07.02.21, 13:53
Jak długo chodzicie w swoich ubraniach?
Nie jestem fanatyczką mody, która co sezon kupuje nowe szmatki, ale jednak ubrania które wiszą w szafie ponad 5 lat są już jakieś takie nie bardzo. Nie muszą być nawet bardzo znoszone czy niemodne jeśli krój jest klasyczny, no ale jednak. Jak do tego podchodzice? Nosicie do pracy 10-letnie ubrania (bluzki, spódnice) jeśli są jeszcze w świetnym stanie (bo nosicie je np. średnio raz w miesiącu)?
Pytanie nr 2: Jaki jest sens gromadzenia 'bazy'? Przecież tę bazę też trzeba za parę lat wyrzucić i kupić nową?
Obserwuj wątek
    • dolcenera Re: Ubrania 07.02.21, 14:09
      Mam dzisiaj na sobie licealne levisy.
      • aqua48 Re: Ubrania 07.02.21, 14:16
        Przebijam, mam w szafie dwa golfy z lat 70-80 ubiegłego wieku smile Starszy ma zatem ponad pół wieku..
        • dolcenera Re: Ubrania 07.02.21, 14:21
          A odziedziczone się liczy w licytacji ? Moja córeczka kilka dni temu miała na sobie moja prlowska sukienkę czyli lata 80 również !
          • memphis90 Re: Ubrania 07.02.21, 15:25
            Moja właśnie założyła moją plisowaną mini sprzed 20 lat..
      • koko8 Re: Ubrania 07.02.21, 14:24
        Miałam napisać podobnego posta - mam kilka par levisów z czasów liceum, w których chodzimy naprzemiennie z córką. Najwiecej 505, kilka 501.
      • ichi51e Re: Ubrania 07.02.21, 20:51
        A ja licealny sweter! Kiedys Benetton to mial jakosc...
        • ajr27 Re: Ubrania 07.02.21, 20:58
          Wszystko "kiedyś miało jakość", mam do dziś cudowne spodnie do jogi Reserved AD 2007😀
          • ichi51e Re: Ubrania 07.02.21, 21:27
            Moj sweeten starszy... pewnie polowa lat 90tych suspicious no I mam gdziesz jesCze po ojcu sweter z UNRY z owczej welny... chyba ktos rzecz nie zrobil bo bez metki. Identyczny jak w momencie ze Jacka z drutow nawet puchatosci nie stracil
            • ichi51e Re: Ubrania 07.02.21, 21:28
              *zdjecia
              Przechowuje dla dziecka!
      • 7katipo Re: Ubrania 16.03.21, 17:55
        A ja koszulkę, kupioną w Hiszpanii w 1995 roku.
    • primula.alpicola Re: Ubrania 07.02.21, 14:11
      Mylnie zakładasz, że wszyscy chcą być modni.
    • leanne_paul_piper Re: Ubrania 07.02.21, 14:19
      Staram się nie kupować rzeczy jednosezonowych, które po paru miesiacach już z tej mody wychodza. Uważam to za stratę pieniędzy.
      Jeżeli natomiast kupuję coś w butiku, rzecz o klasycznym kroju i dobra materiałowo, to ona przecież nie wyjdzie z mody, bo de facto nigdy w tej modzie nie była. Raczej często spotykam się z zarzutem, że znów mam coś nowego, podczas gdy ja tę sukienkę kupiłam 10-12 lat temusmile.
      Oczywiście co roku dokupuję też coś nowego, jeżeli naprawdę mi się spodoba, ale wprowadziłam zasadę - coś nowego przychodzi do szafy, coś innego musi z niej wyjść.
      No i mam taka refleksję, że niestety materiały i szyte z nich ubrania były dużo lepsze te 10-15 lat temu, obecnie w większości oferowane nam sa ubrania, które po pół roku noszenia wygladaja jak szmaty.
    • kosmos_pierzasty Re: Ubrania 07.02.21, 14:20
      Jak coś lubię, to bardzo długo. Jeśli się nie zniszczy, to spokojnie więcej niż pięć lat.
    • nuclearwinter Re: Ubrania 07.02.21, 14:22
      Chodzę i w starych, i w nowych. Lubię kupować ubrania i buty, więc mam sporo nowych rzeczy, ale gust mi się nie zmienia co sezon, czy nawet co kilka sezonów, więc stare też są jak najbardziej używane. Wyrzucam ubrania dopiero jak się zniszczą, więc nieprędko. Ale na pewno nie chciałabym mieć wyłącznie 10-letnich klasycznych, ponadczasowych ubrań w szafie, nawet nieznoszonych i świetnej jakości.

      A co do bazy, to nie wiem, nie mam chyba czegoś takiego. Mam ubrania na każdą okazję, wszystkie pasują do mojego stylu i tyle.
    • iwoniaw Re: Ubrania 07.02.21, 14:36
      Niby dlaczego miałabym wyrzucać co parę lat ciuchy - bazę czy nie - jeśli są w świetnym stanie i nadal pasują? Nie mówię tu oczywiście o czymś, co się znosiło, spłowiało, zdefasonowało etc.
      W mojej szafie niektóre stare (naprawdę stare) rzeczy są w lepszym stanie niż te sprzed sezonu - mam wręcz wrażenie, że obecnie niektóre produkowane tkaniny są jakieś badziewne w porównaniu z dawniejszymi. Albo wręcz to jakieś oszustwo - coś ma niby metkę ze składem taką, jak inny ciuch, a już w dotyku czuć, że to coś innego.
    • daniela34 Re: Ubrania 07.02.21, 14:37
      Mam spódnicę ze studiówki, która osiąga właśnie pełnoletniość, założyłam ją na bal w 2019 roku i założę pewnie jeszcze nie raz jak to szaleństwo pandemiczne się skończy. W międzyczasie pożyczałam ją też przyjaciółkom.
      • daniela34 Re: Ubrania 07.02.21, 14:51
        A co do reszty: 5-letnia czarna ołówkowa spódnica na pewno u mnie w szafie jest, granatowa też. Spodnievtez by się znalazły. Jeśli rzecz nie jest znoszona i ma klasyczny kroj to nie mam żadnych oporów zeby założyć
    • beata.1968 Re: Ubrania 07.02.21, 15:01
      Jeżeli lubię jakieś ubranie i nie jest zniszczone noszę je latami . Kompletnie nie przywiązuję wagi do mody , tylko do swojego gustu , raczej klasycznego , prostego. Najstarsza rzecz to sukienka z I komunii mojej chrześnicy , sukienka ma 12 lat , noszę ją rzadko ale cały czas jest całkiem ok. nie wygląda jak wykopalisko. Jakoś nie nudzą mi się ubrania , może dlatego że nie są to sezonowe hity na które po roku nie można patrzeć ( jak np buty c czubem )
      • memphis90 Re: Ubrania 07.02.21, 15:29
        >Najstarsza rzecz to sukienka z I komunii >mojej chrześnicy
        I ludzie się dziwnie nie patrzą, jak popylasz w białej dziecięcej sukienuni z falbankami...? 😜
    • katiemorag Re: Ubrania 07.02.21, 15:11
      Kupuje ubrania dobrej jakości i klasyczne kroje. Kolory jednolite i stonowane. Urozmaicam ubiór apaszkami, szalami, torebkami. Jednak po 5-7 latach ubrania stają się nie modne. Ja tak miałam po ciąży. Klasyczny granatowy prochowiec ale jednak klapy już nie takie jak powinny, swetry niby dobre ale za długie a modne są krótsze i inne kolory. Spódniczki inny krój i długość miały niż powinny. Można taka cześć garderoby dołączyć do czegoś ale aby ubierać się w ciuchy sprzed 7 lat to już widać. Jedynie ubrania letnie boho się u mnie bronią ale i one stają się po jakimś czasie niemodne.
      • memphis90 Re: Ubrania 07.02.21, 15:32
        W życiu nie zwracałam uwagi na długość swetra czy spodniczki, zeby była zgodnie z aktualną modą... No, ostatnio na dropsie znalazłam schemat na sweter i ten to zdecydowanie był z wczesnych lat '90 i BYŁO widac 😁
        • katiemorag Re: Ubrania 08.02.21, 12:28
          A ja lubię dłuższe swetry za tyłek. Takie luźne. Kiedyś były modne a od kilku lat wszędzie luźne i krótkie w pas. A mi w takim kroju bardzo brzydko.
      • pyza-wedrowniczka Re: Ubrania 07.02.21, 20:55
        Ja noszę letnie ubrania boho nieustannie od jakiś 15 lat. Nie wiem czy przez cały ten czas były modne. Nie śledzę też modnej długości swetrów a kolory noszę te, które lubię i mi w nich dobrze. Często się nawet wkurzam, że potrzebuję swetra i są tylko modne kolory i nie mogę nic kupić, bo nigdzie nie mają zielonych czy bordowych.
    • leni6 Re: Ubrania 07.02.21, 15:18
      Chodzę aż się nie zniszczą, wiek nie ma żadnego znaczenia. W ogólnie nie interesuje mnie czy to jest modne czy nie.
    • chococaffe Re: Ubrania 07.02.21, 15:30
      Podobno księżniczka Anna powiedziała, że od 40 la tnie kupiła sobie niczego nowego do ubraniawink
      • primula.alpicola Re: Ubrania 08.02.21, 20:23
        Zapewne nie kupuje, tylko dostaje szyte na miarę.
    • canaille Re: Ubrania 07.02.21, 18:03
      1. Zależy. Od kroju, fasonu, tkaniny. Ale też od tego czy da się to na nowo zestawić i stworzyć nową, fajną jakość. Ulubione, elastyczne modowo ciuchy - do zdarciawink
      2. Co masz na myśli mówiąc "baza"? Sensu bazy jako czegoś, dzięki czemu nie łazisz goła nie trzeba chyba tłumaczyć. Taką do pracy próbowałam kiedyś zbierać. Do dziś żałuję, że wyrzuciłam jedwabne bluzki, nie podobał mi się krój kołnierzyka, a mogłam go na początek odciąć. Mam jeszcze "pracowe" niedobitki, jeśli będę musiała je kiedyś założyć zobaczę czy się bronią. Bazę codzienną na bieżąco odświeżam.
    • beverlyja90210 Re: Ubrania 07.02.21, 18:11
      Kluczem jest kupowanie ubrań o klasycznym kroju dobrych gatunkowo. Jak podstawa czyjeś garderoby są ubrania tzw.bazarowe czy tańsze sieciówki to niż dziwnego ze po paru praniach po prostu nie nadają się do noszenia. Baza ma sens i to duży o ile jest właśnie gatunkowo dobra.
      Klasyka zawsze się obroni. Kiedyś faktycznie kupowałam tylko w sieciówkach i często musiałam garderobę wymieniać,teraz wole mniej a lepiej

      Mam tez wrażenie ze kiedyś ubrania miały lepsza jakość były lepiej uszyte. Moja mama nosi swoje ubrania z lat 80 do dziś i dalej wyglądają dobrze,nawet często z siostra coś od niej pożyczamy
    • janja11 Re: Ubrania 07.02.21, 18:15
      Kupuje klasyczne ubrania w stylu "make life easier" Kasi Tusk.
      Klasyka nie wychodzi z mody i nie nudzi się.
      Białych bluzek pozbywam się z wielkim żalem, bo z czasem szarzeją, albo żółkną.
    • tola1990 Re: Ubrania 07.02.21, 20:40
      Kupuje tylko ubrania klasyczne - nie ważne, czy do pracy, czy do sportu nie kupuje rzeczy udziwnionych. Noszę ubrania tak długo jak się do tego nadają
    • gaskama Re: Ubrania 07.02.21, 20:48
      Moj najstarszy ciuch ma kolo 25 lat i jest to piekny, ciemnoszary, welniany płaszcz do kostek. Prosty, oversizowy, na guziki. W tym roku go wygrzebałam. Po 5 latach wiszenia w szafie. Ale większość ciuchów jednak wyrzucam pi 3,4 czy 5 latach. Mam zasadę, że jak kupuje cos nowego, to coś starego wyrzucam. Mam małą szafę i nie lubię gromadzić ciuchów.
    • pyza-wedrowniczka Re: Ubrania 07.02.21, 20:49
      Noszę tak długo, dopóki wyglądają ok. Niektóre ubrania po roku już się nie nadają (chociaż teraz już staram się nie kupować koszulek za 20 zł w sieciówkach), ale są takie sukienki, które mają pewnie z 10 lat i tego po nich nie widać. Co prawda moja szafa nigdy nie była "modna i na czasie", mam swój styl, więc nie mam problemu z założeniem zielono-szarej maxi sukienki, gdy w sklepach są żółte i niebieskie mini.
      Poza tym ja mam tak, że lubię swoje ciuchy i często mi szkoda, jak coś się zniszczy i nie nadaje do noszenia, więc nie pozbywam się dobrych rzeczy.
    • milupaa Re: Ubrania 07.02.21, 22:12
      Noszę długo, nie niszczę ubrań, tylko buty. Jeśli są klasyczne uniwersalne to nie widzę problemu. Jeśli bardzo juz niemodne oddaje, sprzedaje lub wyrzucam. Mam w szafie ubrania które noszę bardzo rzadko i wisza sobie kilka lat, np ostatnio na sylwestra wyciągnęłam aksamitna mała czarna, której nie nosiłam bo uważałam że mi w niej niedobrze. No i dostałam komplementy ze jednak dobrze więc wróciła do łask 😁 A zgodnie z zasadą powinnam jej się pozbyć bo wisiała za długo. Poza tym moda wraca, i coś co dziś jest niemidne za rok dwa może być już modne.
    • smoczy_plomien Re: Ubrania 07.02.21, 22:28
      Co do drugiego to nie wiem, nie orientuję się w bazach i kapsułach. Co do 1, to u mnie ubrania nie mają daty ważności. Kupując jestem wybredna, poświęcam sporo czasu, żeby wybrać to, co mi pasuje i podoba się i wkurza mnie, jak po roku ciuch się zeszmaca i muszę czegoś szukać na nowo. I niestety częściej data ważności ciucha wynika z jego jakości niż fasonu. Zdaje się, że mam jeszcze w szafie spódnicę KappAhl z 2003 roku.
    • estelka1 Re: Ubrania 07.02.21, 23:05
      Generalnie mam za dużo ciuchów. Niby zwykłe, klasyczne, bez udziwnień, ale gubię się w nich i co chwila dokupuję coś nowego. Efekt jest taki, że mam 3 niemal takie same małe czarne, kolejnych 5 czarnych marynarek, o liczbie wycierów nie wspomnę, bo przekracza 30. Ale mam perełki, jak sweter zrobiony przez przyjaciółkę mamy. Mój ostatni prezent od mamy, która nie żyje 13 lat. A swetra zazdroszczą mi wszyscy, bo jest doskonały jakościowo, oryginalny i zwyczajnie ładny.
    • black_halo Re: Ubrania 08.02.21, 11:33
      Jak sie kupuje klasyki z porzadnych materialow to mozna nosic latami ale:
      1. klasyki klasyczne typu biala koszula, podkoszulka - zwykle maja to do siebie, ze jednak z czasem szarzeja i brzydna
      2. jeansy sie wycieraja, spiera sie kolor i robia sie niererezentacyjna
      3. Garnitury, sukiernki wychodza z mody

      Dlatego ja nie mam jakiejs bazy, ktora nosza dziesiec lat. Natomiast mam baze codzienna, ktora po prostu wymieniam jak sie zniszczy. Na przyklad mam klasyczne jeansy granatowe - 10 lat w nich nie pochodze ale sa tak skrojone i maja taki kolor, ze moge je nalozyc do sportowej bluzy kapturem i trampek i mam stroj na grilla w ogrodku. Moge nalozyc koszule w kwiaty, podwinac nogawki, nalozyc sandalki i kapelusz i mam stroj, w ktorym moge wyskoczyc na kawe czy piwo. Moge nalozyc do niej biala koszule z kolnierzem i dobrac dlugi kardigan - nadaje sie do pracy. Moge nalozyc marynarke i mam business casual. To jest wlasnie tak zwana baza i zawsze warto miec w szafie dobrze dobrane jeansy, marynarke, spodnie na kant, spodnice (najlepiej caly garnitur), mala czarna, sukienke koktajlowa plus buty: polbuty, sandaly, trampki, baleriny i czolenka/szpilki. Do tego plaszcz, kilka basicowych koszulek/koszul/bluzek, kardigan, klasyczny sweterek - wszystko w pasujacych do siebie kolarach. Porzadna torebke, ktora pasuje do butow. Potem mozna tylko wymieniac poszczegolnie sztuki jak sie zniszcza/zrobia niereprezentacyjne.

      Mam na przyklad dwa sweterki Jackpota, maja wiecej jak 10 lat i wygladaja jeszcze znosnie ale nie za bardzo reprezentacyjnie, trzeci nosi moja tesciowa bo strasznie sie jej podobal wiec oddalam.

      Ogolnie nie wiem czy sie dzisiaj da kupic ubranie, ktore bedzie sluzylo 5+ lat. W tamtym roku bylam na slubie i jednej z moich znajomych przyszedl w garniturze, ktory mial na wlasnym slubie zaledwie 7 lat wczesniej. No i odznaczal sie na tle innych, po prostu.
    • konsta-is-me Re: Ubrania 08.02.21, 17:51
      Mam ukochane,połatane które noszę bo kocham i już.
      Z reguły chodzi o to że są;wygodne, z miłego materiału i dobrze w nich wyglądam.
      Czyli ciuchy idealne.
      Trudno takie kupić dzisiaj.
      Nie tworzę żadnych baz i nie wierzę w nie.
      Ubieram co mi się podoba i już.
      Może być modne albo nie
      Prawie nie ma już ubrań "dobrych gatunkowo" niezależnie co ludzie sobie wmawiają, co najwyżej skład może być lepszy ( w sensie przyjemniejszy dla skóry).
      Nie wierzę też zbytnio w "mundurki wiekowe " ani społeczne itd.
    • olkkaa_99 Re: Ubrania 08.02.21, 18:01
      Mam w szafie kilka ubran, torebek, 1 pare butow, z 10 pasków i kilka sztuk bizuterii mojej mamy. Rzeczy z lat 80tych/90tych. Są na tyle klasyczne, ze nie widac po nich, że pochodzą z konkretnego sezonu, co czesto widac po wiekszosci ubran z sieciowek i mimo, ze ciuchy wygladaja jak nowe, to my w nich wygladamy jakbysmy sie zatrzymali w czasie 10 lat wczesniej. Klasyczne kroje się nie starzeją, inne ciuchy wyrzucam, kiedy czuje sie w nich obciachowo. I znacznie czesciej to dotyczy ciuchow sprzed 3-4 sezonow niz tych klasykow sprzed 30 lat.
    • yuka12 Re: Ubrania 08.02.21, 18:32
      Mam bluzkę kupioną 20 lat temu, której nic nie dolega, pasuje do wielu okazji i którą od czasu do czasu wkładam. Modeny😀.
      Natomiast przyznaję, że niedawno wywaliłam 3 wory ubrań z szafy głównie dlatego, że przestały mi się podobać. Głównie ciuchy z charity, specyficzne, czasami zakupione jako nówki z metkami, które kiedyś mi się podobały, a teraz styl mi się nieco zmienił i przestałam w nich chodzić.Niektóre ubrania wisiały nietknięte w szafie przez 4 lata. Zostawiłam natomiadt tzw baxę - białe pracowe koszule i ciemne/czarne/szare spodnie i ze 2 czarne marynarki. Reszta to wygodne, miękkie ubrania i podobne spodnie. Niektóre z tych ubrań mam od lat i nie widzę powodu, żeby je wyrzucać. Dzięki temu mieszczę się w jednej wąskawej szafie i jednej komodzie (na bieliznę). Czasem coś nowego dokupię i pozbywam się czegoś już znoszonego. Nie przyszłoby mi jednak do głowy wymienić całość odzieży po 5 latach. Po co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka