Dodaj do ulubionych

śledztwo w kuchni

16.01.21, 22:43
Zrobiłam ostatnio grzybową na długo gotowanym bulionie warzywnym z suszonymi borowikami i podgrzybkami eko z fancy sklepu. Pyszna była w smaku ale... wylałam ją, bo było trochę piachu.
Wcześniej moczyłam grzyby i trzy razy zmieniałam wodę, masując każdy grzybek rączkami.
Cóż. Widocznie nie dość płukałam. Trudno.

Potem zrobiłam kimczi - już kolejny raz z rzędu (pozdrowienia dla ematek, dzięki którym zakiełkował ten pomysł w mojej głowie), które po odpowiednim skwaśnieniu wystawiłam w garnku przykrytym foliówką na balkon.
Gdy jego ilość się zmniejszyła na tyle, że mogłam przełożyć je do dwóch słoików i oddałam brudny garnek facetowi od mycia - ten podniósł alarm "zdzisia, tu jest mnóstwo piachu na dnie!"
Kurde mać!
Myłam kapustę, myłam rzodkiew, marchew myłam i obrałam, szczypior myłam. Może z balkonu się wziął? Tajemnicza burza piaskowa? Ale foliówka była!
Krew mnie trochę zalała, zaczęłam śledztwo. Może to z gochugaru?

Wczoraj zrobiłam krem pomidorowo-cukiniowy. Dziś wsadem był dla odmiany "ryż kalafiorowy", koperek i grzanki.
Gryzę sobie ten "ryż" i ...kurfa zgrzyt (co prawda pojedynczy, ale jednak!)! Nie no kurfa! Grzybów nie było, gochugaru nie było. Tak dalej nie będzie!

"Może nie umyłaś dokładnie kalafiora kochanie?"
"Myłam, kurfa, dokładnie. Szybciej coś się z koperku zaplątało, ale też go myłam!"


Jeśli któraś ma zapędy detektywistyczne, to niech nie czyta poniżej. Czekam na diagnozy.
Poniżej rozwiązanie tej "zagadki".




















Otóż sól himajalska z lidla, drogie "koleżaneczki", zawiera piach - właśnie zrobiłam eksperyment w postaci rozpuszczania tej soli we wrzątku i dla porównania otworzyłam nowe zapasowe opakowanie i też rozpuściłam.
I kuśfa, w obu próbkach jest piach!

A wy? Macie podobne dziwne doświadczenia z jakimiś produktami?



Obserwuj wątek
    • kasiaakasiaa Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 22:45
      "bo tam tanio tam...ram pam pam pam...."
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 22:58
        big_grin
        w biedrze taniej

        • szmytka1 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:10
          kupuję tę sól w intermarche, nie zauważyłam piachu, to ta rożowa, co nie?
          • ichi51e Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 18:34
            Trzeba tez pamietac ze himalajska jest niejodowana
            • jasnoklarowna Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 20:22
              Do kimchi ani żadnych kiszonek nie może być jodowana.
              Ja specjalnie kupuje taka kamienną do przetworów, bo morska jodu sporo zawiera.. Choć koreański chyba tylko z męskiej robią. Więc nie wiem.
    • wroblica_cwir_cwir Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 22:58
      Nie przyszłoby mi do głowy wylewać zupy z powodu piasku. Przelałabym do innego garnka, żeby piasek został na dnie. Dekantacja to się nazywa.

      A sól himalajska to pic na wodę. Ewentualne wartościowe składniki są w niewielkich ilościach, a biorąc pod uwagę, jak mało soli jest w daniu, ich znaczenie jest żadne. I jak nie jestem ortodoksyjnie ekologiczna, to dla mnie stosowanie soli himalajskiej jest właśnie ekologicznym absurdem. Nie jest lepsza od naszych, a trzeba ją wieźć tysiące kilometrów.
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:02
        Jedliśmy tę zupę (dwie osoby) dwa dni.
        Trzeciego bym po prostu nie zniosła tego piachu w zębach, odsączyłam sobie trochę bulionu do kubka, ale faceta już nie męczyłam tym.
        Też nie lubię wyrzucać.


        Gdy się nie jada mięsa, nie używa wzmacniaczy smaku i gotowców, soli schodzi naprawdę dużo.
        A kwestię soli przemyślę.
        • 35wcieniu Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:09
          Mam zupełnie przeciwne doświadczenia. Im bardziej wege jedzenie tym więcej ziół i przypraw, a mniej soli. Chociaż pewnie od upodobań zależy.
          A himalajska faktycznie nie ma żadnej przewagi nad zwykłą.
          • umi Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:12
            W zwyklej kamiennej tez bedzie piach raczej. Moze nie byc w wazonej. Bo to mineraly sa, jak sie ich skads nakopie, to nie sa krystalicznie czyste 100% soli. Jak sie wrzuci pokruszone kamienei do zupy, to jest i piach wink
            • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:25
              od dawna używam soli himalajskiej (zamawiałam we frisco), a wcześniej zwykłej i nigdy nie było takich problemów
              NIGDY
              • umi Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 00:56
                Moze ta nakopali tam, gdzie jest mniej soli w soli wink Mnie sie jeszcze nie zdazyla kamienna, ktora by sie 100% rozpuszczala, zawsze jest odrobina skladnikow nierozpuszczalnych (tudziez mineralow). Zostaje chyba kazdej przeprowadzac test z woda i porownywac, jesli faktycznie ta konkretna az tak piaszczy, ze to sie da odczuc.
                • umi Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 01:03
                  * i jeszcze to moze jakas kwestia wody jest, cos Ci sie tam straca moze z tej konkretnej soli.
              • saszanasza Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:17
                piataziuta napisała:

                > od dawna używam soli himalajskiej (zamawiałam we frisco), a wcześniej zwykłej i
                > nigdy nie było takich problemów
                > NIGDY
                Ja też od lat używam himalajskiej i piachu tam nie ma!
            • mallard Re: śledztwo w kuchni 11.01.22, 07:38
              umi napisała:

              > W zwyklej kamiennej tez bedzie piach raczej. Moze nie byc w wazonej.

              Każda jest ważona, przecież nie sypią na pałę do tych torebek.

              No chyba, że chodzi o waRZoną..
          • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:17
            Ziół i przypraw daję dużo, bo lubię zdecydowane, ostre smaki, soli też dużo - w grę wchodzi uzależnienie od soli.

            Niemniej - do płukania kapusty pekińskiej do kimczi dodałam tyle soli, co w przepisie.
            A do bulionu warzywnego z grzybami sól jest po prostu bardzo potrzebna (nie używam tam sosu sojowego ani nic - tylko warzywa i grzyby).
            Najmniej soli było w kremie warzywnym, a i tak coś zachrzęściło.
          • mamtrzykotyidwa Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 00:39
            35wcieniu napisał(a):

            >
            > A himalajska faktycznie nie ma żadnej przewagi nad zwykłą.


            Ma! Smak. Himalajska ma zupełnie inny smak. Uwielbiam ją jeść.
            Ale do gotowania używam zwykłej białej soli, często kamiennej.
            Himalajska tylko do solenia po wierzchu.
            Żaden piach nigdy nie stanowił problemu.
          • umi Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 01:21
            "Mam zupełnie przeciwne doświadczenia. Im bardziej wege jedzenie tym więcej ziół i przypraw, a mniej soli" - Tez mysle, ze wiecej sie soli. Jesli chcesz uzyskac smak jak dotad, zwlaszcza w danaich europejskich, to soli idzie sporo. Dobrze zastapic ziolami i przyprawami to jak ktos jest super uzdolniony, jak tutejsza tris (nie ta szkolna tylko druga, ktora chyba nie ma dzieci, a przynajmniej nie emocjonuje sie edukacja) albo ma dluzsza praktyke i nauczy sie metoda prob i bledow. Mozliwe ze juz jestes level master w kuchni. Ewentualnie juz sie przyzwyczailas i masz inne wyczucie smaku.
        • wroblica_cwir_cwir Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:14
          Soli himalajskiej nie trzeba przemyśliwać, tylko dokonać obliczeń.
          Mikroskładniki na etykiecie soli.
          Dzienne zapotrzebowanie.
          I przeliczenie mikroskładników na porcję.
          Sprawdziłam, jak zaczynała być modna smile

          A post początkowy zabrzmiał, jakbyś wylała całą zupę z powodu piasku - w takiej sytuacji czuję, że trzeba zaprotestować. Jak już człowiek akceptuje, że w grzybach przez ileś czasu ten piasek jest, to dlaczego nagle przeszkadza w zupie, przecież i tak się nie rozpuszcza. Gorzej w czymś gęstym, ale tu też już dawno stwierdziłam, że nie zaszkodzi, kwestia doznań zmysłowych tylko. Truskawki prosto z krzaczka jadałam i żyję, to i w sosie mi nie zaszkodzi kilka ziarenek.
          • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:31
            Umiem, póki co, liczyć zawartość białego cukru w produkcie, w oparciu o zapisy na etykiecie.
            Jeśli chciałabyś się podzielić z wiedzą odnośnie soli, to chętnie przeczytam! wink

            A co do reszty - nie jestem przyzwyczajona do wywalania zup. Staram się ugotować tyle i tak dobre, żeby gar zniknął w dwa dni, bo jeść trzy dni z rzędu to samo to męka. A jak do tego chrzęści to w ogóle, bez komentarza.
        • akmaral-100 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 17:18
          Bardzo dobra jest sól kłodawska, nie ma substancji przeciwzbrylających. Niektóre sole himalajskie są podróbkami, są barwione.
        • m_incubo Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 16:59
          Ile soli dodałaś do zupy, że trzy dni miałaś piach w zębach?
      • kasiaakasiaa Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 15:42
        oczywiscie wpierajcie naszą rodzimą Wieliczka, Bochnia, Kłodzka! a nie himalajska
        • droch Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 17:54
          Masz pewność, że "dobra polska sól" w sklepach nie jest przypadkiem drogowa?
        • nickbezznaczenia Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 18:29
          Wieliczka na pewno a Bochnia raczej też już zamknięte.
    • zamyslona_ona02 Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:13
      Współczuję zepsutych dań. Zastanawia mnie tylko ile tej soli musiało wpaść do garnka żeby tak napiaszczyć? smile
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:22
        do kimczi 5 łyżek soli na trzy litry wody - zgodnie z przepisem
        i piachu było jakby garnek wrócił prosto z plaży

        w zupie grzybowej około półtorej/dwie łyżki (na oko sypię)

        w kremie niecała łyżka (pomidory z puszki robią robotę)
        • kamin Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:22
          Piszesz o dwóch łyżkach soli na garnek zupy. Łyżki czy łyżeczki?
          • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:23
            Łyżki. Płaskie ŁYŻKI.
            Jakie łyżeczki?

            Gotowałaś kiedykolwiek 5l warzywnej zupy bez mięsa i bez wegety, kucharka i innych gotowych syfów?
            • triismegistos Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:27
              Ja gotuję często i moim zdaniem tej soli jest dużo.
              • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:33
                Nie mam z tym problemu.
                • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:39
                  ale z ciekawości wpisałam w gugle ile soli do zupy warzywnej i już pierwszy wynik wyszukiwania mówił o 2 płaskich łyżkach na 3 litry wody, także ten...
            • kokosowy15 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 19:27
              Do trzech litrów zupy daje łyżeczkę soli. Dwie łyżki do pięciu litrów to dla mnie dwa razy za dużo. Używam soli Kłodawskiej.
              • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 22:46
                Zależy od soli, zupy i co do niej wkładasz.

                Czym innym jest krem z warzyw - jeśli są pomidory, zioła to nawet pół małej łyżeczki soli wystarczy, a czym innym jest bulion warzywno-grzybowy, który który ma przypominać rosół z grzybami i NIE, nie dodajesz do niego wegety, czy innego "naturalnego" bulionu ze słoiczka.

                Gdybyś kiedykolwiek gotował w sposób zrównoważony (bez wzmacniaczy smaku) i na samych warzywach, rozumiałbyś, że choćbyś się zesrał i skarmelizował pięć kilo włoszczyzny, z paczką ziela, liści, paloną główką czosnku, palonym kilogramem cebuli, doniczką lubczyku, trzema pęczkami koperku, pietruszki a do tego w wuj grzybów, to I TAK NIE BĘDZIE DOBRZE, bo żeby to było dobre, to musisz to jeszcze dobrze osolić.
                Próbowałeś coś takiego gotować?
                Nie?
                To nie dyskutuj.
                • picathartes Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 15:50
                  Ziutko, spróbuj zeszklić cebulę z posiekanym selerem naciowym (łodygi), gotować zupę z liśćmi tegoż selera, do tej zupy dolać sporo oliwy i, w zależności od zupy, możesz jeszcze wcisnać trochę soku z cytryny.

                  I mniej tej soli, bo przy ilościach jakie sypiesz paradoksalnie kostka rosołowa (lub sól ziołowa, bez glutaminianu) wyszłyby Ci bardziej na zdrowie.

                  Żeby potrawa miała naprawdę dobry smak, potrzebujesz kombinacji słodkiego (długo karmelizowana cebula lub marchew, suszone lub świeże owoce, dynia lub bataty)), słonego (sól, boczek, feta, parmezan), kwaśnego (kiszonki, cytryna) i tłuszczu (wszelkie oleje, masło, tłuste mięso, sery, śmietana, etc). Sama sola sprawy nie załatwisz 😊
                • kk345 Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 18:50
                  Wsiadasz na kokosowego, a rację ma on. Łyżka soli na litr wody to solanka do ogórków kiszonych wiec nie, dwie łyżki soli na trzy litry zupy to nie zupa, tylko mniejsze stężenie solanki. I od zawsze gotuję bez wzmacniaczy i vegety, więc to raczej to ty masz problem z przesalaniem potraw.
                  • nickbezznaczenia Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 18:55
                    Podpiszę się.
                    Piataziuta lubi pokrzykiwać nawet gdy nie ma racji.
    • andaba Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:16
      Pewnie ją w tych Himalajach z drogi zmieciono.
    • berdebul Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:21
      Przyznaj się - przelewam zupy przez bardzo gęste sitko. Pozostałym domownikom nie przeszkadzają farfocle/piasek.
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:23
        tso?
      • berdebul Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 15:45
        Przyznaję. Wszystko przez sitko przelewam i nie mam piasku. wink
    • lumeria Re: śledztwo w kuchni 16.01.21, 23:40
      > śledztwo w kuchni

      Myślałam ze o śledziach będzie... big_grin

      Tak, z niektórych soli taki muł zostaje. Miałam sol morską (tez różowawą), ktora tylko do kiszenia ogórków sie nadawała, bo te można opłukać przed spożyciem.
    • alpepe Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 00:03
      Nie mów, że nie wiedziałaś, to jak sól kłodowska, tylko nie za takie chore pieniądze.
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:21
        Nie wiedziałam.
        Od dawna używam himalajskiej, a dopiero ta z lidla mi chrzęścić zaczęła.
    • mysiulek08 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 00:06
      tak sol himalajska ma piach, podobnie jak ta z atacamy (uzywam do moczenia sie), przestalam himalajska uzywac, z pokora wrocilam do morskiej preparowanej starymi metodami 😊 ot, urok mieszkania w morskim kraju trzeciego swiata 🤣🤣
      • magia Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 16:44
        so himalajska nie ma piachu, jest po prostu gorzej rozpuszczalna od rodzimej. I to od dystrybutora zalezy czy taka sol wpusci na rynek czy tez nie, akurat znam ten rynek.
        Co do samej soli to jest tania jak barszcz w zakupie, ale właśnie z powodu bardzo roznej jakosci (dystrybutorzy czesto musza wywalac cale kontenery tej soli) ma w sklepie wysoka cene. Choc to i tak pikus jesli porownamy jej cene do ceny soli peruwiańskiej
    • kropkaa Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 00:15
      Tak, ma piach i himalajska i jej polski odpowiednik, czyli kłodawska.
      Daję na sitko i tak rozpuszczam.
      Co gorsze, u mnie mąż wkręcił dzieci, że to skorupki od jajek w makaronie tak trzeszczą i długo mu zajęło odkręcanie.
      • triismegistos Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:09
        Yyy, prawdę mówiąc w życiu nie spotkałam się z piachem w soli kłodawskiej. W himalajskiej z resztą też, ale to żaden wyczyn, bo nie kupuję.
        • kropkaa Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:25
          W drobnej raczej nie ma, ale w grubej całkiem sporo. Kupowałam do młynka i używałam do wody na makaron czy ziemniaków i na dnie zostawało. Kończę zapasy i już nie będę kupować, bo faktycznie chrzęści przy jedzeniu. Pewnie też zależy od miejsca, z którego pochodzi wykop. Przerzucam się na morską.
          • triismegistos Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:30
            No proszę. Ja "od zawsze" kupuję kamienną, wielicką lub kłodawską i nigdy mi żaden piach nie zgrzytał. Może mam jakąś tolerancje na zgrzytanie? Ale nie, jak niedopłuczę grzzybów dostaję ^&$*#.
        • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:19
          wcześniejsza himalajska którą kupowałam we frisko, nie miała piachu
          • magia Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 16:46
            trzymaj sie zatem tego dystrybutora, bo to znaczy, ze dba o jakosc
            • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 22:32
              ostatnio gdy chciałam coś zamówić, trzeba było czekać dwa miesiące (bo wszyscy się rzucili, bo pandemia)
              wcześniej z dnia na dzień była dostawa

              ciekawe w sumie czy coś się zmieniło
              • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 22:34
                o znowu wrócili do normalności big_grin
                za dwa dni dostawa!

                czas oczekiwania na frisko to doskonały miernik pandemicznej histerii!
    • ajr27 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 01:11
      Tak się kończy wydziwianie w kuchni- eko sreko, kimczi srimczi. Grochówy ugotować, na kiełbasie! Kapusty na smalcu! Setą popić, żadnego piasku nie będzie.
      • umi Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 01:24
        Prawda? Jakby sledzika popila seta, to by watkow nie musiala tworzyc tongue_out
        • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:17
          ale wtedy wy nie miałybyście co czytać i gdzie upuszczać jad wink
          • triismegistos Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:21
            Oho. Odpraw egzorcyzmy, bo chyba nawiedził cię duch bergamotki.
            • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:28
              nie no, przesadziłaś z tym porównaniem
              na TAKI fejm, musiałabym sobie długo pracować 😂
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:16
        Grochówka była niedawno, tylko bez kiełby!
        Kapustę bym zjadła w sumie.
    • mikams75 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 02:21
      Zupa grzybowa musi sie chwile odstac i sie nalewa kyzka nie mieszajac, piach zostaje na dnie. Ale dobrze wuedziec, nie kupie soli w lidlu, choc ladna wink Mialam himalajska nielidlowa, uzywalam wylacznie bezposrednio na talerz z mlynka, piach mi najwyrazniej przemielilo, bo nie zauwazylam. I zeby nie dziecko, ktore mnie naciagnelo na ladna rozowa sol, to bym nie kupila.
    • mrs.solis Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 02:32
      Moze plomba ci sie gdzies kruszy big_grin
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:18
        o plombie nie pomyślałam
        ale o chorobie psychicznej, owszem tongue_out
    • triismegistos Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:08
      Zostałaś należycie ukarana, za kupowanie soli himalajskiej, zamiast np. kłodawskiej. I "eko" borowików. No jakżesz borowik może być inny niż eko?
      • solejrolia Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:16
        To samo sobie pomyślałam, czytając pierwsze tylko zdanie. Prawdziwki i podgrzybki eco....phi....
        Cóż. tak to jest jak ktoś chce być bardziej niż bardzowink i hop do przoduwink.
      • gulcia77 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:46
        Też mnie te eko borowiki zastanawiały. Czy jak mój chłop nawlecze grzybów z okołobrodnickich lasów, to one są eko, czy nie?
        • triismegistos Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:49
          To pewnie zależy od tego, czy las jest równie faancy jak sklep ziuty czy nie.
          • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:14
            big_grin
        • alpepe Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:55
          zależy od nitki.
        • premeda Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:50
          Jak przebierasz z robali to nie są eko, jak z robalami to są 😜
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:14
        Oj bo byłam w takim śmiesznym sklepie i te borowiki były takie ładne. tongue_out
        (nie wiem czy miały "eko" napisane, ale ładne opakowane były i w ogóle tongue_out)
        • triismegistos Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:28
          Też się lubiłam nabierac na takie rzeczy kiedyś smile
          • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:30
            Kiedyś?
            Jak byłaś młoda i naiwna, a teraz to już jesteś strasznie dojrzała i poważna? tongue_out
            • triismegistos Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 11:00
              Właśnie tak smile
              • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 11:38
                Ja raczej prędzej umrę niż do tego dojdę. tongue_out
    • kryzys_wieku_sredniego Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 09:55
      Miałam pisać, że sól himalajska.
      Też kiedyś trafiłam na taką z piachem i było go sporo. Nie była z lidla.
      Zużylam do dotowania makaronu, bo i tak wodę się wylewa.
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:32
        ja ją raczej wypierd... nie będzie mi więcej psuła humoru
      • mrs.solis Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 16:09
        Moze to nie byla sol himalajska tylko drogowa.
        • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 16:29
          Właśnie!
    • fitfood1664 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:23
      sypiesz się, po prostu tongue_out
      ja tam żadnego piachu w kuchni nie mam
    • wapaha Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:40
      1. Kruszy ci się plomba w zębie
      2. Kimchi u mnie to nie wypał. Odkąd zrobiłam stoi na balkonie. Przeszła mi ochota zupełnie uncertain
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:42
        co się nie udało?
        • wapaha Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:49
          a nie wiem bo nawet nie próbowałam big_grin
          ale chyba nie podpasował mi zapach
          • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 11:41
            Ano capi strasznie, dlatego ja tylko raz dziennie podnoszę pokrywkę, żeby pomieszać. big_grin
            Ale jeśli dałaś mu skwaśnieć, zanim wystawiłaś na balkon, to spróbuj bo jest pyszne (jeśli się lubi kiszonki).
            • kurt.wallander Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 20:59
              Niektórym po prostu nie smakuje. Np.mój mąż kręci nosem na sam zapach, a bardzo smaczne mi ostatnio wyszło. Już zacieram rączki na dania ciepłe z kimchi, ale mężowi zrobię wtedy coś innego.
    • lot_w_kosmos Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:45
      O, dzięki. Nie będę kupować w Lidlu na wszelki wypadek.
      Ja soli himalajskiej używam tylko w młynku.
      Nigdy piachu nie było z może młynek go mieli? Może to minerały nie piach?
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 11:43
        Dziękuję za minerały, które przy jedzeniu chrzęszczą w zębach. tongue_out
    • kira02 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 10:46
      Nie używam, więc nie miałam. Narob im rabanu na FB, że zdjęciami poglądowymi włącznie.
      • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 11:42
        Nie chce mi się. To nie w moim stylu.
        • kira02 Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 14:08
          Jak wolisz. Ale na Twoim miejscu nie odpuściłabym, patrząc po ilości zmarnowanego jedzenia.
      • lumeria Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 14:19
        >Narob im rabanu na FB, że zdjęciami poglądowymi włącznie.

        Mówimy o soli himalajskiej. Wykopanej w całych kryształach. Nie rafinowanej. Przecież na zdrowy rozsadek jakieś zanieczyszczenia mogą się w niej znaleźć.

        Ta sol jest bardziej dekoracyjna niż użytkowa (byla używana tylko do ozdobnego posypania po wierzchu potrawy), ale teraz jest dostępna w każdym sklepie, wiec i jakoś spadła na łeb.
        • gajmal Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 20:45
          Mi przyszło do głowy, że może to woda. Spróbuj popatrzeć do czajnika czy nie masz tam piachu
          • piataziuta Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 22:28
            Nie mam.

            Tak jak już wyżej pisałam, robiłam eksperyment i to sól.
    • ykke Re: śledztwo w kuchni 17.01.21, 21:21
      Od razu obstawialam sól . Ta himalajska pięknie wygląda w solniczce, ale tworzy właśnie takue wapienne osady, które zgrzytaja jak piach.
    • yanine Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 14:46
      Himalajska to też wg mnie pic na wodę i jest przereklamowana. Znacznie lepsza (i o niebo tańsza!) jest kamienna sól kłodawska naturalna. W Kłodawie tak samo wydobywa się sól różową i też może łądnie wyglądąć w solniczce aby młynku. nie ma co wyrzucać pieniędzy w błoto
    • tilijka123 Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 14:59
      Piasek może być z soli, jeśli użyłaś np. kamiennej
    • kryzys_wieku_sredniego Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 16:34
      Niecwiem czy bylo ale sól himalajska taka różowa ma czasem w sobie duzo piachu.
    • alpepe Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 16:34
      Nie wiedziałaś o tym?
    • mdro Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 16:56
      Obstawiam sól.
      • bominka Re: śledztwo w kuchni 10.01.22, 17:44
        Sprawdz wode, może jest jakaś zakamieniona. Odlej z kranu i przyjrzyj się jej po jakimś czasie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka