Słuchajcie, spotkałam wczoraj kumpelę-sąsiadkę, której nie widziałam przez kilka miesięcy. Patrzę, a jej chyba z 10 kg spadło. Pytam, co zrobiła, a ona na to, że odstawiła %. Tylko. Mówię, że może jakaś dieta, ćwiczenia, coś, ale nie... Tylko alkohol podobno. Pytam ją, ile tego alkoholu piła, że taka zmiana, a ona, że tak 2-3 lampki wina do kolacji codziennie.
To możliwe, żeby samo odstawienie alko tak zadziałało? Aż pożałowałam, że ja z równym skutkiem jak % to mogę kawior i trufle odstawić, tak rzadko piję

Niby wiem, że pewnie kilkaset kalorii w tym winie wciągała, ale jednak się zdziwiłam (pozytywnie, żeby nie było).