Dodaj do ulubionych

Szkoła a wirus.

08.08.20, 14:51
Jestem nauczycielką, bywam na wielu forach( grupach) nauczycielskich....

Zmęczona jestem histerycznym podejściem mojej grupy zawodowej.
Zamknięto dwie szkoły w Niemczech- moim zdaniem słuszne rozwiązanie.
Na grupach nauczycielskich wrze- poumieramy wszyscy- tak w okolicach października....
Wkurza mnie ta histeria - oni nie potrafią zrozumieć, że zamknięcie szkół ( do kiedy?), to najgłupsze rozwiązanie ?
Tak na marginesie( proszę nie traktować tego jako głos wszystkich nauczycieli)- moja koleżanka stwierdziła, że dobrze jej było na tym zdalnym i wysiłek jaki wkładała szykując lekcje zdalne, był stosunkowo niewielki( a i brak problemów wychowawczych- to " bonus").

Dodam, że pracowałam w szkole( w placówce) praktycznie przez całą pandemię( w pewnym momencie jeździłam komunikacją miejską).
Obserwuj wątek
    • dolcenera Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 14:59
      Dobra, ty się nie cykasz, ale niektórzy się cykają. Jak nie o siebie, to o bliskich.
      Ja tez się nie cykam, ale rozumiem, ze ktoś może mieć inaczej.


      Między „umrzemy wszyscy„ a „wszyscy będziemy ozdrowieńcami” jest jeszcze spora przestrzeń.
      • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:02
        Ja się boję.Mam choroby tzw.współistniejące

        Jednak zamknięcie wszystkich szkół nie spowoduje tego, że wirus zniknie.
        • dolcenera Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:07
          Wirus nie zniknie bez względu na otwarcie czy zamknięcie szkół. Może natomiast przetoczyć się jak lawina miażdżąc wszystko co mu stanie na drodze (Koronapacjenci) , albo i obok drogi( Nie-Koronapacjenci) albo spłynąć cienkim, w miarę kontrolowanym strumyczkiem.

          W świetle tego, ze jeszcze nie wszystko o tym wirusiku wiemy, poza tym ze jest ZUS-friendly, nie jestem pewna czy pójście na żywioł jest rozsądne.
          • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:38
            "ZUS-friendly" - big_grin
          • sol_13 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:53
            dolcenera napisała:


            > W świetle tego, ze jeszcze nie wszystko o tym wirusiku wiemy, poza tym ze jest
            > ZUS-friendly, nie jestem pewna czy pójście na żywioł jest rozsądne.

            Nie wiem czy taki zus friendly w świetle wypłaconych covidowych zasiłków na opiekę.
      • jakis_wolny Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:14
        dolcenera napisała:

        > Dobra, ty się nie cykasz, ale niektórzy się cykają. Jak nie o siebie, to o blis
        > kich

        Moja koleżanka pielęgniarka też sie cyka. I koleżanka pracująca w Biedronce też się cyka. I masa innych znajomych.
        Dlaczego oni nie mogą być uprzywilejowani i pracować zdalnie?
        • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:20
          Jeśli zazdroszczą nauczycielom, niech zdejmą w pracy maseczki, rękawiczki, przyłbice i pozbędą się płyt z pleksi. Niech się nie zabezpieczają, bo niezabezpieczeni mają być nauczyciele. Są chętni?... Jakoś nie widzę...
          • glanaber Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:37
            Ja pracuję bez maseczki, przyłbicy i płyt z plexi. Regularnie od końca czerwca, aktualnie na urlopie, wkrótce wracam do pracy, nadal bez koronarekwizytów. Jeszcze żyję.
            • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:40
              glanaber napisała:
              > Ja pracuję bez maseczki, przyłbicy i płyt z plexi. Regularnie od końca czerwca,
              > aktualnie na urlopie, wkrótce wracam do pracy, nadal bez koronarekwizytów. Jes
              > zcze żyję.

              W sklepie, restauracji, urzędzie?
              • glanaber Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:59
                Nie, ale wśród ludzi
                • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:06
                  glanaber napisała:

                  > Nie, ale wśród ludzi

                  Klientów?
          • jakis_wolny Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 14:15
            smillla napisała:

            > Jeśli zazdroszczą nauczycielom, niech zdejmą w pracy maseczki, rękawiczki, przy
            > łbice i pozbędą się płyt z pleksi. Niech się nie zabezpieczają, bo niezabezpiec
            > zeni mają być nauczyciele. Są chętni?... Jakoś nie widzę...

            Mam zrobić screeny z FB jak nauczyciele mojego dziecka bawią się na wakacjach? Jak podróżują w tłumne miejsca ? Na.zadnym zdjęciu nie mają maseczek, rękawiczek i plexi.

            Bez przesady. Robić się nie chce i tyle. Bo jakoś pomykać w dzikich tłumach, to jak najbardziej.
            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 14:35
              A nauczyciele twojego dziecka są jakimś wyznacznikiem w kwestii spędzania wakacji?
        • dolcenera Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:40
          Bo życie jest niesprawiedliwe.

          Dlaczego nauczyciele maja nie pracować na HO skoro jest taka możliwość i jeśli to działa?
          Nie chodzi tylko o narażanie nauczycieli, ale i rodzin uczniów.

      • memphis90 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:33
        >Dobra, ty się nie cykasz, ale niektórzy się >cykają. Jak nie o siebie, to o bliskich.
        Ok, w takim razie należy zadać sobie pytanie kiedy PRZESTANĄ się bać? Bo ten wirus już z nami zostanie. Nie da się na całe życie zamknąć w odseparowanym mieszkaniu. Choć w sumie może się da - ale za własne środki finansowe, a nie tarcze czy zasiłki.
        • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:53
          Napisala osoba, ktora jako lekarza beda ratowac w pierwszej kolejnosci. I do ktorej choroby raczej nikt swiadomie nie dopusci, bo jest pracownikiem limitowanym.
          • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:21
            jakbyś zapomniała, to memphis oprócz tego, ze jest lekarzem, to jest też człowiekiem.
            Ma dzieci, męża , a jak nie to inną rodzinę (nie pamietam) i jak niby rozumiesz że można nie dopuścić do choroby lekarza?

            W pracy moze być w kombinezonie UFO , ale wróci do domu- a jej mąż, dziecko z pracy, spotkania i może coś przywlec.

            Moim zdaniem w domu memphis chodzi "nieuzbrojona"/

            Nie jest nietykalna dlatego, zę jest lekarzem
            • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:55
              Ale to, to ja juz w innych watkach uswiadamialam. Memphis, zdaje sie, osobiscie.
              Teraz skomentowalam to co napisala - ze trzeba przestac sie bac. No, jak sie jest pierwszym w kolejce do leczenia to mozna miec takie przekonanie. Ale troche malo fair patrzec tylko na siebie. Tym bardziej, ze niezaleznie kogo trafi sz.lg, to sie i tak odbije na wszystkich, ludzie w dzisiejszych czasach nie sa samowystarczalni i czy zdziesiatkuje lekarzy, nauczycieli czy hydraulikow, ci co zostana i tak beda mieli prz.strane. Nawet jesli teraz jeszcze tego nie widza.
              • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:58
                Co proponujesz?
                Bo wierzę głeboko, ze jestes na tyle mądra, zeby zdawać sobie sprawę, ze wirus nie zniknie. Nigdy
                • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:04
                  Jestem na tyle madra, ze zdaje sobie sprawe z tego, ze wirus nie zniknie tak szybko, gdyz wiekszosc ludzi jest glupich. Co Ci mam jeszcze napisac?
                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:05
                    O, myślę ze on nie zniknie tak jak nigdy nie zniknie grypa.
                    Może to.
                    • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:12
                      Kuzva, ile masz rocznie zachorowan na grype i kto na nia choruje? I czemu ta grypa w ogole sie roznosi?
                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 23:45
                        Ludzie, ludzie chorują.
                        Tak jak na koronę.
                        I tak jak grypa jest obecna, tak i on będzie.

                        Nie da się wszystkich zamknąć w domach. Na 5 lat, zeby się rozpłynął w powietrzu Rozumiesz?
                        • umi Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:31
                          5 lat to by nie trzeba bylo, duzo wczesniej by zdechl. Nawet by nie trzeba bylo zamykac tych domow na glucho.
        • dolcenera Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:46
          Ja wiem, ze wirus z nami dostanie. Wiem tez ze w paryskim szpitalu Cochin i Kremlin-Bicetre wyciagaja ludzi, których by nie wyciągnęli jeszcze 3 miesiące temu ( szacują na 30% spadek śmiertelności dzięki połączeniu kortykoidow).

          Jak dla mnie to jest jeszcze za mało danych, zwłaszcza o objawach podobnych do Kawasaki u dzieci, żeby się rzucić ze śpiewem na ustach w covidowy taniec.
          • rozwiane_marzenie Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:04
            Też tak myślę. Każdy dzień przybliża nas do szczepionki, leku, wiedzy na temat koronawirusa. Dlatego to nie jest czas "stracony".
            • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 16:22
              rozwiane_marzenie napisała:

              > Też tak myślę. Każdy dzień przybliża nas do szczepionki, leku, wiedzy na temat
              > koronawirusa. Dlatego to nie jest czas "stracony".

              A czy mamy już lek czy choćby skuteczną szczepionkę na grypę? MERS? Ebolę? Dengę?

              S.
              • nickbezznaczenia Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 16:46
                Na dengę jak najbardziej.
                W ubieglym roku trafila do Europy.
    • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:01
      aaa-aaa-pl napisał:

      > Wkurza mnie ta histeria - oni nie potrafią zrozumieć, że zamknięcie szkół ( do
      > kiedy?), to najgłupsze rozwiązanie ?

      https://zapodaj.net/images/60c9eead610c1.png


      S.
      • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:06
        Naukowcy twierdzą, że każdy z nas zetknie się z tym wirusem. Więc po lecie to może nie najgłupszy pomysł, jedziemy z tym koksem smile
        • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:56
          nutella_fan napisała:

          > Naukowcy twierdzą, że każdy z nas zetknie się z tym wirusem. Więc po lecie to m
          > oże nie najgłupszy pomysł, jedziemy z tym koksem smile

          Tylko może niech umierają z powodu wirusa, a nie z powodu braku miejsca w szpitalu, braku lekarza czy braku respiratora, jak np we Włoszech?

          S.
          • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:59
            Ale na razie szpitale prawie puste, a respiratorów w użyciu 70 na 1200.
            • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:08
              Czyli ze trzeba to naprawic, zeby respiratory sie kurzyly? suspicious
              • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:23
                Nie, odniosłam się do postu wyżej dotyczącego umierania z powodu rzekomego braku respiratorów.
              • droch Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:50
                Czyli ze trzeba to naprawic, zeby respiratory sie kurzyly?

                A lepiej prawie całkowicie wstrzymać diagnostykę innych chorób?
            • rozwiane_marzenie Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:33
              Wczoraj oglądałam wiadomości lokalne z Krakowa. Wypowiadał się lekarz za szpitala, że w tym momencie dla dorosłych z covid mają kilka miejsc, natomiast dla dzieci - już żadnego, wszystko zajęte. Też mnie to zdziwiło, bo z tego co się słyszy, to dzieci raczej nie przechodzą ostro covid, a tu lekarz mówił, że wszystkie respiratory dla dzieci są zajęte.
            • cruella_demon Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:16
              Respiratorów covidowych dodajmy. Bo respiratorów w Polsce jest 10 razy tyle i w rszie potrzeby będą używane dla chorych z covidem.
              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:18
                cruella_demon napisała:

                > Respiratorów covidowych dodajmy. Bo respiratorów w Polsce jest 10 razy tyle i
                > w rszie potrzeby będą używane dla chorych z covidem.

                Respirator nie jest lekiem na covid. Panuje idiotyczne przeświadczenie, że ciężkie przypadki covida podłącza się pod respirator i z głowy - pacjent uratowany. Tymczasem respirator to ostatnia deska ratunku, która ma malutką skuteczność. Respiratory w bardzo niewielkim stopniu zmniejszają śmiertelność.
                • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:22
                  Gdzie panuje takie przekonanie, w twoim grajodle? Jest dokładnie odwrotnie, respirator to ostatni przystanek przed śmiercią na tym pięknym padole i niewielu pomaga. Części chorych wręcz płuca rozrywa.
                • cruella_demon Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 00:44
                  A czy ja twierdzę, że jest lekiem ? Ja tylko odnoszę się do histerii, że zabraknie. Nie zabraknie.
                  • rozwiane_marzenie Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:06
                    Tak, bo jesteś lekarzem specjalistą lub wszystkowiedzącą. Skoro lekarz specjalista mówił, że u niego na oddziale wszystko zajęte, to to jest akurat fakt, a nie "bo tak mi się wydaje".
                    • droch Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:48
                      Skoro lekarz specjalista coś powiedział, może to oznaczać, że chce z systemu więcej pieniędzy. To normalne, cała strefa budżetowa tak robi, wojskowi, strażacy, nauczyciele, więc czemu nie lekarze?
        • madami Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 13:17
          Przeciez teraz wszyscy się ze wszystkimi kotłuja, wakacje, imprezy, większość nosi maski na brodzi a nie ma jakiejś ogromnego wzrostu zachorowań, rośnie tylko liczba testów a wraz z nią liczba zarażonych.
          Można spokojnie ściągnąć maski i żyć normalnie.
          • kosmos_pierzasty_x Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 14:18
            Liczba testów nie rośnie, są pojedyncze dni, gdy jest ich więcej i nie wszystkie się pokrywają z wysokimi liczbami zakażonych, czasem tak, ale nie zawsze.
          • paniusiapobuleczki Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:32
            Po imprezie na katamaranie gdzie kotłowało się Ileś tam osóbPonad dozwolone 150 po dwudziestym którymś zakażeniu skierowano sprawę do prokuratury. Otwarte szkoły to jak polaczona impreza z kilku katamaranów.
      • ichi51e Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:08
        A co tam w Szwecji w sumie bo ostatnio cos cicho?
        • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:29
          A w Szwecji spada liczba zarazen, przed chwilą czytałam że wygasa u nich.
          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:33
            A u nas sformułowanie "szczyt epidemii przed nami" cały czas aktualne...
            • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:41
              little_fish napisała:

              > A u nas sformułowanie "szczyt epidemii przed nami" cały czas aktualne...

              Ale teraz już wiemy kiedy ten szczyt będzie - w połowie września. big_grin

              S.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:47
        Otwarcie szkół nie ma nic do rzeczy w Izraelu. Jest 2 fala, u nas będzie po 2-3 tysiace/dziennie zarażonych w październiku czy otworzą czy nie.
        Teraz dzieci od marca nie chodzą i co jest lepiej? Jest? No jest?
        • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:58
          kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

          > Otwarcie szkół nie ma nic do rzeczy w Izraelu. Jest 2 fala, u nas będzie po 2-3
          > tysiace/dziennie zarażonych w październiku czy otworzą czy nie.
          > Teraz dzieci od marca nie chodzą i co jest lepiej? Jest? No jest?

          Lepiej niż będzie po otwarciu szkół?

          S.
          • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:00
            Lepiej niż było w marcu. Zamknięcie widać nic nie pomogło.
            • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:02
              nutella_fan napisała:

              > Lepiej niż było w marcu. Zamknięcie widać nic nie pomogło.

              Jak nie pomogło? Brakuje respiratorow? Brakuje lekarzy? Ludzie umierają z powodu braku miejsc w szpitalach?

              S.
              • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:09
                Wydaje się, że jakby były otwarte mielibyśmy taką samą dobra sytuację.
                • nangaparbat3 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 00:12
                  Na jakiej podstawie?
        • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:08
          kryzys_wieku_sredniego napisał(a):
          > Teraz dzieci od marca nie chodzą i co jest lepiej? Jest? No jest?

          Jak były obostrzenia (łącznie z zamknięciem szkół) to zakażeń było kilkakrotnie mniej. Rozumiesz? No rozumiesz? big_grin
      • trillian Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:36
        snajper55 napisał:

        > aaa-aaa-pl napisał:
        >
        > > Wkurza mnie ta histeria - oni nie potrafią zrozumieć, że zamknięcie szkół
        > ( do
        > > kiedy?), to najgłupsze rozwiązanie ?
        >
        > https://zapodaj.net/images/60c9eead610c1.png
        >
        >

        To się nazywa dobór próby pod ustaloną tezę. Narysuj sobie inne kraje, które otworzyły szkoły: Finlandia, Kanada, Dania.. dalej nie chce mi się szukać.
        • myelegans Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:44
          Oczywiscie, ze mozna otworzyc bezpiecznie. Odgeszczenie, maseczki, contact tracing, I te kraje tak wlasnie zrobily, wiec szkol nie trzeba bylo ponownie zamykac
          W modelu izraelsko-polskim tobedzie 3-4 tygodnie I zacznie sie zabawa z niekonczacymi sie kwarantannami
          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:50
            Tego się właśnie obawiam ☹️ miejmy nadzieję, że niepotrzebnie
          • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:25
            O, to to!
            Szkoły mogą i powinny funkcjonować, ale nie "na wariackich papierach", udając, że nie ma pandemii.
            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:53
              Zwłaszcza, że rozwiązania "bezpieczeństwa" byłyby dobre dla dzieci tak w ogóle. Mniejsze grupy, większa przestrzeń to większy komfort nauki i profilaktyka również przeciwko grypie
        • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:51
          trillian napisała:
          > To się nazywa dobór próby pod ustaloną tezę. Narysuj sobie inne kraje, które ot
          > worzyły szkoły: Finlandia, Kanada, Dania.. dalej nie chce mi się szukać.

          One otworzyły szkoły w reżimie sanitarnym. Jakieś może myślenie przyczynowo-skutkowe by się przydało big_grin
          • trillian Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:10
            Nie wystarczy postawić kreski na wykresie, żeby udawać że się zna przyczynę i skutek. Szkoły otwarte na hurra za szybko to był tylko jeden z problemów Izraela.
            • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:37
              trillian napisała:
              > Nie wystarczy postawić kreski na wykresie, żeby udawać że się zna przyczynę i s
              > kutek. Szkoły otwarte na hurra za szybko to był tylko jeden z problemów Izraela

              Akurat władze Izraela dokładnie wiedzą kto się gdzie zakaził i uznają to za główną przyczynę. Wystarczy poczytać.
        • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:36
          trillian napisała:

          > To się nazywa dobór próby pod ustaloną tezę. Narysuj sobie inne kraje, które ot
          > worzyły szkoły: Finlandia, Kanada, Dania.. dalej nie chce mi się szukać.

          W czasie wakacji otwarto?

          Finlandia.
          Otworzono 15 maja jedynie szkoły podstawowe i jedynie na dwa tygodnie. Potem zaczęły się wakacje.

          Kanada, Ontario
          Chcą otworzyć szkoły, ale:
          "Zakrywanie twarzy będzie obowiązkowe dla uczniów w klasach 4 do 12 przebywających na terenie szkoły, podczas gdy noszenie maseczek przez dzieci od przedszkola do klasy 3 będzie zalecane."
          "W przypadku uczniów szkół średnich w klasie będzie około 15 uczniów uczęszczających na zajęcia co drugi dzień"
          itd itp

          Dania
          Dzieci podzielono na max 12-osobowe grupy, musiały co 2 godz. myć ręce, grupy nie miały kontaktu z innymi grupami, rodzice przyprowadzali dzieci do szkoły o różnych porach, itp itd

          W Izraelu, nie wprowadzono żadnych ograniczeń, dlatego możemy się z nim porównywać a nie z Danią czy Kanadą.

          S.
          • trillian Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:20
            snajper55 napisał:

            > trillian napisała:
            >
            > > To się nazywa dobór próby pod ustaloną tezę. Narysuj sobie inne kraje, kt
            > óre ot
            > > worzyły szkoły: Finlandia, Kanada, Dania.. dalej nie chce mi się szukać.
            >
            > W czasie wakacji otwarto?
            >
            > Finlandia.
            > Otworzono 15 maja jedynie szkoły podstawowe i jedynie na dwa tygodnie. Potem za
            > częły się wakacje.
            >

            Jedynie na dwa tygodnie. Hm, myślisz że wirus się nie zorientował że już otwarte?
            Gdyby szkoły były takie śmiercionośne to byłoby widać efekt. No ale lepiej szastać tym jednym wykresem który pasuje do tezy. A jeszcze zanim odpłyniemy w opisy stosu trupów, to spieszę zauważyć, że maksymalna liczba zgonów w Izraelu to 15 dziennie. To nie Bergamo. Tak, mieli drugą falę, ale szkoły były jednym z elementów który do tego doprowadził. Oni jednocześnie uwolnili wiele gałęzi przemysłu, czyli coś co my zrobiliśmy jakiś czas temu. Że nie wspomnę o przedszkolach.
            • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:28
              trillian napisała:
              > A jeszcze zanim odpłyniemy w opis
              > y stosu trupów, to spieszę zauważyć, że maksymalna liczba zgonów w Izraelu to
              > 15 dziennie.

              Bo mają dobrą opiekę medyczną, której w PL... nie ma?

              > Tak, mieli drugą falę, ale szkoły były jednym z ele
              > mentów który do tego doprowadził.

              Już pisałam ale uparcie ignorujesz - dokładnie policzyli i wyszło, że GŁÓWNĄ przyczyną było otwarcie szkół. Poczytaj może zanim pofantazjujesz?

              "2 lipca epidemiolog Eric Feigl-Ding napisał na Twitterze, że dynamika infekcji jest wyższa niż w Europie i zbliża się do amerykańskiej. Zauważył, że ma to związek z otwarciem szkół.

              Skąd wiadomo, że to szkoły są winne?

              Izraelskie służby potrafią znaleźć źródło prawie każdego zakażenia. Z 1,4 tys. Izraelczyków zdiagnozowanych pozytywnie w czerwcu, 185 zakaziło się na weselach, 128 w szpitalach, 113 w pracy, 108 w restauracjach, barach lub nocnych klubach, 116 w synagogach, a aż 657 – czyli 47 proc. – w szkołach"


              wyborcza.pl/7,75399,26143819,od-wrzesnia-do-szkoly-doswiadczenie-izraela-pokazuje-jak-bardzo.html
              • trillian Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:39
                Jak słusznie zauważyłaś ignoruję cię, dlaczego się więc narzucasz pod każdym moim postem?
                • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:40
                  trillian napisała:
                  > Jak słusznie zauważyłaś ignoruję cię, dlaczego się więc narzucasz pod każdym mo
                  > im postem?

                  Mnie możesz ignorować ale ignorowanie załączonych danych świadczy o tym, że po prostu jesteś głupia i wolisz 'myśleć swoje' wbrew twardym faktom.
                  • trillian Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:43
                    Jakbyś się zastanawiała to właśnie dlatego smile
                    Pa!
      • berber_rock Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:24
        Snajper,
        Jak ja nie lubię takich argumentów dobranych pod tezę.
        Mam tu wkleić podobne pod tytułem NL opens up schools?
        • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:36
          berber_rock napisał(a):
          > Mam tu wkleić podobne pod tytułem NL opens up schools?

          Twoja belgijska koleżanka dokładnie opisała w jakim reżimie sanitarnym zostały otworzone szkoły w NL.

          Porównaj do przypadku Izraela i znajdź zależności przyczynowo-skutkowe. Dasz radę wink
    • nocnamagia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:08
      Jesteś dyrektorką/ vicedyrektorką szkoły, prawda? Twój punkt widzenia może się różnić od nauczycieli przy tablicy.
      • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:27
        Możliwe- jestem wice.
        Drażni mnie np.płacenie za godziny ponadwymiarowe( tzw.stałe) nauczycielom świetlicy( którzy podczas zdalnego praktycznie mieli wolne).
        Mój dziubas jest dorosły- ja mam spokój.
        Rodzic pierwszaka( czy nawet ucznia klasy 2 , 3) ma problem - zostawić dziecko/ dzieci bez opieki- strach.
        Cały aspekty efektywności nauki zdalnej - rzecz na odrębną dyskusję.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:51
          Dziecko do 12 roku życia to strach zostawić na 9h od pn- pt. i tak przez kolejne 5 miesięcy.
          Dopiero od 13 roku życiadzieci mają częściową zdolność do czynności prawnych, czyli mogą sobie kupić baton w sklepie.
          • memphis90 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:30
            Nie masz racji.
            "Wszystkie czynności prawne dokonywane przez osoby nie mające zdolności do czynności prawnych są nieważne. Jedyny wyjątek odnosi się do umów powszechnie zawieranych w drobnych sprawach życia codziennego. Ma on na celu złagodzenie skutków bezwzględnej nieważności czynności. Umowa taka staje się ważna z chwilą jej wykonania, chyba że pociąga za sobą rażące pokrzywdzenie tej osoby."
            Czyli dzieci poniżej 13rz MOGĄ robić drobne zakupy.
        • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:10
          aaa-aaa-pl napisał:
          > Drażni mnie np.płacenie za godziny ponadwymiarowe( tzw.stałe) nauczycielom świe
          > tlicy( którzy podczas zdalnego praktycznie mieli wolne).

          A sobie obcięłaś pensję za rzeczy, które z uwagi na brak dzieci w szkole nie wykonywałaś?
          • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:35
            Mówimy o dodatkowo płatnych godzinach( tzw.nadgodziny).
            Nauczyciel wypracowuje ( w normalnej sytuacji) te godziny dodatkowo.Podczas pandemii nie było takiej potrzeby.A zapłacić - należaĺo.
            Ja nie mam ponadwymiaru.
            • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:37
              aaa-aaa-pl napisał:
              > Mówimy o dodatkowo płatnych godzinach( tzw.nadgodziny).
              > Nauczyciel wypracowuje ( w normalnej sytuacji) te godziny dodatkowo.Podczas pan
              > demii nie było takiej potrzeby.A zapłacić - należaĺo.
              > Ja nie mam ponadwymiaru.


              Podsumowując - sobie nie obcięłaś za niewykonywane obowiązki. CBDU.
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:42
                Bo wice mieć nie mogą. Ale w szkole bez uczniów i nauczycieli pracy z pewnością było mniej
                • ophelia78 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:11
                  Dla wicedyrektorów???
                  Chyba oszalalas...
                  Nie masz bladego pojęcia co i ile ogarniają właśnie wicedyrektorzy.
                  Wszystkich których znam to w czasie nauki zdalnej mieli roboty N x więcej niż normalnie .

                  Nie, nie jestem wice. Jestem szeregowym nauczycielem. Ale mam pojęcie co robi (normalna) dyrekcja
                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:54
                    No to moja dyrekcją miała mniej zadań. Chyba, że sobie wymyślała robotę, to tak
            • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:39
              My nie placilismy za niezrealizowane ponadwymiarowe na zdalnym.
              • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:49
                U mnie OP kazał płacić.
                Za zrealizowane lekcje( polski, matma itp.) - należy zapłacić( np.nauczyciel ma dodatkowe godziny z wakatu).

                Dodatkowe zajęcia świetlicowe- nie odbywały się jednak ( nie było takiej potrzeby).
                Mówię tutaj o sytuacji, gdy nauczyciel ma etat (w świetlicy-26 godzin) i np.13 godzin dodatkowo w tej świetlicy.
                Za etat pensja- OK.
                Za te dodatkowe....niekoniecznie.
                • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:50
                  Macie bogaty op. Tylko pozazdrościć
              • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:56
                Plus nie było płacone za zwykle zastępstwa, plus były mniejsze rachunki za prąd i wodę. To jest realna kasa, która szkoły powinny (oczywiście jeśli OP się zgodzi) przeznaczyć na to, żeby zabezpieczyć środki dezynfekujące dla dzieci i nauczycieli.
                • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:34
                  Za zwykłe zastępstwa było płacone. Fak, nauczycieli na L4 było mniej, jednak miały miejsce nieobecności.
      • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:30
        Nauczyciel może się przekwalifikować, jak mu nie odpowiada nauczanie w czasach pandemii.
        • umi [...] 08.08.20, 15:50
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kryzys_wieku_sredniego Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:53
            Ale kto nauczyciele? Bo ja raczej widzę coviddzieci ematek po urlopach ;P
            • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:58
              No ja podejrzewam, ze i jedni i drudzy. Czy raczej rodziny tych drugich, bo bezobjawowe dziubdziusieta sprzedadza zarazka otoczeniu. Do tego dojdzie grypa i zwykle przeziebienia, ktore przechodzone tez koncza sie nadkazeniami bakteryjnymi - do tego tez ludzie beda wzwyac karetki, nikt sam z siebie nie odrozni goraczki od "zwyklej"; grypy, goraczki z zakazenia bakteryjnego i z covida. Wiec karetki beda sobie jezdzily i jezdzily uncertain I serio, wolalabym sie mylic i mam nadzieje, ze sie jednak myle uncertain
              • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:02
                Nie ma wyjścia, najsłabsi umrą, najsilniejsi przeżyją. Czas robić zapasy czosnku, miodu, ziół, suplementów i alleluja.
                • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:06
                  Alleluja chyba najbardziej sie przyda z tego wszystkiego suspicious Na tamtym swiecie jak znalazl.
                  • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:11
                    Ale śmiertelność w Polsce jest rzędu 0.1 procenta, nie ma co panikować nadmiernie.
                    • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:16
                      Przy pozamykanych szkolach, srodkach ostroznosci w wielu miejscach, calkiem sporym odsetkiem ludzi ktorzy na siebie uwazaja, oprocz tych idiotow, ktorzy bawia sie w bioruletke i w najcieplejszym, najzdrowszym okresie roku?
                      Doceniam intencje, ale niestety nie pociesza mnie to. Aczkolwiek chcialabym, zebys to Ty miala racje.
                • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:10
                  nutella_fan napisała:
                  > Nie ma wyjścia, najsłabsi umrą, najsilniejsi przeżyją. Czas robić zapasy czosnk
                  > u, miodu, ziół, suplementów i alleluja.

                  Alleluja 'miłująca bliźniego' katoliczko...!
              • myelegans Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:46
                Powinny byc karetki covidowe I niecovidowe. Beda?
                • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:21
                  W watku obok esek brakowalo. Takze w sumie sama jestem ciekawa.
        • madami Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 14:01
          nutella_fan napisała:

          > Nauczyciel może się przekwalifikować, jak mu nie odpowiada nauczanie w czasach
          > pandemii.

          to właśnie radzono tu branżom poszkodowanym przez zamknięcie gospodarki co nie? nie można organizować koncertów? - proszę się przebranżowić, mały obrót w restauracji - proszę zmienić branżę, niskie obłożenie w hotelu? mało wykupionych wycieczek turystycznych....?
      • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:13
        U nas Dyrektor był cały czas w szkole. Fakt...zupełnie inny punkt widzenia, niz nauczycieli siedzacych w domach. Czesc wykazywało aktywnośc w nauczaniu zdalnym (nasza nauczycielka angielskiego miała wiecej pracy niz normalnie) ale była częśc ktora wysyłała tylko zadania do zrobienia, działy do przerobienia.
    • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:16
      Nie ma obowiązku pracy. To może brutalne stwierdzenie ale jednak. O ile popieram nauczycieli jeśli chodzi walkę o godne zarobki to nie rozumiem dlaczego z powodu czyjegoś "cykania się" szkoły nie miałyby być otwarte. Jeszcze raz, choroby współistniejące czy wiek nie przyszły wraz z tym wirusem. "głupia" grypa może spowodować duże spustoszenia w organizmie a nawet doprowadzić (w skrócie) do śmierci.
      • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:39
        kropkacom napisała:

        > Nie ma obowiązku pracy. To może brutalne stwierdzenie ale jednak. O ile popiera
        > m nauczycieli jeśli chodzi walkę o godne zarobki to nie rozumiem dlaczego z pow
        > odu czyjegoś "cykania się" szkoły nie miałyby być otwarte.

        To nie chodzi o nauczycieli. To chodzi o to, że dzieci złapanego w szkole wirusa przyniosą do swoich domów. I zarażą dziadków, rodziców, rodzeństwo i sąsiadów. Otworzyć szkoły to tak, jakby codziennie organizować setki wesel.

        S.
        • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:47
          No to zaraża, nie ma wyjścia. Ostatnio who podało, że być może nigdy nie powstanie szczepionka na koronawirusa. Więc jakby nie ma wyjścia, wszystkich on nas zapewnie dotknie.
          • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:01
            nutella_fan napisała:

            > No to zaraża, nie ma wyjścia. Ostatnio who podało, że być może nigdy nie powsta
            > nie szczepionka na koronawirusa. Więc jakby nie ma wyjścia, wszystkich on nas z
            > apewnie dotknie.

            Ale może nie wszystkich jednocześnie, bo wtedy będziemy umierać nie z powodu wirusa, tylko z powodu braku miejsc w szpitalach i z powodu braku lekarzy. Także ci chorzy na inne choroby.

            S.
            • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:13
              No teraz też jednocześnie wszyscy nie chorują, po kolei się to odbywa, grupami koło 1000 osób dziennie.
              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:39
                nutella_fan napisała:
                > No teraz też jednocześnie wszyscy nie chorują, po kolei się to odbywa, grupami
                > koło 1000 osób dziennie.

                Aktualnie chorujących jest 13 tysięcy.
                • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:08
                  Ale jednak nie 40 mln.
                • ophelia78 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:15
                  i wszyscy są w szpitalach?
                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:22
                    ophelia78 napisała:
                    > i wszyscy są w szpitalach?

                    Jakieś przypadków 15% wymaga hospitalizacji.
          • droch Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:53
            Ostatnio who podało, że być może nigdy nie powstanie szczepionka na koronawirusa

            Nie wiem, ile płacą tym z WHO, ale taki wniosek powinien wyciągnąć każdy po kursie elementarnej logiki...
        • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:47
          Niekoniecznie, bo nie musi być w szkole całusków podawania rąk i tak dalej. To tak jak zarażeniami na imprezach, gdzie potem okazywało się, że ludzie pili jedną słomką.
          • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:31
            Skoro stare byki na imprezach nie potrafią zachować zasad ostrożności, to jakie są szanse, ze dzieci w szkołach będą ostrożne i aseptyczne?
            • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:31
              Te dzieci spotykają się od miesięcy regularnie, chodzą na zajęcia dodatkowe, kąpieliska, do lunaparkow i parkow rozrywki, na wesela, laza po ch, jeżdżą na obozy i kolonie i nie wymieraja masowo.
              • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:14
                A czy jest ich tam 36 osób na 1 osobę nadzoru?
                • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:18
                  Na kolnijnej na dyskotece to chyba nawet wiecejwink 36 osob to nie jest raczej norma w szkolach podstawowych, jesli chodzi o licealistwo to sorki ale to co wyczynuaja nad woda, polach namiotowych czy w parkach to gorzej raczej nie bedzie.
          • asia_i_p Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:41
            Kropka, litości.
            Pilnowałam matury. Czyli to byli dorośli, 19 letni ludzie. Pierwsze, co zrobili po wejściu na salę, to zdjęli maseczki i zaczęli się radośnie witać. Z uściskami, obcałowywaniem i tak dalej. Tyle, że wtedy mieliśmy w powiecie circa 5 aktywnych przypadków, więc jakoś to nam uszło na sucho.

            W szkołach będą zarażenia, skoro były w biurach, to są te same warunki. To znaczy te same dla nauczycieli, bo dla uczniów gorsze - w biurach jednak nie siedzi się po dwoje przy jednym biurku.
            • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:47
              Czy ja gdzieś napisałam, że nie będą?
            • glanaber Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:03
              asia_i_p napisała:

              > Kropka, litości.
              > Pilnowałam matury. Czyli to byli dorośli, 19 letni ludzie. Pierwsze, co zrobili
              > po wejściu na salę, to zdjęli maseczki i zaczęli się radośnie witać. Z uściska
              > mi, obcałowywaniem i tak dalej. Tyle, że wtedy mieliśmy w powiecie circa 5 akty
              > wnych przypadków, więc jakoś to nam uszło na sucho.

              No i? Wciąż żyją? I nauczyciele ich pilnujący też żyją? Cuda, pani
              Qrwa, co cię tak dziwi, że młodzi ludzie, w wieku kiedy kontakty towarzyskie są niezbędne do życia jak tlen, zachowują się NORMALNIE, jak tysiące pokoleń rówieśników przed nimi i, hopefully, tysiące pokoleń po nich?
              • asia_i_p Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:26
                Nie dziwi. I dokładnie tego samego oczekuję od nich we wrześniu.

                Brak zarażeń wtedy też nie dziwi - wtedy prawie nic nie działało, siedzieli w domu, jak już pisałam w powiecie wirusa prawie nie było. Teraz po wakacjach część raczej będzie pozarażana, w powiecie też już mamy nie 5 osób aktywnych, tylko kilkadziesiąt i rośnie.

                Mnie osobiście powrót do szkoły snu z powiek nie spędza, chociaż kwarantanny bardzo chciałabym uniknąć i dlatego nie włóczę się po miejscach, gdzie się można zetknąć. Ale trudno, niech będzie.

                Rząd jednak powinien wziąć pod uwagę, że szkoły będą ogniskami wirusa i zaczątkami łańcuszków kwarantann i jednak tak to zorganizować, żeby ograniczyć to zjawisko. Mówię o takich podstawowych zaleceniach jak siedzenie klasy na tyłku w jednej sali z nauczycielami przemieszczającymi się między salami. To nie ograniczy zasięgu rażenia kwarantanny, jeżeli zakażony będzie nauczyciel, ale ograniczy, jeżeli tylko uczeń.

                Być może też należałoby wziąć pod uwagę nauczanie zdalne przez niektórych nauczycieli - tych, którzy uczą całą szkołę. Względnie tak to zorganizować, żeby klasy nie miały po jednej chemiii przez cały rok, tylko po dwie przez jedno półrocze, to wtedy chemiczka wycina tylko połowę. Bo w tej chwili, jeżeli ona pośle swoich uczniów na kwarantannę, a oni swoje rodziny, to w takim układzie może się okazać, że otwarcie szkół wycina nam na kwarantannę tych medyków, którzy mają dzieci w wieku szkolnym, a których nie wywaliło wcześniej - i mamy problem.

                Albo - druga opcja - trzeba zweryfikować zasady wysyłania na kwarantannę, w porozumieniu z wirusologami. Memphis tu pisała kiedyś, że kontakt kontaktu nie jest kontaktem, a jednak Sanepid w którymś żłobku kwarantannował dzieci wraz z rodzinami.

                Jedno jest pewne - wirus nie znika od tego, że nam z nim niewygodnie.
                • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:29
                  Dokładnie tak samo myślę.
                • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:39
                  asia_i_p napisała:
                  > Rząd jednak powinien wziąć pod uwagę, że szkoły będą ogniskami wirusa i zaczątk
                  > ami łańcuszków kwarantann i jednak tak to zorganizować, żeby ograniczyć to zjaw
                  > isko.
                  (...)
                  > Jedno jest pewne - wirus nie znika od tego, że nam z nim niewygodnie.

                  W ogóle rozmowa nie powinna być o tym z czym komu wygodnie i kto jak kogo ocenia (nauczyciele i rodzice mają swoje historie i pretensje) tylko jak robić (posiłkując się doświadczeniami innych krajów) żeby było bezpiecznie i z możliwie najmniejszym chaosem.
                • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:44
                  Moim zdaniem masz całkiem sensowne pomysły, faktycznie szkoda, że nasz rząd o tym nie pomyślał bo rzeczywiście można by zrobić to minimalizując ryzyko choć trochę.
        • trillian Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:33
          snajper55 napisał:

          >
          > To nie chodzi o nauczycieli. To chodzi o to, że dzieci złapanego w szkole wirus
          > a przyniosą do swoich domów. I zarażą dziadków, rodziców, rodzeństwo i sąsiadów
          > . Otworzyć szkoły to tak, jakby codziennie organizować setki wesel.
          >
          > S.

          Tylko że do szkoły nie chodzi się dla zabawy. Zamknąć wesela a otworzyć szkoły.
        • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:14
          To niech nie widuą sie z dziadkami czy sąsiadami, ktorzy są zagrożeni...Miedzy weselem a szkołą taka róznica ze dzieci maja prawo do edukacji a wesele nie jest konieczne. Rozumiem ze swoja szkołe skonczyłeś lata temu i wisi ci i dynda edukacja cudzych dzieci....tylko nie wiem co robisz na e-matce.
          • rozwiane_marzenie Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:11
            Ty udajesz czy na serio nie wiesz ile dzieci i młodzieży mieszka razem z dziadkami?
            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:13
              Bo są nieogarami i mieszkają na kupie. I czas najwyższy to zmienić.😉
    • glanaber Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:24
      “ Zmęczona jestem histerycznym podejściem mojej grupy zawodowej.”
      Ja tym wręcz rzygam. Czytam czasem wpisy nauczycieli na Nie dla chaosu w szkole i zastanawiam się jak ci ludzie dożyli w ogóle swego obecnego wieku, skoro wszystko im tak śmiertelnie zagraża. I jak można mieć o nich dobre zdanie i traktować ich poważnie?
      • piszaca.zza.swiatow Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:37
        Amen
      • kg.82 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:06
        Zgadzam się w 100%
      • myelegans Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:50
        Wiesz co to sie przekwalifikuj i stan przed 35osobowa klasa, codziennie, po 6 godzin, w sezonie grypowym, pozniej idz do domu, po drodze wpadnij do rodzicow, tesciow, a w weekend urzadz impreze dla calej rodziny
        • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:55
          Piszesz o grypie. No właśnie, grypa była zawsze i będzie. Szczepienie? Kto się szczepi, prawda?
          • myelegans Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:31
            Nie kropko, nie pisze o grypie, pisze o covid, ktory jest bardziej zarazliwy I kilkukrotnie bardziej smiertelny od grypy., wiec penetracja w populacji bedzie szybsza.
            W Stanach covid usmiercil 150tys w ciagu 4 miesiecy, grypa zabija 40tys w ciagu roku.

            Covid jest choroba wielosystemowa i powiklania sa wieksze.... zwloknienie pluc, albo zator, albo choroby miesnia sercowego, zeby wymienic kilka
            • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:59
              Choroby mięśnia sercowego to też powikłanie po grypie. Na przykład. Chodzi mi jednak o coś innego. Nawet jeśli śmiertelność wyjdzie na korzyść/niekorzyść covidu to ryzyko jest i było i przy grypie. Wcale nie takie małe. Myślę, że nauczyciele powinni to jeszcze pamiętać.

              Sama pracuje w placówce z dużym ryzykiem. Nie ma przebacz.
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:03
                No to tym bardziej warto rozważyć rozwiązania (oprócz mycia rąk i wietrzenia klas), które zapobiegać będą także zarażeniom grypą.
                • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:15
                  Znaczy chciałabyś przerzedzić placówki czy zamknąć? Na zawsze. Bo ja myślę, ze należy dbać o higienę i nie chorować w pracy. Proste i w dużej mierze jednak skuteczne.
                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:28
                    Zmniejszyć liczebność grup, dostosować warunki w świetlicach, stołówkach
                    • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:32
                      No to na to był czas. Oczywiście nadal jest, ale szybko się tego nie zrobi.
                      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:41
                        No i nie zostało nic zrobione.
        • trillian Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:56
          Dlaczego miałaby to robić?
          PS: ja rozumiem podkolorowanie, ale codziennie po 6 godzin to znak że dramatyzm wszedł za mocno.
          • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:06
            Stanowczo za mocno biorąc pod uwagę, ze standardowy etat nauczycielski to 18 godzin tygodniowo, czyli 3,6 dziennie. Przypominam, ze lekcja trwa 45 minut. Realnie tego mówienia przed klasą jest około 2,5 zegarowej godziny a nie 6.
            • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:13
              6 h zegarowych dziennie daje 8 h z pensum, czyli etat 40/18. Żaden organ prowadzący się na to nie zgodzi, maks to 27 h, czasem czasem może być 1-2 h wiecej w wyjątkowych sytuacjach. Ale pisanie, ze nauczyciel stoi codziennie po 6 h przed klasa świadczy o zupełnej nieznajomości tematu.
              • myelegans Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:33
                Tu gdzie mieszkam lekcje sa od 8 do 15 codziennie od zerowki...
                • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:26
                  I wszystkie z jednym nauczycielem?
                  • myelegans Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:05
                    Tak w 1-4
            • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:17
              Przekalkulowala, ale oprocz tego ma racje. Bo to bedzie dokladnie taki lancuszek. I pewnie co bardziej optymistyczni zwyczajnie oleja i beda na te imprezy lazic i roznosic.
              BTW, jedno jest pewne. Jak po otwarciu szkol trup nie bedzie sie scielil gesto, tzn, ze pandemia byla fakowa suspicious
              • trillian Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:22
                Może należy ograniczyć to co niekonieczne: wakacje, imprezy, wesela(!!) zamiast ucinać kontakty tam gdzie są one niezbędne.
              • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:26
                A po otwarciu pkoli zaczął się gęsto ścielić?
                Bo o tym jakoś cicho sza..

                Otóż, okazuje się ze nie.
                Że "ogniska" dalekie są od pkoli
                • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:42
                  A ile osob puszczalo dzieci do przedszkoli? I jakie sa warunki w przedszkolach, a jakie w szkolach? I jaki "zasieg" przemieszczania sie i zycia towarzyskiego ma kilkulatek a jaki starsze dziecko?
                  Plus dochodzi kwestia materialu - przedszkola mozna sobie zamykac co chwila, przedszkolak nie musi miec ciaglosci nauki. W szkole taki boordel to juz duzo wiekszy problem.
                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:06
                    Proszę cię.

                    U córki w pkolu chodzi 85% dzieci obecnie.

                    WIesz co, ja znam naprawdę kilkanascie nauczycielek dośc dobrze. Wszystkie mają dzieci.
                    Ich dzieci jezdza na obozy ( u jednej chłopak zaliczył 3 a jeszcze jedzie 15 sierpnia z moim synem, mimo, ze na każdym obozie średnio70 dzieci -potencjalni mordercy wirusowi-jak złoto a mamcia przecież ma wolne i mogłaby go zaopiekowac).
                    -ich dzieci łaża po całej wsi- o zgrozo widziałam jak się całował jeden ancymon z dziewuszyskiem jakimś obcym= utrzymują kontakty towarzyskie bardzo energicznie
                    -nauczycielki chodzą na wesele, komunie, imieniny, gdzie też są dzieci

                    i tam jest ok
                    Ale w pracy- o hohohoho

                    Wychodzi na to, ze boją się gdy im wygodnie


                    Poza tym żle kombinujesz

                    Moje dziecko młodsze ma 5 lat- i może życie towarzyskie żadne, ale ma brata - nastolatka (życie towarzyskie kwitnie_-i ten brat mieszka z tym przedszkolakiem, a ten przedszkolak potem idzie do tego przedszkola i chodzi tam od drugiego tygodnia czerwca z przerwa na urlop.

                    I takich jak ona-przedszkolaków- jest więcej
                    -
                    • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:10
                      kornelia_sowa napisała:
                      > WIesz co, ja znam naprawdę kilkanascie nauczycielek dośc dobrze.

                      Tyle płaczących kuzynek... big_grin
                      • kornelia_sowa [...] 08.08.20, 20:37
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:50
                      Boja sie jak boja... Wiesz, ja sobie nie wyobrazam zadnej innej branzy w ktorej ktokolwiek zgodzilby sie pracowac bez maseczki w zamknietym, stosunkowo nieduzym pomieszczeniu pelnym ludzi, przez dlugi czas. W szkole masz 45 minut w zamknietej klasie, nawet przy otwartych oknach, w szkolach publicznych to sa przeciez niezle tlumy dzieci. Poza nauczaniem poczatkowym, taki nauczyciel nie ma jednej klasy. Wiec dziennie z iloma osobami sie styka? Mysle, ze cos ok od szesdziesieciu do setki (licze, ze ma te 3 lekcje). I to nie jest krotki kontakt, nawet nie jak u lekarza, bo tam sie 45 minut w tyle osob nie siedzi. O ile wirus faktycznie zaraza tak, jak to jest teraz przedstawiane, to nie ma mozliwosci, zeby sie nie pochorowac. I juz pomijajac tych nauczycieli, to przeciez oni nie zyja w prozni, caly czas beda sie poza parca stykac z kolejnymi ludzmi.

                      Przy wiejskiej szkole to jeszcze pol biedy, bo spolecznosc mala. Poki ludzie siedza w swoim gronie, to zwyczajnie tego wirusa nie beda meili i tyle. Jak ktos przywlecze, to im zamkna szkole i po prostu nie beda mieli lekcji. Tez w miare prosto.
                      Wiekszy problem tam, gdzie ludzie bardziej sie ze soba kontaktuja, czyli w miastach albo mniejszych meisjcowosciach z ktorych sie do miast jezdzi do pracy. Wtedy to (teoretycznie i oby jednak nie) pojdzie lawinowo.
                      • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:56
                        ja sobie nie wyobrazam zadnej innej branzy w ktorej ktokolwiek zgodzilby sie pracowac bez maseczki w zamknietym, stosunkowo nieduzym pomieszczeniu pelnym ludzi, przez dlugi czas

                        Zapraszam do komunikacji publicznej, gdzie maseczki praktycznie wszyscy pasażerowie mają pod brodami. Przejdź się do szwalni, przejdź się do fabryk, na linie produkcyjne, gdzie w maseczce nie wytrzymasz 10 minut. Idź do ośrodków opiekuńczych, idź do ośrodków terapii dla niepełnosprawnych...
                        Jezu, to ematkowe wyobrażenie o życiu czasami naprawdę jest tak zabawne...
                        • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:10
                          35wcieniu napisał(a):
                          > Zapraszam do komunikacji publiczne

                          Jechałam ostatnio - jest dobrze:
                          www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Pozytywne-wyniki-kontroli-maseczek-w-komunikacji-miejskiej-n147499.html
                          Motorniczy w tramwaju siedzi w swojej kabinie.
                          • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:12
                            Ja jeżdżę dzień w dzień, akurat autobusami. Maski pod brodami, kierowca oddzielony taśmą. big_grin
                            • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:39
                              Możliwe że u araceli, w świrlandii, mocno.zakutani wszyscy.
                              Inna rzeczywistosc
                              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:40
                                kornelia_sowa napisała:
                                > Możliwe że u araceli, w świrlandii, mocno.zakutani wszyscy.

                                Gdańsk to 'świrlandia'? Oł łał.
                                • kornelia_sowa [...] 08.08.20, 21:10
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • rozwiane_marzenie Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:16
                          Ale w autobusach kierowcy nie dość, że mają swoją kabinę to jeszcze są odgrodzeni taśmą żeby nikt z pasażerów nie stał blisko. Więc o czym Ty gadasz? Chyba dawno nie jechałaś autobusem.
                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:14
                        Mój mąż ma dziennie kontakt z przynajmniej dwoma przedstawicielami handlowymi - na tydzień wychodzi 10.
                        A każdy z nich ma kontakt codziennie z kilkunastoma klientami.

                        Maseczki ? hmmmm
                        Wierzysz, zę stanowią ochronę?
                        Gdyby ta było to lekarz badałby kolejki pacjentów a nie udzielał teleporad
                  • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:22
                    U mnie przedszkole miało komplet. Teraz cały lipiec tez działa...nauczycielki nie padają jak muchy....a nauczyciel w szkole nie musi nosa wycierać ani tyłka, jak to robi często nauczyciel w przedszkolu.
          • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:53
            Oczywiście że 6, o ile nie więcej. Przecież wielu nauczycieli zrezygnuje i godziny podzieli się pomiędzy pozostałych.
            • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:01
              Daj znać który organ prowadzący zatwierdzi etaty nauczycieli niezgodnie z KN
              • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:48
                Próbujesz powiedzieć, ze nie zatrudnia się nauczycieli w godzinach ponadwymiarowych? To sprawdź, po ile godzin mają matematycy albo angliści w warszawskich podstawówkach. Półtora etatu zazwyczaj. To daje 27 godzin. Podziel na 5 dni w tygodniu. Wychodzi po 6 lub 5 godzin dziennie.
                Dokładnie tak.
                • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:07
                  Nie półtora etatu zazwyczaj, tylko półtora etatu maksymalnie. Przedmiotowcy mogą mieć jak najbardziej, edukacja wczesnoszkolna ma raczej goły etat. I teraz kwestia tego czy rozróżniamy godziny zegarowe od lekcyjnych, bo na górze ktos pisał o staniu 6 h dziennie przed klasą. Jeśli chodzi o godziny zegarowe to jest to po prostu niemożliwe, bo daje to 8 h lekcyjnych a to jest niezgodne z KN. 27 h lekcyjnych czyli około 4 h zegarowych dziennie jest mozliwe, ale to jest to maksimum. Więc żaden nauczycieli nie stoi po 6 h dziennie przed klasą.
                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:12
                    Żaden? Nie byłabym taka kategoryczna - a jeśli pracuje w dwóch szkołach?
                    • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:22
                      No tak, o tym nie pomyślałam. Ale raczej nie jest to częsta sytuacja, jest zależna od woli samegobpracownika, nikt mu tych godzin nie przywali od tak i przede wszystkim nie wierzę,żeby on te 6 zegarowych dziennie godzin pracował porządnie, bo przecież nauczyciele zawsze podkreślają przy próbach podniesienia pensum, że nie jest to możliwe, bo przygotowania do lekcji, sprawdzania, rady, zebrania, szkolenia zajmują spokojnie więcej ponad 40 h zwyklych (były chyba takie badania nawet), więc jakby ktoś miał pracować realnie w takim zakresie to chyba by mu doby nie starczyło.
                      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:32
                        Pewnie nie jest częsta. Chodzi mi tylko o takie kategoryczne sformułowania - żaden, wszyscy, zawsze, nigdy...
                        "nie jest to częsta sytuacja, jest zależna od woli samegobpracownika" - hmmm, a kiedy sytuacja pracownika jest niezależna od jego woli? Przecież każdy się może zwolnić z pracy lub zmienić ją na inną, nie tylko nauczyciel
                        • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:43
                          Przecież ja się odnosiłam do tego, że ktoś pracuje w dwóch szkołach. Jest różnica czy dostajesz nadgodziny w swojej własnej szkole, nawet do tych 27 a jest różnica czy ktoś się zatrudnia w drugiej jeśli w pierwszej ma sporo godzin. Przecież sama podałaś ten przykład.
                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:48
                            No też napisałam, że to jego wola. Tak jak wolą innej osoby jest pracować w sklepie czy urzędzie.
                            • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:02
                              Powtórzę: jest różnica kiedy pracujesz w szkołe 15 lat, masz stały etat i dyrekcja Ci mówi: Baśka musisz wziąć dwie dodatkowe klasy, bo Jolka właśnie zaszła w ciążę i nie znajdę nikogo innego do września a pracujesz w szkole masz etat, godziny ponadwymiarowe i jeszcze zaczynasz pracę w innej szkole.
                      • asia_i_p Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:32
                        Nie zawsze jest w pełni zależna od woli pracownika. Czasami do wyboru ma tylko albo 16 godzin, z których raczej nie wyżyje, albo dwie takie 16.
                        I tak, jakość pracy spada. Od 24 godzin na tydzień każda nastepna powoduje, że coraz mniej sprawnie sprawdzam sprawdziany, spada jakość lekcji, coraz mniej wychodzę poza podręcznik. Z tym, że dyrektorka mając do dyspozycji pracę średniej jakości, ale zaopiekowane wszystkie klasy, a dobrą prace + wakaty w niektórych klasach, wybiera to, do czego ją zobowiązuje prawo oświatowe.
                        • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:47
                          No dobrze ale o jakich sytuacjach my piszemy, bo wydaje mi się że są mieszane sytuacje gdy się ma maksymalne nadgodziny we własnej szkole z sytuacją pracy w dwóch szkołach.
                          Opcji dwóch 16 czyli jak rozumiem 32 h dydaktycznych nie jestem w stanie sobie wyobrazić, choć widziałam sporo. I to jak rozumiem w dwóch szkołach, czyli z dojazdami i innymi uczniami, bo przecież w szkole macierzystej to niemożliwe.
                  • asia_i_p Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:48
                    Półtora etatu uśrednione, w związku z czym jak najlegalniej miałam 29 godzin. W zeszłym roku miałam 28 + 2 godziny projektu, na który się jak głupia zgodziłam, bo szkole potrzebny jest sprzęt, który trzeba projektem odpracować + 1 godzinę konsultacji. Też legalnie, bo po uśrednieniu mniej niż 27, a projekt się nie liczy.
                    • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:52
                      No projekt się nie liczy, bo jak rozumiem to dodatkowa praca w ramach umowy zlecenia. To tak jakby mówić, że etatowy pracują po 12 h na dobę, bo po swojej pracy mają jeszcze dodatkową fuchę. Jezykowiec też może ponracy dorabiać w szkole językowej albo dawać korki.
                      • asia_i_p Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:59
                        No nie liczy, ale także oznacza kontakt z uczniami, a jego branie bądź nie jest tylko połowicznie dobrowolne.
                        • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:04
                          No ale to są inni uczniowie niż Ci którzy są w szkole? W to, że mogą być naciski żeby brać udział w projekcie, jak najbardziej wierzę.
                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:07
                            Najczęściej ci sami, bo projekty dotyczą szkół i ich uczniów
                  • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:17
                    A doliczyłeś, że stoi przez ileś godzin w tygodniu przed kilkoma klasami na przerwach na korytarzu?
                    I w pokoju nauczycielskim spędza czas z kilkudziesięcioma osobami grona pedagogicznego?
                    • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:57
                      Chodzi Ci o to czy wiem, że w szkole są przerwy i że nauczyciele są wtedy w szkole i czasem mają dyżury. Tak wiem. Ja się odnosiłam do postu o tym, że nauczyciele pracują z klasą po 6 h dziennie. Więc wyjaśniam, że opcja, że nauczyciel pracuje po 6 h zegarowych dydaktycznie jest niemożliwa, zarówno z powodów formalnych (pensum) jak i realnych. No ja takiego nauczyciela nie znam a znam wielu bardzo dobrych.
                      • asia_i_p Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:02
                        Ja znam. Moja koleżanka ma półtora etatu w szkole + 4 grupy projektowe, czyli dodatkowe 8 godzin tygodniowo, w sumie 35, z przerwami spokojnie robi się te 6 godzin dziennie.
                        Rozumiem, że projekt jest dodatkiem pozaetatowym, ale z punktu widzenia sytuacji epidemicznej to nie ma znaczenia, czy ona siedzi z uczniami w ramach etatu czy umowy zlecenia.
                        • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:09
                          Szczerze współczuję, jakiś hardcore to musi być dydaktycznie i ogólnie. I rozumiem, że to jednak wyjątkowa sytuacja. Aczkolwiek z punktu widzenia korony to naprawdę nie ma znaczenia czy uczysz to dziecko w ramach projektu czy normalnej lekcji. Wirus nie działa wtedy bardziej. A nawet jak nie uczysz to uczy koleżanka z którą możesz rozmawiać w pokoju nauczycielskim. Albo dziecko zarazi dziecko, które ty uczysz.
                      • areyoubetter Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 18:17
                        Ależ mam ubaw czytając o tym, jak to nauczyciel nie może tyle pracować. Proszę bardzo - mam 29 godzin w dwóch szkołach ( dokładnie tak jak napisała asia.p - w jednej mam kilkanaście i co roku będą ubywać godziny dzięki deformie Zalewskiej, w dugiej uzupełniam, ledwo dając fizycznie radę. Do 29 godzin dolicz okienka, w których często jest zastępstwo i całkowicie nieodpłatne 2 godziny tygodniowo z maturzystami, to już moja dobra wola). Do tego wyboraź sobie dyżur, gdzie stoi ramię w ramię kilkaset osób na korytarzu, w szatni... Nie wiem, co będzie.
            • glanaber Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:06
              A ty wróżką jesteś i wiesz? Bo pieprzysz jak potłuczona. Nie, nauczyciel nie pracuje z uczniami przy tablicy 6h x 5 dni = 30 h zegarowych (tylko 18 x 45 minut, reszta poza salą lekcyjną). Klasy w szkołach standardowo nie liczą >=35 osób, w podstawówkach jest to 25 osób max, w szkołach średnich różnie, przeważnie zajęcia w grupach
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:19
                25 osób max to jest w klasach 1-3. Potem może być i ponad 30. W szkołach średnich 34-35 osób to norma
        • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:27
          No i cóż by się takiego stało? Kasjerka w sklepie siedzi po 8 a czasami i więcej godzin w miejscu gdzie przewijają się setki klientów, urzędnik obsługuje dziesiątki petentów, lekarz bada chorych i zdrowych, obsługa pociągów sprawdza bilety kilku tysiącom osób dziennie, przedszkolanka wyciera nosy całej grupie, a miliony osob bez względu na profesję siedzą codziennie w zatłoczonej komunikacji miejskiej - często po kilka godzin. I wszyscy mogą, ale nauczyciele się boją pójścia do domu po kontakcie z ludźmi w sezonie grypowym. No na litość boską!
          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:31
            Gdzie ci lekarze badają chorych? Na teleporadach?
            • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:34
              Ee?? Odpisuję przedmówczyni, która napisała o strachu w sezonie grypowym.
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:36
                Aaaa, to sorry
          • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:39
            35wcieniu napisał(a):
            > No i cóż by się takiego stało? Kasjerka w sklepie siedzi po 8 a czasami i więce
            > j godzin w miejscu gdzie przewijają się setki klientów, urzędnik obsługuje dzie
            > siątki petentów, lekarz bada chorych i zdrowych, obsługa pociągów sprawdza bil
            > ety kilku tysiącom osób dziennie, przedszkolanka wyciera nosy całej grupie, a m
            > iliony osob bez względu na profesję siedzą codziennie w zatłoczonej komunikacji
            > miejskiej - często po kilka godzin. I wszyscy mogą, ale nauczyciele się boją p
            > ójścia do domu po kontakcie z ludźmi w sezonie grypowym. No na litość boską!


            I kolejna złośliwa kłamczuszka. Klienci sklepów, autobusów, pociągów mają obowiązek noszenia maseczek, zachowania dystansu, są limity wejść np. w urzędach. Postulujcie te same zasady w szkołach to nie będzie się czego bać.
            • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:43
              Odpisuję na post mowiący o strachu W SEZONIE GRYPOWYM.

              Nie o koronawirusie.
          • myelegans Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:39
            Kasjerka siedzi w masce, czesto za pleksi I klienci tez w maskach. Poza tym klient ma kontakt z ta kasjerka kilka 2-3 minuty.
            Nauczycielka przebywa w tym samym pomieszczeniu z 35+ osobami kilka godzin dziennie....

            Im dluzszy czas tym wieksze prawdopodobienstwo zakazenia i zakazenia wieksza dawka wirusa, im wieksza dawka wirusa, tym wieksze prawdopodobienstwo ostrzejszych objawow.
            • glanaber Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:10
              W Polsce klasy nie liczą 35+ osób. Może w bieda dzielnicach USA tak jest. Nauczyciel ma kontakt ze stałą grupą, kasjerka z różnymi przypadkowymi osobami, ale oczywiście nauczyciel jest śmiertelnie narażony, tak tak
              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:12
                glanaber napisała:
                > W Polsce klasy nie liczą 35+ osób.

                O! Podwójny rocznik wybiła pandemia? big_grin
            • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:19
              I bierze do rak tysiace produktów ktore ktoś wczesniej macał....te zabepieczenia kasjerek to o kant dupy. Klienci w maskach na ustach,. nos na wierzchu.
              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:20
                hanusinamama napisała:
                > I bierze do rak tysiace produktów ktore ktoś wczesniej macał....

                Pracuje w rękawiczkach.
                • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:23
                  No i co z tego? Dlaczego ludziom się wydaje że rękawiczki to jakieś antidotum na cokolwiek? Rękawiczki mają sens jak masz dotknąć czegoś brudnego a później je wywalasz. Jak pracujesz w nich kilka godzin, dotykasz nimi wszystkiego, od brudnych towarów po własną twarz, to równie dobrze można ich nie mieć.
            • b.bujak Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 13:23
              myelegans napisała:

              > Kasjerka siedzi w masce, czesto za pleksi I klienci tez w maskach. Poza tym kli
              > ent ma kontakt z ta kasjerka kilka 2-3 minuty.
              > Nauczycielka przebywa w tym samym pomieszczeniu z 35+ osobami kilka godzin dzie
              > nnie....
              >
              > Im dluzszy czas tym wieksze prawdopodobienstwo zakazenia i zakazenia wieksza da
              > wka wirusa, im wieksza dawka wirusa, tym wieksze prawdopodobienstwo ostrzejszyc
              > h objawow.

              No to jeśli rozmawiamy o statystyce i prawdopodobienstwie: im bardziej liczna grupa ludzi, tym większe prawdopodobieństwo. , że będzie tam osoba z Covid em; kto ma więc większe szanse na zakażenie - pracownik sklepu, który obsługuje w tygodniu setki różnych osób czy nauczyciel uczący stała grupę uczniów w ilości kilkukrotnie mniejszej, niż ilość klientów sklepu.... jeśli nie ma takich wyliczen to myślę, że spokojnie możemy przyjąć, że to ryzyko jest takie samo.
              Weźmy tez pod uwagę., że nauczyciel może pracować z zachowaniem dystansu, szczególnie w starszych klasach. Może też osłonić się maseczka. , przylbica. , rekawiczkami.
              I w ogóle powinno się zlikwidować pokoje nauczycielskie - w obecnych czasach to niepotrzebne miejsce rozprzestrzeniania zarazy.
              • kub-ma Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 13:28
                b.bujak napisała:
                .
                > I w ogóle powinno się zlikwidować pokoje nauczycielskie - w obecnych czasach t
                > o niepotrzebne miejsce rozprzestrzeniania zarazy.

                Ale w pokoju nauczycielskim mamy komputery do pracy połączone z drukarką oraz szafki. A gdzie będę przebywała gdy będę miała okienko?
              • myelegans Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:10
                No nie bardzo, mala liczba ludzi w maskach z obu stron, pleksiglass, vs. klasy 30osobowe x 4 klasy x 45min albo wariancie mlodszych 4 godziny x 30 osob, wszyscy bez masek
        • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:16
          To niech nauczyciel sie przekwalifikuje i idzie do innej pracy. Nie ma obowiązku pracy w szkole. Jak broniłam nauczycieli (moja mam uczyła 30 lat) tak teraz mam dość. Siedzieli bezpiecznie w domach jak spora część musiała normalnie pracować. I nadal im sie chce na dudach w domu siedzieć.
          • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:18
            hanusinamama napisała:
            > To niech nauczyciel sie przekwalifikuje i idzie do innej pracy.

            A na jego miejsce niech przyjdzie sprzątaczka zwolniona z firmy sprzątającej biurowce big_grin
            • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:20
              Araceli nie bede na temat szkół i dzieci rozmawiać z bezdzietną...to tak jakbym o tym jak to jest pracować rozmawiała z chronciznie nierobotną. No przykro mi, poszukaj innej do pogawędki.
              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:21
                hanusinamama napisała:
                > Araceli nie bede na temat szkół i dzieci rozmawiać z bezdzietną...to tak jakbym
                > o tym jak to jest pracować rozmawiała z chronciznie nierobotną. No przykro mi,
                > poszukaj innej do pogawędki.

                I znów histeryczny atak zamiast argumentów. Napisz skąd weźmiesz nauczycieli bo przy strajku kwiczałaś, że chętnych do zawodu w twoich okolicach NIE MA. No skąd?
                • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:23
                  Ja cie nie atakuje...kulturalnie ci pisze, ze z tobą nie mam o czym pisać.
                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:31
                    hanusinamama napisała:
                    > Ja cie nie atakuje...kulturalnie ci pisze, ze z tobą nie mam o czym pisać.

                    Nie wiesz o mnie nic ale czynisz założenie, które w twojej głowie kwalifikuje mnie do grona 'z tobą nie mam o czym gadać'. To właśnie atak personalny.

                    Nie masz gadać 'z mną' - masz podać argumenty na poparcie swoich pomysłów. Skąd weźmiesz nauczycieli?
                • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:31
                  Można studentów odpowiednich kierunków pozatrudniac na umowy cywilnoprawne.
                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:32
                    nutella_fan napisała:
                    > Można studentów odpowiednich kierunków pozatrudniac na umowy cywilnoprawne.

                    Tak tak - na pewno palą się do pracy za grosiki z bombelkami i roszczeniowymi rodzicami, ryzykując kwarantannę i przerwanie studiów jak mogą spokojnie więcej w Macu zarobić :d
                    • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:34
                      W obliczu ostatnich doniesiec o "Macach" trochę niefortunny przykład, gdyz okazuje się że tam ryzyko kwarantanny też spore. big_grin
                      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:36
                        35wcieniu napisał(a):
                        > W obliczu ostatnich doniesiec o "Macach" trochę niefortunny przykład, gdyz oka
                        > zuje się że tam ryzyko kwarantanny też spore. big_grin

                        Cóż - przynajmniej płacą lepiej. Nie rozumiem jak bardzo trzeba być oderwanym od rzeczywistości, żeby myśleć, że jakiemuś studentowi marzy się praca na śmieciówce w szkole...
                        • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:38
                          Pewnie są różni, ja gdybym miała do wyboru maca i szkołę wybrałabym szkołę.
                          • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:39
                            35wcieniu napisał(a):
                            > Pewnie są różni, ja gdybym miała do wyboru maca i szkołę wybrałabym szkołę.

                            To idź uczyć. Jematki covida się nie boją - niech idą do pracy w szkole. Problem rozwiązany!
                            • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:42
                              Pisałam nie raz i nie dwa i nie pięć, że bardzo chętnie, ale w mojej okolicy nauczycieli przedmiotów, których mogłabym uczyć nie brakuje, a przeprowadzać się nie chcę, rozważam natomiast zupełnie poważnie kolejne studia, po których podobno z pracą w szkole nie ma problemu.
                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:36
                    Najlepiej tych, ze studiów stacjonarnych 😉 tylko co od października?
                    • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:45
                      Teraz ogólnie praca w szkole nie jest jakoś szczególnie pożądana, ale obstawiam że wystarczy że przyjdzie realny kryzys i znowu praca w budżetówce będzie trendy. I znowu będzie 70 zgłoszeń na 1 etat w szkole (pamiętam takie sytuacje z 2013-2014 roku) a do SG i policji będzie kolejka chętnych.
                      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:46
                        iuscogens napisał:
                        > Teraz ogólnie praca w szkole nie jest jakoś szczególnie pożądana, ale obstawiam
                        > że wystarczy że przyjdzie realny kryzys i znowu praca w budżetówce będzie tren
                        > dy. I znowu będzie 70 zgłoszeń na 1 etat w szkole (pamiętam takie sytuacje z 20
                        > 13-2014 roku) a do SG i policji będzie kolejka chętnych.

                        No... w kolejce stanie zwolniona sprzątaczka. Ale statystyki będą imponujące big_grin
                      • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:48
                        Tak było, przed 2013 też. W takim kryzysie w okolicach 2008 odbywały się pielgrzymki absolwentów kierunków ze specjalizacjami nauczycielskimi po szkołach, można było bez trudno trafić na nauczycieli pokazujących teczki pełne podań o pracę/CV i odmawiających przyjmowania kolejnych.
                        • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:49
                          bez trudu*
            • b.bujak Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 13:30
              araceli napisała:

              > hanusinamama napisała:
              > > To niech nauczyciel sie przekwalifikuje i idzie do innej pracy.
              >
              > A na jego miejsce niech przyjdzie sprzątaczka zwolniona z firmy sprzątającej bi
              > urowce big_grin
              >
              >

              W minionym półroczu robotę nauczycieli realizowali rodzice - sprzątaczka, kierowca. , kucharz, inżynier, lekarz.... dzieki histerii i opórowi nauczycieli zostanie tak na dlugo
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 13:51
                A to histeria nauczycieli spowodowała, że szkoły pozostają zamknięte? Bo minister coś innego mówił...
              • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:05
                oj tam oj tam...a tak na powaznie: oni nie realizowali tego przebijania sie przez harmider 25gardel, ktore musza zamilknac, bo rozpoczela sie lekcja. No i niektorzy nauczyciele jednak jakos ich natchneli, zainspirowali ta jedna strona ze spisem zadan... (sarkazm). Przynajmniej wiedzieli dzieki temu na czym stanelo ostatnio. No i nie pilnowali, zeby Rysio nie kopal 7x Alinki, bo nie mozna Rysia ograniczac.
              • kub-ma Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 16:45
                b.bujak napisała:


                > W minionym półroczu robotę nauczycieli realizowali rodzice - sprzątaczka, kiero
                > wca. , kucharz, inżynier, lekarz.... dzieki histerii i opórowi nauczycieli zost
                > anie tak na dlugo

                Ależ ci nauczyciele mają moc sprawczą.
            • b.bujak Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:58
              araceli napisała:

              > hanusinamama napisała:
              > > To niech nauczyciel sie przekwalifikuje i idzie do innej pracy.
              >
              > A na jego miejsce niech przyjdzie sprzątaczka zwolniona z firmy sprzątającej bi
              > urowce big_grin
              >
              >

              W minionym półroczu robotę nauczycieli realizowali rodzice - sprzątaczka, kierowca. , kucharz, inżynier, lekarz.... dzieki histerii i opórowi nauczycieli zostanie tak na dlugo
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 15:13
                A to dzięki opórowi nauczycieli szkoły nadal będą zamknięte? Hmmm
          • asia_i_p Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:53
            Wręcz przeciwnie, ja nie chcę siedzieć na dudzie w domu na kwarantannie.
    • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:24
      Mnie nie irytuje fakt otwarcia szkół, bo to jest ruch konieczny. Mnie wku.wia , że jest to robione kompletnie bez pomysłu, zabezpieczeń i konkretnych rozwiązań. Tak, wiem, nie ma na to kasy, bo została przepieprzona gdzie indziej. Tylko w takim układzie zamykanie szkół w marcu było kompletnie niepotrzebne
      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:26
        A, i rozumiem nauczycieli, którzy mają obawy. Urzędy na pół gwizdka, przychodnie na ćwierć, a dzieci i nauczyciele będą chronieni wodą z mydłem i świeżym powietrzem
        • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:30
          No ale nauczyciele i dzieci szybko zostali skierowani do domów.
          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:34
            I to ma ich teraz chronić?
            • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:43
              Nie. Wiesz, że są ludzie, którzy pracują cały czas. Prawda? I co? Jajco. Maseczki można nosić i bez obowiązku. Dbać o higienę. Chorować w domu. Ten wirus nie zniknie.
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:07
                Oczywiście że wiem, że są ludzie, którzy pracują.
                Co nie zmienia faktu, że szkoły puszcza się na żywioł.
                • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:21
                  Na żywioł to byłoby wcześniej.
                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:30
                    A czym otwarcie szkół teraz w normalnym trybie różni się od pozostawienie ich otwartych w marcu? Pomijając fakt, że wtedy było chyba 100 przypadków w kraju, a teraz jest 800 dziennie?
                    • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:43
                      little_fish napisała:

                      > A czym otwarcie szkół teraz w normalnym trybie różni się od pozostawienie ich o
                      > twartych w marcu? Pomijając fakt, że wtedy było chyba 100 przypadków w kraju, a
                      > teraz jest 800 dziennie?


                      Masz świadomość, że teraz oceniasz sytuację z perspektywy 5 msc?
                      Wtedy mogliśmy tylko obserwować co działo się we Włoszech i Hiszpanii?
                      I uczyć się na ich błędach
                      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:53
                        I nauczyliśmy się? Z tego co czytam Włochy mocno zreorganizowaly system oświaty, inwestując spore pieniądze. U nas minister posługuje się hasłem"bezpieczny powrót do szkoły" , szkoły, w której nie zmienia się nic. Stosując takie "środki ostrożności" można było te szkoły otworzyć w maju.
                        • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:54
                          A konkretnie to co się u nich zmieniło?
                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:03
                            Pojedyncze ławki, dystans, dodatkowi nauczyciele, rozluźnienie klas - lekcje również w salach poza szkołą
                            • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:08
                              A co szkodzi dyrektorowi zorganizowanie lekcji poza szkołą?
                              Już dziś czasami się odbywają
                              Żadne wytyczne nie są potrzebne
                              Dystans.....u nas raczej też zalecany
                              Pojedyncze ławki i rozluźnienie klas- ok
                              Praca do 19.00
                              Nie wiem jak tam liczbę są klasy ( nie problem się dowiedziec)
                              Jednak z doświadczenia wiem -ze trawa zawsze jest zielebsza u sąsiada
                              Tu mają lepiej to gdzieś gorzej
                              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:11
                                1unia4 napisał(a):
                                > A co szkodzi dyrektorowi zorganizowanie lekcji poza szkołą?
                                > Już dziś czasami się odbywają
                                > Żadne wytyczne nie są potrzebne
                                > Dystans.....u nas raczej też zalecany
                                > Pojedyncze ławki i rozluźnienie klas- ok
                                > Praca do 19.00
                                > Nie wiem jak tam liczbę są klasy ( nie problem się dowiedziec)
                                > Jednak z doświadczenia wiem -ze trawa zawsze jest zielebsza u sąsiada
                                > Tu mają lepiej to gdzieś gorzej

                                A kasę na to kto da?
                                • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:18
                                  Na lekcje na boisku?Już dziś się odbywają
                                  Na zmniejszenie liczebności klas?( wydłużone godz.pracy)

                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:20
                                    Uparłaś się na te wysłużone godziny i nie docierają do ciebie argumenty - skoro rząd zatrudni nowych nauczycieli i przeniesie część lekcji do innych pomieszczeń ( nie na boisko - matematyka na boisku w listopadzie średnio się sprawdzi) to nie wydłuży czasu trwania zajęć
                                    • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:21
                                      Wydłużone a nie wysłużone
                                    • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:23
                                      Wiesz przecież doskonale, ze to nie rząd jest pracodawca nauczycieli, wiec nie może ich zatrudnić, nie może również decydować w jakich pomieszczeniach będą lekcje. To robi dyrektor, a w naszej rzeczywistości OP.
                                      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:34
                                        iuscogens napisał:
                                        > Wiesz przecież doskonale, ze to nie rząd jest pracodawca nauczycieli, wiec nie
                                        > może ich zatrudnić, nie może również decydować w jakich pomieszczeniach będą le
                                        > kcje. To robi dyrektor, a w naszej rzeczywistości OP.


                                        Rząd może ( i powinien!) przeznaczyć na to pieniądze bo OP ich nie mają.
                                        • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:47
                                          No biorąc pod uwagę, ze pandemia i lockdown (który zreszta popierałam) spowoduje spowolnienie gospodarcze (choć na szczęście nie tak duże jak w innych krajach) nie byłabym taka optymistyczna, ze rząd ma dużo wolnej kasy na oświatę. Sytuacja gospodarcza całego kraju i samorządów jest ze sobą połączona. I cóż, prawda jest taka ze OP sa różne, biedne i bogate, takie które oszczędzają na edukacji i takie które nie oszczędzają.
                                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:56
                                            Oczywiście, że nie ma. Nigdy nie miał. A jak miał, to wydawał gdzie indziej. Tylko po co ta farsa z wytycznymi, konferencją i akcją "bezpieczny powrót do szkoły"?
                                            • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:23
                                              Ale naprawdę Cię to dziwi? Pierwszy raz jest farsa z wytycznymi, konferencjami czy akcjami pod media?
                                              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:56
                                                Nie, nie dziwi. Ale wkurza
                                          • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:59
                                            iuscogens napisał:
                                            > No biorąc pod uwagę, ze pandemia i lockdown (który zreszta popierałam) spowoduj
                                            > e spowolnienie gospodarcze (choć na szczęście nie tak duże jak w innych krajach
                                            > ) nie byłabym taka optymistyczna, ze rząd ma dużo wolnej kasy na oświatę.

                                            Na oświatę nie ma - na ochronę urażonych pomników już tak. Widać inne priorytety.
                                            • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:10
                                              Pewnie ma, ja tam bronić rządu nie będę, aczkolwiek szczerze wątpię, żeby to były takie kwoty które mogłyby zrobić realną różnicę w oświacie. Prawda jest taka, że samorządy jak mogą to też oszczędzają chętnie. Warszawa np. od lat trzyma pracowników obsługi w szkole na pensjach minimalnych lub prawie minimalnych. Ich jedyne realne podwyżki to podwyżki pensji minimalnej (poza 100-150 brutto że stażowym raz na 4 lata przed wyborami samorządowymi). Jasne, można powiedzieć że to tylko woźna, ale tak się składa, że teraz od jej pracy może realnie zależeć czy ktoś się zarazi wirusem czy nie. To naprawdę nie jest taka prosta sprawa pt. Dobry samorząd (szczególnie ten w dużych miastach) i zły rząd. Życie jest bardziej skomplikowane.
                                    • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:24
                                      Na nic się nie upieram
                                      To nie ja pisze grafik
                                      Dlaczego ma zatrudnić dodatkowych nauczycieli?
                                      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:32
                                        Żeby lekcje były w mniejszych grupach i nie trwały do 19
                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:32
                                    1unia4 napisał(a):
                                    > Na lekcje na boisku?Już dziś się odbywają

                                    Matematyka na boisku w lutym? big_grin

                                    > Na zmniejszenie liczebności klas?( wydłużone godz.pracy)

                                    To wymaga dodatkowych godzin pracy nauczycieli. I tak - to kosztuje.
                                • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:18
                                  No wiec to jest podstawowe pytanie: kto ma dać kasę na np. dodatkowe etaty nauczycielskie ( i skąd wziąć chętnych) albo dodatkowe sprzęty? Mam dziwne wrazenie, ze ani MEN ani organy prowadzące nie będą chciały wykładać kasy. Kasę na środki higieniczne można wziąć z oszczędności w czasie pandemii o czym pisałam wcześniej, ale powiedzmy szczerze z tego remontu szkoły czy połowy wiecej etatów namkolejny rok się nie zrobi.
                              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:18
                                Dlaczego praca do 19, skoro połowa klasy będzie mieć zajęcia w innym miejscu?
                                "A co szkodzi dyrektorowi zorganizowanie lekcji poza szkołą?" - masz do dyspozycji odpowiednie pomieszczenia, które nieodpłatnie użyczysz pobliskiej szkole?
                                • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:19
                                  Tak- niedasie
                                  Jesteś nauczycielką?
                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:24
                                    Tak, choć w zasadzie tylko teoretycznie - żaden z problemów o którym piszę mnie nie dotyczy.
                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:26
                                    A oczywiście - da się, ale masz jakieś konkretne pomysły, oprócz lekcji na boisku, które można zrealizować bez środków? Pytałaś co zrobiono we Włoszech- odpowiedziałam ci. I u nas można zrobić to samo, tylko oni przeznaczyli na to kupę kasy. Bez niej faktycznie będzie trudno.
                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:33
                                    1unia4 napisał(a):
                                    > Tak- niedasie

                                    Ależ da się. Wymaga to tylko nakładów finansowych, do których ponoszenia nikt się nie kwapi.


                                    I nie - nie jestem nauczycielką.
                                    • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:43
                                      U nas w szkole są dzielone lekcje ( informatyka, wf, jezyki)- to nie wymaga zatrudnienia nauczyciela
                                      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:44
                                        1unia4 napisał(a):
                                        > U nas w szkole są dzielone lekcje ( informatyka, wf, jezyki)-
                                        > to nie wymaga zatrudnienia nauczyciela

                                        Myśl kobieto - 1 klasa ma 1 lekcję. Dzielisz klasę na pół - masz 2 lekcje. Kto prowadzi drugą lekcję - nauczyciel gratis?
                                        • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:49
                                          Nie - można wreszcie znieść kartę nauczyciela
                                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:50
                                            Oczywiście, że można. To ruch po stronie rządu. A on tego nie zrobił.
                                          • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:52
                                            1unia4 napisał(a):
                                            > Nie - można wreszcie znieść kartę nauczyciela

                                            Jasne - niech tyrają więcej za minimalną. Chętnych do zawodu już nie masz ale co tam - pokażemy im!
                                            • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:54
                                              araceli napisała:

                                              > 1unia4 napisał(a):
                                              > > Nie - można wreszcie znieść kartę nauczyciela
                                              >
                                              > Jasne - niech tyrają więcej za minimalną. Chętnych do zawodu już nie masz ale c
                                              > o tam - pokażemy im!

                                              Hotele pozwalniały sprzątaczki. Niech uczą dzieci w szkołach.

                                              S.
                                        • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:52
                                          araceli napisała:

                                          > 1unia4 napisał(a):
                                          > > U nas w szkole są dzielone lekcje ( informatyka, wf, jezyki)-
                                          > > to nie wymaga zatrudnienia nauczyciela
                                          >
                                          > Myśl kobieto - 1 klasa ma 1 lekcję. Dzielisz klasę na pół - masz 2 lekcje. Kto
                                          > prowadzi drugą lekcję - nauczyciel gratis?

                                          Można skrócić lekcję o połowę. big_grin

                                          S.
                                      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:49
                                        Nie wymaga zatrudnienia nauczyciela posiadasz. Hmmm. Mamy 5 klas, każda ma 4 godziny języka. Zatrudniamy jednego nauczyciela. A teraz uwaga! Dzielimy te klasy na pół, z 20 godzin robi się 40 - nadal nie trzeba zatrudniać nauczyciela???
                                        • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:04
                                          Nie rozumiesz
                                          Dla mnie jest ok
                                          Dzieci do szkoly( choć osobiście uważam, że najlepiej sprawdziły się system hybrydowy)
                                          Maseczki, dezynfekcja rąk i koniec
                                          To ty pisałaś o tym , że wszyscy mają cudnie tylko nauczyciele muszą w takich warunkach pracować
                                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:58
                                            Nie pisałam, że tylko nauczyciele muszą pracować w takich warunkach, tylko, że skoro oni mogą i jest to uznane za bezpieczne, to równie dobrze w takich warunkach pracować mogą urzędy, przychodnie itp.
                                • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:33
                                  Może proboszcz użyczy domu parafialnego? wink
                        • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:36
                          Problem w tym, ze Polska nie ma sporych pieniędzy na zainwestowanie w system oświaty.
                          -Szkoły zamknięto , pkola zamknięto=matki na zasiłkach, pieniązków ubywało

                          -, masa prywatnych przedsiębiorców zamknęła/zawiesiła biznesy= pieniążków nie przybywało do wora

                          Wniosek? No własnie....

                          Ja i maż mamy własne firmy-ja 1os DG, maż dwie większe.
                          Zatrudnia kilkadziesiąt osób.
                          Większośc faceci. Dość jeszcze młodzi- 80% z nich ma dzieci pkolne i wczesnoszkolne= ich żony nie pracowały od marca=z ich pensji żyła rodzina (bo zasiłki wypłacano z niezłym poślizgiem).

                          I tak sobie myśle- a po uj my się mamy narażać (mąż jako własciciel kilkanaście kontaktów dziennie, branża trudna i niezbyt hhmmm. ...czysta- ).

                          Zamknąc firmę na rok, my żyjemy z oszczędności a pracownikom bajbaj i po zasiłek idzcie
                          Kurde, każdy nas zrozumie.
                          Zostaniemy w domu bo się boimy.


                          No, jest myśl


                          Chociaż mam przeczucie graniczące z pewnością, ze gdyby tak zrobili przedsiębiorcy (to samo tłumaczenie co nauczyciele) to byliby okrzyknięci zwykłymi sk...

                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:40
                            A nauczyciele coś zamknęli?
                            • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:08
                              Nie, nic.
                              Tylko jak słyszę, ze szkoły mają być zamknięte "bo my się boimy"
                              "bo my będziemy miesem armatnim"
                              "bo my jesteśmy zawsze poszkodowani"

                              to nasuwa mi się pytanie

                              Czemu pracowac mają inni, którzy też się boją, zeby w budżecie były pieniażki dla wszystkich?
                              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:12
                                kornelia_sowa napisała:
                                > Czemu pracowac mają inni, którzy też się boją, zeby w budżecie były pieniażki d
                                > la wszystkich?

                                Inni pracują w reżimie sanitarnym - klienci sklepów, pasażerowie autobusów mają obowiązek noszenia masek. Są limity pracowników / powierzchnię, obowiązek zachowania odległości.

                                Zdania pracowników - czy to kasjerek czy nauczycieli nikt nie bierze pod uwagę. MEN zadecydowało - pytanie czy będzie tak jak w Izraelu.
                              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:01
                                Tylko rozumiesz, to, że 5 nauczycieli powie, że się boi, nic nie zmieni. Jak 1000 tak powie, to też się nic nie zmieni. Szkoły będą działać, albo nie - to decyzja MEN. Znam pracowników sklepów, którzy też mówili, że się boją. Bo niektórzy ludzie się boją. Mniej lub bardziej. Nie odmawiam im tego prawa.
                          • malia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:17
                            Twój mąż ma kilkanaście kontaktów dziennie, nauczyciel kilkaset
                            • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:06
                              Tak?
                              U nas w klasach 1-3 jest max 25 dzieci.
                              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:21
                                A szkoła kończy się na 3 klasie szkoły podstawowej?
                                • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:42
                                  Dla niektórych chyba tak.
                                  Ile klas naraz uczy nauczyciel matmy-1 etat?
                                  No ile?
                                  6?

                                  6xmax 25 =150 osób. Tych samych . Tydzień w tydzień.

                                  Mój maz-codziennie kontakt z minimum 20 osobami.
                                  5x20 (Ale więcej jest) =100.
                                  To są co tydzień inni-dostawcy, klienci, kontrahenci, przedstawiciele, podwykonawcy.


                                  Oceniamy ryzyko dalej?
                                  Bo to już grubo powyżej 3 klasy podstawówki.
                                  Jak widać trudne.

                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:52
                                    No sorry, ale to ty pisałaś o max 25 dzieciach w klasach 1-3.
                                    Są też nauczyciele, którzy uczą kilka, kilkanaście klas, bo jest jedna czy dwie godziny przedmiotu w tygodniu. 10 klas po 35 osób daje nam 350 osób. No i jest jeszcze kwestia długości kontaktu.
                                    • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 00:27
                                      Proszę was, dziewczyny.
                                      Zastanówcie się

                                      Otwarto przedszkola. Ile nauczycielek poniosło śmierć na skutek wyziewów dziecięcych?
                                      Bo taka sama histeria była jak otwarto pkola.
                                      A są dzieci co siedzą 8 h zegarowych z panią
                                      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 01:48
                                        Nie rozumiemy się, albo celowo nie chcesz zrozumieć tego co piszę - nie chodzi mi o masowe zarażanie i śmierć nauczycieli. Chodzi mi o taką organizację pracy, żeby ograniczyć transmisję wirusa i zminimalizować kwarantanny. W przedszkolu najczęściej jest tak ( i takie też były wytyczne) żeby dzieci przebywały w jednej sali, z jedną panią. W razie czego na kwarantannę leciała jedna grupa. W szkole nie ma żadnych wytycznych, żeby choć trochę to ograniczyć. Bo to wymagałoby po pierwsze precyzyjnych informacji, których MEN unika, a po drugie pewnie jakichś nakładów finansowych, na co nie ma środków. Więc się o tym nie mówi, za to całą akcję nazywa się " bezpieczny powrót do szkoły"
                                        • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 02:41
                                          Znam wytyczne dla pkoli.
                                          To czysta fikcja.

                                          Jedna sala-jedna Pani.
                                          A jak.pani idzie siusiu, to.przychodzi inna Pani dopilnować.
                                          Np.pomoc kuchenna (co.to.wczesniej u strażaków pilnowala)

                                          Albo stażysta -wtorek u maluchów, środa u średnich, itd

                                          Tak, w razie czego dyrekcję będą chronić własne dudy i przysìęgac, że było Jak trzeba.


                                          Płyn stoi przy drzwiach. I co nie ubywa.

                                          U córki w pkolu grupy i dzieci dawno się mieszają
                                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 08:35
                                            Ok. Zatem twoim zdaniem rząd wywiązał się z zadania i zapewnił dzieciom bezpieczny powrót do szkoły.
                                            • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 08:58
                                              Rząd niczego nie zapewnił nigdy, nie zapewnia teraz i nie zapewni w przyszłość i. Zwłaszcza ten rząd.

                                              To, co twoim zdaniem zapewniloby bezpieczeństwo w szkole jest niewykonalne.

                                              Po mojemu-chorzy, z temp, kaszlem zostają w domu, inni normalnie żyją.


                                              Bardzo bym chciała żeby podając liczbę zakażonych podawali też ile z tychbosob ma w ogóle jakiekolwiek objawy. A nie tylko dodatni wynik testu wątpliwej jakości.

                                              Może by trochę wszyscy się uspokoili
                                              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:07
                                                O, czyli nie tylko nauczyciele reprezentują postawę "niedasie". Skoro jest niewykonalne to tak będzie jeszcze wiele lat.
                                                • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:53
                                                  No, będzie.
                                                  Nie wybudują w 2 miesiące szkół 4 razy większych niż obecnie żeby zwiekszyć przestrzeń między dziećmi.

                                                  To chyba inne "niedasie"
                                                  niz

                                                  - o, o, o, ja mam 56 lat, ja nie umiem włączyć zoom. No, niedasie

                                                  Poza tym większość zdecydowana nauczycieli raczej prezentowała zachowanie w stylu "niechcemisie" niż "niedasie"
                                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:02
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > No, będzie.

                                                    Czyli obawy nauczycieli SĄ UZASADNIONE. CBDU.
                                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:04
                                                    Jak nigdy nie będzie się nic robić w tym kierunku, to nigdy warunki w szkołach się nie zmienią. Kiedyś trzeba zacząć. Pewnie, że nie zrobi się tego w dwa miesiące ( inne państwa szukały innych rozwiązań), ale dopóki nie zwróci się uwagi na problem, to nie będzie żadnej reakcji. Bo po co coś zmieniać, skoro wszystko jest ok, a powrót do szkoły jest bezpieczny
                                              • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:14
                                                kornelia_sowa napisała:
                                                > To, co twoim zdaniem zapewniloby bezpieczeństwo w szkole jest niewykonalne.

                                                I jesteś na tyle głupia, żeby nie ogarnąć, że skoro zapewnienie bezpieczeństwa jest niemożliwe to będzie niebezpiecznie?


                                                > Bardzo bym chciała żeby podając liczbę zakażonych podawali też ile z tychbosob
                                                > ma w ogóle jakiekolwiek objawy. A nie tylko dodatni wynik testu wątpliwej jakoś
                                                > ci.
                                                > Może by trochę wszyscy się uspokoili

                                                Bezobjawowych nie podają natomiast to co podają to 15% przypadków ląduje w szpitalu i 5% umiera. Uspokojona?
                                                • kornelia_sowa [...] 09.08.20, 09:49
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • araceli [...] 09.08.20, 10:04
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • malia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:05
                                    Ja uczę w dwóch szkołach w tym roku, nawet jak mam te 4 lekcje to na przerwach stoi się na korytarzy wśród setki bombelków
                    • basii Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 12:36
                      Nie wszystkie szkoły będą otwarte w normalnym trybie. Mają być wprowadzone warianty A,B,C pracosfera.com/powrot-do-szkoly-od-1-wrzesnia-warianty-abc i podziały z powodu wprowadzenia strefy żółtej i czerwonej. Dlatego w każdej szkole nauka może wyglądać inaczej.
                • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:30
                  little_fish napisała:

                  > Oczywiście że wiem, że są ludzie, którzy pracują.
                  > Co nie zmienia faktu, że szkoły puszcza się na żywioł


                  Na jaki żywioł?
                  A jak byś to widziała?.
                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:32
                    Choćby podział na mniejsze grupy, zastosowanie rozwiązań, które pozwolą odizolować od siebie poszczególne grupy dzieci żeby w razie czego zarażać mniejszą ilość osób
                    • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:39
                      Ty jednak czegos nie rozumiesz
                      Ludzie pracowali i pracują
                      WIELU dokładnie tak jak kiedyś
                      Te same zasady, ta sama ilość obsługiwanych ludzi.Tylko o niektórych państwo zadbalo i przekazuje środki ochrony( oświata jest tu brana pod uwage)
                      A tylko nauczyciele uważają, ze właśnie u nich należą się drastyczne zmiany w charakterze ich pracy
                      Że tylko oni są grupa szczególnie narażona na zakażenie ( twój wcześniejszy post o pracy na pół gwizdka przychodni i urzędów)
                      Praca to nie tylko urzędy i przychodnie
                      To sklepy, kopalnie, MPK,fitness i mnóstwo innych miejsc pracy
                      • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:41
                        Podział na mniejsze grupy - dla mnie ok
                        Tylko co nauczyciele na pracę do 19.00?( i to nie tylko przez 1 rok jak to miało miejsce podczas kumulacji )

                        • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:44
                          A dlaczego do 19? Właśnie tak rozumiem dbałość państwa o dzieci, że są nakłady na oświatę, które pozwalają zorganizować bezpieczną naukę w ludzkich porach.
                          • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:46
                            Do 19.00- to ludzka pora😆Wielu tak pracuje ( tak - wykształconych również)
                            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:47
                              Pisałam o dzieciach, raczyłaś nie zauważyć. Ja nie uważam, żeby dla mojego jedenastolatka pobyt w szkole do 19 był "ludzki"
                      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:43
                        1unia4 napisał(a):
                        > WIELU dokładnie tak jak kiedyś
                        > Te same zasady, ta sama ilość obsługiwanych ludzi.Tylko o niektórych państwo z
                        > adbalo i przekazuje środki ochrony( oświata jest tu brana pod uwage)
                        > A tylko nauczyciele uważają, ze właśnie u nich należą się drastyczne zmiany w c
                        > harakterze ich pracy

                        Po pierwsze - piszesz nieprawdę. Wytyczne zmian dotyczą wszystkich zawodów i zależą od stopnia ekspozycji. Poniżej piszesz o sklepach czy MPK - klienci tych placówek maja obowiązek noszenia maseczek. To środek ochrony dla obsługi.

                        Po drugie - to czego chcą czy nie chcą nauczyciele nie ma znaczenia bo ich zdania nikt nie bierze pod uwagę. Decyzję podejmuje MEN. Hejt na nauczycieli jest po prostu w modzie.
                        • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:45
                          Nauczyciele też mogą nosić maseczki
                          Plus nielimitowany dostęp do środków ochrony
                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:46
                            Przestań o tym nielimitowanym dostępie, bo już ci słonko napisała jak to wygląda.
                          • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:49
                            1unia4 napisał(a):
                            > Nauczyciele też mogą nosić maseczki

                            Powtórzę bo złośliwie palisz głupa - to KLIENCI sklepów czy MPK mają OBOWIĄZEK nosić maseczki.


                            Rozumiem, że postulujesz noszenie maseczek przez UCZNIÓW?
                            • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:52
                              Maseczki chronią mnie i innych
                              Jak ja ma - chronią mnie
                              Tak- uczniowie mogą mieć maseczki lub przylbice
                              I nie - na wf- nie
                              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:54
                                1unia4 napisał(a):
                                > Tak- uczniowie mogą mieć maseczki lub przylbice


                                Nie - ty piszesz, że nauczyciele mają mieć tak jak gdzie indziej czyli uczniowie MUSZĄ mieć maseczki. Tak?
                                • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:00
                                  Tak- lub przylbice
                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:01
                                    1unia4 napisał(a):
                                    > Tak- lub przylbice

                                    No widzisz - a ministerstwo tego nie przewiduje. Będą udawać, że wirusa nie ma.
                                    • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:04
                                      Ja nosiłam maseczke, gdy nie było obowiązki
                                      Nie potrzebuje wytycznych
                                      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:06
                                        1unia4 napisał(a):
                                        > Ja nosiłam maseczke, gdy nie było obowiązki
                                        > Nie potrzebuje wytycznych

                                        Ja również ale wystarczy przejść się po ulicy czy poczytać forum, ze bez bata nad głową niektórzy nie założą.
                      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:45
                        Tak, wiem, że praca do nie tylko urzędy i przychodnie, ale to nie powód, żeby one nie pracowały normalnie, prawda?
                        • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:50
                          little_fish napisała:

                          > Tak, wiem, że praca do nie tylko urzędy i przychodnie, ale to nie powód, żeby o
                          > ne nie pracowały normalnie, prawda?

                          Oczywiście
                          Jeśli chodzi o przychodnie- decyduje dyrektor
                          Nikt nie każe być zamkniętym
                          O urzędach- nie wiem
                      • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:39
                        I co? W sklepach pozwalają klientom chodzić bez maseczek? Bo w szkołach uczniom pozwalają. A nauczycielom nie dają żadnych ochron z pleksi. To może niech i w sklepach zlikwidują, skoro niepotrzebne?
                        Nauczyciele są stawiani przed perspektywą pracy w mega niebezpiecznych warunkach. A nie przewiduje się dla nich żadnej ochrony.
              • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:16
                kropkacom napisała:

                > Nie. Wiesz, że są ludzie, którzy pracują cały czas. Prawda? I co? Jajco. Masec
                > zki można nosić i bez obowiązku. Dbać o higienę. Chorować w domu. Ten wirus nie
                > zniknie.

                Dzieci w szkole mają kontakt z dużo większą liczbą osób niż statystyczny pracujący dorosły. Dzieci nie zachowują takich środków bezpieczeństwa jak świadomy niebezpieczeństwa dorosły. Dzieci, nie majac objawów, zarażają efektywniej niż dorośli. To a propos jajca.

                Kto ma te maseczki nosić? Dzieci w szkole i w domu czy ty przy kontaktach z dziećmi?

                Wirus nie zniknie, ale to nie powód abyśmy wszyscy zachorowali jednocześnie i umierali z powodu braku lekarzy i braku miejsc w szpitalach. To dotyczy takze chorych na inne choroby.

                S.
                • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:23
                  Od razu to miało być już kilka miesięcy temu. Jeśli dzieci przechodzą bezobjawowo to zarażają mniej, bo na przykład nie kaszlą. Martwienie się stanem sanitarnym dzieci i szkoły to faktycznie już trochę późno.
                  • myelegans Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:44
                    kropkacom napisała:

                    > Jeśli dzieci przechodzą bezobjawo
                    > wo to zarażają mniej, bo na przykład nie kaszlą.

                    Bzdura. Dzieci po 10roku zycia zarazaja tak samo jak dorosli, dzieci za to sa swietnymi inkubatorami wirusa, moga miec 10-100x wiecej wirusa w nosogardzieli niz dorosli.
                    Duzo na ten temat bylo, linkowalam w innych watkach
                    • kropkacom Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:07
                      Nie czytałam tego co pisałaś w innych wątkach. Tak na logikę jak nie ma objawów to chyba wirus tak szybko się nie wydostaje z tej nosogardzieli. Chociaż nie nalegam. tongue_out
                      • nocnamagia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:40
                        Np. tutaj o tym możesz przeczytać
                        www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Naukowcy-dzieci-powyzej-10-roku-zycia-zarazaja-koronawirusem-jak-dorosli,210248,11.html
                        www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Badania-dzieci-ponizej-5-roku-zycia-moga-byc-powaznym-zrodlem-zakazen-koronawirusem,210794,11.html
                      • myelegans Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 17:56
                        No jak sie nie wydostaje? Przedszkolaki placza, gadaja, smarkaja, kaszla, ziewaja, kichaja bez zaslaniania ust, krzycza, spiewaja, wsadzaja palce do buzi I nosa I dziela sie wydzielinami z otoczeniem
                        Tak na logike
        • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:55
          Skąd wiesz że tylko mydłem i świeżym powietrzem?
          Pytałam już ( chyba Ciebie) bo ktoś narzekał, że nie ma środkowo ochrony
          Ja wiem , że szkołom przysługują i je dostają po złożeniu zapotrzebiwania
          Pytałam o limity .Nikt mi nie odpisał
          To po co pisac o mydle i swiezym powietrzu( swoja drogą było to zalecenie dla wszystkich- myć się i wietrzyc pomieszczenia)
          • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:07
            Szkoły są wyposażone w środki ochrony, nikt, niczego nie limituje.
            Oddziały przedszkolne funkcjonują normalnie( w grupie jest ok.15 dzieci).
            Ja, jako wice, odpowiadam za bezpieczeństwo dzieci o nauczycieli, uwierz, że nigdy nie było sytuacji, w której limitowalabym płyn do dezynfekcji czy mydło ( ostatnio nawet zmieniłam mydło, bo dzieci miały uczulenie- zamówiłam dobrej jakości, hipoalergiczne mydełko).
            • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:14
              aaa-aaa-pl napisał:

              > Szkoły są wyposażone w środki ochrony, nikt, niczego nie limituje nie było sytuacji, w której limitowalabym płyn do dezynfekcji czy mydło (
              > ostatnio nawet zmieniłam mydło, bo dzieci miały uczulenie- zamówiłam dobrej ja
              > kości, hipoalergiczne mydełko).


              Czyli bardzo dobra sytuacja
              Ostatnio któraś z nauczycielek pisała o tym , że muszą oszczędzać środki ochrony ( bo jest ich malo)
              Stąd chciałam wiedzieć jakie sa limity
              Ich brak jest wogole rewelacyjną sytuacją
            • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:50
              aaa-aaa-pl napisał:
              > Ja, jako wice, odpowiadam za bezpieczeństwo dzieci o nauczycieli, uwierz, że n
              > igdy nie było sytuacji, w której limitowalabym płyn do dezynfekcji czy mydło (
              > ostatnio nawet zmieniłam mydło, bo dzieci miały uczulenie- zamówiłam dobrej ja
              > kości, hipoalergiczne mydełko).

              A jak miała być skoro dzieci w szkole nie było praktycznie wcale big_grin
            • malia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:22
              Ciekawe kiedy miałaś limitować jak dzieci nie było, w 3 grupach po 15 osób w przedszkolu?
              Coś ci się zawiesza pani dyrektorko, ile dzieci liczy szkoła, ile ma łazienek, ile razy na dzień te ręce będą dezynfekować? Jak rozwiązałaś jeżdzenie nauczycieli do dwóch, trzech szkół. Na razie za żadne bezpieczeństwo nie musiałaś odpowiadać, bo szkoły stały puste
            • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:42
              Kłamstwo. Normalna grupa przedszkolna liczy 20 dzieci lub odrobinę ponad to.
              Typowa klasa w warszawskim liceum liczy 30-36 uczniów.
          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:09
            Bo takie wytyczne podał pan minister na konferencji, że należy myć ręce, wietrzyć pomieszczenia, a salę gimnastyczną raz dziennie umyć wodą z detergentem. Na pytanie o dezynfekcje sprzętu no materacy, pan minister odpowiedział, że z tego co wie, materacy już się tak często nie używa.
            • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:16
              Takie wytyczne są dla WSZYSTKICH
              Jak widzisz z informacji wyzej dostęp do środków ochrony jest nielimitowany
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:34
                Super. Powiedziała to dyrektor zamkniętej szkoły.
              • przepio Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:51
                1unia4 napisał(a):

                > Takie wytyczne są dla WSZYSTKICH
                > Jak widzisz z informacji wyzej dostęp do środków ochrony jest nielimitowany

                Wiesz, być może to zależy od dyrektora, ale u nas, w dużej placówce op-wych mydła nigdy nie było. Fakt, pojawiło się w lutym, bo pewno był to już nakaz.
                U męża w szkole mydlo pojawiło się dopiero parę lat temu.
              • mamalgosia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:48
                My mamy 840 uczniow.
                2 toalety dla dziewczat i 1 dla chlopcow (plus jedna w szatniach).
                Juz widze to mycie rak na 10 minutowej przerwie.
                • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:51
                  Ale chyba umywalek więcej niż 3 na szkołę dla 840 uczniów?
                  • mamalgosia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:55
                    Tak, wiecej. Ale w ciasnym pomieszczeniu
                    • mamalgosia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:56
                      3 umywalki w jednej toalecie.
                      Czyli 9
          • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:33
            Bo to zależy od organu prowadzącego. On to finansuje. U nas nie ma maseczek czy rękawiczek jednorazowych dla wszystkich bez limitu. Owszem dostaliśmy po 10 sztuk jednorazowych i po 2 pary rękawic. Zapewniono też nam 2 sztuki przylbic na cala placowke i termometr oraz po 20 l płynu i mydla i dozownik automatyczny. Całą resztę kupiliśmy sobie sami ale mamy dochód bo wynajmujemy pomieszczenia więc kupiliśmy dla każdego przylbicę, plyn dla każdego nauczyciela i 2 maseczki wielorazowe i zakazali nam więcej kupować.
            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:36
              Niemożliwe, przecież środków ochrony jest dla wszystkich bez limitu..... Ten jeden płyn dla każdego nauczyciela to na jak długo starczy?
              A, i my dochodu niestety nie mamy...
              • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:26
                Plyn na bardzo dlugo by nie wystarczyl. Zabezpieczylismy sie sami majac kasę żeby na trochę było to nam zablokowali. Teraz każdy zakup musimy wcześniej zgłosić i się z niego wyspowiadac i op dopiero osadzi czy nam go potrzeba ale generalnie przyszło info że woda z mydłem wystarczy i płynów dezynfekujacych do rąk już kupować nie bedziemy tylko plyny do powierzchni i mydło możemy zamawiać.
            • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:48
              Nieprawda
              Na oficjalnej stronie rządowej gdzie zamawia służba zdrowia- są również szkoły
              Dla tego pytałam o limity
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:55
                Daj jakiś link do tej strony, proszę
                • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:03
                  Na stronie MZ
                  • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:23
                    Tak z tej strony dostaliśmy dozownik automatyczny na 18 miesiecy za darmo i 10 l plynu do niego. Można używać tylko konkretnego plynu. Cena 3 razy taka jak za inne do kupienia w hurtowni.
                    • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:25
                      Ale tam się nie płaci
                      Z tej strony się zamawia ( wg limitu) i dostaje
                      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:27
                        To wg limitu czy bez limitu? I jaki jest ten limit?
                        • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:39
                          little_fish napisała:

                          > To wg limitu czy bez limitu? I jaki jest ten limit?


                          NIE WIEM
                          Usiłuje się dowiedzieć!!!!🙈
                          O braku limitu przeczytałam tutaj
                          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:43
                            W brak limitów gdziekolwiek nie wierzę oo prostu.
                            No ale, jak się dyrekcja dziwi, że nauczyciele mają obawy, a ona całą pandemię pracowała w szkole!!! Pustej.... To nie jest to dla mnie wiarygodne źródło informacji
                            • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:48
                              A dla mnie nie jest wiarygodnym źródłem grupa, która nie przyjmuje do wiadomości, że ludzie pracowali i pracują jak kiedyś
                              Nie każdy ma jakiekolwiek zabezpieczenia A tu larum bo do pracy trzeba pójść
                              Też bym chciała ( i pewnie nie tylko ja)mieć bezpiecznie i komfortowo.
                              A jest jak zwykle
                              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:52
                                Interpretujesz tak jak ci wygodnie. Nigdzie nie napisałam, że się boję. Ale uważam, że rząd nie zrobił NIC żeby poprawić bezpieczeństwo dzieci w szkołach. Pierniczenie o wytycznych, które mają zapewnić "bezpieczny powrót do szkoły" uważam za świństwo i tyle
                                • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:13
                                  little_fish napisała:

                                  > Interpretujesz tak jak ci wygodnie. Nigdzie nie napisałam, że się boję. Ale uwa
                                  > żam, że rząd nie zrobił NIC żeby poprawić bezpieczeństwo dzieci w szkołach. Pie
                                  > rniczenie o wytycznych, które mają zapewnić "bezpieczny powrót do szkoły" uważa
                                  > m za świństwo i tyle

                                  Nie chce mi się powtarzać. Zgadzam się z tym co np napisała Kornelia sowa?(jeśli przeinaczylam nick- przepraszam)
                              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:55
                                1unia4 napisał(a):
                                > A dla mnie nie jest wiarygodnym źródłem grupa, która nie przyjmuje do wiadomośc
                                > i, że ludzie pracowali i pracują jak kiedyś

                                Nie pracują, znowu złośliwie kłamiesz.


                                > Nie każdy ma jakiekolwiek zabezpieczenia

                                To niech zawiadomi inspekcję pracy bo przepisy nakładają na pracodawców ich zapewnienie.
                            • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:49
                              No jest mnóstwo ludzi, którzy w czasie pandemii pracowali i to wśród ludzi. Naprawdę.
                              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:56
                                iuscogens napisał:
                                > No jest mnóstwo ludzi, którzy w czasie pandemii pracowali i to wśród ludzi. Nap
                                > rawdę.

                                Owszem - pracowali i pracują z obostrzeniami.
                                • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:11
                                  Tak- mają maseczki i płyn do dezynfekcji(
                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:14
                                    1unia4 napisał(a):
                                    > Tak- mają maseczki i płyn do dezynfekcji(

                                    Jeszcze raz bo już zapomniałaś - przede wszystkim to Ich klienci mają obowiązek noszenia maseczek, dezynfekcji rąk i trzymania odległości.
                                • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:16
                                  Na szczęście większość tak, ale sama przyznasz że nawet na emamie są osoby, które są takie dumne z siebie, że nie noszą maseczek albo noszą w sposób niezapewniający bezpieczeństwa, że chodziły do sklepu w czasie godzin dla seniorów, że nie trzymają dystansu.
                                  Ja akurat już drugi miesiąc pracuje normalnie, mój mąż też, w sumie jedyna różnica to taka że jeździmy samochodem a nie metrem jak zazwyczaj. Jako, że oboje pracujemy w dużych firmach, mamy kontakt z dużą liczbą ludzi.
                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:21
                                    iuscogens napisał:
                                    > Na szczęście większość tak, ale sama przyznasz że nawet na emamie są osoby, któ
                                    > re są takie dumne z siebie, że nie noszą maseczek albo noszą w sposób niezapewn
                                    > iający bezpieczeństwa, że chodziły do sklepu w czasie godzin dla seniorów, że n
                                    > ie trzymają dystansu.

                                    Dokładnie - i dzięki temu mamy już 850 przypadków dziennie. Po weselu kilkadziesiąt zarażonych ale nie bójmy się, że otwarcie szkół spowoduje jakiśtam wzrost zachorowań big_grin
                                    • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:38
                                      Wiesz, ja że swojej strony zawsze się do zaleceń stosowałam i stosuję. Jednocześnie nie miałam komfortu, żeby pracować zdanie. Mam za to bliskie osoby w rodzinie, które są w grupie ryzyka. Mam bliska osobę w ZOL-u która ostatni raz widziałam 10 marca.
                                      I doszłam do wniosku, że robię tyle ile mogę. Nie mam możliwości ani warunków żeby najbliższy rok spędzić w nadbużańskiej chatynce, pracować muszę, trzeba funkcjonować na tyle normalnie na ile się da i chronić tych którzy są w gorszej sytuacji. Moja siostra też już w lipcu miała normalnie swoje WTZ, obóz sportowy też miała (nie chodzili na basen tylko). A mówimy o osobach niepełnosprawnych, więc opcja zachowania dystansu pewnie tak samo realną jak u małych dzieci.
                                      A wesela to głupota totalna. I owszem uważam, że większa jest szansa zarazenia na typowym polskim weselu niż w szkole. I jak najbardziej trzeba się liczyć z tym, że liczba zarażonych będzie rosnąć. Mam tylko nadzieję, że większość to będzie bezobjawowych i będzie za tym szedł wzrost ofiar śmiertelnych.
                                      • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:40
                                        I nie będzie szedł wzrost ofiar śmiertelnych oczywiście
                                      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:43
                                        iuscogens napisał:
                                        > A wesela to głupota totalna. I owszem uważam, że większa jest szansa zarazenia
                                        > na typowym polskim weselu niż w szkole. I jak najbardziej trzeba się liczyć z t
                                        > ym, że liczba zarażonych będzie rosnąć. Mam tylko nadzieję, że większość to będ
                                        > zie bezobjawowych i będzie za tym szedł wzrost ofiar śmiertelnych.


                                        Czyli takie typowe 'idziemy na żywioł i mamy nadzieję, że nic się nie stanie'. Heh...
                                        • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:53
                                          Nie, ja po prostu patrzę realnie. Widac masz ten luksus, że możesz sobie funkcjonować w zamknięciu, ja niestety nie.
                      • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:28
                        Nie, dostaje się tylko dozownik na 18 m-cy i płyny na początek. Następne można zamówić za odpowiednią cenę.
                        • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:29
                          Limit określają na podstawie liczby dzieci i pracowników, wypełniasz to w formularzu zamówienia i na tej podstawie przydzielane ilość. My placówka mała to mało nam dali.
                        • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:28
                          Żeby nie było że zmyslam. Proszę bardzo screen kawalka korespondencji.
                          • 1unia4 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:10
                            .Ja pisze o dostawach zamawianych że strony MZ .A nie z żadnej firmy
                            Tam się nie podpisuje żadnych umów i nie płaci za kolejne dostawy
                            Chyba mówimy o innych dostawach
                            • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:14
                              to jest właśnie dostawa z MZ dokładnie ze strony MZ, obsługuje je częściowo państwowa firma i za darmo można zamówić automatyczny dyspenser na 18 m-cy ze startowym pakietem płynów...zaraz Ci kwleję gdzie zamawiany
                              • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:15
                                w artykule jest link: serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1478444,szkola-ministerstwo-zdrowia-srodki-do-dezynfekcji-dozowniki.html
                                • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:22
                                  Swoją drogą, płyn w tych dozownikach jest obrzydliwy
                                  • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:23
                                    Wlewamy do oryginalnej butelki inny po tym jak ten oryginalny się skończył, tylko ciii.....smile
      • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:32
        Oczywiście że było, tylko teraz nikt się do tego nie przyzna.
        • dolcenera Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:35
          W moim kalifacie poszło do piachu 30K+ ludzi przy zamkniętych od marca szkołach. Ciekawe ile by ich było przy szkołach otwartych.
          • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:48
            A w naszej polskiej rzeczywistości jest mniej zgonów niż w poprzednich latach.
            • dolcenera Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:50
              Wirus nie jest rasistą.
              • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:52
                To do mnie? Nie widzę związku.
                • dolcenera Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:03
                  Druga fala nie zatrzyma się u granic Polski, bo nie będzie miała paszportu.

                  Albo ruszy cała Europa albo nie ruszy nic.
            • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:05
              nutella_fan napisała:

              > A w naszej polskiej rzeczywistości jest mniej zgonów niż w poprzednich latach.

              Podaj dane liczbowe i ich źródło.

              S.
              • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:17
                To nie wiedziałeś? Poważne portale to podają, na podstawie danych GUS. Nie jestem w stanie podać adresu dokładnego, ale wguglaj odpowiednią frazę. Jak to przeczytałam strach przed covidem mi przeszedł w dużym stopniu. Skoro jest niższa śmiertelność niż rok i dwa lata temu, nie może być aż tak źle.
              • nutella_fan Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:21
                Pierwszy z brzegu:
                www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,jak-epidemia-wplynela-na-statystyki-zgonow-w-polsce-,artykul,93145387.html
                • droch Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 15:16
                  Bo to chyba jedyna w dziejach Polski pandemia, która zmniejsza liczbę zgonów...
    • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:33
      A stykalas sie z powyzej setka ludzi z roznych srodowisk dziennie, czy jezdzilas do pustej szkoly? Bo jesli ten drugi wariant, to znam mnostwo osob, ktore moga sie pochwalic rozlegla siecia kontaktow i szeroko zakrojona dziallnoscia, przez cala pandemie. Tylko jak sie dopyta, nagle okazuje sie, ze te kontakty to wideokonferencje, rozmowy telefoniczne i wszystko zdalne. Wiec mi troche szczegolow brakuje - mialas stada ludzi wokol siebie, czy caly pusty, wyludniony budynek z jedna jedyna portiernia, jakas obsluga sprzatajaca i kilkoma stalymi pracownikami, ktorzy kursuja na linii dom-praca-najblizszy sklepik? Jesli ten drugi wariant, to troche nie jest to argument w dyskusji.

      A jesli covid istnieje i jednak zaraza, to i tak poumieramy wszyscy, niezaleznie czy ktos w ogole ma dzieci - jak nie na covida, to zwykle powiklania po anginie. Jesien to jest sezon przeziebieniowy, nawet bez korony. Bejbisie lazace do szkol, zwlaszcza po wakacjach w jakichs ogniskach zakazen z rodzicami unikajacymi sanepidu (nie zebym pochwalala boordel w sanepidzie, stwierdzam fakt) zapewnia zakorkowanie wszystkiego, co sie da tak, ze nawet ze zwyklym urazem fizycznym bedzie sie mozna przekrecic suspicious
      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:36
        No raczej jeździła do pustej szkoły, bo przecież uczniów w niej nie było. Tak, to i ja do pracy jeździłam...
        • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:43
          No tak wlasnie podejrzewam. Czyli byla duzo bezpieczniejsza, niz wiekszosc pracownikow stacjonarnych zwyklych firm z obostrzeniami covidowymi. Powiedzialabym, ze bezpieczniejsi byli tylko ci na calkowitym HO, nie wychodzacy z domu. W dodatku nikt jej nie trul pewnie nad glowa, cisza, spokoj, caly sprzetr firmowy, skupienie i namiastka normalnosci, bo jednak do tej pracy mogla sobie jezdzic i nie siedziala we wlasncyh czterech scianach.
          Wkurzaja mnie nieco takie wpisy.
          • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:47
            Tylko "dworu" brakowało, nudno trochę było, więc zabaweczki maja wrócić, a pańcia powie, co która ma robić, i znów będzie miała ciekawie.
      • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:26
        Nawet jezeli do pustej to jezdziła komuniakcją. W tym samym czasie nauczyciel siedział w domu. jeden prowadził rzetelnie leckje online, inny powysyłał troche zadan i "prosze przerobić dział"...jak dla mnie wypłata taka sama dla obu nauczycieli to żart. U mnie w szkole były lekcje online, nauczyciele wysyłali prace ale je tez sprawdzali, proponowali indywidualne konsultacje online.
        U kolezanki nie było ani jednej lekcji online, coś tam wysłali, nie wiadomo czy sprawdzili bo komentarza brak, na koniec jakies oceny powstawiali...
        • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:29
          hanusinamama napisała:
          > Nawet jezeli do pustej to jezdziła komuniakcją.

          Pustą komunikacją wink
          • 35wcieniu Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:32
            Komunikacja była lekko opustoszała przez jakieś 2 tygodnie. Później zaczęły się akcje "max połowa miejsc siedzących zajęta" skutkująca tym że ludzie stali całym tłumem na przystanku bo autobus ich nie zabierał.
            Oczywiście wiem wiem, u Was tak nie było. Opisuję co było u mnie - jeżdżę dzień w dzień bez przerwy pandemicznej.
        • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:30
          No tak. W pewnym momencie jeździła komunikacją. Zapewne przepełnioną...I co w związku z tym? To dowód na to, że szkoły są dobrze przygotowane, żeby dzieci bezpiecznie się w nich uczyły?
          • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:38
            Pusta komunikacja była moze przez miesiąc. Nadal wiecej robiła niż spora częśc nauczycieli.
            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:45
              No szefowie z reguły mają więcej roboty, taka karma....
    • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:36
      U nas też była panika jak otwieralismy nasza placówkę oswiatowa.
      Wytyczne przyszły już po otwarciu, zdobycie zabezpieczeń graniczylo z cudem, większości nawet się nie dało zastosować bo małe dzieci się balu maseczek i jak niby logopeda .A pracować w maseczce. Pamiętam pierwsze dni nerwowke i butelkę środka odkazajcego która zeszła w pół dnia. Teraz wystarcza na dwa tygodniewink wszyscy zdrowi. Nikt nie wylądował na kwarantannie.
    • asfiksja Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 15:48
      Szkoła mojej córki otworzyła się już na początku czerwca. W drzwiach stała uśmiechnięta pani nauczycielka i mierzyła na wejściu temperaturę. Większość lekcji była na powietrzu, pogoda akurat pozwalała. Absencji/narzekania wśród nauczycieli nie było, mimo dodatkowego rygoru noszenia maseczek i pilnowania dystansu, natomiast było trochę dzieci "zdalnych". Uczestniczyły w zajęciach - wyświetlały się dzieciom "stacjonarnym" na dużym ekranie.
      I teraz zła wiadomość - jest to niestety szkoła niepubliczna.
    • jakis_wolny Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:19
      Ci sami nauczyciele jakoś nie boją się chodzić po centrum handlowym, wyjeżdżać na wakacje, chodzić na koncert...
      Najbardziej obłudna grupa zawodowa.
      Rozumiem, że użeranie się z dzieciakami to koszmar, ale każdy zawód niesie ze sobą jakieś koszty.
    • izabelka55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:40
      Mnie wkurzają znajome nauczycielki, które były bardzo zadowolone ze zdalnego nauczania, bo:
      -mieszkają na wsi i dbały o ogród
      -raz w tygodniu wysłały pakiet zadań i miały luz
      -coś posprawdzały najczęściej 1 zadanie z pakietu calotygodniowego
      -w maju stwierdziły, że będą się łączyć na teamsach, ale jak im się nie chciało, to zajęcia odwolaly
      -potrafiły napisać uczniom:sobie znajdźcie temat na youtobe i zróbcie zadania.
      No cóż zero wytycznych i dowolność nauczania dała im takie możliwości.
      Niestety dla mnie zdalne nauczanie było koszmarem, bo potrzebowaliśmy 3 komputerów w domu, dziecko cały dzień na kompie, małe biegało i akurat jak miałam lekcje, to mnie najbardziej potrzebowało i był wrzask. Z uczniami był utrudniony kontakt, byli tacy do których przez miesiąc wydzwanialam i nic...
      Nie chcę powtorki, ale trzeba jakoś logicznie wprowadzić zasady. W 1 szkole mam mniejsze zespoły klasowe, ale i sale małe. W 2 klasy po 32osoby,scisk na korytarzu, ogólnie słabo to widzę. Aha no i co będzie jak w szkole nr 1 będzie corona? Ja na kwarantannę a 2 szkoła też kwarantanna? Na zwolnienie mam iść czy pracować? Bo jak w 1 pracować a w 2 online? No kto ma to ogarnąć?
      • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:57
        To trzeba bylo pyszczyc i wymagac normalnych, dobrze opracowanych lekcji. Takich, zeby dziecko moglo je przerobic w dowolnej chwili, nie wtedy kiedy Ty pracujesz. Nie ma obowiazku laczyc sie ze szkola w czasie rzeczywistym i akurat do tego musianoby sie dostosowac, gdybys tego wymagala.
        BTW, raz w tygodniu wysłały pakiet zadań i miały luz - jakim cudem? To ile ulamkow etatu te nauczycielki maja i ile klas ucza?
        • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:29
          Oczywiście ze byli nauczyciele wysyłajacy "zadane lecje i do opracowania temat" raz na tydzień.
          • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 23:49
            U nas tak było.
            1 email w poniedziałek rano

            Na ten tydzień
            lekcja 1- przeczytajcie to i to i się zastanówcie co autor miał na myśli
            lekcja 2- wypełnijcie ćw od str do str
            lekcja 3- napiszcie wypracowanie na temat....(sprawdzę we wrześniu- yhyyyyyyy , na pewno ,-))
            lekcja 4-....itd

            Taka, to była zdalna nauka
            • kub-ma Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:35
              Rzeczywiście dramat.
              Moje dziecko miało lekcje online, a i tak widziałam jaka jest różnica w porównaniu z nauką w klasie. Niestety na niekorzyść.
        • izabelka55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:30
          Moje dziecko dostawało tak z angielskiego i owszem jako koleżanka zadzwoniłam i ochrzanilam i co to dało? Nic, przestała się odzywać, ale jakoś mnie to nie ruszyło. Angielski robił z moją druga koleżanka, więc zaległości nie mial, a że innym rodzicom to nie przeszkadzało no to co ja poradzę. Lekcje jak miał online to chciałam żeby się łączył, to było ważne dla niego, a my pożyczyliśmy sobie komputery, więc dałam radę, ale czułam się tym wykończona. 4 osoby na 60 m bez balkonu, ciężko było i już tego nie chcę.
          • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:12
            No skarga do dyrektora w lo mojej córki sprawiła, że Pani od polskiego w połowie maja objawiła się na lekcjach on line. Biorąc pod uwagę że Pani od matematyki ( chyba najstarszą) z wystartowała w połowie marca mailowo z powtorkami ( ZADANIA sprawdzała na bieżąco, przysłała wszystko mailowo) A od kwietnia matematyką była on line codziennie i robili więcej niż zazwyczaj. Historia też bardzo szybko. Podobnie jak angielski i niemiecki.
            Pani od polskiego po dużej aferze zrobiła do połowy czerwca całe 4 czy 5 lekcji. Na jednej była lekcja muzealna, na pozostałych przeróbki 3 ogromne lektury. A afera zaczęła się od tego, że bez omówienia lektury dała wypracowanie do napisania. I rodzice się zbuntowali.
        • izabelka55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:41
          Dziecko szkolne nie wymagało opieki ma 11 lat i sam ogarniał. Moja 2letnia córka, zawsze musiała brać udział w moich lekcjach. W sumie uczniom to nie przeszkadzało, mieli rozrywkę, to ja się stresowałam.
      • myszu13 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:14
        Problemem nie jest samo otwarcie szkół, tylko puszczenie uczniów na zywioł, . Są szkoły z klasami po 35 osób (nawet miejsc w ławkach dla uczniów brakuje), tłok na korytarzach, z jedną klatką schodową. W innych państwach dzieli się klasy na mniejsze zespoły, wydłuza się czas pracy nauczycielom, zatrudnia się dodatkowych pedagogow, uczniowie noszą na przerwach maseczki itd. Można. A u nas nie. Dlatego czarno to widzę.
      • malia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:33
        Wiem już po co jest ten watek- MEN popisał się jak zwykle, minister rzucił aroganckiev"rodzice nie są epidemiologami" , odezwała się głosy niezadowolenia wśród suwerena i teraz trzeba umiejętnie skanalizowac to niezadowolenie przerzucać go na nauczycieli. NAUCZYCIELE NIE DECYDUJĄ O OTWARCIU SZKÓŁ cokolwiek się tam niektórym wydaje. Ani ci pracowici ani ci leniwi, ani ci którzy chcą zdalnego ani ci, którzy chcą do szkoły. O tym decyduje MEN czyli PiS, wiec może pod tym adresem kierujące swoje narzekania
        • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:51
          Też mi się wydaje, że ten wątek to jakaś podpucha.
    • mia_mia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 16:54
      Wejdź na grupy pracowników korpo, tam to dobiero zobaczysz panikę przez duże P.
    • malia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:16
      Jesteś dyrektorką i siedziałas w szkole bez dzieci?
      • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:32
        Szkoły nie były zamknięte.
        • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:42
          Nie były, ale czy jest to powód do chwalenia się odwagą, bo się siedziało w (prawie) pustej szkole?
    • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:24
      Szczerze mówiąc dziwię się, że z taką nonszalancją podchodzisz do sytuacji, zwłaszcza jako v-ice dyrektor szkoły (o ile to prawda). A już brak zrozumienia i szacunku, wręcz pogarda, dla koleżanek, kolegów i współpracowników, odrzuca mnie zupełnie. Zaczynam wątpić, czy jest kimś za kogo się podajesz.
      Zamiast zaproponować wyjście z sytuacji, przedstawić jakieś rozwiązania, pomysły, srasz we własne gniazdo ubliżając współpracownikom. Jeśli tak wygląda współpraca w Twojej szkole, to nic dziwnego, że ludzie wolą być na zdalności.
      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:50
        Oburzona jestem tym co piszesz.
        Otóż, dobrze by było, żeby nauczyciele zrozumieli że jeśli wymagają szacunku, to powinni go też okazywać.
        To działa w obie strony.

        A brakiem szacunku jest wysłanie raz w tygodniu e-maila z numerami stron do przeczytania i numerami ćwiczeń do wypełnienia, okraszone "pozdrawiam. nic nie musicie odsyłac"

        Tak wyglądały zdalne lekcje z 7 spośrod 11 przedmiotów mojego syna przez te 3 miesiące.

        Więc wybacz, ale mam dość zapychania na iks osób, która nic nie robią tylko wymagają szacunku sami go nie okazując nikomu.


        Nie interesuje mnie, ze nauczyciel ma 57 lat i opanowanie obsługi zooma go przerasta tak jak jego nie interesuje że po 8 h zapychania w pracy rodzic musi wyłożyć budowę soli, bo nauczyciel wysłał tylko emaila z numerami stron, mimo, ze jest bardzo zmęczony


        Rzad nie ma maszynki do monet.
        Jezeli ja i maż codziennie od marca pracowaliśmy aby do budżetu wpadły pieniadze z naszych podatków i było m.in. na pensje, to wymagam szacunku w drugą stronę- czyli nie olewania w stylu jeden email na tydzień, tylko rzetelnej pracy

        Uprzedzam- nie zyje w próżni- tak wyglądało zdalne nauczanie u większości znajomych dzieci. Zdalna nauka była klapą i nawet tak głupi politycy jak nasi wiedzą, ze granica wytzrymałości tych co pracują za siebie i za nauczycieli jest blisko. Bardzo blisko

        • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:39
          kornelia_sowa napisała:

          > Oburzona jestem tym co piszesz.
          > Otóż, dobrze by było, żeby nauczyciele zrozumieli że jeśli wymagają szacunku, t
          > o powinni go też okazywać.
          > To działa w obie strony.

          Mylisz pojęcia. Pisałam do p. vice-dyrektor, że nie okazuje szacunku swoim podwładnym.

          Wylewanie żali i jadu na nauczycieli było już w tylu wątkach, że nie chce mi się o tym czytać, pisać i odpowiadać. Rozumiem, że masz problem z nauczycielami, ale darujmy sobie długi wątek na temat ich pracy, grzechów i zaniedbań. Ile można?
          • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:08
            Oczywiście, każdy kto się ośmieli wyartykułowac jakąkolwiek krytykę wobec zachowań nauczycieli, nawet 100 % zasadna "ma z nimi problem".

            To najbardziej przewrazliwiona na swoim punkcie grupa zawodową w Pl.

            Tak, miałam problem.
            Bo.odwalałam czyjąś robotę.
            Może twoją
        • umi Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:08
          Ale to moze wyegzekwuj od nauczycieli swoich dzieci, zeby lepiej przykladali sie do pracy? To, ze oni sie obijaja, to jedna sprawa, a to, ze jak pusci sie szkoly na zywiol, to oberwie sie WSZYSTKIM (czyli nie tylko leniwym nauczycielom, ani nawet nie tylko nauczycielom) to sa dwie rozne kwestie.
          I ja nadal uwazam, ze ogarniecie nauki zdalnej nie wymaga wodotyryskow. Oczywiscie, o ile ktos nie oczekuje hologramow, VR i nie wiadomo czego, tylko dobrze opracowanych lekcji, z ktorych uczen moglby skorzystac. I ja wiem, ze to jest wiecej pracy. Ale qva, wirus jest i raczej nie pojdzie sam, jesli ludzie go beda olewac. Wiec moze po prostu uswiadom nauczycielom w szkole Twoich dzieci, ze albo zaczna pracowac, albo np. te dzieci przeniesiesz (nie trzeba od razu isc na noze, wystarczy pokojowo zglosic problem). Jest wiele stanow posrednich pomiedzy wyslaniem numeru strony i zadania raz w tygodniu, a wspaniale dzialajaca transmisja on-line na zywo plus mnostwem interaktywnych zadan. No juz bez przesady uncertain
          • trillian Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:32
            A może gdyby nauczyciele przykładali się do pracy zdalnej, to by teraz nie musieli uczyć w szkołach?
            • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:32
              Dokładnie.

              Ja mam 12 latka.
              Spokojnie mógłby zostać sam w domu i nawet bym nie mruknęła.
              Tylko ze widziałam jak to wygląda.

              Weźcie przeczytajcie, weźcie wypełnijcie.
              No, to pa. Pozdrawiam

              Dzięki niebiesiom, ze mje dziecko zdolne a i w razie czego rodzice byliby mu w stanie pomóc.
              Ale są dzieciaki, które potrzebuja dopytać.

              A wszyscy oni w 8 klasie beda pisac egzamin.
              A za korki zapłacą rodzice- bo program nie został zrealizowany z pewnością

        • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:32
          U mnie 50+ nauczycielka w drugim tygodniu zaczeła lekcje online...nie wstydziła sie przyznać ze technicznie kuleje, ale jak ktoś jej pomoże to ona da rade. I dałą koncertowo.
          Za nią powoli ruszyli inni nauczyciele.
          W innych szkoła młode siksy 20 letnie i one nie dadzą rady albo "jezyka nie da sie tak uczyc".A u nas anglistka 2 razy starsza dała rae i te lekcje były super.
          Wielu sie nie chciało, wielu uznało ze to wakacje. W tym czasie rodzice (często normalnie pracująć) musieli ogarnąc materiał z dzieckiem. Jezeli dalej tak bedzie a nauczyciele będą protestowac przeciw powrotowi do szkoł to wiecej rodziców zacznie ich uważać za leni i nierobów.
          • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:22
            No więc dokładnie tak. U znajomych w szkole prywatnej, dyrektor poprosił o pomoc rodziców w wyborze platformy do lekcji i przeszkoleniu nauczycieli. Zaraz jak zamknęli szkoły. Na szkolenia mąż mojej koleżanki poświęcił cały weekend A od poniedziałku nauczyciele wystartowali z lekcjami. Ale nie z domów tylko przychodzili do szkoły. Z tego co się orientuję, z tymi co nie sprostał oczekiwaniom lub sie bali, od nowego roku rozwiązano umowy. Ale to było pewnie 2-3 nauczycieli.
          • aga_sama Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 12:09
            U znajomego dziecka młoda naucxycielka prowadząca zajecia w klasie specjalnej ze starszymi nastolatkami prawie do końca maja wysyłała wyłącznie zadania i linki. Od końca marca rodzice prosili o zajęcia online, tym bardziej że pani wysyłała materiał dla przedszkolaków chłopakom z wąsem. Nie, bo pani nie ma kamery, do szkoły nie będzie przyjeżdżać, bo mieszka daleko. W połowie kwietnia koleżanka przestała odpowiadać na maile. Nauczycielka poskarżyła się dyrekcji, zwołano oficjalne spotkanie online, podczas którego okazało się, że pani ma kamerę w laptopie, który pobrała ze szkoły na okazje edukacji zdalnej na początku kwietnia.
      • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 17:58
        Bo nie histeryzuję ?
        Możesz wątpić. Twoje święte prawo.
        Nikomu nie ubliżam.
        W szkole funkcjonują 4 oddziały przedszkolne, były też grupy opiekuńcze ( dla klas 1-3), nadal trwa akcja Lato w Mieście.
        Wszyscy stosują się do reżimu sanitarnego.
        Nic złego się nie dzieje.
        • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:43
          aaa-aaa-pl napisał:

          > Bo nie histeryzuję ?
          > Możesz wątpić. Twoje święte prawo.
          > Nikomu nie ubliżam.

          Nie dość, że nie wykazujesz zrozumienia dla ich obaw i wątpliwości, nie wspierasz, nie pomagasz, to jeszcze obrażasz twierdząc, że histeryzują.
          Co dla nich zrobiłaś jako dyrektor od marca? Jakie wsparcie od Ciebie uzyskali? W czym im pomogłaś, doradziłaś? Jakie problemy pomogłaś im rozwiązać? Co zrobiłaś, jako dyrekcja, żeby ułatwić im pracę, pomóc im szkolić się, itd, itp. Bo ja widzę tutaj tylko krytykę i pogardę dla ludzi, o wsparciu czy pomocy przełożonych ani słowa.

          • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:50
            Wybacz, ale o wsparciu nie będę tutaj pisała. To nie jest temat dyskusji.
            Ale skoro uważasz, że nic nie zrobiłam...
            • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:00
              aaa-aaa-pl napisał:

              > Wybacz, ale o wsparciu nie będę tutaj pisała. To nie jest temat dyskusji.
              > Ale skoro uważasz, że nic nie zrobiłam...

              Nie, no napisz, zobaczymy, co zrobiłaś. Póki co, nie ma podstaw, by uznać, że zrobiłaś cokolwiek poza zakupem płynu do dezynfekcji.
              Wsparcie pracowników w trudnych sytuacjach to jest kluczowa sprawa i mówiąc o "histerii nauczycieli" nie należy go pomijać, bo takie przejawy zachowań, jak m.in. histeria, biorą właśnie z braku wsparcia, zrozumienia i POMOCY przełożonych. Jeśli tego nie rozumiesz, nie powinnaś zajmować kierowniczego stanowiska.
          • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:11
            Okazujmy wsparcie, miłujmy, niańczmy,pocieszajmy A dzieci niech sobie przeczytają rozdział w podręczniku i odpowiedza na pytania pod tekstem .
            Są wystarczająco duzi.

            Zginelibyscie w każdej innej robocie,
            • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:16
              kornelia_sowa napisała:

              > Okazujmy wsparcie, miłujmy, niańczmy,pocieszajmy A dzieci niech sobie przeczyta
              > ją rozdział w podręczniku i odpowiedza na pytania pod tekstem .
              > Są wystarczająco duzi.
              >
              > Zginelibyscie w każdej innej robocie,

              Dobrze Ci się żyje z taką ilością, jadu, nienawiści i złości w sobie? Musisz być chyba bardzo nieszczęśliwą osobą.
              • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:36
                Dłużej siedzcie w domach i wymagajcie od pracujących rodziców zeby uczyli swoje dzieci...bedzie wiecej takich głosów jak sowy. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Czemu ludzie maja płacic podatki na szkołę skoro sami muszą nauke prowadzić w domu bo nauczycielowi sie nie chce ( nie chce sie robic ale kase brać się chce). Przypominam ze macie 2 mce wakacje (przedszkola normalnie pracują) mało?
                • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:02
                  hanusinamama napisała:

                  > Dłużej siedzcie w domach i wymagajcie od pracujących rodziców zeby uczyli swoje
                  > dzieci...bedzie wiecej takich głosów jak sowy. Na szacunek trzeba sobie zasłuż
                  > yć. Czemu ludzie maja płacic podatki na szkołę skoro sami muszą nauke prowadzić
                  > w domu bo nauczycielowi sie nie chce ( nie chce sie robic ale kase brać się ch
                  > ce).

                  Nie rozumiem, dlaczego wszyscy a priori zakładają, że nauczycielom się nie chce? To po pierwsze.


                  Przypominam ze macie 2 mce wakacje (przedszkola normalnie pracują) mało?
                  >
                  Trzeba było zostać nauczycielką, też byś miała.
                  Wytykanie komuś czegoś, co nie jest ani jego zasługą, ani winą, jest po prostu żałosne.
                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:55
                    Żałosne to jest przez 3 miesiące przesyłać skan gotowych kart pracy znalezionych w książce nauczyciela lub Internecie i nazywanie tego "nauka"
                    • kub-ma Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:49
                      kornelia_sowa napisała:

                      > Żałosne to jest przez 3 miesiące przesyłać skan gotowych kart pracy znalezionyc
                      > h w książce nauczyciela lub Internecie i nazywanie tego "nauka"

                      Żałosne.
                      Ale równie żałosne jest ciągłe pisanie że nauczyciele nic nie robili. Ciężko pracowałam i ciągle dowiaduję się od Ciebie, że jako nauczycielka olałam sprawę.
                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:59
                        Sorry, nie potrafię wzbudzić w sobie współczucia.

                        Swoją opinie opieram na doświadczeniach moich i moich znajomych, którzy mają dzieci w placówkach.

                        Być może mój brak współczucia wynika tez z faktu, ze nauczyciele syna, którzy olali sprawe dokumentnie, uważaja że spisali się supe.

                        Były emaile na koniec roku: :Brawo, daliśmy wspólnie rade" smile
                        Nauczyciele -90%- sa pozbawieni samokrytycyzmu.

                        Moze jestes w tych 10 % dobrych nauczycieli.A moze tylko tak ci się wydaje, tak jak nauczycielom mojego dziecka


                        Oby to pierwsze
                        • kub-ma Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:40
                          Zapewniam Cię, że w tych 10% smile
                          Mogę nadal uczyć zdalnie, ale chciałabym mieć lepsze narzędzia - np. możliwość włączenia kamer przez wszystkich uczniów. Teraz mieliśmy wyłączone ze względów technicznych.
                          Wolałabym jednak naukę w szkole, ale przemyślaną. Nie chcę ciągle pakować swoją rodzinę na kwarantannę. Mąż jednak musi chodzić do pracy, bo to na nim spoczywa główny ciężar utrzymania rodziny.
                          • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:59
                            A ja cię zapewniam, zę niechęc rodziców do zdlanej wynika z tego jak ta zdalna wyglądała.

                            Jestem przerażona, bo moje dziecko kiedyś będzie pisać egazamin a ogrom pracy do nadrobienia przeraża .
                            Bo komuś się nie chciało

                            Wiesz, moje dziecko pójdzie do szkoły. I jak trafi na kwarantanne to my, rodzice też

                            I rodzice to wiedzą.

                            Pomyśl- jak żle musiało wyglądać nauczanie, skoro mimo to rodzice chcą "normalnej " szkoły


                            Ok, jesteś w 10%
                            Zazdroszcze twoim uczniom


                            Mój ma taką matematyczkę-Wszystko tip top za to w równoległej klasie (był w 5)- nie przerobili ostatnich 2 rozdziałów - ułamki któreś i geometria.
                            Kto to zrbi?
                            To materiał na egzamin.
                            Kluczowy przedmiot

                            Nadal się dziwicie?
                            • kub-ma Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:42
                              Wiem, że zdalne nauczanie różnie wyglądało, mam znajomych i rodzinę. Niektóre opowieści podnoszą ciśnienie.
                              Jeżeli dwa rozdziały nie zostały zrealizowane, to moim zdaniem zaległości były już przed kwarantanną. Moje dziecko rok wcześniej też miało taką sytuację - część materiału niezrealizowana, choć nie było kwarantanny. Na szczęście w klasie szóstej jest możliwość, żeby to nadrobić - wymaga to jednak większego wysiłku.
                • kub-ma Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:45
                  hanusinamama napisała:

                  > Dłużej siedzcie w domach i wymagajcie od pracujących rodziców zeby uczyli swoje
                  > dzieci...bedzie wiecej takich głosów jak sowy. Na szacunek trzeba sobie zasłuż
                  > yć.

                  Do wszystkich nauczycieli to adresujesz? Czy do wybranych?
                • nickbezznaczenia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:04
                  90 procent rodziców nie jest w stanie nauczyć swoich dzieci niczego od pewnego etapu więc nie pisz bzdur.
                  • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:29
                    Bez przesady. Program szkoły podstawowej to nie wiedza tajemna.
                    • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:32
                      Jesteś przekonana, że każdy rodzic ogarnie chemię, fizykę i języki obce?
                    • nickbezznaczenia Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:33
                      A ty nawet ortografii nie opanowalaś.
              • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:48
                Przeciwnie, ja pracuję i nie miauczę non stop.
                Dobrze mi się żyje, dziękuję.
                Mylisz jad z prawdą.
                A że dla Ciebie przykrą....cóz, bywa.
                To zastanów się nad sobą i moze odrobine samokrytyki wobec zawodu, ktory zapewne uprawiasz.

                Ani.pol słowa, które napisałam nie było kłamstwem, ale jak zwykle trzeba obrócić kota ogonem, bo żeby mieć odrobinę samokrytycyzmu, to już za trudne.
                • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:55
                  Ja też pracuję (co prawda od czerwca i na razie w niepełnym wymiarze) i nie narzekam na swoją pracę. Co jednak nie przeszkadza mi zauważyć, że MEN najpierw dał ciała ze zdalną edukacja, a potem przez prawie pół roku nie zrobił NIC żeby poprawić dzieciom warunki nauki.
                • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:07
                  kornelia_sowa napisała:

                  > Przeciwnie, ja pracuję i nie miauczę non stop.
                  > Dobrze mi się żyje, dziękuję.
                  > Mylisz jad z prawdą.
                  > A że dla Ciebie przykrą....cóz, bywa.
                  > To zastanów się nad sobą i moze odrobine samokrytyki wobec zawodu, ktory zapewn
                  > e uprawiasz.
                  >
                  Ja też pracuję i nie miauczę. Niemniej jednak nie zionę nienawiścią i nie pluję jadem w stosunku do innych ludzi. Przykre jest to, że swoje doświadczenia z kilkoma osobami, rozciągasz na całą grupę osób, które tak naprawdę niczym Tobie nie zawiniły. To jest żałosne.
                  > Ani.pol słowa, które napisałam nie było kłamstwem, ale jak zwykle trzeba obróci
                  > ć kota ogonem, bo żeby mieć odrobinę samokrytycyzmu, to już za trudne.
                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:17
                    Stwierdzenie faktu, nie jest pluciem jadem, tylko dlatego, ze ten fakt jest dla ciebie nieprzyjemny.
                    To raz.
                    Dwa- to nie są TYLKO MOJE doświadczenia.


                    Wejdz na jakiekolwiek forum, post na fb i poczytaj TYSIĄCE komentarzy rodziców.
                    Sa zadziwiajaco zbieżne z moimi odczuciami.

                    A potem skieruj swój sokoli wzrok na siebie i swoje koleżanki i kolegów.
                    O ile starczy odwagi
                    • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:30
                      kornelia_sowa napisała:


                      > Dwa- to nie są TYLKO MOJE doświadczenia.
                      >
                      Chyba nikt nie ma samych pozytywnych doświadczeń z nauczycielami (swoimi, czy też swoich dzieci), ale rozciąganie tak skrajnie złej opinii na wszystkich jest po prostu niesprawiedliwe. I nieodpowiedzialne.
                      >
                      > Wejdz na jakiekolwiek forum, post na fb i poczytaj TYSIĄCE komentarzy rodziców.
                      > Sa zadziwiajaco zbieżne z moimi odczuciami.

                      Stąd ta agresja, podkręcacie się wszyscy wzajemnie, bo trafił swój na swego.
                      >
                      > A potem skieruj swój sokoli wzrok na siebie i swoje koleżanki i kolegów.
                      > O ile starczy odwagi

                      Owszem, wielu nauczycieli jest słabych, nie nadaje się do zawodu, nie stanęło na wysokości zadania. Jest też negatywna selekcja do zawodu. Ale wielu też jest wspaniałych, oddanych uczniom, bardzo pracowitych i odpowiedzialnych osób. O nich jakoś ani słowa.
                      W każdym zawodzie, w każdej pracy, są osoby "dobre" i "złe", zawód czy też praca nauczyciela, nie jest tutaj niczym szczególnym, ale o tym jakoś w ferworze zmasowanego ataku na tę konkretnie grupę zawodową, wszyscy zapominają. Praca zdalna obnażyła wiele niedoskonałości i niedomagań nauczycieli, ale także systemu, jako całości. Nie tylko tego, zresztą.
                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:37
                        A wy się wzajemnie bronicie, bo jesteście jedna klika.

                        Zarzucasz mi, ze nie wspomina się o wspaniałych.

                        Gdzieś wyżej pisałam, zę na 11 nauczycieli u syna - 7 się nie postarało. Nie, ze wszyscy.


                        Szkoły zamknęli 12 marca.
                        Moje dziecko pierwszego emaila od nauczycieli dostało 20któregoś

                        A co było wczesniej? Wolne?

                        Rozmawiam z innymi mamami.
                        Dzieci chciały coś dopytać, pisały na librusie.Wiadomości nie odczytywane przez kilka-kilkanaście dni.

                        i możesz sobie mówić, ze to nakręcanie się, żetrafił swój na swego,
                        ale takie są fakty

                        Tak, wszyscy siedza i zmyslają bo się uwzięli,mają z wami problem, plują jadem
                        Amen
                        • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:44
                          Tak, wcześniej były zawieszone zajęcia. Obowiązek prowadzenia nauki zdalnej wszedł 25 marca.
                          • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:32
                            Nie wcześniej miały być powtórki.
                            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:33
                              To były zalecenia, nie obowiązek. W dzienniku zajęć wpisywaliśmy, "zajęcia zawieszone"
                              • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:25
                                No pewnie- skoro nie trzeba było (nie było nakazane) to po co się wysilić?

                                A potem piszecie ,ze czasu brakuje na realizację programu


                                Angielski u syna- Pani nie zrobiła dwóch ostatnich rozdziałów w ksiązce- kto to i kiedy uzupełni? Rodzice z akorki zapłacą, bo o ile mi wiadomo lenistwo nauczyciela nie zwalnia uczniów z konieczności opanowania CAŁOSCI materiału do egz 8 klasisty
                                • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:27
                                  Realizowałam zajęcia od 16 marca, niemniej w dzienniku wpis brzmi "zajęcia zawieszone" bo takie były wytyczne.
                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:34
                                    Już ustaliliśmy- na ematce wszystkie nauczycielki pracowały na 250%
                                    I tylko tu

                                    Sorry, nie ma tak dobrze.

                                    Nie obchodzi mnie że 5 anglistek w kraju się postarało.
                                    Niech im pomnik wystawią rodzice ich uczniów

                                    "nasza"olała
                                    I dziwisz sie reakcjom i nastrojom rodziców?

                                    Mamy pracwać, uczyć za nauczycieli i potem płacić za korki bo pani sie nie chce???

                                    Ciągle piszecie, ze rzyg, rzyg, rzyg.

                                    Mam się cieszyć? Ze takich nauczycieli ma moje dziecko? I nie tylko ono?

                                    Chchiałabyś wierzyć, zę moje doczucia sa nieuzasadnione , to sobie wierz. Moze ci bedzie lepiej.

                                    Ja widzę i doświadczam jakośc nauczania w pOlsce, w szkole, bo mam tam dziecko.

                                    Myslisz, ze historyk, który 30 minut lekcje poświeca na opiweści dziwnej treści- o swoim psie, zwyczajach kulinarnych w Austrii, itp bzdetom zamiast uczyć moje dziecko, powie potem

                                    No, nie postarałem się. Nie pracowałem jak nalezy.

                                    O, święta naiwnosci

                                    Chodzi zadowolony z siebie a dzieci uczą sie z książek do sprawdzianu który on drukuje z wydawnictwa nowa era
                                    • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:38
                                      kornelia_sowa napisała:
                                      > Już ustaliliśmy- na ematce wszystkie nauczycielki pracowały na 250%
                                      > I tylko tu

                                      A Kornelka projektuje piękne WC przy stacjach benzynowych a pozostali architekci makabryły big_grin


                                      Pięknie się dałaś podpuścić.... pięęęęęknie big_grin
                                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:48
                                        Poziom zerówki- smile

                                        Ale czego można się spodziewać od przegrywa?
                                    • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:47
                                      A czy ja ci gdzieś napisałam, że nauczyciele twojego dziecka dobrze pracowali? Ty masz prawo twierdzić, że jesteś świetnym architektem, docenianym przez klientów, ja mam prawo napisać, że jestem dobrym, rzetelnym nauczycielem docenianym przez rodziców.
                                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:49
                                        A ja napisałam gzies ze wszysycy sa żli?
                                        Większość się nie postarała, nie wszysyc
                                • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:53
                                  Kornelia, Pani od matematyki mojej córki jako jedyna że wszystkich matematyków przerobila podstawę w pierwszej klasie. Mimo strajku. W tumym roku mam wrażenie że zrobili więcej zadań niż normalnie. Bo Pani wyszła z założenia że skoro nie tracą czasu na dojazdy to mają więcej na matematykę. To jest najstarsza nauczycielka wśród tych co uczą moją córkę.
                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:55
                                    Da się?
                                    Da się

                                    Oczywiście

                                    U nas też matematyczka dała radę

                                    Reszta nie dała, nie mogła, niedasie

                                    A może "niechce' sie? wink
                    • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:33
                      Ok, jak najbardziej możemy się zgodzić w kwestii, że w wielu szkołach edukacja zdalna była beznadziejna. I między innymi dlatego dzieci powinny wrócić do szkół. Ale można było zrobić coś, żeby te szkoły były dla nich bezpieczne i żeby nie lądowali co jakiś czas niepotrzebnie na kwarantannie.
            • glanaber Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:25
              Kornelia sowa, to co napisałaś powinno być złotymi głoskami wyryte pod każdym tekstem popierającym histerię nauczycieli
            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:34
              Można też na nauczycielach wieszać psy i obrażać ich. A dzieci niech się uczą w 35 osobowych klasach, ciasnych ławkach, bawią w zatłoczonych świetlicach
              • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:37
                Od marca uczyli w znacznym stopniu rodzice....po swoim etacie. Jakoś nie rozumiem, czemu rodzic musi isc do pracy aby zarobić a potem uczy swoje dziecko w domu...za co pensje dostaje nauczyciel.
                • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:42
                  Ja w tym wątku (i w innych też) nie postuluję zamknięcia szkół. Zżymam się tylko, że nie zrobiono nic, żeby poprawić warunki w szkołach. Żeby dzieci/młodzież były bezpieczniejsze, żeby ograniczyć kontakty, co zmniejszy zasięg ewentualnych kwarantann. Tylko tyle. Albo aż tyle. Zamiast tego MEN proponuje mycie rąk
                • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:04
                  hanusinamama napisała:

                  > Od marca uczyli w znacznym stopniu rodzice....po swoim etacie. Jakoś nie rozumi
                  > em, czemu rodzic musi isc do pracy aby zarobić a potem uczy swoje dziecko w dom
                  > u...za co pensje dostaje nauczyciel.
                  >
                  Może gdyby nauczyciele dostali odpowiednie wsparcie, to wyglądałoby to inaczej. Poza tym, nie generalizuj: były szkoły, gdzie nauka online bardzo dobrze się sprawdziła, więc rozciąganie takiej opinii na wszystkich jest krzywdzące i po prostu niesprawiedliwe.
                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:24
                    "Może gdyby nauczyciele dostali odpowiednie wsparcie, to wyglądałoby to inaczej."

                    "były szkoły, gdzie nauka online bardzo dobrze się sprawdziła, więc rozciąganie takiej opinii na wszystkich jest krzywdzące i po prostu niesprawiedliwe."

                    W mniejszości były, w mniejszości

                    Zatem nie tyle ja rozciągam swoje skromne doświadczenia niesprawiedliwie krzywdząc grupę zawodową na litere N, co ty na podstawie jakichś marginalnych przypadków wmawiasz (sobie, innym), że w większości przypadków było super i fajowo.







                    • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:25
                      Jakbyś z łaski swojej napisała, jakiego wsparcia oczekujesz?
                      Konkretnie.

                      • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:40
                        Nie napisałam, że oczekuję wsparcia.
                        Czekam na odpowiedź p. vice-dyrektor, jakiego wsparcia udzieliła swoim pracownikom. Bo jeśli takiego, jak podejrzewam, i jeśli tak samo wyglądało to w innych szkołach, to trudno się dziwić, że nauka zdalna wyglądała jak wyglądała.
                        • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:55
                          A napiszesz, proszę, jakie wsparcie powinni dostac nauczyciele, twoim zdaniem (nie ty).
                          Czego im (wam ) brakło a chcielibyście?
                          Unikasz odpowiedzi, znamienne
                          • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:13
                            kornelia_sowa napisała:

                            > A napiszesz, proszę, jakie wsparcie powinni dostac nauczyciele, twoim zdaniem (
                            > nie ty).
                            > Czego im (wam ) brakło a chcielibyście?
                            > Unikasz odpowiedzi, znamienne

                            Przede wszystkim platformę, na której mogliby pracować razem z uczniami. Wsparcie techniczne i szkolenia z zakresu obsługi platformy. Szkolenia z obsługi komunikatorów typu Zoom, MSTeams, Google Classroom - uprzedzam złośliwą odpowiedź - wszyscy uczyli się sami, szkoleń nie było.
                            Laptopy do pracy zdalnej, bo o ile każdy nauczyciel pewnie ma komputer w domu, to nie podejrzewam, żeby w domu było ich tyle, ilu jest członków rodziny, a zajęcia online trzeba prowadzić w czasie rzeczywistym.
                            To są absolutne podstawy "wsparcia" pracy nauczycieli. Bez tego nie będzie porządnej nauki online, nigdy.
                            • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 23:54
                              Ok,
                              Marnie to widzę

                              Ale ja bym sie cieszyła, gdyby choć na kartce papieru nauczyciel sporządził notatkę z najważniejszymi info z lekcji/tematu.
                              Chociaż tyle.
                              Bo nawet tego nie było

                              Dzieci w 4 klasie podstaówki- dopiero opuściły bezpieczną klase 3 kiedy pani powie co trzeba zapisać, dopiero uczą się szybko pisać
                              W zasadzie pewnie koło 6-7 klasy umieć bedą sporzadzić notatkę wyłapującą to, co najważniejsze

                              Można było nagrać lekcję- na dyktafon (prawie kazdy telefon ma) i przesłac

                              Wiele rzeczy można było



                              • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:38
                                Tak na początku robiła Pani od matematyki mojej córki. Chyba najstarsza jej nauczycielka. Rozpisywala temat. Najtrudniejsze zadania krok po kroku. A potem była dostępna na messengerze w razie pytań. Chyba najszybciej też ogarnęła nauczanie zdalne.
                            • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:35
                              Nauczyciele mogli prowadzić lekcje że szkoły.
                              • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:45
                                ohoho..widze kornelka poszarzowala. I pokazala to, o czym wiadomo nie od dzis: sa rodzice, ktorzy uwazaja sie za Bog wie co i maja OCZEKIWANIA. Ale konsruktywnie podpowiedziec to juz nie umieja, jak problem rozwiazac. Panie przedszkolanki nie umarly (nie bede uzywac slowa idiotko), bo moze non stop sa okna otwarte a w przedszkolu bywa mniej grup i mniej dzieci. Pomijam sprawe mierzenia wszystkich n-eli jedna miarka, pomijam to, ze masa z tych nauczycieli za swoje kupuje materialy do pracy (wydatki w setkach i tys.zlotych).No, ale grzech wielki, ze juz na komputer z dobrymi parametrami nie mieli i po tym wrzasku dzieciecym smieli troche dojsc do siebie. Bo z bombelkami szacownej kornelki jest zaszczyt pracowac. Skoro n-ele moga prowadzic lekcje ze szkoly to niech szkola/przedszkole zapewni sprawny sprzet i materialy(w tym ksiazki). Tak, oswiece szanowna kornelke bezpiecznie siedzaca w domu-tego sie nie dostaje z automatu.
                                • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:08
                                  Tylko takie NIC- nie użyję słowa kretynko-caly czas pracowałam i za nauczycieli obiboków też.
                                  Bo robili wielkie g..... w więksości

                                  Tacy inteligentni, ze cały dzień im schodził na przesłanie skanu gotowej karty pracy z książki nauczyciela

                                  Tak, w pkolu są cały czas okna otwarte- masakra, jakas ty g..pia.


                                  A co do bezpiecznego siedzenia w domu- cały czas ja i mąż pracowlaiśmy ,a nie tylko udawaliśmy jak większość nauczycieli.
                                  I dzięki nam mieli pensję.

                                  Bo wyobraż sobie, ze pieniadze w budżecie nie biorą się dla was z magicznej różdzki

                                  Tak, z moim dzieckiem to zaszczyt pracować , zebys wiedziała.
                            • aga_sama Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 19:44
                              A jak jest z TIK w procesie awansu nauczyciela? Nie jest czasami tak, że znajomość technologii informacyjno- komunikacyjnych jest konieczna?
                              Ja napisze jak poprzedniczki - w mojej szkole najbardziej dała radę pani od matematyki 60+, która awans chyba skończyła za czasów Odry
                              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 19:51
                                Jak nauczyciel jest 50+ to stopień nauczyciela dyplomowanego mógł robić jakieś 20 lat temu. W ramach technologii komputerowej wtedy oceniano ewentualnie sformatowanie tekstu....
                    • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:37
                      kornelia_sowa napisała:

                      >
                      > Zatem nie tyle ja rozciągam swoje skromne doświadczenia niesprawiedliwie krzywd
                      > ząc grupę zawodową na litere N, co ty na podstawie jakichś marginalnych przypad
                      > ków wmawiasz (sobie, innym), że w większości przypadków było super i fajowo.
                      >
                      Nigdy nikomu nie wmawiałam, że było super i fajowo. Co więcej: wiem, bynajmniej nie z tego forum, że w wielu przypadkach nie było. Więc nie wmawiaj mi czegoś, czego nigdy nie napisałam. Niemniej jednak nadal twierdzę (pisałam już kiedyś o tym), że znam drugiego kraju, w którym zawód nauczyciela byłby tak znienawidzony, jak w PL.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:51
                        "Niemniej jednak nadal twierdzę (pisałam już kiedyś o tym), że znam drugiego kraju, w którym zawód nauczyciela byłby tak znienawidzony, jak w PL."

                        Ciekawe czemu.
                        Na pewno wredny naród sie uwziął bez powodu.

                        Chodziłam do szkoły, chodzi moje dziecko.

                        Nie wiem, co mu odpowiedzieć, kiedy pyta, dlaczego pani od anglika zamiast tłumaczyć lekcję, kaze im samym czytać, wypełniac, a sama ogląda promocje butów w laptopie.

                        Nie wiem, czemu pani od wf już drugi rok z rzędu na każdym wf robi ten sam zestaw ćwiczeń na rozgrzewkę, od którego już im się wymiotowac chce


                        Nie wiem, co mu odpowiedzieć kiedy pyta po co Pani zadaje dodatkowe prace jak ich potem nie sprawdza, a zapytana kiedy odda , mówi, ze nigdy

                        Tacy są polscy nauczyciele- nie wszyscy, ale niestety większość.



                        • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:53
                          kornelia_sowa napisała:
                          > Ciekawe czemu.
                          > Na pewno wredny naród sie uwziął bez powodu.

                          Podaj swój zawód to sobie porzygamy na ciebie. Tak - Polacy nienawidzą WSZYSTKICH. Smutny fakt.
                          • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:55
                            Architekt
                            Zaczynaj
                            • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:58
                              kornelia_sowa napisała:
                              > Architekt

                              Pazerny cwaniak, bierze kupę kasy za parę rysunków, projektuje koszmarne 'stodoły', zaprojektowane budynki się walą big_grin

                              Jechać dalej?
                              • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:05
                                "Jechać dalej?"

                                A to już zaczęłas? smile

                                Tylko na tyle cię stać? Słabo, słabo

                                Nie trzymałaś nigdy projektu architektonicznego elektrowni w ręce, prawda?

                                Tak myślałam wink

                                Co do koszmarnych stodół- o, to pewnie o budynki mieszkalne ci chodzi.
                                Ale wiesz, ze architekt uwzględnia życzenia klienta co do bryły w takiej drobnicy jak domek.

                                Jak chodzi o zawalenie budynków- projekt ma część konstrukcyjną (konstruktor- to ten, przez którego mogłoby się zawalić, nie ja) i arch (architekt), tak w skrócie i uproszczeniu wink bo widze ze koło tematu to ty nawet nie stałaś smile




                                • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:08
                                  kornelia_sowa napisała:
                                  > Co do koszmarnych stodół- o, to pewnie o budynki mieszkalne ci chodzi.
                                  > Ale wiesz, ze architekt uwzględnia życzenia klienta co do bryły w takiej drobni
                                  > cy jak domek.

                                  Och nie - chodzi o ten nowy dizajnerski styl nagradzanych 'w środowisku' projektów. Mnie osobiście się podoba ale wejdź sobie choćby w komentarze na gazecie to się dowiesz co myśli o tym społeczeństwo big_grin
                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:18
                                    Projektów czego?
                                    Chętnie poczytam opinie- nie budynki mieszkalne, tylko..?

                                    Nnnno??? Wystękaj smile

                                    Ja się param dużymi obiektami gdzie nie "dizajn"jest najważniejszy, taka wiesz, trudniejsza półka wink

                                    W w iększości tych obiektów nie byłaś i nigdy nie będziesz, araceli.
                                    • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:24
                                      Ty się parasz dużymi, ale małymi też ktoś musi, prawda. To też architekci. I wszyscy są świetni?
                                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 23:58
                                        A skąd!
                                        • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 00:07
                                          Jak mają być wszyscy świetni jak w Polsce tylu dennych nauczycieli?
                                          To kogo oni mieliby wykształcić? Samych dobrych?
                                          • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:50
                                            kornelka to ta wybitna, pracujaca na swoje nazwisko, a nauczyciele....Kornelko ty wredna, jadowita babo-twoje dziecko, twoja sprawa. Nauczyciel nawet najbardziej zaangazowany, nie naleje do makowki wiedzy, jesli dziecko nie jest przez rodzica nauczone, ze sie powinno uczyc. Pomijam to, ze za nauke czesto sie placi. I pomijam fakt, ze 1/3 klasy nadaje sie czesto do tego, aby zalatwic jej asystenta, bo dzieciom nie poswieca sie czasu i uwagi a tatus alkoholik wcale nie jest tak rzadkim zjawiskiem, jak sie wydaje.
                                            • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:00
                                              Gdzies tu byl komentarz odnosnie nauczycieli ze szkoly prywatnej, ktorym nie przedluzono umowy od nowego roku. Nie od nowego roku, tylko pewnie sami zrezygowali, bo malo im placono i w wakacje poszli pracowac jak normalni ludzie na umowy zlecenia, bedace de facto u.o.p.
                                              Ta zawisc podlana niewiedza nt.pracy nauczyciela w przypadku niektorych osob az bije po oczach. W przypadku kazdej grupy zawodowej sa rozni nauczyciele z rozna sytuacja i zarobkami. Szkoly nie zapewnily w wielu przypadkach (przedszkola tez)komputera, skanera do pracy. Zacznijcie moze wymagac od dyrektorow z pensjami w okolicach 100tys.a reke rocznie, bo nie wszyscy nauczyciele zasluguja a bycie oplutym.
                                            • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:02
                                              TylkotakieNIC-

                                              moje dziecko to osoba, której sukcesy nauczyciele przyklepują sobie jako swoje.
                                              Które angielski na poziomie 8 klasy znało w 4, ale jego wiecznie oglądająca na lekcjach buty w necie pani, myśli ze to jej zasługa.

                                              "jesli dziecko nie jest przez rodzica nauczone, ze sie powinno uczyc."

                                              Trudno dziecko zmobilizowac , przypuszczam, gdy widziało jak nauczyciele się obijali w trakcie zdalnej.

                                              Zadałaś sobie trud, by cokolwiek tu przeczytać?
                                              To proszę, madra i niejadowita?
                                              Jaki przykład pracowitości i wywyiązywania się z obowiązków daje "nauczyciel", który podsyła tylko numery stron do przeczytania, nic nie spradza i generalnie ma w d?

                                    • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:25
                                      kornelia_sowa napisała:
                                      > Projektów czego?
                                      > Chętnie poczytam opinie- nie budynki mieszkalne, tylko..?

                                      Wpisz w googla 'nowoczesna stodoła'. Chyba wielkiej pani architekt używanie internetu nie przerasta?

                                      > Ja się param dużymi obiektami gdzie nie "dizajn"jest najważniejszy, taka wiesz
                                      > , trudniejsza półka wink

                                      Noo.. Na przykład taki koszmarek ja poznański chlebak czy gdańskie Forum? Twoje zawodowe zjeby to projektowały przecież smile


                                      I nie obchodzi mnie co TY projektujesz. Nie ma znaczenia skoro to ten sam zawód big_grin
                                      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:31
                                        I jeszcze cokoczny konkurs MAKABRYŁA! Tam to dopiero architektoniczne jełopy!
                                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 00:02
                                        "Wpisz w googla 'nowoczesna stodoła'. Chyba wielkiej pani architekt używanie internetu nie przerasta?"

                                        Bejbe- architekt projektujący takie coś, robi to na życzenie klienta, bo klient ma taki gust.
                                        Bezguścia też budują domy.
                                        Nie ma to nic wspólnego z jego umiejętnościami czy jakością merytoryczną projektu.
                                        Nie łapiesz, prawda?

                                        Mogłabym tłumaczyć, ale sa tam trudne słowa. Masz słownik?
                                        Taka książka.


                                        "Twoje zawodowe zjeby to projektowały przecież smile"

                                        Moje zj..by

                                        Klasa smile Otóż, zjeby, jak ich nazywasz- projektują takie coś na życzenie klienta.

                                        Czasem takich prymitywów jak ty
                                        • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:06
                                          kornelia_sowa napisała:
                                          > Bejbe- architekt projektujący takie coś, robi to na życzenie klienta, bo klient
                                          > ma taki gust.

                                          O... czyli architekt to szmata, która zrobi wszystko za pieniądze??? big_grin big_grin big_grin
                                          • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:58
                                            Nie. Powie: mi się żółty nie podoba, czekam aż przyjdzie ktoś kto chce różowy, bo to mój ulubiony kolor (jest to objaw profesjonalizmu)

                                            Żeby nie mieć takich dylematów poszłam w znacznie bardziej ambitne tematy araceli.
                                            Jak ktoś jest bystry, inteligentny i ma łeb to moze araceli

                                            Nie ma znaczenia, czy uważasz araceli , architektów za szmaty, jełopów.
                                            Naprawdę.

                                            Możesz tak uważać.
                                            Cóż ci pozostało w tym twoim smutnym życiu chama bez szkoły
                                            • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:05
                                              kornelia_sowa napisała:
                                              > Cóż ci pozostało w tym twoim smutnym życiu chama bez szkoły
                                              Bywaja i chamy ze szkolami. Do tego glupie. Boli mnie, ze zachowania niektorych nauczycieli rzutuja na to, jak postrzega sie cala grupe zawodowa. Nauczycielom takze placi sie po czasie i to przez 90% roku szkolnego. Dziwne? Znam taki przypadek. I skad ma wtedy ktos wziac pieniadze na sprzet, skoro nawet nie wie, czy nie utna mu premii, bo nie wie, za ile pracuje? Co z tego, ze to niezgodne z prawem. A ile jest takich sytuacji a zwykly rynku, ze kontrahent nie placi za fakture. To samo dzieje sie w polskiej oswiacie. Nie ma znaczenia ilu przedmiotow mozesz uczyc, tylko kto za toba stoi.
                                              • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:13
                                                Już zaznaczałam tutaj, ale powtórzę, bo sa ludzie którzy wpadną znienacka i nie znając kontekstu ani wszystkich wypowiedzi, błysną niczym salceson.

                                                Napisałam i POWTÓRZE, ze zdnaie o nauczycielach i ich pracy -w tym wątku głównie w trakcie pandemii- mam na podstawie obserwacji szkoły syna i rozmów z moimi znajomymi.

                                                u syna- 7/11 nauczycieli nie robiło NIC poza wysyłaniem numerów stron do samodzielnej nauki. To nie jest nauczanie. Polecam słownik, który przypomni definicj e tego słowa

                                                U znajomych -podobnie.

                                                Zatem jednak Większość się nie spisała. WIĘKSZOŚĆ

                                                I czytając opinie rodziców -chocby na emamie- w wielu szkołach w całej PL było podobnie.

                                                • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:16
                                                  kornelia_sowa napisała:
                                                  > Napisałam i POWTÓRZE, ze zdnaie o nauczycielach i ich pracy

                                                  A kogo obchodzi twoje zdanie???? big_grin

                                                  Szkoły powinny być BEZPIECZNE epidemiologicznie i tyle. Proste?
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:20
                                                    Twoje zdanie tez NIKOGO nie obchodzi, jak widać smile





                                                • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:29
                                                  kornelia_sowa napisała:

                                                  > Już zaznaczałam tutaj, ale powtórzę, bo sa ludzie którzy wpadną znienacka i nie
                                                  > znając kontekstu ani wszystkich wypowiedzi, błysną niczym salceson.
                                                  >
                                                  > Napisałam i POWTÓRZE, ze zdnaie o nauczycielach i ich pracy -w tym wątku główn
                                                  > ie w trakcie pandemii- mam na podstawie obserwacji szkoły syna i rozmów z moimi
                                                  > znajomymi.
                                                  A czy ty myslisz, ze ktos tu siedzi calymi dniami tak jak ty i wczytuje sie w slowa jadowitej baby? I tak, otwarte calymi dniami okna w przedszkolach maja znaczenie (na jesieni pomieszczenia beda przegrzane do granic mozliwosci). I nie jest zaszczytem uczenie twojego bombelka, bo jak sadze nauczyciele z zawodowej uprzejmosci pewnych rzeczy nie mowia albo dziecko po prostu sie uczy. Nie wywyzszaj sie tak, bo ci gumka w majtkach peknie (mowiac twoim stylem). OCZEKUJ, ale takze od dyrektorow. Jak jestes architektem to moze uzyj swojej wiedzy tajemnej i podpowiedz, jak zapewnic lepsza cyrkulacje powietrza w tej kotlowaninie i wrzasku, ktory trwa w przedszkolach non stop a w szkolach glownie na przerwach....choc na lekcjach tez zdarzaja sie niewychowane dzieci, z ktorymi trzeba sie uzerac, bo rodzice kultury nie nauczyli.
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:41
                                                    I nie jest zaszczytem uczenie twojego bombelka, bo jak sadze nauczyciele z zawodowej uprzejmosci pewnych rzeczy nie mowia albo dziecko po prostu sie uczy.

                                                    Mysle, ze jest. Wygrywa większość konkursów w cuglach a panie potem sobie wpisują-(u nas każdy nauczyciel na stronie szkoły jest przedstawiony i wypisane sa jego sukcesy)
                                                    Pani Jadzia ma duże sukcesy w przygotowaniu uczniów do olimpiad przedmiotowych

                                                    (wkład pani Jadzi w przygotowanie syna-wręczenie mu kartki z zagadnieniami, realna ocena pani Jadzi ile w sukcesie syna było jej pracy- brak, bezczelnie przyjmowała gratulacje choć nie poświeciła ani MINUTY żeby go przygotować, zrobiłam to ja)


                                                    choc na lekcjach tez zdarzaja sie niewychowane dzieci, z ktorymi trzeba sie uzerac, bo rodzice kultury nie nauczyli.

                                                    O, tak , tu się zgodzę, u syna wklasie jest taka okropna dziewucha. Jej mama uczy polskiego w naszej szkole.
                                                    Że też kultury nie nauczyła, doprawdy


                                                    Jak jestes architektem to moze uzyj swojej wiedzy tajemnej i podpowiedz, jak zapewnic lepsza cyrkulacje powietrza w tej kotlowaninie i

                                                    Zrobię to, darmowo.

                                                    Co dalej?
                                                    Skad wezmą pieniązki?
                                                    Kto na nie zapracuje jak będziemy siedzieć w domkach.


                                                    Mogę zostać w domu i uczyć dziecko.
                                                    Ale pensja tego, za którego odwalę robotę ma iść dla mnie
                                                    Albo na budynek szkoły i wentylację

                                                    Zgadzam się na takie rozwiązanie
                                            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:08
                                              Skoro tobie w życiu pełnym sukcesów tak dobrze, to dlaczego czujesz taką ogromną potrzebę obrażania innych ludzi?
                                              • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:09
                                                Ludzi?
                                                Nie, ja odpowiadam araceli w taki sposób, w jaki ona zwraca się do mnie i o mnie.
                                                Myslałam, zę skoro tak robi, to lubi
                                            • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:11
                                              kornelia_sowa napisała:
                                              > Nie ma znaczenia, czy uważasz araceli , architektów za szmaty, jełopów.
                                              > Naprawdę.


                                              Tak samo jak nie ma żadnego znaczenia twój rzyg na nauczycieli big_grin

                                              Swoją drogą architekt w Polsce cieszy się mniejszym szacunkiem niż nauczyciel - widać szmat i partaczy jest u was wiele więcej:
                                              www.kozminski.edu.pl/fileadmin/wspolne_elementy/Jednostki/Biuro_Prasowe/K161_14.pdf
                                              • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:18
                                                Araceli, normalnieeeeee, chyba mi w pięty pójdzie wink
                                                Polece klasykiem- teraz to ty mnie zaimponowałaś wink

                                                Araceli, ty nawet nie wiedziałaś, zę to nie architekt projektuje konstrukcje.
                                                Nie odróżniasz architekta od architektawink wnętrz wink

                                                O czym my tu rozmawiać mozemy, proszę cie.

                                                Kończ wasc , wstydu (sobie) oszczedz
                                                • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:20
                                                  kornelia_sowa napisała:
                                                  > Araceli, normalnieeeeee, chyba mi w pięty pójdzie wink


                                                  Nie no - poziomu twojego ordynadnego Karyństwa to nie osiągnę. Ale rzygaj dalej mimo twardych danych.

                                                  Przypomnijmy - architekt cieszy się mniejszym szacunkiem niż nauczyciel:
                                                  www.kozminski.edu.pl/fileadmin/wspolne_elementy/Jednostki/Biuro_Prasowe/K161_14.pdf
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:22
                                                    Żeby osiągnąć mój poziom, to musiałabyć latami drapać w górę


                                                    Ja nie rzygam- stwierdzam fakty i oceniam prace nauczycieli na podstawie doświadczeń szkolnych znanych mi małoletnich.

                                                    A że tobie się nie podobają te FAKTY to nazywasz to rzygiem
                                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:24
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Ja nie rzygam- stwierdzam fakty

                                                    Fakty - architekt mniej szanowany od nauczyciela = więcej partaczy i szmat w twoim zawodzie:
                                                    www.kozminski.edu.pl/fileadmin/wspolne_elementy/Jednostki/Biuro_Prasowe/K161_14.pdf
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:28
                                                    Bawi mnie to i troche wzrusza, bo wiem, ze to jedyna podnieta jakiej dostarcza ci życie.

                                                    Mnie nie obchodza inni- nawet gdyby 99,99% architektów to byli partacze, to ja jestem dobra i to jest ważne.

                                                    Plus kasa, która za swoją wiedzę dostaję.

                                                    Nauczycieli kiepskich jest 80% i żadne zestawienie tego nie zmieni.

                                                    Każdy ranking/badanie/to tylko namiastka opinii

                                                    Ale ty za cienka w uszach jestes, zeby takie rzeczy ogarniac
                                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:30
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Mnie nie obchodza inni- nawet gdyby 99,99% architektów to byli partacze, to ja
                                                    > jestem dobra i to jest ważne.

                                                    Ale dlaczego ty masz być oceniana indywidualnie jak większość w twoim zawodzie to szmaty i partacze? Nauczycieli oceniasz zbiorowo - kogo ma obchodzić, jaka TY jesteś (szczerze wątpię, że dobra smile )



                                                    > Nauczycieli kiepskich jest 80% i żadne zestawienie tego nie zmieni.

                                                    Żadne fakty nie przekonają Karynki, że białe jest białe big_grin Nie ma to jak oznajmić publicznie, że jest się kretynką big_grin
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:43
                                                    Ale mi nie przeszkadza, ze takie masz zdanie nt architektów


                                                    Żadne fakty nie przekonają Karynki, że białe jest białe big_grin Nie ma to jak oznajmić publicznie, że jest się kretynką big_grin

                                                    Nie musisz oznajmiać, wiemy to
                                                  • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:28
                                                    Mnie zawsze dziwi, ze wolno oceniac prace właściwie wszystkich, ale nauczycieli już nie, bo to atak. A prawda jest taka, że oni nic nie muszą, bo kasa sama wpadnie. I tak ich nie zwolnolnią, bo KN. A KN bronią że wszystkich sił. Każdy jak coś spieprzy w swojej pracy raz, drugi, trzeci to czwartej szansy nie dostanie. Dobrzy specjaliści są polecani, źli z rynku z znikają, bo wszyscy wiedzą, że omijać ich szerokim łukiem. Tylko nauczycieli prawa rynku nie dotyczą.
                                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:35
                                                    Ależ wolno oceniać.
                                                    Tylko fajnie jak się czyta całość. Kub-ma napisała, że ona uczciwie pracowała zdalnie. Na to Kornelia odpowiedziała, że pewnie jej się tylko tak wydaje. Sama natomiast ma o sobie jak najlepsze zdanie - "to ja jestem dobra i to jest ważne.". To bardzo rzetelna ocena, nie uważasz?
                                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:36
                                                    little_fish napisała:
                                                    > Ależ wolno oceniać.
                                                    > Tylko fajnie jak się czyta całość. Kub-ma napisała, że ona uczciwie pracowała z
                                                    > dalnie. Na to Kornelia odpowiedziała, że pewnie jej się tylko tak wydaje. Sama
                                                    > natomiast ma o sobie jak najlepsze zdanie - "to ja jestem dobra i to jest ważne
                                                    > .". To bardzo rzetelna ocena, nie uważasz?

                                                    Dokładnie - dlatego Kornelka przepięknie dała się podpuścić i pokazała jaka jest big_grin
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:46
                                                    Widzisz.

                                                    Zawód taki jak mój- jest możliwy do oceny .

                                                    Architekt dobry- ma klientów, wracaja, polecają, są projekty i forsa

                                                    Słaby- nie

                                                    Znasz jakiegoś słąbego nauczyciela, który powie, ze jest słaby? smile
                                                    Nie, wszysycy dostają tyle samo więc mozna bezkarnie się chwalić i kłamać
                                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:48
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Architekt dobry- ma klientów, wracaja, polecają, są projekty i forsa
                                                    > Słaby- nie


                                                    Tak oczywiście - co roku parada makabryłek ale przecież słaby architekt nie ma klientów big_grin
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:50
                                                    Żal ci dp.ę sciska, co?

                                                    wink

                                                    Jakie wyzwanie na dziś: Lubella na dolną półke a ryż SOnko na górną? ;_0
                                                    Te twoje dylematy
                                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:52
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Żal ci dp.ę sciska, co?

                                                    Po prostu przykro mi, ze architektoniczne szmaty dla niszczą krajobraz swoimi koszmarkami.
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:53
                                                    Twoje zdanie nikogo nie obchodzi smile
                                                  • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:58
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Żal ci dp.ę sciska, co?
                                                    > wink
                                                    > Jakie wyzwanie na dziś: Lubella na dolną półke a ryż SOnko na górną? ;_0
                                                    > Te twoje dylematy + okreslenia "kretynko", "Karynko", "zal d.pe sciska".
                                                    Przestan prosze epatowac chamstwem i taka pyskowke zrob pani od angielskiego, ktora przypisala zaslugi dziecka sobie a nie tu. W sumie, jak czytam twoje wypowiedzi, to nawet mi nie zal, ze tak sie stalo. Trafil swoj na swego...Ograniczona istoto, ktora mysli, ze ktos z automatu jej zazdrosci. Angielski podszkolic z poziomu 4 do 8 kl. tez nie jest trudno, jesli sie w dziecko troche zainwestuje.
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:03
                                                    Właśnie, ograniczona istoto, rodzice muszą inwestować w naukę prywatnie, bo lenie są zbyt skupione na narzekaniu na swój los żeby nauczyć w miejscu pracy.

                                                    Brawo

                                                    Posty araceli cię nie razą- wszysycy architekci to szmaty? ;_0
                                                    Wow.
                                                    Miałam nosa- trochę lepiej się wyrażasz, ale mentalnie jej poziom

                                                    Chamstwem odpowiadam na chamstwo.
                                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:12
                                                    Serio? odpowiadasz?

                                                    araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:10
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > WIesz co, ja znam naprawdę kilkanascie nauczycielek dośc dobrze.

                                                    Tyle płaczących kuzynek... big_grin


                                                    --

                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                                    kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:37
                                                    Araceli, znowu dziś cie nikt nie bzyknąl, co?
                                                    Dzień jak co dzień 😂
                                                  • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:39
                                                    razi mnie to, ze w watku o szkole oczekujesz wiedzy na waski temat dotyczacy specjalizacji architektow. I nie podoba mi sie pisanie w odpowiedzi do innej niz araceli osoby "zal ci d.pe sciska"skoro tamta osoba na pewno nic nie pisala, co by bylo chamskie. Obskakujesz pyskowka wszystko wokolo, co ci sie nie podoba. Powinni sie zebrac rodzice i nauczyciele i razem w tej sprawie stanac. Bo taka jazda jak byla od marca rozklada wszystko. Juz teraz powinny byc zebrane dane chocby takie, ktore dziecko ma komputer (1:1)i dostep do internetu. I zapewniam cie, ze stare wygi nauczyciele sie przeslizgna, tylko ten na poczatku drogi zawodowej bedzie mial tak pod gorke, zeby go przeczolgac i zeby ledwo zipal. Araceli, ty tez nie idz droga tych slow, upominam cie.
                                                  • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:46
                                                    to pisalam ja, ograniczona istota, ktora kornelce do piet nie dorasta.
                                                    I nie wszyscy nauczyciele wypowiadaja sie o dzieciach w tonie uwlaczajacym. Najlepiej sie w ogole nie wypowiadac zreszta, bo po kilku godzinach we wrzasku a juz a pewno po 10 czlowiek powinien miec zakaz wypowiedzi jakichkolwiek.
                                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:49
                                                    Dla mnie istotne jest zdanie rodziców oraz dyrekcji. Niestety, tak jak piszesz nie przekłada się to na finanse.
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:53
                                                    A to już jest wasza wina

                                                    Dopóki tak kurczowo bronić bedziecie KN tak będzie.


                                                    Pisałam tu wyraźnie- 7 na 11 nauczycieli syna olało sprawę
                                                    I uwierz mi- w większości szkół są takie proporcje.

                                                    Matematyczka- genialnie- normalne lekcje online. Dało SIę
                                                    Wfsta- kapitalny, podsyłała apki, ćwiczenia, "czelendże" wink
                                                    I jeszcze dwóch

                                                    Reszta dostała te same pensje nie robiąc nic

                                                    Błednie zakłądacie, ze rodzice by was nie docenili gdyby im pozowolono.
                                                    Ale skoro chcecei, prosze bardzo

                                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:59
                                                    Nigdy nie broniłam kN i nie mam obaw przed oceną rodziców. Z jakiegoś sobie znanego powodu kolejny rząd nic z tą ustawą nie robi. I to oczywiście też jest wina nauczycieli
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:05
                                                    Ojojojoj.

                                                    Nie, moja droga, Niejednokrotnie rozmawiałam z nauczycielami i naprawdę rzadko spotykam kogoś kto chciałby zmiany
                                                  • tylkotakieo Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:50
                                                    nawet, jesli jakis nauczyciel cudem nie majac doswiadczenia w takiej formie nauczania poprowadzil lekcje zdalne to nie znaczy, ze wszystko od razu wyjdzie. Pomijam brak swiadomosci rodzicow co do tego, jak sie zachowuja niektore (lub tylko ich) dzieci poza domem i jak uzeranie sie z nimi przeszkadza na zajeciach. I nie oceniam tu dzieci, bo zachowanie dzieci jest wypadkowa sytuacji w domu, sposobu wychowania, objawow zaspokojenia/niezaspokojenia potrzeb dziecka, stanu dziecka (stalego lub tymczasowego), jego predyspozycji i tego, na ile n. zapanuje nad klasa, zeby dala sie uczyc tym dzieciom, ktore chca sie uczyc. Nie wszyscy n. maja tez predyspozycje do uczenia, ale z czegos trzeba zyc.No i KN chroni od mianowanego z gore i tez nie zawsze a po ukladzie, ale (wyksztalcony) ignorant tego nie wie...bo nie sprawdzil. Za wakacje tez sie duzej czesci n.nie placi-jest taki myk w prawie, ktory na to pozwala. Ale n. ma byc aniolem i ma pelnic te szczegolna role, nawet jak placa mu miesiac po czasie i uniemozliwiaja awans po raz ktorys tyrajac w niego ponad sily. Dobrze choc, ze ktokolwiek od tego wrzasku i kotlowaniny maloletnich odpoczal dzieki epidemii, bo zatyczek do uszu tez sie nie zapewnia w tych 100dB na szkolnej przerwie.
                                                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:11
                                                    Jakość mojej pracy jest mierzona ilością zleceń, iloscią klientów ich powrotami i poleceniami mojej osoby.
                                                    Jest to jak najbardziej obiektywne.

                                                    Natomiast, zapytam cię?
                                                    Znasz jakiegoś kiepskiego nauczyciela?
                                                    Na pewno, każdy zna. Cudów nie ma

                                                    Powiedziałby tak o sobie?
                                                    Nieeeeeeeeeee

                                                    I w zasadzie może, bo kto mu udowodni?

                                                    Zle opinie uczniów?
                                                    Tępaki, zaburzeni, niewychowani

                                                    Złe opinie rodziców?

                                                    Tumany roszczeniowe, które swoim wykształceniem nauczycielowi do pięt nie dorastają wink

                                                    Uczniwoie fatalnie wypadli na egzaminie?
                                                    9 rok z rzędu?wink

                                                    No, pacz pani, z jakimi ja mądry tłumokami pracować muszę

                                                    Tak to wygląda

                                                    Czy sobie ma coś do zarzucenia?

                                                    Eee, skąd
                                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:14
                                                    Jakość mojej pracy podlega ocenie rodziców. Możesz nie wierzyć, tak jak ja nie muszę wierzyć, że jesteś zasypywana intratnymi propozycjami.
                                                  • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:22
                                                    A Ty nie pracujesz w szkole prywatnej? Czy coś mi się pomyliło? Bo że z dziećmi upośledzonych to wiem.
                                                    Niezależnie. Powiedz jakie konsekwencje ponosi nauczyciel na KN, jak ocena jego pracy puka w dno od spodu?
                                                  • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:30
                                                    Nie, pracuję w publicznej.
                                                    Jeśli jakość pracy puka w dno od spodu, to powinien dostać negatywną ocenę pracy i wylecieć z roboty. To jest rola dyrektora i jest to absolutnie wykonalne (naprawdę wiem co piszę). Niestety zbyt mało dyrektorów korzysta z takiej możliwości. Tu napiszę to, co zawsze w tych okolicznościach - likwidacja kN w tej kwestii niewiele zmieni- jak dyrektor nie będzie chciał, to nauczyciela nie zwolni. W szkołach niepublicznych działa to lepiej nie tylko dlatego, że tam nie ma kN, tylko głównie dlatego, że dyrektorzy są bardziej stanowczy i decyzyjni. Fakt, iż od ilości uczniów i poziomu zadowolenia ich rodziców zależy często jego pensja, nie pozostaje bez znaczenia.
                                                  • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:13
                                                    No ja też wiek nie panią od matematyki mojej córki. Nie dopuściła im ani razu. Od zamknięcia szkoły leciały powtórki. Moja córka się śmieje, że dzień bez opieprzu od Pani od matmy, to dzień stracony. Ale na drugim biegunie mam panią od polskiego która wolała wszystko. I dopiero ustawienie do pionu przez dyrektora po skargach rodzicow( podobno było grubo, jak mówiła wychowawczyni corki) sprawiło że jakieś lekcje się odbyły. Ale w sumie mogłyby się nie odbyć, bo i tak nic nie dały. Jak już tu pisałam zorganizowałam córce korki z polskiego do matury i Pani jak dla mnie może zniknąć. Pani od angielskiego musiałam przypomnieć, że opinia z zeszłego roku obowiązuje nadal, i testy na zasadzie okienko jest otwarte 20 sekund i nie można potem nic poprawić, a test sprawdza komputer i wpisanie innego słowa niż zaprogramowany, albo z literówką( córką dyslektyczka) sprawia, że dane zadanie jest niezliczone. Ty poparło się o wychowawczynię i wreszcie Pani pojęła. Gdyby nie, to bym poszła do dyrektora. A jest naprawdę świetny, zaangażowany i ogarnięty.
                                                  • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:14
                                                    Koszmarny telefon. Wielbię nie wiek
                                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 00:18
                                        "I nie obchodzi mnie co TY projektujesz. Nie ma znaczenia skoro to ten sam zawód big_gri

                                        Ma ogromne znaczenie.
                                        Kazdy słaby architekt to miód na me serce. Jeden konkurent mniej

                                        Oby więcej partaczy, czy jak ich tam nazywasz

                                        Ja musze pracować na swoje nazwisko, na klientów. Musze być dobra. I jestem
                                        Dlatego się rozwijam. Mierzę wyżej. Mam coraz poważniejsze tematy. Klienci mnie polecają. Duże firmy. Miedzynarodowe projekty.

                                        Dobre pieniądze są za dobry projekt, bezbłędny.

                                        Wiesz jak lubie - telefony- Jestes naszą ostatnią szansą, bo tamci sp..lili?

                                        Uwielbiam

                                        Wtedy dyktujesz warunki

                                        No, a teraz wracaj wykładać makaron









                                        • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:11
                                          kornelia_sowa napisała:
                                          > Ma ogromne znaczenie.
                                          > Kazdy słaby architekt to miód na me serce. Jeden konkurent mniej


                                          Ale, że niby architekci mają jakąś komisję etyczną, która eliminuje z zawodu partaczy???? A nie! Przecież oni działają dalej a nowi pokazują sowje maszkarki. Konkurs MAKABRYŁA jest CO ROKU i ma wieeeeele nominacji - tyle szamba jest w TWOIM ZAWODZIE big_grin

                                          A w to, że ty akurat projektujesz piękne budowle szczerze wątpię na podstawie Karyniarskiego stylu, który prezentujesz na forum big_grin


                                          > Dlatego się rozwijam. Mierzę wyżej. Mam coraz poważniejsze tematy. Klienci mnie
                                          > polecają. Duże firmy. Miedzynarodowe projekty.
                                          > Dobre pieniądze są za dobry projekt, bezbłędny.

                                          WC przy stacji benzynowej big_grin
                              • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:06
                                araceli napisała:
                                > kornelia_sowa napisała:
                                > > Architekt
                                >
                                > Pazerny cwaniak, bierze kupę kasy za parę rysunków, projektuje koszmarne 'stodo
                                > ły', zaprojektowane budynki się walą big_grin
                                >
                                > Jechać dalej?

                                W sumie to jeszcze dorzucę przygodę mojej bliskiej koleżanki z architektką wnętrz, która budżet potraktowała jak 'sugestię' co zaskutkowało tym, że choć koleżanka zapłaciła jaj kupę kasy koniec końców musiała sama na ostatnią chwile szukać zamienników pomysłów paniusi bo budżet poszedłby na rzeczy typu wanna za 8 koła a podłóg czy kuchni y nie mieli big_grin
                                • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:15
                                  O,przykre, ze się tak koleżanka nie dogadała wink
                                  Ale na szczęście była bystra jak Halinka Kiepska i uratowala sytuację.

                                  Miałaś jechac po architektach a ty mi tu z jakimś architektem wnętrz wyjeżdżasz.
                                  To nie to samo, wiesz?
                                  Nie wiesz, prawda?
                                  • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:20
                                    kornelia_sowa napisała:
                                    > O,przykre, ze się tak koleżanka nie dogadała wink

                                    Z architektką debilką no się nie dogadała. Są tacy przedstawiciele twojego zawodu.
                                    • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 23:56
                                      A pewnie, ze są.
                                      Zgadza się
                                      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 23:58
                                        Chociaż w tej konkretnej sytuacji, którą opisujesz, to raczej twoja kolezanka jest nieogarnięty tuman.
                                        Taki do wycyckania, bo g..o wie i się cieszy że ma chatę urządzoną przez laskę, która skończyła technikum odzieżowe, ale zrobiła kurs online i na wizytówce ma
                                        Architekt wnętrz

                                        A głupie gęski łykają jak złoto

                                        Pozdro wink
          • hanusinamama Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:34
            Jak miała wspierać? Isc robic za nich lekcje?? A moze dzownic co rano i motywować? Jak słysze jak wyglądały lekcje w szkołach znajomych dzieci to sie nóz w kieszeni otwiera. Spora czesc dzieci została sama z materiałem przez 3 mce.
            • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:07
              hanusinamama napisała:

              > Jak miała wspierać? Isc robic za nich lekcje?? A moze dzownic co rano i motywow
              > ać?

              Daruj sobie te złośliwości, bo niczego nie wznoszą do dyskusji.
              Właśnie chcę się dowiedzieć, jak i przez kogo byli wspierani, ale jakoś cisza zapadła ze strony p. vice-dyrektor.
              Na pewno wsparcia ze strony rodziców nie było big_grin
              >
              • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:53
                No, wiesz, jak po 8 H zapychania, matka otwierają librusa i widziała email z numerami stron do przerobienia, to powinna wesprzeć panią nauczycielkę?

                Dzięki rodzicom którzy byli w pracy, mieliście co jeść.

                Powinni skontrolować pracę tzw nauczycieli w tych 3 miesiącach.
                Dla mnie ktoś kto tylko numery stron dzieciom.podaje , jest zbędny.balastem dla gospodarki.
                Po co taki ktoś?

                • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:11
                  kornelia_sowa napisała:

                  > No, wiesz, jak po 8 H zapychania, matka otwierają librusa i widziała email z
                  > numerami stron do przerobienia, to powinna wesprzeć panią nauczycielkę?
                  >
                  > Dzięki rodzicom którzy byli w pracy, mieliście co jeść.
                  >
                  > Powinni skontrolować pracę tzw nauczycieli w tych 3 miesiącach.
                  > Dla mnie ktoś kto tylko numery stron dzieciom.podaje , jest zbędny.balastem dla
                  > gospodarki.
                  > Po co taki ktoś?
                  >
                  Nawet gdyby Ci udowodnić, że białe jest białe, a czarne jest czarne, Ty wiesz lepiej, masz swoją jedyną, słuszną prawdę, Ty ludu pracujący na pensje znienawidzonych i leniwych nauczycieli. Szkoda czasu na dyskusje z Tobą.
                  • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:27
                    Jak zwykle-
                    podaję ci konkretną sytuacje, w której nauczyciele zawalali, ale nie starcza odwagi by to przyznać

                    Tak, wszysycy jesteście ekstra.

                    Dlatego tak was lubią i szanują

                    Nie rozumiesz że srosunek ludzi do was nie bierze się znikąd.

                    Zero samokrytycyzmu, tylko roszczenia

                    • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:37
                      No zawalali. Mają wrócić do szkół. Tylko szkoda, że do kiepskich warunków
      • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:14
        To jest propagandzistka, a nie żaden "niezależny głos nauczycieli".
      • rozwiane_marzenie Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:22
        To samo sobie pomyślałam. Uchroń mnie bosze od takiego szefa. Masakra. Mam nadzieję, że to troll.
    • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 18:11
      Jak przywrócą normalną pracę: sądów, przychodni, sklepów, teatrów, urzędów, etc., etc., to nie będę się dziwić przywracaniu tradycyjnej pracy szkół.
      Jak sądzisz, w czym bardziej niebezpieczny teatr od liceum?... Albo sala rozpraw: czemu sędzia w maseczce, trzymane dystanse, skoro jest tak dobrze pod względem epidemiologicznym, że aż można w szkołach miksowac bez ograniczeń tysiące ludzi dziennie?...
      Niech przykład do szkół przyjdzie z góry, od innych szacownych instytucji typu sąd, urząd...
      • karola2122 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 12:37
        w sądzie akurat wiadomo: jeżeli zostanie odwołana rozprawa, to kolejna będzie po kilku miesiącach. Podobno niektóre teraz są online, i w wtedy sędziowie każą być na stojąco w czasie ogłoszenia wyroku (dobrze, że nie uklęknąć uncertain ).

        A w szkole zajęcia jednak są codziennie. Nawet przy kwarantannie zajęć nie będzie tylko przez 2 tygodnie, ale i wtedy przecież jakoś tam, lepiej lub gorzej, można przeprowadzać zajęcia online)

        Słowem, to są rzeczy nie do porównania
        • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 12:55
          Pytanie tylko jak często ta kwarantanna w niektórych miejscach będzie występować. Czy na kwarantannę leci klasa, czy tak jak w przytaczanymi przypadku niemieckim, cała szkoła?
    • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:37
      Prawie do końca przeczytałam ten dziwny wątek wychwalający posunięcia MEN, kojarzący się z podstawionym w Wiadomościach "przypadkowym przechodniem wdzięcznym rządowi za 500+" i nareszcie mnie oświeciło:
      Chodzi o to, żeby napuścić ludzi na nauczycieli, dyrektorów szkół i samorządy. Żeby w tym kierunku skanalizować frustrację wywołaną absurdalnymi zasadami funkcjonowania szkolnictwa w pandemii. Żeby obwinić za obciachowe warunki, jakie się szykują i ich być może tragiczne następstwa nie decydentów na najwyższym szczeblu, którzy niczego nie przemyśleli i nic nie przygotowali, tylko:
      - nauczycieli, bo lenie
      -dyrektorów, bo a/sprowadzili do szkoły tłum i doszło do zakażeń; b/przeszli na zdalne i dzieci pozbawione bezpośredniego kontaktu ze szkołą, rodzice sfrustrowani, c/ nie podzielili klas, nie zatrudnili dodatkowych nauczycieli i nie zorganizowali dodatkowych pomieszczeń dla nowopowstałych grup
      - samorządy, bo powinny dać pieniadze na ludzkie warunki funkcjonowania szkół w rzeczywistości pandemicznej, a nie dają.
      Oto winni. Huzia na nich.
      A ministerstwo święte, dało błogosławieństwo na wszelkie rozwiązania - no czemu ach czemu te złe samorządy, dyrekcje i nauczyciele nie chcą z tego skorzystać, tylko się tłoczą, zarażają, przecież to tak niezdrowo...!
      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:42
        smillla napisała:
        > Chodzi o to, żeby napuścić ludzi na nauczycieli, dyrektorów szkół i samorządy.

        Dopiero teraz się obudziłaś? Taktyka stosowana przez PiS od lat big_grin
      • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 19:58
        MEN stosuje taktykę wywrotową: najpierw "otwiera" szkoły, bo rodzice sobie tego życzą, chcąc ubiec szumnie zapowiadany protest rodziców pod MEN planowany na 22.08. Minister przedstawia takie warunki funkcjonowania szkół, że nawet część zwolenników otwarcia zaczyna być przeciw. Rośnie niezadowolenie wśród rodziców (o nauczycielach nie wspomnę) i w efekcie za chwilę większość będzie przeciwna otwarciu szkół w zaproponowanej formie. Wtedy MEN zrobi akcję wywrotową i wycofa się z pierwotnego pomysłu, bo "rodzice nie chcą otwarcia szkół, protestują, boją się posłać dzieci do szkół".
        Moim zdaniem zwołanie konferencji prasowej MEN 5.08. było celowym działaniem rządu, żeby znowu skłócić ludzi, tym razem rodziców, po to, by pod koniec sierpnia wycofać się z pomysłu, który od początku był od czapy. Ale znowu będzie, że to "na życzenie, z powodu obaw i protestów rodziców", MEN wycofuje się ze swojej pierwotnej propozycji. Idę o zakład, że to celowe działanie wywrotowe, obliczone na taki efekt, a "głupi lud wszystko kupi" - to już slogan przecież.
        • smillla Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:31
          Dla mnie również podejrzany jest ten huraoptymizm Piątkowskiego, to nie brzmi autentycznie. Zwykle zresztą komunikaty dotyczące ważnych spraw a pozbawione szczegółów świadczących o tym, że ktoś nad nimi pracował, sugerują ściemę. Coś jak trudne zadanie matematyczne oddane z końcowym wynikiem: bez działań doprowadzających do finału, bez brudnopisu, notatek. Nie jest wiarygodne.
          Tu na forum w ciągu kilku dni przeszło wiele konstruktywnych uwag, dobrych pomysłów - a MEN przez całe wakacje tylko lapidarny ogólny zamysł? Czyli właściwie nic?...
          Mam wrażenie, że tam wcale nie tworzono różnych wizji pracy szkół w pandemii, tylko skupiono się na tym, jak rozegrać z rodzicami, żeby nie mieli pretensji do rządu. Wyszło na to, że najlepiej obarczyć odpowiedzialnością kogo innego, a jako rząd na wszystko się zgadzać. Chcą otwarcia - będzie otwarcie. Chcą zamknięcia - niech się dogadują z dyrektorem. Chcą warunków duńskich - do dyrektora i do samorządu po pieniądze. A wizje pracy szkoły - jakie komu uda się wypracować.
          W jednej szkole będą więc tradycyjne bezpieczne lekcje w powiecie bez zarażeń, w drugiej bardzo niebezpieczne w powiecie z zarażeniami, w trzeciej - rozważne lecz kosztowne warunki duńskie (to pewnie głównie w prywatnych), w czwartej - sensowne zdalne lub hybrydowe, w piątej - zdalne przesyłanie zadań raz na dwa tygodnie i zaginione dzieci poza systemem edukacji...
          Będzie mętnie, będzie chaotycznie, przypadkowo i skrajnie różnie. Zawsze jednak znajdzie się przykład do pokazania w Wiadomościach, który obroni tezę o sukcesie MEN. A ogólna mętność zaciemni fakt, że nie tak to powinno wyglądać. Że ktoś tu nie zrobił swojego zadania.
          • nimaletko Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 16:10
            Bingo, świetne podsumowanie. Tak samo zresztą było z otwieraniem przedszkoli i żłobków: kochany rząd w trosce o rodziców pozwolił otworzyć placówki, a te niedobre samorządy nie chciały otwierać czepiały się braku dokładnych wytycznych i ogólnie wydziwiały.
          • mamalgosia Re: Szkoła a wirus. 10.08.20, 00:15
            Smilla, świetnie piszesz! Trafnie, mądrze i zgrabnie.
            Jestem pod wrażeniem
        • kub-ma Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:35
          Bo rządzący słuchają suwerena
      • ga-ti Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:14
        Masz rację. Szkoda tylko, że w każdym innym kiepskim działaniu rządu przeciwnicy PIS się rzucają, a jeśli chodzi o szkoły, wszystkiemu winny jest nauczyciel. Mamy kozła ofiarnego!
        I co, ta pani Zosia lat 50+ ma się przypiąć łańcuchem do drzwi szkoły i prowadzić nauczanie na szkolnym dziedzińcu, bo szkoła była zamknięta 3 miesiące?
        • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:58
          Szkoła nie była zamknięta trzy miesiące dla nauczycieli. Mogli spokojnie prowadzić lekcje że szkoły. To dla uczniów była zamknięta.
          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:00
            A co by to zmieniło w jakości nauczania?
    • agrypina6 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:08
      To niech ci nauczyciele którzy się tak boją złoża wypowiedzenie. A nie, kasę brać, udawac, że się coś robi, a ty rodzicu ucz za hrabiankę. Szkoda słów.
      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:00
        Dokładnie.
        Jak przez trzy miesiące wysyła ktoś numery stron do przerobienia, to jest zbędny.
        Po prostu.

        Do zwolnienia.
        W sumie to i lepiej bo z taka wiedzą i podejściem wreszcie zacznie robić karierę i zarabiać kupę kasy.
        Czekają wszędzie z otwartymi ramionami.
      • izabelka55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:02
        Ja się boję, ale też cieszę z powrotu do szkoły. Boję się dlatego, że wytyczne są idiotyczne. Wietrze nie klas zawsze było, bo jak bym nie otworzyła okien po 30 uczniach w klasie, to następna klasa nie miałaby już czym oddychać.
        Mam się zwolnić, bo się boję? Jakoś te osoby z korpo, które zaczęły pracę w domu i później bały się powrotu, nie musiały się zwalniać...
        Wróćmy do szkoły, ale najpierw trzeba stworzyć plan, a nie wszystko jakoś to będzie...
        • izabelka55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:20
          No i chyba najpierw to powinni otworzyć przychodnie. Dzieci zaczną chorować, wcale nie na covid a lekarze telefonicznie z każdą gorączka będą do sanepidu wysyłać? Przecież to obłęd...
          Małe dziecko koleżanki, od 1,5 miesiaca jest leczone przez teleporadę,lekarz twierdzi, że alergia, ale dziecka nie widział. A jeszcze dostała poradę, że jak zacznie goraczkowac, to do sanepidu ma dzwonic... Super leczenie, nic tylko dzieci do szkoły puścić, a później do lekarza prywatnie, bo tak się przyjmować nie boją...
          • rozwiane_marzenie Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 14:35
            I to jest prawda. Najpierw powinni otworzyć przychodnie, a nie tylko wywiad i teleporada.
            Już widzę co będzie we wrześniu, pewnie po pierwszym tygodniu syn już będzie chory, więc zadzwonię do przychodni... i będzie jak zawsze wywiad: "- czy możliwe, że syn spotkał kogoś z covid?"
            "Ależ skąd... (drwina) on był tylko w szkole razem z ponad 1500 uczniów z różnych powiatów". No i my pewnie na badania, a szkoła na kwarantanne. Ja nie wiem, czy rządzący nie umieją przewidzieć, że tak będzie?
            • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 16:16
              Potrafią ale wtedy będą mieć wytłumaczenie i naciski w drugą stronę żeby zamknąć. Teraz mieli żeby otworzyć. No to otworzą. Zobaczymy na jak długo. Może się okaże że nie będzie tak źle. Miały byc u nas drugie Włochy i szczęśliwie póki co nam daleko, oby było tak samo w przypadku szkół.
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 16:53
                Z całego serca mam nadzieję, że nie będzie źle.
                Co nie zmienia faktu, że "działalność" MEN mnie wkurza niepomiernie.😡
                • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 17:22
                  Nie wiem czy w obecnym stanie naszej oświaty jest w ogóle jakiekolwiek sensowne rozwiązanie. Pozostaje liczyć na szczęście. Jeżeli wirus ma z nami zostać to nie możemy zamknąć tych szkół na lata ale faktem jest że o kilku fajnych rozwiązaniach i pomysłach zmniejszajacych ryzyko czytałam możnaby je wykorzystać przynajmniej w niektorych miejscach ale po co .... zastanawiam sie caly czas czy daloby sie to jakos rozwiazac zeby czesc dzieci uczyla sie w domu zdalnie (dzieci z ryzyka,) czesc w szkole ale znowu jakby to mialo wygladac tak ze w szkole normalne lekcje a w domu sami przerabiaja material to tez słabo. Może jakimś rozwiązaniem byłby jeden dzień w tygodniu w domu dla całej klasy zdalnie i wtedy zadane coś powtorzeniowego co można zrobić samemu w domu i bez michalkow z tego dnia. Może to by rozrzedzilo trochę ilości ludzi w szkole a nie było aż tak angażując dla rodziców bo nie musieliby nowego materiału dzieciom wprowadzać. Albo wtedy te przedmioty zdalnie przy których nie ma wielkiej straty że się zdalnie odbywają ale tu też pewnie różnie w różnych szkołach..
            • sol_13 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 16:38
              rozwiane_marzenie napisała:

              > I to jest prawda. Najpierw powinni otworzyć przychodnie, a nie tylko wywiad i t
              > eleporada.
              > Już widzę co będzie we wrześniu, pewnie po pierwszym tygodniu syn już będzie ch
              > ory, więc zadzwonię do przychodni... i będzie jak zawsze wywiad: "- czy możliwe
              > , że syn spotkał kogoś z covid?"
              > "Ależ skąd... (drwina) on był tylko w szkole razem z ponad 1500 uczniów z różny
              > ch powiatów". No i my pewnie na badania, a szkoła na kwarantanne. Ja nie wiem,
              > czy rządzący nie umieją przewidzieć, że tak będzie?

              Tak tak, przy każdej goraczce u jednego ucznia cala szkola pójdzie na kwarantanne wraz z rodzinami, kilka tysięcy osób. Yhm tak tak właśnie będzie. Maksymalnie od połowy wrzesnia w każdej jednej szkole. Nie posylac bombelkow!!
              • rozwiane_marzenie Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 17:06
                No to po co cały ten wywiad, gdziekolwiek by się nie chciało dostać do lekarza?
              • slonko1335 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 17:27
                Wiesz w tym nieszczęsny internacie na początku koronahisterii tak właśnie było dodatkowo przecież już po wykluczeniu zakazenia u goraczkujacych dziewczynek resztę dzieci i nauczycieli zamkniętą w internacie dalej trzymali, po co chyba nie potrafił wytłumaczyć nikt. Nawet jak nie z powodu goraczki a bezobjawowego zakazenia u jednej osoby beda zamykac szkole i ucxniow na kwarantannie to tez slabo bo moze wyjsc ze co chwile na kwarantannie siedzimy czyli jest gorzej niz samo zdalne.
              • izabelka55 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 17:40
                Ale naprawdę moja koleżanka od początku lipca kontaktuję się telefonicznie z lekarzem, bo jej 3 letnia córka ma katar i kaszle, ponieważ nie mija wydzwania. Dostaje leki na alergie i lekarz za nic nie chce dziecka przyjąć i o słuchać czy coś się nie dzieje złego. No i dostała zalecenie, że jak za goraczkuje to ma dzwonić do sanepidu... Matko no takie leczenie, to masakra...
                • sol_13 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 19:16
                  Kurcze no to trzeba zmienić lekarza i iść do innego, skoro dziecku od ponad miesiąca nie przechodzi, rownie dobrze może nie mieć alergii tylko jakies przewlekłe zapalenie oskrzeli np.
                  • izabelka55 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 21:50
                    Tak jej powiedziałam. Pójdzie prywatnie jutro.
      • malia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:22
        Oczywiście, nikt nigdzie nie narzeka, na covid, na upał w robocie, na szefa, każda ematka ze śpiewem na ustach idzie do pracy,. A wystarczy, że jedna pisowa forumka założy wątek jadący po nauczycielach, znajdzie się tłum potakiwaczek. Nie wiem , gdzie pracujesz i jest mi to obojetne, bo ja nie obrażałam żadnej grupy zawodowej.
        Napisałaś do MENu, że zdalne było złe? To napisz. Jeszcze raz powtórzę - zwróćcie się ze swoimi żalami do rządu/
        Załóżmy, że mieszkasz w rejonie o dużej ilości chorych i MEN zamknie tam szkoły jak wczoraj zapowiedział - też bedziesz wtedy rzygała na nauczycieli?
        • izabelka55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:38
          Ale to do mnie? Ja wyraziłam opinię o tym co mnie wkurza, bo było kilka takich osób, którym naprawdę było świetnie na kwarantannie i głośno o tym mówiły... Sama się męczyłam i głośno o tym mówiłam, na radach i wpisując wnioski i uwagi. Od 25maja chodziłam do pracy do świetlicy i miałam zdalne nauczanie, nie narzekałam. Chcę wrócić do szkoły, jak i wielu moich znajomych, ale nie będę udawać, że się nie boję. Niestety nie ma żadnych wytycznych, bo to że idziemy wytyczną nie jest. Do lekarza się nie dostaniesz, bo covid a to wizyta 1na 1 a nie 1 na 30 + kolejnych 200 na przerwach... Do urzędu stoisz w kolejce na dworze, bo wpuszczają pojedynczo a nauczyciele marudzą i do pracy nie chcą... Przykre to.
        • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:42
          A co odpisał MEN kiedy nauczyciele złożyli mu propozycję rozwiązań mających im pomóc:
          -w bezpiecznym powrocie
          -w poprawieniu jakości nauki zdalnej

          Niezadowolonych rodziców odsyła się do MEN
          Rozumiem, ze nauczyciele niezadowoleni z sytuacji już tam byli z długa lista pomysłów?

          • izabelka55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:57
            Ja jestem zadowolona, tylko trochę się boję. Rozumiem, że Ty obaw nie masz i chętnie co miesiąc na kwarantannie w razie czego posiedzisz? W imieniu nauczycieli przemawiają związki, jak widać men ma to w poważaniu rodziców też ma głęboka, więc cóż... Zostaje ponarzekać, a jak coś złego się wydarzy, to winny będzie dyrektor i nauczyciel bo pewnie klasy nie przewietrzył.. M
            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:02
              Mnie osobiście częsta kwarantanna nie grozi, ale rozumiem, że emamy nie będą miały nic przeciwko jak co jakiś czas na takiej wylądują z powodu braku procedur i przeładowania szkół?
              • iuscogens Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:16
                Wydaje mi się, że kwestie kwarantanny będą pewnie do zmiany. Znam sytuacje gdzie przy objawach/ kontakcie od razu test, współpracownicy do domu na dozór, na drugi dzień wynik, jeśli się potwierdxil, ci z dozoru na testy, jeśli wychodzi negatyw to od razu do pracy.
                • snajper55 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:24
                  iuscogens napisał:

                  > Wydaje mi się, że kwestie kwarantanny będą pewnie do zmiany. Znam sytuacje gdzi
                  > e przy objawach/ kontakcie od razu test, współpracownicy do domu na dozór, na d
                  > rugi dzień wynik, jeśli się potwierdxil, ci z dozoru na testy, jeśli wychodzi n
                  > egatyw to od razu do pracy.

                  Jeśli dobrze wiem, to test dają pozytywny wynik dopiero po jakimś czasie od zakażenia, więc takie szybkie testowanie współpracowników mija się z celem.

                  S.
                • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:27
                  Wydaje mi się i pewnie będą - no właśnie... A dobrze by było, jakby takie rzeczy było już wiadomo, bo pod tym kątem można na przykład odpowiednio ułożyć plan czy zmienić przydział nauczycieli uczących w danych klasach. A jak GIS z MENem rzucą tymi wytycznymi 30 sierpnia to będzie lekko po ptokach
            • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:29
              Mam obawy.
              Od marca.

              Bo mój mąż codziennie wychodził do pracy i w ciągu tygodnia widuje się z około setką ludzi.
              Mnie zamknięcie szkól nie uchroni .

              Wiesz, nie każdy może się schowac za komputerem.


              A co do winy nauczyciela że nie przewietrzył klasy.
              Nie sądzę.

              Koronę do szkół moze przywlec i uczeń i nauczyciel.

              Jak będą nieustanne kwarantanny, to zamkną szkoły i cześć pieśni.
              Ok
              Tylko ma być porzadna nauka zdalna.
              I nie gadaj, proszę, o braku wsparcia od MEN

              Serio, nauczyciel historii moze dyktafon włączyć, nagrac lekcje i jak nie umie emaila z plikiem wysłać, to niech się nauczy.

              Nasz przez 3 miesiące tego nie ogarnął, tylko strony podawał.

              Po kiego grzyba Polska ma sponsorować takiego słabego nauczyciela.


              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:33
                Spytaj jego dyrekcję. Albo może niech obecna na forum wicedyrektor powie w jaki sposób rozliczała swoich nauczycieli podczas zdalnej nauki oraz jakie procedury naprawcze i z jakim efektem wprowadziła?
                • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:37
                  little_fish napisała:

                  > Spytaj jego dyrekcję. Albo może niech obecna na forum wicedyrektor powie w jaki
                  > sposób rozliczała swoich nauczycieli podczas zdalnej nauki oraz jakie procedur
                  > y naprawcze i z jakim efektem wprowadziła?

                  Też mnie to bardzo interesuje.
      • myelegans Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:35
        To moze ty sie przekwalifikuj, miejsc bedzie duzo, I idz do klasy, gdzie 30+ dzieci oddycha razem z Toba codziennie, po kilka godzin, bez dystansu, maseczek zadnych zabezlieczen, pozniej wracaj do wlasnej rodxiny, odwiedz rodzicow, tesciow.

        To jest praca w szkofliwych warunkach,

        Nauczyciele powinni zadtrajkowac I domagac sie BEZPIECZNEGO otwarcia szkol, sendownego planu ulozonego z konsultacja z lekarzami-epidemiologami.

        Szkoly MOZNA otworzyc bexpiecznie. To jest igranie z ogniem, liczenie na cud I jakostobedzie
        • umi Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:28
          Kuzwa, tylko zeby ich zamkneli i zabronili lazic gdzie popadnie to byloby pol biedy. Gorzej, jak sami nie beda uwazac, a potem pozarazaja innych. Czasu sie nie cofnie.
    • ga-ti Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 20:56
      A co Ty jako nauczyciel robiłaś w szkole przez całą pandemię?
      Pracowałaś wtedy z dziećmi? Z całą klasą, z kilkoma, kilkunastoma klasami?
      • ga-ti Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:16
        Doczytałam, pani wicedyrektor, hm, no to nieładnie, pani wicedyrektor, nieładnie.
        • malia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:24
          Tak, cała grupa zawodowa pani wicedyrektor jest do niczego, tylko ona jedna taka wzorowa. O odwadze nie wspominając.
          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:40
            Moja pani wicedyrektor też chodziła do pracy. Miała na sobie maseczkę, przyłbicę i rękawiczki. A na spotkaniach krzywo patrzyła, bo za blisko siebie siedzieliśmy. Teraz w gabinecie ma na biurku ekran z pleksi 🙈
            • ga-ti Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:43
              Ale za to może się pochwalić, że bohatersko do szkoły chodziła, nie to, co Wy. Może jeszcze obsmarować Wam tyłki na forum. uncertain
              • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:45
                My chodziliśmy mniej bohatersko 😉
    • nickbezznaczenia Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:25
      Niezła kreatura z ciebie.
    • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:41
      Zdalne jest super.
      Zamknijmy szkoły.Wszystkie.Na zawsze.
      Ja się nie znam na niczym i jestem wredna.
      I kalam własne gniazdo.
      I jestem woźną, a nie wice.
      Może tak być ?
      • kornelia_sowa Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:44
        Jestem za.
        I płaćmy tylko tym, którzy będa uczyć online- UCZYĆ ONLINE. Nie udawać.
        Ma to byc sprawdzane i sprawdzalne.
        I płaćmy tylko za nauczanie- kto nie uczy, do widzenia.

        Kto wyśle email z numerami stron- brak pensji.
        Numery stron to rodzice po kolei ogarną.

        • ga-ti Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:47
          Ciekawe, czy pani wicedyrektor kontrolowała swoich pracowników, i czy od ich wysiłku uzależni dodatki motywacyjne? Czy znów najwyższe dostaną znajomi królika?
          • little_fish Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:50
            I jak egzekwowała poprawę pracy w przypadku stwierdzenia uchybień czy lenistwa?
        • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:00
          kornelia_sowa napisała:

          > Jestem za.
          > I płaćmy tylko tym, którzy będa uczyć online- UCZYĆ ONLINE. Nie udawać.
          > Ma to byc sprawdzane i sprawdzalne.
          > I płaćmy tylko za nauczanie- kto nie uczy, do widzenia.

          Na mojej uczelni wszystkie zajęcia, każde wejście na platformę moodle, było rejestrowane. Po zakończeniu zajęć, trzeba było zrobić ewidencję przeprowadzonych zajęć (data, godzina/czas trwania (zgodnie z planem zajęć), liczba studentów uczestniczących w zajęciach, sposób przeprowadzenia zajęć - użyte narzędzia (online, quizy, testy, materiały na platformie, prace pisemne, lektury itp.), temat zajęć. Preferowane było prowadzenie zajęć online na platformach Zoom i MSTeams oraz zamieszczanie materiałów na platformie moodle. Z każdych zajęć musieliśmy się bardzo szczegółowo rozliczyć. Także wejścia studentów i ich aktywność na platformie były rejestrowane. Wszystko widać jak na dłoni, łącznie z tym, kiedy studenci najwięcej się uczyli/korzystali z materiałów zamieszczanych na platformie. Tam też były przeprowadzone testy, kolokwia i egzaminy pisemne.

          >
          > Kto wyśle email z numerami stron- brak pensji.
          > Numery stron to rodzice po kolei ogarną.
          >
          Nie widzę najmniejszego powodu, dla którego MEN nie mogło przez pół roku zapewnić nauczycielom odpowiedniej dla nich platformy, darmowej dla wszystkich szkół. Poza tym, wiele szkół korzystało z Google Classroom, a nauczyciele indywidualnie także z Zooma czy Skype'a. To wszystko jest rejestrowalne i policzalne, w obie strony zresztą (nauczyciel-uczeń). Tylko MEN (oraz szkoły, a raczej ich dyrekcje) muszą się ogarnąć w tej kwestii.
          • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 00:13
            Porównaj sposob zdobywania wiedzy przez Krzyśka z 3 roku socjologii i Zuzię z klasy 1A ( SP) ?Dodam, że Zuzia ma trudności ze słuchem fonematycznym i prawidłowym chwytem narzędzia pisarskiego.Ma 4 rodzeństwa i jeden komputer w domu.
            To, co się sprawdziło u Krzyśka na uczelni, niekoniecznie sprawdzi się u Zuzi z 1A.

          • sza.aliczek Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:04
            jagoda2: "Na mojej uczelni wszystkie zajęcia, każde wejście na platformę moodle, było rejestrowane."
            ------------------
            Moja placówka też pracowała na Moodle'u. Platforma ma swoje plusy i minusy. Rejestrowany jest każdy ruch nauczyciela i ucznia, co było przydatne choćby po to, by udowodnić mamuśkom broniącym swych pociech, ze jednak uczeń nie pracował. Ale też dyrekcja miała wgląd w każdy opracowany przez nas temat, więc hospitacja szła non stop : ) Pracuję w środowisku co do którego wiadomo, ze ok. 1/5 uczniów nie będzie mogła swobodnie korzystać z bezpośredniego dostępu do mediów w określonym czasie. Przyjęliśmy więc zasadę, ze tworzymy konspekty i projekty.
            Pracuję też w LO - tu była zupełna dowolność metod i środków.

            Jagoda, uczysz na uczelni wiec masz jednak innych klientów : ) Student podchodzi do obowiązków inaczej niż 14-letnie dziecko.

            1 września chcę za wszelką cenę wrócić do szkoły stacjonarnej.
            Nie wyobrażam sobie koszmaru zdalnego nauczania na platformie, z rozpisywaniem wszystkich lekcji. Ale prawdopodobnie wrócimy na krótko - tak przypuszczam.

            Przez te miesiące MEN nie zrobił nic, aby ZN usprawnić. Ponieważ wiadomo, ze rząd wydał co mógł na kampanię i roszczenia potencjalnych głosów, to jest oczywiste ze żadnych nakładów na oświatę nie będzie. Będzie zamykanie szkół. Bo najłatwiej. I na ten moment powinien być przygotowany cały wachlarz propozycji narzędzi do wykorzystania, od jednolitej platformy po dostępność/nieodpłatność sprzętu, oprogramowania, kursów, pomocy dydaktycznych on-line, uporządkowania strony prawnej w korzystaniu z materiałów, itp. Z tych rzeczy nie ma nic. Liczyłam, że będzie ogólnopolska platforma i jakieś korekty programu nauczania.Tymczasem w razie czego wrócimy do tej samej wolnoamerykanki, jaką szkoły uprawiały od końca marca.


            Bezpieczeństwa w placówkach nie ma żadnego i dla nikogo, ani dla uczniów, ani dla rodziców, ani dla nauczycieli i pracowników. Mam to nieszczęście, ze obie moje szkoły to stare budynki, z dość małymi pomieszczeniami i wąskimi korytarzami. Na każdym piętrze jeden sanitariat dla uczniów i dla nauczycieli. Wyjściem byłaby zmianowość, ale kto chce by jego małe dziecko wracało zimą o osiemnastej do domu... I co z nauczycielami uczącymi w kilku szkołach?

            Czy się boję? Trochę tak, bo dopiero uświadamiam sobie, ze przecież nie mam żadnej ochrony. W roku ubiegłym ogarniałam tygodniowo ok. 400 uczniów (36 godzin dydaktycznych). Wiedza nt. wirusa jest duża. Jego złośliwość znana. Osoby pracujące poprzez mówienie do dużej ilości osób w zamkniętych pomieszczeniach, są silnie narażone. Narażeni są też oczywiście uczniowie i ich rodziny. Transmisja wirusa będzie i błyskawiczna i masowa. Izraelskie analizy przemawiają do mnie mocno.

            Jakie jest wyjście? Ktoś wyżej opisał przykład działań rządu włoskiego. Wiadomo, ze polski MEN na takie coś nie pójdzie. Więc na tip top powinno być przygotowane ZN. A tu nie wydarzyło się nic.
            W dalszym ciągu mam do dyspozycji mój własny, stary pecet. W szkole zawisły pojemniki z płynem odkażającym, a w klasowym laptopie nadal internet "bywa", a Office'a nie ma wcale. Tak wkraczam w nowy rok szkolny. Zwykła, przeciętna, polska szkoła - nie w Warszawie : ) (to nie była złośliwość).
            • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:20
              Zgadzam się z tym co piszesz. Chcę powrotu. Zresztą pracuję od czerwca. Ale rząd dał ciała po całości. Jeśli jeszcze teraz zaczną robić tak jak Niemcy - czyli zamykać szkoły na dwa tygodnie jak tylko pojawi się chory uczeń, to będzie burdel i efekty jeszcze gorsze niż przy nauczaniu zdalnym.
              Mam nadzieję że się mylę, ale słabo przemawia do mnie to, że przedszkola działają i nic się nie stało. Bo wiem jakie warunki były w przedszkolu moich dzieci (a jeszcze przy niepełnej obsadzie), a jakie są u syna w liceum przy zdublowanym roczniku.
              • sza.aliczek Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 12:22
                W czerwcu miałam tylko konsultacje i egzaminy.
                Nie za dobrze orientuję się w pracy przedszkoli.
                Uczę w mojej macierzystej szkole od IV - VIII klasy 2 przedmiotów. Ogarniam więc większość uczniów. Przedmiot objęty egzaminem - zaczynam myśleć o tym, jak napiszą i co z wynikami? Zacznę rok od diagnoz ... tylko kiedy robić ewentualne dogrywki materiału? Może i pesymistycznie na to wszystko patrzę, ale tak jakoś czuję, że dobrze nie będzie.
                Wiem jak jest w LO - klasy/korytarze nabite. Miałam od 31 do 33 uczniów w klasie, to przecież duża grupa i duża ciasnota.
              • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 12:34
                sza.aliczek zgadzam się z każdym zdaniem, które napisałaś.
                O to właśnie chodzi, żeby rodzicom uświadomić, że nauczyciele chcą pracować stacjonarnie, ale mają prawo obawiać się o swoje zdrowie i zdrowie swoich rodzin i w podskokach wrócą do szkół, jeśli tylko zostaną one przygotowane do (w miarę) bezpiecznej pracy. Nauczyciele nie są entuzjastami nauki zdalnej, chociażby z tego powodu, że praktycznie nic nie jest do tej pracy przygotowane. To, że w niektórych szkołach, czy na uczelniach udało się to dobrze przeprowadzić, wynika z osobistego zaangażowania nauczycieli/wykładowców i wielkiej determinacji dyrekcji szkoły/władz uczelni. Tak więc nie jest to żadna histeria nauczycieli, ani ich lenistwo, tylko świadomość zagrożeń. Jeśli rodzice dzieci tego nie rozumieją i o swoje dzieci się nie boją, to ja tego nie pojmuję. Jeśli nie wiedzą także, że żeby dobrze pracować, trzeba mieć narzędzia pracy, to tego też tego nie pojmuję. Czy ci wszyscy krzykacze na forum wykonywaliby dobrze swoją pracę nie mając podstawowych narzędzi do jej wykonania?
                Z tego co obserwuję, nawet wśród gorących zwolenników otwarcia szkół, jest coraz więcej wątpiących osób po radosnym ogłoszeniu przez ministra, że w szkołach nic się nie zmieni od września i wracamy do stanu z marca, czyli sprzed pandemii.
      • ga-ti Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:46
        Nie, no woźne miały jeszcze lepiej. Siedziały sobie i piły kawusię, wszak szkoła pusta, więc nikt nie brudził.

        Szkoda, że nie widzisz o co chodzi. Nie o szkoły zamknięte - otwarte tylko o Twój stosunek do koleżanek i kolegów z pracy. A wiesz, że dyrektorem (i wice też) się bywa, a człowiekiem się jest?
      • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 21:50
        aaa-aaa-pl napisał:
        > Zdalne jest super.
        > Zamknijmy szkoły.

        Opowiesz jako przedstawicielka dyrekcji jakie plany opracowałaś na wypadek lokalnego lockdownu? Czy standardowo 'nauczyciele radźcie sobie sami' bo wice palcem nie ruszy - no chyba, że pijając kawkę w pustej szkole? big_grin
        • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:02
          Piłam tylko herbatkę( zieloną), kawy nie lubię.
          Planów/ działań - zero.
          • araceli Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:10
            aaa-aaa-pl napisał:
            > Planów/ działań - zero.


            No właśnie. Ale mniemanie o sobie przebija sufit big_grin
        • jagoda2 Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:05
          araceli napisała:

          > aaa-aaa-pl napisał:
          > > Zdalne jest super.
          > > Zamknijmy szkoły.
          >
          > Opowiesz jako przedstawicielka dyrekcji jakie plany opracowałaś na wypadek loka
          > lnego lockdownu? Czy standardowo 'nauczyciele radźcie sobie sami' bo wice palce
          > m nie ruszy - no chyba, że pijając kawkę w pustej szkole? big_grin
          >
          Ja myślę, że to troll jakiś jest. Nie wierzę, że jakikolwiek dyrektor szkoły mógłby być tak... hmm... nawet słowa mi brak smile
          >
      • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:24
        "Zdalne jest super.
        Zamknijmy szkoły.Wszystkie.Na zawsze."
        Zdalne nie jest super. Otwórzmy szkoły, ale tak, żebyśmy nie musieli ich po dwóch dniach zamykać na dwa tygodnie
        • araceli Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:27
          little_fish napisała:
          > Zdalne nie jest super. Otwórzmy szkoły, ale tak, żebyśmy nie musieli ich po dwó
          > ch dniach zamykać na dwa tygodnie


          Żadna z histeryc tego nie ogarnie niestety uncertain
    • 1012ja Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 22:31
      Dziękuję ci za głos rozsądku w zalewie histerii.

      Po twoich wypowiedziach widać, że jesteś zaangażowanym i pracowitą nauczycielką. Mam nadzieję, że w szkole moich dzieci też cieszą się na powrót uczniów do szkoły.

      Piszesz prawdę, która jest dla wielu niewygodna i stąd ten hejt na ciebie.

      Dziękuję
      • aaa-aaa-pl Re: Szkoła a wirus. 08.08.20, 23:59
        Dzięki.
        Zależy mi na edukacji dzieci.
        Robię dla nich dużo.
        Każdy " mój " nauczyciel wie- dzieci i ch dobro, to priorytet dla mnie.
        Szanuję nauczycieli, sporo jednak od nich wymagam.
        Od siebie również.
        I tyle.
        • arwena_11 Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 10:17
          Zdecydowanie uważam, że bardzo dużo zależy od dyrektora. Po wojnie mój dziadek był dyrektorem w podstawówce. Był to przedwojenny nauczyciel z zasadami. Zmarł jak miałam 8 lat, więc sama niewiele wiedziałam. Ale jak się pojawiła NK to na forum tej szkoły wypowiadali się uczniowie i nauczyciele. Zapadła mi w pamięć wypowiedź jednej nauczycielki. To była jej pierwsza praca. Dopiero skończyła szkołę. Opowiadała jaką lekcję dostała wtedy od mojego dziadka. Miała ucznia, który dużo opuszczał, rodzice nie przychodzili na zebrania. Pisała jak mój dziadek ja opieprzył, że jeszcze nie była w domu ucznia, kiedy nikt z rodziców nie pojawił się na drugim zebraniu. Tego dnia poszedł tam razem z nią. Okazało się, że ojciec alkoholik, a matka analfabetka wstydził się. Wtedy mój dziadek zorganizował wieczorami szkole dla rodzicow. Ta kobieta, pisała że to była nauczka na całe życie. Od tamtej pory wiedziała zawsze jakie problemy mają jej uczniowie i robiła wszystko by pomóc im Dlatego uważam, że bardzo dużo zależy od dyrektora. Powinien miec tez środki nacisku. Nie pracujesz, nie wykonujesz obowiazku- dostajesz postojowe. A zaoszczedzone środki powinien moc wydac na nagrody dla tych co sie postarali.
          • umi Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:25
            Eee... Obowiazki obowiazkami, ale tak zlych i ryzykownych dla zdrowia awrunkow pracy jak nauczyciele do wrzesnia, nie bedzie miala chyba zadna inna grupa zawodowa. Jak dla mnie moga pracowac jesli chca i sie czuja na silach. Tylko nie chcialabym, zeby uciekli ci wszyscy ktorzy moga, a zostali tacy z noem na gardle. Albo na tyle lekkomyslni, ze sie szybko pochoruja i hooy strzeli w ogole program.
            • umi Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:25
              * od wrzesnia
            • mary_lu Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:29
              Oczywiście, nie ma drugich takich narażonych i zapracowanych jak nauczyciele. Kasjerka w biedronce, triazysta na sorze, opiekun w dpsie, to maja luksusy.
              • umi Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:32
                Ile osob liczy przecietna klasa w szkole? OK 30? Do tego 45 minut lekcji. I powierzchnia sali. Nawet gornicy nie byli tak narazeni.
                • mary_lu Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:38
                  I codziennie te same dzieci, zazwyczaj zdrowe, a jeśli nie, to jest to widoczne. Ale lata kończenia nie mogą się skończyć.
                  • mary_lu Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:44
                    *jojczenia
              • paniusiapobuleczki Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:36
                Kasjerki jednak są oddzielone od klientów, lekarzy pomijami, jednak tylko w szkołach jest wolna amerykanka. Zaleca się wietrzenie sal.
                • mary_lu Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:40
                  Nauczyciel tez sobie może postawić na biurku metr pleksy.
                  • paniusiapobuleczki Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:42
                    Nie może.
                • little_fish Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:40
                  I mycie rąk. W miarę możliwości oczywiście.
              • paniusiapobuleczki Re: Szkoła a wirus. 17.08.20, 16:38
                No i nie wciskaj tu zapracowania bo nikt o tym nie wspomina w tym wątku.
    • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 09:40
      Swoją drogą, ciekawe na jakich państwach będzie się wzorowało nasze w przypadku wirusa w szkole. W tych Niemczech ostro poszli - jedno zarażone dziecko i cała szkoła zamknięta na dwa tygodnie.
      • mamalgosia Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 12:23
        U nas nie bedzie wiadomo, jesli jedna osoba bedzie zakazona. Bezobjawowi beda chodzic do szkoly, a objawowi siedziec w domu - na usprawiedliwieniu od rodzicow jesli uczen lub na L4 jesli nauczyciel
        • little_fish Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 12:34
          No chyba, że się potwierdzi testem - w końcu testują jakichś ludzi, prawda?
    • sza.aliczek Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 11:13
      aaa-aaa-pl napisał:

      > Jestem nauczycielką, bywam na wielu forach( grupach) nauczycielskich....
      >
      > Zmęczona jestem histerycznym podejściem mojej grupy zawodowej.
      > Zamknięto dwie szkoły w Niemczech- moim zdaniem słuszne rozwiązanie.
      > Na grupach nauczycielskich wrze- poumieramy wszyscy- tak w okolicach październi
      > ka....
      ---------------------------------------
      Dziwne ... też bywam na różnych grupach i nie dostrzegam histerii. Widzę uzasadnione obawy ludzi, którzy po przerwie wracają do dokładnie tych samych warunków pracy, jakie zostawili "ratując" siebie i uczniów przed pandemią - a ta zwyżkuje.
      ------------------------------------
      > Wkurza mnie ta histeria - oni nie potrafią zrozumieć, że zamknięcie szkół ( do
      > kiedy?), to najgłupsze rozwiązanie ?
      > Tak na marginesie( proszę nie traktować tego jako głos wszystkich nauczycieli)-
      > moja koleżanka stwierdziła, że dobrze jej było na tym zdalnym i wysiłek jaki w
      > kładała szykując lekcje zdalne, był stosunkowo niewielki( a i brak problemów wy
      > chowawczych- to " bonus").
      -----------------------
      I słowa jednej koleżanki stały się siłą sprawczą wątku na niemal 500 wpisów : )
      I ty w tym wszystkim - nauczycielka ; )
      Brawo !
      ----------------------------------------------
      > Dodam, że pracowałam w szkole( w placówce) praktycznie przez całą pandemię( w
      > pewnym momencie jeździłam komunikacją miejską).


    • mamalgosia Re: Szkoła a wirus. 09.08.20, 22:39
      Zdalne nauczanie w polskim wydaniu jest bardzo slabe.
      Ale w obecnej sytuacji jest mniejszym zlem.

      Nie wierze, ze jestes nauczycielka
      • georgia.guidestones Re: Szkoła a wirus. 10.08.20, 11:59
        wiekszosc piszacych tutaj nie wierzy, że nie jesteś ograniczonym umysłowo trollem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka