Dodaj do ulubionych

A fajerwerki?

19.12.20, 15:13
Będzie można strzelać? Mam nadzieję, że nie! Choć widzę ile ludzi już planuje iść na imprezkę przed 19 i wrócić następnego dnia, więc z pewnością i tej "przyjemności" sobie nie odmówią. Sylwek bez fajerwerek to byłoby coś pieknego.
Obserwuj wątek
    • sumire Re: A fajerwerki? 19.12.20, 15:16
      Tak, to byłby duży plus całej tej narodowej kwarantanny. Mam młodego psa i szykuję się na siedzenie z nim w łazience. Niestety Polak jest chory, jak sobie w sylwestra nie odpali racy przed domem sąsiada, więc nie liczę na zbyt wiele.
    • nuclearwinter Re: A fajerwerki? 19.12.20, 16:02
      To by był dla mnie jedyny plus tej całej pandemii, serdecznie nienawidzę fajerwerków. Boję się ich prawie jak pies 😉 Żal mi wystraszonych zwierzaków i postronnych ofiar z urwanymi kończynami.
    • fitfood1664 Re: A fajerwerki? 19.12.20, 17:06
      a ja mam nadzieję że fajerwerki będą, skoro tysiące ton wypalonego tłuszczu i odpadówi z 1 listopada nikomu nie przeszkadza, to ja mam w nosie czy fajerwerki drażnią czyjeś wrażliwe ucho
    • joanna05 Re: A fajerwerki? 19.12.20, 17:43
      No niestety, na pewno będa - obstawiam przed 19 albo 1.01 przez cały dzień. Tego akurat powinni zabronić na stałe, poza ew. pokazami na dużych imprezach, z dala od domów i przerażonych psów (jeśli już musza być, to tylko tak, bez przydomowych huków i śmiecenia resztkami).
    • pkt4a Re: A fajerwerki? 20.12.20, 13:11
      eeee, nie z takimi sprawami sobie poradzili , dadzą radę :

      www.facebook.com/tygodnikfaktypomitach/photos/a.1749439251934432/3021507754727569/?type=3&theater
    • mrawka Re: A fajerwerki? 20.12.20, 15:07
      Też mam nadzieję, że nie bedą strzelac, bo mój pies przez cały Sylwester i Nowy Rok dygocze i strasznie się boi. Nie pomagaja środki uspokojające, chodzi za mna całe 2 dni przerażony. Sąsiedzi strzelają obok mojego domu, już nieraz miałam zwrócić im uwagę. Boję się , że kiedyś zejdzie na zawał...
    • cruella_demon Re: A fajerwerki? 20.12.20, 15:18
      Bardzo lubię fajerwerki. Uwielbiam oglądać pokazy sylwestrowe z różnych stolic, więc to nie tylko domena Polaków, a powiedziałabym że wręcz przeciwnie, bo większość polskich miast już nie strzela, a szkoda.
      Mam nadzieję ze w tegorocznej beznadziei chociaż ładne fajerwerki będzie można pooglądać.
      Mój pies się nie boi, a koty lubiły siadać na parapecie i też oglądać.
      • sumire Re: A fajerwerki? 20.12.20, 15:46
        Mylisz pokazy sylwestrowe z napyerdalaniem pod blokiem fajerwerkami kupionymi w osiedlowym dyskoncie. To drugie w bardzo wielu krajach jest zabronione i słusznie.
        • nuclearwinter Re: A fajerwerki? 20.12.20, 15:53
          Dokładnie. Ale te wybuchające już właściwie od teraz do jakiejś połowy stycznia petardy, generujące głównie koszmarny huk i hałas, to całkiem co innego niż jakiś oficjalny pokaz światełek na rynku. To jest serio niebezpieczne, zwłaszcza w rękach nawalonych ludzi - urwane ręce, poparzenia, pożary, wystraszone zwierzaki. No zajebista zabawa, naprawdę 😕
        • cruella_demon Re: A fajerwerki? 20.12.20, 23:16
          Ale że co, znaczy że te na pokazach mniej strzelają tylko dlatego że ładnie podane?
          Walą dokładnie tak samo.
          Dodam, że mieszkam całkiem niedaleko poligonu, słychać jak strzelają, a jak walą z jakichś armatohaubic to nawet całkiem konkretnie, a że to centrum szkoleniowe to tak walą kilka razy w miesiącu, mają przestać bo pies sąsiadki dostaje spazmów?
          • nuclearwinter Re: A fajerwerki? 21.12.20, 08:01
            To nie jest to samo. Oprócz różnicy wizualnej, to te hukowe petardy wybuchają bardzo nisko, huk się niesie ulicami jak wybuch bomby.

            Poza tym nie powiesz mi, że nie ma różnicy w bezpieczeństwie między zorganizowanym odpaleniem fajerwerków gdzieś na rynku w sylwestrową noc a strzelaniem sobie petardami z balkonów i w podwórkach. Przez nawalonych z reguły w trzy dupy ludzi, dodajmy. I tak przez jakieś 3 tygodnie zazwyczaj.
    • klaviatoorka1 Re: A fajerwerki? 20.12.20, 15:41
      U mnie na podmiejskiej wsi otoczonej pięknymi górskimi lasami jest wiele domów "weekendowych" . Co się w sylwestra dzieje, to jest nie do opisania! Dzika zwierzyna znika już ok 29.12 ( pierwsze salwy próbne) i ujawnia się dopiero po 7.01 ( do tygodnia po Nowym Roku bywają prezentacje niewystrzelonych zapasów). W ogrodach i na łąkach pełno tego pofajerwerkowego szajsu, nawet w lesie, na punktach widokowych późną wiosną widywaliśmy kawałki plastikowych rakietek.
    • hanusinamama Re: A fajerwerki? 20.12.20, 15:44
      Jeżu...wychodzi na to ze to jedyny plus tych durnych przepisów. Moze saisiedzi przestana mi tym strzelać po oknach...smrów, brud ( bo oczywscie nikt po sobie nie posprzata) i tylko zwierzaki sie boją ( te domowe i te z okolicznych łak i lasu..).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka