24.02.21, 08:23
Czas na powrót godzin seniora. To jedyny sposob zwalczenia epidemii!
Obserwuj wątek
        • fibi00 Re: 12146 24.02.21, 08:50
          daniela34 napisała:

          > Regionalnie chyba wyślą. Tam gdzie najwięcej zachorowań


          Szczęście w nieszczęściu u nas jest jest mało w przeliczeniu na liczbę mieszkańców...
        • julita165 Re: 12146 24.02.21, 10:30
          Obawiam sie ze to taka przykrywka. Niby tam gdzie zachorowan jest najwiecej i tak beda cykac co kilka dni kolejne wojewodztwo zeby lydzi na maksa nie wk...zamknieciem wszystkiego od razu.
          • fibi00 Re: 12146 24.02.21, 09:16
            little_fish napisała:

            > Żeby zaraz nie wyskoczyli z równym dostępem do edukacji. Bo już coś takiego był
            > o grane.

            No właśnie 😭. Choć skoro zdalne nauczanie takie "dobre" to rozbieżności w nauce nie powinno być 🤦
            • cku Re: 12146 24.02.21, 09:17
              Z nimi to nic nie wiadomo. Inna rzecz, ze mają jyz rozpisane wysokości zachorowan na najbliższe miesiace.
          • madami Re: 12146 24.02.21, 09:17
            little_fish napisała:

            > Żeby zaraz nie wyskoczyli z równym dostępem do edukacji. Bo już coś takiego był
            > o grane.

            chyba z równym brakiem dostępu
              • cku Re: 12146 24.02.21, 10:17
                "chceny by starsze roczniki jak najszybciej wróciły do szkoły"
                Taka wypowiedz z dzisiaj. Pierdolenie...
                • little_fish Re: 12146 24.02.21, 10:21
                  W zeszłym roku od kwietnia to powtarzali. Jak się to skończyło wszyscy wiemy. Nie dość, że nie wrócili, to jeszcze nie zrobiono nic, żeby od września szkoły były bezpieczne i nie trzeba było ich zamykać.
                    • biszkopty35 Re: 12146 24.02.21, 15:21
                      madami napisała:

                      > Zamiast nauczycieli szczepić w jednym rzędzie ze służbą zdrowia...
                      No ale dzieci niezaszczepione stanowią 90% społeczności szkolnych. Coś by dało szczepienie nauczycieli? Uczniowie przynoszą wszystko, z czym zetknęli się w domach od rodziców pracujących w różnych miejscach, na zajęciach pozalekcyjnych, zbiórkach harcerskich, ministranci z kościołów, z autobusów i pociągów, którymi dojeżdżają do szkół. W klasach siedzą bez maseczek, na korytarzu też bez, bo jedzą śniadania. Wspólne toalety i szatnia. Rozumiem niedogodności rodziców i szkody dydaktyczne. Ale szkoły są siedliskiem rozprzestrzeniania się wirusa.
                      • jakis_wolny Re: 12146 24.02.21, 15:41
                        biszkopty35 napisał(a):

                        > madami napisała:
                        Uczniowie przynoszą wszystko, z czym zetknęli się w do
                        > mach od rodziców pracujących w różnych miejscach, na zajęciach pozalekcyjnych,
                        > zbiórkach harcerskich, ministranci z kościołów, z autobusów i pociągów, którymi
                        > dojeżdżają do szkół.

                        Od roku moje dziecko nie miało kataru. Ja i mąż też nie.
                        W czasach przed covid, ciągle chorowało. Miesiąc w miesiąc.
                        Prowadzimy w miarę normalne życie. Byliśmy na wakacjach, chodzimy do sklepu, na łyżwy i basen. Spotykamy się ze znajomymi.

                        Szkoła faktycznie jest siedliskiem chorób, ale winilabym rodziców, którzy puszczają zainfekowane dzieci. To samo w pracy. Odkąd nie ma przyzwolenia na chodzenie z karkiem i kaszelkiem - nie ma lawiny zachorowań.
                        • sol_13 Re: 12146 25.02.21, 05:30
                          jakis_wolny napisał(a):

                          > Od roku moje dziecko nie miało kataru. Ja i mąż też nie.
                          > W czasach przed covid, ciągle chorowało. Miesiąc w miesiąc.
                          > Prowadzimy w miarę normalne życie. Byliśmy na wakacjach, chodzimy do sklepu, na
                          > łyżwy i basen. Spotykamy się ze znajomymi.
                          >
                          > Szkoła faktycznie jest siedliskiem chorób

                          Dziecko szkolne chorowalo co miesiąc??

                          U mnie przedszkolak chodzi caly czas, a szkolniak 1-3 zależnie od tego, co wypadnie w maszynie losujacej. Również nie mamy nawet kataru od roku, ale ponieważ dzieci do placowek jednak uczęszczają, wiazę to raczej z naszym nie chodzeniem do biura. Mąż czesto przynosił przeziebienia z pracy, mieli syfiasta klimatyzację.

                      • sol_13 Re: 12146 25.02.21, 05:23
                        biszkopty35 napisał(a):

                        Rozumiem niedogodności rodziców i sz
                        > kody dydaktyczne. Ale szkoły są siedliskiem rozprzestrzeniania się wirusa.

                        "Niedogodnosci"? Gdy mialam dziecko 1-3 na zdalnej plus przedszkolaka w domu, oznacza to praktycznie brak możliwości wykonywania pracy. To nazywasz "niedogodnoscia"? Faktycznie, taka drobna przeszkoda.
                        U znajomej, która pracowała stacjonarnie, dzieciak w 1 klasie siedzial sam calymi dniami i nie logowal sie na lekcje, bo zapominał, zajęty graniem. Faktycznie, super.

                        • biszkopty35 Re: 12146 25.02.21, 08:24
                          sol_13 napisała:

                          > biszkopty35 napisał(a):
                          >
                          > Rozumiem niedogodności rodziców i sz
                          > > kody dydaktyczne. Ale szkoły są siedliskiem rozprzestrzeniania się wirus
                          > a.
                          >
                          > "Niedogodnosci"? Gdy mialam dziecko 1-3 na zdalnej plus przedszkolaka w domu, o
                          > znacza to praktycznie brak możliwości wykonywania pracy. To nazywasz "niedogodn
                          > oscia"? Faktycznie, taka drobna przeszkoda.
                          > U znajomej, która pracowała stacjonarnie, dzieciak w 1 klasie siedzial sam caly
                          > mi dniami i nie logowal sie na lekcje, bo zapominał, zajęty graniem. Faktyczni
                          > e, super.
                          >
                          Tak, to nazywam niedogodnościami. Ja pracowałam i pracuję zdalnie z trójka w domu, w tym jednym z wczesnoszkolnej i jednym przedszkolakiem. Da się. Pierwszkolasisty można było nie zostawiać samego w domu. Działały świetlice lub świadczenie rodzicielskie. Można też odłączyć lub schować laptop, skoro i tak gra, a nie chodzi na lekcje. Nie mam zdania, co do tego, czy wirus jest aż tak straszny, że potrzebne są takie restrykcje, ale lekarze mówią, że tak.
                          • ela.dzi Re: 12146 25.02.21, 09:44
                            biszkopty35 napisał(a):


                            > >
                            > Pierwszkol
                            > asisty można było nie zostawiać samego w domu. Działały świetlice lub świadczen
                            > ie rodzicielskie.

                            Nieprawda, świetlice nie działały prawie do końca maja, a pierwszoklasista mający 8 lat nie łapie się na zasiłek opiekuńczy.
                • daniela34 Re: 12146 24.02.21, 10:27
                  cku napisała:

                  > "chceny by starsze roczniki jak najszybciej wróciły do szkoły"

                  I robimy w tym kierunku co mianowicie?

                  Poza tym- w nawiązaniu do dyskusji w sąsiednim wątku, nie jestem wcale pewna, czy to o najstarsze roczniki powinien toczyć się bój. Moim zdaniem ważniejsze jest, żeby wrócili uczniowie młodszych klas szkół średnich (zwłaszcza trzyletniego liceum). Maturzystów miesiące nauki już nie zbawimy.
                  • little_fish Re: 12146 24.02.21, 10:42
                    Oraz ośmioklasiści - ci mają zdecydowanie dłuższy czas nauki przed sobą i w większości mniejszą samodzielność w uczeniu się, niż maturzyści.
                    Choć tak naprawdę to powinni wrócić wszyscy.
                    • daniela34 Re: 12146 24.02.21, 10:56
                      Najlepiej by było, żeby wrócili wszyscy, pewnie. 8 klasy to faktycznie inna para kaloszy niż maturzyści. Mniejsza samodzielność i chyba inaczej rozpisany program. Przynajmniej ja pamiętam, że w VIII klasie w drugim semestrze jeszcze rozpaczliwie realizowaliśmy podstawę, a nie powtarzaliśmy do egzaminu i jakoś nie wierzę, żeby się tu coś poprawiło. Więc tam pewnie nawet powrót na miesiąc powtórki miałby sens.
                  • madami Re: 12146 24.02.21, 13:01
                    Teraz powrót maturzystów nic im nie da, o wiele lepsze byłyby konsultacje z nauczycielami przedmiotów maturalnych. Zgadzam się teraz trzeba walczyć o młodsze dzieci.
                  • wapaha Re: 12146 24.02.21, 13:15
                    daniela34 napisała:

                    > cku napisała:
                    >
                    > > "chceny by starsze roczniki jak najszybciej wróciły do szkoły"
                    >
                    > I robimy w tym kierunku co mianowicie?
                    >
                    > Poza tym- w nawiązaniu do dyskusji w sąsiednim wątku, nie jestem wcale pewna, c
                    > zy to o najstarsze roczniki powinien toczyć się bój. Moim zdaniem ważniejsze je
                    > st, żeby wrócili uczniowie młodszych klas szkół średnich (zwłaszcza trzyletnieg
                    > o liceum). Maturzystów miesiące nauki już nie zbawimy.


                    Nie, ja nie godzę się na taki kompromis, nawet myślowy
                    Nie ma klas bardziej potrzebujących lub mniej
                    ŻADEN rocznik, ani jedno dziecko nie powinno było byc pozbawione szkoły
                    Dyskutowanie-nawet pokojowo- kto powinien bardziej a kto mniej- tylko dzieli
                    uncertain
      • princesswhitewolf Re: 12146 24.02.21, 10:44
        w wielu przypadkach teleporady lekarskie maja jak najwiekszy sens i powinny miec miejsce by odciazyc przychodnie. Po co ma cie ogladac lekarz jesli np leczysz sie na cos od 10 lat i chcesz tylko powtorke recepty. Na pierwszym spotkaniu wysle cie do laboratorium, na drugim zobaczy wyniki. Rownie dobrze moze sie to odbyc przez telefon.
        • triss_merigold6 Re: 12146 24.02.21, 11:09
          Uspokoj się, odetchnij. W takich przypadkach teleporada jest ok i było to wielokrotnie podkreślane. Niemniej, branie jakiegoś leku przez 10 lat, powinno być od czasu do czasu weryfikowane przez lekarza.
          • princesswhitewolf Re: 12146 24.02.21, 12:43
            > Niemniej, branie jakiegoś leku przez 10 lat, powinno być od czasu do czasu weryfikowane przez lekarza.

            Teleporady w UK sa z lekarzem.... a w Polsce z kim<wytrzeszcz>?

            • little_fish Re: 12146 24.02.21, 13:09
              W Polsce z woźnym.
              Chodzi o to, że nie w przypadku każdej choroby leczenie wdraża się na podstawie wyników badań laboratoryjnych, które można zlecić i odczytać zdalnie. Czasem wskazane jest "obejrzenie" pacjenta.
              • sol_13 Re: 12146 25.02.21, 05:34
                little_fish napisała:

                > W Polsce z woźnym.

                No, dokladnie. Uwielbiam to podkreślanie emigrantów, jak to u nich jest lepiej.
                Ale potem ciążę prowadzić i się operować to jakoś do PL przyjeżdżają.
        • madami Re: 12146 24.02.21, 11:44
          Ja chcę teleporady!!!! W końcu nie muszę bez sensu lecieć do przychodni po receptę na tarczycowe albo skierowanie.
        • milupaa Re: 12146 24.02.21, 21:55
          Już nie raz pisałam i podtrzymuje, pacjent powinien decydowac czy chce teleporade czy wizytę. Inaczej to ma opłakane skutki bo lekarzom i przychodniom najwygodniej jest nie widzieć żadnego pacjenta na oczy.
          • little_fish Re: 12146 24.02.21, 22:04
            W drogą stronę również to powinno działać - lekarz powinien mieć prawo nie rozpoczynać/kontynuować leczenia bez wizyty pacjenta w gabinecie.
    • nena20 Re: 12146 24.02.21, 08:44
      Jprdl tylko nie godziny dla seniorów. Niech wrócą szkoły. Przecież to się niegdy nie skończy, już niczego nie czytam..Bez maski chodzę już dobre pół roku, w sklepie składam szal, w pracy maseczkę ale tylko jak wychodzę z pokoju.
      Zamkną stoki, taki już się najeździł..
        • jehanette Re: 12146 24.02.21, 10:26
          Bo ludzie tak się izolują, że wszędzie tylko autem a zakupy online, ale z rodziną i znajomymi się widują... I wszystkie te zamknięcia są o kant potłuc, bo jesteśmy zwierzętami stadnymi i nikt poza wariatami się nie odizoluje na lata od innych.
      • snajper55 Re: 12146 24.02.21, 13:20
        madami napisała:

        > A Czesi +15,672 - tak się pozamykali i na co im to było...

        Na to im to było, że nie mają +50,000. Naprawdę tak trudno to pojąć?

        S.
      • heca7 Re: 12146 24.02.21, 11:10
        A ja proponuję aby w mieszkaniach na 20m2 przebywała tylko jedna osoba. Jak ktoś ma większą rodzinę i mniejszy metraż to reszta do namiotów. W ten sposób zachowamy dystans społeczny tongue_out wink
        • bywalec.hoteli Re: 12146 24.02.21, 11:53
          heca7 napisała:

          > A ja proponuję aby w mieszkaniach na 20m2 przebywała tylko jedna osoba. Jak kto
          > ś ma większą rodzinę i mniejszy metraż to reszta do namiotów. W ten sposób zach
          > owamy dystans społeczny tongue_out wink

          A w jaki sposób zrealizujemy prokreację w rzeczonym obostrzeniu?
      • madami Re: 12146 24.02.21, 11:51
        Były takie zakusy w innych krajach, np.w Peru - obywatele mieli nosić maski wszędzie, jeść w tym samym czasie mogła tylko jedna osoba z rodziny i tylko wtedy miała prawo ściągnąć maskę wink - oczywiście się wycofali z tego kretynizmu ale debile przy władzy potrafią mieć pomysły...
      • ela.dzi Re: 12146 24.02.21, 12:53
        Ty się śmiejesz, ale żona kolegi okazała się zakażona (on zdalnie, ona na zwolnieniu, dzieci zdalnie, więc nie chce mi się w to wierzyć) i po przekroczeniu szpitala musiała nawet spać w maseczce będąc przecież na sali z również zakażonymi kobietami.
    • julita165 Re: 12146 24.02.21, 10:35
      W szkole u syna ( 3kl SP wiec stacjonarnie ) do tej pory kalendarz w dzienniku byl wypelniony wydarzeniami ( roznymi-klasowki i imprezy rozrywkowe ) na kilka tygodni naprzod. I ciagle dopisywano nastepne. A jakos w zeszlym tyg wszystko sie urwalo, plany koncza sie na tym tygodniu. Nie wiem czy tak wyszlo czy szykuja sie na zdalne.
    • reinadelafiesta Re: 12146 24.02.21, 11:48
      Wiesz co? Mnie jest już obojętne: będą te godziny, czy nie będą, maseczki takie czy inne. Ale chciałabym, żeby nasz rząd miał jasny plan i trzymał się go: żeby były znane zasady, żeby można było coś zaplanować i żeby wiadomo było, co przyświeca rządzącym. A nie tak jak jest w tej chwili: rano mówią jedno, wieczorem drugie, zmiany w przepisach publikują kilka godzin przed północą i mają one wejść w życie następnego dnia. Szkoły otworzą, chyba że nie otworzą, Czarnek mówi, że Niedzielski rekomenduje ich otwarcie, a Niedzielski kategorycznie temu zaprzecza. W planie szczepień zapomina się o całej grupie wiekowej. Mnie osobiście najbardziej to właśnie męczy: bałagan i brak pewności, że ten rząd nad czymkolwiek panuje. A raczej świadomość, że nad niczym nie panuje.
    • lajtova Re: 12146 24.02.21, 14:09
      Ja już na nic nie liczę. Ten rząd nieudaczników nie jest w stanie zastosować jedynego rozasadnego rozwiązania jakim jest totalny miesięczny lockdown. Nie mają jaj żeby go bezlitosnie egzekwować.
        • dyzurny_troll_forum Re: 12146 24.02.21, 15:13
          primula.alpicola napisała:

          > I co by się miało stać po tym miesiącu totalnego lockdownu? Wirus zdechłby z gł
          > odu?

          Nic by się nie stało, tak jak się nie stało na wiosnę. Ale są tacy co lubią wierzyć w bajki....
          • wapaha Re: 12146 24.02.21, 15:29
            dyzurny_troll_forum napisała:

            > primula.alpicola napisała:
            >
            > > I co by się miało stać po tym miesiącu totalnego lockdownu? Wirus zdechłb
            > y z gł
            > > odu?
            >
            > Nic by się nie stało, tak jak się nie stało na wiosnę. Ale są tacy co lubią wie
            > rzyć w bajki....
            >
            >

            Jeżeli w 5 oobowej rodzinie osobnik zarażony zostaje zamknięty a wraz z nim zamknięci zostają członkowie jego rodziny- to nawet jesli zachorują nie przekażą wirusa dalej. Analogicznie wyglądałoby to tak samo na większą skalę . To się sprawdza -na Tajwanie wirus pojawiał się TYLKO za sprawą zagranicznych przyjezdnych. Sprawdziło się też w przypadku epidemii ospy we Wrocławiu w 1963
            Takie działania mają sens

            Ale nie mają sensu w przypadku ogólnoświatowej pandemii, zwłaszcza we wspólczesnym świecie po roku karmienia społeczeństw raz marchewką raz kijem
    • dyzurny_troll_forum Re: 12146 24.02.21, 15:14
      cku napisała:

      > Czas na powrót godzin seniora. To jedyny sposob zwalczenia epidemii!

      Tylko "Narodowy Tydzień Walki z Wirusem imienia świętego Jana Pawła II" może nas uratować!

      Pisałem o tym swojego czasu w głośnym wątku...
    • ultimate.strike Re: 12146 24.02.21, 21:55
      A wiecie, że nie wolno mi się wypowiadać w niektórychy wątkach za to, że napisałem, że panika obniża saturację? Tak, że Agora również nadal wspiera tą ruska Pandemię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka