Dodaj do ulubionych

Zgony vs zakażeni

24.09.20, 13:03
Liczba 25 zmarlych osob z powodu covid jak sie teoretycznie ma do ilosci zakazonych- realnie. Bo testowanie wiadomo ze w powijakah u nas.
Są jakies przeliczniki bo to chyba najlatwiej po smiertelnosci określić.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 14:26
      No są statystyki, na podstawie takich danych, jakie mamy. Jeśli kwestionujesz dane wejściowe, bo "wiadomo jak jest z testowaniem", to dyskusja na temat śmiertelności, liczby zakażeń, odsetka ciężkich przypadków itd. jest bezprzedmiotowa.
    • saszanasza Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 14:30
      25 dziennie, w tygodniu, w miesiącu? Zakażonych realnie to znaczy jak? Uwzględnionych w statystykach dziennych, tygodniowych, miesięcznych. Zadałaś zbyt ogólne pytanie. Testowanie nie jest w powijakach, tylko rzadzi się bliżej mi nieznanym wzorcem. Zapewne ten kto ten wzorzec wymyślił też nie ma o tym pojęcia.
          • kasiaakasiaa Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:15
            Dlaczego wymyslilam...? Dzis podano ze zmarlo 25 osob...to prawdziwe dane jak zakladam...smiertelnosc obecnie jest na jakims poziomie ..stalym
            Wiadomo ze testami wszystkich zakazonyh sie nie uchwyci.
            Chodzi mi.k to ze na podstawie ilosci zgonow znając smiertelnosc mozna w jakoms stopniu określić ilosc zakazonych.
            • saszanasza Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:20
              kasiaakasiaa napisała:

              > Dlaczego wymyslilam...? Dzis podano ze zmarlo 25 osob...to prawdziwe dane jak z
              > akladam...smiertelnosc obecnie jest na jakims poziomie ..stalym
              > Wiadomo ze testami wszystkich zakazonyh sie nie uchwyci.
              > Chodzi mi.k to ze na podstawie ilosci zgonow znając smiertelnosc mozna w jakom
              > s stopniu określić ilosc zakazonych.

              Ale zmarło od kiedy do kiedy, na ilu zakażonych, bo „na przykład 1000” to nie jest 1000.
            • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:43
              "Chodzi mi.k to ze na podstawie ilosci zgonow znając smiertelnosc mozna w jakoms stopniu określić ilosc zakazonych."
              Nie. Najpierw musisz znać liczbę zakażonych i liczbę zgonów, żeby wyliczyć śmiertelność. A nie odwrotnie.
              • bananananas Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 16:00
                reinadelafiesta napisała:
                Najpierw musisz znać liczbę zakażonych i liczbę zgonów, żeby wyliczyć śmie
                > rtelność. A nie odwrotnie.

                Czemu nie, tylko trzeba wziąć pod uwagę, że dzisiejsze zgony to zachorowania w jakiejś przeszłosci, 2 czy 3 tygodnie wcześniej. Jeśli wiemy, jaka jest śmiertelność na świecie, to możemy wyliczyć ile jakiś czas temu mielibyśmy wykrytych zakażonych, gdybysmy wykonywali uśrednioną w skali świata liczbę testów.
                Z tym, że nie jest to oczywiście liczba faktycznie zakazonych, bo mamy ich wielką ciemną liczbę.


                • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 16:20
                  Bo żeby wyliczyć, jaka jest śmiertelność (nawet biorąc pod uwagę, że ta z dzisiaj odnosi się do zakażonych 3 tygodnie temu) musisz znać: 1. Liczbę zakażonych 2. Liczbę zmarłych, prawda? Śmiertelność to stosunek zakażonych do zmarłych. Więc skoro wątkodawczyni kwestionuje liczbę zakażonych, to skąd niby wie, że umiera 4 procent zakażonych a nie 10 na przykład?
                  Słusznie napisała Iwoniaw: "No są statystyki, na podstawie takich danych, jakie mamy. Jeśli kwestionujesz dane wejściowe, bo "wiadomo jak jest z testowaniem", to dyskusja na temat śmiertelności, liczby zakażeń, odsetka ciężkich przypadków itd. jest bezprzedmiotowa."
                  • snajper55 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 17:29
                    reinadelafiesta napisała:

                    > Bo żeby wyliczyć, jaka jest śmiertelność (nawet biorąc pod uwagę, że ta z dzisi
                    > aj odnosi się do zakażonych 3 tygodnie temu) musisz znać: 1. Liczbę zakażonych
                    > 2. Liczbę zmarłych, prawda?

                    Nieprawda. Tak się liczy po epidemii, gdy już nie ma chorujących. W trakcie epidemii wskaźnik śmiertelności wynika z liczy ofiar i liczby osób, które wyzdrowiały. W tej chwili dla korony to 4,00% (Polska - 3,45%). Na 96 ozdrowieńców przypadają 4 zgony.

                    Źródło: www.worldometers.info/coronavirus/

                    S.
                    • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 18:22
                      "Tak się liczy po epidemii" - to skoro tak się liczy (po epidemii), to dlaczego twierdzisz, że napisałam nieprawdę?
                      A co do liczby chorych: gdyby można było na podstawie dzisiejszych wskaźników ustalić, ilu jest zakażonych, to epidemiolodzy nie mieliby chyba problemu z podaniem rzeczywistej liczby? To dlaczego mają?
                      • snajper55 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 19:46
                        reinadelafiesta napisała:

                        > "Tak się liczy po epidemii" - to skoro tak się liczy (po epidemii), to dlaczego
                        > twierdzisz, że napisałam nieprawdę?

                        Ponieważ nie jesteśmy po epidemii tylko w trakcie i należy porównywać liczbę zgonów z liczbą wyzdrowiałych. Nie jest istotne ilu choruje. O naszej szansie na wyzdrowienie (o współczynniku śmiertelności) decyduje jaki odsetek wyzdrowiał, a jaki odsetek umarł. Teraz z każdych 100 z wykrytym wirusem umiera 4 a zdrowieje 96 osób. Współczynnik śmiertelności wynosi 4%.

                        > A co do liczby chorych: gdyby można było na podstawie dzisiejszych wskaźników u
                        > stalić, ilu jest zakażonych, to epidemiolodzy nie mieliby chyba problemu z poda
                        > niem rzeczywistej liczby? To dlaczego mają?

                        Nie można ustalić liczby wszystkich zakażonych.

                        S.
                          • snajper55 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 20:06
                            reinadelafiesta napisała:

                            > Ale skoro według Ciebie i wątkodawczyni znamy wskaźnik śmiertelności ( 3,45 % d
                            > la Polski) znamy liczbę zmarłych, to dlaczego nie można określić liczby zakażon
                            > ych?

                            Ponieważ ten wskaźnik liczony jest na podstawie liczby ozdrowiałych i liczby ofiar.

                            Masz worek z kulkami. Kulki z worka wpadają do jednego z dwóch pojemników. Po pewnym czasie, gdy worek jeszcze nie jest pusty, policzono kulki w pojemnikach. Okazało się, że do czarnego wpadło 4% kulek (980 sztuk), do białego wpadło 96% kulek (23.649 sztuk). Czy jesteś w stanie policzyć ile było kulek w worku? Nie. Wiemy tylko jakie jest prawdopodobieństwa wpadnięcia kulki do czarnego i białego pojemnika.

                            S.
                            • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 21:31
                              "Wiemy tylko jakie jest prawdopodobieństwa wpadnięcia kulki do czarnego i białego pojemnika." Innymi słowy, znamy prawdopodobieństwo śmiertelności, a nie wskaźnik śmiertelności, bo ten będziemy mogli policzyć ostatecznie dopiero po skończonej epidemii. I obliczymy go na podstawie liczby zachorowań i liczby zgonów.
                              • bananananas Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 23:07
                                reinadelafiesta napisała:

                                > "Wiemy tylko jakie jest prawdopodobieństwa wpadnięcia kulki do czarnego i białe
                                > go pojemnika." Innymi słowy, znamy prawdopodobieństwo śmiertelności, a nie wsk
                                > aźnik śmiertelności, bo ten będziemy mogli policzyć ostatecznie dopiero po skoń
                                > czonej epidemii. I obliczymy go na podstawie liczby zachorowań i liczby zgonów.
                                >
                                W dodatku epidemia jest dynamiczna i nie ma stałego wskaźnika śmiertelności. Przy zakończonej epidemii można powiedzieć, jaki był uśredniony wskaźnik śmiertelności. Mówienie, że z każdych 100 umarło 4, więc z każdych następnych stu umrze 4 jest albo trollowaniem albo niezdolnością do logicznego myślenia i przyswajania wiadomości.
    • 71tosia Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:24
      jako ze trudno oszacowac realnie jest ilosc zakazonych w spoleczenstwie to wspolczynnik smiertelnosci dla naukowcy poczatkowo szacowali na podstawie np. danych ze statkow wycieczkowych, gdzie taka zamknieta grupe bylo latwiej cala przebadac a przyczyny smierci dokladnie zidentyfikowac. Ale trzeba wziac pod uwage ze w malej grupie modele rozprzestrzeniania sie zakazenia jednak sa nieco inne niz dla duzych grup.
      • b.bujak Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:31
        ola_fatyga napisała:

        > A kto ci powiedzial, ze oni zmarli z powodu covid? W Polsce nie wykonuje sie se
        > kcji nosicielom covidu.

        a za pacjenta z covidem szpital dostaje wiecej pieniedzy, niz za "zwykłego"
        • nikki30 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:50
          >a za pacjenta z covidem szpital dostaje wiecej pieniedzy, niz za "zwykłego"

          No trudno, żeby nie dostawał jeśli leczenie jest w huk kosztowne. Dzień pobytu na OIT to kwota ok. 5 tys złotych z czego o ile się nie mylę NFZ płaci połowę. Średnio pacjent w bardzo ciężki stanie w wyniku zakażenia COVID na OIT spędza 20 dni. Na świecie są rekordziści, którzy wychodzili z OIT po 12 tygodniach...
          Akurat na leczeniu chorych z Covid szpital nie może oszukiwaćsmile
          • ela.dzi Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 16:46
            Jak się dowiedziałam można być również bezobjawowym, przebywać w izolatorium i też być traktowanym jako pacjent szpitala (serio, szpital zadzwonił, że wpisał na listę i nie było dyskusji). Ciekawe ile szpitale przytulają za takich 'pacjentów'.
          • kurt.wallander Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 19:27
            nikki30 napisała:



            > Akurat na leczeniu chorych z Covid szpital nie może oszukiwaćsmile
            >

            Niestety, zdarzają się sytuacje, że zmarłego na coś innego podciąga się pod Covid, by dostać więcej pieniędzy za leczenie.
            • snajper55 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 19:50
              kurt.wallander napisała:

              > nikki30 napisała:
              >
              >
              >
              > > Akurat na leczeniu chorych z Covid szpital nie może oszukiwaćsmile
              > >
              >
              > Niestety, zdarzają się sytuacje, że zmarłego na coś innego podciąga się pod Cov
              > id, by dostać więcej pieniędzy za leczenie.

              Nie dostaje się więcej pieniędzy za leczenie chorego na Covid. Pieniądze dostaje się za wykonane procedury medyczne (nie wszystkie są "opłacalne").

              A może twierdzisz, że szpital dializuje zdrowych ludzi, aby dostać kasę za dializowanie? Ucina zdrowe nogi? Przeszczepia organy zdrowym ludziom?

              S.
                • nikki30 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 16:39
                  >Wystarczy inne ICD10

                  A jakie inne rozpoznanie? Jeśli przyczyną wyjściową jest test na Covidsmile I test wpisuje się do karty zgonu (według lekarzy z którymi rozmawiałam nie jeden!
                  Szpitale leczące chorych na Covid padają. Chcą mieć jak najmniej pacjentów a nie jak najwięcej. Do tego niektóre muszą się tymczasowo rozbudowywać co też kosztuje. Leczenie chorego z Covid które kosztuje dziennie ok. 5 tys zł (pobyt na OIT) a NFZ płaci pewnie z połowę, naraża personel nie jest opłacalne. Porozmawiaj z dyrektorami szpitali.
        • eveeveeve Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 17:40
          Nie wiem jak jest w jednoimiennych. Znam przypadek osoby po wypadku komunikacyjnym (ofiara śmiertelna), której szpital wpisał zgon z powodu covid. Rodzina szarpała się długo o zmianę tego absurdu.
          • a23a23 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 18:25
            eveeveeve napisała:

            > Nie wiem jak jest w jednoimiennych. Znam przypadek osoby po wypadku komunikacyj
            > nym (ofiara śmiertelna), której szpital wpisał zgon z powodu covid. Rodzina sza
            > rpała się długo o zmianę tego absurdu.

            Znasz przypadek, czyli widziałaś kartę informacyjną? I wiesz, że wynik testu był negatywny?
            Jeśli "znasz przypadek" bo tak było na instagramie jakichś szurów od "plandemii" albo na youtube z żółtymi napisami, to wybacz, ale...
          • nikki30 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 16:01
            O tym jak się opisuje śmierć chorego w karcie zgonu napisałam poniżej.
            Nie jest możliwe uwzględnienie w statystykach pacjenta bez pozytywnego testu na covid. Nie testuje się osób zmarłych (rozumiem, że człowiek zmarł na miejscu?). Nie mógł wpaść w statystyki. Tu akurat obecnej władzy nie zależy, aby zawyżać statystyki, robić więcej testów także post mortem.
      • nikki30 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:44
        >A kto ci powiedzial, ze oni zmarli z powodu covid? W Polsce nie wykonuje sie sekcji nosicielom covidu.

        Sekcji się nie wykonuje, co więcej nawet się nie wyciąga całego ustrojstwa z ciała po śmierci pacjenta. To prawda.
        Jednak chorym wykonuje się testy i robi szereg innych badań, z których wynika, że to Covid. Znany mi chory miał robionych kilka różnych badań (m.in tomografie, rtg, szereg testów itp), które jednoznacznie potwierdzały, że jest chory i powinien być tak a nie inaczej leczony. Jeśli pacjent umiera w szpitalu jednoimiennym (jestem przekonana, że takich bierze się do statystyki zgonów) to na 99,9 % możesz być pewna, że zmarł w wyniku zakażenia Covid19. Zagadką jest liczba osób, które zmarły prawdopodobnie z powodu zakażenia Covid lub w wyniku powikłań po Covid. Przypuszczam, że tu będzie podobnie jak przy grypie, czyli liczba nieznana. Zagadką też jest rzeczywista liczba chorujących. Testy robi się tylko pełnoobjawowym w chwili obecnej.
        • raadhiyah2020 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 13:34
          To ze pacjent jest zakazony covid nie znaczy ze zmarl w wyniku covid zqlaszcza ze ludzie z covid przyjmowani do szpitali sa w ciezkim stanie czesto w wyniku ciezkich chorob wspolistniejacych plus wieku. Faktycznie z powodu covid zmarlo wiele razy mmiej ludzi niz to podaja w statystykach. A statystyki sa po to zeby ludzi nastraszyc. Miala byc druga fala i jest, a faktycznie jest normalnie.
          • ola5488 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 13:37
            raadhiyah2020 napisała:

            > Faktycznie z powodu covid zmarlo
            > wiele razy mmiej ludzi niz to podaja w statystykach. A statystyki sa po to zeby
            > ludzi nastraszyc. Miala byc druga fala i jest, a faktycznie jest normalnie.

            Co za bzdury...
          • nikki30 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 15:58
            >To ze pacjent jest zakazony covid nie znaczy ze zmarl w wyniku covid zqlaszcza ze ludzie z covid >przyjmowani do szpitali sa w ciezkim stanie czesto w wyniku ciezkich chorob wspolistniejacych plus >wieku.

            Ty wiesz w ogóle jak wygląda karta zgonu w przypadku np. COvid?
            Znasz wytyczne czy sobie tak po prostu bez wiedzy piszesz? Jest tak jak poniżej:

            1. Masz wpisywaną bezpośrednią przyczynę zgonu np. ostra niewydolność oddechowa
            2. Wtórna przyczyna zgonu - zapalenie płuc
            3. Wyjściowa przyczyna zgonu - SARS- COV 2
            Wpisuje się też choroby współistniejące. Nikt niczego nie zataja. Lekarz koder wpisuje odpowiednie kody. Wyjściowa przyczyna zgonu to COvid.. Jeśli zaraziłby się grypą w wyjściową przyczynę zgonu wpisano by grypę. Pacjent z wyjściową przyczyną zgonu, który umiera z powodu wyjściowej choroby, czyli zakażenia ląduje w statystykach, bo jest to triger, który uruchamia cały łańcuch zdarzeń chorobowych prowadzących do zgonu pacjenta. Bez Covid pacjent prawdopodobnie dalej mógłby żyć, przy odpowiedniej terapii, chorób współistniejących.W Karcie zgonu podaje się też wyniki testów w kierunku SARS COV2. Bez wyniku testu nie uwzględnia się pacjenta w statystykach.

            >Miala byc druga fala i jest, a faktycznie jest normalnie.

            Zawsze było normalnie. Normalność jest w głowie!
          • raadhiyah2020 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 14:22
            Jesli osoba jest powaznie chora na jakas chorobe.lub wiecej ma objawy ktore moga lub tez doprowadza do smierci w niedlugim czasie i zostaje zakazona coronavirus to owszem dobrze byloby wiedziec w jakim i czy w ogole stopniu przyczynil sie ten wirus do smierci bo przeciez nie musial.
          • raadhiyah2020 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 14:22
            Jesli osoba jest powaznie chora na jakas chorobe.lub wiecej ma objawy ktore moga lub tez doprowadza do smierci w niedlugim czasie i zostaje zakazona coronavirus to owszem dobrze byloby wiedziec w jakim i czy w ogole stopniu przyczynil sie ten wirus do smierci bo przeciez nie musial. P
          • nikki30 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 16:05
            Dopytałam się lekarzy, którzy prowadzą badania nad Covid i mówią, że sporo osób ma charakterystyczne dla Covid zmiany w płucach. Jednak nie każdy pacjent musi mieć zmiany w płucach. Podsumowując - sekcja niekoniecznie musi dać jakiekolwiek oczekiwane efekty .
    • hanusinamama Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:36
      To tez przy takiej ilości trudno oszacować. U mnie niedawno umarły w szpitalu 3 osoby. Wliczone na covid ale to były osoby z OIOMu które dobiłby covid, niewydolność nerek albo coś innego. Ale test na covid był. Przy czym jednemu z pacjentów wysiadły nerki i dlatego umarł. Po 2 udarach. Ale sie liczy...
      • nikki30 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:54
        >Po 2 udarach. Ale sie liczy...

        A czemu ma się nie liczyć? Przecież nie od dziś wiadomo, że choroba uderza najbardziej w osoby z chorobami współistniejącymi, w podeszłym wieku. W Polsce bodajże 24 osoby poniżej 40 roku życia zmarły w wyniku zakażenia. Część z nich też miała choroby współistniejące.
      • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 16:02
        Jak na pasach samochód (czytaj covid) śmiertelnie potrąci dwie osoby: jedną z cukrzycą (choroba współistniejąca), a drugą zdrową, to mamy liczyć, że zdrową zabił samochód, a druga zmarła na cukrzycę?
          • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 17:01
            Nie tyle porównuję, co podaję analogiczny przykład, to różnica. Są osoby, które uważają, że jak umiera ktoś starszy i z chorobami współistniejącymi, to jego śmierć nie jest wynikiem Covid, tylko chorób współistniejących i nie powinna być zaliczana do statystyk jako śmierć z powodu Covid. Absurd takiego myślenia bardzo dobrze oddaje przykład z samochodem. Zgodnie z ich myśleniem samochód zabija tylko osobę zdrową, chora i tak by umarła na cukrzycę.
              • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 17:34
                Ale ja nie twierdzę, że tak twierdzisz. To był komentarz do wypowiedzi Hanusinejmamy (spójrz na drzewko), która najwyraźniej uważa , że jak ktoś miał problem z nerkami/cukrzycą czy udar w historii choroby, to już z powodu wirusa umrzeć nie może. A biorąc pod uwagę, jak dużo osób ma wszelkiego rodzaju choroby współistniejące, to właściwie nawet nie wiem, po co to dodają przy informacji o zgonach.
                • hanusinamama Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 16:34
                  Czy ja napisałam ze na wirusa umrzeć nie moze?? Nie wciskaj mi łąskawie czegoś czego nie napisałam. Napisałam, ze zmarły 3 osoby , które wczesniej były w stanie bardzo cięzkim na OIOMie, stan cięzki nie był spowodowany covidem. Osoby z DPSu. Jedna umarła na niewydolność nerek ale ze miała dodatni wynik wiec jest liczona jako corona-ofiara.
                  • nikki30 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 16:45

                    Bo choroba wyjściowa to był Covid. Bezpośrednia przyczyna zgony niewydolność nerek, wtórna przyczyna zgonu np.cukrzyca. Taki znajdziesz opis w akcie zgonu. To nie znaczy, że Covid nie przyczynił sie do jej śmierci. Covid dla takich osób jest bezlitosny. Z tym się mierzy Ameryka.
                  • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 17:16
                    A czy Ty jesteś lekarzem prowadzącym wypełniającym kartę zgonu, żeby tak autorytatywnie stwierdzać, co było przyczyną śmierci tego człowieka? Doskonale wiesz, że istnieje coś takiego jak pierwotna (wyjściowa) przyczyna śmierci, wtórna i przyczyna bezpośrednia (ostateczna) i facet mógł mieć wcześniej problemy z nerkami, co wcale nie oznacza, że to te problemy były przyczyną zgonu . Ale wygodnie Ci udawać, że nie masz o tym pojęcia.
            • hanusinamama Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 18:29
              Nie...ja tu podałam ze Pan umarł na niewydolność nerek. Ale miał dodatni wynik na COVID...wiec w twoim rozumowaniu osoba z cukrzycą umarła na cukrzyce, a nie z powodu wymapdku samochodowego.
              • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 19:21
                Rozmawiamy na temat pandemii nie pierwszy raz i Twoja opinia o histerii, przesadzonych reakcjach, wyolbrzymianiu zagrożenia jest ogólnie znana. Dlatego Twoje słowa: " Po 2 udarach. Ale się liczy..." odebrałam jednoznacznie jako sugestię, że mimo pozytywnego testu, ten człowiek według Ciebie nie powinien być zakwalifikowany jako ofiara Covid. Nie tylko ja zresztą tak Twoją wypowiedź zrozumiałam. Porównanie z samochodem uwypukla absurd takiego myślenia: skoro przejechana miała cukrzycę/była po dwóch udarach, to nie powinna być kwalifikowana jako ofiara wypadku/Covid.
                • hanusinamama Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 19:35
                  Tak nie powinien. Nie mowie ze wszystkie ale ten. Gdyby zgonów dziennie na covid było 1000 a tych, które pod covid podciągnieto ale nie były spowodowane covidem 3....tak wtedy mozna to pominąć. Tutaj niestety ilośc takich "podciagnietych" moze byc kilka dziennie, przy srednio kulkunastu zgonach na COVID zamula statystykę...i jak napisałam na samym poczatku trudno z niej cokolwiek wyciągnąc. Nie pisałam,ze mowi to nam iż COVID nie jest niebezpieczny...
                  • anorektycznazdzira Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 19:02
                    No ale jest w tym założenie, że lekarz to albo idiota albo się sprzedał politykom i manipuluje danymi. Co z tego, ze chory miał cukrzycę i 2 zawały. Lekarz miał wielu takicj pacjentów, od tego jest lekarzem OIOMu. Widział jaki stan jak się kończy i jest w stanie określić, czy ten chory z tą cukrzycą poszedłby do domu i może kiepsko ale pociągnął, czy też może udusił mi się "na rękach". No i lekarz wie, że ani cukrzyca ani stan pozawałowy nie daje napadu kaszlu aż do uduszenia.
                    Nie bardzo rozumiem dlaczego ludzie uważają, że ich diagnoza przez internet jest słuszna, a lekarza prowadzącego pacjenta w szpitalu nie jest.
    • b.bujak Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:37
      realnie to nie wiadomo;
      możesz określić szacunkowo, ale to też zależy którego eksperta posłuchasz... Simon np. mnoży razy pięć, a może już inaczej ? to się wszystko zmienia;
      • ola_fatyga Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:50
        Jezeli jestesmy przy Sajmonie, to dzisiaj na pierwszej stronie jest artykul, w ktorym Simon says "z badań wynika, że ok. 40-60 proc. osób, które się zakaziły, ale nosiły maseczki, przechodzą COVID-19 lżej, niż ci, którzy nie zasłaniają ust i nosa. " . Badanie wyobrazam sobie tak, podchodzi Sajmon do bezobjawowego chorego na covid gornika ( a bylo ich 90%) i pyta " czy nosil pan maseczke?"😁😁😁
        • nikki30 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:59
          Badania nt. maseczek i "częściowego uodpornienia" wczoraj ktoś już linkował. Przeczytaj to się nie będziesz wymądrzać.
          Prof. Simon ratował naszego znajomego i wierz mi wie co mówi i robi.
        • raadhiyah2020 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 13:36
          ola_fatyga napisała:

          > Jezeli jestesmy przy Sajmonie, to dzisiaj na pierwszej stronie jest artykul, w
          > ktorym Simon says "z badań wynika, że ok. 40-60 proc. osób, które się zakaziły,
          > ale nosiły maseczki, przechodzą COVID-19 lżej, niż ci, którzy nie zasłaniają u
          > st i nosa. " .

          OJP 😀😀😀😀 serio? A ludzie sa tak glupi ze to lykaja?
          • a23a23 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 14:58
            raadhiyah2020 napisała:

            > ola_fatyga napisała:
            >
            > > Jezeli jestesmy przy Sajmonie, to dzisiaj na pierwszej stronie jest artyk
            > ul, w
            > > ktorym Simon says "z badań wynika, że ok. 40-60 proc. osób, które się zak
            > aziły,
            > > ale nosiły maseczki, przechodzą COVID-19 lżej, niż ci, którzy nie zasłan
            > iają u
            > > st i nosa. " .
            >
            > OJP 😀😀😀😀 serio? A ludzie sa tak glupi ze to lykaja?

            Na szczęście nie wszyscy. Ci najbardziej oświeceni oczywiście przejrzeli to oszustwo i nie dadzą sobie kagańca na twarz założyć.
    • bananananas Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:38
      kasiaakasiaa napisała:

      > Liczba 25 zmarlych osob z powodu covid jak sie teoretycznie ma do ilosci zaka
      > zonych- realnie. Bo testowanie wiadomo ze w powijakah u nas.
      > Są jakies przeliczniki bo to chyba najlatwiej po smiertelnosci określić.
      Ostatnio na worldometer od długiego czasu i w skali świata, czyli przy znoszących się w miarę różnicach, jest 1% chorych w stanie ciężkim i krytycznym. Z tej grupy umrze ok. 50%, czyli śmiertelność obecnie 0.5% . W Polsce raczej niższa niż wyższa od tej liczby.
      • bananananas Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 15:41
        bananananas napisała:

        śmiertelność obecnie 0.5% . W Polsce raczej niższa n
        > iż wyższa od tej liczby.

        A, za chwilę przyjdzie snajper i napisze, że 4%, bo trolluje, nie bierz tego pod uwagęwink.
    • profes79 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 16:20
      Według danych ECDC z dnia dzisiejszego:
      Ogólna liczba zachorowań 81 673; ogólna liczba zgonów 2344; wskaźnik zachorowań na 100 000 ludzi w okresie 14-dniowym 25,6 (średnia UE 76); wskaźnik zgonów na 100 000 ludzi w okresie 14-dniowym 5.
      www.ecdc.europa.eu/en/cases-2019-ncov-eueea
      • reinadelafiesta Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 16:33
        Problem polega na tym, że wątkodawczyni neguje liczbę zakażonych i chce ją wyliczyć na podstawie... współczynnika śmiertelności i liczby zmarłych. Skąd zna współczynnik śmiertelności jeśli nie uznaje liczby zakażonych - tego się nie sposób dowiedzieć.
    • rozwiane_marzenie Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 17:55
      Dla mnie nawet gdyby to był tylko JEDEN przypadek śmierci na covid, to i tak jest mi szkoda tej osoby i jej bliskich. Nie patrzę na statystyki, dla mnie liczy się każdy. Miałam znajomą i teraz nie mam znajomej, dla mnie to jest fakt, a nie jakieś numerki czy liczby.
        • antonina.n Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 20:07
          Hanusina, błagam, nie przesadzaj. Nic nie jest zamknięte, a wręcz wszystko otwarte. Są pewne niedogodności, ale jednak wszystko jakoś tam funkcjonuje. Testy są tylko dla chorych pelnoobjawowych, czyli dla niewielkiej grupy ludzi, szkoły działają, autobusy pełne. W marcu zamknęli, bo nikt nie wiedział, co to za wirus i jakie będą tego skutki.

          Ja osobiście uważam, ze wszystko powinno zostać otwarte, ale nie powinno się podsycać ruchów antycovidowych. Bo ludzie w masie nie są zbyt mądrzy. I ty możesz być sceptyczna, ale maskę założysz i mając katar nie obściskasz starszej ciotki na weselu. Ale dla większości osób te wymysły antycovidowcow to sygnał by totalnie zrezygnować z jakiejkolwiek ostrożności.

          Mnie zresztą niepokoi ta tendencja wzrostowa z ostatnich dni. I wolę, żeby ludzie uważali, bo bez dystansu i ostrożności normalnej, na codzień, cała sprawa może się wymknąć spod kontroli. O ile już się nie wymknęła. I znowu wszystko zamkną.
              • a23a23 Re: Zgony vs zakażeni 26.09.20, 13:00
                ola_fatyga napisała:

                > sol_13 napisała:
                >
                > > Niczego już u nas nie zamkną, bo nie ma na to pieniędzy.
                >
                > LOL a wczesnie byly pieniadze, by zamknac???

                Do pewnego momentu tak. Tzn nie było, tak samo jak nie ma ich (realnie) na 500plus i całą tą ideę trasferów socjalnych (tzn kupowania głosów) obecnej władzy. Ale skoro potrafili znaleźć na 500plus, to i znaleźli na lockdown (tzn ten wobec ich pomysłu, tzn bez ogłąszania stanu klęski, żeby się nie daj boże na odszkodowania nie narażać). O tym, że jednak się przeliczyli dopiero później się przekonali, a i kredytowa kroplówka zaczyna się wyczerpywać. Więc tak, nie ma pieniędzy na kolejny lockdown, więc dopóki tragicznie nie będzie, to i lockdownu nie będzie.
            • a23a23 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 14:17
              Bo gospodarka tego nie wytrzyma? I decydujemy się na jakiś zgniły (mniej lub bardziej) kompromis.

              I w miarę by to działało, gdyby nie foliarze z poczuciem misji, którym zakłada się szmaty i kagance.
              • raadhiyah2020 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 14:51
                Nie, nie robimy tego dla dobra gospodarki. Gdyby wirus byl niebezpieczny to nikt by z domu nie wylazil pod zadnym pozorem, zarcie i to tylko w formie niezbednej do przezycia byloby dostarczane pod drzwi przez ludzi ubranych jak astronauci a trupy faktycznie by sie scielily na ulicach. Tyle ze nic takiego sie nie dzialo od poczatku i nie dzieje. To lagodny coronavirus ktore to kazdego roku powoduja 7-14% infekcji i jak w przypadku innych nie testuje sie.
                • a23a23 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 14:56
                  Tak, robimy to dla dobra gospodarki. Wirus jest tak łagodny, że po ponad pół roku nie potrafimy sobie z nim poradzić, a powikłania sa coraz ciekawsze.
                  To, że wirus należy do konkretnego typu nie oznacza od razu, że jest łagodny, bo inne są.
                  • raadhiyah2020 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 15:13
                    a23a23 napisała:

                    > Tak, robimy to dla dobra gospodarki. Wirus jest tak łagodny, że po ponad pół ro
                    > ku nie potrafimy sobie z nim poradzić, a powikłania sa coraz ciekawsze.
                    > To, że wirus należy do konkretnego typu nie oznacza od razu, że jest łagodny, b
                    > o inne są.

                    Nie ma zadnych powiklan a wirus nie zniknie chocby sie niektorzy zes..li. Wirus nie jest bardziej aktywny niz przecietnie to politycy go takim kreuja testujac masy ludzi testami ktore przeciez wykrywaja mnostwo innych pathogenow ale wiadomo, positive to covid19
                    • a23a23 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 15:17
                      raadhiyah2020 napisała:


                      > Nie ma zadnych powiklan a wirus nie zniknie chocby sie niektorzy zes..li. Wirus
                      > nie jest bardziej aktywny niz przecietnie to politycy go takim kreuja testujac
                      > masy ludzi testami ktore przeciez wykrywaja mnostwo innych pathogenow ale wiad
                      > omo, positive to covid19

                      Nie, w ogóle nie ma żadnych powikłań. Wymyśliłam sobie to co widzę i dlatego (wbrew temu co najpierw myślałam - zarażę się i będę miała to z głowy) nie ruszam się nigdzie bez takiej lepszej maski. O tym jak działają testy oparte na PCR to można elaboraty pisać, ale i tak zostanie to skwitowane przez przeklejenie tekstu z ulotki z zupełnym brakiem zrozumienia co się przekleja.
                      Więc - zgadzam się z Tobą. To spisek. Spisek polityków. Na szczęście są oświeceni na forum i niosą kaganek oświaty.
                • ola_fatyga Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 15:00
                  Ha. Jeszcze tutaj to wkleję, bo mnie to bawi.

                  test na koronawirusa SARS-CoV-2 Coronavirus Multiplex RT-qPCR Kit firmy CD

                  Specificity: non-specific interference of Influenza A Virus (H1N1), Influenza B Virus (Yamagata), Respiratory Syncytial Virus (type B),
                  Respiratory Adenovirus (type 3, type 7), Parainfluenza Virus (type 2), Mycoplasma Pneumoniae, Chlamydia Pneumoniae, etc

                  www.creative-diagnostics.com/sars-cov-2-coronavirus-multiplex-rt-qpcr-kit-277854-457.htm
                    • ola_fatyga Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 15:07
                      a23a23 napisała:

                      > Świetnie. A jak już przestaniesz się śmiać, to poczytaj proszę na czym takie te
                      > sty polegają, ile genów wykrywają, co jest kontrolą etc.

                      mnie bardziej interesują fałszywie pozywne testy na podstawie wykrycia tej menażerii:
                      : non-specific interference of Influenza A Virus (H1N1), Influenza B Virus (Yamagata), Respiratory Syncytial Virus (type B),
                      Respiratory Adenovirus (type 3, type 7), Parainfluenza Virus (type 2), Mycoplasma Pneumoniae, Chlamydia Pneumoniae, etc

                      big_grinDDD
                      • a23a23 Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 15:10
                        ola_fatyga napisała:

                        > mnie bardziej interesują fałszywie pozywne testy na podstawie wykrycia tej mena
                        > żerii:
                        > : non-specific interference of Influenza A Virus (H1N1), Influenza B Virus (Yam
                        > agata), Respiratory Syncytial Virus (type B),
                        > Respiratory Adenovirus (type 3, type 7), Parainfluenza Virus (type 2), Mycoplas
                        > ma Pneumoniae, Chlamydia Pneumoniae, etc
                        >
                        > big_grinDDD

                        Tak, zrozumiałam za pierwszym razem co napisałaś. I jak już przestaniesz się śmiać to znajdź informacje o typach sond, ich swoistości i o tym, jak takie testy działają. Potem możesz sobie próbnie poamplifikować różne rzeczy żeby zobaczyć jaka jest swoistość (są takie programy do tego). I zobaczysz dlaczego jest napisane tak jak jest napisane. A Twoje rozmawienie przypomina śmiech trzecioklasisty, który zobaczył że żarówki się "osram" nazywają, bo nie ogarnia że to inny język.
          • hanusinamama Re: Zgony vs zakażeni 25.09.20, 16:37
            Nie nie wszystko. Poczytaj o ile jest mniej osób z wykrytym rakiem. I nie, covid nie spowodował ze nowotwory przestały atakować ludzi. Leczenie i diagnostyka innych chorób ucierpiała bardzo przez corona-paranoję.
            Juz pomijam takie pomysły jak wczorajsza teleporada znajomej w sprawie chorego dziecka, Pani dr posłuchała przez telefon co jest dziecku i nie widząc ani nie osłuchując dziecka wypisała leki...sorry ale te akurat matka mogła sobie sama kupić.
    • no_easy_way_out Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 19:12
      Problem jest glownie w tym, ze nie wiemy ile osob jest zakazonych oraz ile z nich wyzdrowialo.

      W Polsce prawdopodobnie dziennie 2-3 tygodnie temu zarazalo sie okolo 4,000 dziennie.
      Juz pisze skad tak wychodzi:
      Ostatnie wiarygodne (wedlug mnie ) szacunki mowia o okolicach 0.6% smiertelnosci (na swiecie) (m.in. pisze o tym WHO). W ostanich dniach srednia zgonow to 24 / dobe. Sredni czas miedzy zachorowaniem a zgonem to okolo 17-18 dni. Dlatego ilosc zgonow teraz mowi nam o tym, ile mniej wiecej osob sie zarazlo te 17-18 dni temu.
      Wszystko szacunki, troche srednich - ale to wystarczjaaco dobre by miec blade pojecie.

      Te 0.6% smiertelnosci to pewna srednia; niektore spoleczenstwa beda mieli te smiertelnosc troche wyzsza, inne moga miec nieco nizsza. Mozna miec nadzieje, ze Polska jest w tej drugiej kategorii; pierwsza fala delikatnie to sugeruje - ale to nic pewnego.

      To co wiemy, to ile osob przechodzi testy, oraz ile z tych testow jest pozytywna.
      To istotna informacja, ale niepelna.

      Robie przeklejke czesci posta z innego watku, bo teraz dojrzalem Twojego, a w temacie.

      Oficjalnie potwierdzone zakazenia w Polsce oraz zgony to:

      Dzis : 1,136 zarazen, 25 zgonow (2.2%)
      Wczoraj : 974 zarazenia, 28 zgonow (2.9%)
      Przedwczoraj: 711 zarazen, 18 zgonow (2.5%)

      Tymczasem UK:

      6,634 zarazen, 40 zgonow (0.6%)
      6,178 zarazen, 37 zgonow (0.5%)
      4,924, zarazen 37 zgonow (0.75%)

      O co chodzi? Dwie co mi przerwsze przychodza do glowy to albo polska smiertelnosc jest naprawde duzo wyzsza i zakazony ma duzo wieksze szanse kopniecia w kalendarz (watpie) albo naprawde znacznie mniej ludzi jest testowanych w Polsce (pewnie raczej to).
      Czyli zarazen jest duzo wiecej niz tych oficjalnie wykrytych. Wszedzie tak jest, ale w Polsce ta roznica jest duzo wieksza niz - obecnie - w UK.

      Na "popcieszenie" dodam, ze w UK w kwietniu, teraz szacuje sie, ze ilosc zarazen dziennych faktycznych prawdopdoobnie przekraczala 100,000 (!!). Oficjlanie wylapowano maly procent z tego, mniej niz teraz Polska.
      Wszystko kwestia niedostatecznej ilosci testow.
    • pulcino3 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 22:17
      A ja chętnie dane demograficzne poznałabym. Ale to chyba musi się rok zakończyć żeby ogolna umieralność w pl z zeszlego roku porownac do obecnego, bo gdzieś Slyszalam, że w 2020 jest mniej zgonów, niż w 2019.
    • 123zielona123 Re: Zgony vs zakażeni 24.09.20, 22:51
      kiedyś podawano, że objawowi to 20% zakażonych.Reszta przechodzi bezobkawowo. teraz testuje się tylko objawowych, więc można z tego oszacować liczbę zarażonych.
      Jesli podają 1000 zarazonych dziennie to jest to pi razy oko owe 20%. czyli mamy około 5000 zarażonych dziennie
      • sol_13 Re: Zgony vs zakażeni 26.09.20, 03:55
        Nie testuje się tylko objawowych. Testy maja idacy na planowe zabiegi w szpitalach oraz wszyscy kuracjusze skierowani do sanatoriow. Dodatkowo testy cykliczne robia sobie pracownicy służby zdrowia.
    • srebrnarybka Re: Zgony vs zakażeni 26.09.20, 11:57
      Pytanie jak najbardziej rozsądne, bo liczba zgonów jest najbardziej wiarygodnym wskaźnikiem. Zakażonych bezobjawowych jest wielu niewykrytych, a ci, którzy umierają, są w rękach służby zdrowia. Zapewne też jest więcej zmarłych na covid, bo mogą być przypadki nierozpoznane, ale ciężko chorzy raczej jednak są badani. I fakt, że ta liczba rośnie, jest bardzo niepokojący.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka