cruellee
19.12.20, 10:15
Znajomy sprzed 20 lat. Znamy się ale kazdy z nas byl w zwiazku. Mamy dzieci, rozwiedliśmy się i spotkalismy po latach.
Ale on lubi alkohol, papierosy, ja nie paląca. Kiedy nie pije, wszystko jest ok. Bardzo mnir kocha, kupuje mi kwiaty, gotuje, zakupy robi. Wszystko co ja chcę zrobi. Moglabym nic nie robić. Pracuje ciężko, stara się, dba o dom, sprząta. Nie mieszkamy razem. Ale nieraz zostaje u niego na weekend.
Problem polega na tym ze kiedy zostane na weekend zamiast wracac po pracy w sobote, idzie z kolegami na piwo na godz, dwie.
Nieraz umawial się wypić, w zasadzie co weekend. Wczesniej raz czy dwa wypiliśmy symbolicznie po lampce. Ale ja nie lubię alkoholu i nie chce pic nawet lampki. To teraz idzie z kolegami po pracy raz w tyg wypic (przy okazji robi zakupy żeby miec wymówkę ze byl w sklepie).
Przykro mi się zrobiło kiedy przyjechalam do niego a on po pracy nie przyszedł do mnie tylko poszedl z kolegami na piwo. Wraca za godz, dwie.
Nie planuję z nim przyszlosci, bo nie ogarnelam sie po rozwodzie jeszcze. Ale zaczęło mi na nim zależeć. Wczesniej byl bardzo mną zainteresowany ale jakos po czasie mniej.
Widzę ze mnie kocha, ciagle pisze, sto razy dziennie mi to w smsach, dba o mnie. Ale ten alkohol.
Mąż mnie nie kochał a inny tak o mnie dba i mi mówi. Seks tez super, potrzebuję. Potrzebuję wsparcia, on mi daje.
Ale jest to ale. Ponieważ spotykamy się i na tym sie kończy, to myslalam ze nie bede wnikac co robi po pracy i tyle. Nie planuję się wiazac6na stale. On tak, chciałby.
I czy spotykac sie bo jest fajnie. Czy eygatnac mu to wszystko i zakończyć. Szkoda mi, ale te imprezy wkurzają mnie. Tylko ze ja nie mogę chyba mu zabronic. Powoedzialam mu ze ja z nim nie mogę teraz byc dopoki się nie ogarnę.
Nie wiem co on myśli, traktuje mnie na poważnie, do czasu koedy znow idzie z kolegami. Bylo do tej pory ok, spedzalismy czas razem. Ale wydaje mi się kiedy zaczęłam podkreslac ze nie chce byc w zwiazku zaczął trochę mnieil ignorowac
Co myślicie, czuje cos do niego, ale na takim etapie zr jestem w stanie to zakończyć.