tanebo001 17.01.21, 13:26 SDZ94 Cejrowski: koniec? 2021/1/11 Radio WNET pytam amerykanki - ma rację? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szeera Re: Upadek ameryki? 17.01.21, 13:37 Upaść (na głowę) to musiał ktoś kto wrzuca Cejrowskiego jako eksperta od czegokolwiek. A już najbardziej od Stanów Zjednoczonych (bo domyślam się, że to ma oznaczać "Ameryka"). Możesz zastosować dość poręczną heurystykę - jak coś mówi Cejrowski i Max "schowek na szczotki" Kolonko, to jest dokładnie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Upadek ameryki? 17.01.21, 13:46 Może i mają więcej wolności. Ale czy to zaleta? W ameryce jest tak że jeśli twój interes upadnie bo cię oszukali to zostajesz bezdomnym. Jeśli zachorujesz na raka to sam płacisz... Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Upadek ameryki? 17.01.21, 13:54 "Może i mają więcej wolności. Ale czy to zaleta? W ameryce jest tak że jeśli twój interes upadnie bo cię oszukali to zostajesz bezdomnym. Jeśli zachorujesz na raka to sam płacisz..." Twoja wiedza o USA też jest dość oraniczona, mam nadzieję, że nie nagrywasz o tym filmików. Cejrowski z Kolonko sami nic nie wymyślają, ani nie analizują tylko potwarzają przekaz amerykańskiej skrajnej prawicy. Jak chcesz wiedzieć, co jest akurat modne wśród QAnon w USA, to poczekaj 2 tygodnie i opowie Ci o tym polska prawica. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Upadek ameryki? 17.01.21, 13:41 Ból doopy prawactwa sięga zenitu. Pozostaje już im tylko opłacający ich Putin. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Upadek ameryki? 17.01.21, 13:48 A to nie tak, że ameryka swoje dni miała na przełomie 70/80 lat? Teraz nie tyle ze upada tylko wiele innych państw jest lepszym miejscem do życia. A skoro coraz mniej osób chce tam mieszkać to znaczy, że kraj stracił w oczach ludzi. Jest wiele państw co nie upadają ale nie są celem migracji. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Upadek ameryki? 17.01.21, 13:53 Cejrowski? Nie, dziękuję nie kliknę. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Upadek ameryki? 17.01.21, 14:37 borsuczyca.klusek napisała: > Cejrowski? Nie, dziękuję nie kliknę. Tez nie trawie tego szura. Nawet gdym chciala to palec odmowi posluszenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bananananas Re: Upadek ameryki? 17.01.21, 14:38 Komentarz do tekstu w Rzeczpospolitej z podobną tezą. Jeszcze nie upada i jeszcze jest czego zazdrościć Lech Slomianowski >Do takich obrazków przywykliśmy w Kijowie czy Tbilisi, gdzie w parlamentach co pewien czas >dochodzi do regularnych bójek. Albo w krajach Afryki.... Hmmm....Czy red. Bielecki ma tak krótką pamięć, że udało mu się zapomnieć identyczny atak trumpowskiego tłumu na Michigan House of Representative zaledwie parę miesięcy temu i że ci sami ludzie planowali ponowny atak 200 uzbrojonych "milicjantów" (militiamen) w tym samym miejscu by porwać i "osądzić" gubernatora Michigan Gretchen Whitmer za zdradę? Czyżby "nie doczytał", że według prasy amerykańskiej wielu z tych ludzi, wobec których prowadzone jest dochodzenie za próbę uprowadzenia Whitmer było widzianych wczoraj na Kapitolu??? Konfrontacje między "konfederatami" i północą nie są ani rzeczą nową ani bezkrwawą. Oczywiście Bielecki jest zbyt młody by pamiętać "rasową" konfrontację w Little Rock w Arkansas w 1957, kiedy to republikański (sic) rząd federalny posłał Gwardię Narodową by walczyć z segregacją rasową bronioną przez tradycyjnie anty-czarnych.....lokalnych Demokratów (sic!). Co najważniejsze, Bielecki nie zauważa, że wczorajsze zamieszki, choć podsycane przez samego prezydenta US, nawet nie naruszyły porządku konstytucyjnego. Opóźniły jedynie o parę godzin procedurę uznania legalności wyboru nowego prezydenta. Nawet opóźniający procedurę protest republikańskich deputowanych odbył się zgodnie z wymogami 200 letniej amerykańskiej konstytucji. Mimo namówień Trumpa do zakłócenia obrad połączonych izb, przewodniczący tego zgromadzenia i gorący zwolennik Trumpa, wice prezydent Pence skrupulatnie dopilnował procedury zgodnie z konstytucyjnymi wymogami (między innymi nie pozwalając na żadną debatę w połączonej izbie - debaty odbyły się osobno dla kongresmenów i senatorów). Co jeszcze ważniejsze, może najważniejsze kiedy obserwujemy wydarzenia w Stanach, to zachowana niezależność sądów. Mimo bezceremonialnego mianowania sędziów, które miało na celu uzyskanie przewagi prezydenta m.in. w Sądzie Najwyższym (i w wielu lokalnych sądach) Trump przegrał 59 z 60 spraw sądowych dotyczących wyborów m.in. dlatego, że również "jego" sędziowie zachowali neutralność i nie dopatrzyli się nadużyć wyborczych bądź uznali dowody nadużyć wyborczych przedstawiane przez prawników Trumpa za fikcyjne. Konserwatyzm amerykańskich sędziów w obronie Konstytucji jest legendarny nie tylko z uwagi na ich niezależność ale (przede wszystkim) rolę w umacnianiu i rozwijaniu praw mniejszości jako wynikających z praw obywatelskich (to wszystko co u nas nazywane jest przez "prawicę" lewactwem). Bez ingerencji amerykańskich sądów, gdyby rozwój opierał się jedynie na woli politycznej Kongresu i Senatu, ogromna ilość praw obywatelskich (Konstytucyjnych, jak je nazwano w Stanach), jak choćby równouprawnienie, prawo do przerywania ciąży bądź prawa i ochrona osób LGBT nigdy nie miałyby miejsca. Tym co wątpią, obu polskim izbom legislacyjnym oraz naszemu TK wypada przypomnieć, że od dziesięcioleci amerykańscy prezydenci obiecują delegalizację aborcji i mianują wciąż nowych "konserwatywnych" sędziów a wyrok amerykańskiego SN Roe vs Wade pozostaje niewzruszony. Nie dlatego, że amerykańscy sędziowie są lewakami wrogimi woli narodu ale właśnie dlatego, że są i niezależni i konserwatywni w obronie Konstytucji. Wreszcie wypadałoby, żeby red. Bielecki zauważył że mimo wieloletnich wysiłków Trumpa amerykańska administracja zachowała niezależność i profesjonalizm. W artykule nie ma też słowa o zachowanej niezależności mediów i jej (trudnej) roli w obronie demokracji oraz wolności słowa w populistycznych czasach tryumfu Facebooka i Twitrera. Bo, jak się okazało, nawet najbardziej pro-trumpowskie media jak Fox TV czy Breitbart, mimo swoich nieukrywanych sympatii politycznych, zachowały elementarny szacunek dla faktów i brak wazeliniarstwa już dawno zapomniany nad Wisłą a Facebook wraz z Twitterem ostatecznie odcięły wciąż urzędującemu (sic) prezydentowi możliwość przekazu. Chapeau bas! Czapki z głów, panie i panowie! Ameryka może was jeszcze wiele nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś