o uprzejmości

27.10.04, 17:30
Będzie o paniach farmaceutkach. Czy zauważyłyście pewną prawidłowość? Są one
nieuprzejme, mają wiecznie muchy w nosie, naburmuszoną minę, nie odpowiadają
na „dzień dobry” ani „do widzenia”, nie uśmiechają się… Od jakiegoś czasu
kupuje leki i parafarmaceutyki tylko w aptece Super-Pharm. Jest tam pewna
bardzo miła i zawsze uśmiechnięta pani. Jak przeczytałam na identyfikatorze –
technik farmacji. A już myślałam, że to wyjątek. Jak widac moja teoria i
idąca za nią praktyka, potwierdziła się…

Czy jesteście na co dzień uprzejme? Dla pieszych, innych kierowców, pań w
sklepie, kasjerek? Czy mówicie dzień dobry, do widzenia, uśmiechacie się? Ja
zachowuję się w sposób uprzejmy odruchowo. I, co przykre, często spotyka się
to z obojętnością lub nawet wrogością lub jest odbierane jako oznaka słabości…
    • aari Re: o uprzejmości 27.10.04, 17:36
      Ja jestem uprzejma .. moj tata mówi, że nawet do przesady dla ludzi z ulicy,
      sklepu, apteki, przychodni itepe.
      Zazwyczaj ludzie są tacy sami dla mnie. Niezbyt często zdarza mi się by ktoś na
      moją uprzejmość zareagował inaczej ...
      Co do Apteki - nie zauważyłam czegoś takiego o czym piszesz .. hmmm ...
    • mayessa Re: o uprzejmości 27.10.04, 17:40
      Staram się być w porządku wobec wszystkich.Natomiast jeśli chodzi o farmaceutki
      to mam inne odczucia.Pozytywne
    • ma.dzia Re: o uprzejmości 27.10.04, 18:08
      Jestem uprzejma chyba z natury bo nie przypominam sobie aby rodzice mnie jakos
      specjalnie w ten sposob wychowywali. Zawsze mowie prosze i dziekuje, nawet w
      domu do meza. Kiedy kupuje np.gazete w kiosku to mowie "gazete poprosze" a
      czesto obok siebie slysze tylko "gazete", "bilet" i brakuje tego jednego slowa.
      Kiedys w pociagu do przedzialu wsiadl konduktor i powiedzial "dzien dobry,
      bilety do kontroli poprosze" ja mu odpowiedzialam dzien dobry a on
      powiedzial,ze jestem pierwsza osoba,ktora mu odpowiedziala... To dziwne i nie
      wiem z czego to wynika. Moj maz na poczatku tez nie uzywal takich slow ale go
      nauczylam i jest okwink A jesli chodzi o apteki to czesto spotyka sie panie z
      zadartym do gory noskiem, ktore traktuja klientow z gory ale nie zawsze tak
      jest. Ja mam swoja ulubiona apteke,w ktorej sa dwie super panie i kupuje tylko
      tamsmile
      • madelaine6 Re: o uprzejmości 27.10.04, 19:18
        Ja tez jestem uprzejma (natomiast czynie starania aby byc
        zwlaszcza jak odbywam wedrowki po urzedach wrrr),zdarza sie
        jednak,ze zgaszona nieprzyjemnym warknieciem
        zastygam a moj usmiech spelza z twarzy...Generalnie np.sklepy,
        w ktorych zostalam niemilo potraktowana omijam szerokim lukiem.
    • p_swiat Re: o uprzejmości 27.10.04, 19:24
      Ja jestem pogodna i uprzejmą osoba , ale czasami można mnie wyprowadzić z
      równowagi szczególnie w sieci sklepów BIEDRONKA gdzie robie sporadycznie zakupy
      typu cukiersmiledlatego, ze sa tam zawsze gigantyczne kolejkisad
      Co do aptek jeszcze w żadnej aptece nie spotkałam się z nieuprzejmoscią.
      • grzalka Re: o uprzejmości 27.10.04, 21:28
        Ja też mam zupełnie inne doświadczenia z farmaceutami- wszystkie panie
        farmaceutki były zawsze uprzejme....
        Nieuprzejme za to zdarzaja się oanie na poczcie oraz w PKO Bp, ale to dotyczy
        jednej poczty i jednego oddziału tego banku- nie śmiałabym uogólniac.
        • marianka15 Re: o uprzejmości 27.10.04, 21:52
          Jakoś nie wyobrażam sobie bycia nieuprzejmą - z miłym "dzień dobry"
          i "dziękuję" wszystkie (prawie wszystkie) sprawy załatwia się szybciej i
          łatwiej. smile

          A co do farmaceutek: jestem w okolicznej aptece tak częstą klientką, że panie,
          siłą rzeczy, muszą mnie znać - nie proszą nawet o kartę rabatową smile Doskonale
          wiedzą, że dzięki takim jak ja i moje wiecznie chorujące dziecko - bogacą się
          one (bo mają pracę), bogacą się hurtownie i koncerny farmaceutyczne. W tej więc
          sytuacji stwierdzam, że "dzień dobry" moich pań farmmaceutek ma wymiar...
          globalny! No... półglobalny!smile
          • umargos Re: o uprzejmości 27.10.04, 22:39
            Co do apteki i pań farmaceutek mam też miłe skojarzenia. Przynajmniej raz w
            miesiącu obdzwaniają kilka hurtowni, żeby sprowadzić dla mnie lek, bo ostatnio
            (czyli od 3 miesiecy) są problemy, no i podczas spacerów, kiedy przechodzimy
            obok, dziecko leeeeeci, nie zwracając zupełnie na mnie uwagi do apteki. I
            spędza tam nawet 15 minut, kiedy ja kwitnę na zewnątrz i czekam. Generalnie,
            zawsze jest miło :o))))
    • umargos Re: o uprzejmości 27.10.04, 21:51
      Staram sie dla wszystkich...rzadko, ale jednak zdarza mi sie być jędzą...ale
      tylko wtedy gdy ktoś bardzo sie tego domaga, bo kładzenie uszu po sobie i
      pokora nie są moja mocna stroną. Generalnie jednak jestem miła dla pań w
      sklepie, dla przypadkowych ludzi na ulicy itp. i nie czuję się zmuszona do
      takich zachowań...Co wiecej, zazwyczaj moje zachowanie albo wywołuje
      odpowiednia reakcję, albo jest reakcją "na". Miło mi też, że Weronika kiedy
      gdzieś ze mną wchodzi nie ma oporów żeby się wydrzeć: "dziendobry" i mówi "dzie-
      k-uje" i do-widzienia"...choć nie instruowałam jej, jak żyje - powiedz dzień
      dobry, powiedz do widzenia/cześć, powiedz proszę/dziękuję/przepraszam, to
      jednak używa, choć mała, zgodnie z przeznaczeniem i odpowiednio do kontekstu.
      Pociesza mnie to nieodmiennie, bo to znaczy, że tez uzywam :o))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja