie prawo być zła.


                                          nie mam powodu być zła, ubolewam nad ludzką głupotą, tylko tyle

                                          ale to nie moja sprawa w końcu
                                          • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:01
                                            Przecież to nie do Ciebie...
                                            • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:09
                                              pade napisała:

                                              > Przecież to nie do Ciebie...

                                              sorry, czytam od najnowszego a ty nie zaznaczasz komu odpisujesz
                                              • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:12
                                                bo_ob napisała:

                                                > pade napisała:
                                                >
                                                > > Przecież to nie do Ciebie...
                                                >
                                                > sorry, czytam od najnowszego a ty nie zaznaczasz komu odpisujesz

                                                Ale to wyraźnie wynika z kontekstu.
                                      • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 20:39
                                        lily_evans11 napisała:

                                        > Właśnie odwalila.

                                        No cóż, nie powiem, żebym w dzieciństwie nie skakała z niczego dla funu i rywalizacji, więc nie rzucę kamieniem. Nawet murek to nie był, tylko gorzej. Choć z perspektywy to szczęście mieliśmy niesamowite, bo o dziwo nikomu nic się nie stało. Rodzice gdyby wiedzieli, to by osiwieli, jednak pozostali w nieświadomości nie z powodu zaniedbywania dzieci, lecz wyłącznie dlatego, że zapewne w głowie im nie postało, że wychodząc bez niani w biały dzień wczesne nastolatki, rozumne, grzeczne i wzorowe uczennice wpadną na tak genialny pomysł zabawy. Nie sądź więc, że córka jakieś wybitnie naganne wzorce ma, bo to raczej typowa "zabawa".
                                        Za to moje dziecko w szkole na absolutnym legalu nawet nie zostało na wfie sfaulowane czy coś, tylko sobie stanęło (!) tak niefortunnie, że tuż przed zamknięciem szkół, ale gdy już były w szpitalach te wszystkie covidove szopki, najpierw była szybka akcja "telefon pielęgniarki do rodzica, który dostaje nieomal zawału", potem akcja na sorze z szykanami epidemicznymi, rentgen, gips, no i ortopeda do zdjęcia kilka tyg. później, również z szykanami i w masce. Nie przewidzisz zatem, że jak jesteś rozważna, to cię rzeczywistość nagrodzi. Twoja Młoda miała po prostu pecha i tyle, głupota czy mądrość nie ma tu wiele do rzeczy.
                                        • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 08:48
                                          Iwonia ona jest po lontuzji, która rok temu uziemila ją na 6 tygodni plus miesiąc kustykania w ortezie, ma ograniczenia w różnych aktywnościach itp. I wie, że nie powinna obciążać kolana. Jakby skakała zupełnie zdrowa dziewczyna, nie dziwilabym się. Ale ona miała powiedziane przez lekarza, jakie będą skutki. Wszystko sobie lekceważy, jakby głucha była, od małego taka jest. Nawet jak ponosi przykre skutki. Zazdroszczę ludziom mającym rozumne dzieci, które życie czegoś uczy.
                                          • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 09:19
                                            Lily, ona ma 14 lat, a nie 40. Głupota jest poniekąd wpisana w ten wiek, a już na pewno przekonanie, że matka, lekarz czy nauczyciel "przesadzają". I uwierz, że naprawdę niewielu uczy się na błędach od pierwszego razu. Wiadomo, że każda matka by wolała, żeby jej rozumne porady i przestrogi były doceniane, no ale nie, tak się nie dzieje, któraż z nas nigdy nie miała ochoty zrobić facepalmu i zacząć krzyczeć w przestrzeń kosmiczną?
                                          • wapaha Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 09:30
                                            Iwonia ona jest po lontuzji, która rok temu uziemila ją na 6 tygodni plus miesiąc kustykania w ortezie, ma ograniczenia w różnych aktywnościach itp. I wie, że nie powinna obciążać kolana. Jakby skakała zupełnie zdrowa dziewczyna, nie dziwilabym się. Ale ona miała powiedziane przez lekarza, jakie będą skutki. Wszystko sobie lekceważy, jakby głucha była, od małego taka jest. Nawet jak ponosi przykre skutki. Zazdroszczę ludziom mającym rozumne dzieci, które życie czegoś uczy.


                                            przykro mi jeśli cię zawiodę ale opisujesz..zupełnie normalną nastolatkę. no durna i tyle
                                            jak większość
                                          • triss_merigold6 Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 10:04
                                            Może gdyby miała lepsze mięśnie, zerwane więzadło by jej nie uziemiło.
                                            • wapaha Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 10:06
                                              Na to akurat nie ma reguły- więzadło boczne niestety może się zerwać u najlepszego umięśnionego sportowca.
                                              Ono się kontuzjuje przy specyficznym ruchu- właśnie skoku- a że zazwyczaj ludzie nie zajmują się wyczynowym skakaniem to takie są niefajne efekty
                                  • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:12
                                    Nie mów o swoim dziecku ze nie jest mądre!
                            • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:39
                              Co do tych tenisówek... Twoja córka ma kieszonkowe?
                              W tym wieku powinna mieć. Niech sobie odkłada, a resztę możesz jej dołożyć.
                              Sztywnym uporem możesz osiągnąć tylko taki efekt, że dziecko się od Ciebie odsunie i nie będziesz wiedziała co w jej świecie.
                              Ja też byłam zagubiona i przerażona gdy w pierwszej gimnazjum córka zapragnęła zmienić całą garderobę i musiał to być adidas czy nike, odpowiednie wzory i modele oczywiście ( nie wychowałam jej w kulcie marek). A potem przyjrzałam się małolatom i zobaczyłam, że one jak od jednej sztancy a córka po prostu nie chce odstawać.
                              To jest taki etap po prostu, trzeba go przejść.
                              • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:50
                                O! Moja córka bóg raczy wiedzieć dlaczego, bo nikt absolutnie w rodzinie adidasa nie nosi, upodobała sobie te markę i ma na punkcie znaku liścia hopla. Wiec kupuje jej bluzy, czapeczkę z daszkiem (plus jest taki ze jest już dość wysoka, a lubi oversize, wiec pożyczam od niej 🙃).
                                Ale z drugiej strony niedawno odkryła dezee, gdzie modne buty można kupić za 50 - 150 zł i jak potrzebuje to zamawiamy tam.
                                Ma 11 lat.
                                Syn ma totalnie wywalone. Ważne żeby było czarne. Ale to facet. Taki trochę nerd smile
                                Najmłodszy mi ostatnio skomentował koszulkę która my kupiłam: „słaba” - ma 5 lat, koszulka diesla 🤦‍♀️😂
                                Ale to było raczej na zasadzie powtarzania tekstu ze coś jest „słabe”.
                              • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:23
                                Ależ ma. Ma ponad 1000 zł razem. Jak mówię, że może kupić sobie jedną czy drugą drogą rzecz, to nie, bo szkoda kasy. W tamtym roku się złamałam, kupiłam np dżinsy i bluzę Lewisa, które chciała. Założone 3 razy i przestały się podobać. Chodzi o to, żeby mieć bo to jest trendy i można wtedy tym pier...lnąć. z takim podejściem będzie wiecznie niezaspokojona i roszczeniowa. Jak ja dostałam czy kupiłam sobie coś, na czym mi zależało, to korzystałam.
                                I naprawde na takie cyrki mnie po prostu nie stać, ja noszę buty z Deichmanna. A jak skończy szkołę, to czas, żebym zaczęła mieć jakieś oszczędności a nie kupowała pannie same drogie rzeczy, bo w następnej podobnej sytuacji jak obecna tylko sobie długów narobię.
                                • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:37
                                  lily_evans11 napisała:

                                  > Ależ ma. Ma ponad 1000 zł razem.

                                  Ile???

                                  Jak mówię, że może kupić sobie jedną czy drug
                                  > ą drogą rzecz, to nie, bo szkoda kasy. W tamtym roku się złamałam, kupiłam np
                                  > dżinsy i bluzę Lewisa, które chciała. Założone 3 razy i przestały się podobać
                                  > . Chodzi o to, żeby mieć bo to jest trendy i można wtedy tym pier...lnąć. z ta
                                  > kim podejściem będzie wiecznie niezaspokojona i roszczeniowa.

                                  Hmm, u mnie drogie zakupy się uzgadnia. Czyli: mamo potrzebuję butów! za kilkaset złotych, oczywiście.big_grin Ja na to: ok, szukaj tego samego modelu w promocji/taniej. Jak znajdzie, a faktycznie potrzebuje, umawiamy się, że ok, kupię, ale następne buty to np. w zimie. To samo jest z bluzami, kurtkami. Jeśli po miesiącu/dwóch przyjdzie i powie, że chce kolejne, to mówię: zgodzę się w kwocie do x, albo umawiałyśmy się, że następne zakupy wtedy i wtedy. I na wszelkie krzywienie się, trzaskanie drzwiami czy fochy nie zwracam uwagi.

                                  Jak ja dostałam c
                                  > zy kupiłam sobie coś, na czym mi zależało, to korzystałam.
                                  > I naprawde na takie cyrki mnie po prostu nie stać, ja noszę buty z Deichmanna.
                                  > A jak skończy szkołę, to czas, żebym zaczęła mieć jakieś oszczędności a nie
                                  > kupowała pannie same drogie rzeczy, bo w następnej podobnej sytuacji jak obecna
                                  > tylko sobie długów narobię.
                                  >

                                  Rozumiem, dlatego to Ty decydujesz o budżecie na ubrania a nie córka. Wyznaczasz określoną kwotę i ma się w niej zmieścić. Wybiera sama, ale musi mieć świadomość, że jeśli kupi x, nie będzie mieć y, a następne zakupy z x czasu.

                                  To kieszonkowe to pomyłka czy budżet na jej gadżety/ubrania?
                                  • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:02
                                    Kieszonkowe jest o wiele mniejsze. To całe pieniądze jakie ma teraz , także z prezentów, a nie wyda, bo zbiera na srajfona. Tez oczywiście inny telefon nie znajduje uznania.
                                    • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:10
                                      lily_evans11 napisała:

                                      > Kieszonkowe jest o wiele mniejsze. To całe pieniądze jakie ma teraz , także z p
                                      > rezentów, a nie wyda, bo zbiera na srajfona. Tez oczywiście inny telefon nie zn
                                      > ajduje uznania.
                                      >

                                      Wiesz, wnioski wyciąga się z ponoszonych konsekwencji, nie z umoralniających gadeksmile Na kolejne zachcianki córki odpowiedziałabym spokojnie: nie mam, wydałam na ortopedę i taxi.
                                      • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:45
                                        pade napisała:

                                        > lily_evans11 napisała:
                                        >
                                        > > Kieszonkowe jest o wiele mniejsze. To całe pieniądze jakie ma teraz , tak
                                        > że z p
                                        > > rezentów, a nie wyda, bo zbiera na srajfona. Tez oczywiście inny telefon
                                        > nie zn
                                        > > ajduje uznania.
                                        > >
                                        >
                                        > Wiesz, wnioski wyciąga się z ponoszonych konsekwencji, nie z umoralniających ga
                                        > deksmile Na kolejne zachcianki córki odpowiedziałabym spokojnie: nie mam, wydałam
                                        > na ortopedę i taxi.

                                        Dodam jeszcze, że nie wiem, czy u Was są jakieś zasady dotyczące wydatków, czy po prostu córka zgłasza zapotrzebowanie a Ty się opierasz bądź nie.
                                        Jeśli sytuacja wygląda tak, że Ty oszczędzasz na sobie, bo córka pod żadnym względem nie może odstawać, to nie jest ok. Twoje potrzeby też są ważne i tego musi się dowiedzieć od rodzica każde dziecko. Musi się nauczyć, że czasem trzeba czekać, zbierać, odkładać. Nauczyć oddzielać potrzeby od zachcianek. Ale do ich zaspokajania też ma prawo (nie wszystkich jak leci oczywiście). Tak, jak Ty.
                                        To trzeba wszystko jakoś mądrze poukładać. Zwłaszcza, że płacisz za szkołę, ale przecież córka sobie sama tej szkoły nie wybrała, to nie była jej decyzja, więc trudno w tej sytuacji powiedzieć, że wchodzi w pakiet zachcianek.
                                      • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 08:52
                                        Ależ ja dokładnie takie zasady stosuję. A ona próbuje mną manipulować, naciskać, bo inne matki ustępują wg jej słów wtedy. Taki mechanizm popatrzyła u kolezanek, może za dużo nocowanek i w du... się przewróciło po prostu. Ja na naciski milion razy tłumacze jak zdarza płyta, że nie a ten milion pierwszy wybucham. I wtedy są fochy. Ze o co chodzi. Jezu jak ja zazdroszczę innym ludziom, że mają dzieci, które nie stwarzają ciągłych problemów i animozji.
                                        • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 09:11
                                          Jezu jak ja zazdroszczę innym ludziom, że m
                                          > ają dzieci, które nie stwarzają ciągłych problemów i animozji.
                                          >

                                          Ty serio wierzysz w to, że skoro nigdy nie widziałaś dziwnych akcji jakichś dzieci, to one zawsze są idealne i nie stwarzają problemów? Weź nie żartuj - i popatrz na swoją córkę oczami kogoś z zewnątrz.
                                        • wapaha Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 09:35
                                          Taki mechanizm popatrzyła u kolezanek, może za dużo nocowanek i w du... się przewróciło po prostu.

                                          niestety, takie ma towarzystwo -więc nie chce odstawać
                                          rozumiem mechanizm
                                          nikt nie chce czuć sie gorszym
                                        • chatgris01 Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 09:47
                                          lily_evans11 napisała:

                                          > Jezu jak ja zazdroszczę innym ludziom, że m
                                          > ają dzieci, które nie stwarzają ciągłych problemów i animozji.
                                          >

                                          Rany, przecież takie dzieci nie istnieją! Nawet ja bezdzietna to wiem.
                                          Durny wiek i tyle, przejdzie jej, zobaczysz. Z tego się wyrasta.
                                        • triss_merigold6 Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 09:59
                                          Jezu jak ja zazdroszczę innym ludziom, że mają dzieci, które nie stwarzają ciągłych problemów i animozji.

                                          takich dzieci nie ma, a już na bank nie ma takich nastolatków

                                          Pamiętam jak w dzieciństwie dręczono mnie chwaleniem córek znajomych rodziców: grzeczne, dobrze się uczą, pomagają mamusi, nie kłócą się ze sobą, chodzą na angielski do Metodystów zamiast włóczyć się z chłopakiem etc.
                                          No cóż... starsza w czasie studiów nie przepracowała ani jednego dnia, a po studiach usiadła w domu przy mamusi i poczekała na męża. Po wyjściu za mąż, zaczęła rodzić dzieci i nie przepracowała ani jednego dnia, więc cały ten angielski, pianino, studia etc. były bez sensu. A ponieważ wyszła za Borejkę, rodzice latami finansowali towarzystwo.
                                        • pade Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 10:29
                                          lily_evans11 napisała:

                                          > Ależ ja dokładnie takie zasady stosuję. A ona próbuje mną manipulować, naciska
                                          > ć, bo inne matki ustępują wg jej słów wtedy. Taki mechanizm popatrzyła u kole
                                          > zanek, może za dużo nocowanek i w du... się przewróciło po prostu. Ja na nacisk
                                          > i milion razy tłumacze jak zdarza płyta, że nie a ten milion pierwszy wybucham
                                          > . I wtedy są fochy. Ze o co chodzi. Jezu jak ja zazdroszczę innym ludziom, że m
                                          > ają dzieci, które nie stwarzają ciągłych problemów i animozji.
                                          >

                                          Nie ma takich dzieci, serio.
                                          Twoja córka testuje granice i tyle. A foch jest naturalną reakcją w tym wieku.
                                          Masz jeszcze drzwi w mieszkaniu?big_grin To się ciesz.

                                          Niepotrzebnie uznajesz, że ona się tego nauczyła od innych. Tak, jakby sama była zupełnie bez charakteru. To są po prostu nastolatkowe fochy i pretensje, zupełnie typowe dla wieku. Owszem, to nie jest nic przyjemnego, ale naprawdę nie jesteś jedyna, która to przechodzi i najzwyczajniej na świecie ma dość.
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 00:10
                                      Lily, gadasz jak moja ciotka. Też sama wychowała córkę, też chciała dla niej jak najlepiej. Żyły sobie wypruwała, żeby młoda miała prywatne lekcje, markowe buty, żeby jeździła za granicę i nie odstawała od bogatych znajomych. A sama kupowała sobie absolutne minimum. Oczekiwała JEDYNIE, żeby młoda miała dobre studia oraz wartościowe hobby. I życie jej zatruła. Studia zmieniane co chwila, żadne ciotce nie odpowiadały. Za piątym razem młoda poszła tam, gdzie chciała matka. Zrobiła zawód taki, jak chciała matka. I uciekła za granicę. Nie widują się. Młoda wiedzie samotny żywot rozwódki, dla której zaden facet nie spełnia jej wygórowanych oczekiwań. Jest nieszczęśliwa. Jest sfrustrowana. Ma nierealne wymagania wobec samej siebie i innych.

                                      Weź przemyśl swój stosunek do córki.
                                • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:17
                                  I na co ten 1000 wydaje?
                                  • ichi51e Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:17
                                    Przyznam sie ze tez nie wiem jak to wyglada - w zeszlym tygodniu byly zale ze nie bedzie na kawke z psiapsiulami ba na szkole nie ma dzis sie okazuje ze na buty nie ma ale dzieciak ma 1000 oszczednosci z kieszonkowego...
                                    • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 08:55
                                      To są oszczędności z prezentów na różne okazje. I nie tylko z tego roku. I nie przeze mnie dawanych.
                                      • ichi51e Re: Dzieci w klubach 24.05.20, 09:15
                                        Ja bym powiedziala ze to sa wlasnie dla niej pieniadze na ekstrasy z przyjaciolkami ekstra ciuchy te buty etc. za to iphona zalatwilabym ja. Bo w ten sposob dzieciak wcale nie zarzadza pieniedzmi tylko ma system co moje to moja a na bzdety zawsze sie znajdzie bo mama da
                            • hrabina_niczyja Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:45
                              Lili, miałam koleżankę, której matka też miała zasady. W 5 klasie podstawówki nie pozwalała jej nosić beżowych czy czarnych rajstop, bo dziecko to dziecko i ma mieć kolorowe. W 8 klasie jako jedyna stała w białych rajstopkach. W liceum nie mogła się malować, a mini było zakazane nawet na 18tki znajomych. Miała się uczyć i mieć hobby. Uczyła się, była zajebista. Wyjechała na studia i więcej jej matka nie zobaczyła. Studia zaczynalam 20 lat temu. Sama sobie odpowiedz.
                          • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:27
                            A to może się zainteresuj i wejdź w jej świat - moze razem fajnie spędzicie czas odkrywając świat kosmetyków? Potraktuj to jak zabawe. Zyskasz jej sympatie.
                            • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:26
                              Ale ja po prostu nie znajduję w tym żadnego upodobania. Jakaś beżowa kredka, błyszczyk, przezroczysty lakier-odżywka i jestem zrobiona wink.
                              No i naprawdę ja teraz muszę oszczędzać, a nie kupować kolorowe kosmetyki dziecku (albo i sobie).
                              • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:39
                                Te kolorowe kosmetyki kosztują grosze, tylko trzeba wiedzieć co kupować. Córka może sobie kupić z kieszonkowego.
                                • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:05
                                  No właśnie nie. Córka ma AZS. I jakieś rzeczy "za grosze" raczej odpadają, bo będzie miała problemy. Ona całe życie jest na dermokosmetykach dla atopików i to się sprawdza.
                                  • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:16
                                    lily_evans11 napisała:

                                    > No właśnie nie. Córka ma AZS. I jakieś rzeczy "za grosze" raczej odpadają, bo
                                    > będzie miała problemy. Ona całe życie jest na dermokosmetykach dla atopików i t
                                    > o się sprawdza.
                                    >

                                    Ekhm, Ty się podobno nie znasz na kolorówcewink
                                    Uwierz mi, z kolorówką nie jest jak z żywnością, że im droższa tym bardziej zdrowa czy ekologiczna (co zresztą nie jest do końca prawdą). Ja mam cienie za kilkaset zł i kilkanaście zł (bell hypoallergenic) i one jakością naprawdę niewiele się różnią. Powiedziałabym, że niektóre wcale. A najlepszy tusz, który mam kosztował 10zł. Zaraz obok takiego za 120zł.
                      • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 11:27
                        Lili, koncerty można trafić za 100 zł. Tylko trzeba polować na promocjach, najczęściej poza sezonem. I są wyjątkowo wytrzymałe. Kupiłam swego czasu córce dwie pary za ok 200 zł. Nosiła kilka lat. Teraz poluje na nowe. Za 300 mogę kupić zimowe buty A nie trampki. Ale za 100 czy 150 już ok.
                  • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:57
                    i to ws
                    > zystko jest jak krew w piach. Tylko nowych ciuszków nakupić, żeby koleżanki pod
                    > ziwiały i najlepiej tych, gdzie płacisz głównie za metkę (ma naprawdę sporo rze
                    > czy, nie donasza po nikim, ubrania sprane się wywala na szmatki itp.). I paletę
                    > kosmetyków.
                    > Ech.
                    > Najlepiej jednak nie mieć dzieci w ogóle.
                    >

                    Co Ty mówisz, jaka krew w piach? 😂 Poczekaj z 10 lat, musi się jej trochę uleżeć. To przecież nie działa natychmiast, tzn. działa, ale tylko w zakresie i tak uważanym przez Ciebie za oczywisty. Dzieci są im starsze tym fajniejsze, pomyśl, ile lat córka już do toalety sama chodzi, książki sobie sama czyta itd. 😉
                    • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 13:56
                      Tak, z tym chodzeniem do toalety (i samodzielnym jedzeniem) to mnie przekonujesz wink)).
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 20:20
                    >Najlepiej jednak nie mieć dzieci w ogóle.

                    Och, od dawna mam to przekonanie, większość moich znajomych ma dzieci w wieku późnolicealnym/wczesnostudenckim. Połowę z nich, gdyby mi się trafiły, miałabym ochotę zaciukać łopatą i zrobić nowe. Absolutną normą jest dziecko bez żadnych ambicji intelektualnych, żadnych sensownych zainteresowań, syn znajomych (rodzice naukowcy, dodatkowo matka z szerokimi zainteresowaniami kulturalnymi, dom pełen książek i płyt) nienawidzi czytania do tego stopnia, że w czasach szkolnych kazano mu czytać za karę.
                    • marusia_ogoniok_102 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 21:58
                      Aha, "kazano mu czytać za karę"... ciekawe, czemu nie lubi czytać.
                • marusia_ogoniok_102 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:41
                  >nazywaj własne czternastoletnie dziecko "cielakiem i pustakiem"
                  >dziecko nie chce z tobą gadać ani cię słuchać
                  >ty: zaskoczonypikachu.jpg
                • waleria_s Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 21:51
                  lily_evans11 napisała:
                  > Można tłumaczyć, rozmawiać jak z rozsądnym człowiekiem - a ja niestety mam wraż
                  > enie, że kto się cielakiem i pustakiem urodził, to i nim umrze.
                  >
                  Wiesz co, ja tak jak to czytam, to naprawdę mnie nie dziwi, że masz córkę ślepo zapatrzoną w koleżanki, szukającą za wszelką cenę poklasku. Jaka ona ma być jak własna matka tak się o nie wyraża? Jakby jej ani trochę nie lubiła? Nie akceptowała? Przemyśl sobie to wszystko, bo jeśli tak samo traktujesz młodą w domu, dajesz do zrozumienia, że jest głupiutka/bez zainteresowań, to ona jeszcze mocniej będzie łaknęła akceptacji poza domem. Już nawet nie chcę straszyć, jakie to ryzyko, gdy wejdzie w wiek pierwszych relacji z chłopcami, a to w sumie już niedługo.
                  Córka przecież chodzi do dobrej szkoły prywatnej, gdzie ich cisną, gdzie jest masa dzieciaków z dobrych domów. Nie uwierzę, że ma towarzystwo samych pustaków. To Ty po prostu nie umiesz zaakceptować, że świat się zmienia, dla nastolatków ważne są markowe ciuchy, dla nastolatek płci żeńskiej malowidła, inspirują się instagramem i głupotkami w twoim (dorosłym) odczuciu. To nie oznacza, że nic dobrego z nich nie wyrośnie, to jest po prostu taki wiek, że za nic w świecie nie chce się odstawać, obraz siebie buduje się w oparciu o grupę. Poczekaj nawet te 2 lata i to już będą sensowni ludzie, z zainteresowaniami, z którym da się o wszystkim pogadać.
                  • marusia_ogoniok_102 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 21:56
                    Nic się nie zmienia. "Ania z Zielonego Wzgórza" nie dostała w pewnym momencie obsesji na punkcie bluzki z bufiastymi rękawami? Młode dziewczyny nie ściskały się gorsetami do tego stopnia, że im się żebra łamały?
                    Teraz jest po prostu więcej smarowideł. I mniej na bazie ołowiu, na szczęście, więc te dziewczyny mają szansę wyrosnąć. No i nie potrzebują już męża do posiadania jakiejkolwiek wartości społecznej... przynajmniej w teorii, bo już niedługo córka Lily usłyszy, że "kiedy mąż? kiedy wnuki? Kiedy się ustatkujesz? Kto ci poda szklankę wody...?"
                  • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 21:58
                    To nie oznacza, że nic d
                    > obrego z nich nie wyrośnie, to jest po prostu taki wiek, że za nic w świecie ni
                    > e chce się odstawać, obraz siebie buduje się w oparciu o grupę. Poczekaj nawet
                    > te 2 lata i to już będą sensowni ludzie, z zainteresowaniami, z którym da się o
                    > wszystkim pogadać.


                    Też dokładnie tak uważam. Oczekiwanie, że 14-latce można coś powiedzieć raz, jest zaś niepotrzebnym szarpaniem sobie nerwów. To mózg w przebudowie, zalewany w dodatku hormonami - im jest i tak ciężko, za kilka lat będzie lepiej.
            • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:46
              Ps. O ile robi to dla sportu, jej sprawa. Tyle ze większość tych „sportsmenek” robi to z powodu niskiego poczucia własnej wartości, bo inne to robią, bo chłopcy oczekują, bo szukają bliskości. I proszą się o kłopoty.
    • pelissa81 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 22:20
      Mogę powiedzieć za Warszawę - chodziłam jako 18+, tam gdzie bywałam często sprawdzano dowody (np. Park) i mojego 17 letniego brata (a dokładnie 17 i 10 miesięcy) nie chcieli wpuścić, przebłagaliśmy ochronę bo to były urodziny koleżanki. Takich ewidentnych dziecięco wyglądających raczej nie wpuszczają, ale prawda, że kluby mają w nosie dowód - bo samo wejście do klubu jest legalne, nielegalna jest tylko sprzedaż alkoholu nieletnim.
      Swoją drogą my często chodzimy do pubów z dzieckiem (mąż głównie na kraftowe piwo, my jedzenie) i tylko raz mnie nie chcieli wpuścić big_grin więc z dziecmi - możnasmile. Teraz chodzimy kilkanaście w roku do przeróżnych klubów - od alternatywnych typu Hydrozagadka / Chmury przez aspirujące np. Tygmont czy Enklawa nawet zdarza mi się do mordowni typu Multipub Gruba Kaśka big_grin - nikt nigdy mnie o dowód nie zapytał! Nie jestem ematką.
    • 3-mamuska Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 02:13
      Nie da się bo liczy się pieniądz.
      Tu są kary i konsekwencje ,klub może stracić licencje, a nikt nie zaryzykuje dla małolaty i jej kasy całego klubu. Do tego kary i problemów.
      Poza tym myśle ze to kwestia przyzwyczajenia w UK odkąd ty jestem ponad 20 lat takie były przepisy rzadko, kiedy małolaty się starają wejść do klubów bo wiedza i są przyzwyczajali ze nie wolno.

      Niedaleko nas zamknęli klub ze striptizem ,bo dziewczyna która tańczyła na rurce na prywatnym tańcu ,pozwoliła sobie za dużo.
      Znaczy dotknęła klienta który okazał się być pan z kontroli.
      One nawet maja w licencji klubu zaznaczone jak wysoko mogą podnieść nogę.
      O dotykaniu czy niemoralnych propozycjach to już nie wspomnę. Żaden właściciel klubu nie zgodzi się na łamie nakazów żeby stracić klub.
      Ochrona pilnuje.
      Polacy często maja problem z trzymaniem się zaleceń i nakazów.
      • azja001 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 08:37
        Zwróćmy uwagę że wykorzystywanie nieletnich to śwat facetów. Oni rządzą, oni są w seminariach duchownych gdzie wrastają w patologię psychoseksualną, oni w dużej mierze kreują politykę. Gdyby taki klub gdzie jest choćby podejrzenie że faceci wykorzystują
        małolaty od razu tracił licencję to inni może i dbaliby o to żeby kontrolować kto wchodzi. Ale facetom to nie na rękę, po co mieliby zmienić swój magiczny świat i pozbawiać się uciech. Mądrzy rodzice edukują i otaczają opieką swoje dzieci żeby nie wpadły w łapy popaprańca, myślę że tylko na poziomie domu można być skutecznym. Nie liczę na system bo ten jest tworzony przez facetów a tym często nie na rękę żeby cokolwiek zmieniać
        • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:10
          Szukanie winnych zależy od tego, kto szuka i w jakiej sytuacji. Z jednej strony - odwozi się do szkoły nastolatki, bo tyle niebezpieczeństw czyha wokół, z drugiej te same nastolatki stroją ssie (bez wiedzy rodzicow) i wychodzą na nocne imprezy. Gdy topi się dziecko, winien jest wyłącznie ojciec bo nie dopilnował. Gdy zgwałcone jest dziecko winni są wszyscy wokół tylko nie rodzice, bo przecież dziecka się nie u pilnuje, a ono samo głupiutkie i tylko uciekać potrafi. A tak poza tematem: co takiego fajnego jest w klubach, że stanowią cel ucieczek i oszukiwania rodziców? Pytam, bo w Eskulapie byłem 50 lat temu, wtedy gadało się, piło piwo i słuchało Ali Eksztajn i Krzyśka Cwynara.
          • str8.up Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:47
            kokosowy15 napisał(a):
            > A ta
            > k poza tematem: co takiego fajnego jest w klubach, że stanowią cel ucieczek i o
            > szukiwania rodziców? Pytam, bo w Eskulapie byłem 50 lat temu, wtedy gadało się,
            > piło piwo i słuchało Ali Eksztajn i Krzyśka Cwynara.

            Teraz nie wiem, jak byłam młoda, to były miejsca spotkań moich znajomych —używki +muzyka. To były czasy, kiedy w części klubów leciał HH i do takich chodziłam, bo mi się wydawało, że to jest część tej kultury. O dziwo, w klubie łatwiej nam było kupić alkohol niż w pubie. Nie przypominam sobie tam staruszków polujących na małolaty, co w sumie nie jest dziwne, bo znakomita większość małolat była w za dużych t-shirtach i spadających spodniach smile
          • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 13:36
            Owoc zakazany smakuje najbardziej. To pierwsza sprawa. A z bardziej oczywistych? Zawsze lubiłam tańczyć i ciężko mnie do dziś ściągnąć z parkietu. Lubię atmosferę, światło, nagłośnienie... 🤷‍♀️
            Cześć pewnie żeby kogoś poznać. Ja nawet nie wiem skąd ale miałam od zawsze zasadę nie podawania nr tel poznanym na imprezach facetom. Często nawet przedstawiam się innym imieniem. Ale znam małżeństwo które poznało się na dyskotece. Już w zasadzie są po rozwodzie.
        • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:22
          W innym wątku o dziewczynach w klubach pełno pań napisało, jak to niby szły nocować do koleżanki i balowały. I co z tej edukacji jak spora część młodzieży dostaje jakiejś durnoty związanej z wiekiem.
          • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:53
            Jeżeli rodzice waja świadomość że ich dziecko opanowała "durnota związana z wiekiem" jeżeli sami mają wspomnienia że swojego życia, jak to oszukiwało się rodziców żeby wyjść do miejsc dla dzieci nieprzeznaczonych (ponawiam pytanie: w jakim celu?) to dlaczego temu nie zapobiegli? Może po prostu akceptują, tylko nieoficjalnie? Forumki też nie widzą braków wychowawczych, pozwolenia na oszukiwanie. Oczywiście, też bym chciał żeby świat był bezpieczny, nie było patologii, gwalcicieli, zabojcow samochodowych, złodziei, bandytów i niedopilnowanych dzieci, żeby wszyscy z wszystkimi współpracowali i krzywdy sobie nie robili. Znasz rakie społeczeństwo?
            • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:03
              Może te właśnie osoby wychowują dzieci inaczej, bo wiedzą, co potrafi młodzież wink. Inne nie wiedzą i nadmiernie ufają...
            • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:05
              Rodzice musieliby uwiązać dziecko do biurka, Zawozić i odbierać ze szkoły, nie wypuszczać z domu. Odpowiedz sobie sam na pytanie, czy jest to możliwe?
            • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:08
              kokosowy15 napisał(a):

              > Jeżeli rodzice waja świadomość że ich dziecko opanowała "durnota związana z wie
              > kiem" jeżeli sami mają wspomnienia że swojego życia, jak to oszukiwało się rodz
              > iców żeby wyjść do miejsc dla dzieci nieprzeznaczonych (ponawiam pytanie: w jak
              > im celu?) to dlaczego temu nie zapobiegli? Może po prostu akceptują, tylko nieo
              > ficjalnie? Forumki też nie widzą braków wychowawczych, pozwolenia na oszukiwani
              > e.

              Chyba jesteś ostatnią osobą na forum, która by miała prawo stawiać tego rodzaju pytania. Ty jak świetnie wychowałeś swoje i jakim głupotom zapobiegłeś, że ci zostawili swoje potomstwo bez opieki i wsparcia jakiegokolwiek i zwiali cholera wie z kim i dokąd?
              • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:23
                Wiesz to z pewnego źródła? Jeżeli tak, proszę o przekazanie dowodu lub choćby poszlaki. Będę bardzo wdzięczny. Poszukujący ich człowiek skłaniał się raczej do tego, że zginęli w jednym z krajów afrykańskich.
                • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:33
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Wiesz to z pewnego źródła?

                  To tzn. co? Że ewidentnie spotkało ich coś, co wg twojego własnego postu powyżej powinno być oczywiste do uniknięcia dla "myślącej 14-latki" i jej rodziców? Bo "wiadomo" jaki jest świat i jego niebezpieczeństwa? Do swojego własnego postu w tym wątku trafisz, czy ci podlinkować?

                  Widzisz, jak się okazało, że twoi bliscy nie byli najwyraźniej wystarczająco rozsądni i przewidujący i spotkało cię nieszczęście, to "byłbyś wdzięczny" za info o tym i nie wypisujesz, że to idioci bez krzyny pomyślunku ani nie obwiniasz się, że byłeś rodzicem do d. bo ich nie nauczyłeś, że x, y czy z jest zachowaniem ryzykownym. Ale nawet tak drastyczne doświadczenie osobiste nie powstrzymuje cię przed wypisywaniem na forum oskarżeń pod adresem obcych ludzi, którzy (lub ich córki) padli ofiarą przestępców - że głupia, że mogli, że powinni... I sugerujesz, że ematki "przyzwalają" na coś, co po prostu widzą i nie udają, że jest niemożliwe. Jak w ogóle możesz funkcjonować w takim dwójmyśleniu?
                  • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:43
                    Masz rację, być może nie uprzedziłem ich o wszystkich mogących ich spotkać niebezpieczeństwach. Może podjęli zbyt duże ryzyko, udając się tam gdzie nie powinni. To jednak byli dorośli ludzie, ani oni za mnie ani ja za nich nie odpowiadam. Na świecie rocznie giną setki tysięcy ludzi, na pewno część z nich z własnej niefrasobliwości. Gdybym jednak miał własne przykre doświadczenia z podróży do miejsca, w które pojechali oni, próbował bym odradzić.
                    • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:47
                      Dlaczego więc sądzisz, że ktokolwiek nie dba o dzieci i nie próbuje wychowywać nastolatek bezpiecznie i mądrze? Skąd pomysł, że własne doświadczenia to przyzwolenie dzieciom na robienie tego samego albo i bardziej ryzykownych zachowań? Po co to pisanie, że ofiara przestępstwa to "z głupoty" i rozmywanie odpowiedzialności przestępców, a nawet zrzucanie jej na rodziców?
                  • i_m.norwood.3 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:53
                    Możliwe, że Kokosowe stracił własne dziecko a Ty śmiesz mu tak dogryzać? Wstydź się.
              • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:29
                A to było bardzo niskie iwonia, i aż się dziwię, że spod Twoich palców taki komentarz wyszedł.
                • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:37
                  lily_evans11 napisała:

                  > A to było bardzo niskie iwonia, i aż się dziwię, że spod Twoich palców taki kom
                  > entarz wyszedł.
                  >

                  Bardzo niskie to jest sugerowanie, że 14-latka powinna być cwańsza niż przestępca, bo jak nie, to znaczy że sama chce albo jej rodzice na to pozwalają. Tudzież pisanie, że skoro ematki się przyznają do makijażu w czasach szkolnych i spodziwają się, że potomstwo też może mieć taki pomysł, to dają ciche przyzwolenie (!), by ich córki skończyły w burdelu.
                  • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:39
                    A to już jest interpretacja.
                    • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 11:49
                      Nie, Iwonia ma racje. Trochę ostro, ale prawdziwie.
                      • i_m.norwood.3 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 11:54
                        To jest niegodziwość pisać tak do kogoś, kogo dziecko jest uznane za zagnione. Śmierć własnego dziecka to chyba najgorsza śmierć bliskiej osoby dla człowieka. Ematki pochylają się nad idiotkami, co miały one night stand bez prezerwatywy, że chory opresyjny kraj im nie pozwala na aborcję, a człowieka który być może stracił dziecko traktują w tak podły sposób.
                        • iwoniaw Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 13:01
                          i_m.norwood.3 napisał:

                          > To jest niegodziwość pisać tak do kogoś, kogo dziecko jest uznane za zagnione.
                          > Śmierć własnego dziecka to chyba najgorsza śmierć bliskiej osoby dla człowieka.

                          Dokładnie, to bardzo niegodziwe pisać o takiej matce Anaid, która straciiła dziecko, że na pewno na to przyzwalała, a jej córka to głupia była, więc sama sobie winna. Ale jakoś mnie nie dziwi, że najbardziej oburzony krytyką takiej postawy jest moralista onanista, który pisze forumce, że pochodzi z patologicznej rodziny i "pewnie straciła cnotę"(!) w wieku lat 14, bo napisała, że się malowała w podstawówce. Rzyg.
                          • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 14:14
                            iwoniaw napisała:

                            i_m.norwood.3 ma rację - to, co napisałaś jest wyjątkowo podłe

                            ty moderujesz to forum? niewiarygodne
                        • waleria_s Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 21:34
                          Jest niegodziwe, ale to się wzięło z oburzenia na ocenianie i łatwe wydawanie wyroków, że rodzic niedopilnował. Może na wyrost, ale człowiek po x komentarzach, że 14-latka powinna być rozsądna, rodzic upilnować trochę się już wnerwia. Tu nie chodzi o małolaty, które sobie rozwaliły głowę, bo nie usłuchały mamci i weszły na zbyt wysoki murek. Chodzi o bestialskie wykorzystywanie młodych dziewczyn przez ludzi nie do ruszenia, wobec których miały zero szans, na starcie ustawione na straconej pozycji. Kiedy w końcu przestanie się oceniać ofiary, ich rodziny, a skupi na tych, którzy krzywdzili? Te dziewczyny dostały taką lekcję od życia i przyspieszony kurs o brutalności świata, niesprawiedliwości, że dopiekanie im jest serio niestosownością.
                          Aa, wstrętne jest Józio to, że prezentujesz niby troskę, oburzenie, taki ostatni sprawiedliwy, ale musisz dodać te swoje obleśne wstawki o one night stand itd.
                          • i_m.norwood.3 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 21:38
                            Nie bez przyczyny o tym pisze, bo profesor Mieczysław Ryba uważa, że to co się w tej zatoce sztuki działo to jeden z efektów rewolucji seksualnej. Dla wielu ematek ćpun lub panienka mająca za sobą 30 one night standów to ludzie lepsi od kogoś, kto prowadzi się wzorowo, ale jest przeciwny legalizacji małżeństw homoseksualnych. A jak jeszcze przy tym chodzi na siłkę oraz strzelnicę i nie chce imigrantów z relolacji, to jest już w ogóle naziolem.
    • bulzemba Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 13:43
      Jak byłam w szkole średniej jeden klub studencki miał sławę miejsca niebezpiecznego dla nastolatek. A sława tego, że tam są przede wszystkim chodzą małolaty była na tyle silna, że żaden szanujący się student tam się nie zapuszczał (i mam tu na myśli imprezowych studentów) chyba, że lubił zabawę z dziećmi.
    • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 14:12
      Bardzo smutny wątek.

      Jeśli krzywdzone jest dziecko to jest zawsze wina dorosłych, co do tego nikt chyba nie ma wątpliwości.
      Rolą dorosłych jest tak wychować dziecko, aby było w jak najmniejszym stopniu narażone na niebezpieczeństwa, jakie niesie świat - a było, jest i będzie ich niemało.
      Jeszcze niedawno głośno było o akcjach typy zły dotyk, nie wsiadaj do obcego samochodu, nie przyjmuj niczego od obcych, nigdzie z nimi nie chodź itp - co sie z tym stało? Przecież to jest podstawowa nauka, jaką powinniśmy dać dzieciom - bądźcie ostrożne, bo świat jest pełen złych ludzi. Nie prowokujcie, bo a nuż kogoś sprowokujecie.

      Czy jest to już nieaktualne?
      • bulzemba Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 14:50
        Bo określenie " prowokujące" stało się niepoprawne polityczne.
        • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 14:53
          Aha, nie wiedziałam. Coraz głupszy ten świat.
        • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:43
          Słowo prowokacja zakłada dla mnie celowość działania. Dlatego jest niepoprawne i słusznie.
          • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 15:52
            pade napisała:

            > Słowo prowokacja zakłada dla mnie celowość działania. Dlatego jest niepoprawne
            > i słusznie.

            niepoprawne jest nazywanie spraw po imieniu?
            jak nazwać prowokujące - świadmie - zachowanie?
            • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:14
              Aha, czyli jak pomaluję oczy i usta, nałożę obcisłe spodnie, czy spódnicę przed kolano, to znaczy, że świadomie prowokuję?? W krótkich spodenkach w upale też lepiej nie chodzić, bo się któremuś z panów coś w głowie uroi i stwierdzi, że go prowokuję? Dobrze się czujesz?
              • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:19
                pade napisała:

                > Aha, czyli jak pomaluję oczy i usta, nałożę obcisłe spodnie, czy spódnicę przed
                > kolano, to znaczy, że świadomie prowokuję?? W krótkich spodenkach w upale też
                > lepiej nie chodzić, bo się któremuś z panów coś w głowie uroi i stwierdzi, że g
                > o prowokuję? Dobrze się czujesz?

                to ty chyba źle sie czujesz - gdzie napisała krótkich spodenkach?

                nie wiesz co to są prowokujące zachowania?
                • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:23
                  To Ty nie wiesz, że gwałciciela może sprowokować wszystko. Dosłownie wszystko.
                  Najlepiej z domu nie wychodzić. Bo świat jest niebezpieczny.
                  • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:25
                    pade napisała:

                    > To Ty nie wiesz, że gwałciciela może sprowokować wszystko.

                    co to ma do rzeczy?

                    wszystko też może prowokować złodzieja, dlatego jesteśmy ostrożni, nie prowokujemy go i używamy kluczy
                    • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:41
                      Ciekawe czym sprowokowałam złodzieja, który obrobił mi mieszkanie? Zwykłymi drzwiami czy trzema zamkniętymi zamkami?
                      • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:45
                        pade napisała:

                        > Ciekawe czym sprowokowałam złodzieja, który obrobił mi mieszkanie?

                        jeśli nie rozumiesz tego, że nie zamykając drzwi na klucz prowokujesz złodzieja to ja na to nic nie poradzę

                        nie używaj klucza, co mnie to...
              • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:23
                pade napisała:

                widzę, że strasznie się zacietrzewiałaś, więc wyjaśnię

                pisałam o wychowywaniu dzieci o tym, że należy je uczyć Nie prowokujcie, bo a nuż kogoś sprowokujecie

                czyli - jak napisałam - nie wsiadajcie do aut obcych ludzi, nie przyjmujcie nic od obcych i nigdzie z nimi nie chodźcie

                inaczej - nie prowokujcie losu, bądźcie ostrożne

                • bulzemba Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 16:59
                  Ale to słowo stało się nie modne. Kij z tym, że chodziło o nadużycie tego określenia do tłumaczenia każdego zboka który napada na kobietę. Skoro "nagle się okazało", że bycie kobietą to nie prowokacja słowo "prowokować" stało się niedobre.

                  W ten sposób język nam ubożeje. Na FB już nie da się po imieniu nazwać przycisku nożnego i środka jajka.
                  • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:11
                    aaaa, teraz rozumiem, dzięki wink

                    jednak będę używała słowa prowokacja, bo to bardzo dobre słowo, na żółtko też mówię żółtko
                    • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:19
                      Za SJP:
                      prowokacja
                      1. «podstępne działanie mające na celu nakłonienie kogoś do określonego postępowania, zwykle szkodliwego dla niego i osób z nim związanych»
                      2. «podstępna działalność tajnych agentów udających członków jakiejś organizacji, działających na jej szkodę»
                      3. «działanie lub jego efekt mające na celu zaszokowanie kogoś, wywołanie w kimś jakichś emocji lub niekontrolowanych zachowań»
                      4. «nakłanianie jakiejś osoby do popełnienia przestępstwa w celu doprowadzenia do wszczęcia przeciwko niej postępowania karnego»

                      A teraz umieść w którymś z punktów włamanie, albo wyzywające zachowania małolatów.
                      • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:24
                        pade napisała:


                        > A teraz umieść w którymś z punktów włamanie, albo wyzywające zachowania małolat
                        > ów.

                        chyba żartujesz
                      • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:14
                        Jak sama napisałaś, "wyzywające" zachowanie małolata, pasuje do punktu 3. Bo co to znaczy "wyzywające"? Złodzieja prowokuje coś innego, np nie zamknięty samochód z kluczykami w środku lub przeciwnie, drzwi wyróżniające się swoim pancernym wyglądem, bo oznaczają bogaty łup.
                        • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:51
                          Dla każdego wyzywającym zachowaniem czy wyglądem będzie coś innego. Mnie wymalowane małolaty nie ruszają w ogóle, a kogoś innego mogą, co zresztą widać na forum.
                          Ja miałam najzwyklejsze na świecie drzwi do mieszkania, powiedziałbym, że nawet biedne i pomimo czterech mieszkań na piętrze w 8 piętrowym budynku, włamano się tylko do mnie. Czy powinnam w takim razie wyciągnąć wniosek, że tymi biednymi drzwiami sprowokowałam złodzieja?
                          • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:56
                            pade napisała:

                            > Czy powinnam w takim razie wyciągnąć wniosek, że tymi biednymi
                            > drzwiami sprowokowałam złodzieja?

                            Ty serio nie rozumiesz

                            A znasz choć takie powiedzenie okazja czyni złodzieja? Okazja czyli otwarte drzwi, które prowokuję do wejścia nieproszonym ludziom.

                            Dziwne, że tego nie rozumiesz.


                            • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:04
                              Jesusmaryja, mam już dosyć. Nie dość, że nie ogarniasz drzewka, nie ogarniasz, że cały kontekst wypowiedzi nie odnosi się do Ciebie, to teraz jeszcze nie ogarniasz, że podaję kontrargumenty.
                              Już drugi raz wdałam się w taką bezsensowną dyskusję z Tobą. Mam nadzieję, że po raz ostatni.
                              Ja odpadam, nie mam siły na tłumaczenie każdego zdania po kolei.
                              • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:06
                                pade napisała:

                                > Jesusmaryja, mam już dosyć.

                                słusznie, przecież zupełnie nie rozumiesz co piszemy ja i Kokosowy

                                trzymaj się ciepło wink


                          • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:06
                            Tym razem złodzieja do kradzieży u ciebie a nie u sąsiadów przekonał wywiad. Praca prawdziwego włamywacza jest zbyt niebezpieczna żeby inwestować czas, siły i zagrożenie dla byle czego.
                            • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:17
                              Sam widzisz, nie SPROWOKOWAŁAM, złodzieja. Przy czym dla mnie prowokacja to świadome i celowe działanie. A nie PRZYPADKOWE. Jeśli wybiegam w pośpiechu z domu i jestem przekonana, że drzwi zamknęłam, bo przecież to odruch, a jednak nie zamknęłam i ktoś się włamał, to nie sprowokowałam złodzieja. Nie sprowokowałam, bo nie byłam świadoma.
                              Tak samo te "wyzywające" małolaty nie prowokują gwałtów czy porwań. One świadomie i celowo chcą wzbudzić zainteresowanie, komplementy, chcą sobie wzmocnić poczucie wartości, ale na pewno nie wychodzą z domów wystrojone z myślą "może mnie wreszcie dziś ktoś zgwałci".
                              Rozumiesz różnicę?
                            • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:31
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Tym razem złodzieja do kradzieży u ciebie a nie u sąsiadów przekonał wywiad.

                              Ale gdyby miała taki zwyczaj, że nie zamyka drzwi, nawet wywiad nie byłby potrzebny.
      • hanusinamama Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:19
        Ale aktualne jest tez to, ze jak świat stary tak młodzi kombinowali i nawet najlepiej wychowani kłamali rodziców i mieli niebezpieczne zachowania. Liczenie na to ze "moja córeczka jest z dobrego domu i nic głupiego nie zrobi" jest naiwne...i niebezpieczne.
        • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:24
          powtórzę, bo widzę, że coś z czytaniem nieteges, może ciśnienie niedobre? wink

          Rolą dorosłych jest tak wychować dziecko, aby było w jak najmniejszym stopniu narażone na niebezpieczeństwa,
          • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:26
            Omnipotentni rodzice NIE ISTNIEJĄ.
            • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:28
              a ja napisałam, że istnieją?

              chyba rzeczywiście ciśnienie rzuca sie dziś ludziom na oczy wink
              • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:56

                Wydaje Ci się, z naciskiem na wydaje, że da się wychować dziecko tak, aby w jak najmniejszym stopniu było narażone na niebezpieczeństwo. Otóż można tak wychowywać, można stawać na głowie, a i tak coś się stanie. Czy to oznacza, że rodzic nie dopełnił obowiązku?
                Są rodzice, którzy zaniedbują dzieci, są lekkomyślni, są dbający i nadostrożni. Może być tak, że temu zaniedbanemu dziecku nic złego się nie przytrafi, a temu od dbających stanie się wielka krzywda. Mam nadzieję, że masz tego świadomość.
                • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:57
                  pade napisała:

                  >
                  > Wydaje Ci się, z naciskiem na wydaje, że da się wychować dziecko

                  masz jakieś omamy, bo nigdzie nie pisałam o żadnym nacisku
                  • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:00
                    To Ty masz omamy, bo ja też o nim nie pisałambig_grin
                • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:00
                  pade napisała:

                  >
                  > Wydaje Ci się, z naciskiem na wydaje, że da się wychować dziecko

                  przecież napisałam wyraźnie - wychować dziecko aby było w jak najmniejszym stopniu narażone na niebezpieczeństwa

                  czego tu można nie rozumieć?
                • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:07
                  Odnieś to do wątku o chłopcu który się utopił bo był nie dopilnowany.
                  • pade Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:18
                    Nie czytałam tamtego wątku.
      • bo_ob Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:25
        bo_ob napisała:

        > Jeszcze niedawno głośno było o akcjach typy zły dotyk, nie wsiadaj do obcego
        > samochodu, nie przyjmuj niczego od obcych, nigdzie z nimi nie chodź
        itp -
        > co sie z tym stało?

        Wygląda na to, ze dzisiejsze ematki nastolatek nie przywiązują wagi do takich przestróg. .Świat się zmienia, przestępcy seksualni pozostają.
        • te_de_ka Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 20:12
          Przekazywanie treści edukacyjnych nt złego dotyku w placówkach edukacyjnych jest w debacie publicznej błędnie nazywane seksualizacją dzieci - to się stało i to się wc iąż dzieje.
    • nessy Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 17:31
      nie kluby, tylko rodzice. tak to jest, jak się ma w domu małolata i sie nim nie interesuje.
      zwróć uwagę takiemu rodzicowi, to nie uwierzy i jeszcze focha strzeli, bo jego dzieciątko to ósmy cud świata przecież...
      • 71tosia Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 20:04
        gdy dziecko dorasta to ma naturalna tendecje do lamania 'zakazow' rodzicow. Zdarzaja sie mlodziaki wyjatkow rebelianckie, z moich obserwacji wynika ze to glownie charakter dziecka decyduje na ile bedzie ono mialo sklonnosci do ryzykownych zachowan. Rodzice w tym odgrywaja raczej marginalna role.
    • 71tosia Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:55
      jezeli nie bedzie duzych mandatow I odbieranie koncesji za podawanie alkoholu nieletnim to zawsze beda istniec kluby robiace interesy na tym ze wpuszcza sie dzieciaki do takich klubow. Do miejsca w ktorym podaje sie alkohol po prostu powinno sie wpuszczac po okazaniu dokumentu potwierdzajacego wiek, tak jest w wielu krajach tylko w Polsce 'sie nie da'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka