Dodaj do ulubionych

Podział finansów

24.02.21, 00:52
Planuję zamieszkać z nowym partnerem. W kwietniu ma się wprowadzić do mojego domu. On jest bezdzietny, ja jestem wdową i mam dwoje dzieci.
Dodam, że zarabiam nieco więcej niż on.
Jak uczciwie podzielić finanse?

Obserwuj wątek
    • bcde Re: Podział finansów 24.02.21, 02:48
      Nie dzielić. Zamieszkać razem i zobaczyć jak będzie i jakie on będzie miał podejście do pieniędzy i propozycje. Jeśli partner będzie uczciwy, to samo się wszystko za jakiś czas ustali. Jeśli nie będzie, to mu podziękujesz za dalsze towarzystwo.
    • myelegans Re: Podział finansów 24.02.21, 02:54
      Porozmawiac, ustalic przed, trzymac finanse odzielnie, osobne konta i jedno wspolne, do ktorego sie oboje dokladacie na wspolne wydatki. Czy partner bedzie sie dokladal finansowo do utrymania dzieci? Czy dzieci maja rente? Ustalcie to PRZED wspolnym zamieszkaniem
      • bcde Re: Podział finansów 24.02.21, 03:04
        Nie zamieszkałbym z kobietą, która już na wstępie konkubinatu stawiałaby warunki finansowe. Na to, aby poznać partnera był czas randkowania, przed wspólnym zamieszkaniem. Jeśli wątkodajka chce z nim zamieszkać, to raczej go już trochę zna i jakiegoś zaufania nabrała. Wszystko powinno się ułożyć.
      • turlinek_2 Re: Podział finansów 24.02.21, 06:55
        A dlaczego on ma się dokładać do utrzymania dzieci? To nie jego dzieci, mają zapewe rentę po ojcu.
        Osobne konta.
        Jedno wspólne na wydatki związane z utrzymaniem domu oraz mediami (1/4 rachunkowe) plus jakieś zakupy codzienne spożywcze i środki czystości, które standardowo się kupuje.
        Reszta wg własnego uznania.
          • turlinek_2 Re: Podział finansów 24.02.21, 07:35
            No tak, w domu są 3 osoby, pan będzie czwarty. Podstawowe wydatki proporcjonalnie, reszta wg własnego uznania. Pan wydaje na co chce resztę swoich pieniędzy, pani analogicznie.
            Jak wezmą ślub i pan adoptuje dzieci, stworzą rodzinę ze wspólnym budżetem. W tym momencie wg prawa są dla siebie obcymi ludźmi, pani dzieci nie są dziećmi pana, dom nie stanowi współwłasności, więc nie ma sensu żeby pan inwestował w cudze dzieci i cudzą nieruchomość. Powinien natomiast ponosić koszty swojego utrzymania.
              • ludzikmichelin4245 Re: Podział finansów 24.02.21, 07:47
                Tego akurat nikt nie kwestionuje.
                Pytanie o proporcje i o szczegóły - przykładowo: kto płaci za naprawy w domu czy wymianę sprzętu użytkowanego przez jakiś czas wspólnie, który akurat w czasie zamieszkiwania pana dokona żywota.
                • aqua48 Re: Podział finansów 24.02.21, 09:54
                  ludzikmichelin4245 napisał(a):

                  > Pytanie o proporcje i o szczegóły - przykładowo: kto płaci za naprawy w domu cz
                  > y wymianę sprzętu użytkowanego przez jakiś czas wspólnie, który akurat w czasie
                  > zamieszkiwania pana dokona żywota.

                  Najlepiej byłoby gdyby za nowy sprzęt płaciła pani bo on i tak zostanie nawet gdyby pan odszedł, a pan wykonywał własnoręcznie drobne remonty za darmo w ramach swojego wkładu w utrzymanie domu, lub płacił za robociznę fachowców.
                  • turlinek_2 Re: Podział finansów 24.02.21, 19:21
                    aqua48 napisała:

                    > ludzikmichelin4245 napisał(a):
                    >
                    > > Pytanie o proporcje i o szczegóły - przykładowo: kto płaci za naprawy w d
                    > omu cz
                    > > y wymianę sprzętu użytkowanego przez jakiś czas wspólnie, który akurat w
                    > czasie
                    > > zamieszkiwania pana dokona żywota.
                    >
                    > Najlepiej byłoby gdyby za nowy sprzęt płaciła pani bo on i tak zostanie nawet g
                    > dyby pan odszedł, a pan wykonywał własnoręcznie drobne remonty za darmo w ramac
                    > h swojego wkładu w utrzymanie domu, lub płacił za robociznę fachowców.


                    Zgadzam się.
                    Uważam, że oczekiwani płacenia odstępnego jest irracjonalne, chyba, że traktujemy pana jako współlokatora i nie oczekujemy żeby w jakikolwiek sposób zajmował się domem, dziećmi, itd. Jeśli wynajmuję mieszkanie, koszty napraw, wymiany sprzętu ponosi właściciel, a ja mam w nosie jego dzieci i żyję swoim życiem 😉
    • ludzikmichelin4245 Re: Podział finansów 24.02.21, 07:22
      Popieram przedpiśczynie - wspólne konto na które obydwie strony wpłacają, pytanie w jakiej proporcji, jeśli są dysproporcje w zarobkach.
      Pan prawdopodobnie nie będzie skłonny do współfinansowania kosztów związanych z dziećmi, pani może chcieć oczekiwać wyższego wkładu z racji faktu, że pan po wprowadzeniu się nie musi opłacać wynajmu (kontrowersyjne, ale pojawiało się nieraz na ematce).
      • triss_merigold6 Re: Podział finansów 24.02.21, 08:19
        No, nie. Pani ma obowiązek zadbać, żeby dzieci nie straciły na jej nowym związku, również finansowo, więc lepiej dla jasności ustalić kwestie finansowe, zamiast romantycznie liczyć, że samo się pięknie ułoży. Oczywiście, może ułożyć się pięknie i bezkonfliktowo, ale po co ryzykować.
        • ludzikmichelin4245 Re: Podział finansów 24.02.21, 09:43
          Zgadzam się z Triss. Mogą się zdarzyć bezkonfliktowe układy, ale w większości przypadków, z którymi się spotkałam, lepiej sprawdziło się zaprzyjaźnienie się z Excelem i dość skrupulatne rozliczanie.
          • turlinek_2 Re: Podział finansów 24.02.21, 19:24
            triss_merigold6 napisała:

            > I dlatego nie musi być 50/50 tylko pan daje część wkładu, ale 0,25 to za mało.

            A dlaczego za mało?
            Przecież poza tym, że będzie płacił swoją część opłat, będzie też zajmował się domem, gotował, prał, sprzątał, także dla pani i jej dzieci.
            Chyba, że nie? To wtedy, faktycznie, powinien płacić jak za wynajem pokoju.
            • huang_he Re: Podział finansów 24.02.21, 19:34
              Moim zdaniem powinno być 50/50 z panią, gdyż pan wprowadza się jako partner pani. To z panią będzie tworzył związek, a nie z dziećmi. Jedno z dzieci może się wyprowadzić np. na pół roku do dziadków, a drugie w miedzyczasie w ogóle się wyprowadzić z domu, a po chwili to pierwsze wróci itd. I co? I za każdym razem pani będzie panu wyliczała po raz kolejny, ile ma płacić? A jak dzieci wyjadą na całe wakacje, to co? A jak w końcu zupełnie się wyprowadzą? A jak jedno wróci i pomieszka 3 miesiące, bo np. złamie nogę i trzeba się będzie nim przez chwilę zająć?
              Albo pan wprowadza się jako sublokator i płaci faktycznie za wynajem kawałka pomieszczenia i ma zakaz korzystania z pomieszczeń, za które nie płaci (oprócz pomieszczeń wspólnych), albo bierze na klatę, że związek to związek. I że może się tak zdarzyć, że np. pani straci pracę i przez chwilę to on będzie musiał zapłacić całe 100%. Jak nie jest na to gotowy, to niech raczej żyje sam.
      • lumeria Re: Podział finansów 24.02.21, 20:05
        >Jesli tworzymy zwiazek to nie rozliczamy się moje-twoje. Kasa wspolna jest, jak ktos potrzebuje to bierze

        Wow, no pięknie. I te pieniążki tak sie pojawiają i można sobie brać ile się chce i na co chce? Super. Jak takie coś ustawić?

    • triss_merigold6 Re: Podział finansów 24.02.21, 08:12
      Pan powinien przynajmniej pokrywać koszty swojego utrzymania + współfinansować bieżące koszty eksploatacji, konserwacji i bieżących remontów domu.
      Sorry za obrazowość, ale dorosły facet więcej je, zużywa więcej wody i prądu niż dziecko więc jego wkład powinien być proporcjonalnie większy.
      • ludzikmichelin4245 Re: Podział finansów 24.02.21, 08:49
        triss_merigold6 napisała:


        > Sorry za obrazowość, ale dorosły facet więcej je, zużywa więcej wody i prądu ni
        > ż dziecko więc jego wkład powinien być proporcjonalnie większy.

        Nie wiemy w jakim wieku są dzieci forumki, równie dobrze może to być dwóch nastolatków po metr osiemdziesiąt.
          • ludzikmichelin4245 Re: Podział finansów 24.02.21, 09:04
            Imo najprościej (jeżeli już chcemy i lubimy uprawiać codzienną księgowość - ja na przykład lubię smile ) byłoby sprawdzić, o ile wzrosły koszty po wprowadzeniu pana (rachunki, wydatki na jedzenie etc.) i tą różnicą obciążyć pana.
            Doliczyć amortyzację sprzętów i coś w stylu funduszu remontowego.
                • huang_he Re: Podział finansów 24.02.21, 09:46
                  Należy też z góry policzyć wydatki czasowe. Pranie, prasowanie, składowanie rzeczy, sprzątanie, gotowanie, zmywanie itp. Bo często panowie uważają, że robisiesamo. Lub pan uzna, że dzieci pani już takie duże, to przecież one mogą wyrzucać śmieci po nim, wrzucać do pralki jego gacie itp, natomiast on się dorzuci tylko tę 1/4 do rachunków. No bo przecież nie będzie sponsorował czyichś dzieci, jak tu niektórzy piszą. Ale jak dzieci będą po panu myć kibel zamiast czytać książkę, to już ok.
                    • ritual2019 Re: Podział finansów 24.02.21, 09:59
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Och, tu już wielokrotnie padały rady, że jak pan zwisa bezwładnie na kanapie po
                      > pracy, to dzieci powinny odkurzać, robić zakupy etc.

                      My oczekujemy od moich dzieci ze utrzymaja porzadek zwlaszcza w przestrzeni wapolnej. Wiec tak oczekuje ze gdy wroce po pracy to zmywarka z poprzedniego dnia bedzie rozladowana, zadnych brudnych naczyn na wierzchu kuweta kota czysta, miski z jedzeniem pelne oraz sprawdza kosz na smieci i wyniosa jesli trzeba, wloza nowy worek. Jesli gotuje to oni wraz z partnerem sprzataja po posilku czyli wloza brudne naczynia do zmywarki, wytra blaty itp. Partner nie jest leniem, ale dzieci tez maja obowiazki.
                  • ritual2019 Re: Podział finansów 24.02.21, 09:54
                    Wow, wy tak powaznie? Jak napisalam nizej, moj partner placi za wszystko, ja za jadzenie. To byla jego propozycja. Dzieki temu oszczedzam sporo. Kiedys mielismy pania do sprzatania ale przez covid nie mamy, z tym ze partner stwierdzil ze on bedzie sprzatal bo pracuje z domu, moze, ma czas. Gdy sytuacja sie zmieni to wrocimy do pani do sprzatania. Ja gotuje, choc partner tez. Pranie robi glownie partner, ja czasem. Dzieci sprzataja swoje pokoje i lazienki (maja wlasne), partner odkurza podlogi w ich pokojach. Nie wyobrazam sobie zwiazku w ktorym partnerzy sie skrupulatnie rozliczaja.
    • ritual2019 Re: Podział finansów 24.02.21, 09:02
      Zamieszkalam z partnerem, mam dwoje dzieci. On tez ma dzieci ale nie biologiczne (nie adopotowal) i sa juz bardzo dorosle, maja swoje rodziny. O finansach rozmawialiamy przed zamieszkaniem. On zaproponowal ze bedzie placil za wszystko lacznie z wyjazdami, wyjsciami do restauracji itp, ja kupuje jedzenie oraz wiadomo dzieciom. Moja corka ma 18 lat, uczy sie i pracuje. Syn ma 13. Partner kupuje tez sporo dla dzieci ale to jest jego wybor.
    • ogrodowa41 Re: Podział finansów 24.02.21, 11:38
      Bardzo Wam wszystkim dziękuję za podpowiedzi, niby normalna kwestia- finanse w związku ale tu sytuacja jest jednak specyficzna bo tylko ja mam dzieci i nie do końca jasne było jak i co ustalać.
      Wiedziałam, że na Emamę można liczyć 😁
      • ritual2019 Re: Podział finansów 24.02.21, 12:44
        Owszem to sa twoje dzieci ale jednak bedziecie razem mieszkac i wspolnie prowadzic gospodarstwo domowe a wiec finanse tez beda wspolne. Wspolne zycie na tym polega. Jesli twoje dzieci nie za niezalezne czyli pracujace a nie uczace sie na full time to twoj partner zdaje sobie z tego sprawe oraz z tego ze czesc jego srodkow takze pojdzie na utrzymanie waszego wapolnego zycia.
      • bcde Re: Podział finansów 24.02.21, 13:02
        Sama widzisz jak różne podejście mają forumki. Nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania, bo każde powinno uwzględniać czynniki indywidualne i specyficzne dla konkretnej sytuacji.
        Ciekawe ile ematek uzgadniało kwestie finansowe ze swoimi aktualnymi mężami i partnerami przed wspólnym zamieszkaniem? Przypuszczam, że znikoma część, ale łatwo się radzi komuś.
        • swinki_trzy Re: Podział finansów 24.02.21, 13:15
          Wiesz, inaczej wygląda kwestia finansów jak oboje jesteśmy bez grosza przy duszy i razem zaczynamy od zera, a inaczej jak jedna strona ma już dzieci, dom i jakiś tam swój dorobek i dochodzi partner. Nie widzę powodu by go utrzymywać, jak również żerować na nim.
          Kwestia wieku i doświadczenia.
        • ritual2019 Re: Podział finansów 24.02.21, 13:26
          bcde napisał:


          > Ciekawe ile ematek uzgadniało kwestie finansowe ze swoimi aktualnymi mężami i p
          > artnerami przed wspólnym zamieszkaniem? Przypuszczam, że znikoma część, ale łat
          > wo się radzi komuś.

          Inaczej jest gdy ludzie sa mlodzi, zakladaja wspolnie rodzine, planuja potomstwo itd a inaczej gdy maja juz bagaz, przychowek z poprzednich zwiazkow itd.
          • thank_you Re: Podział finansów 24.02.21, 13:52
            No, jest inaczej, co nie znaczy, że siada się z kalkulatorem. Dla mojego męża oczywiste było wzięcie odpowiedzialności za utrzymanie nas - bo zamieszkaliśmy razem, gdy zrobiło się "poważnie", wcześniej nie chciałam mącić dzieciakowi w głowie. Nigdy nie było dyskusji o wkładzie, bo jego wkład był 100%. On ujawnił swoje podejście na długo przed tym, gdy zaczęłam traktować go na poważnie; ale ja zawsze miałam takich facetów i raczej nie jest to przypadek. wink
              • thank_you Re: Podział finansów 24.02.21, 14:52
                Jakie "utrzymywali"? Ja się świetnie sama utrzymuję i z mężem czy bez niego (no dobra, bez niego nie podjęłabym pewnych ryzykownych inwestycji finansowych) świetnie sobie radziłam i poradzę. Mąż po prostu pokrywa koszty naszego wspólnego życia i właściwie nigdy nie było dyskusji, że może być inaczej. Nie zakładam rozstania z mężem, a gdybym się rozstała, to - z woli męża - będę zabezpieczona, z synem. I tak bym była, dzięki sobie, ale to był wyraz jego szczerych intencji i miłości do nas.

                Pisząc, że zawsze miałam takich facetów, miałam na myśli - odpowiedzialnie podchodzących do drugiej strony, uważających, że zapewnienie bytu jest po ich stronie. Jednocześnie nie wiem, czy interesowali się kobietami, które interesowały się ich majątkiem, bo same swojego nie potrafiły zdobyć. Ja jestem z tej drugiej opcji, może dlatego ta "oczywistość" była łatwiejsza.
        • tt-tka Re: Podział finansów 24.02.21, 13:59
          bcde napisał:

          >
          > Ciekawe ile ematek uzgadniało kwestie finansowe ze swoimi aktualnymi mężami i p
          > artnerami przed wspólnym zamieszkaniem? Przypuszczam, że znikoma część

          A ja przypuszczam, ze znakomita wiekszosc tych, ktore mialy juz jakis dorobek (wypracowany NIE z aktualnym partnerem) oraz niewspolne dzieci w pakiecie.
        • bo_ob Re: Podział finansów 24.02.21, 14:25
          bcde napisał:

          > Sama widzisz jak różne podejście mają forumki. Nie ma jednego uniwersalnego roz
          > wiązania, bo każde powinno uwzględniać czynniki indywidualne i specyficzne dla
          > konkretnej sytuacji.


          otóż to
        • cosmetic.wipes Re: Podział finansów 24.02.21, 17:21
          bcde napisał:

          > Ciekawe ile ematek uzgadniało kwestie finansowe ze swoimi aktualnymi mężami i p
          > artnerami przed wspólnym zamieszkaniem?

          Ja. Miałam 24 lata, nie mieliśmy dzieci, slubu i kredytów, ale wszystkie sprawy finansowo-organizacyjne zostały obgadane, ustalone i zaplanowane na przyszłość. Nakreśliliśmy też plan naszego rozwoju zawodowego (pracujemy razem) oraz liczbę potomstwa.
      • swinka-morska Re: Podział finansów 24.02.21, 13:38
        Tak, tak, bo grzecznym dziewczynkom nie wypada rozmawiać o pieniądzach.

        A potem kończy się tym, że 1. kobieta utrzymuje nieogarniętego życiowo gada, 2. wszyscy przyjmują za normalne, że samotna matka ma sama utrzymywać dzieci, 3. żony wymieniane na młodszy model zostają na lodzie.
        • thank_you Re: Podział finansów 24.02.21, 13:54
          1.Znam więcej utrzymywanych kobiet niż utrzymywanych mężczyzn, ale być może moje obserwacje nie przekładają się na ogół.
          2. No, w moim środowisku matki żyją wygodnie dzięki porozumieniu z ojcem lub po wjechaniu mu na wyrzuty sumienia.
          3. Albo się pracuje albo zabezpiecza formalnie, bo miłość miłością, a życie życiem.
      • ogrodowa41 Re: Podział finansów 24.02.21, 14:31
        Oczywiście, że będziemy tą kwestię omawiać, ale chciałam się dowiedzieć jak to wygląda w innych związkach, w których tylko jedna z osób ma dzieci.
        W przypadku męża / partnera, z którym się ma wspólne dzieci nie miałabym takich dylematów.
        • tt-tka Re: Podział finansów 24.02.21, 14:57
          ogrodowa41 napisała:

          > Oczywiście, że będziemy tą kwestię omawiać, ale chciałam się dowiedzieć jak to
          > wygląda w innych związkach, w których tylko jedna z osób ma dzieci.
          > W przypadku męża / partnera, z którym się ma wspólne dzieci nie miałabym takich
          > dylematów.

          Imo - dzieci to koszt tylko ich rodzica/ow. Jezeli zyciowy partner czy partnerka chce partycypowac w kosztach utrzymania dzieci, albo robic prezenty, albo oplacac extrasy (zajecia sportowe, jezykowe, wakacje lub ich czesc), to bardzo ladnie, ale nie jest to jego obowiazek.
          nNatomiast konkretnie w twoim przypadku - ojciec dzieci nie zyje. Jak ty widzisz role partnera w waszym zyciu i jak on to widzi ? ma byc zastepczym ojcem, ojczymem, wujkiem, partnerem matki ?
    • bo_ob Re: Podział finansów 24.02.21, 14:23
      ogrodowa41 napisała:

      > Jak uczciwie podzielić finanse?
      >

      powinniście to sami omówić, w takiej sytuacji o pieniądzach lepiej rozmawiać wprost
      pomyśl czego ty oczekujesz od niego, posłuchaj co on na to i sama podejmij decyzje

      bo tu co forumka to inny stosunek do pieniędzy ma i nie musi to wcale przekładać sie na twoją sytuację
    • mashcaron Re: Podział finansów 24.02.21, 19:33
      U nas to z chłopa wypłaty idą opłaty za wszystko, ja ze swojej opędzam zwierzęta i jakieś drobne pierdoły :p ale za to na mojej głowie jest robienie wszystkich opłat i pamiętanie o WSZYSTKIM, więc wkład się wyrównuje:p

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka