maly_fiolek Re: Finanse w związku 02.07.20, 12:22 Gdy nie byliśmy małżeństwem kasa osobna - ja na początku miałam więcej pieniądzy więc ja częściej fundowałam nam przyjemności . Potem jeszcze-nie-mąż zarabiał lepiej i on więcej fundował. Po ślubie kasa w zasadzie wspólna. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Finanse w związku 02.07.20, 15:29 Jak to mówi jedna pani: Twoje pieniadze to sa twoje pieniadze, a jego pieniadze to sa twoje pieniadze . Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Finanse w związku 02.07.20, 15:44 Mąż zarabia drugie tyle co ja. Ja ze swojej pensji kupuje jedzenie (bez wyjsc do restauracji, wtedy on placi), place jeszcze obiady w szkole i zajęcia dodatkowe starszego dziecka. Reszta - oplaty za dom, kredyty, prywatne przedszkole, wyjazdy - on. Odpowiedz Link Zgłoś
gru_z_gru Re: Finanse w związku 02.07.20, 15:48 Nie byłam nigdy i nie umiałabym być w związku z dużymi dysproporcjami w zarobkach więc nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Finanse w związku 02.07.20, 20:21 U mnie jest tak, że ten, kto ma chwilowo więcej, pokrywa większa część wydatków. Ale nie dzielimy na twoje, moje. Nie mamy też intercyzy, Mój małżonek ma większy majatek przedślubny, ale ja zarabiam więcej na tzw. bieżaczkę. I albo robimy coś razem, albo wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: Finanse w związku 02.07.20, 21:04 My mamy troche inny model niz tu opisywane. Kazdy ma swoje konto osobiste na ktore wplywaja jego zarobki i prywatne bonusy, ale mamy tez konto wspolne z ktorego oplacamy biezace wydatki. Zawsze na poczatku miesiaca oboje przelewamy tam ta sama kwote (dlatego, ze zarabiamy podobnie). Z tej kasy jest oplacane wszystko co dotyczy naszego wspolnego zycia, mieszkania, dzieci, wyjazdow, zakupow, itp. Przelewamy tam z gorka, wiec obecnie mamy kilkadziesiat tysi nadwyzki. Wplywa tam tez 500+ za dwojke dzieciakow. Na swoje prywatne wydatki mamy osobne konta, w moim przypadku po przelaniu na wspolne, zostaje na nim jakies 50-60% mojej pensji. Z tego kupuje to co sama chce, rowniez wspieram finansowo moja matke. Konkubin ze swojego konta kupil w zeszlym roku nowe auto i calkowicie je finansuje... Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Finanse w związku 02.07.20, 21:37 Właśnie ku podobnemu rozwiązaniu się skłaniam. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Finanse w związku 02.07.20, 22:32 Ale jak sie sklaniasz przy dysproporcji zarobków? Ze składacie sie po równo? Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: Finanse w związku 02.07.20, 23:05 U mnie bylo tak, ze jak przez kilka miesiecy bylam na wychowawczym, to konkubin pokrywal 100% zalozonych wplywow. Praktycznie na wspolne konto szla wtedy cala jego wyplata. Jak wrocilam do roboty, to znowu pol na pol. Jesli czyjes zarobki by spadly, to tez bysmy zmienili proporcje, zeby nikt nie czul sie pokrzywdzony, a zycie bylo na podobnym poziomie... Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Finanse w związku 03.07.20, 11:35 thank_you napisała: > Ale jak sie sklaniasz przy dysproporcji zarobków? Ze składacie sie po równo? ;- > ) Według proporcji oddającej proporcję zarobków. Odpowiedz Link Zgłoś
etata Re: Finanse w związku 02.07.20, 21:48 W naszym małżeństwie świetnie się sprawdza model komunistyczny – nie ma "moje", nie ma "twoje", ale jest – "nasze". Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Finanse w związku 02.07.20, 23:28 Jak jest dysproporcja to nie poradzisz. Albo facet to uniesie i dorzuci za ciebie albo nie, zawsze to jego wybór. Natomiast kijowo by było, jakbyś ty miała siedzieć w domu, a on na wakacjach, ale też nie zgodziłabym się na jego miejscu na rezygnowanie z wyjazdu, bo kogoś nie stać. Ciężki temat, o ile gość liczy wszystko na pół. O ile chce dopłacić za ciebie, ciesz się. Moje zdanie jest takie, że facet ma utrzymać dom, w sensie rachunki, bo proszenie zapłać połowę za prąd dla mnie jest dziadowaniem i zapełnić lodówkę, do której ja oczywiście też dorzucam, żeby nie było, a poza tym z doświadczenia wiem, że każdy lubi co innego, a ja obiady jadam na mieście i sama je sobie opłacam. Co do ekstrasów typu wyjścia, knajpy itd. jak najbardziej od czasu do czasu możesz zapłacić rachunek. Poza tym każdy ma swoje konta i z tych kont opłaca swoje zobowiązania i potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Finanse w związku 03.07.20, 01:59 Wariant "od zawsze mamy wspolna kase i korzystamy z niej wspolnie" sprawdza sie u nas swietnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Finanse w związku 03.07.20, 06:31 Pieniądze w związku uważam za wspólne, wspólnie się ustala ich przeznaczenie i podział pomiędzy różne potrzeby i pomysły. Tylko ja mam długoletnie małżeństwo i dzieci, nie wiem co bym robiła, gdybym miała faceta od niedawna i jeszcze dość wyraźnie rozdzielone co jest czyje. Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: Finanse w związku 03.07.20, 11:30 Mąż ma 4x większe dochody niż ja. Nie ma sporów. Odpowiedz Link Zgłoś