masz_ci_los
12.12.20, 02:10
Czy jest ktoś, kogo losy śledzicie gdzieś na mediach społecznościowych, chociaż ta osoba nigdy by się tego nie spodziewała lub wręcz nawet nie wie o waszym istnieniu?
Ja niestety mam taką osobę. To kobieta, która przeżyła niewyobrażalną dla mnie tragedię (która dla mnie, osoby z boku, była mocnym przeżyciem), co na zawsze zapadło mi w pamięć. Ta kobieta pewnie ledwie mnie pamięta.
Najlepsze jest to, że zwykle uznaję takie zachowanie za niezbyt normalne i czułabym się źle, gdyby ktoś w ten sposób ekscytował się moim życiem, ale... w tym przypadku autentycznie miewam niepokoje o losy tej rodziny i wejście na profil i zobaczenie, że wszystko się układa po prostu mnie uspokaja. Zastanawiam się, czy to fair tak komuś myszkować po profilu, ale z drugiej strony, kobieta sama ustaliła ustawienia tak, że nieznajomi widzą cześć informacji.
Czy to już przekracza granice? A może same też macie takie przypadki?