14.01.21, 21:17
W nawiązaniu do wątku o dzieciństwie i książkach.
Co było najgorsza książka jaką czytaliście? Nie tylko w dzieciństwie, ale i w późniejszym czasie?
U mnie Pan Tadeusz, straszliwie mnie to w liceum zmęczyło
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Książki 14.01.21, 21:23
      Najgorsza książka to Rok w Poziomce Katarzyny Michalak, pierwsza i jedyna książka tej autorki. Nigdy więcej.
      Druga to romansidło Hotel szczęśliwych ślubów, chociaż tu czesc winy przypisuję tłumaczowi
    • stephanie.plum Re: Książki 14.01.21, 21:24
      ja nie mogę Gombrowicza. Ferdydurke trzeba było, przeczytałam bryk. nie byłam w stanie zmóc dzieła.
      (rozumiem, że w wątku chodzi o ogólnie uznane książki, bo nie będę pisać, że Danielle Steel była straszna, albo że na widok 365 dni Greya to w ogóle uciekam w popłochu).

      na studiach nie dałam rady Proustowi.
    • olkkaa_99 Re: Książki 14.01.21, 21:26
      Z lektur to Tristan i Izolda, potem prawie caly renesans i barok. Lalki, Potopu i Jądra Ciemnosci też nigdy nie przeczytałam. I pewnie jeszcze kilkunastu innych lektur, było to niewykonalne czasowo. Bylam w klasie humanistycznej, 8h polskiego w tygodniu, z nauczycielką, która byla nauczycielem akademickim. Matura rozszerzona z polskiego na 96%💪
    • nangaparbat3 Re: Książki 14.01.21, 21:28
      Ziemkiewicza "Ciało obce".
      Tak Wikipedia charakteryzuje głównego bohatera i zarazem narratora, moim zdaniem alter ego autora:

      „Hrabia” – główny bohater, inteligent, specjalista do spraw zarządzania i komunikacji korporacyjnej. Pochodził z rodziny o tradycjach niepodległościowych i antykomunistycznych, uczestniczył w ruchu oazowym, nienawidził komunizmu. Był związany z twórcami niszowego, prawicowego pisma „Polska Młodych”. Konserwatywny katolik o staroświeckich poglądach, z drugiej strony znudzony małżeństwem ucieka w pracę, a następnie w liczne romanse, rozwodzi się z żoną. Czuje pustkę egzystencjalną i coraz więcej pije. Nie potrafi się zaangażować w poważny związek z żadną kobietą, szuka tylko nowych podniet seksualnych.
    • aqua48 Re: Książki 14.01.21, 21:30
      Kochałam Pana Tadeusza czytanego jako lektura (!) z zapartym tchem, a to dzięki fenomenalnej polonistce ze szkoły podstawowej. Najgorsza książka? Sporo książek po prostu nie doczytałam i oddałam lub wyrzuciłam nie zaprzątając sobie nimi umysłu bo szkoda mi było czasu..
    • asiairma Re: Książki 14.01.21, 21:47
      Potop był najgorszy. Pan Wołodyjowski, Nad Niemnem czy Chłopi jakoś poszli, Lalkę nawet lubię, ale Potop był dla mnie koszmarem.
      Z współczesnych- cykl Rogali. Miał być kryminał, wiele tomów, niezłe oceniony - czego chcieć więcej, choć spodziewałam się, że to nie będzie mrok skandynawski, który część polskich autorów dość dobrze naśladuje. Oni (aspirant z komisarzem czy odwrotnie) przez całą sprawę w pierwszym tomie myśleli tylko o tym czy i gdzie się przespać i czy ten eon/ona jest wystarczająco atrakcyjny. Nuda.
    • bi_scotti Re: Książki 14.01.21, 21:54
      Jeszcze gdy zyla, matka mi przyslala jakies takie cos wypocone przez osobe o nazwisku Gretkowska, bo to sie podobno wtedy w PL "czytalo" - nie dalam rady skonczyc. Totalne nieporozumienie. Ale i z innymi ksiazkami, z ktorymi mi nie po drodze, exactly the same treatment - nie mecze sie do konca, zostawiam gdy trace cierpliwosc. Moze sie tym sposobem pozbawiam jakichs amazing doznan z zakonczen tych produkcji, trudno - jakos przeboleje wink Cheers.
      • tiszantul Re: Książki 14.01.21, 22:52
        "Jeszcze gdy zyla, matka mi przyslala jakies takie cos wypocone przez osobe o nazwisku Gretkowska"

        Nie udawaj, ze nie znasz Gretkowskiej, przecież to założycielka i przewodnicząca Partii Kobiet reprezentującej jakoby polskie kobiety. Niestety kobiety wolały głosować na PiS smile
    • magia Re: Książki 14.01.21, 22:02
      Ferdydurke.
      No nie moglam zdzierżyć, 2 jedynki za nią dostałam.
      Taka ksoazka jest tez Mistrz i Małgorzata - wiem ze arcydzieło, wiem że warto, ale robilam w zyciu 4 podejścia do niej (pierwsze jako 16-latka, ostatnie ok. 40), w tym audiobook i nie mogę przebrnąć przez pierwsze 100stron
    • kosmos_pierzasty Re: Książki 14.01.21, 22:08
      Pan Tadeusz, Potop, Lalka, Żeromski, Chłopi. Nie, nie, nie mój klimat. Męczarnia. To z lektur.
      Bo natrafiłam też na gnioty z literatury popularnej, np. M. Rogala czy R. Fiszer, cykl Zmierzch, też. Pierwszy tom, bo więcej nie czytałam i też dla młodzieży Pojutrze, przereklamowany chłam. Coś jeszcze a la horror s-f kiedyś miałam w ręku, ale już nie pamiętam ani autorki, ani tytułu, dno.
      • aqua48 Re: Książki 14.01.21, 22:28
        Ja się męczyłam psychicznie przy "Rozmowach z katem". Nie dałam rady doczytać. Paskudne. I odłożyłam też "Czarodziejską Górę" Manna, choć czytałam inne jego książki może nie tyle z zachwytem ale z ciekawością. Tu - ewidentnie nie moje klimaty.
    • aandzia43 Re: Książki 14.01.21, 22:25
      Nie wiem, bo jak mi się coś nie podoba to tego nie czytam, nawet jak uznane i polecane. Lektury szkolne co mi nie leżały sprytnie ominęłam, fakt, dużo ominiętych nie było. Jak siadasz do czytania to po kilku stronach wiesz czy to gniot czy coś strawnego, podoba ci się czy nie podoba. Za dopłatą nie przeczytałabym np. Greya którego kilka stron zapoznawczo przejrzałam. Po co?
      • pani07 Re: Książki 14.01.21, 22:29
        aandzia43 napisała:

        > Nie wiem, bo jak mi się coś nie podoba to tego nie czytam, nawet jak uznane i p
        > olecane. Lektury szkolne co mi nie leżały sprytnie ominęłam, fakt, dużo ominięt
        > ych nie było. Jak siadasz do czytania to po kilku stronach wiesz czy to gniot c
        > zy coś strawnego, podoba ci się czy nie podoba. Za dopłatą nie przeczytałabym n
        > p. Greya którego kilka stron zapoznawczo przejrzałam. Po co?
        >

        Cóż, przebrnęłam do połowy I tomu (a jest chyba łącznie 5 książek!!!) , bo chciałam zroumieć, o co wielkie halo.
        Tylko upelnilam się, że zacytuję Łysiaka: "Gdy tylu ludzi pochwala to samo, wtedy łatwo jest dojść do wniosku: jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
      • bi_scotti Re: Książki 14.01.21, 22:49
        Eee ... no kazdy chyba ma takie, o ktorych sie wie by default, ze szkoda czasu i nadzieji - dla mnie, zostatnich lat to tak wlasnie ow Gray, wszelkie wypociny kogos o nazwisku Coelho, caly Harry Potter, cala seria Davinci's Code czy jak sie to tam nazywalo ... To, ze miliony czytaja i autorzy millions zarabiaja to nie jest jeszcze zaden powod zebym siadala w fotelu i nalewala wino siegajac po ... wink Cheers.
        • canaille Re: Książki 15.01.21, 03:26
          A propos Pottera - dla Ciebie, biscotti, może wypociny. Pytanie - czy to jest literatura dla Ciebie? Po pierwsze, jeśli jesteś dzieckiem i masz wybrać dla siebie coś z literatury dziecięcej czy młodzieżowej to podejrzewam, że Potter jest jedną z jaśniej świecących gwiazd. Wiele książek pisanych, zwłaszcza obecnie, dla dzieci i młodzieży to produkcyjniaki, próbujące odcinać kupony od hitów rynku wydawniczego. Po drugie, Potter został przetłumaczony na polski akurat przez Andrzeja Polkowskiego, który był crying znakomitym tłumaczem. Może po prostu przeczytaj sobie polską wersję? Cziiiirs!
          • bi_scotti Re: Książki 15.01.21, 03:35
            canaille napisał(a):

            > Może po prostu przeczytaj sobie polską wersję? Cziiiirs!

            But why? Ani jako dziecko, ani jako dorosla osoba nie mialam/nie ma ciagot do czegokolwiek with wizards, trolls, magic, fantasy etc. W imie czego mam czytac nedze tego typu w jakimkolwiek jezyku? Dawno temu w wiezieniu przemeczylam sie przez "Lord of the Rings", bo "wszyscy" czytali i sie zachwycali wiec poddalam sie classic peer pressure big_grin Never again - swoje "Chozdzienie po mukam" zaliczylam, enough wink Cheers.
            • canaille Re: Książki 15.01.21, 04:20
              A, to jakby inna sprawa. Dla mnie to również przekroczenie Rubikonu, bo ja uwielbiałam książki obyczajowe, a moje dziecko mocno skręciło w kierunku fantastycznym. Cześć książek mojego dzieciństwa prędzej mogę pożyczyć/polecić jej koleżance, sama natomiast próbuję jakoś rozeznać się w ofercie, od klasyki po nowości. Pottera zaś dalej bronię przed postawieniem w jednej linii z Coelho czy zwłaszcza Gray'em. Inny target i chyba literacko inny poziom.
            • bi_scotti Re: Książki 15.01.21, 15:48
              Chcialam jeszcze dodac, ze przez znajome dzieci z mojej ulicy dalam sie pare raze wciagnac w granie (pre-Covid, eh) w ... quidditch big_grin Crazy wink Podejrzewam, ze sa J.K. Rowlings bylaby ze mnie dumna tongue_out Cheers.
            • rosa-fira Re: Książki 15.01.21, 16:00
              Władcę Pierścieni przeczytałam z trudem. Ekranizację Jacksona uwielbiam. A od Harrego Pottera proszę się odpotterować. Wracam do niego bardzo często, to najlepsza książkowa seria na odstresowanie.
    • mamaemmy Re: Książki 14.01.21, 22:50
      Lem i jego pilot Pirx o czym pisałam w tamtym wątku.
      Dziękuję rodzicom, że dzięki nim pokochałam książki, bo wybór lektur do tego nie zachęcał bynajmniej
    • mrs.solis Re: Książki 14.01.21, 23:33
      Wlasnie chcialam napisac to samo. Pan Tadeusz byl dla mnie niestrawny. Oprocz tego jak mialam 15 lat przeczytalam pare Harlequinow i nie wiem czy jest jeszcze gorszy badziew do czytania niz te pierdy.
    • chococaffe Re: Książki 14.01.21, 23:35
      Trudno powiedzieć bo rzadko wybierałam czytałam książki całkowicie w ciemno. A z tych przymusowych mogłabym wymienić ogólnie Sienkiewicza (wszystko chyba)
    • canaille Re: Książki 15.01.21, 03:15
      Zastanawiam się i wychodzi na to, że najgorsza była jednak literatura romantyczna - poematy wierszem czy nie wierszem, nawiedzeni kolesie, duchy, cierpienie, pół biedy jakaś dzieweczka co nie słucha, to sobie mogę wyobrazić, ale kim był ten czterdzieści i cztery, kim był ten Winkelried; te rozkminy całkowicie mi obce. Do Gombrowicza mogłam jeszcze nie dorosnąć (upupiona przez szkołę i rodzinę), Żeromskiego mogłam zmęczyć, Trylogii Sienkiewicza mogłam nie czytać (jak to się stało?), Lema takoż, ale przy fatalnie w sumie wykładanej historii, nieznajomości czasu, zależności, problemów osobistych autorów czytanie dzieł romatycznych było kompletnym bezsensem. A przeczytać trzeba było w odróżnieniu od kupy innych rzeczy, które po prostu mogę odłożyć.

      Dramatem było też czytanie dramatów, czyli dzieł pomyślanych do wystawiania na scenę, że o odprawie pewnych posłów wspomnę. Prawie tak, jakby dostawać do czytania scenariusze zamiast obejrzeć film.

      Zaznaczam, że piszę tylko o książkach. O produktach książkopodobnych nie wypowiadam się, starałam się omijać, harlekina w życiu w łapie nie miałam, dziś to coraz trudniejsze, bo pełno wilków w owczej skórze - na szczęście, czas lektur obowiązkowych minął.
    • monique_alt Re: Książki 15.01.21, 07:52
      Natalia Roleczek "Drewniany różaniec"
      Taki opis tego dzieła znalazłam w necie:
      "Zakopane, lata trzydzieste dwudziestego wieku. Pochodząca z ubogiej rodziny dziewczynka trafia do sierocińca prowadzonego przez siostry felicjanki. Spędza tam dwa długie lata, które okazują się dla niej piekłem na ziemi. W zakładzie panuje głód, wychowankom doskwierają rozmaite choroby, a brud strychu, na którym mieszkają, silnie kontrastuje z czystością i schludnością pobliskiego kościoła. Zakonnice, z siostrą Modestą na czele, dbają o posłuszeństwo swoich podopiecznych, używając drewnianego różańca do wymierzania uderzeń w gołe plecy dziewczynek."
      Nie dałam rady tego do końca przeczytać chociaż czytałam wszystko co wpadło mi w ręce. Do teraz pamiętam obrzydzenie do tej książki. Możliwe że byłam po prostu za mała.
    • heca7 Re: Książki 15.01.21, 07:58
      Książki niestrawne dla mnie to:
      O psie, który jeździł koleją,
      Serce Amicisa,
      Chłopcy z Placu Broni,
      Ferdydurke,
      Przemiana Kafki- nienawidzę robaków, jak to czytałam było mi niedobrze, to było obrzydliwe, wstrętne, działało na wyobraźnie. Ciągle się wzdrygałam z obrzydzenia. Fuj.

      Trylogię, Pana Tadeusza i wszelkie romantyczne wypociny wciągałam nosem bez problemu wink
    • clk Re: Książki 15.01.21, 08:34
      Wszelka poezja. Nie rozumiałam i nie rozumiem, zawsze korzystałam z tzw „ściąg co autor miał na myśli”. Pan Tadeusz tez mnie męczył. Wiele lektur mnie męczyło, a czytałam i czytam do dzisiaj bardzo dużo.
    • lalkaika Re: Książki 15.01.21, 17:37
      Balam sie bardzo pinokia jako maluch. Nie zrozumialam jako nastolatka malego ksiecia i nie mam ochoty.O i jeszcze podrozy Gullivera sie balam. Za to w podstawowce uwielbialam mity greckie, na pamiec moglam recytowac.
      • lalkaika Re: Książki 15.01.21, 17:40
        A i bardzo nie lubilam tej przemadrzalej Ani z zielonego...Co jaki prezent to kolejne tomy jej dostawalam.A kolezanki jakis zegarek albo nowe lyzwy, a ja ta Anie.
    • twarz2 Re: Książki 15.01.21, 18:17
      Z klasyki - Trylogia smile Ani książki, ani filmy.. Na "Ogniem i mieczem" w kinie zasnęłam - chyba jedyna raz kiedy w kinie spałam big_grin. Nie dla mnie ta klasyka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka