Dodaj do ulubionych

terror podróżowania

    • aaa-aaa-pl Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:23
      Lubię podróżować. Urlopu mam trochę więcej, niż przeciętny obywatel, ale to i tak mało.
      • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:41
        Troche wiecej? Dobre sobie 🤣
        • aaa-aaa-pl Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:34
          Raptem 9 dni więcej.
          • wtop.ek Re: terror podróżowania 24.08.20, 07:53
            Prokuratura?
            • aaa-aaa-pl Re: terror podróżowania 24.08.20, 08:06
              Edukacja.
              • wtop.ek Re: terror podróżowania 24.08.20, 08:38
                Edukacja to chyba ma więcej uwzględniając wakacje, ferie inne szkolne przerwy w zajęciach.
                • aaa-aaa-pl Re: terror podróżowania 24.08.20, 08:49
                  Edukacja " w wersji" wice.
    • lauren6 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:29
      Podróżuję i nie chwalę się tym w mediach społecznościowych. Ba, jeśli ktoś nie zapyta to nie zanudzam go opowieściami o naszych wyjazdach.

      Twoja teoria legła w gruzach.
      • potworia116 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:32
        lauren6 napisała:

        > Podróżuję i nie chwalę się tym w mediach społecznościowych. Ba, jeśli ktoś nie
        > zapyta to nie zanudzam go opowieściami o naszych wyjazdach.
        >
        > Twoja teoria legła w gruzach.

        Teoria była chyba, że istnieje jakiś trend, a nie, że Lauren6 się w niego wpisujewink
    • escott Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:33
      Myslę, że dzieci o wiele łatwiej się męczą niż się zakłada, z własnego dzieciństwa też pamiętam narzucanie zbyt intensywnego zwiedzania czy czasu wolnego. A w tym roku moja pięciolatka nawet nad morzem była zmęczona kąpaniem, atrakcjami etc. i pod koniec chciała po prostu siedzieć w domku i sobie coś pooglądać albo pograć z nami w karty. Więc uważałabym na dzieci, które tak "uwielbiają", bo jest duże prawdopodobieństwo, że aż tak to znowu nie uwielbiają, ale nie potrafią tego dobrze wyartykułować/nie wiedżą, jak fajnie by im było w tym czasie pograć w gry z kumplami etc. Też uważam, że ludzie mają straszny fetysz, że te podróże tak niesamowicie kształcą - szczególnie masowa turystyka, gdzie człowiek jest w totalnej sztucznej bańce i ogląda takie obrobione półprodukty, "przeboje" danego miejsca naprawdę specjalnie nie kształci, przynajmniej ja dziś już nie widzę jak. Wiele rzeczy kształci mnie bardziej. I wiem, że emamy tylko samotnie po dżungli, gdzie nie stanęła stopa białego człowieka etc., ale prawie wszystko, co da się dziś zrobić to masowa turystyka, ew. tylko sprzedawana inaczej.
      A już góry to jakaś totalna korba - chodzenie po górach jest uważane za coś moralnie szczytnego samo w sobie po prostu. Ale to wszystko nie znaczy, że nie jest tak, że większość ludzi po prostu dzieli się rzeczami, które sprawiły im przyjemność, i że nie ma się co czepiać też specjalnie.
      • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:38
        Bzdura - podróże zawsze ksztalca, w kazdej formie.
        • potworia116 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:47
          bergamotka77 napisała:

          > Bzdura - podróże zawsze ksztalca, w kazdej formie.
          >

          Tak, Bergamotko, twój przykład jasno tego dowodzi 😂
      • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:38
        Bzdura - podróże zawsze ksztalca, w kazdej formie.
      • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:50
        Dokładnie tak samo myślę, dobrze napisane. I z tymi górami też się zgadzam 100/100. I sama z dzieciństwa pamiętam katorgę podróży, bo tatuś sobie wymyślał wyjazdy trabantem po Europie (wschodniej), męka nudy w samochodzie, upał, chodzenie, nogi bolą, mało interesujące budynki (dziecko w wieku 10 lat naprawdę ma w nosie czy to barok, czy szopa cygańska) a gór nienawidziłam po prostu, zawsze w górach jestem chora. Niczego mnie te podróże nie nauczyły, najwięcej dowiedziałam się z książek, z relacji międzyludzkich, ze szkoły, po prostu samo życie uczy, a nie podróże.
        • bergamotka77 Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:12
          A mnie zainspirowały. Moi rodzice sa z gatunku takich, ze i PRL im nie przeszkodził poznawać i pokazywac dzieciom Europę Zachodnią. Wypełniali niezliczone dokumenty o wizy tranzytowe np.do RFN, walczyli o paszporty by pokazać nam Wieden, Wenecje, Monte Carlo i St Tropez a nie Mielno czy Zlote Piaski. Zawsze będę im za to wdzięczna. Dzieki nim zaczęłam uczyc się francuskiego i szybko go biegle opanowałam, sama podróżowalam od 16.roku zycia, bylam ogarnięta, samodzielna i odważna. Podróże mnie zahartowaly życiowo. Ja tez ciągam moje dzieci od 3. I 6.miesiąca życia. Nie zauważyłam, by tego nie lubily, wciąż marza o nowym miejscach a patrząc jak rozwijają się, jestem dumna i uwazam, ze podroze w tym pomogły.
          • tarkatarka Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:22
            Jaka ty jesteś wspaniała! Taka prężna, światła i odważna. Historyjka jak gazetek dla gospodyń domowych albo harlequina, tylko brakuje Kena, który równie światły i wdzięczny rodzicom za nauczenie go świata, spotyka cię na afrykańskim safari, zakochuje się na zabój, po czym już we dwoje podróżujecie razem i pokazujecie świat dzieciom. A one takie współczujące litują się nad kiszącymi się, biednymi, zahukanymi i nierozgarniętymi rówieśnikami. Brawo ty.
            • bywalec.hoteli Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:24
              Kto? smile
          • elf1977 Re: terror podróżowania 25.08.20, 09:26
            bergamotka77 napisała:

            > A mnie zainspirowały. Moi rodzice sa z gatunku takich, ze i PRL im nie przeszko
            > dził poznawać i pokazywac dzieciom Europę Zachodnią. Wypełniali niezliczone do
            > kumenty o wizy tranzytowe np.do RFN, walczyli o paszporty by pokazać nam Wieden
            > , Wenecje, Monte Carlo i St Tropez a nie Mielno czy Zlote Piaski. Zawsze będę i
            > m za to wdzięczna. Dzieki nim zaczęłam uczyc się francuskiego i szybko go biegl
            > e opanowałam, sama podróżowalam od 16.roku zycia, bylam ogarnięta, samodzielna
            > i odważna. Podróże mnie zahartowaly życiowo. Ja tez ciągam moje dzieci od 3. I
            > 6.miesiąca życia. Nie zauważyłam, by tego nie lubily, wciąż marza o nowym miejs
            > cach a patrząc jak rozwijają się, jestem dumna i uwazam, ze podroze w tym pomo
            > gły.
            >
            Ale łapiesz, że niektórzy rodzice nie mieli samochodu, a pieniędzy ledwo starczyło im na przeżycie.
        • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:47
          ale mentalność tej biednej 10latki ci została..
        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:47
          W młodości dużo biegaliśmy z mężem po Tatrach. Słowackich i polskich. Dobrze to wspominam choć były dni kiedy dosłownie cały dzień ( np z Javoriny do samego schroniska słowackiego wysoko), nie spotkaliśmy żadnej osoby po drodze, a chcieliśmy spotkać, zgubiliśmy się trochę.
          Odkąd mamy dwójkę dzieci - góry były rzadko, Gorce np lubiliśmy ale młodsze dziecko chciało wyższe góry zobaczyć i musieliśmy dobrze się zastanowić gdzie z wózkiem da się podjechać jak najbliżej. I udało się, po słowackiej stronie.
          Ale góry to wyzwanie jak sprawności brakuje. Kondycji też teraz nie miałabym sama.
          Ale co zobaczyłam to mojesmile
        • maeve_binchy Re: terror podróżowania 24.08.20, 14:52
          Bo rodzice nie brali pod uwage twoich potrzeb. Duzo jezdzimy/ latamy, ale zawsze ukladamy plan tak, aby min polowa atrakcji byla dla dzieci, ktore sa wlaczone w ukladanie planu. Ukladanie wyjazdu to ogromna czesc przyjemnosci i dzieciaki biora w tym udzial, nie tylko w wyborze atrakcji, ale pokazujemy noclegi, szukaja ich z nami itp. Pokazuje im zdjecia przed: atrakcji, potraw, zwierzat itp. Nie narzekaja a teraz dopytuja sie, kiefy bedzie mozna w koncu podrozowac...
      • potworia116 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:51
        Ja bardzo lubię pouprawiać sobie masową turystykę, ale nie łudzę się, że mnie to jakoś szczególnie rozwija i uwzniośla, nie wspominając o konsekwencjach klimatycznych i kulturowych.
        • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:55
          nie musi cię uwznioślać, może sprawiać ci przyjemność, podobnie jak siedzenie w domu i wpatrywanie się w sufit lub ekran telewizora. Śmieszy mnie tylko stwierdzenie, że podróżowanie to głównie lans i chęć poczucia się lepszym i pisze to jakaś kobita przechodząca pewnie kryzys wieku średniego, która obwinia biednego, starego ojca o zabierania ją na wycieczki trabantem. Mnie by było zwyczajnie wstyd.
          Podróżowanie to szereg fajnych korzyści, jak choćby poćwiczenie języków, spróbowanie lokalnych potraw, zobaczenie jak żyją inni ludzie itd. jak ktoś dodatkowo jest np. architektem lub interesuję projektowaniem ogrodów ( ja), jest to dodatkowa okazja na zobaczenie pewnych rozwiązań z bliska itd. Serio, to mało?
          • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 08:33
            Nie wiem, czy mało, zależy czego oczekujesz. Śmieszne jest zarówno twierdzenie, że turystyka to lans, jak i wiara, że komuś można zaimponować jej uprawianiem. W czasach taniego i masowego przemieszczania się (szumne słowo "podróżowanie" wydaje mi się średnio adekwatne) trzeba się naprawdę postarać, żeby zrobić wrażenie swoimi przedsięwzięciami turystycznymi.
            Naiwna jest natomiast wiara, że wakacyjny wyjazd daje ci wgląd w to jak żyją inni ludzie, czy głębiej, jak funkcjonują dane społeczeństwa. Ale o tym już się rozpisywali socjolodzy i inni reportażyści.
            A swoją drogą, nie dało się podjąć polemiki z autorką, nie imputując jej kryzysu wieku średniego i zaburzonych relacji rodzinnych? Nie nazbyt dobrze to świadczy i otwartości na odmienność, będącej wszak zasadniczym duchowym profitem podróżowania
            • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 21:59
              przecież to autorka, założyła, że gros ludzi podróżuje, żeby się polansować, nie jest to moja teza.
              zależy od człowieka, jak ktoś jest płytki z natury, to nawet kilka lat spędzonych w danym miejscu, nie da mu wglądu w to jak zyją inni ludzie. szkoda trochę czasu na przerzucanie się argumentami, skoro od razu założyłaś, że masz rację.
          • tarkatarka Re: terror podróżowania 24.08.20, 15:21
            Ja nigdzie nie napisałam, że ja nie podróżuję, zdarza mi się, ale nie ekscytuję się wyjazdem nad morze jakbym miała doznać tam objawienia, i nie zaśmiecam internetu fotkami z każdej napotkanej restauracji. Jadę to jadę, nic w tym nadzwyczajnego, jak jadę w delegację to też nie pieję z zachwytu, że przekroczyłam granicę i będę szlifować języki i doświadczać zagranicznej kuchni. Żadnego kryzysu nie przechodzę, proszę mnie nie atakować, bo ja nikogo nie atakuję w żadnym miejscu, dzielę się spostrzeżeniami. A tatusia mojego sobie daruj, bo guzik wiesz, katowanie podróżami to tylko jeden z elementów jego parszywego charakteru.
            • chococaffe Re: terror podróżowania 24.08.20, 15:45
              Czyli nie chodzi Ci o podrózowanie tylko o media społećznościowe gdzie na równi z podrózowaniem jest jedzenie, gotowanie, moda, zwierzęta, itd itp.

              Zgadzam się, media społecznościowe bywaja irytujace, nudne itd - lekarstwo proste - wystarczy nie śledzić.
            • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 21:56
              a czyli widzisz..nie o podroze chodzilo..a o charakter (rzekomy). jak to mawiala moja ciotka..zdarza sie, ze wychowasz zmijesmile.
              btw nie kazdy posiada media spolecznosciowe, serio serio.
      • mamaafg Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:17
        Zgadzam sie z escott. Chodzacy po gorach to prawie jak mnisi, uduchowieni, ponad wszystkim...ja odczulam presje podrozowania po urodzeniu pierwszego dziecka. Wszesniej jezdzilam chetnie i dosyc czesto, ale po dziecku bylo naprawde ciezko, maly byl wymagajacy, i wiecej bylo umeczenia niz przyjemnosci. No ale kolezanki jezdzily, pokazywaly niemowlakom swiat, wrzucaly zdjecia na fejsa/insta. Kazdy weekend inna atrakcja. I wtedy przyznam z zazenowaniem, ze czulam ta presje, czulam ze zostaje w tyle, ze moje dziecko tylko park i dom i biedne bedzie jak ten wsiowy glupek. Wiec jezdzilismy tez od czasu do czasu i zawsze wracalismy wykonczeni. Teraz jak na to patrze to widze jaka bylam glupia. Z drugim dzieckiem juz na szczescie rozum mi wrocil i pierwszy rok byl ban na wyjazdy (jedynie lokalne, blisko domu), bo dla mnie naprawde mozna z dziecmi wszedzie i wszystko, nawet himalaje, tylko po co?! Dla mnie to byla meczarnia. Teraz dzieci troche podrosly, jest latwiej, znow jest przyjemnie podrozowac, ale nie robimy tego czesto. Lubimy tez posiedziec w domu.
        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:58
          Dla mnie nie jeżdżenie z dziećmi nie było męczarnią ale ja maluchów do Wietnamu itp jak znajomi nie zabierałam.
          No jakaś Litwa itp z kajakiem i psami i namiotami była.
          Jeździły od niemowlęctwa po Polsce, różne warunki. Były też polowe i namiot i pieluchy. Pierwszy raz mlodszego wyjazd to chyba te 5 miesięcy spływ kajakiem. Pierwszy raz starszaka wyjazd to jak bobo miało 1 miesiąc.
          Mąż dojeżdżał często tylko na weekendy.
        • tarkatarka Re: terror podróżowania 24.08.20, 15:30
          Bardzo dobrze, że rozum wrócił, to właśnie jest ta podstępna, niedopowiedziana presja otoczenia. Roczne dziecko potrzebuje stabilności, bezpieczeństwa, bliskości mamy, stałych pór jedzenia, spania, kąpieli a nie telepania się busem/samolotem/samochodem po chorwackim czy innym tajlandzkim bruku w hałasie turystów, upale, i wiecznym pędzie, bo rodzice koniecznie chcą zaliczyć wszystkie atrakcje. Takie dziecko i tak niczego nie ogarnia i niczego nie zapamięta, zachwyci się prędzej kolorową zabawką niż widokiem zachodzącego słońca nad Niagarą.
    • bywalec.hoteli Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:01
      To proste: są ludzie aktywni z duchem sportowca, są przeciętni i są kanapowe lenie oraz kolejna grupa - ludzie social networking. Jeśli odnajdujesz się wśród kanapowych leni, to nic złego, a w obraz z social mediów nie ma co wierzyć bo to jest zawsze jakaś kreacja.
      • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:01
        I to się zmienia, w miarę upływu lat też trochę, bywa.
        Raz jesteś aktywny, a po paru latach kanapowy leńwink
        • bywalec.hoteli Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:50
          igge napisał:

          > I to się zmienia, w miarę upływu lat też trochę, bywa.
          > Raz jesteś aktywny, a po paru latach kanapowy leńwink

          Pewnie. Może być nawet odwrotnie - kanapowy leń wstaje z kanapy i go nosi po świecie.
    • marianna1960 Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:43
      Takie czasy konsumpcjonizm, życie na pokaz, szwędadztwo zwane turystyką ludzie nie potrafią się cieszyć z rzeczy małych, prostych tylko pędzą jak w amoku kariera, zapieprz od rana do wieczora aby konsumować, Ziemia cierpi, psychiką ludzi też...
      • waleria_s Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:50
        Wyjazd to szansa na reset i chociaż chwilowe wyrwanie się z miejskiego pędu.
        • marianna1960 Re: terror podróżowania 24.08.20, 01:00
          To po co tak pędzisz za czym to jest chore.
          • waleria_s Re: terror podróżowania 24.08.20, 01:11
            marianna1960 napisała:

            > To po co tak pędzisz za czym to jest chore.
            Za niczym, żyję spokojnie, odnosiłam się do Twojego zdania o pędzie. Jednak nawet wiodąc spokojne życie, człowiek potrzebuje wg. mnie nowych bodźców, miejsc. Co jest przyjemnego w przebywaniu cały rok w swoim mieście? Ja mam frajdę nawet z dwóch dni w stolicy (moje miasto to klapa pod względem teatrów, w Wawie odżywam), nie trzeba od razu podróżować na drugi koniec świata.
            • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:02
              Właśnie
      • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:57
        a jakie ty masz przyjemności znowu? klepanie tych twoich nudnych netflixowych serialików od rana do nocy i zamieszczanie "recenzji", których nikt nawet nie czyta? i ty masz zdrową psychę?
        • marianna1960 Re: terror podróżowania 24.08.20, 01:03
          Netflix może ty oglądasz ją oglądam głównie z HBO i Amazonu. Napisz ty coś o swoich pasjach poza szwędadztwem i pisaniem głupich postów na forum
          • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 01:10
            jak HBO i Amazon to szacun. gdzie mi tam z moimi zainteresowaniami do ciebiesmile.
            ps. przewietrz może czasem w tej czynszówce i wpuść trochę słońca.

        • heca7 Re: terror podróżowania 24.08.20, 06:58
          Marianna przecież codziennie spędza 3 godziny w pociągu telepiac się ze swojego bloku na zadoopiu do Wawy. To jej za podróże wystarczy 😜
      • jusytka Re: terror podróżowania 24.08.20, 06:03
        Widzisz, nie można mierzyć innych swoją miarą Moze dla ciebie podroziwanie jest na pokaz, ale jak chocby widac w tym watku, dla większości nie jesr, Szczególnie podroznicy drażnią tych, ktorzy im tego zazdroszczą...
        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:05
          Ja co jakiś czas mam fazę zazdraszczania mężowi i niczym babcia potrafię, ( niesłusznie) powiedzieć mu, że on wiecznie życie spędza na wakacjachsmile
    • anahera Re: terror podróżowania 24.08.20, 02:04
      No ja wlasnie uwielbiam. Jestem nadaktywna, ciagle mnie nosi. Weekend w domu - tak, ale wtedy musi byc spotkanie ze znajomymi w sobotni wieczor, w niedziele dlugie bieganko, wloczenie sie z psem i ksiazka. Caloweekendowe wylegiwanie sie w lozku z netflixem to zupelnie nie moja bajka. Wypady weekendowe sa wspaniale, a dluzsze podroze to zawsze dla mnie bedzie och i ach. Owszem, jakies zdjecia na FB wrzucam, ale ja jeszcze przed doba internetu potrafilam spakowac plecak i ruszyc solo w polnocna Skandynawie na przyklad, trendy takie czy inne nie maja tu znaczenia.
      Czy ktos obejrzy te zdjecia na FB czy nie to jego sprawa, na zywo nikogo zdjeciami nie torturuje.

      Dzieci poki byly male to oczywiscie podrozowaly z nami, teraz sa poznymi nastolatkami i sami decyduja czy jada czy tez nie. Starszy przewaznie wybiera opcje na nie, mlodszy ostatnio w eseju na temat wplywow ksztaltujacych jego poglady napisal miedzy innymi o obszernych podrozach jakie umozliwili mu rodzice.
    • heca7 Re: terror podróżowania 24.08.20, 06:54
      Właśnie siedzę na promie z Korculi. Nie posiadam FB ani Insta ani Tik Toka. Więc zdjęć nigdzie nie wstawiam. Nie latam ( mój spadnie) a zdjęcia puszczam sobie w ramce cyfrowej w domu. Z różnych lat tak sobie chodzą w kółko. Ponieważ w domu rzadko miewamy gości i do tego w kuchni to zdjęcia w ramce oglądają tylko domownicy.
    • chococaffe Re: terror podróżowania 24.08.20, 07:09
      A co byś polecała gdybym chciała wydać swoje pieniądze niemodnie?
    • kropkacom Re: terror podróżowania 24.08.20, 08:02
      Masz kompleksy albo celowo prowokujesz. Poza tym podróżowanie to styl życia a nie spędzanie weekendu czy dwóch tygodni urlopu w lato na jakimś wyjeździe.
    • shmu Re: terror podróżowania 24.08.20, 08:56
      Mnie to nie dziwi, ale mi sie juz nie chce wlasnie z powodow, ktore podalas: pakowanie, planowanie, spanie w roznych lozkach.
      Ale fakt, ostatnio bylam na kursie i wszyscy mieli sie przedstawic i powiedziec kilka slow o sobie wlaczajac swoje hobby. Jakies 95% powiedzialo, ze jest to podrozowanie.
      • 1matka-polka Re: terror podróżowania 24.08.20, 09:24
        Co oznacza ni mniej ni wiecej, ze zadnego hobby nie posiadaja tylko ida za tlumem. Kiedys sie wpisywalo w cv jeszcze kino jako hobby. Teraz mozna napisac, ze Netflix. 😁
    • anorektycznazdzira Re: terror podróżowania 24.08.20, 09:31
      Godzinę ci robiła pokaz fotek z własnego wyjazdu??? Aaaaaa, hahahaha!!! big_grin
      Ale masz koleżankę tongue_out
      Tak jak kocham jeździć i jak ie było covida to potrafiłam w jednym roku być na wszystkich kontynentach, to CUDZYCH zdjęć z wakacji nie jestem w stanie oglądać nawet prze 10 minut, nie przez godzinę. Poza tym uważam za skrajne buractwo sadzanie kogoś i wmuszanie mu relacji z wyjazdu, na którym go nie było, a gdyby był zainteresowany danym miejscem to internet oferuje zapewne pierdylion katalogowych, profesjonalnych zdjęć a nie moje pamiątkowe fotki.
      Nic dziwnego, że jesteś zmęczona, nie wyjazdami, na których cię nie było, tylko durną koleżanką egocentryczką.
    • mikams75 Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:51
      ja tam nie prezentuje w internecie, bo nie lubie zazdrosnikow i zawistnikow, wspomnienia i zdjecia zachowuje dla siebie. Ale bywa, ze mi ktos wyskakuje z delikatna pretensja w glosie - no bylas gdzies tam i sie nie pochwalilas? A ja szukam wlasnie informacji o miejscu x.
      Natomiast z moich obserwacji wynika, ze kazdy weekend w podrozy spedzaja osoby, ktore maja malo absorbujaca prace badz niepracujace kobiety, ktore organizuja rodzinie kazda weekendowa chwile. Moze i to jest ok, bo niepracujaca kobieta w dzien obrobi wszystkie okolodomowe obowiazki, wiec pod wieczor moga wszyscy tylko wypoczywac i zbierac energie na weekend. Ale i tak w pewnym wieku ludzie chca miec czas na zaleganie z ksiazka itp. nie wspominajac o nadrabianiu roznych domowych zaleglosci czy towarzyskich.
      • wtop.ek Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:02
        Rzeczywiście, u niektórych widać sporą presję na "aktywne spędzanie weekendu" Jeszcze to można zrozumieć jak się ma dziuplę w bloku. Ale jak pani mieszkająca pędzi męża i dzieci co weekend w teren, bo trzeba spłynąć kajakiem umazać błotem w lesie na szlaku, zaliczyć kolejny bieg terenowy itd, zamiast dać im okazję do spokojnego wyspania się i poleniuchowania, to coś z tym nie teges.
        • mikams75 Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:33
          mnie drazni juz samo okreslenie - aktywne spedzanie czasu a jeszcze bardziej gadanie o tym.
          Saama spedzam czasem aktywnie, czasem leniwie ale nie rozpowiadam o tym. Ale znam pare osob z coweekendowym motorkiem w tylku i sa to wlasnie niepracujace zawodowo kobiety.
          • wtop.ek Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:35
            Ze znanych mi przypadków, także kurpobiurwy i wymiar sprawiedliwości.
            • mikams75 Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:56
              panie spedzajace pol dnia w biurze na przeczesywaniu netu w celu organizacji weekendu i siedzace w blokach startowych od 15.30?
    • piataziuta Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:26
      Z tego co piszesz, to nie chodzi o chęć/niechęć do podróżowania, tylko o niechęć do twojej koleżanki i zamęczania cie relacjami z podróży.

      Jeśli ją lubisz chociaż trochę, to powiedz żeby ci nie relacjonowała podróży, bo cię to męczy.

      A jak nie lubisz wcale, to się z nią nie spotykaj.

      Problem solved.
      Pińć złotych.

    • fornita111 Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:50
      Uwazam, ze wakacje suwerena nie sa warte niszczenia przyrody. Oczywiscie kazda ematka sie uwaza za druga Beate Pawlikowska, ale po wpisach w tym watku widac, ze na wyrost tongue_out
    • chococaffe Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:33
      Autorko, nie napiszesz mi o tych niemodnych sposobach spędzania czasu i wydawania pieniędzy? Bp na co się nie spojrzę to jest to modne i tak mi jakoś głupio , że jak owca będę chodzić..wolałabym coś niemodnego.
      • bergamotka77 Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:39
        chococaffe napisała:

        > Autorko, nie napiszesz mi o tych niemodnych sposobach spędzania czasu i wydawan
        > ia pieniędzy? Bp na co się nie spojrzę to jest to modne i tak mi jakoś głupio ,
        > że jak owca będę chodzić..wolałabym coś niemodnego.
        😁👍
        • iwoniaw Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:46
          😂😂😂
      • anorektycznazdzira Re: terror podróżowania 25.08.20, 08:17
        big_grin 100/100
    • zuleyka.z.talgaru Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:51
      Ty nie lubisz inni lubią. Co Ci do tego.
    • merces Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:55
      Lubię podróżować, wyjeżdżac, ale zgadzam się z autorką. Może terror to za duże słowo, ale presyjka pewna jest. I to zarzucanie fejsa czy insta zdjęciami, nuuuda tak swoją drogą przeokropna.
    • kkalipso Re: terror podróżowania 24.08.20, 14:00
      My bardzo lubimy, córka również - kiedy tylko usłyszy, że coś planujemy, nie daje żyć wciąż pyta kiedy jedziemy, gdzie i karze wyciągać walizkę. Tyle że my nie terroryzujemy dzieci dużo wypoczywamy, zwiedzamy miejsca, które są atrakcyjne również dla dzieci. Wiele z życia dobrze nie pamiętam a podróże te od dziecka wszystkie z detalami. Fajnie jest się wyrwać z rutyny, zobaczyć coś innego ciekawego, popływać w morzu, jeziorze, powłóczyć po górach...
    • triismegistos Re: terror podróżowania 24.08.20, 14:55
      Ja tam lubię spędzać urlop w domu, nigdzie nie jeździć tylko zażywać lokalnej rekreacji. I w żaden sposób nie odczuwam przymusu ani terroru żeby gdziekolwiek jeździć.
      Fotki z wakacji na fejsbuczku widzę, bywa że skomentuję, ale przymusu nie zarejestrowałam.
    • 7katipo Re: terror podróżowania 24.08.20, 15:38
      Lubię Cię.
      Uwielbiam urlop (albo chociaż jego część) spędzony w trybie wstaję, jak się zbudzę, poranna kawa pita w piżamie do 14.00, pilot od TV, książka, Internet, wieczorem piwo/wino i późno spać, obiad zamówiony z dowozem...
      I zawsze miałam z tego powodu jakieś nieokreślone, podskórne poczucie winy. Bo przecież NALEŻY inaczej.
      A teraz mi trochę lepiej 😋
      • triismegistos Re: terror podróżowania 24.08.20, 15:56
        O, też tak lubię 🍷
        • aaa-aaa-pl Re: terror podróżowania 24.08.20, 21:46
          Alkoholiczki wink
          Też tak lubię.
      • marianna1960 Re: terror podróżowania 25.08.20, 08:07
        W punkt może poza tym piciem. Zawsze jak przypadkiem byłam na jakimś wyjeździe to z utęsknieniem czekałam na powrót do domu całe to przygotowywanie podróż..
    • memphis90 Re: terror podróżowania 24.08.20, 15:53
      >czy osoba, która każdy weekend wykorzystuje >na wypady lokalne to nie jest nadmiar wrażeń
      Nie, osoba z założenia nie może "być nadmiarem wrażeń" .

      > No bo ile można zmieścić w sobie zachwytów
      Podejrzewam, że sporo. Podejrzewam, że to cecha charakteru. Jeden bedzie miał w sobie ciekawość swiata, inny prychnie "książka? Już kiedyś JEDNĄ czytałem..."

      Nie znam nikogo, kto podróżowałby w KAZDY weekend...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka