Dodaj do ulubionych

Debile, kretyni

22.05.20, 09:26
„Wyobraźcie sobie, że te debile chcą nam dzieci przyprowadzić i od poniedziałku będę musiała do pracy chodzić. W klasie a i c nikt nie przyjdzie, a u nas ci kretyni zgłosili prawie całą klasę. Musimy ją podzielić na 2 i przychodzić!” - taki lament wygłosiła rodzinna nauczycielka klas 1-3. Debile i kretyni to oczywiście rodzice uczniów. To nie jest fejk. Pani wygłaszając tekst nie piła kawy ze starbunia, a ja nie zalałam się łzami słuchając jej. Co nie zmienia faktu, że bardzo się wpisuje w wypowiedzi niektórych forumowych nauczycielek oraz historie o nauczycielskiej histerii opisywane na forum. Pani jest młoda, zdrowa jak koń i bezdzietna. Mnie jej wypowiedź nie dotyka osobiście, moje dziecko nie chodzi do szkoły, w której ona pracuje ani nie jest w klasach 1-3, którym przysługuje opieka. Pani wygodnie było wysyłać uczniom zadania „zróbcie od-do”, lekcji online nie prowadziła, myślała, że tak się przebuja przynajmniej do wakacji, a tu nagle taką krzywdę jej debile i kretyni robią ☹️
To która czuje się debilką i kretynką? Podzielicie się wrażeniami z waszych szkół po niedzieli?
Obserwuj wątek
    • laura.palmer Re: Debile, kretyni 22.05.20, 09:34
      Może najwyższy czas dać nauczycielom wybór - przychodzą do pracy i dostają wynagrodzenie albo siedzą w domu na bezpłatnym przestoju. Tak to działa w normalnych firmach.
      • agnieszka_kak Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:49
        W jakich niby firmach masz "wybor" czy pracowac? Pracujesz z biura czy fabryki, zdalnie, albo wcale nie pracujesz, jesli nie ma ku temu warunkow. To nie pracownik decyduje, ale pracodawca.
        • laura.palmer Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:06
          Chodziło mi o to, że jak odmawiasz pracy, to nie dostajesz kasy. Ok, niektóre firmy wysyłały pracowników na płatny przestój, ale takie coś trwało chyba maksymalnie dwa miesiące, bo w końcu trzeba do tej pracy wrócić. A nauczyciele przedszkolni chcieliby chyba siedzieć w domach od połowy kwietnia do września i dostawać za ten okres pełne wynagrodzenie. Moim zdaniem jak chcą, to proszę bardzo, ale bez wynagrodzenia.
          • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:43
            O ile opisana sytuacja była prawdziwa ( a nie była zapewne) to nauczycielka nie odmówiła pracy. W gronie bliskich (jak jej sie wydawało...) wylała żale i tyle.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • triss_merigold6 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 09:34
      Podzielę się.
      Mnie interesowało czy będą obiady, od której jest czynna świetlica i czy dzieci będą przebywać na dworzu. Apel pani dyrektor o jak najszybsze odbieranie dzieci, przyjęłam tekstem, że pracujemy w konkretnych godzinach i mamy wracać do instytucji, do pracy w standardowym trybie.
    • ichi51e Re: Debile, kretyni 22.05.20, 09:48
      Czy pani mniej by narzekala gdyby byla sklepowa? Urzedniczka? Menago? Nie bo po prostu jest tchorzliwym leniem i w kazdej pracy taka bedzie. Nie zmieni sie tego. Hak jej w oko na szczescie ona nie decyduje. Psiapsiulom moze narzekac ile wlezie byle sie do rodzicow i dzieci usmiecha.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • ichi51e Re: Debile, kretyni 22.05.20, 09:50
          Dodam jeszcze ze u mnie w szkole nauczyciele nogami przebierali zeby wrocic do pracy. (Nauczyciele bo u nas kazda klasa ma kilku) siedzenie na d wcale im sie nie usmiechalo nauka zdalna (u nas zadawali prace na tydzien potem sprawdzali itd) nie byla ulatwieniem a wszystkich wkurzala.

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • anika772 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 09:53
      Naprawdę, to nie jest fejk? Masakra...Co za obciach. Pod swoim nazwiskiem to napisała?

      Ja z kolei mam mieć konsultacje w 8 klasie, dwa razy w tygodniu i nie mogę się doczekać, przebieram nogami. Prawie cała klasa się zgłosiła!
      Oszaleję z tą zdalną nauką i ie daj Boże żeby od września tak było.
      • glanaber Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:04
        Nie napisała, powiedziała w rozmowie ustnej 😉
        Nie mam pojęcia jak rozmawia z rodzicami i uczniami, mam szczerą nadzieję, że inaczej.
        A jej wypowiedzi w czasie ubiegłorocznego strajku też były ciekawe, ale to temat na inny wątek, już nieaktualny zresztą
    • 1012ja Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:15
      Mnie ciekawi na jakiej podstawie rodzice maja podpisywać oświadczenia, że są świadomi zagrożenia i nie będą kierować roszczeń wobec szkoły w przypadku zarażenia.

      Szkoda, że szkoły (w mojej okolicy) robią wszystko aby zniechęcić rodziców do przysłania dzieci do szkoły. Moja jest w 7 klasie ale gdyby była młodsza poszłaby od poniedziałku. W gminie był 1 chory. Zagrożenie niewielkie. Powrót do szkoły i spotkanie z klasą ważne dla zdrowia psychicznego.

      U osób, które nie pracowały lub mają ho często występuje syndrom oblężonej twierdzy.
      • nessy Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:37
        1012ja napisała:

        > Mnie ciekawi na jakiej podstawie rodzice maja podpisywać oświadczenia, że są św
        > iadomi zagrożenia i nie będą kierować roszczeń wobec szkoły w przypadku zarażen
        > ia.
        >
        Na takiej, żeby potem nie płakali o odszkodowanie od szkoły, kiedy dziecko zachoruje. W końcu chyba wiedzą, na co się decydują i na co narażają swoje dzieci, posyłając je do placówek?
      • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:40
        Przypominam ze nauczyciele pracują normalnie przez cały czas...tyle ze zdalnie. Znane mi nauczycielki mają po dziurki w nosie HO.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • 45rtg Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:54
            berdebul napisała:

            > Które nauczycielki? Bo znane mi nauczycielki klas 1-3 obrabiają swoje bombelki,
            > a do uczniów wysyłają mejla raz w tygodniu z zadaniami.

            Znane mi nauczycielki wysyłają codziennie bardzo wcześnie rano, a uchwytne pod telefonem i mailem są cały czas, przynajmniej w godzinach roboczych.
          • vodyanoi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:56
            No na przykład moja, tzn. mojego dziecka. I serdecznie jej współczuję, bo ma swoje bombelki przedszkolne, jej mąż normalnie pracuje cały czas, a ona jest tak naprawdę dostępna przez cały dzień (!). Tzn. rano ma lekcje z uczniami online - lekcje, podczas których uczniowie co chwilę odchodzą, piszą bzdury na czacie, nakładają koc na głowę, grają w gry itp., a potem wypełnia dokumentacje, kontaktuje się z rodzicami, przygotowuje materiały dodatkowe.
            Ja nie muszę się domyślać. Ja wiem, że ona z ogromną chęcią by wróciła do normalnego trybu.
          • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:11
            MOja córka jest w 1 klasie. Ma codziennie zajęcia online. Fakt ze 40 minut ale ma. EW i język na zmianę. Dodatkowo ma wysyłane rzeczy dorobienia. Wysyłane zadania są codziennie tyle ze czas realizacji zazwyczaj 3 dni. Czyli to co wysłane w pon do zrobienia do czwartku.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • wapaha Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:57
              A mój syn nie miał ani razu lekcji on line
              Na moją prośbę raz w tygodniu przysyłane są zadania na cały tydzien ( innym wysyłane są codziennie )
              Ani razu nauczyciel nie miał kontaktu z dziećmi z klasy, nie widział ich, nie rozmawiał.
              Przygotowywane są zadania- jeden plik na jeden dzien to 4 strony z opisem co trzeba zrobic ( opis nieraz dubluje to, co jest napisane np. w książce). Zadania są zrobione do INTERACJI z rodzicem-opiekunem-przeczytaj mamie, opowiedz dorosłemu, spytaj opiekuna itd
              Są trzy klasy 1- nauczycielki dzielą miedzy siebie "pracę" która polega na przygotowaniu raz w tygodniu 20 kilku stron -wiec na jedną tygodniowo przypada rozpisanie może z 8 stron
              Roboty w ch&*&*j
                • ophelia78 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:23
                  Nakazać prowadzenie lekcji zdalnie.

                  Nie ma domu komputera/internetu? To proszę przyjść do szkoły i prowadzić zajecia on-line ze szkoły (przypominam, ze HO to przywilej pracodawcy a nie żądanie pracownika)

                  napisałam to ja, nauczycielka
                    • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:35
                      A ile macie tych komputerów w szkole bo u mnie szkoła mała ale do dyspozycji nauczycieli komputerów jest całe 2...

                      --
                      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                  • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:34
                    Tak tylko chciałam zauważyć ze tymi online też róznie bywa od strony rodziców. U mnie biorą udział wszystkie dzieci (jedno nie brało po interwenncji ze szkoły teraz jest), u ciotki na 22 4 nie bierze udziału ( dzieci nie są biedne ani bez możliwosci dostepu do kompa, nie bo nie). U znajomej na 21 dzieci do lekcji online zgłosiła sie 3...reszta rodziców uwaza ze to głupie...

                    --
                    "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                • wapaha Re: Debile, kretyni 22.05.20, 14:14
                  Teraz już mi się nie chce- mamy z dzieckiem wypracowany jakiś system który funckjonuje choć doprowadza mnie do szewskiej pasji. Jeśli ten syf będzie trwał dłużej- ruszę temat i od września na pewno nie pozwalę na tego typu lekcje. Teraz jeszcze z racji tego że szcżęśliwie jestem na kursie -mogę sobie pozwolić na to, żeby być w domu i się podzielić na 5 tongue_out i pracowac z dzieckiem. Od wrzesnia nie będzie takiej możliwości a nie widzę dzieciaka robiącego KOLEJNY MIESIĄC samodzielnie lekcje, bez jakiegokolwiek tłumaczenia/pokazywania/wyjasniania on line
                  Cieszę się że ( jak przystało na ematkę tongue_out ) mam mądre dziecko ale serdecznie współczuję rodziców którzy mają przeciętne dzieci i którzy muszą wychodzić do pracy
              • wapaha Re: Debile, kretyni 22.05.20, 14:10
                Pokazuję Ci, że nie wszędzie jest tak jak u Ciebie
                I jak pisżą niżej dziewczyny- nakazać prowadzenie lekcji zdalnie. Tylke tylko, że to lezy w gestii dyrektora w danej placówce
                Co do komputerów- szkoła wypożyczała komputery uczniom- więc je miała/ma
                A nauczycielka maile odbiera-więc sprzęt również posiada
                Nie posiada tylko umiejętności ( chęci?)
                • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 14:13
                  Dodaj do tego jeszcze niechęć rodziców do zajęc online (tu tez takie piszą). U nie w szkole 2 komputery dla nauczycieli, niczego nie wypożyczano uczniom. Komputer aby mogł byc uzywany do lekcji online tez musi miec pewne parametry....A nauczyciele mogą nie miec umiejętnosci w tej dziedzinie. Moze niech najpierw rzad zapewni sprzet, łącza internetowe oraz szkolenie. U nas szkolił jeden ojiec nauczycieli...ale sorry nie musiał tego robić.

                  --
                  "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                  • wapaha Re: Debile, kretyni 22.05.20, 14:18
                    Dzieci nie mają zajęć komputerowych ?
                    U nas normalnie wyposażona w 30 komputerów sala ( komputery zakupione ze składek RR nota bene tongue_out )

                    I masz rację z umiejetnościami. Akurat klasy 1 mają pecha i są prowadzone przez stare nauczycielki, które zresztą zrezygnowały z przychodzenia do szkoły i prowadzenia zajęć od 25maja ( przepisy zezwalają na to)
                    Nie ogarniają komputerów, internetu i tego co sie dzieje on line
                    Pozostali ( nauczyciele w klasach starszych) prowadzą zajęcia na Teams

                    Aa-jeszcze jedno. Jest jedna nauczycielka- nie ma wychowawstwa w tym roku. Przed 60 rż-jako jedyna prowadziła popołudniu kółko zainteresowań na teams i chciała widzieć się z dziećmi. Będzie tez prowadzić zajęcia/opiekę w szkolę.
                    • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 14:45
                      Szkoła mała, biedna teraz miały byc dopiero zbierane pieniadze na nowe kompy, te które są nadaja sie do painta czy wyszukania czegoś ale nie do prowadzenia lekcji...Takie realia polskiej szkoły. U mnie szkoła mała, klasy po 14 dzieci wiec kompów moze 10 ale bardzo słabych.
                      U nas najstarsza nauczycielka zaczeła lekcje online 2 tygodnia zamkniecia szkół. Ale fakt, ona w szkole tez bardzo zaangażowana. I na poczatku dzieliła kompa ze swoim dziekciem, licealistą.
                      Ta od EW tez prowadzi ale grafik musiała dopasować, ma 2 dzieci szkolnych i męża matematyka.
                      Trudno wymagać od nauczyciela zeby za 2 tysie kupował sobie nowy sprzęt do pracy HO. Moj mąż zarabiający kilkukrotnie tyle co nauczyciele do pracy HO dostaje sprzęt...

                      --
                      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                        • hanusinamama Re: Debile, kretyni 25.05.20, 14:29
                          Nie, bo jednak to jest teraz narzedzie codziennej pracy. Jezeli pracujesz na HO i nie masz swojej działaności, to sprzęt dostarcza ci pracodawca. A tutaj duda.
                          I tez musiałam dziecku kupić laptopa

                          --
                          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • jdylag75 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 13:34
            Wszystko zależy od zaangażowania nauczyciela, jak obserwuję nauczyciele niezaangażowani na co dzień, w zwykłych warunkach nie angażują się również teraz. Mam dwie nauczycielki w rodzinie, jedna jest dyrektorką podstawówki i obserwuję jak tyrają, jedna z nich uczy biologii i chemii, podczas mojej godzinnej wizyty w ostatni wotrek u niej otrzymała 300 mail od uczniów!
            Zatem różnie bywa.
        • ginger.ale Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:49
          hanusinamama napisała:

          > Przypominam ze nauczyciele pracują normalnie przez cały czas...tyle ze zdalnie.
          > Znane mi nauczycielki mają po dziurki w nosie HO.
          >


          Zależy od nauczyciela i etapu edukacji.

          Nauczyciele przedszkolni NIE PRACOWALI NORMALNIE, sorry...
          Wychowawcy 1-3 też często w ograniczony sposób. U nas zestaw zadań raz na tydzień, oceny mają wystawiać rodzice i odsyłać Pani 🤣 odsylalismy zdjęcia kilku prac plastycznych, zwrotka od Pani po tygodniu ..
          Sporo osób nawet tutaj pisało, że kontakt ograniczony do wysłania listy zadań.

          W mojej ocenie Ci którzy wracają -opieka świetlicowa i przedszkolna mieli mniej do zrobienia zarobienia niż ja chodząc do pracy i ogarniając naukę zdalną i dzieci.

          Co innego np. nauczyciele języka w starszych klasach organizujący lekcje na zoomie i sprawdzający zadania. Nie da się tego w ogóle porównać.
          U nas Pani od angielskiego też zdecydowanie najbardziej zaangażowana. Jej odsyłamy zadania, prowadzi zajęcia przez zoom, wymyśla fajne aktywności związane z porą roku, świętami, omawianymi tematami. Prowadzi stronę dla dzieci etc
          --
          come to the dark side, we have cookies!
          • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:15
            Napisałam wyżej jak to wygląda u mnie. 1 klasa podstawówki, nauczycielka jezyka juz w 2 tygodniu zawieszani lekcji zaczeła lekcje online.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • welcome_back Re: Debile, kretyni 22.05.20, 18:14
          Znane mi osobiście:
          - proszą męża o zaopiekowanie się dziećmi przez 1-2h tygodniowo, kiedy on-line prowadzą pojedyncze lekcje,
          - siedzą w domu 10 tydzień, obrabiając materiały przez 1 dzień w tygodniu. W piątek najpierw opracowują materiały na przyszły tydzień (zróbcie od-do), a potem sprawdzają to z poprzedniego tygodnia (raczej hurtem).
          Tyle.
          Żadnej z nich nie uśmiecha się opieka nad dziećmi I-III i cieszą się, że rodzice dostają tonę papierów do podpisu (że pracują, że nie zdalnie, że biorą odpowiedzialność, etc.), bo to sprawi, że mało dzieci przyjdzie => mało ich będzie musiało wrócić do placówek. A te, które muszą, cieszą się, że na tak krótko i zaraz będą wakacje i odpoczną.
      • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:23
        To nie jest syndrom oblezonej twierdzy, tylko zwykly pragmatyzm. Taki sam, jak ten ktory sprawia, ze ludzie zabezpieczaja sie w zyciu na moment W, np. wykupujac dodatkowe ubezpieczenia czy wpisujac w umowy rozne klauzury.
        Szkoly sie zwyczajnie nie chca obudzic z reka w nocniku, jesli jednak ktores dziecko sie zarazi. Zwlaszcza, jesli mialoby sie okazac, ze to dziecko mialo jakas niezdiagnozowana chorobe, ktora uniemozliwi mu bezpowiklaniowe przechorowanie korony.
        Nikt nie chce placic potem odszkodwan. Polece klasykiem biscoti - Life suspicious
      • alessa28 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:25
        1012ja napisała:

        > Mnie ciekawi na jakiej podstawie rodzice maja podpisywać oświadczenia, że są św
        > iadomi zagrożenia i nie będą kierować roszczeń wobec szkoły w przypadku zarażen
        > ia.
        >
        > Szkoda, że szkoły (w mojej okolicy) robią wszystko aby zniechęcić rodziców do p
        > rzysłania dzieci do szkoły. Moja jest w 7 klasie ale gdyby była młodsza poszłab
        > y od poniedziałku. W gminie był 1 chory. Zagrożenie niewielkie. Powrót do szkoł
        > y i spotkanie z klasą ważne dla zdrowia psychicznego.
        >
        > U osób, które nie pracowały lub mają ho często występuje syndrom oblężonej twi
        > erdzy

        ale czego nie ogarniasz?
        posylajac dziecko do placowki w czasie epidemii ,musisz liczyc sie z tym ze sie zarazi jakims goownem.
        kto ma potem odpowiadac za twoje pretensje i roszczenia?
        polecisz potem z buzia ze ci dziecko zarazili..

        ja corki do placowki nie poslalam,siedzi w domu zamiast w przedszkolu ale doskonale rozumiem ,ze musialabym taki glejt podpisac ,gdybym zdecydowala sie poslac.
        strasznie roszczeniowa jestes..
        • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:42
          Przypominam ci, ze sporo e-mama pracuje na etacie albo ma dośc wymagająca prace na HO. Tak wiem wyrodne matki, bez cienia więzi z dziećmi...ale tak jest.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:52
            No ale mimo wszystko szkola nie jest winna temu, ze matka ma taka prace. To jest owszem, dla rodzica niewygodne. Ale z drugiej strony NIE MA REALNEJ możliwości zabezpieczenia dziecka przed zakazeniem w takim skupisku jakim jest szkola. Caly pomysl bazuje na tym, ze zarazonych bedzie odpowiednio malo i/lub dzieci odpowiednio odporne. Ale nie mozna wykluczyc, ze jakies nie bedzie.
            Wtedy leczenie bedzie kosztowne, a rodzic ktory juz teraz nie moze sobie pozwolic na przestoj w pracy z powodow finansowych raczej nie bedzie sobie tez mogl pozwolic na nie szukania pieniedzy gdzie sie da. W tym od szkoly.
            Dlatego ja uwazam, ze ci ktorych na to stac nie powinni ryzykowac swoich dzieci. A przy okazji zmniejsza ryzyko dla tych, ktorych na to nie stac.
            • trampki-w-kwiatki Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:57

              > Dlatego ja uwazam, ze ci ktorych na to stac nie powinni ryzykowac swoich dzieci
              > . A przy okazji zmniejsza ryzyko dla tych, ktorych na to nie stac.

              Jeśli to jest podejście typu "nie chcesz lub masz możliwość, to nie posyłaj", to ja jestem generalnie za.

              • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 13:03
                Tak, uwazam ze ci ktorzy moga nie powinni narazac wlasnych dzieci. Bo potem konsekwencje poniosa oni i ich rodziny, nie "autorytety" ktore co chwila zmieniaja wersje.
                Nie tylko starsze osoby umieraja, wiec nie maja prawa wymagac robienia za krolika doswiadczalnego. Tym bardziej, ze o ile nikt tego goofna nie podkreci, ono zdechnie. I oby tylko nie podkrecali i nie rozmrazali za szybko, to bedzie OK.
                • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 14:47
                  Co zdechnie? Wirus? Juz naprawde wielu wirusologów mowi zgodnie ze on z nami zostanie. To nie jest tak, ze jak sie pozamykamy to on nagle 1 września zniknie z planety...

                  --
                  "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                  • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 15:56
                    Ktorych wirusologow? Ktos tu jakis czas temu linkowa jakiegos szweckiego, ktory przeczyl sam sobie w jednym i tym samym wywiadzie (ktory byc moze byl zle przetlumaczony, ale jesli by sie na nim oprzec w takiej formie w jakiej byl po polsku, to byly w nim bzdury).
                    Jak na razie kazdy ma inna teorie - od odpowiednika grypy, do odpowiednika HIV. Chca robic szczepionke, a nawet nie wiedza, czy przechorowanie w ogole daje odpornosc.
                    Twierdza, ze tylko starzy choruja po to, by za chwile wyciekl przypadek jakiejs mlodej osoby bez stwierdzonych chorob towarzyszacych, ktora kopnela w kalendarz.
                    Za to oczywistych oczywistosci, ktore wirusolodzy powinni mowic, jakos nie mowia. Takze tego... ja nie mowie, ze wirusolodzy to idioci. Bo raczej nie sa idiotami. Mowie tylko, ze ci, ktorzy cytuja wirusologow albo zmieniaja sens ich wypowiedzi, albo nie cytuja wirusologow.

                    On nie zniknie z planety, jak ludzie beda meili bol dudy o to, ze nie mozna sie spotkac na kawe czy piwo. Po tyle trwajacej kwarantannie kazda w miare myslaca osoba powinna miec swoje, tez przekwarantannowane otoczenie i nie pchac sie w takie nie przekwarantannowane. A tak, to owszem, bedzie sie to platalo do u.nej smierci. I czailo na kazdego, komu y.bnie odpornosc z jakiegos powodu.

                    Ludzie nie mra jak muchy, bo byla kwarantanna. Tam, gdzie nie bylo srodkow ostroznosci, to marli. Ale ci ktorym sie upieklo, nic sie nie nauczyli.
                    Jednego nie rozumiem - tak sie boicie stalego ograniczenia wolnosci, to po hooya robicie wszystko, zeby byl do niego pretekst? Im wiecej osob ma w dudzie srodki otroznosci (nie te nakazane ustawowo, ostroznosc we wlasnym zakresie, zeby sie nie zarazic i nie zarazac innych) tym dluzej to sie bedzie ciagnelo. Sa obszary, gdzie zachorowan jest malo. Po co to psuc, czemu nie mozna sie ograniczyc do niezbednych aktywnosci i ukrecic tej hydrze leb, zamiast stale ja podkarmiac, zeby sobie hodowala kolejne?
                    • triss_merigold6 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 16:04
                      Rozumiem, że bez koronawirusa nie zdarzały się przypadki młodych osób bez stwierdzonych chorób towarzyszących, które umierały z powodu grypy, ospy wietrznej, odry, meningokowego zapalenia opon mózgowych etc.?
                      • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 16:41
                        Bardzo dobrze rozumiesz. Tylko sadzisz, ze nie bo nie lapiesz szczegolow.
                        Choroby, ktore wymienilas sa znane od x lat. Wiadomo jak je leczyc, co w nich grozi, jest znany mechanizm. I tak np. powiklania pogrypowe wielu mlodych ludzi funduje sobei na wlasne zyczenie. Dziala u nich tryb niesmiertelnosci, do tego ludzie jako 'grype" potocznie okreslaja tez zwykle, ciezsze przeziebienie. I olewaja.
                        Przy koronie nie ma dowodow, ze to dziala tak samo. W ogole nie wiadomo jak to dziala, wiadomo tylko ze ludzie umieraja. Tylko idiota by sie narazal w imie gospodakri. Oczywiscie, o ile sie nie musi narazac. Bo jak zejdzie z tego padolu, to raczej gospodarka bedzie dla niego mocno nieistotna. Rozumiesz, nic osobistego i malo patriotycznego suspicious Jedynie kwestia priorytetow. Moj swiat istnieje, poki ja istnieje. Jak y.bne, to nic mi po nim.
                          • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 16:56
                            Gucio wiadomo. Jestes w stanie poswiecic starsze osoby, bo nie jestes starsza.
                            Ale wcale nie masz 100% pewnosci, ze Tobie czy Twoim bliskim sie upiecze przy takim podejsciu. Jak sie ludzie calkiem rozleza, to wirus tez. I nie masz pewnosci w jakim kierunku to pojdzie. Ty masz, zdaje sie, niepelnoletnie dzieci. Czyli w sumie masz dla kogo zyc i raczej nie musisz jeszcze oczekiwac smierci suspicious
                            Troche nie rozumeim takiego podejscia - olewajac innnych, posrednio olewasz tez siebie. Nawet jesli Ty musisz pracowac stacjonarnie, to jak sie rusza z domu ci, co nie musza, ale chca, to Ci zwieksza ryzyko. Tak czy tak, nijak nie widze w tym logiki. Chyba, ze jestes 100% pewna, ze Was nie ruszy, wiec mozesz sobie pozwolic na ofiary w innych.
                            • ichi51e Re: Debile, kretyni 22.05.20, 16:58
                              Ale moze ona jest gotowa wziac na klate? Dlaczego jej tego odmawiasz? Szansa ze sie zarazi jest mala a szansa ze zachoruje ciezko jeszcze mniejsza.

                              --
                              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                              • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 17:03
                                Ichi, wez ty sie skoncentruj na slowie pisanym. Gdzie ja pisze, ze jej odmawiam? Dyskutuje z jej argumentami nt. ryzyka. Tu dyskutowac mozna. Ona tez, zdaje sie, nic mi nie narzuca, tylko przedstawia swoje.
                        • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 16:50
                          Poza tym wez pod uwage, ze ludzie sa jedynym zasobem, ktorego nie mozna szybko odbudowac. Kazdy y.bniety cudzy swiat, rozwala Twoj wlasny. A potem zla karma powroci, kiedy nie bedziesz czegos sama mogla zrobic, a osoba, ktora miala odpowiednie kwalifikacje bedzie kaleka albo na cmentarzu suspicious
                          Takze tego... nie uwazam, zeby trzeba bylo siedziec w piwnicy. Ale jestem zdania, ze nalezy byc odpowiedzialnym za siebie i innych i nie ryzykowac jesli da sie obejsc bez ryzyka.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Debile, kretyni 22.05.20, 17:15
                            Powiem Ci tak. Całą pandemię chodziłam do pracy. Poza majem, bo już wtedy straciłam etat. Ale w tym czasie realizowałam zaopatrzenie do działalności. Codziennie byłam wśród ludzi, u nas w biurze tylko dwie osoby pracowały zdalnie. Spotykałam pracowników centrum handlowego, które działało pełną parą oraz biur. Robiłam zakupy w centrum handlowym na dole budynku. Chodziłam z dzieckiem na dwór, spotykałam się z rodziną. I nikt, absolutnie nikt z nas, nikt z naszych znajomych, ani też znajomych znajomych nie złapał Covida. To oczywiście przykład anegdotyczny, ale na podstawie tych doświadczeń szacowałam moje własne ryzyko zarażenia się. Póki co właściwie je oszacowałam.
              • ichi51e Re: Debile, kretyni 22.05.20, 13:20
                A czemu nie dacie ludziom wziac odpowiedzialnosci na klate tylko koniecznie musicie decydowac czy moga czy nie moga? Niech kazdy pilnuje swojego nosa

                --
                wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                  • ichi51e Re: Debile, kretyni 22.05.20, 16:54
                    Dzieki bogu nie decydujesz. Niech kazdy na boga decyduje za siebie - nie masz pojecia jaka sytuacje ma w domu ktos kto decyduje sie mimo wszystko poslac dziecko. Widzisz czubek gory lodowej

                    --
                    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                    • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 17:00
                      Ale gdzie ja Ci cos o tym pisze??? Odpisalam do trampek, ze jestem za tym, zeby rodzice sami mogli decydowac, bo uwazam, ze nie mozna nikomu narzucic ryzyka. Rozumiesz - jesli ktos nie chce ryzykowac wlasnego dziecka, to uwazam, ze nie mozna mu kazac ryzykowac. Czemu odwracasz kota ogonem?
                      • trampki-w-kwiatki Re: Debile, kretyni 22.05.20, 17:17

                        > Rozumiesz - jesli ktos nie chce ryzykowac wlasnego dziecka, to uwazam, ze nie m
                        > ozna mu kazac ryzykowac. Czemu odwracasz kota ogonem?

                        Zgoda. Dlatego miło ze strony państwa, że zasiłki opiekuńcze zostały póki co utrzymane.
                • ichi51e Re: Debile, kretyni 22.05.20, 17:00
                  Rownie dobrze mozna kogos zarazic grypa ospa swinka tyfusem... kazda zakazna... Jak tu w ogole wychodzic z domu?

                  --
                  wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                  • ichi51e Re: Debile, kretyni 22.05.20, 17:01
                    “ Jak podał we wrześniu Krajowy Ośrodek Referencyjny ds. Lekowrażliwości Drobnoustrojów, liczba zakażonych bakterią New Delhi w Polsce przekroczyła w 2019 roku 3 tys. i stale rośnie. Lekarze przewidują, że do 2050 roku superbakterie na całym świecie zabiją nawet 10 mln ludzi.”

                    --
                    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 13:02
              Nie ona wie ze niższa klasa społeczna tak ma, wielokrotnie tu pisała z pogardą o etatowcach, rodziach wysyłajach dzieci na szkolną świetlice, do przedszkola czy na półkolonie.

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • trampki-w-kwiatki Re: Debile, kretyni 22.05.20, 16:48
                hanusinamama napisała:

                > Nie ona wie ze niższa klasa społeczna tak ma, wielokrotnie tu pisała z pogardą
                > o etatowcach, rodziach wysyłajach dzieci na szkolną świetlice, do przedszkola c
                > zy na półkolonie.
                >

                A to już jest generalnie wspólny mianownik grupy społecznej, którą dla potrzeb tej dyskusji możemy nazwać "szlachta nie pracuje". Zwłaszcza jeśli to są lekko zamożne młode dziunie na utrzymaniu jakiegoś arabskiego szejka z Erefenów.
        • trampki-w-kwiatki Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:55
          Dobrze, że gdy pandemia minie to wyginą jednocześnie wszystkie paciorkowce, rotawirusy, norowirusy, adrniwirusy i inne takie zakaźne bzdety i przy byle ospie będzie można rutynowo już pozwać szkołę czy przedszkole.
          Bo powszechnie wiadomo, że przed pandemią covid 19 dzieci szkolne oraz przedszkolne na nic nie chorowały i niczego nie łapały w placówkach.
          • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 14:15
            Alessa nie zniżyła sie poziomem do wysłania dziecka do przedszkola więc tego nie wie...ona zadbała nie tylko więź emozjonalną z dzieckiem ale i uchroniła przed chorobami przedszkolnymi zostając z dzieckiem w domu. To o czym ty piszesz to dla niej problemy plebsu.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • delauras Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:16
      🤣🤣🤣
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
      Biedne Panie nauczycielki taka straszna pandemia😳 a tu do roboty.
      Ja jeszcze słyszałam że nauczycielstwo nie bardzo chce wracać od września do pracy.
      Ja oczywiście swojego bombelka od poniedziałku wysyłam a co gorsza wypełniłam ankietę na lato w mieście że będę posyłać.
      Jeszcze a propos punktu widzenia
      Moja kumpela sklepowa ,pracuje w sklepie z ciuchami i bardzo rozpaczała że od 4 maja do roboty musiała wrócić a przecież ten wirus tak szaleje🤣🤣🤣. Miała przecież siedzieć do 18 maja, pensje dawali to i wirus może być do usranej śmierci.
      • malia Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:31
        Dlaczego piszesz"nauczycielki" Ona podała przecież przykład jednej osoby.
        Jestem nauczycielką i bardzo chcę uczyć normalnie, bo to co jest teraz doprowadza mnie do rozpaczy.
        Moim zdaniem leniwe są urzędniczki, pracują zdalnie, a ja czekam dwa miesiące na załatwienie dupereli wymagającej ich obecności w biurze
        • trampki-w-kwiatki Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:34
          Leniwi są po prostu niektórzy ludzie i tyle. Bez względu na zawód i miejsce pracy. Koleżanka z byłej roboty też nie chce wrócić do biura, bo pandemia. Ale już ja wiem dobrze, co to za pandemia trzyma ją w domu. Działkę nabyli w międzyczasie i ciągle tam przesiadują.
          • nessy Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:27
            Był na tym forum wątek, co by zrobiła e-matka, gdyby np wygrała w totolotka. Wiesz, jaka była większość odpowiedzi? Że w końcu spędzałaby czas tak, jakby chciała i nie chodziła do pracy. Dlaczego? Bo większość z nas pracuje, ponieważ musi.
            • trampki-w-kwiatki Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:32
              Ależ oczywiście, że zmęczony człowiek odpowie ci, że chętnie sobie wypocznie. I że pewnie większość rzuciłaby swoją robotę w diabły, gdyby im wpadło parę milionów baksów z loterii. Ja pierwsza rzuciłabym mój gówniany etat w trzy wiatry,a zamast tego ruzhulała porządnie swoją działalność. Teraz boję się takiego ryzyka i nie mam takiej kasy na zbyciu by pracować wyłącznie tak, jak lubię.
              Ci ludzie też by w końcu przekuli spędzanie fajnie czasu w jakiś rodzaj działalności, na przykład otworzyli wymarzoną knajpę. Nie znaczy to, że mieliby z tego dochód, ale pracę by sobie zorganizowali.
        • ginger.ale Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:16
          Malia urzędnicy również pracują/albo nie/ tak jak ustalił ktoś wyżej- zdalnie, na zmiany, odsyłani na urlopy. Ktoś pisał, że urząd paszportowy zamknięty, też nie wiem dlaczego, ale raczej nie dlatego, że konkretna urzędnicza stwierdziła pier.ę, nie robię, zamykamy interes.

          Moja mama pracuje cały czas, a jej koleżanka z pokoju jest na zdalnej, bo ma problemy z sercem i się boi. Obu układ pasuje. Nie może przyjmować "petentów", bo póki co ma odgórny zakaz. Dopiero szykują im specjalne pomieszczenie. Sprawy robi na bieżąco.

          Także niestety jak ich wszystkich "wrócą", to będą, jak nauczyciele - spora część z ulgą i chętnie, a niektórzy niechętnie ;p

          --
          come to the dark side, we have cookies!
      • anika772 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:32
        "Ja jeszcze słyszałam że nauczycielstwo nie bardzo chce wracać od września do pracy."
        To niech nie wraca. Niech założy firmę edukacyjną i udziela korepetycji online.
        Dla mnie to jest niewyobrażalne, gdyby ten cyrk miał być kontynuowany od września.
            • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:14
              Domyślam się. U nas nauczycielka angielskiego prowadzi świente lekcje online..ale ma godziny na świetlicy. Juz sie wystarszyliśmy ze nam obetną te zajecia online jak szkoła ruszy z zajeciami opiekuńczymi. Pani sie zgłosiła na popołudnie do szkoły, aby z dziecmi do 14 wyrobić wszystkie lekcje. Dodam ze babka ma 50 lat. Od poczatku prowadziła lekcje online.

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:39
        ONa podała jeden przykłąd. Ja w sumie znam 6 nauczycielek. 2 z podstawówki i 4 z LO. I wszyscy chcą uczyć normalnie w szkole. Ja mam nadzieje ze nam nie utną lekcji online bo u nas są prowadzone bardzo fajnie (3 dni EW, 2 dni angielski).

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • trampki-w-kwiatki Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:32
      Wiesz, gdybym ja od marca siedziała na sto procent płatnym postojowym, albo chociaż 80 procent płatnym zasiłku, to też bym sobie tak gadała, bo fajnie się siedzi w domu. To normalne, że się człowiek rozleniwia.
      Pani niech sobie gada co chce. Niech sobie nawet bezpłatny urlop wypisze, jak tak mocno chce zademonstrować, że życie jest dla niej ważniejsze niż praca.
      Ja staję się coraz bardziej odporna na te wszystkie "Omatkobosko osłodkijezu, jak to tak prowadzić dziecko do placówki w dobie pandemii". Po pracy, tak od Wielkanocy już, całe osiedle spotyka się we wspólnej piaskownicy, dziaciaki siedzą razem w namiotach, bawią się na kocach, rodzice piją lemoniadę. Osiemdziesiąt procent zarzeka się przy tym, że "z pewnością nie pośle dziecka do przedszkola po pandemia". Hm. Ławek na osiedlu jakoś nikt nie dezynfekuje, piaskownicy takoż, jak i trawnika. Dzieci jedzą pizzę ze wspólnego pudełka. Tymczasem w przedszkolu hardkor sanitarny i dezynfekowany nawet parking. Więc no...
      • anika772 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:33
        "Wiesz, gdybym ja od marca siedziała na sto procent płatnym postojowym, albo chociaż 80 procent płatnym zasiłku, to też bym sobie tak gadała, bo fajnie się siedzi w domu. To normalne, że się człowiek rozleniwia."

        Nie, nie, nie.
      • alessa28 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:28
        trampki-w-kwiatki napisała:

        > Wiesz, gdybym ja od marca siedziała na sto procent płatnym postojowym, albo cho
        > ciaż 80 procent płatnym zasiłku, to też bym sobie tak gadała, bo fajnie się sie
        > dzi w domu. To normalne, że się człowiek rozleniwia.
        > Pani niech sobie gada co chce. Niech sobie nawet bezpłatny urlop wypisze, jak t
        > ak mocno chce zademonstrować, że życie jest dla niej ważniejsze niż praca.
        > Ja staję się coraz bardziej odporna na te wszystkie "Omatkobosko osłodkijezu, j
        > ak to tak prowadzić dziecko do placówki w dobie pandemii". Po pracy, tak od Wie
        > lkanocy już, całe osiedle spotyka się we wspólnej piaskownicy, dziaciaki siedzą
        > razem w namiotach, bawią się na kocach, rodzice piją lemoniadę. Osiemdziesiąt
        > procent zarzeka się przy tym, że "z pewnością nie pośle dziecka do przedszkola
        > po pandemia". Hm. Ławek na osiedlu jakoś nikt nie dezynfekuje, piaskownicy tako
        > ż, jak i trawnika. Dzieci jedzą pizzę ze wspólnego pudełka. Tymczasem w przedsz
        > kolu hardkor sanitarny i dezynfekowany nawet parking. Więc no...

        to bloki socjalne?bo ja czegos takiego kolo siebie nie obserwuje.
    • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:37
      Jakos znani mi nauczyciele maja juz dośc nauczania online i wolą wrócic do szkoły. MOja ciotka ma napisać plan na wrzesnien w wersji stacjonarnej i zdalnej i ma wielką nadzieje ze jednak stacjonarna odpali.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • lauren6 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:39
      Ja przypomnę, że w chwili obecnej nauczycielki wczesnoszkolne czy przedszkolanki pobierają swoją pensję za siedzenie w domu plus bardzo często dorabiają jako nianie/bony dzieci, których rodzice jednak musieli już wcześniej wrócić do pracy.

      Ty byś nie była zła gdyby dodatkowy zarobek nagle ci się urwał?
      • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:16
        Nie wiem czy tak jest wszędzie ale u mnie w miescie nauczyciele musza byc zalogowani w godzinach pracy. Plus wiekszość prowadzi przynajmniej godzinie dziennie lekcji online, wszystkie prace zadane muszą być wysłane w godzinach do 13, sprawdzać i oceny wystawiac nauczyciel moze po 13. Znajoma pracująca w PGE wystawia zaświadczenie dla nauczycieli jezeli mają przerwe w dostawie prądu w godzinach ich pracy, bo muszą sie wytłumaczyć czemu nie byli zalogowani i nie wysyłai wtedy zadań...tak więc nie wszędzie

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • lauren6 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:21
          Przedszkolanki nie prowadzą lekcji online. Nauczycielki klas 1-3 u nas również nie muszą. Lekcje do przerobienia w domu można wysłać wcześnie rano przed wyjściem z domu. Logować się można za pomocą smartfona.
          • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:48
            Czy zrozumiełaąs ze muszą być zalogowani, tak pewnie sie da pilnując cudzych dzieci. MOje osobiste dziecko w klasie 1 ma codziennie minimum 40 minut online, w srody ma 40 minut lekcji a potem po przerwie 30 minut lekcji wychowawczej. U mnie łatwiej bo klasa mała 14 osob ale i tak częśc lekcji ma cała klasa a część dzielone po 7 osób (pani od angielskiego poszłą dalej kazde dziecko ma jedna lekcje w z całą klasą i jedną z grupie 3-4 osobowej). Moja ciotka ma klase 22 osóbową. Nie prowadzi lekcji dla całości bo to sie nie udaje z tak małymi dziecmi. Ma wiec lekcje dzieloną na 3 grupy. Takie lekcje ma 3 razy w tygodniu (po 40 minut z każdą grupą) plus wysyłanie pac domowych, sprawdzanie odesłanych. W tym czasie moze udałoby sie jej psa sąsiadce przypilnować a nie dziecko.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • lauren6 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:22
              Powtórzę po raz kolejny, bo najwyraźniej nie dotarło: w niektórych szkołach nie ma obowiązku prowadzenia lekcji online w klasach 1-3. U Ciebie są, u mnie nie ma.
                • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 14:49
                  Ale węź tez pod uwage ze jak dyrektor ma nałozyc taki obowiązek nie dając sprzetu? Moj maz idac na HO dostał sprzet a zarabia kilka razy tyle co nauczyciel. Pani od EW musiała sobie kupić komputer bo w domu były 2...ale mąż tez uczy, 2 dzieci szkolnych.

                  --
                  "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                  • volta2 Re: Debile, kretyni 25.05.20, 01:57
                    tłuczesz to samo od wielu tygodni to ci jeszcze raz napiszę
                    szkoły dostały kasę na zakup sprzętu, tylko trzeba było do gminy wystąpić o to
                    w szkołach są komputery w pracowniach choćby po to, by informatykę prowadzić - szkoły są zamknięte dla uczniów, więc jak ktoś nie ma sprzętu to może przychodzić do pustej klasy i tam prowadzić lekcje - rząd niczego nie musi dawać do domu(chociaż dał tym co chcieli )

                    po trzecie - nauczyciel deklarował jak/skąd będzie pracował, jeśli zadeklarował że z domu to tym samym zadeklarował, że ma sprzęt. bo jak nie m a - to powtórzę, żebyś załapała - szkoła nie jest dla niego zamknięta, jest zamknięta dla dzieci.

                    • hanusinamama Re: Debile, kretyni 25.05.20, 14:33
                      Tak szczególnie jak sie ma 2 małych dzieci szkolnych...to sobie tak mozna chodzić. E-matka siedzi w domu i pracuje na HO (na sprzecie z pracy) ale nauczyciel ma zostawić w domu dzieci przedszkolne lub szkole i siedzieć w szkole i lekcje prowadzić...paradne.

                      --
                      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                      • volta2 Re: Debile, kretyni 25.05.20, 15:00
                        jak ma dzieci i nie może pracować, to zamiast udawać że pracuje, ma udać się na zwolnienie/zasiłek czy co tam jest do wyboru

                        ucznia nie interesuje, co robi jego nauczyciel w domu jeśli zadeklaraował, że będzie świadczył pracę z domu to ma to robić.
                        to jest takie proste a najtęższe móżczki forumowych wonskich nie ogarniają?

                        ps. wysłanie zadań do zrobienia nie jest formą pracy - tylko właśnie jej udawaniem.
                        • grey_delphinum Re: Debile, kretyni 25.05.20, 17:02
                          wysłanie zadań do zrobienia nie jest formą pracy - tylko właśnie jej udawaniem.

                          Z niektórymi Twoimi stwierdzeniami się zgadzam, ale tu to pojechałaś. Napisz coś takiemu szefowi firmy, który zleca do wykonania pracę pracownikowi, kontroluje tę pracę i sprawdza - zabije Cię śmiechem.
                          • triss_merigold6 Re: Debile, kretyni 25.05.20, 17:13
                            Cherie, pracownik za wykonanie zadań w czasie otrzymuje wynagrodzenie.
                            Wysłanie zadań uczniowi i zapoznanie się z udzielonymi odpowiedziami może być elementem sprawdzenia wiedzy ucznia, ale niekoniecznie powinno być formą nauczania tj. przekazywania tejże wiedzy.
                            Prawidłowa kolejność jest następująca: przekazanie wiedzy, utrwalenie, sprawdzenie.
                          • volta2 Re: Debile, kretyni 25.05.20, 18:14
                            szef firmy naucza swoich pracowników? dziwna to firma, ale niech ci będzie, że codziennie pisze długie epistoły z zakresem zadań do odesłania i sprawdzenia. tak, to jest bardzo wyczerpujące. a czego uczy tych pracowników? zdradzisz?
                      • nocnamagia Re: Debile, kretyni 25.05.20, 18:06
                        Jeśli nauczyciel ma dzieci przedszkolne, to niech korzysta z rządowego zasiłku a nie udaje że pracuje i bierze pieniądze za pracę a faktycznie zajmuje się opieką swoich dzieci
                    • paskudek1 Re: Debile, kretyni 25.05.20, 16:54
                      Sprzęt w pracowniach komputerowych to są pecety BEZ głośników, BEZ słuchawek z mikrofonami, BEZ kamer internetowych. Weź kobieto zejdź na ziemię i wyjdź z tej banki wyobraźni w której żyjesz. W większości polskich szkół tzw pracownie komputerowe mają po kilkanaście lat.

                      --
                      nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
                      • volta2 Re: Debile, kretyni 25.05.20, 18:12
                        dyrektorzy dostali kasę na zakupy, czego nie rozumiesz w powyższym stwierdzeniu: kasy czy zakupy?
                        nieważne, i tak tłumaczyć nie będę.

                        nasi nauczyciele dostali kasę i od dyrektorów i matematyczka od naszej klasy tablet graficzny czy jakiś tego typu - od rodziców jako własność prywatną, po zakończeniu pracy zdalnej będzie go sobie mogła na pamiątkę zostawić.
                        no ale pani ruszyła z matmą pierwszego dnia po weekendzie, gdy szkoły były fomalnie jeszcze zawieszone. bez tableta, na domowym sprzęcie. pani raczej starsza niż młodsza...
                      • wapaha Re: Debile, kretyni 25.05.20, 19:11
                        Serio ?
                        Syn dostał na umowę użyczenia ze szkoły laptopa- jakoś dziwnie wszystko działa..
                        A- bo ten sprzęt z pracowni komputerowej został zakupiony z pieniedzy RR ( kolejny kwiatek)
    • potworia116 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 10:43
      Może to i niefejk. Ale wygląda na szczucia ciąg dalszy. Zwłaszcza ta informacja o bezdzietności (co to ma do rzeczy) i końskim zdrowiu (skąd autorce o tym wiadomo?) budzą pewne podejrzenia.
      • malia Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:06
        No wiesz,gdyby napisala, że ma trójkę drobiazgu ktoś by się gdyby ulitował, albo chociaż nieogarniętego 9 latka - a tak patrz, bezdzietna i problemu nie ma. I na dodatek dostarczyła zaświadczenie lekarskie o końskim zdrowiu i nie ma się do czego przyczepić, czysta sytuacja
      • glanaber Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:11
        O bezdzietności i zdrowiu wiem, bo to osoba z mojej dalszej rodziny. Napisałam „rodzinna nauczycielka”, bo chodzi o osobę z rodziny, która jest nauczycielką.
        • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:18
          I wy tak o swoim zdrowiu wiecie wszystko? U mnie nikt nie wiedział ze straciłam 2 ciąze, w kolejnych pracowałam normalnie ( mam DG) i tez kazdy mi gratulował końskiego zdrowia. Ze muszę codziennie brać zastrzyki, od ktorych mam wylewy pod skórą nie wiedział nikt, o tym ze rzygałam jak kot całe 6 miesiecy ciązy też...nie każdy chwali się problomami zdrowotnymi.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • elf1977 Re: Debile, kretyni 25.05.20, 17:09
          W prywatnych rozmowach z rodziną mogę różne rzeczy mówić, zawsze mi się wydawało, że rodzina nie wykorzysta tego przeciwko mnie. Ale jak widzę u Ciebie inne zwyczaje...
      • roks30 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:07
        Czy ktoś może mi powiedzieć, czy po przywróceniu wspólnych treningów w Holandii zachorowania im skoczyły i czy są jakieś wśród dzieci oraz jak sytuacja koronawirusowi wśród dzieci w Szwecji?
    • ida_marcowa1 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:06
      Pani w prywatnym gronie pozwoliła sobie na wylanie żali ( może w niezbyt poprawnej politycznie formie) dokładnie tak jak wywalają frustracje panie ekspedientki, pracownicy banku, sprzątaczki, budowlańcy, menadżerowie itp. A ty te żale upubliczniłaś. Każdy z nas ma prawo do własnego zdania i odczuć wygłaszanych w swoich czterech ścianach i wśród osób sobie bliskich. To co ty zrobiłaś jest zwyczajnie paskudne...wredna, zazdrosna rodzina, która szuka okazji by szczuć. Trzeba było zostać nauczycielką, a nie pluć jadem trolu.
      • glanaber Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:16
        Ja pluję jadem? Pani nazwała debilami rodziców swoich uczniów, osoby, dzięki którym dostaje pensję. Nazwała ich tak nie dlatego, że wyrządzili jej jakąś krzywdę czy przykrość, ale dlatego, że chcą skorzystać z przysługującego im prawa do szkolnej opieki i/lub zajęć dydaktycznych dla ich dzieci. Rozumiesz, czy niekoniecznie?
      • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:19
        I jeszcze są na tyle blisko, że autorka wie jaki jest stan zdrowia...ale nie na tyle aby zatrzymać dla siebie, to co powiedział ktoś bo może miał zły dzień...może bo jak dla mnie historyjka wymyslona.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • umi Re: Debile, kretyni 22.05.20, 12:36
            Moze byc prawdziwa, sa ludzie i parapety. Z tym, ze babka w domu moze mowic co chce. Ludziom sie rozne rzeczy ulewaja, skoro ona tego nie powiedziala nawet do kolezanki z preacy, tylko pozalila sie rodzinie, to troche slabo ja oceniac.

            Kazdy moze cos palnac w emocjach, jesli to robi w czterech scianach, mysle, ze nie ma sie co oburzac. Jesli autorka watku uwaza, ze robi dobrze, to w swoim odczuciu kretynka nie jest. Zatem co ja obchodza indywidualne poglady innej osoby? To, kto mial racje, a kto nie okaze sie i tak za kilka miesiecy. O ile dozyjemy, pewnie bedzie o tym jakis watasek suspicious

        • glanaber Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:45
          Wiem, że nie ma tzw. chorób współistniejących, lepiej?
          Teza z postu startowego była wygłoszona w gronie kilku bliżej lub dalej spokrewnionych osób, przy okazji rozmów na różne inne tematy. Bez klauzuli poufności. Wierzyć nie musisz, jakoś to przeboleję
          • hanusinamama Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:50
            Musze oamietać jak coś powiem kuzynce albo przyjaciłce "aaaa czekaj podpisałaś mi kaluzule poufności? Nie no to masz, pisz".

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • kasiaabing Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:23
      Ehh, ja Ci wierzę bo opisywałam tu telefon od nauczycielki z przedszkola. Ale po tej rozmowie byłam w przedszkolu i rozmawiałam z dyrektorką i rozmowa miała inny ton.
    • daniela34 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:28
      W nawiązaniu o dyskusji o uruchomieniu szkół- słucham właśnie w tvn24 lekarza (dr hab.nauk medycznych Ernest Kuchar) i on oświadczył, że dzieci nie zarażają dorosłych (nie ma ponoć opisanych takich przypadków) tylko co najwyżej zarażają się OD dorosłych. To w takim razie niech mi ktoś wytłumaczy, skąd zamknięcie szkół w marcu, ostrzeżenia, żeby dzieci nie odwiedzały dziadków i ta cała gadka o wektorach??? Czy ja śnię, czy wersja zmienia się co miesiąc?
        • daniela34 Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:52
          black.emma napisała:

          > A skąd oni mieli to wiedzieć w marcu? Wersje będą się zmieniać, przecież to jes
          > t nowy wirus.

          Dobrze, mogli powiedzieć "nie wiemy", " na wszelki wypadek", a nie w sposób autorytatywny "przenoszą", "zarażają" "są wektorami", "nie mogą odwiedzać dziadkòw"- sporo forumek miało jednak rację, w Polsce dzieci stały się kozłami ofiarnymi wirusa.
      • trampki-w-kwiatki Re: Debile, kretyni 22.05.20, 11:35
        No wtedy jeszcze nie było wiadomo tego, co wiadomo teraz. Samo zamknięcie było słuszne, bo na podstawie tamtego stanu wiedzy szkoły zamknąć należało.
        Ale potem jednak zyskano ważne ustalenia, jak wyżej. I to nie spowodowało zmiany decyzji w sprawie szkół. I to już był czysty populizm.