Dodaj do ulubionych

To możliwe (alko)?

25.05.20, 09:56
Słuchajcie, spotkałam wczoraj kumpelę-sąsiadkę, której nie widziałam przez kilka miesięcy. Patrzę, a jej chyba z 10 kg spadło. Pytam, co zrobiła, a ona na to, że odstawiła %. Tylko. Mówię, że może jakaś dieta, ćwiczenia, coś, ale nie... Tylko alkohol podobno. Pytam ją, ile tego alkoholu piła, że taka zmiana, a ona, że tak 2-3 lampki wina do kolacji codziennie.
To możliwe, żeby samo odstawienie alko tak zadziałało? Aż pożałowałam, że ja z równym skutkiem jak % to mogę kawior i trufle odstawić, tak rzadko piję wink Niby wiem, że pewnie kilkaset kalorii w tym winie wciągała, ale jednak się zdziwiłam (pozytywnie, żeby nie było).
Obserwuj wątek
    • roks30 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:01
      Moim zdaniem może wino rzuciła, ale przestawiła się na wódkę 😂. Od wódki się schnie. 2-3 lampki CODZIENNIE to niestety alkoholizm jest.
      • lilia-anna Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:04
        Nie, mówiła, że na herbatę, bo ją podobno lekarz postraszyl... smile I że zamiast tego wina to "litry gorzkiej herbaty tankuje" (jej słowa).
      • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:07
        Alkoholizm to jest wtedy gdy MUSISZ. Dzizas, jak ja uwielbiam te forumowe specjalistki od alkoholizmu.
        • mary_lu Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:12
          Bo jak pijesz codziennie alkohol ale nie musisz, to jest ok.
        • roks30 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:17
          Skąd wiesz, że nie musi? Jeśli pije 2,3 lampki dziennie codziennie?
          • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:18
            A ty skąd wiesz, ze musi? Sposobów na picie alko jest dokładnie tyle, ile ludzi. Jeden bedzie alkoholikiem pijąc raz w miesiącu a inny pijąc codziennie przez kilka miesięcy nie stanie sie nim. Do alkoholizmu potrzebne jest cos więcej niz częstotliwość - jest to przymus, przyczyna itp.
            • aerra Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:39
              Pijąc raz w miesiącu? Tak normlanie pijąc, nie rozważamy opcji upijania się w trupa. No chyba jednak nie wink
              • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:43
                A czy ja pisze o tobie? Alkoholizm jest właśnie wtedy, gdy skupiasz sie na tym piciu, dążysz do niego, nie mozesz bez niego żyć. Częstotliwość jest kwestia wtórna. Zreszta wez wejdź sobie na pierwsza lepsza stronę o uzależnieniu od alko, co ja ci tłumaczyć bede smile
                • aerra Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:59
                  Ale ja też nie piszę o sobie wink
                  Jeśli ktoś pije raz na miesiac - to raczej ciężko powiedzieć, że się na tym skupia i dąży do tego - bo to na tyle rzadkie, że po prostu się wyklucza.
                  No, powiedzmy, że jest ktoś, to regularnie, 1. dnia miesiąca rytualnie pije jeden kieliszek wina. Nawet jeśli dąży do tego, ubzdurał sobie, że to tak na szczęście czy coś - to naprawdę ciężko to nazwać alkoholizmem.

                  Głupi przykład podałaś i tyle.
                  • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:20
                    O matko, mało w życiu widziałaś. Nie podałam głupiego przykładu. Dokładnie - dążenie do picia nie ma nic wspólnego z częstotliwością. Ktoś np. Ustalił sobie „bezpieczna granice” - bo jak raz w miesiącu, to nie alkoholizm, prawda? Wiec czeka ten miesiąc. Odlicza dni. W końcu ten dzień przychodzi. Otwiera butelkę. Czuje ulgę. Odprężenie. Relaks.

                    Tak, to alkoholizm.

                    Moze uchlac sie totalnie albo poprzestać na dwóch butelkach wina. Rożnie wieczór MoZe sie rozwinąć. Ale sam fakt, ze czeka, ze czuje ulgę, odprężenie, czasami wręcz euforię na widok tego alko raz w miesiącu świadczy o tym, ze jest alkoholikiem.
                    • aerra Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 13:16
                      Ale ja piszę o kimś kto raz w miesiacu się nie uchlewa, nie wypija dwóch butelek, tylko kieliszek. Jeden.
                      Sama regularność to też ZA MAŁO, żeby wydawać werdykt, że alkoholizm.
                      Czepiasz się tego, że codziennie to wcale nie jest przesłanka, a podajesz inną - która jest dokładnie tak samo znacząca - czyli jest wskazaniem (tak samo jak picie codzienne), ale niekoniecznie jest decydująca.
                      • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 14:01
                        Umiesz czytac? Ja nigdzie nie pisałam, ze regularność jest przesłanka. Pisałam, ze czestotliwosc to rzecz wtórna, dlatego mozna byc alkoholikiem czując przymus picia raz na miesiąc. Albo dwa.
                      • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 14:04
                        Pijac codziennie mozesz byc alkoholikiem. A mozesz nie byc.

                        Pijąc raz w miesiącu lub raz na dwa lub bez regularności tez mozesz byc. Lub nie. Tak zwyczajnie. Bo nie o to tu chodzi.
                        • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 14:06
                          Dlatego ktos kto został alkoholikiem zostaje nim na całe życie, nawet jesli nie pije. Czaisz?
              • ira_08 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:01
                >Pijąc raz w miesiącu?

                Tak, bo jak ci już napisano, alkoholizm to nie tylko picie, ale przede wszystkim przymus picia. I upijanie się nie ma nic do tego. Jeśli ktoś MUSI się napić raz w miesiącu, to ma problem, jak pije codziennie, ale bez problemu odstawi, to problemu nie ma.
                • tiszantul Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:08
                  "Tak, bo jak ci już napisano, alkoholizm to nie tylko picie, ale przede wszystkim przymus picia"

                  Ematka pije codziennie trzy kieliszki i nie ma problemu z alkoholem, ktoś inny pije trzy kieliszki raz w miesiącu i jest alkoholikiem. Dlatego tak lubimy to forum
                  • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:17
                    Tak, dokładnie. Tak dokładnie moze byc.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 13:06
                    O ile mi wiadomo, to jakąś podobną ilość alkoholu wciąga Elżbieta II (4 kieliszki dziennie, dżin z tonikiem, wino do lunchu , szampan do kolacji). W dodatku tankuje już od rana. Pisałeś już do jej sekretarza, żeby ją wysłał na odwyk (albo wytłumaczył, jakie to szkodliwe w jej wieku)?
                    • ferra Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 20:10
                      Wiesz (widziałaś osobiście przez ileś dni), że pije? Czy wiesz, że ktoś z jej otoczenia tylko powiedział "że pije" Standardem jest rozrzedzanie wodą wszelakich trunków, czy też wlewania soku/substytutu kolorystycznego mając kilka spotkań dziennie (kwestia uzgodnienia z serwisem obsługującym). W wielu bankach "klienci VIP" dostają realne alko - konsultanci piją sok w identycznym kieliszku.
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 06:28
                        A Ty widziałaś osobiście Donalda Trumpa, żeby uwierzyć, że jest prezydentem? Informacji o zwyczajach brytyjskich rojalsów jest mnóstwo, są z różnych źródeł i pokrywają się.

                        W relacjach mowa o standardowym dniu Elki bez spotkań, a nie oficjalnych obowiązkach, ale to bez większego znaczenia, jak ma takowe, to pewnie oficjalny lunch zamiast prywatnego.

                        Poza tym, na litość, te 3-4 szklanki porcje niskoprocentowego alkoholu rozłożone na cały dzień to nie jest dużo. Dżin z tonikiem składa się pewnie głównie z toniku. Kieliszek wina do lunchu czy obiadu to też żadne halo, w krajach południowych się tankuje alkohol do codziennego żarcia i też nikt z tego wielkiego aj-waj nie robi.
                        • ferra Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 16:56
                          Odróżniasz powszechność od normalności/zdrowia?
                          Podajesz dziecku - niech będzie 12-latkowi (już jakąś odpornośc wszakże nabył) skoro cyt" Poza tym, na litość, te 3-4 szklanki porcje niskoprocentowego alkoholu rozłożone na cały dzień to nie jest dużo. Dżin z tonikiem składa się pewnie głównie z toniku"

                          I owszem, widziałam nie tylko Trumpa. I nie w pudle telewizora.
            • tiszantul Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:41
              Spora część alkoholików uważa, ze wcale nie musi pić. Tutaj mamy rzadki przypadek, kiedy jeszcze ktoś z otoczenia ich w tym wspiera.

              "Słuchaj, thank you, piję codziennie, może to alkoholizm?"
              "Ależ skąd. Pijesz bo chcesz"
              • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:45
                Słowo klucz. Uwaza. Życie pokazuje cos innego. I nie musi to byc codziennie, czaisz? Moze to byc nawet suto zakrapiana impreza raz w miesiącu. I wyobraź sobie, ze mozna miec kontrole nad tym, co codziennie a inny moze nie miec kontroli nad tym, co raz w miesiącu.
                • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 02:26
                  thank_you napisała:

                  > Słowo klucz. Uwaza. Życie pokazuje cos innego. I nie musi to byc codziennie, cz
                  > aisz? Moze to byc nawet suto zakrapiana impreza raz w miesiącu. I wyobraź sobie
                  > , ze mozna miec kontrole nad tym, co codziennie a inny moze nie miec kontroli n
                  > ad tym, co raz w miesiącu.


                  Alkoholik to nie tylko ten co się zachlewa raz w miesiącu.
                  Właśnie jest nowy rodzaj alkoholizmu właśnie pięcie wieczorem 1-3 lampek wina. Najczęściej dotyka kobiety/ matki, które cały dzień czekają aż zasiada na kanapie i wypija winko. Normalnie funkcjonują często nawet kaca nie maja.
                  Ale bez tego wina wieczorem nie są w stanie się obejść. I kobiety się szybciej uzależniają.

                  W alkoholizmie właśnie powtarzalność jest ważna raz w miesiącu nie z dokładnością co do dnia/data, raz więcej raz mniej nie nazwiemy alkoholizmem.
                  Nie trzeba wypić 5 litrów wina i leżeć pod płotem.
                  • thank_you Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 07:10
                    Trollu, nawet nie chce mi sie ci tłumaczyć, tyle wiesz o alkoholizmie, co wycZytalas w tym pierwszym lepszym artykule.
          • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 02:18
            roks30 napisała:

            > Skąd wiesz, że nie musi? Jeśli pije 2,3 lampki dziennie codziennie?


            Kto przy zdrowych zmysłach wypija codziennie 3 lampki wina? Jak nie alkoholik? Przy dorodnej szklance to butelka winna dziennie.
            Lekarz ja chyba czymś musiał wystraszyć.
            • kokosowy15 Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 22:06
              Co byś pomyślała o kobiecie wypijają ej 6 butelek wódki co miesiąc?
        • kk345 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:18
          Jednym z poważnych problemów, szczególnie w przypadku alkoholizmu kobiet, jest właśnie to przekonanie, że to wtedy, gdy MUSISZ. Kilka kieliszków CODZIENNIE to wyjący głośno sygnał alarmowy, ale tym trudniejszy do wyłapania, ze otoczenie reaguje właśnie jak ty, pisząc że to przecież nie problem, ze nikt nie lezy pijany, że przecież kazdy lubi się napić.

          I tak w kwestii formalnej: butelka wina to ok.5 kieliszków, więc te trzy lampki to ponad połowa butelki dziennie...
          • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:30
            Dziewczyno, piłam codziennie wino przez lata, potem nie piłam, potem piłam whisky, a potem nie - chodziłam na imprezy i piłam alko lub byłam jedyna niepijąca. Nigdy nie musiałam. Nigdy sie nie rozluźnialam alko. Nigdy nie odczuwałam dyskomfortu z jego powodu - czy to z jego istnienia, czy z jego braku. A potrafiłam przerobić tego alko więcej niz niejeden facet. Byłam w ciazy i karmiłam piersia 3 lata. Teraz np. w ogóle nie pije, nawet nie wiem ile. To co, byłam/jestem alkoholiczka? 😂😂😂
            • kk345 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:56
              Dziweczyno, tak, picie codziennie po pol butelki wina to zdecydowanie jest problem z alkoholem, niezależnie od tego co ci się wydaje. To, ze tobie się udało i nie popłynęłaś dalej nie znaczy, ze ktoś inny też sie wyrwie.
              Otoczenie bagatelizujące sygnały alarmowe, relatywizujące je, jak ty jest jeszcze jedną z przeszkód w uświadomieniu sobie problemu.
              • simply_z Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:04
                to powiedz mi w takim razie czy wszyscy Wlosi, Hiszpanie, Portugalczycy, Grecy itd, sa uzaleznieni..? no bo tam bez wina do obiadu/kolacji sie nie obejdzie? a paradoksalnie ludzie nie uchlewaja sie specjalnie na imprezach, ani nie leza na ulicy czy pod lawkami zalani. Intryguje mnie to.
                • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 02:35
                  simply_z napisała:

                  > to powiedz mi w takim razie czy wszyscy Wlosi, Hiszpanie, Portugalczycy, Grecy
                  > itd, sa uzaleznieni..? no bo tam bez wina do obiadu/kolacji sie nie obejdzie? a
                  > paradoksalnie ludzie nie uchlewaja sie specjalnie na imprezach, ani nie leza n
                  > a ulicy czy pod lawkami zalani. Intryguje mnie to.


                  Udowodniono ze alkoholik to nie tylko taki Żul pod płotem. W pl się utarło dopóki nie leżysz w rynsztoku to nie jesteś alkoholikiem.

                  Tak i w takich krajach jest właśnie problem z alkoholem. Tylko dlatego ze nikt pod płotem nie leży to nie ma problemu. Skoro nie maja problemu ,czemu piją codziennie?
                  Poza tym serio ludzi stać na picie codziennie alkoholu? Czy raczej raz w tygodniu w gościach w matki/teściowej na rodzonym spędzie?
                • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 02:42
                  simply_z napisała:

                  > to powiedz mi w takim razie czy wszyscy Wlosi, Hiszpanie, Portugalczycy, Grecy
                  > itd, sa uzaleznieni..? no bo tam bez wina do obiadu/kolacji sie nie obejdzie? a
                  > paradoksalnie ludzie nie uchlewaja sie specjalnie na imprezach, ani nie leza n
                  > a ulicy czy pod lawkami zalani. Intryguje mnie to.


                  Ponad osiem milionów Włochów nadużywa alkoholu. Informuje o tym w dorocznym raporcie na ten temat tamtejszy główny urząd statystyczny, zwracając uwagę na alkoholizm wśród młodzieży
                  Za nadużywające alkoholu uważa się we Włoszech osoby, które są w stanie wypić jeden po drugim sześć i więcej kieliszków.

                  Pierwszy lepszy artykuł.
                  • simply_z Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 21:45
                    pieprzenie. mieszkalam w Hiszpanii i dodatkowo pracowalam/pracuje z Hiszpanami. ludzie nie maja takiego problemu jak w Polsce czy wlasnie w krajach polnocy. czerwone wino pite z umiarem jest polecane nawet przez kardiologow. Wino i winnice sa znane ludzkosci od tysiecy lat.
              • riki_i Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:05
                kk345 to co piszesz, to jest paranoja. Alkoholizm jest wtedy, gdy nastaje dzień (czy wieczór, noc - nie ma znaczenia) i czujesz, że po prostu MUSISZ SIĘ NAPIC. Choćby skały srały, świat się walił, dziecko płakało, dzwonili z roboty, ogłosili alarm p-poż itp. Ty się MUSISZ NAPIC. Natomiast jeśli takiego imperatywu nie ma, to możesz być co najwyżej pijakiem, ale nie alkoholikiem. Thank_you dobrze pisze, a Ty masz paranoje. Idąc Twoim tokiem rozumowania, w zasadzie każdy kto sięga po alkohol częściej niż 2-3 razy w roku to alkoholik. Ba! nawet jeśli sięgnął tylko 2-3 roku, ale się upił lub mu było przyjemnie to też alkoholik (a przynajmniej solidny materiał na alkoholika).
              • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:10
                No właśnie dlatego bo Miałam i mam w otoczeniu alkoholików - głownie tzw. wysokofunkcjonujących, to widzę, ze pleciesz bzdury. Mam też w towarzystwie osoby po leczeniu i nie były to osoby pijące codziennie 2 czy 3 lampki wina. Nawet byś sie nie zorientowała, ze to alkoholicy - przy twoim podejściu.
                • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:11
                  I „nic mi się nie udało”, bo w żadnym konkursie nie startowałam ani niczego nie sprawdzałam.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 13:09
                A jaka ilość nie jest?

                Bo wiesz, wg niektórych kryteriów istotna jest regularność, z jakąkolwiek częstotliwością, więc jak ja z mężem regularnie wciągam wino albo cydr w weekendy, to jesteśmy alkoholikami.
            • danaide Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 15:09
              Thank you - mój eks mówił o sobie, że nie jest alkoholikiem tylko pijakiem. Pije bo lubi, a nie bo musiwink
              • thank_you Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 16:59
                Znam to. wink
            • cauliflowerpl Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 17:33
              Zastanawialam sie niedawno, kto kiedys napisal bardzo mądry tekst na temat podejscia na forum do alkoholizmu i to musialas byc Ty. Chetnie bym znalazla ale to dawno bylo.
              • cauliflowerpl Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 08:02
                O, znalazłam.
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,165447878,165447878,Emamy_alkoholiczki.html?p=165461051
                • thank_you Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 08:38
                  Wchodzenie w takie wątki to dla mnie swoiste guilty pleasure, zawsze wiem co w nich zastane i nigdy sie nie mylę. 😆
                  Alkoholizm to straszna choroba, ale faszyzm nie jest lepszy. wink
                  • cauliflowerpl Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 08:43
                    Żeby to tylko alkoholu dotyczyło...
                • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 22:38
                  cauliflowerpl napisała:

                  > O, znalazłam.
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,567,165447878,165447878,Emamy_alkoholiczki.html?p=165461051


                  Ciekawa jestem jak to jest, nie pic na smutki , nie musieć pic ,a równocześnie pic od rana 😋
                  Zamiast kawy szklana wódy no ciekawe.


                  Nie ma dla nich nic po środku - albo abstynent albo alkoholik.

                  No picie od rana i codziennie kojarzy się z alkoholikiem.

                  U mnie w domu rodzinnym się na codzień nie piło , jak już to na urodzinach/imieninach. Może dlatego u mnie w domu nie muszę mieć alkoholu. I pić od rana. Kwestia wyniesionych z domu wzorców. Rodzice tez nie palili ja nigdy nie próbowałam fajek jak i moje dzieci.

                  Udowodnione jest ze dzieci nasiąkają wzorcami z domu i potem je powielają w dorosłym życiu.
                  Wiec może kwestia jakiś tam tradycji rodzinnych.
                  I fakt każdy ma inna odporność na uzależniania. Z tym się zgodzę.
                  • thank_you Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 22:41
                    3-mamuśka, a ktos z toba dyskutuje? 😂
            • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 02:30
              thank_you napisała:

              > Dziewczyno, piłam codziennie wino przez lata, potem nie piłam, potem piłam whis
              > ky, a potem nie - chodziłam na imprezy i piłam alko lub byłam jedyna niepijąca.
              > Nigdy nie musiałam. Nigdy sie nie rozluźnialam alko. Nigdy nie odczuwałam dysk
              > omfortu z jego powodu - czy to z jego istnienia, czy z jego braku. A potrafiłam
              > przerobić tego alko więcej niz niejeden facet. Byłam w ciazy i karmiłam piersi
              > a 3 lata. Teraz np. w ogóle nie pije, nawet nie wiem ile. To co, byłam/jestem a
              > lkoholiczka? 😂😂😂


              A wiesz ze typowy alkoholik robi przerwy w piciu żeby sobie udowodnić ze może nie pić ,ze picie mu niepotrzebne?
              I czemu przestawałaś pic? I czemu zmieniłaś trunek? I dlaczego pisałaś przez lata wino codziennie? W jakim celu? Potem whisky?
              • thank_you Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 07:12
                Żeby jakiś nieudany troll mógł napisać to co wyżej. smile
          • ira_08 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:03
            >Jednym z poważnych problemów, szczególnie w przypadku alkoholizmu kobiet, jest właśnie to przekonanie, że to wtedy, gdy MUSISZ.

            Ok, to wytłumacz na czym polega problem, jeśli ktoś pije, ale nie czuje przymusu, tylko pije, bo mu smakuje? Alkoholizm to uzależnienie. A uzależnienie, no cóż, polega na tym, że musisz.
            • riki_i Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:07
              Smakuje? Dla alkoholika ważne żeby sponiewierało, może nawet walić naftą i karbidem.
      • anahera Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:35
        Skoro bezproblemowo odstawila to raczej uzalezniona nie byla.
        • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 02:46
          anahera napisał(a):

          > Skoro bezproblemowo odstawila to raczej uzalezniona nie byla.


          Nie wiadomo czy bezproblemowo skoro lekarz ja straszył.

          Pamietam jak lekarz mnie pytał ile pije Odp: „okazjonalnie”
          A on „okazjonalnie może być codziennie a wtedy mamy problem.

          Uważam ze dużo ludzi bagatelizuje codziennie picie. A przecież o od czekolady możemy się uzależnić ,od jedzenia ,tez od ćwiczeń. Od oglądania tv grania.
          Od wielu rzeczy jeśli jest to powtarzalność.
      • pani-nick Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:11
        Rozwiń to schnięcie ...
        • majenkir Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 15:26
          wink tez mnie zaciekawilo."Wysychaja" to chyba tylko pijaki z marskoscia watroby, wiec niemozliwe, zeby kolezanka tak schudla po paru miesiacach.
        • daniela34 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 16:45
          Dotyczy to chyba zaawansowanych alkoholików, którzy praktycznie nie jedzą (jedzą bardzo niewiele). Interweniowałam kiedyś w sprawie jednego takiego faceta- pił, ale przede wszystkim wyniszczył organizm tym, że prawie nie jadł.
          • majenkir Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 17:16
            Mialam kiedys takiego wujka uncertain - sama skora i kosci. Alkoholik oczywiscie. Co ciekawe, w takim stanie zyl chyba z 15 lat, a jak go rodzina widziala, to mowili, ze do jutra nie dociagnie
            • daniela34 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 17:29
              No, ten "mój" akurat faktycznie doprowadził się do stanu wyniszczenia organizmu i był już blisko bram Św.Piotra. Ale on faktycznie nic nie jadł
      • mava Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 17:35
        > Od wódki się schnie.

        ale to dopiero kilkadziesiąt lat później. jak wątroba ci nie wyrabia i np. nie zdążasz do łazienki za potrzeba.
        Znam takie przypadki.
        • konsta-is-me Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 18:58
          Ja tez znam i uwierz, wystarczy kilka lat,nie kilkadziesiat...
      • minniemouse Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 01:43
        roks30 napisała:
        Moim zdaniem może wino rzuciła, ale przestawiła się na wódkę 😂. Od wódki się schnie.

        alkohol do posiłku to jedno, chudość w alkoholizmie od wygłodzenia to drugie, kalorie w alkoholach to trzecie.
        kieliszek wódki (50 ml) ma 110 kalorii.
        lampka wina czerwonego wytrawnego (120 ml) ma 82 kcal

        wiec gdyby pani w temacie faktycznie przerzucila się z wina na wódkę to by jeszcze bardziej utyła.

        Minnie
    • profes79 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:03
      Wino jest bardzo kaloryczne. Tak samo odstawienie piwa może bardzo mocno wpłynąć na wagę, jeżeli wczesniej się je jakoś regularnie popijało.
      • elenelda Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:14
        79 w 120 ml (białe wytrawne) to nie aż bardzo kaloryczne. Jeżeli po odstawieniu wina schudła, to znaczy, że piła go dużo. I mało jadła, skoro wystarczyło odstawić, żeby schudnąć.
        • daniela34 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:16
          Pytanie, jakie to wino, bo słodkie to już jest prawie 120 kcal/kieliszek. 3 kieliszki dają 360 kcal- to sporo. No i pytanie, czy faktycznie to były 2-3 kieliszki.
          • gris_gris Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 13:17
            daniela34 napisała:

            > Pytanie, jakie to wino, bo słodkie to już jest prawie 120 kcal/kieliszek. 3 kie
            > liszki dają 360 kcal- to sporo. No i pytanie, czy faktycznie to były 2-3 kielis
            > zki.


            Poza tym to sa kalorie w chyba 100 ml; ciekawe, kto nalewa taka ilosc do kieliszka...
    • rozwiane_marzenie Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:04
      Nie sądzę. Może odstawiła alko, bo ma inne dolegliwości i są one spowodowane np. chorobą, od której chudnie.
      Albo nie pije do kolacji, bo tej kolacji nie je smile.
      Od samego odstawienia raczej niemożliwe.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:19
      Osniosę się ale tylko do piwa, mój bardzo dobry kolega został postraszono przez lekarza, że jak będzie dalej pił 2-3 piwa dziennie to dobrze dla niego się to nie skończy. I chłopak przestał pić przy 40-stce. I teraz nie samo piwo było winne, że zrzucił ponad 10 kg ale fakt, że po piwie miał wilczy apetyt i że w trakcie picia wcinał chipsy, orzeszki. Jak przestał pić to i przestał jeść na wieczór kaloryczne przekąski.
      Nie ćwiczył po prostu z diety codziennej ubyło mu ponad 1000 kalorii.
      • delauras Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 08:10
        Dokładnie, alkohol wzmaga apetyt ,włącza się ssanie i hulaj dusza piekła nima .
    • piataziuta Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:41
      3 kieliszki wina dziennie to ok 6800 kcal miesięcznie - w tym wypadku porzucenia wina to minus 1kg w miesiącu
      jeśli nie widziałaś jej 10 mies, to możliwe

      jeśli schudła szybciej, to pewnie piła więcej niż 3 kieliszki
      • lilia-anna Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:52
        Dziesięć nie, ale z osiem to na pewno...
        • piataziuta Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:05
          uzyskasz podobne efekty jeśli obetniesz 250 kcal dziennie

          250 kcal dziennie to np. mały jogurt truskawkowy + dwie małe łyżeczki masła + jedna cukru

          albo 100 gram (czyli odrobina) sernika tongue_out

          albo 3,5 łyżeczki majonezu z sałatki tongue_out

    • ira_08 Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 10:59
      Alkohol jest kaloryczny, ale żeby 10 kilo spadło od odstawienia 2-3 lampek? Wątpię. Może wraz z winem porzuciła jedzenie kolacji?
      • lilia-anna Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 11:58
        Wywiązała się dyskusja na temat uzależnień, a mnie tylko o to schudniecie chodziło smile Kumpela mówi, że kolacje zapija herbata, zamiast winem.
      • agatazieba Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 19:58
        Spadnie. Po alko chce sie jeść. Nie pijesz i mniej jesz.
        • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 02:52
          agatazieba napisała:

          > Spadnie. Po alko chce sie jeść. Nie pijesz i mniej jesz.


          3 kieliszki wina dziennie to ok 6800 kcal miesięcznie - w tym wypadku porzucenia wina to minus 1kg w miesiącu
          jeśli nie widziałaś jej 10 mies, to możliwe

          jeśli schudła szybciej, to pewnie piła więcej niż 3 kieliszki
          Najwidoczniej Piła trochę więcej lub jadła jakaś przekąskę do wina.
          Ale jest to możliwe. O ile liczą małe kieliszki, bo mogą być nawet po 200 ml nie po 120. Jak podają w przelicznikach na kalorie ,ze porcja jest 120 ml. A to zależy od kieliszka.
    • ichi51e Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 13:10
      Zalezy ile tego pila no i czy do tego kieliszka nie szamala serka winogron czy tapaskow. A herbata wypelnia i dobrze drenuje
    • lumeria Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 13:29
      Jesli ona bez bicia przyznaje sie do 2-3 lampek alkoholu - to co tak naprawdę ukrywa? 😜
      • lumeria Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 13:30
        dziennie
        • lilia-anna Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 14:15
          To jest baaardzo wyluzowana kobieta - nie sądzę, by miała problem z przyznaniem się do czegokolwiek, "bo co ludzie powiedzą" smile
      • ylgu Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 16:21
        Wielkość lampek?
        https://cdn.newsapi.com.au/image/v1/5b7c1165d3b09259163fc266be4242bf
        • lumeria Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 16:37
          big_grin
        • lumeria Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 16:43
          Czasami mała ale pełna wystarczy smile

          https://media.tenor.com/images/4eaaa0a54184609f7b35179375a1408d/tenor.gif
    • disco-ball Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 14:22
      tak, mozliwe, kumpel odstawil piwko z wieczora (2-3 codzinnie) po 2 mcach mial -10kg.
    • grrruuu Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 15:02
      Przypuszczam, że nie tylko kalorie z wina tylko możliwe, że pod wpływem tego wina też więcej jadła.
    • agonyaunt Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 16:31
      Chyba z 10 kg na oko, a w realu ile? Bo wystarczy, że przestała obciążać organizm alkoholem i zaczęła się solidnie nawadniać, więc wizualnie część tego co spadło, to pewnie opuchlizna. No i alko wpływa na hormony, a to też ma wpływ na wygląd.
      • lilia-anna Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 17:24
        Nie mam pojęcia, ile dokładnie. Mamy tyle samo wzrostu - ja waze 50+, ona 60+ (gdy pila). Teraz jest mojej postury.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 17:05
      Zeszła jej opuchlizna alkoholowa.
      • lilia-anna Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 17:22
        Myślisz...? Ale że tak po pół butelki wina dziennie - codziennie? Od takich ilości już jest opuchlizna alkoholowa? Żeby nie było - nie kpie, serio pytam. Ja raczej z tych, co po 3 lampkach wpadają pod stół uncertain
        • lilia-anna Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 17:26
          I to też niefajnie, bo czasem chciałoby się posiedziec dłużej, napić się właśnie do tej kolacji, a nie padać o 22... Gdy jeszcze na studiach zdarzylo mi się z nią zabalowac, to ja już byłam cała gotowa, a ona dopiero się rozkrecala.
        • hrabina_niczyja Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 20:48
          Jak się pije codziennie po pół butelki to i nie dziwne, że człowiek powoli wysiada. Nie, żebym miała jakieś problemy z tym, że ludzie piją, ale nie jest normalnym wypicie połowy butelki, codziennie. Ja mam twarda głowę, ale alkoholu mieszać nie moge. Butelkę wina mogę wypić sama i nie jestem pijana, ale ludzie, nie codziennie.
    • kebabbathehutt Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 17:39
      Alkohol ma naprawde dużo kalorii, zwłaszcza piwo i wino, takze odstawienie jak sie regularnie pije jak najbardziej bedzie mialo wpływ na wage. Nie pamietam dokładnie ile kalorii, ale w przypadku kobiet, butelka wina dziennie to jest prawie tyle samo kalorii co dzienne zapotrzebowanie
      • joanna_poz Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 18:33
        Cala butelka to Dzienne zapotrzebowanie?
        No może bez przesady.
        Wg mojej aplikacji liczącej kalorie
        150 ml wina czerwonego lub białego wytrawnego to 123-125 kalorii.
      • ylgu Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 18:41
        Chyba dla anorektyczki. Butelka wina ma srednio ok. 600 kalorii tyle co dwa paczki.
        • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 02:59
          ylgu napisała:

          > Chyba dla anorektyczki. Butelka wina ma srednio ok. 600 kalorii tyle co dwa pac
          > zki.


          Wino wytrawne czerwone oraz białe o zawartości 12,5%-13,5% to około 175 -187 kcal w każdym kieliszku (około 150 ml). W całej butelce wina wytrawnego (750 ml) jest około 875 - 935 kcal.

          Dużo więcej ni 600kcal.
          Około 1000 to dla niskiej dobrej kobiety po 50 to tak może być prawie dziennie zapotrzebowanie .
          Gdzieś słyszałam ze zapotrzebowanie kaloryczne u kobiet po 50 wynosi około 1400-1500 kalorii, przy niskim wzroście może być mniej. Zależy tez od trybu życia.
          Dlatego często kobiety w tym wieku tyją pomimo ze nie jedzą więcej.
          • snakelilith Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 01:15
            3-mamuska napisała:


            > Gdzieś słyszałam ze zapotrzebowanie kaloryczne u kobiet po 50 wynosi około 1400
            > -1500 kalorii, przy niskim wzroście może być mniej.

            Co za bzdety. Jestem po 50-tce, spalam co najmniej 2000kcal dziennie. przy 1800kcal zaczynam chudnąć. A tyje się dlatego, bo wygodniej się w tym wieku żyje i nie spala już tych codziennych zjadanych, czy wypijanych naprogramowych 200 kalorii. Po miesiącu masz kilogram więcej, po roku 12kg na plusie. Hormony to często wymówka, bo wiele kobiet zaczyna tyć już po 30 roku życia.
            • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 02:00
              snakelilith napisała:

              > 3-mamuska napisała:
              >
              >
              > > Gdzieś słyszałam ze zapotrzebowanie kaloryczne u kobiet po 50 wynosi okoł
              > o 1400
              > > -1500 kalorii, przy niskim wzroście może być mniej.
              >
              > Co za bzdety. Jestem po 50-tce, spalam co najmniej 2000kcal dziennie. przy 1800
              > kcal zaczynam chudnąć. A tyje się dlatego, bo wygodniej się w tym wieku żyje i
              > nie spala już tych codziennych zjadanych, czy wypijanych naprogramowych 200 ka
              > lorii. Po miesiącu masz kilogram więcej, po roku 12kg na plusie. Hormony to czę
              > sto wymówka, bo wiele kobiet zaczyna tyć już po 30 roku życia.
              >


              🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤦‍♀️
              A gdzie ja napisałam coś o hormonach? I wymówkach?
              Wszystko wiedząca pani sobie dopowiedziała.

              Z wiekiem zapotrzebowanie się zmniejsza.
              Poza tym wszystko zależy o do trybu życia.

              A i Nie widziałam ze skoro ty tak spalasz, to tak samo mają wszystkie kobiety na całym świecie.🤦‍♀️


              • snakelilith Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 22:46
                3-mamuska napisała:



                > Z wiekiem zapotrzebowanie się zmniejsza.
                > Poza tym wszystko zależy o do trybu życia.
                >
                > A i Nie widziałam ze skoro ty tak spalasz, to tak samo mają wszystkie kobiety
                > na całym świecie.🤦‍♀️

                Goowno wiesz o spalaniu w dojrzałym wieku. I w przypadku zachowania masy mięśniowej nic się nie zmniejsza, bo to prosta fizyka.
                • thank_you Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 22:48
                  Snake, a po co dyskutujesz z trollem?
                  • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 27.05.20, 23:29
                    thank_you napisała:

                    > Snake, a po co dyskutujesz z trollem?


                    🤣🤣🤣🤣🤣🤣 zawsze jakoś trzeba sobie tłumaczyć alkoholowe zwidy 🙈🤪
    • tt-tka Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 19:31
      lilia-anna napisała:

      > Pytam ją, ile tego alkoholu piła, że taka zmiana, a ona,
      > że tak 2-3 lampki wina do kolacji codziennie.
      > To możliwe, żeby samo odstawienie alko tak zadziałało ? Niby
      > wiem, że pewnie kilkaset kalorii w tym winie wciągała, ale jednak się zdziwiła
      > m (pozytywnie, żeby nie było).

      Mozliwe, jak najbardziej. Zwlaszcza jesli do tego wina pogryzala sobie a to orzeszki, a to migdaly... czesto bywa smile
    • kafana Re: To możliwe (alko)? 25.05.20, 20:23
      Myśle ze to możliwe bo po 1. Alkohol jest kaloryczny 2. Rozleniwia- te 3 lampki wina codziennie i człowiek wieczorami tylko popija i siedzi gapiąc się w coś. 3. W pewnym wieku rano to już taki stały kacyk jest i następny dzień tez leniwy i byle do wieczora i kolejnego wina. 4. Jak jest lekki kac to i jesc się chce mięcho i tluste a nie sałatkę. I tak zycie się rozłazi i przez palce przelatuje.
    • 3-mamuska Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 02:16
      No pewnie ze możliwe w kilka miesięcy.
      Lampka 120 ml od 80-110 kalorii x2/3. Masz około 200/330 kalorii dziennie. Mniej więcej.
      1kg tłuszczu to 7 tyś kalorii.

      Wiec tak można. Ponoć w rok, można zrzucić bez diety zakładając ,(ze jedząc normalnie nie tyjemy) 5 kg zamieniać mleko na chudsze które używamy do kawy.
      Lub np. Codziennie polewać się 2 minuty chłodnym prysznicem. Ciało żeby się ogrzać zużyje tyle kalorii ze schudniemy w rok bez żadnej zmiany 5 kg.
      Było jeszcze kilka rzeczy podanych ,nie pamietam ile -2-3 przystanki wysiadając wczesnej i się przejść, w Londynie realne przy częstotliwości przystanków. To był angielski program.
    • cruella_demon Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 06:39
      Wszystkie tu rozstrząsają potencjalny alkoholizm, a nie pomyślały, że alkohol oprócz sporej kaloryczności zaostrza apetyt.
      Do tego wina pewnie szły przekąski.
    • lumeria Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 16:45
      Sa takie, które odchudzają się publicznie i nagłaśniają 'walkę', a inne się z tym chowają.

      "Ja tylko odstawiłam gumę do żucia i schudłam 15 kilo" - uhum, racja. big_grin
    • pierwszykot Re: To możliwe (alko)? 26.05.20, 23:09
      Moja lampa miesci 1/3 butelki wina...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka