Lubię jeść, ale od kilku tygodni mam problemy z wymyśleniem jedzenia i przez to jem o wiele mniej. Od dwóch lat nie jem mleka i przetworów ( uczulenie na białko mleka ), a od jakiegoś czasu ograniczylam gluten ( kilka tygodni właśnie, pod wpływem rad trenera fitness i żywieniowca w jednym, po wielu treningach przegadanych nt zdrowia, on nie jest przeciwnikiem glutenu tylko rozmawialiśmy o moich objawach ). Od tego czasu nie mam wydzieliny w gardle, która stale mi przeszkadzała, w zatokach, co powodowało bóle głowy.Ale też zanadto schudłam. Teraz weszłam na wagę, mam 56 kg według mnie za mało 164,48 lat. Jeszcze jest w miarę ok ale naprawdę nie chce już chudnąć. Często jest tak że zjadłabym coś ale co. Proszę męża o przekąskę wtedy kiedy już serio nie mogę nic wymyślić. On wybitnym kucharzem nie jest. Pyta np przed chwilą to zrobić ci jajecznicę albo sałatkę albo coś zamówić albo koktajl z banana i pomarańczy. Nic mi nie odpowiada z tego. Czytam strony jadlonomia np i wszystko wydaje się wymagać tyle pracy. Macie dziewczyny jakieś pomysły na proste szybkie danka bez glutenu i mleka