h_albicilla
15.10.20, 10:06
Od paru dni niedaleko mnie codziennie stoi 2-km kolejka samochodów do punktu drive thru blokując nie tylko okoliczne ulice, ale także skrzyżowania, przejścia dla pieszych i przystanki autobusowe. Nikt z kierowców ani innych osób w tych samochodach nie wygląda na chorego. O co chodzi? Po co im ten test?
Jako stara Ziębistka (hehe), od 20 lat żyję poza systemem służby zdrowia więc nie ogarniam tego nowego porządku. Wiem tylko o dwóch sytuacjach wymagających testu na koronawirusa - wyjazd za granicę (niektóre kraje wymagają) lub planowe przyjęcie do szpitala. Trudno mi uwierzyć, że te dwie sytuacje generują tyle "chętnych". Czy ematka mogłby mnie oświecić bo samej niczego sensowego nie udaje mi się wymyśleć?
Do czego jeszcze formalnie potrzebny jest test? Zwłaszcza jeśli chodzi o ludzi młodych(przed 50-ką), bo tacy w tych samochodach siedzą.