Dodaj do ulubionych

Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny?

22.06.20, 06:39
Skróciłyscie kiedyś wyjazd na wakacje że względu na pogodę? Tak patrzę za okno, leje z przerwami od tygodnia, i zastanawiam się, co jak ktoś trafił taką pogodę na wyjeździe, gdzieś na zadupiu, gdzie nawet nie ma alternatywy, by robić coś innego niż siedzenie na łonie przyrody.

Ja bym chyba twardo siedziała i czekała, mając nadzieję, że pogoda się poprawi. Ale jakby cała rodzina się nudziła, to nie wiem, może odzalowalabym straconą kasę i wrocila do domu.
Obserwuj wątek
    • mama_duzych_dzieci Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 07:27
      Tak, raz skróciłam pobyt po tygodniu. Wakacje, polskie morze i zachciało mi się 2 tyg. w Jastrzębiej Górze.
      Ilość wczasowiczów, gwar, wrzask - spowodował,że po tygodniu wyjechałam do domu. Byłam tak zmęczona i nigdy więcej urlop nad morzem w okresie wakacji ( maj i wrzesień jak najbardziej, raz nawet byłam przełom września i października i byłam bardzo zadowolona) Pogoda była super, ale ścisk i hałas nie dla mnie.
      • volta2 Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 14:11
        chyba 2004, bo też tam wtedy byłam, w 2003 na zdjęciach mam piękne słońce, puste plaże i roczne zadowolone dziecko. za rok w tym samym miejscu usta mieliśmy fioletowe z zimna, nie od jagód niestety, zostaliśmy do końca, bo akurat byłam w mocno zaawansowanej ciąży i mi było dość przyjemnie. starszy dzieciak też się wyhasał, plaże puste, w tym roku też tam jadę, trochę boję się pogody ale mimo wszystko w upałach przestałam jakiś czas temu gustować(wiek i waga się chyba przyczyniają do tego)
    • mia_mia Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 08:09
      Na szczęście nie pamiętam takiej sytuacji, ale ja chyba nigdy nie rezerwowałam wielu dni nad Bałtykiem czy w jakimś miejscu, gdzie nie ma alternatyw do spacerów. Jeśli bywam nad naszym morzem (to dla mnie synonim wakacji w deszczu) to na 2-3 dni w opcji, jest ładna pogoda, da się wykroić dzień urlopu, to jedziemy.
      Gdybym np. utknęła w jakiejś kwaterze na odludziu z dwójką dzieci, które są za małe, żeby pograć w gry, poczytać, zająć się czymś w pokoju, to wróciłabym bez wahania, tylko ja chyba nie zdecydowałabym się na taki wybór.
    • daniela34 Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 08:22
      Tak, ale niewiele, mieliśmy wyjechać w niedzielę, a wyjechaliśmy w sobotę. Przy czym my mamy bardzo porządne sztormiaki, ale spodnie nieprzemakalne to raczej ciężko kupić na lato a raz miałam tak, że wyjście z kwatery na obiad na koniec ulicy oznaczało suszenie spodni.
    • heca7 Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 08:23
      Raz w Sarbinowie. Tak lało i było zimno, że do domu zwinęliśmy się dwa dni wcześniej. Byliśmy z trójką dzieci- 6; 3; 1,4m.
      Za drugim razem skróciliśmy pobyt w Czarnogórze. Tam z powodów lokalowych(niezgodność z opisem itd) zmienialiśmy kwaterę. Booking znalazł nam na szybko inną ale o dzień krótszą ofertę. Spodobała nam się i zarezerwowaliśmy tylko dodatkowy nocleg w Medjugorie po drodze. Potem okazało się to szczęśliwym zbiegiem okoliczności bo przedostatniego dnia przybłąkał się do nas kociak z pobliskiego dzikiego wysypiska śmieci. Jazda do Polski z Czarnogóry z jednym noclegiem byłaby mordercza dla wszystkich. Szczególnie dla kota ukrytego w pudełku za walizkami i donicą z oliwką.
    • rozamund Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 09:34
      Tak, wróciliśmy znać Bałtyku o 5 dni wcześniej, ciągle lało i wiało, zimno, dzieciaki wariowały na kwaterze, nie było nawet gdzie wyjść, bo daleko od większych miast to było. To był mój ostatni pobyt wakacyjny nad naszym morzem, więcej tam nie jadę.
      • banicazarbuzem Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 09:40
        Tak, 2 razy i w te same wakacje, 2 różne wyjazdy.
        Jeden nad morzem, byliśmy ze znajomymi, ile można grać w karty na kwaterze kiedy kolejny dzień z rzędu leje? 🤣
        I potem był grupowy wyjazd na Mazury, kilka dni z rzędu tak lało, że nawet w przyczepach ubrania były wilgotne, ci co spali w namiotach w ogóle mieli przechlapane, niektórzy mieli wodę w środku, inni wszystko mokre.
        Nie było sensu siedzieć tam do końca planowanego wyjazdu
    • ophelia78 Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 09:53
      Raz.
      Nad morzem (a jeżdzę nad Bałtyk co roku od 40 lat!), może nawet nie lało, ale cały czas mżyło. Byłam sama z 2.5latkiem, pokój niewielki, a pensjonat bez żadnej przestrzeni wspólnej (typu bawialnia). Dostwałam już szału... Wychodziliśmy ile się dało, ale przedostatniego dnia pękła mi żyłka i stwierdziłam, że za jakie grzechy....
    • pilarsanik Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 09:55
      Nie raz i nie dwa. Sama zastanawiam się, czy ze mną jest może coś nie tak? A może w domu mi po prostu najlepiej?

      Raz pojechaliśmy na mazury. Domek, wędki, kort tenisowy. Lało cały pobyt. Na kort wyrywaliśmy się gdy tylko przestało padać, więc graliśmy w błocie. Ryby nie brały. Kilka dni ciurkiem oglądaliśmy jeden serial. Dwa dni przed końcem stwierdziłam, że o milion lepiej będzie mi w domu, chociaż coś konkretnego porobię. Wróciliśmy.

      Nad Bałtykiem, mieliśmy być z 10 dni, ale pogody nie było, znajomi zwiali wcześniej, barowo spędzać czasu też nie mogłam, bo byłam w ciąży, w dodatku zorientowałam się, że znam tą miejscowość na tyle dobrze, że już nic nowego nas tu nie czeka. Dzień czy dwa dni wcześniej wróciliśmy.

      Zaplanowaliśmy sobie kiedyś wyjazd w Bory Tucholskie. W mieszkaniu miał się odbywać remont. Pogoda była tragiczna, w lato 10 stopni C i straszne, straszne wiatry. Nie pojechaliśmy. Dzięki Bogu, bo fachowcy zrobiliby wszystko po swojemu.

      Lato w Mikołajkach. Piękne domki. Temperatura dochodziła do 37 stopni. Ja z uporem maniaka chciałam chodzić i zwiedzać, bo nie po to przyjechałam, żeby siedzieć w domku. W domku też duchota nie do wyobrażenia, okna od zachodu, w środku nocy nie do opisania. Na plażę nie dotarliśmy ani razu, bo udar słoneczny wisiał w powietrzu. Mało co nie umarliśmy z tego gorąca .Wróciliśmy dzień wcześniej, bo w domu mamy chociaż klimatyzację. Po kilku dniach od powrotu nastało ochłodzenie i wszyscy się cieszyli, że jest tylko 30 stopni C.

      Rok temu pojechaliśmy w góry do ośrodka. Wszystko miało być super, all inclusive. Tyle niedogodności, które tam zastaliśmy, wręcz spartańskie warunki, a zamiast łóżek prycze, że jednej nocy nie mogłam usnąć, spowodowały, że następnego dnia po śniadaniu wynieśliśmy się. Tracąc spore pieniądze, ale nie byłam w stanie się męczyć.

      Jeszcze kilka podobnych sytuacji było, ale już nie pamiętam smile
        • pilarsanik Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 10:17
          niemaznaczenia napisał(a):

          > Mikołajki to jednak atrakcje bardziej wodne niż "zwiedzanie".

          Zwał jak zwał, po mieście chciałam się przejść, po porcie, do parku, na tzw. gokarty, jedzenie. Ale byle wyjście na obiad było nie do zniesienia. Raz wybraliśmy się w 30 stopni C na rowery wodne i zastanawiałam się, czy ktoś z nas nie zasłabnie. Na plażę nie doszliśmy bo tam zero cienia.
      • swiecaca Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 10:20
        pilarsanik napisała:

        >> Lato w Mikołajkach. Piękne domki. Temperatura dochodziła do 37 stopni. Ja z upo
        > rem maniaka chciałam chodzić i zwiedzać, bo nie po to przyjechałam, żeby siedzi
        > eć w domku. W domku też duchota nie do wyobrażenia, okna od zachodu, w środku n
        > ocy nie do opisania. Na plażę nie dotarliśmy ani razu, bo udar słoneczny wisiał
        > w powietrzu. Mało co nie umarliśmy z tego gorąca .Wróciliśmy dzień wcześniej,
        > bo w domu mamy chociaż klimatyzację. Po kilku dniach od powrotu nastało ochłodz
        > enie i wszyscy się cieszyli, że jest tylko 30 stopni C.

        tego nie rozumiem, po to się jedzie na Mazury żeby się moczyć w wodzie, a więc moczyć się do woli a na plaży pod parasolem siedzieć i tak na abarot. albo żeglować czy kajakować często się mocząc w wodzie.
        • pilarsanik Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 11:47
          Każdy ma jakiś próg wytrzymałości i zdrowego rozsądku. Nasz ośrodek nie był położony przy wodzie, trzeba było dojść do plaży miejskiej, więc przy dwójce małych dzieci wiązało się to ze sporą wyprawą. Parasola nie mieliśmy, a nawet gdybyśmy kupili, to w 35 stopni C ten jego cień na nic by się zdał. Woda też tak ciepła, że nie dało się schłodzić.
    • segregatorwpaski Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 14:19
      Skróciłam z powodu pogody - Dębki 2003? 2004? jakoś tak. Padło codziennie, czasami przez cały dzień. Mieliśmy i odpowiednie obuwie, łącznie z kaloszami, i typowe nieprzemakalne sztormiaki. Tylko ta wszechogarniająca wilgoć, brrrr, po 10 dniach mieliśmy dosyć, 4 dni odpuściliśmy.
    • wrotek0 Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 15:29
      Raz. Dwutygodniowy pobyt w 2. połowie sierpnia w domku campingowym nad jeziorem. Rozpadało się i ochłodziło, dodatkowo rozcięłam sobie nogę szkłem i nie bardzo mogłam chodzić a po 22 sierpnia większość infrastruktury (knajpki, sklepiki) się pozamykała. W sumie wyjechaliśmy 3 dni wcześniej.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 15:41
      Tak kilka razy, raz uciekałam z przedłużonej majówki po tym jak na drugi dzień lało jak z cebra a rano w wiadrach był lód.
      Raz z mazur po kilku dniach, bo zapowiadali tydzień deszczu, i kilka razy rezygnowałam z wyjazdów z powodu pogody.
      I 2 lata temu chciałam uciekać z Majorki gdy na przełomie maj/czerwiec był 19-21 st. i popołudniami padało, a morze tak zimne że łydki ścinało - tylko to wyspa i daleko do domu było - za to co się nazwiedzałam!
    • smoczy_plomien Re: Skróciłyscie kiedyś wyjazd wakacyjny? 22.06.20, 19:49
      Nie przypominam sobie. Nawet jak padało, to powietrze lepsze niż w mieście, więc lepiej było posiedzieć na werandzie i pograć w karty, niż wracać.

      Raz tylko jak miałam 18 lat, trafiłam z koleżankami na warunki tak złe, że aż absurdalne (po 3 dniach brzuch mnie bolał ze śmiechu od tego, co tam się działo), ale nie wróciłyśmy, tylko pochodziłyśmy po wsi i znalazłyśmy inny nocleg.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka