Dodaj do ulubionych

Polacy na wakacjach, brrr

06.08.20, 22:18
Właśnie przyjechali nowi goście do kwatery obok. Polacy i słychać ich już od dobrych 2 godzin, głośna rozmowa na tarasie, smiechy, jesteśmy tu tydzień i było tak cudnie cicho, ach.. .
Obserwuj wątek
    • ewamaria.star Re: Polacy na wakacjach, brrr 06.08.20, 22:22
      Nie zgodzę się, że takie zachowanie to tylko kwestia narodowości. Tylko osoby, które nie przebywały wśród obcokrajowców mogą tak mówić. Uważam, że jest wielu Polaków, którzy źle się zachowują, ale takie same osoby są też w innych krajach i nie widzę potrzeby idealizowania zagranicy. Nigdzie nie jest idealnie.
    • ga-ti Re: Polacy na wakacjach, brrr 06.08.20, 22:45
      A widziałaś Niemców na wakacjach? Byłam w szoku, jak do hotelu, w którym byliśmy (w Polsce) przyjechała grupa Niemców (w średnim wieku, nie nastolatki), to jak zachowywali się na posiłkach, czy w barze wprawiało w osłupienie nawet polskich turystów smile
      A jak byłam na Bawarii w 'piwialn'i to było tak wesoło, jak nie jest na niejednym polskim weselu wink
      A głośni i gestykulujący Włosi?
      A do sąsiadów przyjeżdża Rumun, przy wieczornych grillach wyjmuje gitarę, gra i śpiewa (bardzo przyjemnie).
    • igge Re: Polacy na wakacjach, brrr 06.08.20, 22:56
      Łączę się w bólu wink
      Mam, mamy takich Polaków ( smile ) w hmm kwaterze obok.
      Już około 20 lat. Ci ludzie dosłownie żyją na tarasie niemal okrągły rok! Mają pięknie urządzony i zadaszony taras i niestety KORZYSTAJĄ. Są ekstremalnie towarzyscy i społeczni i rodzinni.
      Urządzają imieniny/ urodziny/ inne uroczystości i święta w ogrodzie. Rozkładają wtedy pawilon jakby namiot nad stołami.
      Generalnie mieszkamy w bardzo cichym, zielonym miejscu ( i tak celowaliśmy by mieszkać, lubimy ciszę) jednak sąsiedzi kochani są tak rozrywkowi ( w pozytywnym sensie) i śmiechowi, że czasem to wkurzające. Bez wyrzutów sumienia więc z rzadka puszczam mezzo lub dwójkę na full, jak bardzo mnie przyciśnie ochota. Sąsiadka ma u nas w domu ksywkę " perlista", z uwagi właśnie na jej donośny, szczery, bardzo głośny i częsty, długi ŚMIECH. Lubimy ich. Sąsiad jak żona się złości, mówi czule do niej " Nie szczekaj".
      Gorsze dużo od śmiechu, śmiechów, głośnych tarasowych rozmów i regularnych konwersacji przez telefon, też na tarasie, jest, tzn było na szczęście, szczekanie trzech cholernych piesków innego sąsiada, nonstop całymi dniami, szło oszaleć, a sąsiad na naszą interwencję radośnie obiecał, że dokupi pieskom ( miały klapkę w drzwiach na ogród) nowe zabawki, żeby z nudów i tęsknoty nie szczekały.
      Na wakacjach, czy w hotelach, trafiają się głośne towarzystwa ale jakieś zasady obowiązują.
        • igge Re: Polacy na wakacjach, brrr 06.08.20, 23:11
          Ja właśnie jak Ty Homohominilupus to widzę. Do sąsiadów ( tych śmiejących się głośno) też nie przyszłoby mi do głowy pójść z interwencją.
          Tak sobie tylko z najbliższymi podśmiewujemy się tylko.
          O tych zasadach piszę tylko w kontekście ośrodków wczasowych, hoteli gdzie teoretycznie od 22 do 6 rano obowiązuje cisza nocna.
          W pensjonacie nad jeziorem rok temu jacyś ludzie zadzwonili w nocy/ wieczorem do właściciela ze skargą bo moje dzieci i kilku innych gości pensjonatu śmieli się głośno grając w planszówkę.
          Właściciel przyszedł następnego dnia rano powiedzieć o skardze ale zły nie był na bawiących się gości, których kilku miało też malutkie dzieci w tym czasie usypiane ( przez partnerów) i no problem usnęły.
          Zamiast dzwonić do niego można było moim dzieciom i spółce zwrócić uwagę od razu. I byłoby po sprawie.
          • homohominilupus Re: Polacy na wakacjach, brrr 06.08.20, 23:31
            igge napisał:

            > Ja właśnie jak Ty Homohominilupus to widzę. Do sąsiadów ( tych śmiejących się g
            > łośno) też nie przyszłoby mi do głowy pójść z interwencją.
            > Tak sobie tylko z najbliższymi podśmiewujemy się tylko.
            > O tych zasadach piszę tylko w kontekście ośrodków wczasowych, hoteli gdzie teor
            > etycznie od 22 do 6 rano obowiązuje cisza nocna.
            > W pensjonacie nad jeziorem rok temu jacyś ludzie zadzwonili w nocy/ wieczorem d
            > o właściciela ze skargą bo moje dzieci i kilku innych gości pensjonatu śmieli s
            > ię głośno grając w planszówkę.
            > Właściciel przyszedł następnego dnia rano powiedzieć o skardze ale zły nie był
            > na bawiących się gości, których kilku miało też malutkie dzieci w tym czasie us
            > ypiane ( przez partnerów) i no problem usnęły.
            > Zamiast dzwonić do niego można było moim dzieciom i spółce zwrócić uwagę od raz
            > u. I byłoby po sprawie.


            Ale ona założyła wątek o 22 chyba ze od 2 h siedzą.
            Mnie przeszkadza właściwie każdy hałas i irytują inni ludzie których słyszę w swojej przestrzeni. Ale w opisanej sytuacji nie przyszłoby mi do głowy zzymac się na forum bo ci nowi sąsiedzi nic takiego nie robią. A na przyszłość wybierać na wakacje małe, odludne miejsca na zadooopiu to będzie mniejsza szansa na hałasy. Ja tak robię i albo chwalę.
            • igge Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 00:34
              Zgoda. Dokładnie.
              Przeczytałam to jak obsmarowałam sąsiadów i chyba napisałam, że ten hałas bywa wkurzający, a to złe słowo. Oni nie tyle są wkurzający czasem tylko troszkę irytujący/ wzbudzający zdumienie i rozbawienie swoim maksymalnym całorocznym wykorzystaniem calutkiej przestrzeni życiowej łącznie z ogrodem i tarasem bo nawet nie męczący, to subiektywne bardzo.
              Ostatecznie chcieli mieć taras to go sobie zbudowali, ulepszają, dekorują, sadzą kwiatki ( i warzywasmile )no i siedzą na nim ciągle, żyją, słychać, rozumiem to. Spędzają czas na powietrzubig_grin big_grin
              Cicho jest tylko jak gdzieś jadą, może to oni bawią się obok autorki wątku bo właśnie są na wakacjachbig_grin ?
                • igge Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 10:51
                  Jaki obciach i żenuła???????????

                  Wyraziłam się nieprecyzyjnie czy co?????
                  Po prostu, jak autorka wątku, mam za płotem głośny, radosny, żywiołowy, PERLISTY śmiech itd
                  Moj wpis miał być żartobliwy i jak widać nie wyszło.

                  Ludzie czują się dobrze, wesoło, swobodnie i na luzie. Wyluzowani i może nieświadomi, że zaraz obok słychać ich każde słowo i prywatne, osobiste rozmowy telefoniczne. Czują się tak bo są na wakacjach, jak u wątkodajki, albo u siebie, na własnym, osobistym tarasie, jak ja opisuję. Jak mają się czuć? Mam limitować im śmiech i zredukować liczbę okazji i znajomych, z którymi wyraźnie dobrze się bawią??????
                  Napisałam, tak na marginesie tylko, że musieliśmy się do tego przyzwyczaić i zrezygnować z wizji absolutnej ciszy bo mieszkamy wśród ludzi i oni, jak i my, po prostu korzystają z życia i ze swojej " kwatery" tzn domu.

                  A z drugiej strony rozumiem, że można mieć małe rozczarowanie brakiem ciszy za oknem bo mieszkałam już w centrum miasta i hałas męczył. Wypoczywałam też w Kołobrzegu w pensjonacie, którego jedną jedyną wadą były okna wychodzące na zapyziałą, małą uliczkę, która generowała zadziwiający poziom szumu i hałasu, okazała się zbyt głośna i dlatego więcej tam nie pojedziemy. Ale w zeszłym roku nie zepsuło nam to w najmniejszym stopniu urlopu.
          • mava Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 00:18
            >O tych zasadach piszę tylko w kontekście ośrodków wczasowych, hoteli gdzie teoretycznie od 22 do 6 >rano obowiązuje cisza nocna.

            jesli ktos ceni sobie nad wyraz cisze i spokój na wakacjach to niech wybiera miejsca w strefie ciszy.
            Znam takie miejsca na Mazurach i kiedy trafią sie imprezowicze po 22.00 to spokojnie można zadzwonić po policje - nader chętnie reaguje.
            Oraz miejsca ze statusem uzdrowiska. Np w Świnoujsciu, w strefie nadmorskiej, o 22.00 zapada cisza.
      • igge Re: Polacy na wakacjach, brrr 06.08.20, 23:00
        PS
        KAŻDY posiłek moi Polacy jedzą na tarasie i ŚMIEJĄ się, gadają, żartują, szczękają talerzami, dyskutują, zdarza się, że GRILLUJĄ ( wtedy dochodzi zapach, który nie każdy lubi choć mi akurat nie przeszkadza, najwyżej robię się głodna.
        W tygodniu też, nie tylko w weekendy!
    • maly_fiolek Re: Polacy na wakacjach, brrr 06.08.20, 23:21
      Podobnie jak i u Niemców, Anglików, Francuzów, Greków, Włochów, Chińczyków, Turków, Słowaków, Ukraińców... generalnie głośno są Ci co się dobrze bawią w gronie rodziny/przyjaciół. A cicho ci co chcą odpocząć i kontemplować przyrodę. W każdej nacji.
      Obie formy spędzania czasu są równie dobre, chociaż z integracyjnego punktu widzenia ta pierwsza jest lepsza.
    • delauras Re: Polacy na wakacjach, brrr 06.08.20, 23:34
      asia261 napisała:

      > Właśnie przyjechali nowi goście do kwatery obok. Polacy i słychać ich już od do
      > brych 2 godzin, głośna rozmowa na tarasie, smiechy, jesteśmy tu tydzień i było
      > tak cudnie cicho, ach.. .
      Debil?
      Czy chciałaś zabłysnąć ale się zesrało.
      Uwaga,Kwatera!!! to też jest ważne..
      Kto teraz jeździ na kwatery..?
      Czyli typowym lewackim tokiem myślenia ..
      Gdyby to byli niemcy, to och co za radośni ludzie ,tacy friendly.
    • milupaa Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 00:25
      W nocy włączcie na cały regulator tv. A mąż chrapie? Jak nie to puść bardzo głośne nagranie chrapania znalezione w necie wink Trochę żartuje bo mieliśmy taki przypadek na wakacjach, bardzo głośnych imprezowych sąsiadów. Mój były uzależniony od meczów a akurat jakiś ważny był w nocy, a następnej nocy wyjątkowo głośno chrapal. Sąsiedzi 3 dnia się przenieśli do innego pokoju haha. Ale to było niezamierzone.
    • maliniak665 Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 08:00
      jak ja nie cierpie, jak ktoś tak od razu komentuje.
      Polak znaczy się głośny, pijak i złodziej

      Pracuję w turystyce...Dziewczę, nie masz pojęcia jacy są Hiszpanie, Chińczycy, Ukraińcy.... że nie wspomnę o Anglikach wink

      • stavros2002 Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 08:19
        Typowy wątek obliczony na jatkę. Autorka to elyta,..ą i ę, odgięty paluszek, na wakacjach eko, turystyka aktywna, wieczorem lektura Prousta i Szostakowicz w słuchawkach, światło zgaszone o 22 i do wyra, bo o 5 rano szlak tematyczny śladami wczesnochrzećcijańskich klasztorów monoteletystycznych.

        No i tragedia, bo obok wprowadzają się Grażyna z Januszem. Siedzą nocą na tarasie, rozmawiają się, śmieją, piją i palą do późnej nocy, a potem moga jeszcze o zgrozo uprawiać seks.
      • raczek47 Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 09:17
        A ty jesteś zwyczajnie zazdrosna,że ludzie, którzy przyjechali na wakacje siedzą razem ,rozmawiają i śmieją się a ty,ponura frustratka wakacje spędzasz ,obsmarowując im dupy na forum bo nie masz, z kim śmiać się i żartować .
        Coś, jak berga na wakacjach w Izraelu.
        Żal.pl
    • scarlett74 Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 08:51
      Ale czego się czepiasz, są wakacje, to i "głośna rozmowa na tarasie, smiechy". Trza było jechać na kwaterę w odludzie, było by cudnie, cicho ( a, nie sorry, muchy i komary by brzęczały, głupie żaby dawały by koncerty, rano ptaki darły dzioba pod oknem, a wieczorem to świństwo świerszcze by cykało, a miało być ,, tak cudnie cicho...😋
    • ira_08 Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 08:59
      Jak jest po 22 to prosisz o uciszenie się. Proste. Też mieliśmy na wakacjach totalną ciszę, potem przyjechala jakas wieksza ekipa, a że taras wspolny, to jak po poludniu usiedli, też mnie to irytowało, ale nic złego nie robili -rozmowa i śmiech to nie zbrodnia. Wieczorem wrócili do pokoi I znów była boska cisza. W hotelu pełnym Polaków wyobraź sobie!
      • niemaznaczenia Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 09:17
        Z wakacyjnych hotelowych wyjazdów z mniejszymi dziećmi pamiętam, że najbardziej wrzaskliwi byli Włosi i Czesi, przy basenach i na posiłkach jazgot "bambini", "maminki/tatinki" był wszechobecny. Wieczorem przy barze rządzili Anglicy i Niemcy. Siedzieli długo w nocy. Bar zamykano o 23/24, ale przed zamknięciem zwykle brali po kilka/kilkanaście drinków na zapas. Swoją drogą tego się od nich nauczyliśmy wink
    • dyzurny_troll_forum Re: Polacy na wakacjach, brrr 07.08.20, 09:52
      To ja zarzucam najlepszy tekst ostatnich dni:

      jak to wodę trzeba wyrzucić
      JAKIE KURŁA 12 ZŁ ZA WODĘ
      ale bym se zakurzył
      klask klask klask
      ile można na te bagaże czekać
      salami olejkum
      Grażyna, weź nas zamelduj w tym hotelu, ja tylko po rusku umiem
      te opaski to na olinkluzywa?
      synek połącz mie z tym wifi
      za ciepło, włączej klimę
      kurła jaki wielki szwecki stół
      cały rok człowiek kartofle je to teraz sobie użyje
      kurrrrrrła jakie dobre te wynalazki
      daj jeszcze ostrego, lepsze od krzanu nawet
      GRAŻYNA KURŁA ZWALNIAJ KIBEL
      JANUSZ NIE DO BIDETU
      stawej synek szósta godzina leżaki trzeba zająć
      o, nawet parówki mają
      jaka woda cieplutka mmmm
      nie będę się smarował, to lewacki wymysł
      Grażyna ty się posmaruj bo będziesz wyła
      jak Maciek wieczorem na drynka pójdzie, to i tak będziesz wyła hehe
      i cyk na bombę
      Grażyna uśmiechnij się, zdjęcia trza zrobić
      kurła Legia teraz gra z Lechem
      NIE DZWOŃ DO BABCI RIMMINGU TU NI MA
      esemesa wyślij
      WYŁĄCZ TEGO MUEZINA
      idę se pohasać na tym akwaaerobiku
      De! Spa! Ci! To!
      a seks on de bicz to chętnie spróbuję
      synek pij bo się odwodnisz
      a o której na BBC lecą Wiadomości?
      wstawać, za godzinę bus odjeżdża
      KURRRR ALE TE PIRAMIDY WIELKIE
      nie takie rzeczy żeśmy ze szwagrem budowali
      Maciek złaź ze ściany
      przepraszam, zrobi nam pan zdjęcie ze Śfinksem?
      Grażyna wskakuj na wielbłąda
      e tam garbaty, Lonia na większego
      jak to tak na Małysza trzeba
      a pamiętasz jak na "Mumię" poszliśmy?
      how much does this pyramid cost?
      5 dollars habibi
      synek tłumacz co on mówi
      DAJU TRI DA-LIA-RY, PANIMAJESZ?
      patrz Maciek tu tego twojego Asteriksa kręcili
      Janusz on nie może spróbować, Allah zabrania
      ale jak tak polskiej wódeczki i kabanoska nie chcieć
      patrz synek na maskę tego faraona
      tyle makijażu to twoja mama na studniówce miała
      weź się jeszcze potarguj o tego skarabeusza
      jak jest po arabsku piwo
      rób se zdjęcie nad Nilem, Monika z zazdrości padnie
      GRAŻYNA IDŹ PO JOGURT ALE MNIE PALI KURRRRR
      ale takiego ogóreczka kiszonego to bym zjadł
      słoneczko to grzeje jak w Bułgarii w '91
      jak następnym razem tu przyjedziemy, to jedziemy do Ziemi Świętej
      synek muszelki na pamiątkę pozbieraj
      patrz Grażyna jak ci ruscy się zachowują zero kultury
      o kurła co oni tam mają?
      ZDRASTWUJCIE TAWARISZCZI!
      W SADU JAGADA, MALINKA, MALINKA MAJA!
      ACH, TACZANKA RASTAWCZANKA!
      jesu moja głowa
      idźcie na śniadanie, ja zostanę, tylko jakąś bułkę mi przynieście
      jak na ciebie patrzę, Grażyna, to jak się opalisz, to tak bym cię, że oesu
      walizki za ciężkie, ładuj ciuchy do plecaka
      zostawię jej parę dolarów, ładnie sprzątała
      o której zbiórka w recepcji
      nie no fajnie było warto było
      za rok lecimy na Kanary

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka