Dodaj do ulubionych

Witamina c i d w "leczeniu" 👑

23.05.20, 11:53
Może komuś się przyda a może nie ale wg mnie warto wiedzieć i nikomu nie zaszkodzi w razie gdyby ktoś zachorował na koronawirusa.
A mianowicie witamina c i d. Kiedy u mojego brata potwierdzono 👑 i pojawiły się pierwsze objawy zakażenia u mnie,u męża i syna , moja bratowa doradziła mi abyśmy wzięli końską dawkę witaminy D i c (w pierwszych dniach infekcji). Na szczęście od lutego braliśmy profilaktycznie witaminę D i witaminę c więc miałam w apteczce (z tym że wit. C miałam taką normalną dawkę więc poprosiłam sąsiadkę żeby kupiła mi najmocniejszą chyba 1000 o ile dobrze pamiętam). Tak więc w drugim i trzecim dniu infekcji wzięłam 4 Wit. D na raz i co 1-2h 1 witaminę C. Tak mi doradziła bratowa która też tak robiła bo też zachorowała. Dzieciom też podawałam ale słabszą witaminę C. Mężowi kazałam tak zrobić ale on nie był przekonany i może 3 wit. C wziął (na dzień). No i teraz efekt. W 8 dniu od pojawienia się pierwszych objawów mieliśmy pobrany wymaz. No i szok-u mnie i u dzieci wyszły ujemne wyniki , u męża nierozstrzygajacy więc miał powtórzony (jeszcze wyniku nie mamy). Pomyślałam że albo te wymazy są do bani bo po tak krótkim czasie nie mógł nam wyjść ujemny test albo może jednak jakimś cudem nie chorowaliśmy na 👑 (tylko dziwne było że objawy pojawiły się 4dni po kontakcie z moim bratem i pojawiły się w ciągu jednej doby u męża, u mnie i starszego syna). W rodzinie brata testy robili dwa dni później niż u nas. Objawy zakażenia (oprócz mojego brata) miała moja bratowa i moja mama. Moja mama nie była przekonana do tej witaminy D i c (ogólnie nie lubi lekarstw łykać) i podchodziła do tego dosyć sceptycznie. Dopiero po tygodniu kiedy temperatura nie spadała jej poniżej 38 zaczęła łykać witaminę c ale może 1-2 dziennie. No i teraz wyniki testów- wynik brata zaginął (!!!) , mama dodatni, jedno z dzieci brata dodatni a bratowa ujemny! Często słyszę że wirus w organizmie utrzymuje się czasem nawet kilka tygodni dlatego te ujemne testy tak mnie zdziwiły. Więc albo testy to pic na wodę fotomontaż albo rzeczywiście ta witamina c i d sprawiła że organizm szybko zwalczył wirusa. Może komuś się przyda. Wiem że nie jest to udowodnione naukowo ale zaszkodzić raczej nie zaszkodzi a może pomóc.
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:08
      Jeśli mogę coś nieśmiało, to nie idź w tą stronę, bo zaraz słuszny giew miejscowego ludu spacyfikuje Cię jako, kolejno:
      - ziębitkę
      - szamankę
      - ciemnogrodczankę i
      - (uważaj, teraz będzie srogo) kuca w czapeczce z cynfolii, bez literek przed nazwiskiem

      Żeby nie było, że nie ostrzegałem.

      PS Tak że ten
          • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:39
            fibi00 napisała:

            > Ja jestem* z tych co boją się pisać o tym o czym myślą ( na tym forum). Już nie
            > raz tu po mnie pojechano i nie zraża mnie to. Jedne mnie wyśmieją ale może inne
            > skorzystają z rady.

            *NIE jestem (zeżarło mi "nie"...)
            • gyubal_wahazar Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:24
              To przybij piątkę smile Ze mną jest jeszcze gorzej. Dawno porzuciłem nadzieję, że cokolwiek z tego co piszę, trafi do niemal kogokolwiek stąd. Nauczyłem się więc znajdować perwersyjną uciechę w zbieraniu wiąch od miejscowych wyznawczyń i wyznawców medycyny akademickiej
              • snajper55 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 24.05.20, 01:32
                gyubal_wahazar napisał:

                > To przybij piątkę smile Ze mną jest jeszcze gorzej. Dawno porzuciłem nadzieję, że
                > cokolwiek z tego co piszę, trafi do niemal kogokolwiek stąd. Nauczyłem się więc
                > znajdować perwersyjną uciechę w zbieraniu wiąch od miejscowych wyznawczyń i wy
                > znawców medycyny akademickiej

                Nie ma innej medycyny niż ta nauczana na akademiach. Tak jak nie ma innej matematyki czy geologii. A może coś słyszałeś o matematyce alternatywnej?

                S.
                --
                - Mam dość tego Rydzyka, zmień na Trójkę.
                - To jest Trójka.
          • agonyaunt Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:52
            No i bardzo fajnie. A ja jestem z tych, którzy lubią mówić "sprawdzam" smile Fajnie, że Tobie pomogło, ale obiektywnie rzecz biorąc nawet nie wiesz na co, jak i czy w ogóle. Najważniejsze, że czujecie się lepiej. A jak się potwierdzi, że witaminy działają jako lek na, to będzie super. Na razie po prostu wiadomo co wiadomo - odżywiać się zdrowo, dbać o prawidłowe poziomy, bo to przy niedoborach łatwiej łapie się różne rzeczy. Tylko to jest robota na co dzień, a nie jak już nas bierze.
            • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:06
              agonyaunt napisała:

              > No i bardzo fajnie. A ja jestem z tych, którzy lubią mówić "sprawdzam" smile Fajni
              > e, że Tobie pomogło, ale obiektywnie rzecz biorąc nawet nie wiesz na co, jak i
              > czy w ogóle.


              Zastanawiam się czy zrobić sobie test na przeciwciała ale sama nie wiem... Opinie na temat czułości są różne, ponoć w różnym czasie pojawiają się przeciwciała i nie wiadomo na jak długo więc nie wiem czy ten test ma sens.... A co mi da ta wiedza? W sumie chyba nic.
    • gama2003 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:12
      Wiele razy w roznych infekcjach ładowalam w rodzinę witamine C. Uwazam, że dzialało mocno wspomagajaco. Dawki konskie przez krotki czas. Więc Twoje wnioski za głupie nie uważam. Witamina D - kto to wie, od jakiegoś czasu przebąkują o niedoborach jako lepszej ekspozycji na zakażenie koroną.

      Wy juz na wolności ? Koniec kwarantanny ?
      • agonyaunt Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:34
        Kurczę, ja też przy objawach przeziębienia sięgam po coś z witaminą, ale na litość, witamina c nie zabija korony (a przynajmniej nie ma na to żadnych dowodów). Jeśli test wychodzi negatywny, to znaczy, że to było coś innego - a mamy sezon kichająco-smarkający, więc o infekcje łatwo.

        Niedobory osłabiają organizm, osłabiony organizm jest bardziej podatny na choroby. Jest jakieś badanie, które potwierdziło zależność między niskim poziomem wit d a zapadaniem na COVID. Ale to nie jest tak, że jak się zarazisz, to łykniesz garść witamin i puf, przejdzie.

        U osób z prawidłowymi poziomami suplementowanie witaminami może dawać efekty negatywne. Dlatego ja bym bardzo ostrożnie podchodziła do sięgania po piguły tylko dlatego, że "być może pomoże".
            • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:59
              elenelda napisała:

              > Ok, doczytałam, że tylko jej mąż miał test.

              Testy mieliśmy wszyscy z tym że u męża wyszedł wynik nierozstrzygający-z tego co czytałam taki wynik może wyjść na samym początku infekcji kiedy jeszcze wirus się nie namnożył lub na samym końcu kiedy infekcja się kończy. Coś wykryto ale nie mogli jednoznacznie potwierdzić zakażenia dlatego miał powtórny wymaz.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:21
                Bzdura. Wynik nierozstrzygający znaczy tylko tyle: nie wiadomo, co to było. Mógł być zupełnie inny wirus.

                --
                – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
                – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
        • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:56
          agonyaunt napisała:

          > Kurczę, ja też przy objawach przeziębienia sięgam po coś z witaminą, ale na lit
          > ość, witamina c nie zabija korony (a przynajmniej nie ma na to żadnych dowodów)
          > . Jeśli test wychodzi negatywny, to znaczy, że to było coś innego - a mamy sezo
          > n kichająco-smarkający, więc o infekcje łatwo.
          >

          Tylko dziwnym trafem zachorowaliśmy 4 dni po kilkugodzinnym kontakcie z moim bratem (następnego dnia po wizycie u nas zaczął gorączkować). Cała nasza trójka zachorowała w jednej dobie -jeszcze nigdy tak nie mieliśmy. Poza tym przechodziłam i grypę i przeziębienie nie raz a ta infekcja była inna. Mieliśmy typowe objawy 👑, łącznie z utratą smaku i węchu. O ile mogłabym uwierzyć że jakimś dziwnym zrządzeniem losu dopadło nas coś innego niż 👑 , to jakim cudem u żony brata (która też miała objawy) wyszedł negatywny test? Też dopadło ją coś innego? Trochę dziwne żeby 4 osoby z rodziny złapały w jednej dobie JAKĄŚ infekcję kiedy w bliskim otoczeniu był potwierdzony przypadek 👑...
          • agonyaunt Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:07
            Może wszyscy złapaliście coś, a przy okazji wyszło, że niektórzy są nosicielami COV.
            A wiesz, że w ogóle u wszystkich to mogło być psychosomatyczne? Coś jak ten syndrom studentów medycyny, którzy ucząc się o chorobach od razu widzą u siebie ich objawy.
            BTW, ja kiedyś straciłam węch po kroplach do nosa. Tak że różne mogą być przyczyny.

            No, chyba że to wszystko wielki spisek i testy specjalnie wychodzą negatywne. Prawdę mówiąc, akurat to zdziwiłoby mnie mniej niż wyleczenie korony witaminami (no co, takie czasy smile).

            Przydałby się test na przeciwciała, miałabyś pewność co to było.

            No i powtórzę, najważniejsze, że jest lepiej (bo rozumiem, że przeszło i czujecie się dobrze).
            • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:27
              agonyaunt napisała:

              > Może wszyscy złapaliście coś, a przy okazji wyszło, że niektórzy są nosicielami
              > COV.
              > A wiesz, że w ogóle u wszystkich to mogło być psychosomatyczne? Coś jak ten syn
              > drom studentów medycyny, którzy ucząc się o chorobach od razu widzą u siebie ic
              > h objawy.


              Też mi to przez myśl przeszło. Z tym że u mnie po południu pojawiły się objawy a dopiero wieczorem okazało się że brat ma dodatni test. No ale mimo wszystko istnieje szansa że mogliśmy miec urojonego koronawirusa.

              >
              > Przydałby się test na przeciwciała, miałabyś pewność co to było.

              Zastanawiałam się nad tym....

              >
              > No i powtórzę, najważniejsze, że jest lepiej (bo rozumiem, że przeszło i czujec
              > ie się dobrze).


              Zgadzam się. I mam nadzieję że mojemu mężowi wyjdzie ujemny test, nawet gdyby oznaczało to urojoną 👑. Chcemy powrotu do normalności.
          • h_albicilla Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:25
            A wiesz że utrata smaku i węchu to jest objaw ostrego niedoboru cynku? Tak się składa, że cynk też ma swoje działanie przeciw infekcyjne - organizm zużywa więcej cynku broniąc sie przed infekcją doprowadzając do jego niedoboru i tym samym objawów utraty smaku i węchu.
        • mava Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 17:32

          >Niedobory osłabiają organizm, osłabiony organizm jest bardziej podatny na choroby

          a to nie wystarczy?
          Akurat zarówno braki wit. C, jak i takze braki wit., D bardzo oslabiają organizm w kierunku walki z infekcjami A, zadje się, covid to wirus.
        • majenkir Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 19:23
          agonyaunt napisała:
          > Niedobory osłabiają organizm, osłabiony organizm jest bardziej podatny na choro
          > by. Jest jakieś badanie, które potwierdziło zależność między niskim poziomem wi
          > t d a zapadaniem na COVID.



          Ponoc wiekszosc ludzi ma niedobor vit.D, ale wiemy tylko o tych, ktorych przebadali przy okazji chorob, na ktore akuat zapadli wink.


          --
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          Abby&Prada
      • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 14:04
        gama2003 napisała:

        > Wy juz na wolności ? Koniec kwarantanny ?


        No właśnie nie do końca. Pani z sanepidu powiedziała że niby można byłby zwolnić mnie i dzieci z kwarantanny bo mamy ujemne testy ale że u męża wyszedł ten wynik nierozstrzygajacy to mamy dalej siedzieć w domu. Ale policja już nas nie odwiedza. Jutro mija tydzień i nadal nie wiemy jaki wynik ma mój mąż.... Modlę się o ujemny bo te procedury są masakryczne! Przychylam się do tego że lepiej przy podejrzeniu korony wziąć 2-3tygodnie L4, posiedzieć w domu i nigdzie tego nie zgłaszać. Gorzej tylko jeśli przebieg korony będzie ciężki i wymagający leczenia szpitalnego, czy wtedy nie będzie problemów...
        • gama2003 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 14:35
          Czyli jeśli znowu zgubili wyniki męża będziecie kwitnąć do kolejnego testu itd ?
          Ten bałagan mnie przeraża. Wy grzecznie siedzicie, nawet w tej chwili ,, niepotrzebnie,,. Ale ilu oleje zgłoszenie kontaktu z zarażonym, przez perspektywę uziemienia na nie wiadomo jak długo ?
          Jak czytam o takich rzeczach to uważam, że te nasze statystyki to mniej dokładne od wróżenia fusów są.
          Trzymajcie się !
          • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 15:07
            gama2003 napisała:

            > Czyli jeśli znowu zgubili wyniki męża będziecie kwitnąć do kolejnego testu itd
            > ?

            Chyba tak...
            A jakie mój brat miał jaja! On to pechowy jest jakiś. Jak już wspominałam ma potwierdzone zakażenie 👑 .No i pech bo coś majstrował i wbił mu się opiłek metalu do oka! Zadzwonił do szpitala zakaźnego w Tychach ale powiedziano mu że musieliby wysłać po niego karetkę bo jest na kwarantannie a karetkę wysyła się tylko jak jest zagrożenie życia. Dzwoni więc do sanepidu, pani mówi że ma dzwonić na 112. Zadzwonił, wyjaśnił że ma 👑 i czeka na wynik drugiego wymazu ale kazali mu pojechać do najbliższego szpitala (niezakaźnego) i mu ten opiłek wyjmą. Pojechał. Myślałam że w tym szpitalu przygotują się na jego przyjęcie, profilaktycznie ktoś ubierze ten uniform i mu z oka opiłek wyjmie. Brat pojechał a tam zonk-ma jechać do Raciborza do zakaźnego. No to pojechał do Raciborza (a ma spory kawałek) a w Raciborzu chcieli ostatni wynik wymazu bo jak już ma ujemny to oni go nie przyjmą żeby się ponownie nie zaraził. Więc z Raciborza zadzwonili do sanepidu spytać o ostatni wymaz i okazało się ze wyniku nie ma, zgubił się! No więc odesłali brata do domu! Oko spuchnięte, niewiadomo czy coś się nie będzie działo i jeszcze oko straci. Zadzwonił jeszcze raz do szpitala zakaźnego w Tychach, wyjaśnił co i jak i na szczęście tym razem kazali mu przyjechać. Wyjęli mu ten opiłek, ponoć ma sporą ranę więc przepisali jeszcze antybiotyk. Trochę ryzykował bo gdyby przyjechała policja na kontrolę to musiałby się tłumaczyć. No ale wg mnie oko ważniejsze. Nie wiem co by było gdyby osobę z potwierdzonym koronawirusem rozbolał ząb. Czy jakiś dentysta by go przyjął? Wątpię. Ból zęba jest ponoć okropny i ciężko wytrzymać kilka godzin z bólem a co dopiero tydzień czy dwa zanim wyjdzie zakażonego ujemny wynik i będzie mógł pójść do dentysty....
    • trampki-w-kwiatki Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:28
      "co cię nie zabije to cię wzmocni", powiadają.
      O ile nie wierzę w psychologiczną wartość tego durnego przesądu, to akurat w tym przypadku uważam, że to powiedzenie ma zastosowanie i też przy infekcjach wirusowych trzaskam duże ilości witamin wierząc, że mnie wzmocnią. Lekarka mojego dziecka zawsze każe nam brać wtedy c i d. Być może pomaga. Przy koronie też bym pewnie brała.
    • bib24 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:31
      badania wskazują, że witamina d działa dużo lepiej, jak się ją używa w trybie ciągłym np po 4 tys dziennie. jednorazowa duża dawka jest dużo mniej skuteczna. i tak wit d ma już potwierdzone badania i prace w związku z covid.

      wit c raczej nie ma takiego działania.
      • memphis90 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 17:01
        A to ciekawe, bo zalecenia suplementacji mówią, że nie ma znaczenia, czy bierzesz wit D codziennie czy np raz na siedem dni dawkę tygodniową bo wit D i tak się kumuluje.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
        • bib24 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 17:12
          są badania dotyczące wit d a chorób górnych dróg oddechowych. dużo lepsze efekty dawało branie codziennie mniej niż np raz na 2 tygodnie bardzo dużej dawki. też się to wydaje dziwne, ale póki co taki jest efekt badań.
      • mava Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 17:38
        >badania wskazują, że witamina d działa dużo lepiej, jak się ją używa w trybie ciągłym np po 4 tys dziennie. >jednorazowa duża dawka jest dużo mniej skuteczna. i tak wit d ma już potwierdzone badania i prace w związku z >covid.

        Jak wszystko.
        Np. organizm jest w doskonałej kondycji jesli ćwiczysz systematycznie np. 1 godz/dziennie. Juz po miesiacu widac efekty. Nie bedzie tych efektów jeśli pojdziesz raz w miesiącu do silowni na 30 godz. Nawet przeciwnie, bedziesz w duzo gorszej kondycji (jeśli w ogole przezyjesz).
    • jak_matrioszka Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:43
      Mój znajomy, jego żona i syn spotkali sie z jego rodzina, a dzień później u jednego uczestnika spotkania wykryto koronawirusa.
      Znajomy i syn graja w brydża, żona nie. Teraz żona choruje, a oni sa zdrowi. Może komuś się przyda a może nie ale wg mnie warto wiedzieć i nikomu nie zaszkodzi w razie gdyby ktoś miał styczność z chorym. Wiem że nie jest to udowodnione naukowo ale zaszkodzić raczej nie zaszkodzi a może pomóc. Gra w brydża może chronić!
    • aandzia43 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 12:54
      Nie od dziś mądrzy ludzie głoszą, że niedobory wit.D3 powodują obniżoną odporność na infekcje. Więc lepiej niedoborów nie mieć i sie suplementować (najlepiej uprzednio zbadawszy jej poziom).Wit. C tak samo. Żadna magia. Czy uderzeniowe dawki tych witamin są w stanie w ciągu kilku dni wyrównać poziom przy niedoborach i wzmocnić organizm tak, by zwalczył chorobę (jeśli poza tym ma moc ją zwalczyć) - nie pamiętam badań na ten temat.

      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
    • disco-ball Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:04
      Nadmiar witaminy d i c może zaszkodzić.
      Wszystko z głowa, nawet guru suplemenciarzy się zarzekał, ze nigdy nie kazał ludziom brać wit D na potęgę, kiedy na jego fanpage’u idioci zaczęli się prześcigać, komu wyszedł wyższy poziom tej witaminy.
      • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:09
        disco-ball napisała:

        > Nadmiar witaminy d i c może zaszkodzić.
        > Wszystko z głowa, nawet guru suplemenciarzy się zarzekał, ze nigdy nie kazał l
        > udziom brać wit D na potęgę, kiedy na jego fanpage’u idioci zaczęli się prześci
        > gać, komu wyszedł wyższy poziom tej witaminy.


        Zgadzam się. Dlatego końskie dawki brałam tylko 2 dni.
        • disco-ball Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:14
          Doczytałam, ze braliście wit d od lutego. Może warto rozważyć suplementację przez cały rok (z Ew przerwa na lato), bo tylko wtedy organizm ma zapewniony odpowiedni poziom i codziennie brać te 2tys jednostek. Polecam tez kupować lek, a nie suplement, w których na sto procent nie wiesz, ile masz „witaminy w witaminie” i które są po prostu droższe.
      • mava Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 17:49
        >Nadmiar witaminy d i c może zaszkodzić.

        oczywiście, "nadmiar"
        Z tym że np. w DE górna granica to 100 jednostek a w PL 50.
        Nadmiar to np. kamienie - i dlatego lekarka nie chciała mi dać recepty, "bo mi sie kamienie porobią", a ja miałam poziom 9 jednostek...
      • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:21
        disco-ball napisała:

        > Napisz, co u męża wyszło, może wszyscy zaliczyliscie te sama infekcje, niekonie
        > cznie koronkę.


        Mam nadzieję że wyjdzie ujemny. Pozytywny oznaczałby że jednak to była 👑 ale szczerze wolałabym żeby wyszedł ujemny. Nie muszę wiedzieć czy to była 👑 czy może mieliśmy urojoną infekcję. Chcę już wrócić do normalności a tylko ujemny wynik u męża to zapewni.
            • fibi00 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 24.05.20, 22:40
              gama2003 napisała:

              > Czyli też musialas to miec. W takie cuda, że chorowaliscie jednocześnie, z tymi
              > samymi objawami a Ty wylacznie z autosugestii to ja nie wierzę.


              Też tak myślę. Gdyby mężowi wyszedł ujemny wynik to już byłam skłonna uznać że mieliśmy urojonego koronawirusa. No ale w tej sytuacji raczej to niemożliwe... Może rzeczywiście mój organizm szybciej wirusa zwalczył lub testy nie są jakieś super czułe. No ale najważniejsze że najgorsze mamy za sobą. Teraz tylko czekać na dwa ujemne u męża...
    • h_albicilla Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 13:19
      Od kiedy zaczęłam suplementować wit D jakieś 10 lat temu to praktycznie przestałam chorować. Kiedyś miałam co najmniej 2-3 infekcje na rok. Teraz zdarza raz na 5 lat ale nawet te nie są na tyle ciężkie żeby mnie eliminować z normalnego życia.
    • nusa.lembongan Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 14:10
      O COVID się nie wypowiem, ale znajoma onkolog zaleca wit. D pacjentom w remisji (rak jelita grubego), mówi ze wpływ wit. D na przedłużenie remisji jest udowodniony naukowo, zleca tez badanie poziomu wit. D podczas badań kontrolnych. Jeśli chodzi o wit. C podawana dożylnie na razie były przeprowadzone badania na myszach (wyniki obiecujące, dostępne w sieci, udowodnione zmniejszenie masy guza w porównaniu z grupa kontrolna), ale od tego do badań na ludziach jeszcze daleka droga. Moim zdaniem nie należy wyśmiewać się z autorki wątku, przy COVID również może być tak ze żadne witaminy nie leczą bezpośrednio ale prawidłowy ich poziom w organizmie powoduje, ze organizm lepiej sobie radzi z wirusem czy tez nie dopuszcza do rozwoju choroby.
    • srubokretka Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 18:37
      Juz na poczatku marca zrobilam sobie przeglad internetu na temat niedoborow vit D wsrod Chinczykow. Duze zanieczyszczenie powietrza robi swoje. W usa ludzi na ulicach nie uswiadczysz. Wszyscy w pracy lub w samochodach po 1-2h dziennie. Malo komu chce sie wystawiac na slonce.
      Zgrzytem jednak byly zachorowania we Wloszech, Hiszpanii. Tam ludzie nie powinni miec problemow z niedoborem vit d i nawet C. Chyba ze zywnosc jest mocno zmodyfikowana i odarta z wartosci odzywczych. ( na google map mozna sobie zobaczyc , jak Hiszpanie uprawiaja pomidory).
      My od poczatku bralismy vit C, d, cynk itd. Nikt nie zachorowal.
      • bib24 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 19:03
        ciekawostka: wchłanianie wit d ze skóry wymaga nie mycia się mydłem po pobycie na slońcu przez 24 ha. jak siedzisz na plaży na florydzie ale się myjesz mydłęm/płynem to wszystko zmywasz zanim się wchłonie.
        jak badali surferów na florydzie też mieli niedobór. jak się mniej zaczęli myć od razu im poziom skoczył.
        • srubokretka Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 19:47
          Rzeczywiscie ciekawe. Masz link?
          Vit d sie nie wchlania, tylko promienie aktywuja produkcje. Zmyc sie jej nie da ze skory. Woda na Fl jest wyjatkowo wujowa, moze jej zawartosc + chenia z detergentow+ sunblocks powoduja zaburzenia w procesie produkcji vit d. Zywnosc na Fl jest tez wyjatkowo paskudna, a surfers to dosc specyficzna grupa, ktora lubi sobie pouzywac. Wiekszosc to nie sa przedstawiciele dzieci bogatych rodzicow.
            • srubokretka Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 20:27
              Ok. Tam nie mowia o surfers tylko o starszych ludziach. Emeryci na fl unikaja slonca ( czapeczki, biale ubrania, nie wychodzenie z domu po 9am itd) vit d jest produkowana glownie dzieki watrobie i nerkom, a te organy jak wiadomo u strszych ludzi nie sa tak wydajne, wiec stad te niedobory.
              Mnie nie przekonuje ta teoria o vit d na powierzni skory i wchlanianiu. Ale kto wie.
                • srubokretka Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 21:04
                  Tak, ciekawe. Najwazniejsze jest przeslanie, czyli walka z niedoborem.
                  Dawki, do ktorych on przekonuje budza we mnie bunt jednak. Mowi o facecie, ktory bral konskie dawki przez pol roku az wyladowal w szpitalu. Nie chce mi sie wierzyc , ze ten facet wytrzymal az pol roku. Moze nie bral codziennie?
                  Ja bardzo uwazam z suplementami. Z 7 lat temu, zima dawalam dzieciom tran. Dosc szybko u syna zauwazylam zmiany w zachowaniu ( rozdraznienie, latwa irytacja) i natychmiast przestalam dawac. Ze soba mozna ekperymentowac, jak czlowiek jest dosc czuly i zna reakcje swojego organizmu. Jednak z dziecmi trzeba bardzo uwazac.
                  Ciekawa jest tez jego teoria, ze grubsi ludzie potrzebuja jej duzo wiecej. Logiczne, ale..... ludzie otyli moga miec mniej sprawna watrobe i obciazanie jej dodatkowo suplementami vit d moze niec ze soba i negatywne skutki. Tak sobie gdybam.
                  • bib24 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 21:44
                    oni właśnie dyskutowali o tych zaleceniach i sami się zastanawiali. ja cambella dlugo slucham i on nie zaleca więcej niż 2/4 tys jednostek dziennie. to jest bardzo rozsądny lekarz. niemniej jednak widzialąś że są przypadki, że ktoś bral 1 milion jednostek dziennie i dopiero po długim czasie miał problem. może po prostu są jednostki bardzie wrażliwe na nadmiar? tak jak z żelazem, jedna na wiele osób ma nadmiar żelaza, ale większość nie. jeżeli zdrowy człowiek w slońcu produkuje 20 tys jednostek dziennie to niby dlaczego branie w zimie po 10 tys mialby rodzić problemy? właśnie nad tym się zastanawiali.
        • mava Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 19:54
          ale że co? chcesz powiedzieć, że wit D kumuluje sie na powierzchni skory, ze słońca? Słońce atakuje nas wit. D? która siedzi sobie na powierzchni skóry i wchłania sie przez następne 24 h?
          ciekawostka....rzekłabym....
          a co to za periodyk wysnuł taka tezę?
            • mava Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 21:28
              i tu absolutnie nie moge się zgodzić.
              Małe dzieci, niemowleta, szczegolnie w ostatnich, powiedzmy, 100 latach, kąpane były codziennie. I jakos zdrowe były. A witamine suplementowało się tylko w pierwszym roku, o ile pamietam.
              Ja sama niedobory wit D, absolutnie poniżej normy, miałam wtedy kiedy akurat siedziałam w domu i niekoniecznie kąpiel (całego ciała) uskuteczniałam codziennie. Wystarczały strategiczne części ciała. Niemniej wychodziłam z domu codziennie, jak nie do sklepu to na rower tp. A podobno wystarczy kilkanascie minut dziennie ekspozycji, na uzyskanie prawidłowej wartosci wit. D!
              Co innego kiedy musiałam codziennie udac sie do pracy, wyjśc "do ludzi'. Wtedy każdego dnia pod prysznic - a niedoboru brak!
              Jakos to się kupy nie trzyma.
              • bib24 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 23.05.20, 21:40
                tu nie chodzi o kąpiel, ale zmycie ciała mydlem. żeby nie zmywać warstewki tluszczu na ciele.
                a uzyskanie dobrego poziomu wit d ze słońca w Polsce jest trudne. powinnaś się w lato, w poludnie rozebrać i położyć na płasko i poleżeć na każdej stronie powiedzmy 20 min (z głowy biorę, żeby nie było) i dopiero wyrobisz dzienną dawkę. chodząc w cuchach, z filtrem, wieczorem, wiosną, jesienią nie masz szans. co innego jakbyś codziennie bez koszulki pieliła godzinami w polu.

                i dzieci może wizualnie są zdrowe, ale jak im podniesiesz poziom vit d, to od razu mniej chorują. a niby moje non stop na słońcu siedzialy. jak im zmierzyłam poziom to nawet 10 nie miały przed suplementacją.
                • mava Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 24.05.20, 01:00
                  >tu nie chodzi o kąpiel, ale zmycie ciała mydlem

                  no wiesz...ja zwykle mowiąc "kapiel' czy "prysznic" mam na mysli cos z uzyciem nie tylko wody ale i mydła....
                  I nie jest prawdą, że trzeba leżeć na golasa w słońcu. wystarczą odsłoniete ręce, nogi, twarz - czyli to, co zwykle w lecie jest odsłonięte - wysłuchałam yt i czytałam kilka opracowań bo lubie mieć wgląd w temat.
                  A filtrów w ogóle nie używam.
                  I moje dzieci absolutnie nie chorowały. Kiedy po poł roku zabrałam ich (synów) z przedszkola i zatrudnilam opiekunke, to aż do szkoly (podstawowej) były zdrowe, jak przysłowiowe rydze Potem zreszta też ale to zwykle dzieci przedszkolne chorują "nadmiernie" wiec do nich się odnosze.
                  Za to w przedszkolu chorowały cały czas, łącznie z pobytem w szpitalu. Tak tak, wszystko w ciagu pół roku ich tam bytnosci.
                  Reasumujac - nie widzę związku. Przynajmniej takiego, który sugerujesz.
                  • bib24 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 24.05.20, 13:21
                    ja wogóle nic nie sugeruję. nauka polega na tym, że się bada hipotezy, udowadnia lub odrzuca. i nigdy nie ma nic pewnego i nawet od największych związków mogą być wyjątki. może ta teoria jest do bani. a może ty jesteś wyjątkiem. któż to wie.
            • memphis90 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 24.05.20, 22:17
              Cholesterol ulega izomeryzacji UV w warstwie rozrodczej naskórka, czyli najgłębiej położonej, zawierającej żywe komórki. Zachodzi wewnątrz komórek. Nie ma takiej opcji, żeby wypłukać wit D podczas prysznica. Witamina D nie wymaga żadnego "wchłaniania" , jest syntetyzowana w organizmie.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
    • snajper55 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 24.05.20, 01:28
      fibi00 napisała:

      > Może komuś się przyda a może nie ale wg mnie warto wiedzieć i nikomu nie zaszko
      > dzi w razie gdyby ktoś zachorował na koronawirusa.

      Na koronawirusa tylko czosnek, cebula i srebro. Trzeba się najeść czosnku, pozakładać srebrną biżuterię i wokół siebie porozkładać cebulę, a wirusy uciekną. A te, które nie uciekną - umrą na śmieć.

      S.
      --
      - Mam dość tego Rydzyka, zmień na Trójkę.
      - To jest Trójka.
    • b-b1 Re: Witamina c i d w "leczeniu" 👑 24.05.20, 07:18
      Robiliśmy zakupy apteczne chorym, którzy przechodzili koronę w domu-szpital /sanepid dał im wytyczne- witC w dawce 1000mg 3 razy dziennie i dla mamy(47lat) dodatkowo aspiryna. Zestaw na 14 dni. Objawów już nie ma czekają na powtórny test. Trudno stwierdzić, czy pomogło.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka