Dodaj do ulubionych

Słuchajcie jaki numer

30.11.20, 19:49
Nie covid, nie pandemia - zwykłe przygody Marusi.

Budzę się rano, komputer włączam, praca zdalna cud mió... i pac, skończyło się El Dorado, w skrzynce mail od szefa że od jutra znowu do biura. Szlag.
Ale nic, no trudno. W takim razie ostatni dzień pracy spod kołdry. Stukam sobie, stukam w klawiaturę... i trzask. Nie ma internetu. Laptop nagle przełącza się na baterię. Siadł prąd.
Czekam godzinę. Prądu nie ma. Patrzę na bezpieczniki - wyglądają okej. Noż.
Jadę do biura, no co mam zrobić.
Wracam o szóstej wieczorem - szlag, prądu dalej nie ma, czyli coś poważnego.
Wzięłam dwie stówki, już przygotowana na rozwiercanie pionu. Pan elektryk przyszedł, popatrzył i wskazał na baaaardzo wysoką (ja nie sięgam) skrzynkę na korytarzu. I pyta, czy tam sprawdzałam. Bo liczniki i bezpieczniki w mieszkaniu są okej.
No nie sprawdzałam.

I teraz słuchajcie jakie jaja.
W skrzynce są cztery korki, po jednym na mieszkanie. W gniazdku - tylko trzy. No to mamy - wybiło głupiej, niskiej Marusi korek!
...no właśnie nie.
Ten korek nie był wybity. Jego ktoś wykręcił. Wykręcił i położył, całkowicie sprawnego, w skrzynce. Pan wkręcił i prąd jest.
A ja sobie teraz siedzę i myślę, co do cholery się wydarzyło.
No bo serio - jakby komuś się przepalił i nie chciało mu się iść do sklepu, to rozumiem, ot, złodziejaszek. Ale ten korek tam w skrzynce BYŁ. Ktoś go wykręcił i zostawił... po co? Żeby mnie przestraszyć? No bo jeśli tak, to chyba mu się udało...
Teraz siedzę i się zastanawiam, czy się komuś nie naraziłam...

Ematko, jak sądzisz, co tu się odjaniepawliło?
Obserwuj wątek
    • pampelune Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 19:51
      >Ematko, jak sądzisz, co tu się odjaniepawliło?

      Dzieciaki się nudzą na zdalnym?
    • kachaa17 Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 19:55
      Może komuś podpadłaś? Te korki są tak ogólnie dostępne? Ja bym chętnie się tak sąsiadowi odwdzięczyła za uprzykrzanie mi życia.
    • chicarica Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 19:55
      Muzyka była puszczana, e?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 19:59
        Gdzie, nic nie było puszczane! Ani skakane, ani w ogóle, nic poza normę.
        Skrzynka jest na korytarzu, wysoko, zamknięta na klucz. Klucz pewnie mają wszyscy lokatorzy, nie wiem... ale jakbym była bombelkiem, to bym jednak po pierwsze wykręciła jakiś niższy, a po drugie - nie wiem, zabrałabym to to i schowała? No bo wykręcisz i zostawisz - co to za dowcip?
        • andaba Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:14
          Nie no, jak wykręcisz i odłożysz, to jest dowcip, jak wykręcisz i zabierzesz/schowasz to jest kradzież lub świństwo.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 19:58
      Muzyki słuchałaś, pranie robiłaś, glosno gadałaś?
      Jak jeszcze raz ci braknie prądu to galopem na korytarz to może jeszcze uda ci się kopnąć w stołek i dobroczynnie zadzwonisz pod 112 że sąsiad z covidem spadł i się połamał.
      • chicarica Re: Słuchajcie jaki numer 01.12.20, 08:29
        Spłakałam się. big_grin
    • nangaparbat3 Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 19:59
      Może ktoś wyjeżdża na długo, postanowił odłączyć wlasny i pomylił z Twoim. Ale wówczas chyba by wziął ze sobą i zostawił w domu.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 19:59
        Wiesz co, ta teoria do mnie przemawia - bo dwójka pozostałych mieszkań (staruszków z trzeciego raczej nie podejrzewam) zamknięta na głucho.
      • dyzurny_troll_forum Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:19
        nangaparbat3 napisała:

        > Może ktoś wyjeżdża na długo, postanowił odłączyć wlasny i pomylił z Twoim. Ale
        > wówczas chyba by wziął ze sobą i zostawił w domu.

        Ale to się raczej, chyba wyłącza swoje w mieszkaniu jeżeli w ogóle...
    • tereso Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 20:02
      No widzisz, jest odpowiedź. Chociaż szkoda, bo ja wymyśliłam, że jakiś przystojny, wiadomo w tych okolicznościach, że wysoki,pan sąsiad chciał żeby Marusia zadzwoniła z prośbą o pomoc.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 20:18
        Prościej by było się przedstawić po prostu tongue_out
        Ale nie, fakt. Bo mój korek jest pierwszy od góry w tej skrzynce, mimo że mieszkam w trzecim mieszkaniu od lewej. Czyli - podejrzewam lokatorów z mieszkania pierwszego od lewej. Dom pusty, więc możliwe, że wyjechali i nie sprawdzili, czy wykręcają właściwy korek...
    • woman_in_love Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 20:16
      Robię tak zawsze cwaniaczkom, którzy imprezują / drą ryje / głośno słuchają muzyki.
      Może za głośno nap... stukałaś w klawiaturę? big_grinbig_grinbig_grin
      • wtop.ek Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 20:32
        Wykręcane korki? To jakiś starożytny blok?

        Brawo ty, nie sprawdzić bezpieczników w pionie...
        • cku Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 20:52
          Nie musi być starozytny. Dwa lata temu sama się zdziwiłam odkrywszy takie bezpieczniki w wynajmowanym mieszkaniu... A blok w centrum miasta.
          • przepyszny_jagielnik Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:00
            cku napisała:
            > Nie musi być starozytny. Dwa lata temu sama się zdziwiłam odkrywszy takie bezpi
            > eczniki w wynajmowanym mieszkaniu... A blok w centrum miasta.

            A centrum miasta zbudowane trzy lata wcześniej big_grin
            • cku Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:01
              Nie, blok nijak nie zabytkowy. Ot mieszkanie stare i nie remontowane.
              • przepyszny_jagielnik Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:07
                cku napisała:
                > Nie, blok nijak nie zabytkowy. Ot mieszkanie stare i nie remontowane.

                W mieszkaniach często są stare bezpieczniki a na klatkach czy w piwnicach są już nowoczesne.
                • marusia_ogoniok_102 Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:13
                  No u mnie nie, u mnie są, widzisz, zwykłe korki
                  • przepyszny_jagielnik Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:20
                    marusia_ogoniok_102 napisała:
                    > No u mnie nie, u mnie są, widzisz, zwykłe korki
                    >

                    Zależy od administracji, jak dba.
                    U mnie w mieszkaniu są stare korki a główne w piwnicy wymienili na hebelki już dawno.
        • dyzurny_troll_forum Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:24
          wtop.ek napisał:

          > Wykręcane korki? To jakiś starożytny blok?

          Ale przecież można sobie wkręcić co się chce, można naprawić jak się chce...

    • cku Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 20:52
      A nie był za słabo wkręcony i samoczynnie wypadł?
      • przepyszny_jagielnik Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 20:58
        cku napisała:
        > A nie był za słabo wkręcony i samoczynnie wypadł?

        Gdyby był słabo wkręcony, to by wcześniej iskrzył aż by się wypalił styk. Żeby wypaść to musiałby być wkręcony na pół obrotu a wtedy by nie łączył obwodu.
        • cku Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:02
          Ok. dziękuję za wyjasnienie.
    • mikams75 Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:17
      moze ktos myslal, ze jego sie przepalil, wiec podmienil, ten "przepalony" polozyl. Oznacz swoj tak, zeby nikt inny nie poznal.
    • bei Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:32
      Myślę, ze ktoś w domu chciał np zmienić lampę sufitową, poszedł i wykręcił korek, by prądu w swojej sieci nie mieć. Wrócił i zmienił lampę-będąc przekonany, ze jest bezpieczny. Później zapalił światło i zdziwił się, ze tak się pomyli, z wrażenia nie poszedł przywróci Ci prąd, bo myślał, ze już sobie sama go przywrocilaś.
      • przepyszny_jagielnik Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 21:35
        bei napisała:
        > Myślę, ze ktoś w domu chciał np zmienić lampę sufitową, poszedł i wykręcił korek, by prądu w swojej sieci nie mieć.

        Proście by było wykręcić w mieszkaniu a nie w bardzo wysokiej skrzynce na korytarzu.
        No ale ludzie są różni big_grin
    • mava Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 23:17
      i dlatego u mnie w budynku ta skrzynka jest zamknieta na kłódke a klucze ma ochroniarz. Trzeba się do niego pofatygować/zadzwonic żeby przylazł i otworzył - a on juz wie komu otwierał.
      Zreszta w każdym innym miejscu, w którym mieszkałam tez była zamknieta. Tyle że klucze były u dozorcy.
      Niedawno pisałam, że sasiad wywalił bezpiecznik główny, ktory był w tej skrzynce. I że baran przylazł z piłka, żeby przepiłować kłódkę ze stali hartowanej...Wtedy mąż wyszedł na korytarz i "zapytał" czy nie prościej pójśc po ochroniarza.
      Ludzie sa dziwni...
      A za taka skrzynke (gdzie są także liczniki) odpowiada zakład energetyczny i ona nie powinna być ogólnie dostępna.
      • przepyszny_jagielnik Re: Słuchajcie jaki numer 30.11.20, 23:21
        mava napisała:
        > i dlatego u mnie w budynku ta skrzynka jest zamknieta na kłódke a klucze ma och
        > roniarz. Trzeba się do niego pofatygować/zadzwonic żeby przylazł i otworzył - a
        > on juz wie komu otwierał.
        > Zreszta w każdym innym miejscu, w którym mieszkałam tez była zamknieta. Tyle ż
        > e klucze były u dozorcy.

        Skrzynki są zamknięte ale nie zawsze na kłódkę. Niektóre da się otworzyć śrubokrętem.
        • szmytka1 Re: Słuchajcie jaki numer 01.12.20, 08:59
          klucz do skrzynki elektrycznej na alledrogo 5 zł kosztuje, kupowałam poł roku temu, to takie uniwersale ustrojstwo
    • pulcino3 Re: Słuchajcie jaki numer 01.12.20, 03:49
      Jakiś przemiły sasiad zadbał, żebyś nie miała wysokich rachunków za prąd. U mnie też kiedyś, jak mieszkałam na parterze, to ktoś centralnie przecią kabel antenowy, prowadzący do mojego tv. Z pewnością też z troski, żebym za dużo telewizora nie ogladała 😉 słodziaki, ci sąsiedzi.
    • h_albicilla Re: Słuchajcie jaki numer 01.12.20, 08:12
      Jestem zaskoczona, że u was każdy może wykręcić sobie co tam sobie chce i komu chce.

      U mnie klucze do bezpieczników na klatkach schodowych ma ochrona i nie da się dostać kluczy bez spisania kto i po co.
    • kolteta Re: Słuchajcie jaki numer 01.12.20, 08:28
      Kiedyś dawno temu w wynajmowanym mieszkaniu miałam taką samą sytuację. Okazało się wtdy, że właściciel mieszkania nie zapłacił jakiegoś rachunku za prąd i dostawca wykręcił korek, żeby odciąć dopływ prądu. Może warto sprawdzić czy coś Ci się kiedyś nie zapomniało. W tamtym przypadku zaległość była naprawdę niewielka, ale już bardzo dawna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka