Dodaj do ulubionych

Pytanie do pracujących na uczelniach

08.09.20, 12:11
Czy Wasze uczelnie organizują / już zorganizowały pracownikom jakieś szkolenia z wykorzystania Teamsa? Czy macie jakieś kursy z technik uczenia? U mnie (duża uczelnia w dużym mieście) wszystko jest puszczone na żywioł, dużo zajęć odbywa się zdalnie, ale uczelnia umywa ręce, mamy sobie radzić sami. Jestem tym wszystkim mocno sfrustrowana, zwłaszcza że od początku pandemii nie mamy żadnej pomocy ze strony władz. Nie zwracają żadnych kosztów. Musiałam zamówić szybsze łącze internetowe i kupić nowy komputer (dwa stare zaanektowały moje dzieci do nauki zdalnej) i skaner. Teraz muszę urządzić sobie "biuro", bo do tej pory pracowałam w salonie, ale teraz większość zajęć przenoszą nam na popołudnie i będę musiała się gdzieś schować, bo rodzina nie będzie mogła swobodnie korzystać z mieszkania (mam salon połączony z kuchnią).
Kuluarowe plotki u mnie głoszą, że uczelnie kupiły dostęp do Teamsa na rok i dlatego teraz semestr zimowy jest zdalny. Ktoś może ma wiedzę na ten temat?
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 12:20
      A z zupełnie innej beczki - myślałaś o tym, żeby wystąpić do władz o zgodę na pracę w miejscu pracy? W wielu miejscach takie rozwiązanie jest dozwolone, bylebyś tylko się nie stykała za bardzo z innymi pracownikami. Ale siedzisz albo w pokoju na uczelni albo zgoła w sali wykładowej, w której miałabyś zajęcia, tylko studentów nie ma. Odpadają Ci wydatki na urządzanie biura.

      No i teraz to już po ptokach, ale ogólnie droga służbowa jest taka, że występujesz o udostępnienie sprzętu służbowego do wykonywania pracy poza miejscem pracy (tak jak ludzie wypożyczają sprzęt, gdy jadą na badania terenowe) i niech uczelniani technicy się martwią, skąd Ci wytrzasnąć laptopa, więc zapewne dostaniesz odmowę w związku z brakami sprzętowymi. A w momencie dostania odmowy występujesz o dofinasowanie do zakupu.
      • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 12:24
        Mamy w jednostce trzy wiekowe laptopy i w każdej sali komputer stacjonarny, ale bez kamer ani mikrofonów. Teoretycznie mogłabym pracować z jednostki, ale zajęcia mam tak porozrzucane, że musiałabym tam siedzieć cały dzień, bo nie opłaca mi się kursować tam i z powrotem (np. rano od 8.30 do 11.30, a potem o 17 lub 18).
        • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 12:29
          A taki plan wynika z tego, że każdy wydział inaczej organizuje zajęcia, niektóre mają część stacjonarnie i wtedy są blokowane w jeden lub dwa dni tygodnia, a przedmioty zdalne są przesuwane na inne dni i godziny, tak żeby nie kolidowały ze sobą.
          • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:12
            monette napisała:

            > A taki plan wynika z tego, że każdy wydział inaczej organizuje zajęcia, niektór
            > e mają część stacjonarnie i wtedy są blokowane w jeden lub dwa dni tygodnia, a
            > przedmioty zdalne są przesuwane na inne dni i godziny, tak żeby nie kolidowały
            > ze sobą.

            U nas jest normalny rozkład zajęć z tym, że część zajęć jest przeprowadzana online, a część stacjonarnie, często te zajęcia przeplatają się w ciągu dnia. W efekcie będą dni, kiedy wszystkie zajęcia trzeba będzie przeprowadzać z Uczelni (część zdalnie, część stacjonarnie), bo nie zdąży się dojechać do domu, by przeprowadzić zajęcia online (15 minut przerwy między zajęciami).
      • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:09
        turzyca napisała:

        >
        > No i teraz to już po ptokach, ale ogólnie droga służbowa jest taka, że występuj
        > esz o udostępnienie sprzętu służbowego do wykonywania pracy poza miejscem pracy
        > (tak jak ludzie wypożyczają sprzęt, gdy jadą na badania terenowe) i niech ucze
        > lniani technicy się martwią, skąd Ci wytrzasnąć laptopa, więc zapewne dostanies
        > z odmowę w związku z brakami sprzętowymi. A w momencie dostania odmowy występuj
        > esz o dofinasowanie do zakupu.

        To tak nie działa na uczelniach, zapewniam Cię. Mamy 500 pracowników dydaktycznych - nie ma żadnej możliwości, aby zapewnić tym ludziom laptopy. O dofinansowaniu zakupu - zapomnij.
        >
        • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:17
          jagoda2 napisała:


          > To tak nie działa na uczelniach, zapewniam Cię. Mamy 500 pracowników dydaktyczn
          > ych - nie ma żadnej możliwości, aby zapewnić tym ludziom laptopy. O dofinansowa
          > niu zakupu - zapomnij.
          > >

          No dobrze, ale na czym ci ludzie pracowali wcześniej?
          • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:50
            Na prywatnym sprzęcie?
          • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:52
            a23a23 napisała:

            > jagoda2 napisała:
            >
            >
            > > To tak nie działa na uczelniach, zapewniam Cię. Mamy 500 pracowników dyda
            > ktyczn
            > > ych - nie ma żadnej możliwości, aby zapewnić tym ludziom laptopy. O dofin
            > ansowa
            > > niu zakupu - zapomnij.
            > > >
            >
            > No dobrze, ale na czym ci ludzie pracowali wcześniej?

            Na prywatnych laptopach. Nie wyobrażam sobie nauczyciela bez komputera.
            • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:58
              jagoda2 napisała:

              > a23a23 napisała:

              > > No dobrze, ale na czym ci ludzie pracowali wcześniej?
              >
              > Na prywatnych laptopach. Nie wyobrażam sobie nauczyciela bez komputera.

              Ok, przyjmuję do wiadomości, że tak jest i że istnieje uczelniana rzeczywistość, o której nie miałam pojęcia smile
              U mnie każy ma co najmniej jeden służbowy komputer/laptop do własnej dyspozycji, każda nowa osoba w zespole laptop (teraz już żadko stacjonarny) dostaje.
              • redwineiswhatilike Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 19:00
                Tak być powinno w szkole i na uczelni. To powinna być norma. Podstawowa rzecz.
              • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:56
                nie znam ani jednego poracownika naukowe mojego wydzialu ktory musialby pracowac na prywatnym sprzecie, jezeli nie ma nawet komputerow to jak sprzet macie na wydzialach eksperymentalych? Uczelnie na ktorych brakuje pieniedzy nawet na laptopy powinno sie zamknac bo praca naukowa jest na nich fikcja.
                • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:17
                  71tosia napisała:

                  > nie znam ani jednego poracownika naukowe mojego wydzialu ktory musialby pracowa
                  > c na prywatnym sprzecie, jezeli nie ma nawet komputerow to jak sprzet macie na
                  > wydzialach eksperymentalych? Uczelnie na ktorych brakuje pieniedzy nawet na l
                  > aptopy powinno sie zamknac bo praca naukowa jest na nich fikcja.

                  Ja nie napisałam, że nie ma komputerów. Są komputery w salach i pokojach. Mamy świetnie wyposażone laboratoria komputerowe - ze względu na specyfikę kierunku oraz doskonale wyposażone laboratoria na dawnym towaroznawstwie, obecnie są to nauki o jakości.
                  Napisałam, że uczelnia nie jest w stanie zapewnić 500 pracownikom służbowych laptopów.
                  • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:36
                    koszt takich tanich tabletow czy labtopow do pracy biurowej dla 500 osobach to raptem 1mln zlotych (polowa przecietnego grantu Opus czy Sonaty) , przy kosztach dzialalnosci uczelni to kropla wiec raczej nie klopot w samych kosztach tylko priorytetach wydatkow.
                    • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:52
                      71tosia napisała:

                      > koszt takich tanich tabletow czy labtopow do pracy biurowej dla 500 osobach to
                      > raptem 1mln zlotych (polowa przecietnego grantu Opus czy Sonaty) , przy koszta
                      > ch dzialalnosci uczelni to kropla wiec raczej nie klopot w samych kosztach tylk
                      > o priorytetach wydatkow.

                      Cóż, procedury przetargowe trwają w nieskończoność. W pierwszej połowie danego roku zamawia się sprzęt z terminem realizacji na koniec kolejnego roku kalendarzowego. Z zamówionych 10 laptopów dostajemy 3. Na kolejne mamy szansę najwcześniej za następne dwa lata i to pod warunkiem, że w międzyczasie jakiś sprzęt zostanie skasowany. Taka jest rzeczywistość w publicznych instytucjach i myślę, że nie dotyczy to tylko uczelni.
                      • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:04
                        nie jest, to jest nieudolnosc. Uczelnia mialy i maja mozliwosc uruchomienia zakupow interwencyjnych, u nas komputery mozna kupic takze bezprzetargowo. I z tego czesto korzystamy bo bez przetargu czesto jest taniej i szybciej.
                        • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:07
                          71tosia napisała:

                          > nie jest, to jest nieudolnosc. Uczelnia mialy i maja mozliwosc uruchomienia zak
                          > upow interwencyjnych, u nas komputery mozna kupic takze bezprzetargowo. I z teg
                          > o czesto korzystamy bo bez przetargu czesto jest taniej i szybciej.

                          Nie znam się na przetargach. Wiem, że u nas nie ma takich możliwości. Są terminy, procedury i przetargi i ZAWSZE to tyle trwa i tak to wygląda, jak opisałam sad
                    • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 08:22
                      71tosia napisała:

                      > koszt takich tanich tabletow czy labtopow do pracy biurowej dla 500 osobach to
                      > raptem 1mln zlotych (polowa przecietnego grantu Opus czy Sonaty)

                      A te granty to tak sobie można łatwo dostać i wszyscy je mają i jest super big_grin
                      • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 08:30
                        przy wspolczynniku sukcesu 20-30% w NCN otrzymanie grantu jest az tak trudne?
                        • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 08:50
                          71tosia napisała:

                          > przy wspolczynniku sukcesu 20-30% w NCN otrzymanie grantu jest az tak trudne?
                          Tak.
                          • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 10:41
                            Przypomniało mi się, że już kiedyś na tym forum rozmawiałyśmy o grantach. Zadałaś to samo pytanie, ostatecznie przyznałaś mi rację. Gdyby to było takie łatwe to problemu z ksero, papierem, laptopami dla pracowników na uczelniach by nie było.
                            Choć akurat u mnie nie ma.
                            • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 14:33
                              chyba jednak zle pamietasz, droga Madgo skoro w Polsce co trzeci trzeci zlozony projekt jest finansowany (czyli wspolczynnik sukcesu jest bardzo wysoki) to jezeli komus sie to nie udaje przez pare lat zdobyc finansowania na swoje pomysly naukowe to albo ma wyjatkowego pecha, albo jest slaby albo pracuje w jakies niszy naukowej ktora nikogo nie interesuje. Oczywiscie pozostaje jeszcze opcja SPISEK wink
                              • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 15:20
                                71tosia napisała:

                                > chyba jednak zle pamietasz, droga Madgo skoro w Polsce co trzeci trzeci zlozony
                                > projekt jest finansowany (czyli wspolczynnik sukcesu jest bardzo wysoki) to j
                                > ezeli komus sie to nie udaje przez pare lat zdobyc finansowania na swoje pomysl
                                > y naukowe to albo ma wyjatkowego pecha, albo jest slaby albo pracuje w jakies n
                                > iszy naukowej ktora nikogo nie interesuje. Oczywiscie pozostaje jeszcze opcja
                                > SPISEK wink
                                No, ale to przecież zależy od konkursu, od dziedziny itp. Wszystkie konkursy, we wszystkich dziedzinach wrzuciłaś jednego worka? Bez sensu.
                  • ewa_2009 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 00:56
                    A jaki problem te komputery zabrać (za zgodą władz) do domu? Dlaczego muszą to być laptopy?
                    • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 08:24
                      ewa_2009 napisała:

                      > A jaki problem te komputery zabrać (za zgodą władz) do domu? Dlaczego muszą to
                      > być laptopy?
                      Komputer do kieszeni i do domu winkwinkwinkbig_grin
              • turzyca Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:08
                >Ok, przyjmuję do wiadomości, że tak jest i że istnieje uczelniana rzeczywistość, o której nie miałam pojęcia

                Trzeba byłoby rzucić karty na stół kto w jakiej dziedzinie pracuje. W naukach biologicznych koszt laptopa w porównaniu z kosztami sprzętu czy odczynników często jest wręcz do zaokrąglenia. Humanistyka to inna para kaloszy.
                • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:18
                  turzyca napisała:

                  > >Ok, przyjmuję do wiadomości, że tak jest i że istnieje uczelniana rzeczywi
                  > stość, o której nie miałam pojęcia
                  >
                  > Trzeba byłoby rzucić karty na stół kto w jakiej dziedzinie pracuje. W naukach b
                  > iologicznych koszt laptopa w porównaniu z kosztami sprzętu czy odczynników częs
                  > to jest wręcz do zaokrąglenia. Humanistyka to inna para kaloszy.
                  >
                  Ja pracuję na uczelni ekonomicznej, która ma swoją specyfikę ze względu na dwa dość unikatowe kierunki, niemniej jednak jest to uczelnia humanistyczna.
            • droch Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 19:42
              Na prywatnych laptopach. Nie wyobrażam sobie nauczyciela bez komputera.

              Możemy sobie wyobrazić, jak na prywatnym sprzęcie są zabezpieczone dane osób uczestniczących w zajęciach...
              • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 19:44
                droch napisał:

                > Na prywatnych laptopach. Nie wyobrażam sobie nauczyciela bez komputera.
                >
                > Możemy sobie wyobrazić, jak na prywatnym sprzęcie są zabezpieczone dane osób uc
                > zestniczących w zajęciach...

                Tak samo, jak na służbowym, czyli praktycznie wcale big_grin

                • nimaletko Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:17
                  A to już niesłuszne generalizowanie.
                  Laptopy służbowe można świetnie zabezpieczyć, poufne dane również.
                  Jeśli jakaś firma jest byle jaka i tego nie robi, to cóż, działa tylko na swoją szkodę.

                  U mnie w firmie wszystkie laptopy są zahasłowane, blokują się automatycznie przy braku aktywności. Użytkownicy nie są administratorami swoich laptopów, nie mogą nic instalować ani zmieniać ustawień - wszystkie potrzebne aplikacje instaluje dział IT, podłączając się zdalnie.
                  Pliki poufne są również blokowane hasłem, dział HR pracuje tylko i wyłącznie na takich plikach, których dodatkowo nie można kopiować ani zapisywać.
                  • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:34
                    nimaletko napisał(a):

                    Użytkownicy nie są administratorami swoich laptopów, nie mo
                    > gą nic instalować ani zmieniać ustawień - wszystkie potrzebne aplikacje instalu
                    > je dział IT, podłączając się zdalnie.

                    U nas jest tak samo.

                    > Pliki poufne są również blokowane hasłem

                    Jak sobie zablokuję hasłem, to będę miała zablokowane.

                    U nas funkcjonuje jeszcze coś takiego jak VPN, bez zainstalowania którego nie można korzystać z niektórych programów na służbowych komputerach.
                    Może są jeszcze inne zabezpieczenia, ale ja ich nie znam.
                    • droch Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:57
                      Szyfrowanie dysku. W przypadku kradzieży, złodziej nie pozyska żadnych danych.
                    • nimaletko Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 23:03
                      U nas VPN też jest, jeśli nie włączę nie mogę pracować poza biurem, bo nie mam dostępu prawie do niczego.
                      Szyfrowany dysk też.
                      • nimaletko Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 23:13
                        A blokowanie plików u nas nie działa na zasadzie "jak sobie zablokuję, to będzie zablokowany", tylko odgórnie dostaję zablokowany plik oraz hasło.
                        Zarówno plik, jak i hasło nie są nigdy przesyłane mailem, są zapisywane na dysku wspólnym na serwerze firmy, do którego dostęp spoza biura mam tylko przez VPN - dostęp do VPN też oczywiście na login i hasło.
                        Takiego pliku nie mogę ani odblokować na stałe, ani nic z niego skopiować, nie działa też opcja "zapisz jako". Mogę tylko zapisać zmiany w pliku oryginalnym na dysku.
        • turzyca Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:03
          >To tak nie działa na uczelniach, zapewniam Cię. Mamy 500 pracowników dydaktycznych - nie ma żadnej możliwości, aby zapewnić tym ludziom laptopy. O dofinansowaniu zakupu - zapomnij.

          Moje doświadczenie mówi, że jak się nie poprosi, to się na pewno nie dostanie. A jak się poprosi, to się raczej nie dostanie. Zawszeć to większa szansa niż na pewno nie.
          I tak jakoś zauważyłam, że to zazwyczaj faceci pytają. I dostają.
          • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:21
            turzyca napisała:

            > >To tak nie działa na uczelniach, zapewniam Cię. Mamy 500 pracowników dydak
            > tycznych - nie ma żadnej możliwości, aby zapewnić tym ludziom laptopy. O dofina
            > nsowaniu zakupu - zapomnij.
            >
            > Moje doświadczenie mówi, że jak się nie poprosi, to się na pewno nie dostanie.
            > A jak się poprosi, to się raczej nie dostanie. Zawszeć to większa szansa niż na
            > pewno nie.
            > I tak jakoś zauważyłam, że to zazwyczaj faceci pytają. I dostają.
            >
            Nie dalej jak wczoraj rozmawiałam z panem z Centrum Informatyki, który wyraźnie powiedział, że Uczelnia nie jest w stanie zapewnić wszystkim pracownikom laptopów, bo po prostu fizycznie nie dysponuje taką ich ilością.Inna sprawa, że większość ludzi ma swoje laptopy, więc dyskusja jest trochę, nomen omen, akademicka.
            • angazetka Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 23:19
              > Inna sprawa, że większość ludzi ma swoje laptopy, więc dyskusja jest trochę, nomen omen, akademicka.

              W korpo też pracownicy pracują na własnych laptopach? To dlaczego na uczelniach mają?
              • droch Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 23:29
                Może władze uczelni wciąż nie zapoznały się ze swoimi obowiązkami jako pracodawcy...? Pieniędzy zawsze mało, ale bez inwestycji w sprzęt to można czarować się, że wykład prowadzony na prywatnym laptopie wykładowcy, ze słabą kamerką i jeszcze gorszym mikrofonem jest pełnowartościowy. Nie, to jest regres. No tak to my drugiej Japonii nie zbudujemy.
            • turzyca Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 01:50
              >Nie dalej jak wczoraj rozmawiałam z panem z Centrum Informatyki, który wyraźnie powiedział, że Uczelnia nie jest w stanie zapewnić wszystkim pracownikom laptopów

              Słowo-klucz: wszystkim.
              A my nie rozmawiamy o tym, jak zapewnić laptopy wszystkim tylko jak załatwić sobie. I z doświadczenia wiem, że spyta się ledwo kilka osób, bo większość powie, że uczelnia nie ma pieniędzy i nie ma po co pytać.
              • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 10:55
                turzyca napisała:

                > Słowo-klucz: wszystkim.
                > A my nie rozmawiamy o tym, jak zapewnić laptopy wszystkim tylko jak załatwić so
                > bie. I z doświadczenia wiem, że spyta się ledwo kilka osób, bo większość powie,
                > że uczelnia nie ma pieniędzy i nie ma po co pytać.
                >
                Wiesz, to "wszystkim" to jest duże uogólnienie, ponieważ jednak zdecydowana większość ludzi ma laptopy (w większość prywatne) i nie wyskakuje nagle z żądaniem do uczelni o zapewnienie sprzętu. Owszem, słyszałam o takich osobach, które wnioskowały o służbowe laptopy, bo po prostu obawiają się tego, że ich własne, leciwe już laptopy, mogą pewnych rzeczy nie uciągnąć, a nie każdego stać na to, żeby wyskoczyć z paru tysięcy zł, zwłaszcza jeśli wcześniej musiał np. dzieci zaopatrzyć w sprzęt.
                Nie zmienia to faktu, że pewnie nawet połowie pracowników Uczelnia nie byłaby w stanie zapewnić służbowego sprzętu, który mógłby być zabrany do domu na cały semestr lub rok akademicki.
                • turzyca Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 10.09.20, 10:32
                  >Owszem, słyszałam o takich osobach, które wnioskowały o służbowe laptopy, bo po prostu obawiają się tego, że ich własne, leciwe już laptopy, mogą pewnych rzeczy nie uciągnąć, a nie każdego stać na to, żeby wyskoczyć z paru tysięcy zł, zwłaszcza jeśli wcześniej musiał np. dzieci zaopatrzyć w sprzęt.

                  I w ten sposób wracamy do punktu wyjścia czyli mojej rady, żeby napisać taki wniosek, bo jakieś tam szanse są, że uda się wygospodarować środki.
                  Poza tym cynicznie powiem, że uczelnie też oszczędzały na wodzie, prądzie i ogrzewaniu.
                  • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 10.09.20, 11:19
                    turzyca napisała:

                    > I w ten sposób wracamy do punktu wyjścia czyli mojej rady, żeby napisać taki wn
                    > iosek, bo jakieś tam szanse są, że uda się wygospodarować środki.
                    > Poza tym cynicznie powiem, że uczelnie też oszczędzały na wodzie, prądzie i ogr
                    > zewaniu.
                    >
                    Cóż, myślę, że głową muru się nie przebije, a ludzie nie mają ani siły, ani ochoty, żeby użerać się z uczelnianym betonem i "niedasie".
    • palacinka2020 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 12:22
      Uczelnie nie musza kupowac Teamsa, Microsoft udostepnia go na cele naukowe za darmo, zarowno nauczycielom jak i studentom. Wystraczy umowa uczelni z Microsoftem.
      • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 12:27
        No to może na rok tę umowę podpisali, szczegóły nie są mi znane.
        • palacinka2020 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 12:42
          Ja tylko mowie, ze nie ma zadnego spisku uczelnianego ani microsoftowego. Teams bylby za darmo na cele edukacyjne bez wzgledu na to, czy prowadzisz te lekcje online, czy nie.
        • palacinka2020 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 12:48
          Ale jaki to ma wplyw na twoja prace? Teams na cele edukacyjne jest za darmo, bez wzgledu na to czy prowadzisz te lekcje zdalne czy nie, nie ma w tym zadnego spisku microsoftu ani spisku uczelnianego.
          • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 13:31
            Daje to cień nadziei, że zajęcia w semestrze letnim będą normalne...
    • jeste_m_sobie Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 12:50
      Szkolenia z platform cyfrowych są i były jeszcze wcześniej, przed pandemią, w dużej liczbie. Ale o służbowym sprzęcie możesz zapomnieć. Jeśli nie kupiłaś sobie wcześniej za kasę z jakiegoś projektu, to twój problem. Oczywiście o dofinansowaniu do dostępu do internetu też mowy nie ma.
      • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 13:16
        na UW uruchomiona specjalny tryb zakupu wiec komputer mozesz kupic w ciagu 2-3 dni, poza przetargami, oczywiscie musisz miec na to pieniadze z grantu, z badan statutowych lub dydaktyczne.
        • jeste_m_sobie Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:05
          Rozumiem, że z grantu są, jeśli go dostałaś. A statutowe / dydaktyczne? U nas jest zawsze tak mało, że z ledwością wystarcza na podstawowe rzeczy (czytaj: toner, papier itd.) Jak jest u Was?
          • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:01
            U nas wiekszosc ma granty, w NCNowskich czy europejskich grantach nie jest to koszt kwalifikowany ale overheads z tych grantow mozna na zakup komputerow uzyc i nikt nie robi z tym problemow. Jezeli nie macie grantow a pieniedzy ledwo starcza na papier to jak prace naukowe prowadzicie? To przeciez fikcja.
            • jeste_m_sobie Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 06:24
              Nie mówię, że nie mamy grantów, tylko ze nie wszyscy mają. Pedagogika często nie wymaga dużych nakładów na prace naukowe.
            • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 08:28
              71tosia napisała:

              > U nas wiekszosc ma granty, w NCNowskich czy europejskich grantach nie jest to k
              > oszt kwalifikowany ale overheads z tych grantow mozna na zakup komputerow uzyc
              > i nikt nie robi z tym problemow. Jezeli nie macie grantow a pieniedzy ledwo sta
              > rcza na papier to jak prace naukowe prowadzicie? To przeciez fikcja.

              Ale nie wszędzie większość ma granty. Na granty przeznaczana jest określona pula pieniędzy, skoro u was jest dużo tych grantow, to gdzieś indziej jest ich mniej. Nie ma tak, ze każdy może dostać grant.


    • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 13:14
      Zajecia (wyklady i seminaria) prowadzilam przez Google-meet (nie potrzebowalam szkolen) plus indywidualne konsulatcje na skype (studenci maja cwiczenia z pracami domowymi ktore musze z nimi omawiac). Czesc zajec prowadzilam z domu a po otwarciu wydzialu takze z sali wykladowej (potrzebowalam tablicy). Sprawdziany w Come. Caly sprzet komputerowy mam sluzbowy.
      Glowne problem jaki widze ze teraz zajecia bede musiala miec takze z pierwszoroczniakami, ktorych nie znam i ktorzy zwykle maja powazny klopot z przystosowaniem sie do zajec na uczelni, nawet w realu.
      • gryfna-frelka Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 10:50
        Jakiego typu problemy maja studenci pierwszego roku z przystosowaniem sie do zajec na uczelni? Chodzi o organizacje pracy, o godziny wykladow, inne?
        • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 10:57
          gryfna-frelka napisała:

          > Jakiego typu problemy maja studenci pierwszego roku z przystosowaniem sie do za
          > jec na uczelni? Chodzi o organizacje pracy, o godziny wykladow, inne?

          Pewnie chodzi o tryb nauki na studiach, który jednak jest nieco inny niż wcześniej: przywyknięcie do wykładów i samodzielnego przyswajania dużych zasobów wiedzy.
        • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 14:36
          gryfna-frelka napisała:

          > Jakiego typu problemy maja studenci pierwszego roku z przystosowaniem sie do za
          > jec na uczelni? Chodzi o organizacje pracy, o godziny wykladow, inne?
          Różnego typu np. to co napisałaś albo np. nieumiejętność słuchania i robienia notatek i naiwne myślenie typu: po co słuchać i notować skoro można wykładowcę o prezentację poprosić, a potem zdziwienie, że na prezentacji nie ma każdego wypowiedzianego przez wykładowcę słowa.
        • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 22:27
          problemem jest przede wszystkim to ze trzeba wyrobic w sobie nawyk systematycznej praca nawet wtedy gdy nikt cie nie pilnuje. Jak sie nie uczysz systematycznie to material juz po kilku zajeciach robi sie na tyle skomplikowany ze przestajesz go rozumie i nadazac. Druga skajnoscia sa studenci z kompleksem dobrego ucznia, staraja sie ze wszelkich sil zdac wszystko na piatke, bez krytycznej oceny tego czego sie ucza i refleksji ze warto czasami cos odpuscic by starczylo czasu i pasji na glebsze zianteresowania.
          • gryfna-frelka Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 10.09.20, 10:26
            Dziekuje za wyjasnienie smile
    • ruda_henryka Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 13:15
      Szkolenia z teams mieliśmy urządzane od początku kwietnia, były to szkolenia online cykliczne, mniej więcej co 3-4 tygodnie. Ale zanim wdrożyliśmy się w teams już zorganizowaliśmy się na zoom i tak skończyliśmy semestr. Laptopy służbowe były dostępne już wcześniej, bo czasami braliśmy sprzęt do wykładów na salach ćwiczeniowych, gdzie nie ma zainstalowanego stałego komputera albo na warsztaty terenowe ze studentami. Pracownicy, którzy potrzebowali sprzętu podczas nauki zdalnej wzięli sobie laptopy do domu. Ja akurat mam też służbowy laptop na stałe w domu, ogólnie nie ma większych problemów z otrzymaniem sprzętu tego typu, zgłasza się zapotrzebowanie i po jakimś czasie dostaje się sprzęt potrzebny. Zresztą teraz zajęcia zdalne można również prowadzić z uczelni, przez wakacje zakupiono rzeczy typu słuchawki czy kamery. I nawet sporo osób, które mieszkają w miarę blisko wiem, że będzie prowadzić zajęcia z uczelni, tym bardziej, że zakazu do pobytu w pracy nie ma, a zawsze jeszcze oprócz dydaktyki robimy mnóstwo innych rzeczy. Za to studenci mają zakaz odwiedzania nas w jednostkach smile ze studentem można się spotkać pod budynkiem co najwyżej.
      My też zmieniliśmy łącze na światłowód, bo nie wydalał przy naszej pracy zdalnej i nauce, ale jest teraz jest drożej ok 5 pln, a różnica zasadnicza.
    • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 13:25
      Nie, nie mamy typowych szkoleń. Było jedno czy dwa spotkania organizacyjne, gdzie poruszane były zagadnienia nauki zdalnej itp. Można zajęcia prowadzić zdalnie z uczelni. Korzystamy w domu z własnego sprzętu. Ponieważ zajęcia w tym semestrze u nas są zdalne, zrezygnowałam w ogóle z zajęć w tym semestrze.. Jestem szczęśliwa, że miałam taką możliwość, bo nie mam ochoty się bawić w to zdalne nauczanie.
      • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 13:41
        Zazdroszczę Ci tej możliwości. Ja niestety jestem tylko zwykłym dydaktykiem i mogę jedynie się zwolnić, jeśli nie chcę pracować zdalnie sad Szczerze mówiąc, chodzi mi ta myśl po głowie, jeśli miałoby tak zostać na dłużej.
    • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 14:48
      Coraz bardziej mnie wkurza takie jęczenie, jak widać dydaktyków z wyższych uczelni też nie omija. Wszystko jest na nie.
      Przecież Teams to nie żaden tajemny program, którego obsługi trzeba się nie wiadomo jak długo przygotowywać. A tutoriali w sieci jest mnóstwo. Chcemy wymagać od studentów, żeby sami potrafili wyczukiwać informację i nabywać umiejętności, a sami chcecie mieć wszystko podane na tacy.
      Ad. meritum, tak, były u mnie jakieś szkolenia (co jakiś czas z resztą so ponawiane), nie byłam na żadym bo sama z teams i zoomem sobie poradziłam. I wyobrażam sobie, że mogły być prowadzone tak, jak szkolenie biblioteczne, gdzie pani (skąd inąd bardzo miła) pokazywała gdzie kliknąć w Mendeley, żeby się praca zaimportowała, czyli odtwarzała to, czego ją nauczyli na szkoleniu "wyższym" dwa dni wcześniej. Niestety, było obowiązkowe. W porządku, może komuś pomogły, ja miałam ochotę strzelić sobie w łeb, bo nawet nie było jak się ukryć i zająć swoimi sprawami tylko trzeba było w najbardziej idiotyczny sposób przeklikać się przez program.
      Poza tym, nie miałaś do tej pory służbowego komputera? Jakoś średnio w to wierzę. Więc ten służbowy się zdematerializował nagle?
      I jęczenie jest na wszystko, z domu źle, bo z domu, z pracy źle, bo plan nie taki. Prąd zużywasz i chcesz dopłaty, ale na dojazdy już wydawać nie musisz, a tego jakoś pracodawcy nie planujesz oddać.
      Naprawdę, wkurza mnie taka postawa. Bo zamiast szukać rozwiązań, szuka się problemów i powodów do narzekania, do tego uczelniano-mikrosoftowe spiski gdzieś tam w tle.
      • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 14:59
        Ale piszesz do założycielki wątku czy do wszystkich wypowiadających się tutaj? Teams, sprawy techniczne, praca z domu itp. to przecież nie jest główny problem nauczania zdalnego na uczelniach. To wszystko akurat jest proste do zorganizowania i opanowania. Przez Teams uczyło się moje dziecko, opanowało od pierwszego uruchomienia, mi nie potrzebne były szkolenia. Natomiast jeżeli chodzi o merytoryczny aspekt zajęć, to niestety nie jest prosto poprowadzić je tak, żeby studenci na tym nie stracili. Ktoś komu zależy na ciekawych zajęciach, kto prowadzi trudne przedmioty, gdzie wymagany jest kontakt ze studentem, dokładne wytłumaczenie czegoś itp. nie będzie skakał z radości, bo ma zdalne zajęcia. Wykład to wykład, ale są jeszcze ćwiczenia, laboratoria.
        • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 15:15
          magata.d napisała:

          > Ale piszesz do założycielki wątku czy do wszystkich wypowiadających się tutaj?

          Do założycielki głównie. Bardzo denerwuje mnie jęczenie "nie mieliśmy szkolenia" w odniesieniu do takich rzeczy, jak obsługa Teams.

          > Teams, sprawy techniczne, praca z domu itp. to przecież nie jest główny problem
          > nauczania zdalnego na uczelniach.

          Jasne, że tak. Tylko właśnie te sprawy "techniczne" są podnoszone tutaj jako poprzeczka nie do przeszkoczenia i czego to jeszcze od nas nie mają czelności wymagać.

          > To wszystko akurat jest proste do zorganizow
          > ania i opanowania. Przez Teams uczyło się moje dziecko, opanowało od pierwszego
          > uruchomienia, mi nie potrzebne były szkolenia.

          No właśnie o to mi chodzi.

          > Natomiast jeżeli chodzi o meryt
          > oryczny aspekt zajęć, to niestety nie jest prosto poprowadzić je tak, żeby stud
          > enci na tym nie stracili.

          Ba, nawet bym powiedziała, że nie zawsze w ogóle da się zrobić odpowiednik na w miarę równym poziomie.
          Ale z obserwacji znajomych na uczelni widzę, że ci którym zależało ogarnęli sprawę (w tym, co najważniejsze dla mnie, nie upierali się na sztywno, że musi być tak samo jak stacjonarnie). Z drugiej strony, część powymyślała takie głupoty, że nie dziwię się zupełnie studentom, że narzekali na jakość zajęć (bo wiecie, na wszystko jest czas i miejsce, a jesli doroslym ludziom na trudnym kierunku w ramach zajęć z największego zapychacza daje się do zrobienia jakieś gry i jeszcze trzeba napisać esej jak to nas ten projekt rozwinął, to nie dziwię się w ogóle ogólnej niechęci do "zdalnej" nauki).

          > Ktoś komu zależy na ciekawych zajęciach, kto prowadzi
          > trudne przedmioty, gdzie wymagany jest kontakt ze studentem, dokładne wytłumac
          > zenie czegoś itp. nie będzie skakał z radości, bo ma zdalne zajęcia. Wykład to
          > wykład, ale są jeszcze ćwiczenia, laboratoria.

          To, że wymagany jest kontakt, to jeszcze nie znaczy, że zdalnie się tego nie da zrobić. Wykłady to wręcz uważam, że w ogóle się powinny zdalnie odbywać (takie typowe wykłady, gdzie prowadzący tylko mówi), bo można sobie w komfortowych dla siebie warunkach w tym uczestniczyć. Sama w taki sposób najlepiej się uczę, mogę zastopować kiedy chcę, fotel wygodny, a i notatki mi się lepiej robi.
          Konwersatoria też się sprawdzają.
          Laboratoriów oczywiście całkiem zdalnie się przenieść nie da, bo i też chodzi w nich, żeby studenci "samo coś zrobili". Albo zajęć klinicznych dla medycyny. Ale to właśnie chodzi o to, żeby znaleźć optymalne rozwiązanie w sytuacji w której jesteśmy, a nie "wszystko na nie, bo prąd zużywam i mi za niego nie płacą".
        • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 15:16
          U mnie laboratoria studenci mieli w czasie wakacji beda je mieli tez w semetrze zimowym.
          • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:29
            71tosia napisała:

            > U mnie laboratoria studenci mieli w czasie wakacji beda je mieli tez w semetrze
            > zimowym.
            No to fajnie macie. U nas dziekan nie wyraził takiej zgody.
      • szorstkawelna Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 15:21
        Mnie tez to irytuje. Teoretycznie światłe osoby mają problem z teamsem i w ogóle ze wszystkim... Żałosne trochę.
        • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:31
          szorstkawelna napisała:

          > Mnie tez to irytuje. Teoretycznie światłe osoby mają problem z teamsem i w ogó
          > le ze wszystkim... Żałosne trochę.

          Pracownicy naukowo-dydaktyczni są generalnie rozpuszczeni. We wszystkim. I wszystko chcą mieć podane na tacy. A sami często są leniwi i totalnie nieogarnięci. Wymagania po kokardę, o wszystko pretensje, a sami z siebie, żeby coś zrobić, to niewiele lub z wielkimi bólami. I generalnie ciągły foch o coś.
          Tak, sram we własne gniazdo.
          • redwineiswhatilike Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:35
            Wiesz co, zgadzam się co do szkoleń. Ok, można sobie je zapewnić, można samemu się podszkolić. Ale już kupno laptopa do pracy zdalnej to chyba nie jest obowiązek pracownika. Ja mam służbowo. Mąż i syn także. Żadne z nas nie uczy i nie prowadzi wykładów, mamy inną pracę. Sprzęt zapewnili nam pracodawcy i to jest podstawa.
            • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:55
              redwineiswhatilike napisał(a):

              > Wiesz co, zgadzam się co do szkoleń. Ok, można sobie je zapewnić, można samemu
              > się podszkolić. Ale już kupno laptopa do pracy zdalnej to chyba nie jest obowią
              > zek pracownika. Ja mam służbowo. Mąż i syn także. Żadne z nas nie uczy i nie pr
              > owadzi wykładów, mamy inną pracę. Sprzęt zapewnili nam pracodawcy i to jest pod
              > stawa.

              Uczelnie nie finansują tego typu zakupów dla pracowników i nie mają absolutnie możliwości zapewnienia wszystkim pracowników służbowych laptopów. I chyba nigdy tak nie będzie.
              • redwineiswhatilike Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:59
                Wiem. Bardziej chodzi o wypożyczenie. Tak jest w UK, w Niemczech teraz w czasie pandemii, w szkole i na uczelni. Tam to norma. Laptop wypożyczony do użytku w pracy i w domu ale służący do pracy.
          • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:00
            jagoda2 napisała:

            > szorstkawelna napisała:
            >
            > > Mnie tez to irytuje. Teoretycznie światłe osoby mają problem z teamsem i
            > w ogó
            > > le ze wszystkim... Żałosne trochę.
            >
            > Pracownicy naukowo-dydaktyczni są generalnie rozpuszczeni. We wszystkim. I wszy
            > stko chcą mieć podane na tacy. A sami często są leniwi i totalnie nieogarnięci.
            > Wymagania po kokardę, o wszystko pretensje, a sami z siebie, żeby coś zrobić,
            > to niewiele lub z wielkimi bólami. I generalnie ciągły foch o coś.
            > Tak, sram we własne gniazdo.
            To co oni robią na tych stanowiskach? Są wybitni naukowo, publikacyjnie a leniwi i nieogarnięci dydaktycznie? Czy co miałaś na myśli? Bo teraz są takie wymagania, ze jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych leniwych i nieogarniętych.
            • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:20
              magata.d napisała:

              > To co oni robią na tych stanowiskach? Są wybitni naukowo, publikacyjnie a leniw
              > i i nieogarnięci dydaktycznie? Czy co miałaś na myśli? Bo teraz są takie wymaga
              > nia, ze jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych leniwych i nieogarniętych.

              Wiesz, bardziej chodzi o mentalność. Wszystko jest problemem, wszystko w bólach. Publikacje, obrony, granty, wszystko na ostatnią chwilę, jak już wisi groźba zwolnienia z uczelni za niewyrobienie się w terminach. Wybitnych już nie ma, przynajmniej na mojej uczelni. Kiedyś pozostanie uczelni to była ciepła posadka i trampolina do wielu innych prac. Teraz wiemy, jak jest, jakie są kryteria oceny, wymagania, itd. i kupa ludzi odchodzi z uczelni, bo im się nie chce "za te pieniądze".
      • droch Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 15:21
        A z ekonomicznego punktu widzenia, lepiej jest zainwestować w 2-4 godziny szkoleń dla pracowników, niż odkrywać Amerykę 135 raz.
        • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 15:24
          Ależ nie mówię, że szkoleń w ogóle ma nie być.
          Denerwuje mnie domaganie się "szkolenia" z każdej bzdurki, bo inaczej nie da się, panie, nie da.
        • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 15:29
          Btw. gdybyśmy np. o czymś mało intuicyjnym typu SAP rozmawiali albo o jakimś systemie napisanym specjalnie dla danej firmy, to jasne, że dobre szkolenie jest na wagę złota.
          Ale z programu, od którego tutoriale są bez problemu dostępne w sieci, a i sam w sobie jest podobna do programów które na codzien używamy, toż to żadna tajemna wiedza...
          • paola.brunetti Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:14
            A mnie bardzo irytują takie zarozumiałe posty jak Twój. Teams jest akurat bardzo nieintuicyjnym programem. Jak trzeba tylko wysłać wiadomość czy połączyć się na czacie, to bułka z masłem, ale uczący potrzebuje też różnych innych narzędzi. Swego czasu strasznie długo szukałam opcji, jak podzielić uczestników spotkania na pokoje i dopiero kolega mi to wyjaśnił, to wcale nie jest takie oczywiste jak np. w zoomie. To chyba nic dziwnego, że wykładowca chce się przygotować wcześniej, a nie palić głupa przed studentami. Pracodawca powinien to umożliwić, jeśli ktoś potrzebuje. W mojej jednostce mamy kilka osób w wieku okołoemerytalnym i są oni fachowcami w swojej dziedzinie, ale z obsługi Teamsa i różnych innych platform, jak np. Moodle, potrzebowali pomocy.
            • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:32
              paola.brunetti napisała:

              > A mnie bardzo irytują takie zarozumiałe posty jak Twój.

              Nie jest zarozumiały. Jestem już naprawde mocno zirytowana "niedasie" i "bomisie nalezy" na coraz to liczniejszych polach.

              > Teams jest akurat bardz
              > o nieintuicyjnym programem.

              To chyba jeszcze nie miałas doczynienia z nieintuicyjnym programem.

              > . Swego czasu strasznie długo szukałam opcji, jak podzielić uczestników spotka
              > nia na pokoje i dopiero kolega mi to wyjaśnił, to wcale nie jest takie oczywist
              > e jak np. w zoomie.

              No dobrze, ale popatrz. Potrzebowałaś opcji, zależało Ci na tym, więc znalazłaś rozwiązanie.
              Zapytałaś kolegi. Czy może lepiej by było, żebyś usiadła na krześle, założyła ręce i powiedziała "niedasie"?

              > To chyba nic dziwnego, że wykładowca chce się przygotować w
              > cześniej, a nie palić głupa przed studentami.

              No ale nikt nie każe a vista przecież ćwiczyć, można spróbować wcześniej. Jak się chce, to się znajdzie rozwiązanie. Jak się nie chce, to się siądzie i będzie jęczenie "niedasie".

              > W mojej jednostce mamy kilka osób w wieku okołoemerytal
              > nym i są oni fachowcami w swojej dziedzinie, ale z obsługi Teamsa i różnych inn
              > ych platform, jak np. Moodle, potrzebowali pomocy.

              Nie wiem czy to jest kwestia wieku, czy raczej obycia z technologią (dlatego jestem przerażona jak czytam o pomysłach trzymania dzieci daleko od elektroniki do 14 roku życia). W najbliższym otoczeniu mam dwóch doktorów w okołoemerytalnym wieku. Jeden jest w technologii nie gorszy ode mnie, a nie wiem czy czasami nie lepszy, z pewnością zagnie niejednego młodzika. Drugiemu ostatnio pomagałam z platformą do zdalnej współpracy. Ale właśnie o to chodzi - potrzebował pomocy, to o nią poprosił i nauczył się tego, czego potrzebował. A nie usiadł i jęczał "niedasię" i czegoż to oni ode mnie wymagają.
              • paola.brunetti Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:40
                Jestem dydaktykiem, czyli tym gorszym sortem, nam się komputery nie należą. Podręczniki też nie. Uczymy języka zawodowego, podręczników jest kilka i jeden główny, który kupują studenci. W jednostce mamy na stanie kilka sztuk, ale każdy ma jeszcze swoje egzemplarze, za które płaci sam.
                Autorki postu startowego będę bronić, pytała o to, czy uczelnie organizują kursy, ale nie pisała nic o tym, że nie umie Teamsa obsłużyć. Myślę, że nadinterpretujesz. Autorka od marca musiała się już z Teamsem zapoznać, bo takie były wymogi, a nic dziwnego w tym, że chce dowiedzieć się więcej.
                • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:50
                  paola.brunetti napisała:

                  > Jestem dydaktykiem, czyli tym gorszym sortem, nam się komputery nie należą.

                  Naprawdę, nie mam pojęcia w jaki sposób wywiązujesz się ze swoich obowiązków, jeśli w pracy nie masz komputera do swojej dyspozycji. Ale przyjmuję do wiadomości, że być może Twoja praca tego nie wymaga (znani mi dydaktycy chociażby muszą protokoły wypełniać czy listy obecności robić).

                  > W jednostce mamy na stanie kilka sztuk, ale każdy m
                  > a jeszcze swoje egzemplarze, za które płaci sam.

                  No dobrze, ale to znaczy, że jednostka literaturę zapewna, chociaż nie każdemu jego prywatny egzemplarz. Na moich książkach też nie jest napisane "własność a23a23"

                  > Myślę, że nadinterpre
                  > tujesz. Autorka od marca musiała się już z Teamsem zapoznać, bo takie były wymo
                  > gi, a nic dziwnego w tym, że chce dowiedzieć się więcej.

                  Być może. Ale jak słyszę o tym, że probleme jest wszystko (ze trzeba z domu pracowac, ze za prąd nie zwracają, że teams trzeba bylo się nauczyć, że komputer kupić) to skojarzenie mam jednak z osobami ze swojego otoczenia, które wszędzie widzą problemy, zawsze są na nie a przejście z papierowych protokołów na system elektroniczny przeżywały przez dobre pół roku, po dwóch z rozrzewnieniem wspominając jak to było dobrze, jak indeksy były papierowe, bo nie trzeba było się tego głupiego systemu uczyć.
                  • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:35
                    a23a23 napisała:


                    > Być może. Ale jak słyszę o tym, że probleme jest wszystko (ze trzeba z domu pra
                    > cowac, ze za prąd nie zwracają, że teams trzeba bylo się nauczyć, że komputer k
                    > upić) to skojarzenie mam jednak z osobami ze swojego otoczenia, które wszędzie
                    > widzą problemy, zawsze są na nie a przejście z papierowych protokołów na system
                    > elektroniczny przeżywały przez dobre pół roku, po dwóch z rozrzewnieniem wspom
                    > inając jak to było dobrze, jak indeksy były papierowe, bo nie trzeba było się t
                    > ego głupiego systemu uczyć.

                    Mam dokładnie takie same obserwacje i odczucia.
                    • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:07
                      jagoda2 napisała:

                      > a23a23 napisała:
                      >
                      a przejście z papierowych protokołów na
                      > system
                      > > elektroniczny przeżywały przez dobre pół roku, po dwóch z rozrzewnieniem
                      > wspom
                      > > inając jak to było dobrze, jak indeksy były papierowe, bo nie trzeba było
                      > się t
                      > > ego głupiego systemu uczyć.
                      >
                      > Mam dokładnie takie same obserwacje i odczucia.

                      To dla mnie to z kolei dziwne. Wszyscy się cieszyliśmy, jak zrezygnowano z papierowych protokołów i indeksów. Już wcześniej równolegle był system komputerowy, nikt nie miał problemów z jego opakowaniem.
                      • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:08
                        Opanowaniem.
                      • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:23
                        magata.d napisała:

                        > To dla mnie to z kolei dziwne. Wszyscy się cieszyliśmy, jak zrezygnowano z papi
                        > erowych protokołów i indeksów. Już wcześniej równolegle był system komputerowy
                        > , nikt nie miał problemów z jego opakowaniem.

                        Ja też się cieszyłam, ale na mojej uczelni wciąż jest mnóstwo ludzi, którzy nawet z Wordem mają problemy, więc wypełnienie (a najpierw znalezienie ich) protokołów elektronicznych w HMS czy USOS, przekracza możliwości
                        wielu starszych pracowników (50+).
                        • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:39
                          No ale to robi się już od paru (nastu?) ładnych lat. Jak oni wypełniają sprawozdania z zajęć, karty przedmiotów, ankiety do ocen nauczycieli itp., itd., cala ta papierologia teraz skomputeryzowana. Z wordem mają problemy? To jak publikują?
                          • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:56
                            magata.d napisała:

                            > No ale to robi się już od paru (nastu?) ładnych lat. Jak oni wypełniają sprawoz
                            > dania z zajęć, karty przedmiotów, ankiety do ocen nauczycieli itp., itd., cala
                            > ta papierologia teraz skomputeryzowana. Z wordem mają problemy? To jak publikuj
                            > ą?

                            Mają panie w sekretariatach big_grin
                            Albo dzieci, które im pomagają. Serio, nie wymyślam.
                            Czasami jeszcze koleżanka koleżance pomoże w wypełnieniu np. ankiety wink
                            To się dzieje naprawdę.
                            • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:09
                              W sumie to takie techniczno-komputerowe nieogarnięcie może lepsze, bo nie korci ich do przesady w drugą stronę czyli nadmiernego, żenującego, obciachowego lansowania się w internecie winkwink
                              • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:18
                                Jak widzę strony fb niektórych wydziałów i lansujących się tam pracowników, to zastanawiam się, czy oni nie maja co robić i jak to możliwe, ze nie mają klasy, poczucia żenady.




                                • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:21
                                  magata.d napisała:

                                  > Jak widzę strony fb niektórych wydziałów i lansujących się tam pracowników, to
                                  > zastanawiam się, czy oni nie maja co robić i jak to możliwe, ze nie mają klasy
                                  > , poczucia żenady.
                                  >
                                  Może zamiast prowadzić badania i pisać artykuły, tracą czas na takie głupoty. Potem nie dziwne, że co roku uczelnie rozwiązują umowy o pracę z osobami, które nie doktoryzowały się lub nie zrobiły habilitacji na czas. Na mojej Uczelni co roku jest kilka takich przypadków.
                                  >
                                  >
                                  • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:40
                                    jagoda2 napisała:

                                    > magata.d napisała:
                                    >
                                    > > Jak widzę strony fb niektórych wydziałów i lansujących się tam pracownik
                                    > ów, to
                                    > > zastanawiam się, czy oni nie maja co robić i jak to możliwe, ze nie mają
                                    > klasy
                                    > > , poczucia żenady.
                                    > >
                                    > Może zamiast prowadzić badania i pisać artykuły, tracą czas na takie głupoty. P
                                    > otem nie dziwne, że co roku uczelnie rozwiązują umowy o pracę z osobami, które
                                    > nie doktoryzowały się lub nie zrobiły habilitacji na czas. Na mojej Uczelni co
                                    > roku jest kilka takich przypadków.
                                    > >
                                    > >
                                    Ależ lansują się ci co publikują, prowadza badania, po habilitacji. I to mnie tak dziwi, bo niby poważni ludzie.
                  • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:44
                    A Ty na jakiej uczelni pracujesz, że tak się dziwisz? Na mojej jest dokładnie tak samo. Drukowanie i papier ksero we własnym zakresie odkąd pamiętam. Laptopy służbowe (kilka sztuk) do wypożyczenia wyłącznie na miejscu.
                    Jeśli masz pieniądze z grantu, to faktycznie możesz kupić wszystko, ale jeśli nie masz - to nic nie kupisz i niczego nie dostaniesz od uczelni.
                    • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:54
                      jagoda2 napisała:

                      > A Ty na jakiej uczelni pracujesz, że tak się dziwisz? Na mojej jest dokładnie t
                      > ak samo.

                      Nie wiem, czy to było do mnie smile jeśli tak to, do tej pory wydawało mi się że po prostu na typowej - i związana jestem z trzema różnymi uczelnami, na wszystkich jest podobnie

                      > Drukowanie i papier ksero we własnym zakresie odkąd pamiętam.

                      Albo z dydaktyki albo z dawnych ds (nazwa się teraz zmieniła) za to płacimy. Zawrotne sumy to ofc nie są, ale na papier, toner etc zupełnie wystarcza.

                      > Laptopy
                      > służbowe (kilka sztuk) do wypożyczenia wyłącznie na miejscu.

                      Za każdym razem dostawałam służbowy komputer, przewaznie laptopa. I każda nowa osoba w zespole dostaje. Z różnymi rzeczami mam problem, żeby kupić (już pisalam wyżej, załatwienie nowego fotela tak łatwo by nie poszło) ale akurat z komputerami nigdy problemów nie było.
                      Szkolenia, zwłaszcza zewnętrzne, to też większy problem, zwłaszcza, że takie które ja bym chciała to często powyżej 1000 euro za dwa-trzy dni.

                      > Jeśli masz pieniądze z grantu, to faktycznie możesz kupić wszystko, ale jeśli n
                      > ie masz - to nic nie kupisz i niczego nie dostaniesz od uczelni.

                      Grantowe pieniądze są u mnie mocno pilnowane, z resztą dostaje się je na konkretne badania.
                      I naprawdę, z różnymi czasami mało wartymi pierdółkami jest problem, ale akurat komputery nigdy do nich nie należały.
                      • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 19:00
                        Jak możesz być związana z trzema uczelniami, skoro od paru już lat zobowiązani jesteśmy do świadczenia pracy tylko w jednym miejscu pracy? Co dwa lata podpisujemy stosowny papier, że uczelnia jest naszym podstawowym miejscem pracy, a na ew. pracę w innej uczelni zgodę musi wyrazić Rektor. Co więcej, ta dodatkowa praca, w żaden sposób nie może być konkurencyjna do podstawowego miejsca pracy.
                        • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 19:08
                          jagoda2 napisała:

                          > Jak możesz być związana z trzema uczelniami, skoro od paru już lat zobowiązani
                          > jesteśmy do świadczenia pracy tylko w jednym miejscu pracy?

                          Związana - nie oznacza, że mam etat w trzech miejscach smile
                          Z resztą, to o czym piszesz dotyczy tylko dydaktyki (a i wyjątki za zgodą rektora są możliwe).
                          • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 19:50
                            a23a23 napisała:

                            > jagoda2 napisała:
                            >
                            > > Jak możesz być związana z trzema uczelniami, skoro od paru już lat zobowi
                            > ązani
                            > > jesteśmy do świadczenia pracy tylko w jednym miejscu pracy?
                            >
                            > Związana - nie oznacza, że mam etat w trzech miejscach smile
                            > Z resztą, to o czym piszesz dotyczy tylko dydaktyki (a i wyjątki za zgodą rekto
                            > ra są możliwe).

                            Tak, ale pracując w trzech uczelniach, jak znajdujesz czas na wszystko (badania, dydaktyka, publikacje, granty, praca organizacyjna, koła naukowe, inne)? Nie jesteś w stanie robić wszystkiego dobrze.
                            • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:01
                              jagoda2 napisała:


                              > Tak, ale pracując w trzech uczelniach, jak znajdujesz czas na wszystko (badania
                              > , dydaktyka, publikacje, granty, praca organizacyjna, koła naukowe, inne)? Nie
                              > jesteś w stanie robić wszystkiego dobrze.

                              Mam mocno sciete pensum dydaktyczne, publikacje i granty - nie narzekam, oceniane sa niezle. Z organizacyjnych rzeczy przyznaje, robie zupelne minimum (ale i za zgoda wyzszych ode mnie), tylko w obrebie rady dyscypliny, nie angazuje sie w zadne zespoly i komisje. Z reszta, jakbym tylko uczelnie miala zawodowo na glowie, to bym uwazala ze to wakacje (aczkolwiek zdaje sobje sprawe z tego, ze mam niezla sytuacje i np. nie mam takich problemow jak na kierunkach z masowa liczba godzin i studentow, ktore trzeba obrobic).
                            • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:11
                              jagoda2 napisała:

                              > a23a23 napisała:
                              >
                              > > jagoda2 napisała:
                              > >
                              > > >
                              >
                              > Tak, ale pracując w trzech uczelniach, jak znajdujesz czas na wszystko (badania
                              > , dydaktyka, publikacje, granty, praca organizacyjna, koła naukowe, inne)? Nie
                              > jesteś w stanie robić wszystkiego dobrze.

                              Może nie jest leniwa i nieogarnięta winkwinkwinkwink
                              • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:29
                                magata.d napisała:

                                >
                                > Może nie jest leniwa i nieogarnięta winkwinkwinkwink

                                Na pewno nie wink ale to się zasadniczo wyklucza, żeby być dobrym naukowcem, pisać artykuły, publikować w zagranicznych czasopismach i prowadzić dydaktykę na dobrym poziomie na trzech uczelniach jednocześnie. O pracy organizacyjnej nie wspomnę, ale napisała, że tego nie robi. Dla mnie jest to odwalanie wszystkiego po łebkach, typowa praca zarobkowa w paru "szkołach" równocześnie.
                                • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:33
                                  jagoda2 napisała:

                                  > Na pewno nie wink ale to się zasadniczo wyklucza, żeby być dobrym naukowcem, pis
                                  > ać artykuły, publikować w zagranicznych czasopismach i prowadzić dydaktykę na d
                                  > obrym poziomie na trzech uczelniach jednocześnie. O pracy organizacyjnej nie ws
                                  > pomnę, ale napisała, że tego nie robi. Dla mnie jest to odwalanie wszystkiego p
                                  > o łebkach, typowa praca zarobkowa w paru "szkołach" równocześnie.

                                  No cóż, to mnie ładnie podsumowałaś smile mimo, że nigdzie nie napisałam, że mam trzy etaty na uczelniach.
                                  Dydaktyka dydaktyce nie równa, pensum lektora jest wielokrotnie większe niż moje, a ani publikacj ani grantów "po łebkach" robić się nie da, bo bym ich po prostu nie miała/nie dostała. "Mnogość" uczelni wynika głównie z różnej infrastruktury badawczej do kompletu potrzebnej.
                                  • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:39
                                    a23a23 napisała:


                                    > No cóż, to mnie ładnie podsumowałaś smile mimo, że nigdzie nie napisałam, że mam t
                                    > rzy etaty na uczelniach.
                                    > Dydaktyka dydaktyce nie równa, pensum lektora jest wielokrotnie większe niż moj
                                    > e, a ani publikacj ani grantów "po łebkach" robić się nie da, bo bym ich po pro
                                    > stu nie miała/nie dostała. "Mnogość" uczelni wynika głównie z różnej infrastruk
                                    > tury badawczej do kompletu potrzebnej.

                                    Nie było moim zamiarem podsumowanie Ciebie wink Po prostu taki jest mój punkt widzenia w tej kwestii, właśnie wiedząc, że pewnych rzeczy nie da się robić "po łebkach", ale może wynika to z mojego lenistwa i nieogarnięcia i przywiązania do Alma Mater wink
                                    • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:51
                                      jagoda2 napisała:

                                      > Nie było moim zamiarem podsumowanie Ciebie wink Po prostu taki jest mój punkt wi
                                      > dzenia w tej kwestii, właśnie wiedząc, że pewnych rzeczy nie da się robić "po ł
                                      > ebkach", ale może wynika to z mojego lenistwa i nieogarnięcia i przywiązania do
                                      > Alma Mater wink

                                      Raczej specyfiki dziedziny, a przez to pewnie i uczelni.
                                      W każdym razie baardzo daleko mi do kolegów rikiego, którzy plakali bo nie mogli dorabiać sobie "ucząc" w różnych szkółkach tego i owego (o barwnych obyczajowych wątkach nie wspominając) wink
                                • szarsz Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:02
                                  >to się zasadniczo wyklucza, żeby być dobrym naukowcem, pisać artykuły,
                                  > publikować w zagranicznych czasopismach i prowadzić dydaktykę na dobrym
                                  > poziomie na trzech uczelniach jednocześnie.

                                  Pensum można mieć np. 105 - 120 godzin rocznie, jak się przynosi granty. Do tego można na innych uczelniach prowadzić badania albo mieć wspólny grant. To możliwe, jeśli tylko jest się dobrym naukowcem smile
                                  • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:07
                                    180h profesor i 210h pozostali, zwolnienie z pensum dopiero przy baaaardzo duzych grantach na kilkanscie milionow.
                                    • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:10
                                      71tosia napisała:

                                      > 180h profesor i 210h pozostali, zwolnienie z pensum dopiero przy baaaardzo d
                                      > uzych grantach na kilkanscie milionow.

                                      Dokładnie. Naprawdę trudno zdobyć taki grant.
                                      • szarsz Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:31
                                        To zależy od uczelni. U mnie w instytucie kilka osób (na pewno 5) ma takie obniżki.
                        • ruda_henryka Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 11:03
                          Ja pracuje na dwóch uczelniach obecnie i na jednej jestem zatrudniona, a na innej mam godziny zlecone,bo nie wyrabiają się ze swoimi pracownikami.I nikt mi się nie wtrąca do tego ponieważ robię tylko dydaktykę na umowę. minus jest taki,że nie zawsze te godziny zlecone są i wrzucają mi czasem różne przedmioty wg ich uznania.
                • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:02
                  Dzięki, Paola (nawiasem mówiąc, fajny nick). "Niedasię" to ja słyszę non stop od mojego szefa, jak o cokolwiek poproszę. Nawet głupiego szkolenia za 150 zł nie chcą sfinansować, tylko ciekawe, że wg nowej ustawy mają nas oceniać za rozwój zawodowy. Swego czasu zrezygnowałam z innej pracy, żeby przejść na uczelnię, bo podobała mi się atmosfera akademicka i bardzo lubię kontakt ze studentami. Przez te kilkanaście lat jednak zmiany idą tylko na gorsze: grupy coraz liczniejsze, godziny pracy gorsze i więcej okienek, coraz więcej też nadgodzin, za które obowiązuje niższa stawka niż kiedyś.
                  Na płacenie za prąd nie narzekam, tak na marginesie. Muszę jednak wstawić sobie do sypialni biurko, krzesło i półkę na papiery, których normalnie bym nie potrzebowała, i kilkaset złotych poleci z kieszeni. Wątpię, czy przez te kilka miesięcy wydałabym tyle samo na dojazdy, bo nie dojeżdżam z daleka, a czasami nawet chodzę do pracy pieszo.
      • paola.brunetti Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 16:56
        Aha, służbowy komputer, jasne...
        Na moim uniwersytecie nawet podręczniki sama sobie kupuję, bo nigdy nie ma na to funduszy. Papier do ksero - ściśle rozliczany. Jakbym powiedziała szefowej, że ma mi komputer załatwić, to by mnie zabiła śmiechem.
        Myślę, że założycielce wątku nie chodzi o szkolenie z klikania, tylko z technik nauczania. Inaczej uczysz będąc w sali ze studentami, A inaczej na odległość, weźmy chociaż ćwiczenia z matematyki, czy lektoraty z języków obcych. To jest zupełnie inna praca.
        Na mojej uczelni takie grupy lektoratowe liczą 30 studentów. Podziwiam językowców, że to w ogóle ogarniają, a uczenia takiej grupy zdalnie w ogóle sobie nie wyobrażam.
        • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:24
          paola.brunetti napisała:

          > Aha, służbowy komputer, jasne...

          Naprawdę, pracujesz na uczelni i nie masz służbowego komputera?
          To w jaki sposób w ogóle pracujesz? Przecież dydaktyka to tylko jeden z elementów pracy na uczelni.
          Gdzie i jak robisz wszystko pozostałe?

          > Na moim uniwersytecie nawet podręczniki sama sobie kupuję, bo nigdy nie ma na t
          > o funduszy.

          Jesteś lektorem?
          Btw. podręczniki (jeśli potrzebuję) to piszę do wydawnictwa o inspection copy. I zazwyczaj dostaję (ebook, ale ja i tak jakbym sama kupowała, to bym ebook wybrała). Jeśli nie dostaję, to po prostu wybieram dla studentów inny.

          > Papier do ksero - ściśle rozliczany. Jakbym powiedziała szefowej, ż
          > e ma mi komputer załatwić, to by mnie zabiła śmiechem.

          Naprawdę, na wyższej uczelni? I zakładając, że nie jesteś lektorem, tylko naukowo-dydaktycznym?
          Przecież na uczelni komputer jest takim samym narzędziem pracy, jak fotel czy biurko. I ja bym miała prędzej problem ze zdobyciem nowego fotela niż komputera.

          > Myślę, że założycielce wątku nie chodzi o szkolenie z klikania, tylko z technik
          > nauczania. Inaczej uczysz będąc w sali ze studentami, A inaczej na odległość,
          > weźmy chociaż ćwiczenia z matematyki, czy lektoraty z języków obcych.

          Było o tym, że nie było szkoleń z Teams. A nawet jakby o nauczanie zdalne chodziło, to przynajmniej u mnie fakultety tego typu dla pracowników były w zeszłym roku długo przed pandemią. A poza tym, w sieci jest mnóstwo (lepszych lub gorszych) przewodników. Od studentów wymagamy, żeby sami sobie znajdowali informacje, więc dlaczego dosłownie wszystko ma być nam podane na tacy?

          > To jest z
          > upełnie inna praca.

          No jest. Ale nikt nie obiecywał, że będziesz zawsze w identyczny sposób uczyła, korzystając z kospektu przygotowanego tuż po przyjściu do pracy.
          • boogiecat Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:53
            a23a23 napisała:

            > paola.brunetti napisała:
            >
            > > Myślę, że założycielce wątku nie chodzi o szkolenie z klikania, tylko z technik nauczania.
            >
            > Było o tym, że nie było szkoleń z Teams.


            Przeciez obie kwestie sa scisle powiazane.

      • jeste_m_sobie Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:08
        Dlaczego nie wierzysz, że nie ma służbowych komputerów na dużej uczelni publicznej? No nie ma. Ja nie narzekałam, rzeczowo odpowiedziałam na pytanie.
        • jeste_m_sobie Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:11
          I jeszcze dopowiem. Wcześniej oczywiście też pracowałam na komputerze - prywatnym, kupionym przez siebie. Ale z powodu konieczności opracowywania dużej ilości materiałów dydaktycznych i przechowywania mnóstwa prac studentów w formie cyfrowej, w tym plików graficznych (np. zdjęcia, które normalnie by mi pokazali na zajęciach( - po prostu komputer mi się "zatyka" i nie może uciągnąć. Jest już dość stary i ma mały dysk. Ta różnica to dla niego duża różnica.
        • jeste_m_sobie Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:16
          I jeszcze dopowiem. Mam na myśli służbowe laptopy przypisane do pracownika, które może wziąć do domu i pracować na nich, przygotowując się do zajęć, pisząc artykuły itd. Komputery w sekretariatach i salach wykładowych to oczywiście co innego (o ich nowoczesności tutaj nie dyskutujemy). Wcześniej oczywiście też pracowałam na komputerze - prywatnym, kupionym przez siebie. Ale z powodu konieczności opracowywania dużej ilości materiałów dydaktycznych i przechowywania mnóstwa prac studentów w formie cyfrowej, w tym plików graficznych (np. zdjęcia, które normalnie by mi pokazali na zajęciach( - po prostu komputer mi się "zatyka" i nie może uciągnąć. Jest już dość stary i ma mały dysk. Ta różnica to dla niego duża różnica.
          • ruda_henryka Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 11:08
            Moja uczelnia na deponowanie prac studentów,a mamy wielkie pliki graficzne ma własną chmurę gdzie można je wgrywać.w ogóle nie dałabym rady trzymać prac studentów na własnym dysku.
            • ruda_henryka Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 11:11
              Dodam jeszcze,że mam wrażenie że sprzętowe problemy to chyba też specyfika uczelni,ja jestem na uczelni technicznej i raczej nie ma problemów ze sprzętem,i nie tylko chodzi o laptopy służbowe. No i dużo zależy od kierownika jednostki.
              • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 11:26
                Bardzo dużo zależy od dziekana, kierownika, ludzi, ich chęci do współpracy, decyzji itp. Takiego grantu np. nie uzyskuje się w pojedynkę. To są sieci zależności, użeranie się lub super współpraca z innymi, wyścigi szczurów itp. To, że u Tosi jest tak super to nie znaczy, ze tak jest wszędzie.
    • maliniak665 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 15:10
      szkolenie z taemsa 6h

      dla rodziców dzieci 3h

      szkoła specjalna
    • ewamaria.star Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:04
      Myślę, że teams jest raczej prosty w obsłudze, można obejrzeć jakieś filmiki na YouTube jezeli są jakieś problemy. Jak nie lubisz tej formy albo nie masz czasu to mozesz nagrywać filmiki z wyprzedzeniem i po prostu wrzucac kiedy masz miećte lekcje. Nie wszystko musi być zawsze live. Rozwiązań jest wiele
      • paola.brunetti Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:07
        W mojej jednostce zapowiedziano, że mamy prowadzić zdalnie zajęcia w czasie rzeczywistym, tak jakbyśmy byli normalnie w pracy, więc wrzucanie filmików raczej odpada. Mamy też obowiązkowo używać kamerki (dotyczy to też studentów, żeby nie było).
        • ewamaria.star Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:16
          paola.brunetti napisała:

          > W mojej jednostce zapowiedziano, że mamy prowadzić zdalnie zajęcia w czasie rze
          > czywistym, tak jakbyśmy byli normalnie w pracy, więc wrzucanie filmików raczej
          > odpada. Mamy też obowiązkowo używać kamerki (dotyczy to też studentów, żeby nie
          > było).

          Trochę dziwne i nie praktyczne zasady. Myślę, że lepiej nagrać wcześniej i potem ewentualnie spotkać się na jakiś konsultacjach niz robić coś co większości osób nie odpowiada. Ale ok, rozumiem, że to inni o tym decydują.
        • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:45
          paola.brunetti napisała:

          > W mojej jednostce zapowiedziano, że mamy prowadzić zdalnie zajęcia w czasie rze
          > czywistym, tak jakbyśmy byli normalnie w pracy, więc wrzucanie filmików raczej
          > odpada. Mamy też obowiązkowo używać kamerki (dotyczy to też studentów, żeby nie
          > było).

          U nas tak samo.
    • redwineiswhatilike Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:20
      U mojej przyjaciółki w szkole średniej jest identycznie. Jeden wielki bałagan. Wszystko zrzucone na pracownika, wszystkie koszty.
      • berdebul Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:53
        Jest spora różnica w finansowaniu szkół (w tym średnich), a uczelni. Ciężko mi uwierzyć w brak sprzętu na uczelni, gdzie komputery poruszają się stadami.
        • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:48
          berdebul napisała:

          > Jest spora różnica w finansowaniu szkół (w tym średnich), a uczelni. Ciężko mi
          > uwierzyć w brak sprzętu na uczelni, gdzie komputery poruszają się stadami.

          Sprzęt jest, ale przede wszystkim są to komputery stacjonarne w salach, laboratoriach komputerowych i pokojach.
          Moja uczelnia zatrudnia ponad 500 nauczycieli - nie ma absolutnie żadnej możliwości zapewnienia laptopa służbowego każdemu pracownikowi. Moja jednostka liczy 43 nauczycieli - zapewnione mamy 7 laptopów do użytkowania na miejscu, tzn. do prowadzenia zajęć. Większość korzysta z prywatnych.
          • berdebul Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 19:49
            Jeżeli pracodawca oczekuje dostępu do komputera, to powinien go pracownikowi zapewnić. W mojej, raczej biednej instytucji każdy ma służbowy komputer. Zależnie od chęci - stacjonarkę, lub laptopa.
            • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 19:59
              berdebul napisała:

              > Jeżeli pracodawca oczekuje dostępu do komputera, to powinien go pracownikowi za
              > pewnić. W mojej, raczej biednej instytucji każdy ma służbowy komputer. Zależnie
              > od chęci - stacjonarkę, lub laptopa.

              Oczywiście - zapewnia w miejscu pracy korzystając z faktu, że zajęcia odbywają się w różnych godzinach i pracownicy wymieniają się. Na pokój przypada jeden lub dwa komputery stacjonarne - pracowników jest kilku: od dwóch do pięciu w pokoju. W salach są komputery. Są laboratoria komputerowe.
              Moja jednostka dysponuje 7 laptopami do wypożyczenia na zajęcia w danym dniu, pracowników jest ponad 40.
              W skali całej Uczelni, może jest 500 komputerów i laptopów zusammen do kupy, nie wiem. Pracowników naukowo-dydaktycznych jest ok. 500, więc teoretycznie każdy powinien mieć dostęp do służbowego kompa, na miejscu w siedzibie Uczelni.
          • szarsz Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:07
            > Moja uczelnia zatrudnia ponad 500 nauczycieli - nie ma absolutnie żadnej możliwości zapewnienia
            > laptopa służbowego każdemu pracownikowi.

            Co za bzdura.
            Mój wydział na sporej uczelni publicznej jest niewiele mniejszy, jeśli wliczyć doktorantów. Nie znam człowieka bez komputera, ja sama mam dwa, mocny stacjonarny i mobilny laptop. Każdy z kamerką. Plus laboratoria badawcze i studenckie. I nie jest to informatyka.
            • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:16
              szarsz napisała:

              > > Moja uczelnia zatrudnia ponad 500 nauczycieli - nie ma absolutnie żadnej
              > możliwości zapewnienia
              > > laptopa służbowego każdemu pracownikowi.
              >
              > Co za bzdura.
              > Mój wydział na sporej uczelni publicznej jest niewiele mniejszy, jeśli w
              > liczyć doktorantów. Nie znam człowieka bez komputera, ja sama mam dwa, mocny st
              > acjonarny i mobilny laptop. Każdy z kamerką. Plus laboratoria badawcze i studen
              > ckie. I nie jest to informatyka.

              Nie bzdura, tylko prawda.
              Nie neguję tego, jak jest u Was, piszę jak jest u nas. Skąd mam wiedzieć, dlaczego jest tak jak jest? Może macie status uczelni badawczej, może macie lepsze finansowanie, pieniądze z grantów, patentów, itp. U nas wciąż się tylko słyszy, że nie ma pieniędzy, że jest trudna sytuacja, że są niekorzystne wskaźniki finansowania Uczelni, itd.
              • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:27
                Bo to naprawdę bywa bardzo różnie, nie tylko na różnych uczelniach, ale też w ramach jednej, czy nawet na jednym wydziale. Pieniądze są często dla wybranych.
              • szarsz Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:30
                Ja odnoszę się do tego, że nie ma absolutnie żadnej możliwości. Możliwości są, choć wierzę, że nie wszędzie realizowane.
                • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:47
                  Albo skrzętnie ukrywane (te możliwości). Nie każdy ma ochotę na "walkę z wiatrakami".
    • alessa28 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 17:56
      monette napisała:

      > Czy Wasze uczelnie organizują / już zorganizowały pracownikom jakieś szkolenia
      > z wykorzystania Teamsa? Czy macie jakieś kursy z technik uczenia? U mnie (duża
      > uczelnia w dużym mieście) wszystko jest puszczone na żywioł, dużo zajęć odbywa
      > się zdalnie, ale uczelnia umywa ręce, mamy sobie radzić sami. Jestem tym wszyst
      > kim mocno sfrustrowana, zwłaszcza że od początku pandemii nie mamy żadnej pomoc
      > y ze strony władz. Nie zwracają żadnych kosztów. Musiałam zamówić szybsze łącze
      > internetowe i kupić nowy komputer (dwa stare zaanektowały moje dzieci do nauki
      > zdalnej) i skaner. Teraz muszę urządzić sobie "biuro", bo do tej pory pracował
      > am w salonie, ale teraz większość zajęć przenoszą nam na popołudnie i będę musi
      > ała się gdzieś schować, bo rodzina nie będzie mogła swobodnie korzystać z miesz
      > kania (mam salon połączony z kuchnią).
      > Kuluarowe plotki u mnie głoszą, że uczelnie kupiły dostęp do Teamsa na rok i dl
      > atego teraz semestr zimowy jest zdalny. Ktoś może ma wiedzę na ten temat?

      Szkolenie z teams albo zoom?? 🤣🤣🤣

      Świat się kończy. Serio, pracownik Uniwersytetu nie jest w stanie ogarnąć prostej aplikacji?
      Bronilam się w tym roku, pół semestru mieliśmy zdalnie. Nie słyszałam żeby ktoś się na tę okoliczność szkolił.

      • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:07
        Nie tak dawno był tutaj wątek, w którym cytowano list od władz uczelni do pracowników i tam była mowa o szkoleniach do pracy zdalnej. Na kilku innych znanych mi uczelniach też są takie szkolenia dla chętnych. To chyba nic złego skorzystać z takiej pomocy niż zbłaźnić się przed studentami, że się nie zna jakiejś funkcji, którą oni uważają za oczywistą.
        • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:14
          a co jest takiego blazniacego w tym ze student zna jakas aplikacje lepiej niz wykladowca? Ja mam znac dobrze przedmioty ktore wykladam jak nie znam jakies funkcji w aplikacji to pytam kolegow a czasmi nawet i studentow.
      • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:00
        alessa28 napisała:


        > Szkolenie z teams albo zoom?? 🤣🤣🤣
        >
        > Świat się kończy. Serio, pracownik Uniwersytetu nie jest w stanie ogarnąć prost
        > ej aplikacji?
        > Bronilam się w tym roku, pół semestru mieliśmy zdalnie. Nie słyszałam żeby ktoś
        > się na tę okoliczność szkolił.
        >
        Tak, tak, to prawda, potwierdzam z własnego podwórka.
    • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:06
      Na mojej Uczelni 31.08. opublikowano zarządzenie odnośnie nauczania zdalnego. Cytuję fragment: "Zajęcia dydaktyczne będą prowadzone zdalnie w czasie rzeczywistym, zgodnie z obowiązującym planem zajęć. Głównym narzędziem do prowadzenia zajęć będzie aplikacja MS Teams, z obsługi której zostaną we wrześniu zorganizowane dla Państwa szkolenia online. Istnieje możliwość prowadzenia zajęć z pokoju służbowego albo z sali wykładowej/ćwiczeniowej dla tych nauczycieli, którym warunki domowe utrudniają pracę zdalną. Jednocześnie zwracam uwagę, że niedopuszczalne jest ograniczanie prowadzenia zajęć do zamieszczania materiałów/prezentacji na platformie Moodle. Pomimo trudnej sytuacji związanej z pandemią, Uczelnia musi dokładać wszelkich starań, by utrzymać wysoki poziom nauczania, o co proszę każdego z Państwa."
      "(...)Kształcenie w Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu (zwanym dalej UEP lub Uczelnią) na studiach pierwszego i drugiego stopnia w semestrze zimowym w roku akademickim 2020/2021 odbywa się z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość przy wykorzystaniu infrastruktury i oprogramowania zapewniających synchroniczną i asynchroniczną interakcję między studentami i osobami prowadzącymi zajęcia (kształcenie zdalne) (…). Uczelnia może wypożyczyć prowadzącym zajęcia sprzęt komputerowy umożliwiający przeprowadzenie danych zajęć w formie kształcenia na odległość (…). Sprzęt powinien być zwrócony niezwłocznie po odbyciu zajęć. Uczelnia zapewnia pracownikom dostęp do szerokopasmowego Internetu w swojej siedzibie. Pracownicy mogą korzystać z sieci we własnych pokojach lub salach dydaktycznych wcześniej zarezerwowanych w Dziale Dydaktyki."
      Szkolenia online z MS Teams i Moodle faktycznie odbywają się, sprzęt komputerowy do prowadzenia zajęć można wypożyczyć tylko na miejscu. O żadnym zwracaniu kosztów związanych ze świadczeniem pracy zdalnie z miejsca zamieszkania, używaniu prywatnego sprzętu, itp. nikomu się nawet nie śniło.
      • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:08
        O, no właśnie, o tym tekście myślałam. Dziękuję.
      • droch Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:43
        Uczelnia może wypożyczyć prowadzącym zajęcia sprzęt komputerowy umożliwiający przeprowadzenie danych zajęć w formie kształcenia na odległość

        Może wypożyczyć... dlaczego „może wypożyczyć”, a nie „wypożycza” lub „udostępnia”?
        • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:00
          droch napisał:

          > Uczelnia może wypożyczyć prowadzącym zajęcia sprzęt komputerowy umożliwiają
          > cy przeprowadzenie danych zajęć w formie kształcenia na odległość

          >
          > Może wypożyczyć... dlaczego „może wypożyczyć”, a nie „wypożycza” lub „udostępni
          > a”?

          Pewnie dlatego, że może to zrobić, jak już ktoś będzie miał sytuację gardłową i nie będzie wyjścia, ale nie jest to ogólnie przyjętą normą ani zwyczajem.
          • droch Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:35
            Spuśćmy nad tym zasłonę milczenia. Każdy kolejny miesiąc pandemii jest dla polskiej edukacji wszystkich szczebli tym, co opad śniegu zimą dla drogowców.
            • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:53
              droch napisał:

              > Spuśćmy nad tym zasłonę milczenia. Każdy kolejny miesiąc pandemii jest dla pols
              > kiej edukacji wszystkich szczebli tym, co opad śniegu zimą dla drogowców.

              Ale na mojej Uczelni nauczanie zdalne naprawdę dobrze funkcjonowało, a biorąc pod uwagę przygotowania i nastawienie większości pracowników do nowego semestru, gdzie wszyscy raczej spodziewali się dalszego ciągu nauki zdalnej, to jestem raczej spokojna.
              Oddzielmy sprawę sprzętu od ludzi, od ich stosunku do pracy, przejęcia się sytuacją. Większość z nas w czasie wakacji szkoliła się z technik kształcenia na odległość i przygotowywała materiały do pracy zdalnej.
              Uczelnia też nie pozostawia wątpliwości co do tego, w jaki sposób mają być przeprowadzane zajęcia, wytyczne określone są bardzo jasno i czytelnie, więc nikt nie powinien mieć wątpliwości, jak ma pracować w nowym roku akademickim, jak ma wyglądać zdalne nauczanie. Nie ma takiego chaosu i niedomówień jak w MEN-ie (na szczęście).
              • paola.brunetti Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 00:02
                Ja tam w wakacje odpoczywałam, bo czeka nas ciężki rok. Nie znam nikogo, kto by się dokształcał podczas wakacji, większość kursów i tak rusza we wrześniu.
                • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 08:38
                  a ja pracuje i to intensywnie, wiekszosc moich znajomych tez. Wakacje na uczelni to zawsze byl czas intensywnej pracy naukowej. Jezeli robisz sobie 3 miesiace wakcji 'bo czeka cie ciezki rok' to taaaak bedzie ciezki bo raczej pieniedzy z grantow nie bedzie.
                  • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 10:57
                    71tosia napisała:

                    > a ja pracuje i to intensywnie, wiekszosc moich znajomych tez. Wakacje na uczeln
                    > i to zawsze byl czas intensywnej pracy naukowej. Jezeli robisz sobie 3 miesiace
                    > wakcji 'bo czeka cie ciezki rok' to taaaak bedzie ciezki bo raczej pieniedzy
                    > z grantow nie bedzie.
                    Dla przykładu, mogę zapytać? Pracujesz teraz nad wnioskiem o kolejny grant czy prowadzisz badania w ramach otrzymanego grantu? Czy może jedno i drugie?
                    • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 14:39
                      w lecie biore 2 tygodnie urlopu (wlasnie go zaczynam) i tydzien w zimie - i to wszystko. Praca ze studentami to zaledwie drobny wycinek mojej pracy na uczelni. Obecnie mam bardzo duzy grant i przez najblisze lata nie musze sie martwic ani o finansowanie Grant sie bedzie konczyl - zaczne aplikowac o nastepne pieniadze, niezaleznie czy to beda wakacje czy rok akademicki.
                      • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 14:51
                        71tosia napisała:

                        > Obecnie mam bardzo duzy grant i przez najblisze lata nie musze sie martwic an
                        > i o finansowanie Grant sie bedzie konczyl - zaczne aplikowac o nastepne pieni
                        > adze, niezaleznie czy to beda wakacje czy rok akademicki.
                        Tak myślałam. Super. Nie wszyscy jednak tak mają, grant za grantem i pieniądze na kolejne publikacje i powiększanie dorobku.
                  • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 11:07
                    71tosia napisała:

                    > a ja pracuje i to intensywnie, wiekszosc moich znajomych tez. Wakacje na uczeln
                    > i to zawsze byl czas intensywnej pracy naukowej.

                    Potwierdzam. Wtedy jest czas na badania, naukę i pisanie, które zupełnie inaczej wychodzą, kiedy można skupić się tylko na tym i nie ma dydaktyki z tyłu głowy.

                    Jezeli robisz sobie 3 miesiace
                    > wakcji 'bo czeka cie ciezki rok' to taaaak bedzie ciezki bo raczej pieniedzy
                    > z grantow nie bedzie.

                    Tak, ja też sobie nie wyobrażam potem pracy, kiedy nagle musisz robić wszystko równocześnie na wielu frontach, a terminy gonią. I zawsze wpada coś dodatkowego, nieprzewidzianego, co trzeba zrobić.
                • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 11:03
                  paola.brunetti napisała:

                  > Ja tam w wakacje odpoczywałam, bo czeka nas ciężki rok. Nie znam nikogo, kto by
                  > się dokształcał podczas wakacji, większość kursów i tak rusza we wrześniu.

                  Ja i moi znajomi z Uczelni wręcz odwrotnie: dużo czasu poświęciliśmy latem na przygotowanie się do pracy w nadchodzącym roku akademickim właśnie po to, żeby nie był tak ciężki, żeby pewnymi rzeczami nie trzeba było już sobie zawracać potem głowy (np. układanie egzaminu końcowego), tylko skupić się na pracy i sprawach bieżących.
                  Szkoleń w necie jest mnóstwo; kto tylko chciał mógł praktycznie przez całe wakacje uczyć się poprzez uczestnictwo w bezpłatnych (najczęściej) webinariach. Tylko chcieć.
                  • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 14:45
                    jagoda2 napisała:

                    > paola.brunetti napisała:
                    >
                    > > Ja tam w wakacje odpoczywałam, bo czeka nas ciężki rok. Nie znam nikogo,
                    > kto by
                    > > się dokształcał podczas wakacji, większość kursów i tak rusza we wrześni
                    > u.
                    >
                    > Ja i moi znajomi z Uczelni wręcz odwrotnie: dużo czasu poświęciliśmy latem na p
                    > rzygotowanie się do pracy w nadchodzącym roku akademickim właśnie po to, żeby n
                    > ie był tak ciężki, żeby pewnymi rzeczami nie trzeba było już sobie zawracać pot
                    > em głowy (np. układanie egzaminu końcowego), tylko skupić się na pracy i sprawa
                    > ch bieżących.
                    > Szkoleń w necie jest mnóstwo; kto tylko chciał mógł praktycznie przez całe waka
                    > cje uczyć się poprzez uczestnictwo w bezpłatnych (najczęściej) webinariach. Tyl
                    > ko chcieć.

                    To, że pracownicy uczelni nie mają trzech miesięcy wakacji jest oczywiste, wbrew temu co niektórzy myślą. Ileż to razy słyszałam, ale masz fajnie 3 miesiące wakacji. A ja wiem, ze jak nie nadrobię w te wolne od zajęć miesiące to potem będzie ciężko, co sprawdziłam.
    • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:15
      Wszystkim dziwiącym się jeszcze raz zbiorczo napiszę, że tak, są takie uczelnie - duże, państwowe i uchodzące za prestiżowe - które naprawdę nie finansują pracownikom szkoleń, nie udostępniają sprzętu ani nie zwracają kosztów za podręczniki. A przynajmniej nie wszystkim pracownikom.
      Od marca siedzę na Teamsie i musiałam się go sama nauczyć, ale sama obsługa programu nie oznacza, że umiem go wykorzystać do swoich potrzeb. Moje zajęcia nie polegają tylko na rozmowie ze studentami albo na wykładzie, robimy dużo zadań grupowych, w parach, z reguły poruszam się między grupami, rysuję i piszę na tablicy, korzystamy z multimediów. Oczywiście można to wszystko zrobić zdalnie, ale jednakowoż wolałabym znać wszystkie funkcje programu wcześniej, a nie mówić do studentów: "teraz państwo chwilę zaczekają, a ja kliknę w tę ikonkę i zobaczymy, co się stanie".
      BTW, mam koleżanki, które mają problem z włączeniem aparatury multimedialnej w salach i obsługą kserokopiarki, i naprawdę tacy ludzie są na uczelniach i to w dużej ilości. I nie są to ludzie w podeszłym wieku.
      • redwineiswhatilike Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:22
        monette napisała:

        > Wszystkim dziwiącym się jeszcze raz zbiorczo napiszę, że tak, są takie uczelnie
        > - duże, państwowe i uchodzące za prestiżowe - które naprawdę nie finansują pra
        > cownikom szkoleń, nie udostępniają sprzętu ani nie zwracają kosztów za podręczn
        > iki. A przynajmniej nie wszystkim pracownikom.


        Wierzę ci. Pracowałam kiedyś na uczelni, miałam lektorat. Absolutnie wszystko finansowałam sama, na przykład komplet książek dla jednej grupy za 150 zł. Laptop był do wypożyczenia na miejscu jeden albo dwa. To było parę lat temu. Przyjaciółka mówi, że w szkole średniej ma to samo. 1 laptop na 60 nauczycieli. W budynku szkoły nic nie działa. Bieda. Mówię o bardzo dużym mieście.
        • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:24
          redwineiswhatilike napisał(a):

          > Wierzę ci. Pracowałam kiedyś na uczelni, miałam lektorat. Absolutnie wszystko f
          > inansowałam sama, na przykład komplet książek dla jednej grupy za 150 zł. Lapto
          > p był do wypożyczenia na miejscu jeden albo dwa. To było parę lat temu. Przyjac
          > iółka mówi, że w szkole średniej ma to samo. 1 laptop na 60 nauczycieli. W budy
          > nku szkoły nic nie działa. Bieda. Mówię o bardzo dużym mieście.

          No dobrze, ale w Ty też mówisz o lektoratach. Lektorzy na uczelniach mają warunki zbliżone bardziej do nauczycieli szkół średnich (tak mi się przynajmniej wydaje, lektorką nigdy nie byłam). W stylu, pokój nauczycielski, przychodzenie tylko na swoje godziny etc. Nawet "czyści" dydaktycy u mnie w jednostce pracują jednak w warunkach zbliżonych bardziej do nauk-dyd, a nie lektorów.
      • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:22
        monette napisała:

        > Moje zajęcia nie
        > polegają tylko na rozmowie ze studentami albo na wykładzie, robimy dużo zadań g
        > rupowych, w parach, z reguły poruszam się między grupami, rysuję i piszę na tab
        > licy, korzystamy z multimediów.

        Mogę zapytać, czego uczysz? Jeśli nie konkretnie, to przynajmniej w przybliżeniu, dziedzinowo?
        Bo opis Twoich zajęć (nic weź tego do siebie, proszę - każdy lubi coś innego po prostu) dla mnie brzmi jak wizja z jakichś koszmarów i powrotu do szkół niższego szczebla. Miałam takie na kursach pedagogicznych, z nomen omen dydaktyki akademickiej - bardzo się tam męczyłam i bardzo źle to wspominam.
        • monette Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:29
          Szeroko pojęta komunikacja, teoria w połączeniu z praktyką.
          • a23a23 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:37
            Ok, to rozumiem warsztatową forma prowadzenia zajęć - pewnie sprawdza Ci się najlepiej.
            I pewnie podobnie jak z naszymi laboratoriami, - zdalnie nie wszystko da się zrobić, bo w laboratoriach bardziej nawet nie o wiedzę, a o nabycie przez studentów umiejętności chodzi.
            • hanusinamama Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:09
              Bedziecie miec laborki online?? Zgroza...
              • berdebul Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:32
                Moja znajoma z Australii właśnie pakuje pudełka - pipety, bezpieczne odczynniki, mierniki, podłoża - które zostaną wysłane do studentów.
                • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 21:39
                  na to u nas jeszcze nie wpadli wink Zajecia beda laboratoryjne sa w malych grupach wiec nie ma powodu by nie obdywaly sie stacjonarnie.
                  • magata.d Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 11:00
                    71tosia napisała:

                    ajecia beda laboratoryjne sa w malych grupa
                    > ch wiec nie ma powodu by nie obdywaly sie stacjonarnie.
                    Nie wszędzie na to wpadli.
      • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:50
        monette napisała:

        > Wszystkim dziwiącym się jeszcze raz zbiorczo napiszę, że tak, są takie uczelnie
        > - duże, państwowe i uchodzące za prestiżowe - które naprawdę nie finansują pra
        > cownikom szkoleń, nie udostępniają sprzętu ani nie zwracają kosztów za podręczn
        > iki. A przynajmniej nie wszystkim pracownikom.
        > Od marca siedzę na Teamsie i musiałam się go sama nauczyć, ale sama obsługa pro
        > gramu nie oznacza, że umiem go wykorzystać do swoich potrzeb. Moje zajęcia nie
        > polegają tylko na rozmowie ze studentami albo na wykładzie, robimy dużo zadań g
        > rupowych, w parach, z reguły poruszam się między grupami, rysuję i piszę na tab
        > licy, korzystamy z multimediów. Oczywiście można to wszystko zrobić zdalnie, al
        > e jednakowoż wolałabym znać wszystkie funkcje programu wcześniej, a nie mówić d
        > o studentów: "teraz państwo chwilę zaczekają, a ja kliknę w tę ikonkę i zobaczy
        > my, co się stanie".
        > BTW, mam koleżanki, które mają problem z włączeniem aparatury multimedialnej w
        > salach i obsługą kserokopiarki, i naprawdę tacy ludzie są na uczelniach i to w
        > dużej ilości. I nie są to ludzie w podeszłym wieku.

        Podpisuję się.
    • topiramax Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 18:50
      Dzieci poradziły sobie z Classromem, Eduello itp. bez szkoleń... Nie słyszałam o szkoleniach dla dorosłych z Teamsów. Jak sobie radzisz w życiu? Takiego pytania spodziewałabym się po osobie 70+ ale nie młodej matce. Ciekawe.
      • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:05
        topiramax napisała:

        > Dzieci poradziły sobie z Classromem, Eduello itp. bez szkoleń... Nie słyszałam
        > o szkoleniach dla dorosłych z Teamsów. Jak sobie radzisz w życiu? Takiego pytan
        > ia spodziewałabym się po osobie 70+ ale nie młodej matce. Ciekawe.

        A skąd wiesz, że tutaj same młode matki są?
        Nawet znane mi osoby około 50-tki, które do tej pory nie musiały na co dzień korzystać z szerokiej gamy różnych programów komputerowych, mają problem z ogarnięciem wielu aplikacji.
        Dzieci są znacznie bardziej bystre w te klocki niż dorośli, więc tutaj się nie dziwię, że znacznie szybciej sobie radzą z obsługą nowych programów.
    • ola5488 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:06
      Nie pracuję w Polsce, a tu gdzie jestem korzystamy z Zooma głównie (wykłady). Ćwiczenia odbywają się stacjonarnie. Mogę pracować z domu (bez ryczałtu na stanowisko pracy), lub ze swojego gabinetu stacjonarnie.
    • ola5488 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 20:08
      A jeśli chodzi o laptopy to mam kilka służbowych, także lepsze słuchawki z mikrofonem. Egzaminy będą przeprowadzane w wielu salach z podziałem na grupy.
      • panna_lila Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:39
        ola5488 napisała:

        > A jeśli chodzi o laptopy to mam kilka służbowych, także lepsze słuchawki z mikr
        > ofonem. Egzaminy będą przeprowadzane w wielu salach z podziałem na grupy.

        Mam pytanie o te egzaminy? one są jakoś monitorowane? wiadomo kto jest po drugiej stronie?
        • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 23:19
          wiekszosc moich egzaminow jest online z kamera, jeden na jeden, wielu studentow znam, ale i tak formalnie weryfikuje ich tozsamosc na podstawie legitymacji studenta. Pytania sa problemowe wiec znalezienie odpowiedzi nie jest proste - czasami studenci probuja, ale tylko naiwnym sie wydaje ze egzaminujacy nie widzi ze ktos ukradkiem szuka w czasie rozmowy egzaminacyjnej odpowiedzi w internecie.
          Sprawdziany pisemne - tu jest gorzej ale radzimy sobie dajac maly limit czasowym na odpowiedz- to znacznie utrudnia wspolprace i sciaganie.
        • ola5488 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 07:50
          panna_lila napisała:

          > ola5488 napisała:
          >
          > > A jeśli chodzi o laptopy to mam kilka służbowych, także lepsze słuchawki
          > z mikr
          > > ofonem. Egzaminy będą przeprowadzane w wielu salach z podziałem na grupy.
          >
          > Mam pytanie o te egzaminy? one są jakoś monitorowane? wiadomo kto jest po drugi
          > ej stronie?

          U nas egzaminy będą stacjonarnie - w dużych aulach i z podziałem na grupy. Jedyna różnica to więcej osób do pilnowania (studenci zajmują miejsca w większych odstępach). Sprawdzenie tożsamości tradycyjnie przed wejściem na salę.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 22:24
      Dziewczyny a jak myślicie jak się odbywa praca zdalna z domu?
      Czy ja mam służbowy komp i telefon?
      Nie. Ponieważ pracuję normalnie w biurze, w urzędzie. Praca zdalna w kwietniu i maju polegała na tym, że na swoim laptopie, używając swojego prywatnego telefonu ogarniałam mój etat. Nie dostałam ani grosza za dodatkowe swoje koszty, bo etat, czy ktoś się przejął czy mam pakiet office, gdzie skanuje dokumenty?
      Akurat mój mąż ma własną dg i wykupione licencje dla swojej firmy, i swój sprzęt niezbędny w biurze z którego ja gościnnie korzystałam.
      Dlatego w czerwcu w podskokach wróciłam do swojego biureczka, swojego fotelika i drukareczki ;P
    • boogiecat Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 23:23
      Tematyka aktualna w wielu krajach.

      Teams raczej z pewnoscia nie zostanie tylko na rok, biorac pod uwage jak bardzo wciaga w glebie microsoftu i jak ciezka operacja na poziomie np. sporego uniwersytetu jest migracja danych potrzebna do jego poprawnego funkcjonowania.

      Szkolenie jest jak najbardziej potrzebne i kompletna nieznajomoscia teamsa i ogolnie tematu jest wypisywanie, ze "moj adrianek sie sam nauczyl, a profesor uniwersytecki nie moze? no roszczeniowe niemoty!". Szkolenie profesjonalne, nie przez paniom Halinke z biblioteki.
      Profy uniwersyteckie to oczywiscie w duzej czesci roszczeniowe, leniwe niemoty, ale z pewnoscia nie sa nimi ci, ktorzy rozumieja sens poprawnego uzywania tego typu skomplikowanych narzedzi pracy, wymagajacych bardzo dobrej znajomosci ze strony technicznej (pelno funkcji) i organizacyjnej (niechby kierowanie wymianami z setka studentow) - nie amatorskiej improwizacji "umim w komputery, patrzylem na youtubie".

      A jeszcze, bo ktos wyzej chwali ze "dobry teams, taki darmowy, a wy glupie wierzycie w spiseg"- nie ma zadnego spisegu, ale to ze teams jest darmowy w niczym nie przeszkadza- a wrecz przeciwnie- temu, ze wprowadzenie go do uniwersytetow (pewnie w wiekszosci krajow nieuniknione, nie ma takiego open source'a ktory by teamsowi dorownal w zajebistosci, juz nie mowiac o zasobach potrzebnych do zarzadzania) to koniec snucia opowiesci o ochronie danych/a tu bardziej uniwersyteckiej produkcji intelektualnej.
      • droch Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 08.09.20, 23:44
        Przewiduję, że w bardziej świadomych krajach odbędzie się poważna dyskusja nad wyborem platformy nauki zdalnej, w szczególności czy użycie Teams nie uzależni nadmiernie uczelni od rozwiązań jednej firmy oraz nie stanowi zagrożenia dla konkurencyjności.
        • boogiecat Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 00:00
          swiadomosc to jedno (u mnie jest, ogromna!), powazne dyskusje to drugie (u mnie tez sa!), a praktyka i przyzwyczajenia spowodowane naglym masowym zapotrzebowaniem robia swoje
      • runny.babbit Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 08:02
        Jestem w szoku ile osób bez mrugnięcia okiem akceptuje fakt że pracuje zdalnie na swoim sprzęcie. Pracodawca ma obowiązek zapewnienia niezbędnego wyposażenia do pracy. Moja uczelnia to robi, ale to jednostka prywatna. Uczelnia państwowa w moim mieście nie zapewnia nic, ani szkoleń ani sprzętu. Znajomi wykładowcy bez żenady przyznają że nauka to zostawianie testów i zadań na moodlu.
        • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 11:12
          runny.babbit napisał(a):

          > Jestem w szoku ile osób bez mrugnięcia okiem akceptuje fakt że pracuje zdalnie
          > na swoim sprzęcie.

          Ale co ci ludzie mają zrobić, co proponujesz?

          Pracodawca ma obowiązek zapewnienia niezbędnego wyposażenia
          > do pracy.

          Zapewnia, ale w miejscu pracy.

          Moja uczelnia to robi, ale to jednostka prywatna. Uczelnia państwowa
          > w moim mieście nie zapewnia nic, ani szkoleń ani sprzętu.

          Sama widzisz. I co mają zrobić pracownicy tej Uczelni? Kopać się z koniem? Walić głową w mur?

          Znajomi wykładowcy be
          > z żenady przyznają że nauka to zostawianie testów i zadań na moodlu.

          U nas jest to niedopuszczalne.
          • runny.babbit Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 11:36
            Co ludzie mają zrobić, może na początek nie zgadzać się na wszystko co wymyśli pracodawca i zażądać czegoś też dla siebie? Jeśli pracodawca zapewnia możliwości pracy zdalnej z firmy, to uważam jest ok. Ogólnie ubolewam, że ludzie są zastraszeni albo im się nie chce, albo nawet nie znają swoich praw. I mamy co mamy na rynku pracy w Polsce. To co jest standardem w krajach europejskich u nas jest luksusem. Ledwo zaczęliśmy mieć rynek pracownika i już się skończył.
            • jagoda2 Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 14:01
              runny.babbit napisał(a):

              > Co ludzie mają zrobić, może na początek nie zgadzać się na wszystko co wymyśli
              > pracodawca i zażądać czegoś też dla siebie?

              Myślisz, że tak nie jest? Że ludzie siedzą cicho, jak mysz pod miotłą? Otóż nie, nie zgadzają się, chodzą, pytają, proszą, żądają i nic. Uczelnia to jest wciąż ustrój feudalny, poza tym są procedury, których nie przeskoczysz. Zawsze w ostatecznym rozrachunku możesz się dowiedzieć, że rynek pracy czeka...

              Jeśli pracodawca zapewnia możliwośc
              > i pracy zdalnej z firmy, to uważam jest ok.

              Zapewnia. Nie ma obowiązku zapewnić sprzętu w domu, skoro uczelnie pozostają otwarte i w każdej chwili pracownik może do niej wejść i pracować.

              Ogólnie ubolewam, że ludzie są zast
              > raszeni albo im się nie chce, albo nawet nie znają swoich praw.

              To nie tak, że nie wiedzą i nie znają. Wiedzą, ale z tej wiedzy i znajomości praw niewiele wynika, bo to niczego w praktyce nie zmienia, a tylko rodzi frustrację. Jak widać z tego wątku, nie piszę o odosobnionych przypadkach i sytuacjach; na wielu uczelniach wygląda to podobnie.

              I mamy co mamy
              > na rynku pracy w Polsce. To co jest standardem w krajach europejskich u nas jes
              > t luksusem.

              Myślę, że w PL nigdy nie będzie takich standardów jak na zachodzie.

              Ledwo zaczęliśmy mieć rynek pracownika i już się skończył.

              Nie wiem, kto go miał? Ja nie zauważyłam, szczerze mówiąc.
      • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 08:45
        jezeli aplikacja do prowadzenia wykladu wymaga wielu godzin profesjonalnych szkolen zanim sie ja uzyje to znaczy ze sie do niczego nie nadaje i powinna byc zmieniona (jest spory wybor). Szkolenia z tego typu aplikacji to naprawde strata czasu.
        • boogiecat Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 10:30
          Nie chce byc niemila, ale ty jestes nauczycielem uniwersyteckim i nie umiesz w czytanie ze zrozumieniem?
          • 71tosia Re: Pytanie do pracujących na uczelniach 09.09.20, 14:43
            tak dobra rada, napisalam ze DLA MNIE szkolenie z aplikacji to strata czasu, i bez tego mam co robic. Nikt mi nie nazuca z jakich powinnam korzystac (sa tylko ogolne zalecenia) wybieram takie jakie sa wygodne i dla mnie i studentow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka