Dodaj do ulubionych

Problemy emocjonalne córki.

05.07.20, 16:43
Witam

Jestem matką niepełnosprawnej fizycznie 22letniej dziewczyny. Laura całą swoją edukację spędziła w Zespole Szkół dla niepełnosprawnych ruchowo z internatem niedaleko Szczecina, my jesteśmy z Poznania, więc córka bywała w domu tylko na święta, ferie i wakacje. Wysłałam ją do tej szkoły bo w masowej nie dało się połączyć i rehabilitacji i edukacji tak by któregoś ie zaniedbywać, dlatego w połowie pierwszej klasie podstawówki wysłałam ją do tej szkoły, są tam opiekunki, jest dużo i rehabilitacji i nauki, i to przyniosło efekt, w pierwszym roku nauki zawoziłam tam dziewczynkę z balkonikiem, a wróciła do mnie dziewczyna samodzielnie chodząca, co prawda gdy chodzi to się kołysze jak kaczka, chodzi nierówno, chwiejnie i niestety widać po niej ten niedowład widać, Laura też nie mówiła, a teraz mówi pełnymi zdaniami chociaż czasami niewyraźnie, zawsze wiedziałam, że w szkole ma tylko jedną przyjaciółkę, ale jakoś nigdy nie poświeciłam temu większej myśli, tak samo jak na później przekładałam rozmowy z córką o tym, chociaż nauczyciele mnie informowali o jej niby aspołeczności . Laura wróciła do domu i oprócz tego, że nie wiemy co dalej, bo szkoła zgodnie jest zdania, że jej oceny nie nadają się do pisania matury pomimo ze jej znajomi z klasy pisali ten egzamin. Po liceum uczęszczała tam jeszcze do dwuletniej policealki, dwa razy tez przystępowała do matury ale bez skutku.

Teraz wróciła do domu i zaczęłam rozumieć co nauczyciele mieli na myśli – Laura jest wyniosła, o byłych uczniach ze szkoły ( nie licząc przyjaciółki) wypowiada się jako o szarakach bez krzty oryginalności, jest bardzo emocjonalna, ale za wszelką cenę stara się to ukryć, czyli jest górą lodową aż do czasu wybuchu, nie toleruje jakiejkolwiek krytyki pod swoim adresem i reaguje albo chłodem, ironicznymi tekstami albo płaczem, kiedy zapytałam czy miała jakiegoś chłopaka to ona mówi, że nawet się nigdy nie całowała, bo nie wyobraża sobie życia z kimś niepełnosprawnym, więc jeżeli chłopak to tylko zdrowy. Byłyśmy u ginekologa kontrolnie i mam pewność że moja córka nigdy nie miała faceta. Kiedy aby jej pomóc powiedziałam jej, że ta jej emocjonalność przystoi nastolatce a nie dorosłej pannie to nie odzywała się do mnie przez tydzień, a gdy na mnie patrzyła wzrok wyrażał gniew i smutek W szkole twierdzono, że jest wrażliwa ale jakoś tego nie widzę, nigdy nie płakała nad zwierzakami czy nie wyciskała łez na filmach. Najchętniej by siedziała w ciemnym pokoju oświetlonym lampkami choinkowymi przed komputerem, dogaduje się tylko ze swoją nową rehabilitantką, ale tylko dlatego, że mają podobne niszowe zainteresowania, muszę przyznać, że pomimo że kocham ją nad życie to widzę, że nie ma łatwej osobowości i to odstrasza ludzi. Chyba jest w tym trochę mojej winy, ostatnio jak spacerowaliśmy to jakaś baba wzięła ją za pijaną przez jej chód a mnie oskarżyła o upijanie dziecka ( córka młodziutko wygląda) dopiero gdy Laura pokazała stosowną legitymację potwierdzającą kalectwo to pani przeprosiła, ale mi było wstyd za córkę i pomyślałam, żeby już z nią nie wychodzić, samą siebie ganię za te myśli uncertain Mam nadzieję, że tego nie odczuła. Tak samo jak miałam czas na dostosowanie mieszkania przez lata, ale odwlekałam to, a wakacje czy ferie dała radę „przecierpieć”.

Wiem też ze kontakt z przyjaciółką nie przetrwał odległości, szuka też pracy w zawodzie wyuczonym w policealce ( technik administracji) ale bez skutku i to też ją drażni.

Jak pomóc córce? Mam tylko ją, mąż odszedł od nas jak miała rok, nie kontaktuje się, nie płaci, sama też nie nawiązałam przez ten czas żadnego związku.

Zaprowadzić córkę do psychologa?
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 16:49
      rysiarysia napisała:
      > ostatnio jak spacerowaliśmy to jakaś baba wzięła ją z
      > a pijaną przez jej chód a mnie oskarżyła o upijanie dziecka ( córka młodziutko
      > wygląda) dopiero gdy Laura pokazała stosowną legitymację potwierdzającą kalectw
      > o to pani przeprosiła,


      Wylegitymowala sie jakiejs babie??? Trzeba bylo powiedziec, zeby pilnowala wlasnego nosa uncertain

      Corka nie kwalifikowala by sie na psa terapeute? Ponoc czynia cuda...
    • morekac Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 16:49
      > Chyba jest w tym trochę mojej winy, ostatnio jak spacerowaliśmy to jakaś baba wzięła ją za pijaną przez jej chód a mnie oskarżyła o upijanie dziecka ( córka młodziutko wygląda) dopiero gdy Laura pokazała stosowną legitymację potwierdzającą kalectwo to pani przeprosiła, ale mi było wstyd za córkę

      Dlaczego było co wstyd za córkę, trolu?
    • kafana Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 17:02
      Z Twojego postu brzmi jak by to nie była Twoja córka tylko jakaś obca osoba i nie przekonuje mnie „ kocham ja nad zycie”. Bylas sama a widywałas córkę przez tyle lat w święta? Nie dało rady zorganizować życia w Szczecinie? Nie znasz własnego dziecka. Oczywiscie ze terapia i to dla was obu natychmiast.
      • verdana Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 18:31
        Troll, jak nic. A o ile nie troll, to osoba, która zapomniała, że opróćz zapewnienia nauki i rehabilitacji nalezy dziecku zapewnić także zaspokojenie potrzeb emocjonalnych.
        • taki-sobie-nick Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 22:03
          Stanowczo obstawiam trolla.
    • qs.ibidem Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 19:01
      Można pozazdrościć takiej ilości wolnego czasu. Ale całej reszty już nie...
    • kropkaa Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 19:22
      Trolololo.
      Nawet psychopata bardziej by się postarał pisząc i własnym dziecku.
    • kadfael Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 19:25
      Ty jesteś tą córka, tak?
    • ichi51e Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 19:30
      Idz ze soba do psychologa.
      Mam szczera nadzieje ze troll
    • admin111 [...] 05.07.20, 21:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • trillian Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 22:07
      A nie Aurelia?
      anonimowe.pl/FNrcA

      Po co ludzie wymyślają takie historie?
    • afro.ninja Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 22:08
      Slaby trolling.
      • sylwik7 Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 22:17
        Próbujesz sił jako pisarka? trochę słaby ten styl...
    • pelissa81 Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 23:48
      Podsumowując: samotna matka, bez innych dzieci, bez męża oddaje corkę, 8 letnie dziecko mimo, że są same tylko we dwie i nie przeprowadza się za nią. I odbiera dziecko po 14 latach, ale nie takie jakie chciała.
      TROOOOOOOL.
    • pelissa81 Re: Problemy emocjonalne córki. 05.07.20, 23:48
      Podsumowując: samotna matka, bez innych dzieci, bez męża oddaje corkę, 8 letnie dziecko mimo, że są same tylko we dwie i nie przeprowadza się za nią. I odbiera dziecko po 14 latach, ale nie takie jakie chciała.
      TROOOOOOOL.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka