odmienna_arystka
29.12.20, 21:43
Witam,
Chodzę na psychoterapię i problem tkwi w tym że nie potrafię o sobie mówić, okazywać emocji, sama nie wiem co czuję, najczęsciej nic.. Ostatnio terapeutka zapytała czy problemem nie jest jej osoba. Powiedziałam że nie. Ale teraz mnie to gnębi. Ja ją naprawdę lubię i zaczynam się bać, że mnie zostawi i nie będzie chciała ze mną pracować. Nie wiem jak mam to pokazać że mi zależy. Jestem dziwna, ale to nie jest tak że nie chcę się dzielić swoimi emocjami, sobą, ja nie potrafię, mam jakaś pustkę w głowie, która mnie wykańcza i obawiam się że nie da się mi pomóc. Chciałabym się uzewnętrznić przed nią, ale jak to zrobić skoro nie wiem co czuję, nie umiem tego nazwać. Emocje mnie zalewają w trakcie jakiegoś wydarzenia, następnego dnia te emocje wymykają się i nie potrafię drugi raz tegk przeżyć/odtworzyć. Jak opowiadam coś terapeutce to bez emocji, sama to zauważyła. Boje się że przez to nie będzie w stanie mi pomóc i zakończy współpracę.
Co mam zrobić w takiej sytuacji. Powiedzieć co myślę i czego się obawiam?