ma-ura
14.08.20, 09:14
Moja przyjaciolka bardzo chciala 3 dziecko, jej maz byl sceptyczny. Starsze dzieci byly juz nastolatkami. Malzenstwo przed 40. sceptyczny maz po dlugim urabianiu sie zgodzil i w zasadzie wszystko bylo na poczatku fajnie. No ale slodkie bobo jest juz kilkulatkiem i wiadomo jak z dziecmi jest- czas zabieraja, bywaja nieznosne ogolnie komfort zycia zanizaja. I teraz clou- ilekroc dziecko bywa nieznosne, marudne, znudzone, krnabrne i co tam jeszcze maz przyjaciolki rzuca tekstami, ze mialo tego dziecka nie byc i byloby teraz super wygodne zycie, i jeszcze obciaza odpowiedzialnoscia ja, bo ona naciskala a on glupi dal sie namowic. I jakbyscie reagowaly na takie teksty? Bo moja przyjaciolka...czuje die winna. Ja uwazam, ze to co mowi maz jest obrzydliwe i w sumie powinna raczej jakos ( jak?) go ukarac hmm... no nie wiem jak potraktowac takiego, ale cos mi tu mocno zgrzyta