mamamisi2005
04.07.20, 14:37
Choroba lokomocyjna to u nas lata udręki. Z czasem jest lepiej i np. samochodem już nawet długie trasy są znośne (no chyba, że spirale w górach...). Autokar - ok 3 godzin bywa dobrze, w zależności od trasy.
Jednak w te wakacje latorośl pojedzie w kilkusetkilometrową podróż autokarem (tak, chciał koniecznie pojechać akurat na ten obóz, nawet kosztem złego samopoczucia w podróży). Na szczęście większość trasy autostradą, ale końcówka może być trudna.
Aviomarin stosujemy - pomaga, ale nawet to nie znosi objawów całkowicie. Imbir, opaski na nadgarstek - raczej efekt placebo. Jazda z przodu= mniejsze objawy, odpowiednie miejsce już zaklepane.
Może znacie jakieś inne skuteczne metody/ leki?