Dodaj do ulubionych

Romans z żonatym

23.07.20, 22:19
Sytuacja hipotetyczna.
Jestem dawno po rozwodzie, dzieci odchowane itd. Nie szukam związku (obcy gość w meblujący się w moim domu odpada).
I teraz: poznałam faceta, żonatego (oczywiście żona na niego nie zwraca uwagi, czuje się niepotrzebny, klasyka), wprost zaproponował mi romans. Tzn. miłe spędzanie czasu, seks. To by mi odpowiadało - gdyby nie ta żona.
No jakoś nie, choć sam taki niezobowiązujący układ jest tym, co mi pasuje.
Jak się zapatrujecie na coś takiego?
Jako singielka, albo jako żona, która szuka czasoumilacza?
Obserwuj wątek
    • aniani7 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:25
      Nie. Nie ma czegos takiego, jak niezpbowiazujacy seks. W koncu ktos sie zakocha i bedzie z tego spory problem.
      • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:32
        Z zakochaniem gorzej bym sobie poradziła z jego strony, pewnie chciałby się rozwodzić (to nie mój problem) ale też być bliżej ze mną, a to odpada.
        • pani_tau Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:43
          Miałam kilka koleżanek, które były przekonane, że żonaty kochanek tylko czeka aby się rozwieść, bo tak sypał ognistymi deklaracjami.
          A sypał do czasu aż dziewczyna nie zaczęła cisnąć, wtedy jedna po drugiej, wyrastały nieprzezwyciezalne przeszkody.
          • pani_tau Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:46
            I dodam, że seks bez zobowiązań to zabawa bezpieczna wyłącznie dla socjopatów i nie mam tu na myśli chorób przenoszonych drogą płciową.
            • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 01:05
              Bez przesady.
            • just_shelly Re: Romans z żonatym 24.07.20, 05:48
              Zgodzę się.
            • azja001 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:05
              Nie zgodzę się. Pomijam sytuacje gdy strony są zajęte, w związku małżeńskim z dziećmi w tle. To odpada. Ale jeśli dwie strony są wolne a niechętnie podchodzą do zobowiązań albo są na nie niegotowe to seks bez zobowiązań to super sprawa. Oczywiście tylko pomiędzy ludźmi dojrzałymi i poważnymi
      • 21mada Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:52
        A dlaczego zakochanie to problem? Ja wspolczuje ludziom ktorzy nie porafia sie zakochiwac, czuc tych motylkow w brzuchu. To piekne uczucie a zycie jest zbyt krotkie zeby odmawiac sobie choc odrobinki przyjemnosci. Chociaz z forum wiem, ze ematki znajduja przyjemnosc glownie w jedzeniu. uncertain
        • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 01:06
          Bo jedzenie jest super!
          Zjedz coś pysznego, to zrozumiesz 😊
          • fitfood1664 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:44
            ale ona nie umie gotować
            i nie tylko gotować, biorąc pod uwagę jej "powodzenie"
            za to gruba z księgowości umie jedno i drugie tongue_out
        • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:21
          Człowiek który nie umie znaleźć przyjemności w jedzeniu niekoniecznie umie znaleźć ja w seksie. To kwestia otwarcia na wrażenia zmysłowe i ciało, to się łączy
          • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:35
            Zgadzam siewink
            • jolie Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:43
              Ja nie do końca. Wariatki i osoby z zaburzeniami często są dobrymi kochankami (nawet na forum tak się pisze o borderkach). Jest też takie obiegowe przekonanie, że facet beznadziejny w tańcu jest równie beznadziejny w łóżku - nie potwierdzam tego.
              • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:50
                Również nie potwierdzam.
              • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:14
                Wariatki i borderki zazwyczaj są dobrymi kochankami. Natomiast kobieta dobra w tańcu też wcale nie musi być super w łóżku.
                • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:32
                  Kwestia tego, co kazdy z nas uwaza za 'dobry w lozku'. Dla mnie jest to wrazliwosc na potrzeby partnera, chec otwarcia sie na nowe doznania, to,ze ktos umie i dawac i brac i ma poczucie humoru. W ogole dwie osoby musza sie zgrac, chemia musi zadzialac.
                • just_shelly Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:16
                  To już wiem co tu robisz! Masz jak w raju 😁
              • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:29
                Chyba chodzi o gotowosc otwarcia sie na doznania zmyslowe. Jedzenie jest bardzo zmyslowe , zwlaszcza dobre jedzenia. To samo z muzyka, zapachami, fakturami. Jak ktos jest na nie wrazliwy to wiadom. Choc moze byc wyjatek od 'reguly'. Z tym tancem - zgodze sie. Najlepiej tanczylo mi sie ...z wlasnym kuzynem i facetem zupelnie nie w moim typie.
    • kyrelime Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:27
      Czysto hipotetycznie, bo nie jestem singielką, ale w opisanej sytuacji węszę problemy.
    • bergamotka77 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:27
      Nie, miałam zawsze zasadę - żadnych żonatych. Muszę mieć faceta na wyłączność. Pomyśl, ze wraca do domu i moczy w innej, brr...Nawet choroby jej intymne może ci przekazać..
      • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:35
        Nie, no co Ty. Jak pomyślę o ewentualnych seksach to tylko w gumce.
        • fornita111 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:06
          Przed kila gumka nie chroni tongue_out
          • riki_i Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:18
            I przed mięczakiem zakaźnym też nie.
            • kamin Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:11
              Mięczaka zakaźnego mieli moi dwaj synowie w wieku około 1-1,5 roku. Myślisz, że nie używali prezerwatyw?
              A tak serio, to to jest tak zakaźne, że możesz złapać na basenie lub w autobusie. Dorośli chorują rzadko, zwykle zetknęli się z wirusem we wczesnym dzieciństwie i są uodpornieni.
              • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:59
                Płciowo też się przenosi. W dorosłym wieku posiadanie tego i bolesne łyżeczkowanie mile nie jest.
          • afro.ninja Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:00
            No właśnie, a jak zdradza zone, to moze korzysta i z usług wszelakich.
            • chicarica Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:29
              Przeciwnie, oszczędny, rucha na mieście ale gratis.
    • mary_lu Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:30
      Nigdy, przenigdy.

      Takie cwaniaczki kombinują, kłamią, wikłają. Jak masz choć ciut rozumu, to wszystko to widzisz i przestaje być miło i niezobowiązująco, a robi się coraz smutniej i żenująco, a z faceta wychodzi coraz większy złamas.

      Widziałam kilka takich układów, wokół mnie kręcili się tacy od lat seryjnie nierozumieni przez żony i ze dwóch co nagle zdali sobie z tego sprawę, bo nieoczekiwanie zobaczyli wolną babę w najbliższym otoczeniu, po prostu nie.
    • lauren6 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:33
      Trzeba być bardzo zdesperowaną kobietą by wejść w taki układ.
      • filizanka_czarnej_kawy Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:37
        Też tak uwazam
      • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:38
        Eee, no nie, własnie układ w rodzaju romans bez zobowiązań bardzo by mi odpowiadał, ale ta żona...
        Miałabym wyrzuty sumienia, nawet jakby nic nie wiedziała.
        • memphis90 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:10
          Romans bez zobowiązań jest wtedy, kiedy obie strony nie mają zobowiązań. Zonaty chłop ma solidne zobowiązanie - żonę.
          • fitfood1664 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:45
            o, dobrze powiedziane big_grin
          • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:34
            uwielbiam to!
    • pani_tau Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:37
      Żonaci są dla mnie aseksualni, tobie zaś mówię: daj se z nim spokój. Pomijając kwestie moralne, które będą cię uwierać to jeszcze się zaangażujesz i na co ci to?
    • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:38
      Bardzo trudno jest utrzymać niezobowiązujący układ.
      Been there, done that, trzeba wrzucić w koszty, że płaci się cenę emocjonalną. Czasem warto, a czasem nie warto.
    • daniela34 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:39
      Nie. Miałam propozycję i gdyby facet był wolny to bym ją przyjęła. Ale żonaty z założenia odpada. Od razu przestaje być dla mnie obiektem zainteresowania
    • stephanie.plum Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:42
      a jaka ta żona?
      bo jeśli ponętna, a mężem niezainteresowana, to może fajniej wdać się w romans z nią?

      pomyśl, to ty mogłabyś być stroną aktywną i ją uwieść.
      • bominka Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:46
        Może się okazać,że po zblizeniu się zaangażujesz. I wtedy będzie dramat,a przecież Ci to niepotrzebne. Można się związać niezobowiązująco z kimś bez 3ciej osoby...
    • szmytka1 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:43
      Dziękuję, nie potrzebuję żeby obca kobieta dała mi w twarz na ulicy, a znam taki przypadek; ale ty rób jak chcesz. Tylko przygotuj się na ostracyzm społeczny ze strony niektórych znajomych
      • damartyn Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:46
        Czuje, ze trza iść po popcorn.
        • michalinalis Re: Romans z żonatym 25.07.20, 23:01
          damartyn napisał(a):

          > Czuje, ze trza iść po popcorn.
          Tia, zwłaszcza za ten ostarcyzm społeczny w dzisiejszych czasach. Pobożne życzenia porzuconych żon. Jakby mało było do o koła małżeństw z odzysku i historią "kochankową".
    • semihora Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:46
      Ja też jestem na nie. Z wielu względów. Pomijając kwestie moralne oraz fakt, że chłop może ci jakieś świństwo przywlec (i to niekoniecznie od żony, przecież nie musisz być jedyną niezobowiązującą "sympatią"), to jak się sprawa sypnie, wściekła żona może ci narobić koło pióra i napsuć krwi. Serio, po co ci te rzeczy, z "niezobowiązującego" zrobi się "śmierdzące", to już lepiej poszukać chętnego rozwodnika (albo i księdza nawet tongue_out).
      • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:51
        Między Bogiem, a prawdą, zależy czego pani oczekuje. Bo żonaci/mężatki jednak czasem się rozwodzą i schodzą trwale z kochanką/kochankiem. Mojemu partnerowi nigdy nie przeszkadzało, że bywałam mężatką. tongue_out
        • sniyg Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:04
          Mężatki szybciej bo zazwyczaj zdradzają faktycznie dlatego że ich małżeństwo jest kiepskie. Żonaty najczęściej po prostu chce tylko bzyknąć na boku.
          • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:08
            Możliwe, nie będę się upierać, że jest inaczej.
            Jednakowoż, patrząc chociażby na kadry PiS, można mniemać, że jest całkiem sporo sytuacji, kiedy pan odchodzi do nowej pani.
            • memphis90 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:13
              Oni tam w PiS z definicji są mało samodzielni i zewnątrzsterowani, więc można ich dowolnie przesuwać od żony do kochanki, od koryta do szafy itd.
              • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:36
                Przypomina się również pewien Zbynio - mebel.
            • lauren6 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:11
              > Jednakowoż, patrząc chociażby na kadry PiS, można mniemać, że jest całkiem sporo sytuacji, kiedy pan odchodzi do nowej pani.

              Pani Izabela Pęk się z Tobą nie zgodzi wink

              Rozwodzą się raczej takie małżeństwa jak Petru: tzn gdy żona z powodu kochanki wystawia panu walizki za drzwi. Oraz ciężkie przypadki kryzysu wieku średniego jak Kaz. Większość umie liczyć i wiedzą, że rozwód im się nie kalkuluje.
              • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:36
                Lauren6, Petru to był bucowaty kretyn holowany całe życie przez Balcerowicza. Dał się podejść cwanej gapie, która przecież z premedytacją to wszystko ułożyła tak, aby się widowiskowo wydało. Oglądałem ten medialny spektakl z zażenowaniem.
                • michalinalis Re: Romans z żonatym 25.07.20, 23:12
                  Dał się podejść ? ot kolejny biedny Miś i zła kochanka ?
                  Śmieszne.
                  Zwłaszcza, że z tego co obserwuję, tworzą fajną rodzinę i związek.
                  • riki_i Re: Romans z żonatym 25.07.20, 23:57
                    No, nie wiem. Facet przez tę babę stracił wszystko co miał - lwią część majątku, posadę szefa obiecującej partii politycznej, wreszcie własną powagę, godność i pozycję zawodową. Jeśli to się nie przekłada na jego relacje z tą panią, to cud.
                    PS. Ona oczywiście jest happy i jej dzieci też, facio nadal oferuje standard życia wielokrotnie wyższy niż były mąż. Cel osiągnięty.
                    • michalinalis Re: Romans z żonatym 30.07.20, 18:24
                      Jesteś stronniczy. Obarczasz winą kobietę, za ich wspólne decyzje.
                      Nie masz pojęcia jak było, co planowali, czy są zadowoleni. Tylko liczysz "straty" faceta i zamiast ewentualnie jego rozliczyć, ją stawiasz w roli "nielojalnej kochanki", która doniosła żonie (metafora).
                      Nie bądź śmieszny, facet ma swój rozum, przynajmniej na takiego się kreował wink
                      • riki_i Re: Romans z żonatym 30.07.20, 20:26
                        Sięgnij do archiwalnych wątków na ten temat. Sprawa była dość dobrze udokumentowana przez dziennikarzy. Nie było żadnych wspólnych decyzji, Pan P. sobie radośnie bzykał na boku i niezobowiązująco obiecywał rozwód, nie czyniąc jakichkolwiek kroków w tym kierunku. Ba, nie informując nawet żony o posiadaniu tej nowej pani. A kochanka nie tyle była nielojalna, co od początku konsekwentnie realizowała swój plan złowienia grubej ryby. Sama szybciutko się rozwiodła (łżąc mężowi w żywe oczy, że nie sypia z P.), a potem już tylko spokojnie czekała, aż sprawa się wyda i postawi jej kochasia w sytuacji bez wyjścia. I dokładnie tak właśnie się stało. Wszystko.
                        • livia.kalina Re: Romans z żonatym 30.07.20, 21:27
                          >Sięgnij do archiwalnych wątków na ten temat. Sprawa była dość dobrze >udokumentowana przez dziennikarzy

                          riki, naprawdę wypisywanie głupot powinno mieć jakiś limit.
                          "Dziennikarzy"? A co Ewa Ewart zrobiła a ten temat materiał dla BBC?

                          Wiele rzeczy można o Poszwińskim i jemu podobnych napisać ale z pewnością nie, ze to "dziennikarz":
                          • bywalec.hoteli Re: Romans z żonatym 30.07.20, 22:12
                            jesteś żenująca, że coś takiego wyciągasz
                            • livia.kalina Re: Romans z żonatym 30.07.20, 22:37
                              Przecież to Poszwińki publicznie napisał. Nic nie trzeba wyciągać.
                              • riki_i Re: Romans z żonatym 30.07.20, 23:21
                                Poszwinski opublikował zdjęcie z samolotu, dalsze informacje na temat życia prywatnego P. , a także jego kochanki, jej dzieci i byłego męża były publikowane w różnych mediach przez różne osoby. Dotyczy to również informacji na temat stosunków majątkowych P. z żoną oraz rozwodu.
                                • livia.kalina Re: Romans z żonatym 31.07.20, 00:16
                                  Daj nazwiska tych "różnych osób" bo mam mocne podejrzenia, ze ponad poziom Poszwińskiego te "gwiazdy dziennikarstwa" nie wyskoczyły.
                              • bywalec.hoteli Re: Romans z żonatym 30.07.20, 23:34
                                wyciąganie takich skrinów z fejsa i umieszczanie ich na forum jest na takim samym poziomie jak ta wypowiedź.
                                • livia.kalina Re: Romans z żonatym 31.07.20, 00:15
                                  Jasne! Robienie czegoś i pisanie, że ktoś tak zrobił, to dokładnie to samo. Czyli pisanie, ze ktoś coś ukradł albo kogoś zamordował, to dokładnie jak popełnienie złodziejstwa albo morderstwa.

                                  Jak nie chcesz uchodzić za kompletnego idiotę, to może przestań pisać na forum. Bo z takim pisaniem, to ci się nie uda.
        • snakelilith Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:06
          Generalnie jeżeli samej jest się w związku, albo za założenia nie chce wchodzić w następny, to na kochanka należy wybrać faceta, które ma jakieś poważne felery dezkredytujące go jako potencjalnego stałego partnera. Jest np. za młody, za biedny, ma coś innego, co na dłuższą metę nam by przeszkadzało, albo rozwód byłby dla niego za drogi. Wtedy nawet przy pokusie, za dużo kamieni na drodze.
          • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:11
            Eeee... film "Absolwent". Albo dowcipy o trenerach personalnych/masażystach/instruktorach tenisa.
          • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:11
            Ooo... to może powinnam się zastanowić, ten jest za wysoki i jest psychoterapeutą big_grin
            • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:13
              psychoterapeutą

              Nie. Nienienie. Zrobi Ci sieczkę z mózgu. Nie, w imię odrobiny instynktu samozachowawczego.
            • mary_lu Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:21
              No to bardzo ciekawe, że psychoterapeuta jest w takim kiepskim związku i jeszcze wikła się w romans big_grin Będzie z Tobą robił ciekawe rzeczy, i nie mam tu na myśli seksu. A na koniec dowiesz się, co z Tobą jest nie tak i dlaczego miałaś nierealistyczne oczekiwania big_grin
              • snakelilith Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:28
                Nawet psychoterapeuta może być człowiekiem szukającym mocnych wrażeń. A związek stałym portem, do którego zawsze wraca. Raczej nie wierzyłabym bajkom, typu "żona mnie nie rozumie". To raczej "do żony się przyzywczaiłem i potrzebuję nowej stymulacji".
              • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:33
                > No to bardzo ciekawe, że psychoterapeuta jest w takim kiepskim związku i jeszcz
                > e wikła się w romans

                Wisienka na torcie: jego żona też jest psychoterapeutką big_grin
              • cauliflowerpl Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:35
                Powiedzenie "szewc bez butów chodzi" występuje na wielu szerokościach geograficznych i chyba od dość dawna wink Więc mnie to nie dziwi nic a nic.
                • mary_lu Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:50
                  Takie aktywne organizowanie sobie romansu to nie jest dla mnie chodzenie bez butów. Raczej uważam, ze ten akurat szewc radzi sobie bardzo dobrze i zawsze dba o swoje buty najbardziej.
              • m_incubo Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:41
                Przeceniacie tych psychoterapeutów, naprawdę. W dużej części to idioci.
            • snakelilith Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:22
              Wyczuwam, że poważnie cię się podoba. Bądź ostrożna, bo skoro masz wrażenie, że on mógłby się w tobie zakochać, to może to oznaczać, że on wie jak się gra w te klocki. Dziś jest (za) gorący, a jutro może zrobić się (za) chłodny i nagle zaczniesz za jego atencją tęsknić.
              • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:31
                Nie, ja go nawet dobrze nie znam, jeszcze nie wiem czy mi się podoba. Trochę porozmawialiśmy i popisalismy, ale tak, masz rację, on doskonale wie, jak grać.
                Ale wątek nie o tym smile
                • pani_tau Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:26
                  Eichelberger mi się przypomniał 🤮.
                  Żonatego psychoterapeute bawiącego się w takie rzeczy z miejsca klasyfikuje jako szumowinę i wykreślam z grona znajomych.
                  Dwa, że jednocześnie może okazać się psychopatą a to oznacza, że należy wiać.
            • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 01:11
              Bycie psychoterapeutą dyskwalifikuje go mocniej niż ta żona.
              • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:42
                Psychoterapeuta po złej stronie mocy wink
                • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:42
                  Nadaje się do terapeutyzowania, ale nie do bycia kochankiem. Zbyt duże ryzyko, że to manipulator.
    • mary_lu Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:49
      I te Twoje rozkminy o tym, jak to on by się zakochani się rozwodził, świadczą raczej o wielkiej Twojej naiwności.

      To zwykle kochance zaczyna bardziej zależeć, a facet zaczyna się migać i spada pod kołderkę to tej złej żony. Tym szybciej im lepiej manifestował zafascynowanie kochanką i dawał do zrozumienia jak blisko jest rzucenia wszystkiego i zwiazania się z nią. Jak gładko zaproponował Ci ten układ i umie pokazać komunię dusz, to znaczy że z niego dobry numer.
      • mary_lu Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:50
        * zakochał i się rozwodził
      • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:05
        Nie, nie. Ja wiem, czego bym teraz chciała, i to jest ten rodzaj układu. Prędzej po nim bym się spodziewała, że będzie chciał czegoś więcej , niz po sobie smile
        • mary_lu Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:07
          To tym gorzej, bo byś się zdziwiła. Na początku takiego układu taki spokój i pewność może dać kochance tylko rasowy nawijacz makaronu na uszy. No chyba że Ci się w ogóle nie podoba i masz go tak naprawdę gdzieś wink
          • rexona_sport Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:08
            Autorki słuchaj Mary, ten koleś to nawijacz i manipulator a ty jesteś jak widać bardzo podatna na takie gierki, już się zaczęłaś martwić o jego uczucia kiedy on sam wprost mowi ze interesuje go bzykanko. Wydaje się ze nie jesteś w tym momencie bardzo silna emocjonalnie, znajdź sobie bzykacza ale wolnego, takiego ze można bez wstydu iść razem na obiad albk do teatru. Bzykanie z niezonatym tez może być niezlbowiazujace a mniejsza szansa ze natrafiasz na zbuka.
            • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:37
              Zdaję sobie z tego sprawę, a o jego uczucia nie martwię się wcale, no skąd.
        • snakelilith Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:14
          Tego nie wiesz. Jak seks będzie dobry, to możesz wpaść w hormonalną pułapkę i się zakochasz. U mnie już dwa razy taki seks z założenia bez zobowiązań, zamienił się w związek. Dobrze pamiętam to obopólne trzepnięcie po pierwszej wspólnej nocy. Na szczęście, nie było żadnej żony w ogonie. Nie zawsze tak jest, ale się zdarza.
    • 21mada Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:50
      Nie dowiesz sie czy warto dopoki nie sprobujesz. Co ci szkodzi?
      • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:06
        Żona mi szkodzi. Nie lubię ściem.
        • fitfood1664 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:47
          i masz rację, słuchaj siebie, nie ładuj się w to
          u nas ostatnio była siara, bo sąsiadka seksiła się bez zobowiązań ze starszym żonatym, aż jej teściu kochanka przyszedł do domu światopogląd prostować, potem jakoś romans się rozmył
    • snakelilith Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:51
      Tylko w przypadku gdyby ta żona była gdzieś 1000km dalej. Żona na miejscu to potencjalne zagrożenie i czynnik mocno ograniczający. Przeszkadzałoby mi kręcenie faceta, krótkie spotkania z patrzeniem na zegarek i prysznic po seksie żelem do mycia tym samym co w domu, by żona niczego nie wyniuchała. I facet musiałby być już naprawdę pociągający i powietrze między nami musiałoby strzelać, w innym przypadku kompletnie się nie opłaca wchodzić w tak ryzykowny i w sumie durny układ.
      • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:08
        Ha, ta żona tak mnie uwierała, że nie pomyslałam o kwestiach technicznych, dzięki smile
        • pani_tau Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:46
          Dlatego powtarzam raz jeszcze : seks bez zobowiązań to zabawa dla socjopatów.
          • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:52
            pani_tau napisał(a):

            > Dlatego powtarzam raz jeszcze : seks bez zobowiązań to zabawa dla socjopatów.


            Hmm, to mówisz, że użytkownicy i użytkowniczki tinderów itp. to socjopaci jak jeden mąż (nomen omenwink ?
            • fornita111 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:55
              To zabawa o okreslonych regulach i nie dla kazdego wink
              • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:57
                Dla socjopatów? Robi się groźnie jak się popatrzy na liczbę użytkownikówwink
                • fornita111 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:08
                  Socjopatami i psychopatami ludzie rzucaja na prawo i lewo, bez pojecia czym naprawde jest socjopatia i psychopatia wink
                  • fitfood1664 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:14
                    a to zwykła rozwiązłość
          • pani_tau Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:00
            A ty się raczej do nich nie zaliczasz sądząc po twoich wypowiedziach.
            Kreowanie się na chłodno myślącą amatorkę gorących romansów przyniesie ci tylko szkodę, tym bardziej, iż dodatkowo nakręca cię fantazjowanie o tym, że specjalista od psychologicznych sztuczek będzie jadł ci z ręki, bo tak go obezwładni uczucie, jakie w nim wzbudzisz.
            Wchodzisz nawet nie na grząski grunt tylko na ruchome piaski.
            • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:40
              dodatkowo nakręca cię fantazjowanie o tym, że specjal
              > ista od psychologicznych sztuczek będzie jadł ci z ręki, bo tak go obezwładni u
              > czucie, jakie w nim wzbudzisz.

              Dobre, o tym też nie pomyślałam big_grin

              • pani_tau Re: Romans z żonatym 24.07.20, 17:33
                beneficia napisała:

                > dodatkowo nakręca cię fantazjowanie o tym, że specjal
                > > ista od psychologicznych sztuczek będzie jadł ci z ręki, bo tak go obezwł
                > adni u
                > > czucie, jakie w nim wzbudzisz.
                >
                > Dobre, o tym też nie pomyślałam big_grin

                Na to on właśnie liczy: że ci to absolutnie nie przyjdzie na myśl.
                >
          • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:10
            Odważna teza, biorąc pod uwagę, ile osób go uprawia. Wychodziłoby na to, że znakomita większość mężczyzn to socjopaci.
            • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:45
              Kobiety też sobie coraz lepiej radzą na tym pole. Może jeszcze nie nasze pokolenie, wychowane na Ani z Zielonego Wzgórza, ale młode laski, które ledwie weszły w dorosłość jak najbardziej.
              • jolie Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:15
                Ale po co działa pt. Ania z Zielonego Wzgórza? Jeżeli o mnie chodzi, to krętacz i kłamczuch to ktoś aseksualny- wystarczyłoby mi usłyszeć, jak rozmawia przez telefon z żoną i wije się jak piskorz. A prawda bardzo szybko wychodzi na jaw i widzieć takiego ruchacza z miną chłopca, którego matka przyłapała na oglądaniu świerszczyka to jakiś kabaret. Co to za facet. A szczerość i pewna prawość u mężczyzny są bardzo pociągające (na pewno dla mnie).
                • rexona_sport Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:10
                  O to to jolie, 100/100
                • lauren6 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:15
                  W punkt.
                • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:41
                  > widzieć takiego ruchacza z miną chłopca, którego matka przyłapała na oglądaniu
                  > świerszczyka to jakiś kabaret.

                  O tym też nie pomyślałam, ematka to kopalnia wiedzy, dzięki big_grin
                • eilian Re: Romans z żonatym 24.07.20, 20:41
                  Zgadzam się w 100%. Taki facet jest żałosny, a nie pociągający.
    • hanusinamama Re: Romans z żonatym 23.07.20, 22:56
      Ja sie spotykałam chwile z żonatym...tyle ze nie wiedziałam, że ma żonę smile Jak zaczełam coś weśzyć to sie wprost wyparł...dziecka tez smile Jak wyszło ze jednak jest żona ( niby w trakcie rozwodu) i dziecko (SIC!) to na tekst "ona mnie nie rozumie" oraz "to nie była prawdziwa miłość" zrobiłam coś co zawsze chciałam zrobić...wylałam Panu drinka na głowe ( a była to krwawa mary). Pan szybko znalazł chętną (nie wiem czy sie przyznał do żony i dziecka). Nie szukałam Pana na sam sex ale tez nie szukałam męża...zwyczajnie uwazałam, ze zasługuje na więcej.
      • fornita111 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:11
        No ja tez raz z zonatym sypialam nie wiedzac, ze ma zone. To byl uklad wylacznie fwb. Jak sie dowiedzialam, ze ma zone, to natychmiast zerwalam kontakt, gardze takimi klamczuchami.
        • hanusinamama Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:16
          O toto.
    • livia.kalina Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:07
      To jest układ kompletnie nie dla mnie. Najbardziej w życiu cenię sobie komfort bycia uczciwą. Nigdy nie zdradzam- ani w przyjaźni, ani w miłości, ani w pracy ani ojczyzny. I nie uczestniczę w nieczystych sytuacjach. Tego kwiata jest pół świata - imo nie ma takiej potrzeby.
    • mava Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:10
      idź spytaj żony pana, co ona na to....
      Da ci najbardziej satysfakcjonujaca odpowiedź bo prawdziwą
      • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:14
        Żony pana nie znam, ale pan twierdzi, że ona go zlewa i nie potrzebuje big_grin
        • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:16
          I tu nalezy odwołać się do zbiorowej mądrości ematki: Twierdzi rymuje się z pierdzi.
          • cauliflowerpl Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:20
            E, ja tam eksa pod koniec związku zlewałam i nie potrzebowałam. a on raczej nie podejrzewał, że szukam już mieszkania do wyprowadzki, mógł sobie śmiało myśleć, że ten związek będzie trwał i trwał, znaleźć sobie kochankę i twierdzić zgodnie z prawdą, że go zlewam i nie potrzebuję.

            Niemniej jednak ja sama zajętego chłopa bym nie brała pod uwagę. Jak druga strona zlewa i nie potrzebuje to się zwija manatki a nie tkwi w nieudanym związku.
            • memphis90 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:24
              W Twoim przypadku Ty byłaś szukajacym, a mąż nieświadomym.
          • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:25
            Oczywiście, że to pierwsze przyszło mi do głowy, no błagam smile
        • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:51
          beneficia napisała:

          > Żony pana nie znam, ale pan twierdzi, że ona go zlewa i nie potrzebuje big_grin


          Ale ona naprawdę może go nie potrzebować do seksu, mało takich żon?
          Lubi mieć pełną rodzinę, status żony, wspólne sprawy finansowe, wychowywanie dzieci, wspólne imprezy rodzinne. Tylko ognia brakwink
          • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:46
            To bardzo częsty przypadek.
          • fitfood1664 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:17
            to z automatu nie znaczy, że będzie przychylnym okiem albo co najmniej obojętnym patrzeć na przygody małżonka, jeśłi traktuje go jak własność
        • hrabina_niczyja Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:18
          beneficia napisała:

          > Żony pana nie znam, ale pan twierdzi, że ona go zlewa i nie potrzebuje big_grin

          Aha, czyli już zaczęłaś robić za terapeutkę i worek na zwierzenia o nieudanym życiu pana, problemow w związku itd. Masz cierpliwość. Szczerze, ja bym już po 1 zdaniu powiedziała kolesiowi, że wykształcenia terapeutycznego nie mam i poszła sobie. Zajebisty to będzie układ. Koleś co sobie popłacze na złe życie, porucha i babka, która jeszcze nie wie, że można mieć coś więcej niż zjeba w łóżku.
          • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:44
            Zajebisty to będzie układ. Koleś co sobie popłacze na złe życie, poruc
            > ha i babka, która jeszcze nie wie, że można mieć coś więcej niż zjeba w łóżku.

            Przesadzasz, ale ok. Ja się i tak na to nie zdecyduję, co było w starterze.
      • riki_i Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:27
        mava napisała:

        > idź spytaj żony pana, co ona na to....
        > Da ci najbardziej satysfakcjonujaca odpowiedź bo prawdziwą

        Eeee, znam taki układ, gdzie żona wie o lataniu Pana na boki, a od czasu do czasu przeżywa niespodziewane wizyty rozszalałych kochanek. Nie wiem co jest spoiwem tego dziwnego związku, ale państwo są ze sobą tak że ćwierć wieku co najmniej (dzieci brak).
        • fitfood1664 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:50
          wygoda? bywa
          bo w miłość nie wierzę w tym przypadku, jak się kocha to zdrada boli
          no chyba że państwo prowadzą dom otwarty, ale to dla mnie jak bajka o jednorożcu
        • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:56
          Też znam. Teraz państwo są 50+, pan bardzo atrakcyjny jurny kogut w młodości, różne numery tam były, łącznie z nieobecnością na własnych zaręczynach. Zdrady przed i po ślubie. Zawsze wracał do żony, a ona go przyjmowała. Może czekała aż mu przejdzie, no przecież w końcu przechodzi, niechby i w okolicach 60wink
          Może to prawdziwa miłość właśnie?
    • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:19
      Słuchajcie, to jest NAPRAWDĘ sytuacja hipotetyczna bo już podjęłam decyzję. (Że nie.)
      Jestem ciekawa Waszego zdania, zwłaszcza żon znudzonych mężami, czy tak lajtowo mogłyby mieć na boku kochanka, jednocześnie spokojnie utrzymując życie rodzinne i swoje emocjonalne w ryzach.
      • mary_lu Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:25
        Nie ma tak, teraz musisz iść w ten romans, bo jesteśmy ciekawe, czy miałyśmy rację.
        • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:42
          > Nie ma tak, teraz musisz iść w ten romans, bo jesteśmy ciekawe, czy miałyśmy ra
          > cję.

          Tak jest, jakby co, to całe forum zapraszam na ślub i chrzciny 3 dziubdziusiów, które odbędą się w małym białym domku pod lasem, dopasujcie torebki do butów smile
          • memphis90 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:25
            To ja lecę (do Dubaju) po perfumę!
            • yuka12 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:33
              A ja do Monako po tego z...o szampana (czy może wino 🤔).
          • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:41
            Daj jakieś ramy czasowe zebym zdazyla schusc do rozmiaru zero, trzasnac botoks i kupic sukienke lyzwiarkesmile
      • kyrelime Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:31
        Nie, bo nie widziałabym powodu, żeby tkwić w małżeństwie, które jest mi kulą u nogi. Ja wiem, że dzieci, że kredyt itp., ale mam tylko jedno życie i nie wyobrażam sobie iść przez nie z facetem, który mnie nudzi. A będąc na Twoim miejscu- gdybym miała takie oczekiwania, jak Ty masz, to też nie pakowalabym się w kłopoty - masz spokój i chcesz mieć spokój, a taki mataczący facet (w dodatku psychoterapeuta, który tkwi w podobno niesatysfakcjonującym związku) może wiele namącić. Jeśli nie on to jego żona. Zdecydowanie w układzie, jakiego szukasz, pasowałby facet, który ma podobne oczekiwania, ale też brak rodziny, którą oszukuje.
      • riki_i Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:33
        Powiem Ci jako facet. Raczej nie.

        Mężczyzna może sobie tkać na zimno układ (y) na boku, kobietom wychodzi to znacznie gorzej. Acz byłem przez ponad rok w sytuacji, gdy mąż pani pracował na stałe w Trójmieście, ona była w Warszawie, odwiedzała go na weekendy maks dwa razy w miesiącu. No i seksiła się ze mną w tejże Warszawie. Było fajnie, acz po roku pani już się we mnie zakochała na tyle, że zaczęła cisnąć na deklaracje i rozstanie było trudne.
        • snakelilith Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:40
          No trudno by było inaczej riki, w końcu pewną ręką siegasz po ciągle ten sam typ kobiet. Do znudzenia przewidywalny. Dziwne, że ciągle tego nie zauważasz. Ale to nie jest regułą. Panie sekszą się na boku bez planów nowego związku i to takie, o których byś tego nawet nie pomyślał, bo ten rodzaj kobiet jest bardzo dyskretny.
      • snakelilith Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:35
        Kochanka bierze się nie po to, by mieć życie emocjonalne w ryzach, a dokładnie w celu zupełnie przeciwstawnym czyli dla podniety, dla nowych silnych wrażeń i emocjonalnych huśtawek. Do wyżycia potrzeby ambiwalencji. To da się ułożyć koło normalnego życia rodzinnego, trzeba mieć tylko odpowiednie predypozycje psychiczne. Jak byle co wyprowadza cię z równowagi i masz silną potrzebę harmonii, to taki układ wykańcza.
        • beneficia Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:50
          Zupełnie ot
          Jakim cudem mieszkając tyle lat nie w Polsce posługujesz się takim językiem, naprawdę gratulacje smile
          Vetulani powinien był Cię zbadać.
          • snakelilith Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:58
            Ja? big_grin Polecę bergamotką - znam bliżej pewnego znanego polskiego literata. big_grin Ale dziękuję. smile
        • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:02
          snakelilith napisała:

          > Kochanka bierze się nie po to, by mieć życie emocjonalne w ryzach, a dokładnie
          > w celu zupełnie przeciwstawnym czyli dla podniety, dla nowych silnych wrażeń i
          > emocjonalnych huśtawek. Do wyżycia potrzeby ambiwalencji. To da się ułożyć koło
          > normalnego życia rodzinnego, trzeba mieć tylko odpowiednie predypozycje psychi
          > czne. Jak byle co wyprowadza cię z równowagi i masz silną potrzebę harmonii, to
          > taki układ wykańcza.
          >

          Bardzo trafnie, snakelilith.
      • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:43
        Życie emocjonalne to utrzymałabym w ryzach raczej bez większych problemów, w romanse nie wdaję się ze względu na zasady, bo na coś się umówiliśmy. Co innego gdyby to był otwarty związek
      • volta2 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 00:56
        Mogłyby utrzymywać życie rodzinne bez problemu, nawet gdy mężami znudzone nie są. Ile ty masz lat, że łykasz najprostsze schematy?
      • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:00
        To na pewno nie jest łatwe, zwłaszcza, jak pan wolny kochanek uroi sobie wielką miłość, okazuje zazdrość i oczekuje porzucenia męża i związania się z nim. A i tak bywa, i lajtowe na pewno nie jest.
        To chyba już lepszy wieloletni "przyjaciel domu", choć i ten może się znudzić po latachwink
      • fornita111 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:02
        Moja kolezanka z liceum juz od kilku lat rogi mezowi przyprawia. Mowi, ze on jej prawdopodobnie tez wink Maja synka, lubia sie, lubia razem spedzac czas, ale seks ponoc raz na pol roku. Mozna i tak, byle obie strony byly zadowolone.
    • bywalec.hoteli Re: Romans z żonatym 23.07.20, 23:58
      Moim zdaniem takie rzeczy tylko wykańczają psychikę człowieka - odradzam isc ta drogą.
    • asia_i_p Re: Romans z żonatym 24.07.20, 00:48
      Nie pakowałabym się w taki układ. Raz z przyczyn moralnych - bo jasne, że mąż nawala najbardziej, ale kochanka moim zdaniem też jednak nie jest zupełnie w porządku; dwa dlatego, że to prawie gwarantowana drama, a dramę lubię na filmach i na forum, w życiu unikam.
    • alpepe Re: Romans z żonatym 24.07.20, 01:15
      Powiem tak, różnie się dzieje w małżeństwach, dlatego nie przekreślam, romans z żonatym bojącym się żony ma swoje zalety, bo facet będzie dyskretny i nieupierdliwy, łatwo będzie można go spławić.
      Poza tym wiele małżeństw to w pewnym wieku już tylko fikcja, ale nie każdemu chce się bawić w rozwody, podział majątku, podział opieki i ponowne małżeństwa.
      • 3-mamuska Re: Romans z żonatym 24.07.20, 02:18
        alpepe napisała:

        > Powiem tak, różnie się dzieje w małżeństwach, dlatego nie przekreślam, romans z
        > żonatym bojącym się żony ma swoje zalety, bo facet będzie dyskretny i nieupier
        > dliwy, łatwo będzie można go spławić.
        > Poza tym wiele małżeństw to w pewnym wieku już tylko fikcja, ale nie każdemu ch
        > ce się bawić w rozwody, podział majątku, podział opieki i ponowne małżeństwa.
        >
        No coś w tym jest.
        No ja niedawno usłyszałam od kolegi ,ze mężatka to najlepsza kochanka.
        Ma dużo do stracenia ,wiec dyskretna ,życie rodzinne wypełnia jej czas ,wiec nie jest męcząca. Nie czepia się o żonę i dzieci i nie czeka na deklaracje. Rozumie choroby dzieci i zakupy. Wiec z facetem kochankiem może być podobnie.


        Są różne sytuacje np. Takie ze małżeństwo sobie super żyje jak dobrzy przyjaciele, ale ogień w łóżku wygasł. Panu może i ok ,bo trochę starszy od żony, żona zniżała sobie dyskretnego młodszego kochanka. Męża kocha ale brak jej seksu.

        Są tez kobiety co nie uznają seksu jeszcze za młody się zmuszały chciały dziecka/dzieci a potem wystarczy im stabilne życie mąż dzieci dom a seks to fanaberia.


        Choć większość żona mnie nie rozumie to wymysły.

        Ile ludzi tyle historii.
        W UK akurat dość częste zjawisko żona/dzieci/ dom/wakacje w pl , tu życie kawalera i kochanki.
        • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:54
          Jest fajnie, dopóki dla obu stron jest to lajcik. Tyle, że nigdy nie wiadomo, kiedy lajcikiem być przestanie.

          Nawet najbardziej grany 'na zimno' romans nieoczekiwanie może się rozgrzać do czerwoności. Jeśli jest to często powtarzalne, trwa długo (powyżej roku), są grane jakieś wspólne rozrywkowe wyjazdy (nawet tylko na kilka dni), a seks udany, to nawet najbardziej cyniczny lodowiec potrafi się stopić.
          • triss_merigold6 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:13
            Tak.
          • fornita111 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:18
            Niekoniecznie. Dla mnie zawsze bylo tak, ze im dluzsza znajomosc z bzykaczem, tym mniej emocji. Na poczatku jeszcze na endorfinowym haju bylo zauroczenie, potem przychodzilo znudzenie. Nigdy sie nie "zakochalam z czasem" a troche takich historii przezylam tongue_out
            • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:58
              Fornita- czytam co piszesz- i widze jedno
              Ty potrafisz oddzielić sex od miłości ,a tu wszyscy piszą o zakochaniu, miłości i wmawiają autorce , że się zakocha i takie tam. Tak jakby sex bez uczucia był tylko i wyłącznie domeną męską. Otóż nie jest.
              To fakt-pukac trzeba umieć ale jesli się potrafi to relacja czyste FF jest jak najbardziej możliwa i funkcjonująca
              Autorka z racji samego faktu zastanawiania się nad zoną-i poruszania kwestii moralności- wskazuje- że jakikolwiek układ przyjemnościowy nie zda u niej egzaminu
              • nenia1 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:03
                wapaha napisała:

                > Fornita- czytam co piszesz- i widze jedno
                > Ty potrafisz oddzielić sex od miłości ,a tu wszyscy piszą o zakochaniu, miłości
                > i wmawiają autorce , że się zakocha i takie tam. Tak jakby sex bez uczucia był
                > tylko i wyłącznie domeną męską. Otóż nie jest.

                > Autorka z racji samego faktu zastanawiania się nad zoną-i poruszania kwestii mo
                > ralności- wskazuje- że jakikolwiek układ przyjemnościowy nie zda u niej egzamin
                > u
                >
                Widzę to dokładnie tak samo, owszem jest model kobiet, być może faktycznie częstszy, że seks = szybkie zakochanie a w romansie szuka się brakujących w życiu emocji , ale przecież nie jest to reguła, kobiety podobnie jak mężczyźni są różni, jest może rzeczywiście pewna przewaga zachowań, ale nie wszyscy jesteśmy klonami i jak najbardziej kobieta może zdradzać czy szukać niezobowiązującego związku jedynie z potrzeby seksu, a nie tylko dlatego że szuka miłości, mąż ją zaniedbuje albo jest nieszczęśliwa w związku.
                Akurat co do kobiet nie można być tak pewnym powodów jakie podają ponieważ jesteśmy surowiej ocenianie
                w tych sprawach od mężczyzn.

                Ja też sądzę, że u autorki wątki główną przeszkodą do takiego związku są bardziej dylematy moralne, pewne zasady etyczne związane z żoną i wyobrażeniem sobie, że ją się krzywdzi, niż fakt, że padnie ofiarą strzały amora, czego oczywiście całkowicie wykluczyć się nie da.
                • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:23
                  Ja też sądzę, że u autorki wątki główną przeszkodą do takiego związku są bardziej dylematy moralne, pewne zasady etyczne związane z żoną i wyobrażeniem sobie, że ją się krzywdzi, niż fakt, że padnie ofiarą strzały amora, czego oczywiście całkowicie wykluczyć się nie da.

                  otóż to
                  tak jak napisałam : pukać trzeba umieć
                  • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:46
                    > Ja też sądzę, że u autorki wątki główną przeszkodą do takiego związku są bar
                    > dziej dylematy moralne, pewne zasady etyczne związane z żoną i wyobrażeniem sob
                    > ie, że ją się krzywdzi, niż fakt, że padnie ofiarą strzały amora, czego oczywiś
                    > cie całkowicie wykluczyć się nie da.

                    >
                    Tak właśnie jest.
    • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 01:30
      Nie wiem. Wychodzę z założenia, że tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono. Jak tak sobie gdybam to myślę, że gdyby facet mnie tak cholernie pociągał, podrywał przy tym jak oszalały, a między nami strzelały iskry, to by mi informacja o jakiejś nieznanej mi żonie nie przeszkodziła.
      Ale to przy założeniu, że miałby to być układ typu bzykamy się i wracasz do domu, a nie że się zakochuję i co dzień snuję rzewne fantazje o tym, jak on odchodzi od tej żony prosi mnie o rękę i jesteśmy taką piękną rodziną.

      Gdybym tę żonę znała to już nawet jednorazowe bzykanko nie wchodziłoby w grę. Ciągle widziałabym jej twarz.

      A praktyczna wskazówka jest taka. Przeżyłam już histeryczne ataki kochanki mojego ex męża. Jej prześladowanie, kradzież, wreszcie czyny, które zagrażały mojemu życiu i życiu mojego dziecka. Pamiętam ten strach, pamiętam to nieustanne poczucie, że ktoś mi chce zagrozić.
      Trafisz na taką żonę i co?
      Dziękuję, postoję.
      • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:04
        trampki-w-kwiatki napisała:

        > A praktyczna wskazówka jest taka. Przeżyłam już histeryczne ataki kochanki moje
        > go ex męża. Jej prześladowanie, kradzież, wreszcie czyny, które zagrażały mojem
        > u życiu i życiu mojego dziecka. Pamiętam ten strach, pamiętam to nieustanne poc
        > zucie, że ktoś mi chce zagrozić.
        > Trafisz na taką żonę i co?
        > Dziękuję, postoję.

        Mojemu kumplowi kochanka obserwowała mieszkanie. Wyczekała aż wyjdzie z domu, wparowała za kimś na klatkę schodową, a potem zaczęła histerycznie dobijać się do drzwi (wiedząc, że żona jest w środku). Ponieważ ta nie chciała jej wpuścić, pani kochanka dostała amoku i napier... pięściami w drzwi przez, uwaga, półtorej godziny! Dopiero wezwany telefonicznie przez żonę kumpel, znaczy jej mąż, dał radę Panią uspokoić jak już się pojawił.


        • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:59
          Dopiero wezwany telefonicznie przez żonę kumpel

          Żona idiotka- w takiej sytuacji wzywa się policję
        • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:54
          Wiesz, babsko o którym ja piszę stosowało subtelniejsze środki, ale ostre jak brzytwa. Mąż zapierał się na wszystkich świętych, że to są moje przywidzenia. Po kilku miesiącach zaczęłam myśleć, przy jego pomocy, że to objawy choroby psychicznej u mnie, a nie żaden stalking.

          Znała nawet szczegóły z kartoteki medycznej mojego dziecka i mojej, bardzo wrażliwe dane.

          Fakt, że baba była zaburzona, co potwierdził nawet jej mąż. Przerwała leczenie i stała się po prostu niebezpieczna.

          W każdym razie zobaczyłam jako żywo co potrafi uczynić zazdrosna kobieta.
          • waleria_s Re: Romans z żonatym 25.07.20, 12:58
            Współczuję przeżyć.
    • 3-mamuska Re: Romans z żonatym 24.07.20, 01:57
      Gdybym rozstała się z mężem to tylko friend with benefit. Żadnych związków nowych panów w domu.
      Kogoś z kim mogę wyjść do kina , na kolejce, jakiś wyjazd ,seks ale bez zobowiązań.
      • 3-mamuska Re: Romans z żonatym 24.07.20, 01:59
        A i tylko wolny facet. Żadnych żonatych.
    • evee1 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 02:15
      Ja sie zapatruje zdecydowanie zle. Uwazam, ze jest to proszenie sie o niepotrzebne klopoty i prawdopodobnie robienie swinstwa innej kobiecie. Wiem, ze moga byc inne chetne zamiast mnie, ale to przynajmniej to nie ja bede ta swinia.
      • azja001 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:14
        Nie szłabym taką drogą, nie wiesz co się dzieje między tymi ludźmi. Pani być może jest przekonana że jej związek jest ok ale jemu już nudno i szuka wrażeń. Ot tak, dla zabawy bo wielu samców uważa że to się mieści w granicy normy gdyż kumpel jeden czy drugi bzyka na boku. Można trafić na minę w postaci wciąż zakochanej żony a raka w emocjach może zrobić ci koło pióra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka