Dodaj do ulubionych

Dorosłe dzieci

22.03.21, 21:19
To jest dopiero radość. Serio, bez obciążeń, czysta radość bycia z fajnymi ludźmi ( wiadomo, jednak ten proces wychowawczy sprawia że dobrze nam z nimi). Oczywiście, mają swoje problemy, ale ja nie jestem z grupy zamartwiania się niezależnie od wieku, przyjmuję, że dorosłe muszą iść swoją drogą, wspieram, ale nie ma już tego poczucia odpowiedzialności. Za to sukcesu i radości cieszą bez granic ☺️ to znaczy - na razie tak jest 😁
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 21:26
      Prawda smile
    • amsterdama Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 21:27
      A jak bardzo dorosłe są Twoje dzieci? Pracują? Mają już swoje rodziny? No i gratuluję smile
      • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 21:33
        Starsze pracują i studiują, dobrze im idzie w obu sferach,rodzin nie mają ale swoje sympatie, jedna już od czterech lat tego samego chłopaka, fajnego. Ale mam jeszcze nastolatka, więc do wolności jeszcze trochę.
    • naszastruga Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 21:30
      Dokładnie smile
    • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 21:38
      tereso napisała:

      >ale nie ma już tego poczucia odpowiedzialności. Za to sukcesu i radości cieszą bez grani
      > c ☺️ to znaczy - na razie tak jest 😁

      Serdecznie gratuluję i szczerze zazdroszczę. U nas niedługo zacznie się ten okres, kiedy będziemy musieli pozwolić młodej na więcej niezależności- dalsze wypady na rowerze, trochę późniejsze powroty do domu, samodzielne (z koleżanką) buszowanie po sklepach itd. ja chyba osiwieje z nerwów.
      • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 21:45
        😅 rozumiem, ja chyba też kiedyś przeżywałam 🤪 zdaje się że w liceum przeżywałam późne powroty do domu. Zawsze dbałam żeby mieć adresy i telefony kolegów " dla policji", żeby się nie wstydzić że nie wiem z kim są. ☺️😅
        • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 21:48
          Ale u Was tak niebezpiecznie że buszowanie w sklepach i rower już uruchamiają wizje? Czy Twoja schiza taka ?
          • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 21:58
            Jest bardzo bezpiecznie. Teraz moze jezdzic mniej wiecej w promieniu kilku kilometrow, gdzie nie ma ulic. Ostatnio modnym miejscem jest Starbucks w centrum naszego miasteczka do ktorego da sie dojechac sciezkami rowerowymi, ale to jakies 7km. Ok, to tez moja schiza, ale z drugiej strony ona ma dopiero 13 lat! Jak znalezc zloty srodek??
            • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:30
              😁🤗 no jadna sprawa. Teraz zgrywam chojraka a też jeździliśmy z mężem i to kilka razy w poszukiwaniu syna który sobie jeździł na rowerze gdzieś na taką właśnie odległość i wieczorami zagadał się... Może właśnie w wieku Twojej młodej był. Jak wyjedzie na studia, odetchniesz, czego oczy nie widzą ..
              • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:36
                Jeszcze tylko 6 lat😂
                • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:39
                  😅 przeleci
          • stavros2002 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:02
            To USA, tam mogą zastrzelić na parkingu albo w szkole. Młodzież spotyka się w fastfoodach.
      • bi_scotti Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:36
        magdallenac napisała:

        > ja chyba osiwieje z nerwów.

        Szczerze? The worst part to pierwsze samodzielne jazdy autem, szczegolnie na/po parties, bo choc ufasz i wiesz, ze jest smart & responsible to wciaz serce drzy ... A potem jest pierwsza jazda gdzies "w Polske" czyli np. w moim przypadku z Toronto do Ottawa wink A potem pierwsza w sniegu, zimie, gdy black ice etc. etc. Ale i to czlowiek przezywa, przyzwyczaja sie, dorasta razem z dzieciatkiem big_grin Good luck! BTW, siwe wlosy piekne sa - let them grow wink Cheers.
        • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:38
          Dzieki biscotti, ales mnie pocieszyla😂😂
          • bi_scotti Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:45
            Eeee tam, dzielna dziucha jestes - dasz rade big_grin
            Bylo tak: Najstarsza wracala z party o ktorejs tam umowionej godzinie, np. 2:00 am. Ja siedzialam od jakiejs 1:50 am na toilet w lazience, z ktorej okno wychodzi na skrzyzowanie, swiatla oczywiscie nie zapalalam, czekalam wpatrzona w ciemnosc wink No i jedzie auto ... jedno ... drugie ... dziesiate ... wreszcie ufff - jest ... Jest 2:00 am, moja corusia opens garage, ja na palcach do sypialni - nobody knows ... wink
            Ale dasz rade, no worries - wszystkie dajemy jako i nasze matki i babki dawaly - how else smile Cheers.
            • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 00:09
              bi_scotti napisała:


              > Ale dasz rade, no worries - wszystkie dajemy jako i nasze matki i babki dawaly
              > - how else smile Cheers.
              >
              Ja się tylko modlę do wszystkich możliwych bóstw, żeby nie była taka jak ja w wieku nastoletnim. Jak na razie się nie zanosi, ale kto to wie z nastolatkami? Teraz patrząc z perspektywy czasu uważam, że moja matka powinna zostać obwołana świętą.
              • bi_scotti Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 00:26
                magdallenac napisała:

                > T
                > eraz patrząc z perspektywy czasu uważam, że moja matka powinna zostać obwołana
                > świętą.

                Czego oczy nie widza - tego sercu nie zal wink Na szczescie zaden rodzic swiata nie wie wszystkiego (wiekszosci?), co czynia jego/jej teen kids - dzieki temu kolejne generations dozywaja starosci big_grin We too wink Cheers.
                • azjazameryki Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 02:47
                  Patrząc na rzeczy które odwalałam będąc nastolatką i na moją córkę widzę ,że los się ze mną łagodnie obszedł. Gdyby ona wycięła mi 50 % numerów które ja odwalaliłam zeszłabym na zawał już kilka lat temu.
                  • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 03:00
                    Ja dokladnie tak samo czuje! Czasami trudno mi uwierzyc, ze los mnie obdarzyl takim grzecznym i dobrym dzieckiem. Za to mojej siostrze trafila sie corka z dokladnie moim charakterem, nawet wyglada tak samo jak ja w dziecinstwie- moja mama juz zalamuje rece😂
                  • gulcia77 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 03:40
                    Dopisuję się do listy. Mój szesnastolatek, to złote dziecko, w porównaniu ze mną 😁
                    • aandzia43 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 09:06
                      Dołączam. Nie wiem za jakie dobra uczynki los wynagrodził mnie tak dobrym dzieckiem.
                      • rosapulchra-0 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 09:50
                        I ja. Wszystkie moje córki nie popełniły tylu głupot i ryzykownych działań we trzy niż tylko ja jedna.
      • engine8 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 23:21
        A co bedzie jak dostanie kluczyki do samochodu i sama pojedzie?
        • bi_scotti Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 23:26
          engine8 napisał(a):

          > A co bedzie jak dostanie kluczyki do samochodu i sama pojedzie?
          >

          big_grin Moja Najstarsza to rocznik '84 wiec ona juz z niejednym swoim autem ze swoimi keys sobie poradzila w roznych miejscach swiata i z ruchem prawo- i lewo-stronnym wink Sredni (rocznik '87) nigdy jezdzil nie bedzie, Najmlodszy (rocznik '91) autem jedzi gdy juz faktycznie there is no other option, on z tych preferujacych wlasne nogi, rower, skiis, canoes etc. wink Life.
        • rosapulchra-0 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 09:53
          Póki co najstarsza od 18 r.ż. ma prawo jazdy i jest czynnym kierowcą. Średnia ma właśnie w planach zrobienie prawa jazdy, a najmłodszej na razie jest dobrze tak jak jest.
        • effka454 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 13:17
          Syn zaczął jeździć w wieku 16 lat (prawko B+ na małolitrażowe), córka (ponieważ poszła to tego samego technikum co brat) korzystała przez pierwsze dwa lata z podwózek i jeździli razem do szkoły. Przed osiemnastką zrobiła kurs i zdała egzaminy na prawko, więc teraz oboje jeżdżą normalnie samochodami.
          Także po Polsce.
          Przy okazji - syn, akurat jak zaczęła się w zeszłym roku pandemia, utknął na Słowenii na praktykach. Jedynym sposobem powrotu okazał się wynajem samochodu. Wracali z kolegą i po drodze okazało się, że nie mogą nigdzie kupić (pozamykane stacje) winiety na autostrady, więc jechali zwykłymi drogami nocą przez Alpy.
      • mus_tang1 Re: Dorosłe dzieci 24.03.21, 18:45
        He he. Mam dwóch dorosłych wiekiem smile Mnie najstarszy tak przećwiczył, że średni miał dużo więcej luzu, a najmłodsza to już w ogóle.. Ale i tak mówi, że jestem nadopiekuńcza smile pierwsze samodzielne wyprawy do galerii już za mną :p Ojciec jeszcze się uczy, co to znaczy być taksówkarzem, bo chłopcy nie nadużywali jego uprzejmości w czasach nastoletnich. Młoda wręcz przeciwnie, big_grin
        Więc, tak, miło mieć dorosłe dzieci, samoogarniające się. Miło patrzeć, jak moja praca jako rodzica przynosi profity. Jeszcze dwie matury i będzie już całkiem luzacko smile
    • aqua48 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:03
      Fajnie jest jak mają już swoje rodziny, bo dostaje się w pakiecie do rodzonych dzieci jeszcze ich drugie połówki (u mnie do synów dołączyły świetne synowe - córki o jakich można pomarzyć). No a jak przychodzą na świat wnuki, to już cud miód malina smile
      • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:31
        Fajnie, mamy na co czekać 🤗
      • alfa36 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 00:13
        Super. A we mnie jest strach, że druga połówka będzie.... Bleee... Teraz to żartuję, że ową połówkę sama młodemu chyba wybiorę, hehe...
        • kk345 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 00:18
          Czyli zakładasz, że młody wybierze źle, w sumie nie masz zaufania, że ma właściwe wzorce?
        • aqua48 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 07:53
          alfa36 napisała:

          > A we mnie jest strach, że druga połówka będzie.... Bleee...

          Przede wszystkim jeśli chodzi o oczekiwania pamiętaj, że to nie Twoje dziecko. Natomiast przyjmuj jakby było Twoje smile I nie nastawiaj się na krytykę, bo skrytykować można każdego, ale na zauważanie i podkreślanie pozytywnych stron. Jeśli druga połowa jest dobra dla Twojego dziecka, dogadują się, umieją współpracować, lubią spędzać wolny czas razem i jest im dobrze, to jest to najważniejsze. Twoje "blee".. jest kompletnie nieważne.
          • rosapulchra-0 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 11:35
            aqua48 napisała:

            > Przede wszystkim jeśli chodzi o oczekiwania pamiętaj, że to nie Twoje dziecko.
            > Natomiast przyjmuj jakby było Twoje smile I nie nastawiaj się na krytykę, bo skryt
            > ykować można każdego, ale na zauważanie i podkreślanie pozytywnych stron. Jeśli
            > druga połowa jest dobra dla Twojego dziecka, dogadują się, umieją współpracowa
            > ć, lubią spędzać wolny czas razem i jest im dobrze, to jest to najważniejsze. T
            > woje "blee".. jest kompletnie nieważne.

            Podpisuję pod, co napisałaś, aqua48. Nie krytykuję, bo.. w sumie nie mam za co. Musiałabym być jak moja tesciowatfu, która zawsze i w każdych okolicznościach znajdowała wady u innych osób, nawet gdy nie miały nic wspólnego z daną osobą.
          • tereso Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:14
            Ja też jestem piewcą miłości i się nią cieszę także w wydaniu dzieci. Teściowie dali mi taką akceptację, że ich pokochałam. Może się uda też wesprzeć młodych a czepiać się nie ma co. W końcu to nie do nas mają się dopasować a do siebie. Mnie jakoś akceptacja chłopaków dziewczyn zawsze łatwo przychodziła i zawsze ich lubiłam.
          • mus_tang1 Re: Dorosłe dzieci 24.03.21, 18:48
            Mądra babka z ciebie, aqua48smile
    • kkalipso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:05
      Ja często jak mnie wkurzają to myślę sobie; cholera mogłybyście być już dorosłe, ale wtedy uświadamiam sobie że będę już stara więc macham ręką i mówię dobra to bądźcie jeszcze dziećmi.
      • hexella Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:18
        kkalipso napisała:

        > , ale wtedy uświadamiam sobie że będę już stara

        big_grin to jest ten moment kiedy się kliknie wyślij, zanim się przemyśli...wink
        • kkalipso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:22
          Taka prawda, oby zdrowa i zadbana, choć na pocieszenietongue_out
          • bergamotka77 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:43
            Jaka stara? Dorosłe dziecko mialam mając 43 lata. To starość? big_grin
            • kkalipso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:59
              Ja mówię o sobie. Jak starsza będzie pełnoletnia (co nie świadczy o dorosłości) ja będę miała 52...może przesadziłam nie stara, ale wolę ten czas, chwilo trwaj....
              • bergamotka77 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 23:05
                Za późno dzieci wink Ja czuję się młoda i mam fajny kontakt z synami, nawet z tym dorosłym. Opłacało się go urodzić dość mlodo. Pamiętam swoją maturę jakby to było wczoraj smile A 50 kilka lat to młody wiek blagam. Jaka starość?
                • azjazameryki Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 03:12
                  bergamotka77 napisała:

                  > Za późno dzieci wink Ja czuję się młoda i mam fajny kontakt z synami, nawet z tym
                  > dorosłym. Opłacało się go urodzić dość mlodo. Pamiętam swoją maturę jakby to b
                  > yło wczoraj smile A 50 kilka lat to młody wiek blagam. Jaka starość?
                  >
                  No ja czuję to samo. Odkąd córka się wyniosła ja i mąż mamy drugą młodość. Randeczki, wspólne oglądanie seriali wieczorami , prezenciki .Jak się ten cyrk coronkowy skończy to jeszcze popodróżujemy.
                  • allijja Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 12:09
                    >Odkąd córka się wyniosła ja i mąż mamy drugą młodość. Randeczki, wspólne oglądanie >seriali wieczorami , prezenciki

                    ja urodziłam dzieci po 30-tce i tych dodatkowych 10 lat mlodosci na pewno nie spedziłam na "ogladaniu seriali wieczorami". Nigdy w zyciu nie zamieniłabym tamtych lat na pieluchy i późniejszą druga młodośc.
                    Bardzo sie cieszę, że nie dałam się wpędzic w małżeństwo i macierzyństwo wtedy.
                    Oczywiście, że 50-tka to nie starośc. Tyle, że człowiek ma juz więcej zobowiazań, zarówno zawodowych jak i rodzinnych, i nie da sie polecieć niczym ptak w świat, nie ogladajac sie na nic. A jak ma sie 20, 25 czy nawet 30, to jeszcze sie da na nic nie oglądać.
                    • azjazameryki Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:05
                      allijja napisała:

                      > >Odkąd córka się wyniosła ja i mąż mamy drugą młodość. Randeczki, wspólne o
                      > glądanie >seriali wieczorami , prezenciki
                      >
                      > ja urodziłam dzieci po 30-tce i tych dodatkowych 10 lat mlodosci na pewno nie
                      > spedziłam na "ogladaniu seriali wieczorami". Nigdy w zyciu nie zamieniłabym tam
                      > tych lat na pieluchy i późniejszą druga młodośc.
                      > Bardzo sie cieszę, że nie dałam się wpędzic w małżeństwo i macierzyństwo wtedy.
                      > Oczywiście, że 50-tka to nie starośc. Tyle, że człowiek ma juz więcej zobowiaza
                      > ń, zarówno zawodowych jak i rodzinnych, i nie da sie polecieć niczym ptak w świ
                      > at, nie ogladajac sie na nic. A jak ma sie 20, 25 czy nawet 30, to jeszcze sie
                      > da na nic nie oglądać.
                      Urodziłam mając 25 lat mąż miał 28 lat to nie 16 i 19 . Wybawiliamy się wystarczająco a nadal jesteśmy młodzi i sprawni. Macierzyństwo po 40 i posiadanie teraz kilkuletniego dziecka bardzo by nas ograniczyło.
                      • bergamotka77 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:36
                        O azja ja tez, u nas było bardzo podobnie smile
                • ginger.ale Re: Dorosłe dzieci 24.03.21, 19:18
                  Berga, jak Twój młodszy będzie dorosły to też pewnie z 50 na karku będziesz miała, już nie przesadzaj.
              • gryzelda71 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 09:08
                E tam mam już pełnoletnie dzieci, 50 i jest fajnie. Ale jakoś nie skupiam się czy ktoś tam uważa, że mam mniej lat niż mam, wiec luz. Zadbanie u mnie to bardzie kondycja fizyczna, a nie zmarszczki. Może dlatego, że ich nie ma hahahhaha(nie byłabym ematką)
              • mus_tang1 Re: Dorosłe dzieci 24.03.21, 19:00
                Cóż, zanim najmłodsza osiągnie 18, będę trochę starsza niż ty..
                Dlatego ćwiczę, żeby wstydu dziecku nie robić..big_grin
                A poważnie, to 3 dziecko skłoniło mnie w dwójnasób do pracy nad sobą. ,
                Gdy badalam wiek biologiczny, wyszlo, że mam 12 lat mniej. Może to bajka, ale tego się trzymam. smile

            • gryzelda71 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 09:03
              Jakie ono dorosłe jak ciągle w domu.
              • ginger.ale Re: Dorosłe dzieci 24.03.21, 19:18
                gryzelda71 napisała:

                > Jakie ono dorosłe jak ciągle w domu.


                Też racja.
    • iberka Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:14
      Nie czuję tego u nas- starszak lat 19.5 siedzi w domu, gra, brudzi i ma wszystko w dooodzie. Nie mogę przymykać oka, bo mieszkanie jest niewielkie, nie ma własnego pokoju i nijak nie skłania go to do działania. Zero ambicji.
      • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:18
        iberka napisała:

        > Nie czuję tego u nas- starszak lat 19.5 siedzi w domu, gra, brudzi i ma wszystk
        > o w dooodzie.

        A co na to pozostali domownicy?
        • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:32
          Zdaje się że jeszcze młodsza córka mieszka, co Iberka? Niełatwo...
          • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:35
            Kurcze nielatwo... mojej mlodej moge skonfiskowac telefon, albo nalozyc szlaban na wyjscie, ale jak sie dyscyplinuje takie stare konie??
            • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:41
              No właśnie też nie wiem. Może jakiś problem ma z nastrojem syn, że tak w domu siedzi i empatii nie włącza.
          • iberka Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 23:52
            Tak, jeszcze 12 latka. Starszak zawsze był introwertykiem, inteligentnym, sprytnym, a przy tym leniwym egzemplarzem ..... niestety. Kompletnie nie potrafi wykorzystać swojego potencjału ale "on wie lepiej". Gdybym mu zostawiła komputer na noc, to grałby bez wstawania od niego....to jest fatalne.
            • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 00:05
              Ale on Wam tak siedzi w Waszej części wspólnej i godzinami gra? Chyba bym nie zdzierżyła, cierpliwa matka z Ciebie.
              • iberka Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 00:10
                On siedzi w pokoju, który dzieli z siostrą (chociaż w sumie w cz.dzienniej też czasami). Tak, cierpliwość mam świętą, wiem chociaż psychicznie mnie wykańcza jego poczucie beztroski.
      • solejrolia Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:58
        Iberka, to nienajlepszy czas na usamodzielnienie się. Tak obiektywnie patrząc.
        Sądzę, że to nie brak ambicji, tylko że twój syn nie widzi perspektyw i widoku na zmiany.

        (Moja córka też odpuściła, już nie ma mowy o wyprowadzce, o usamodzielnieniu się, a tak bardzo chciała.
        Ale zaraz matura, a potem zobaczymy co postanowi.)
        • iberka Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 23:55
          Czas nie jest wymarzony, ale robienie czegokolwiek innego niż zajęcia online, a po nich 12h grania, jest możliwe.
          • ritual2019 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:17
            iberka napisała:

            > Czas nie jest wymarzony, ale robienie czegokolwiek innego niż zajęcia online, a
            > po nich 12h grania, jest możliwe.

            19.5 latek...fiu fiu...zadnej roboty nie ma?
            To kopnij go w tylek zeby szukal.
      • azjazameryki Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 03:21
        iberka napisała:

        > Nie czuję tego u nas- starszak lat 19.5 siedzi w domu, gra, brudzi i ma wszystk
        > o w dooodzie. Nie mogę przymykać oka, bo mieszkanie jest niewielkie, nie ma wła
        > snego pokoju i nijak nie skłania go to do działania. Zero ambicji.
        Kopnij go do jakiejś roboty, bo Ci piwniczak wyrośnie i zanim się obejrzysz będzie mieć 30 lat i takie samo zero ambicji i depresję.
      • kropkacom Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 08:13
        No cóż, nauczył się żyć w takich a nie innych warunkach. Poza tym może uznał, że skoro starych nie zmobilizowało to go też nie musi.
        • iberka Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 09:10
          Nie czuję się stara 😋
      • rosapulchra-0 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 09:46
        Ale ta ambicja to czego właściwie dotyczy? Sprzątania?
      • mus_tang1 Re: Dorosłe dzieci 24.03.21, 19:15
        Przykre.. Moi mają swoje zadania przydzielone. Czasem muszę przypomnieć, ale zazwyczaj robią sami. Jeden lepszy w sprzątaniu, drugi pomaga w gotowaniu. Obiad mi zrobi bez problemu. Ale to wszystko samo się nie zadziałało. Zapraszasz do pomocy bez możliwości odmowy. A jak już umie to wykorzystujesz bez litości :p Teraz maturzysta ma taryfę ulgową, ale i tak ma nawyk opróżniania zmywarki. Drugi lubi odkurzać i sam z siebie całą chatę leci.
        Najmłodsza jest w trakcie wyrabiania nawyków, bez sukcesów jak na razie big_grin
        Ale do 18 będzie umieć gotować i sprzątać, gwarantuję smile
        Wychowanie to długi proces.
    • aurinko Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:16
      Na razie mam jedno dorosłe, samodzielne, dzieciate. Minusem jest to, że daleko mieszka.
    • rosapulchra-0 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:29
      Prawda. Jako matka dorosłych córek nie dość, że jestem z nich naprawdę dumna, to naprawdę lubię przebywać w ich towarzystwie.
      Wszystkie pracują, mieszkają z partnerami, są niezależne i dobrze się im wiedzie.
    • bi_scotti Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:32
      Oh, so true - sama radosc smile Czasem tylko smuteczek, ze Najstarsza i Najmlodszy far away ale wciaz fajni sa i w stalym kontakcie wiec nie skarze sie nic a nic wink Cheers.
      • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:33
        ☺️ widzicie, jak fajnie? Moja mama zresztą też to mówi 😁
        • bi_scotti Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:41
          Moj tatus tez tak mawial smile "Jemioluszko jak pusto bez ciebie w gniezdzie ale jaka fajna nam z niego wylecialas!" Tak mowil ... moj tatus ukochany, ktory simply byl the best Dad in the world, eh ... Alez mi sie zatesknilo - sorry, to ma byc radosny, pozytywny watek - juz przestaje psuc! Cheers.
          • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:42
            Właśnie fajnie, bo czuć w tym miłość Tatusia 💙
          • bergamotka77 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:49
            Jak się wyprowadzałam tez tata mi mówił "I co córeczko, opuszczasz ojca swego?" Ściskało mnie w środku choć wyprowadzałam się by zamieszkać z przyszłym mężem i byłam już mocno dorosła. Ale z rodzicami się super mieszkało na studiach, do dziś mamy bliską więź.
          • magdallenac Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 03:01
            ❤️
    • solejrolia Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:43
      My póki co próbujemy odnaleźć się w nowym etapie rodzicielstwa, etapie następującym po buncie nastolatkowym.
      wink
      • tereso Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:47
        No i jak idzie ?
        • solejrolia Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:53
          Pomału, ale to proces i najważniejsze, że jest progres. smile
    • bergamotka77 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 22:45
      Potwierdzam, dorosłe dziecko to super sprawa choć i obecność młodego bardzo mnie cieszy i odmładza wink
    • aandzia43 Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 23:09
      Zgadzam się, sama radość. Jak już dzięki bogu i partii wyrosły na całkiem udane, to nic tylko siedzieć i cieszyć się. I nic już nie robić smile
    • 71tosia Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 23:16
      na tym forum to wyglada to tak - moje dorosle dzieci sa fajne ale moi rodzice sa okropni. Ciekawe czy te fajne dorosle corki tez czasami jednak nie mysla o was tak jak wy o swoich matkach wink
      • bi_scotti Re: Dorosłe dzieci 22.03.21, 23:22
        Definitely NOT smile Wielokrotnie pisalam, ze moi rodzice byli moimi najlepszymi advocates & protectors we wszystkich moich szkolnych przebojach, chronili mnie i bronili przed bullying ze strony classmates & nauczycieli, wspierali i dbali, i rozmawiali, i doceniali, i zawsze (zawsze!) dawali 100% oparcia nawet gdy swiat sie walil na glowe a oni sami obrywali rykoszetem. Dzis juz sa tylko wspomnieniem i moge tylko zazdroscic tym z Was, ktorzy wciaz moga do swoich rodzciow zadzwonic, send a text, wyslac list czy email albo chociaz wkurzyc sie, ze "mama znow ..." albo "tata nigdy ..." Good for you, eh ... Cheers.
        • tereso Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 07:42
          Ja też się nie zgadzam. Moi rodzice są bardzo w porządku.
          • aqua48 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 08:01
            Moi byli bardzo dobrzy, troskliwi, dostałam w domu wsparcie i mnóstwo miłości. Na teściów też nie mogę narzekać - teść był po prostu naszym tatą którego wszyscy kochaliśmy. Teściowa też jest całkiem ok, to również dobry człowiek, choć z pewnymi narowami. Ale da się przeżyć smilesmile
      • nenia1 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 19:32
        71tosia napisała:

        > na tym forum to wyglada to tak - moje dorosle dzieci sa fajne ale moi rodzice s
        > a okropni. Ciekawe czy te fajne dorosle corki tez czasami jednak nie mysla o wa
        > s tak jak wy o swoich matkach wink


        Ja mam dobry kontakt z tatą, nie mogę narzekać, mama już dawno nie żyje, ale i tak na pewno nie jest to tak dobry bliski kontakt jak między mną a córką, sądzę, że jednak jesteśmy innym pokoleniem niż nasi rodzice, może bardziej otwartym, bardziej tolerancyjnym, mniej konserwatywnym, mniej pruderyjnym i mniej przejmującym się "co ludzie powiedzą", mieliśmy zdecydowanie większy dostęp do środków masowego przekazu niż nasi rodzice, dochodzi internet, podróżowanie po świecie, to ma duży wpływ na szersze horyzonty, widzę to chociażby po muzyce, czy filmach których słuchamy czy oglądamy wspólnie z córką.
        Pamiętam jak dla mojego taty były trudne do zrozumienia że słucham np. Sztywnego Palu Azji, Voo Voo czy Lecha Janerki, bo był przyzwyczajony do grzecznych chłopców z Czerwonych Gitar czy romantycznych Żółtych Kalendarzy Szczepanika. No i skoro mama chodziła w ładnych bluzkach i spódnicach, a w niedzielę wszyscy stroili się do kościoła, bo "co ludzie powiedzą" to jak nagle to wygląda, że dzieci tych ładnie ubranych ludzi ubierają dziurawe dżinsy czy buty martensy? Czy kogoś obecnie to szokuje?
        Tu parę osób napisało, że mają "grzeczne, spokojne dzieci" w porównaniu do samych siebie z tego okresu, i ja mam podobne odczucia, ale kiedyś uświadomiłam sobie, że tak właściwie przeciwko czemu miała się buntować moja córka?
        Skoro jesteśmy obie bardzo otwarte na wiele spraw i po prostu dyskutujemy sobie szczerze, każdy ma prawo do swojego zdanie i nie ma takiego podejścia jakie prezentował np. brat mojego taty, czyli "dzieci i ryby głosu nie mają". Córka zawsze mogła szczerze powiedzieć co myśli, nawet jeśli myślała o mnie krytycznie, coś jej się nie podobało, pogadałyśmy o tym, każdy przedstawił swój punkt widzenia, zawsze się dogadałyśmy, bo jeden chciał zrozumieć drugiego i tyle.
        Niektórzy po ostatnich protestach zaczęli mówić, że "młodzież się w końcu obudziła". No bo w końcu pojawił się powód dla którego mogli się "obudzić".
        • tereso Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 19:45
          Mam zupełnie podobne upodobania muzyczne. Panowie z Voovoo jak wino, synkowie też dają radę. A Janerka piekielnie zdolny facet. Sztywny Pal- młodość, wiadomosmile
          • nenia1 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 19:48
            O tak, lata mijają i ani Voo Voo ani Janerka się nie starzeją, a może nawet człowiek z wiekiem jeszcze lepiej rozumie ich teksty.
    • kropkacom Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 08:07
      Ostatnimi czasy mam wrażenie, ze wszystko dzieje się tak szybko. Tak, to bardzo ożywcze kiedy młodzież wychodzi w świat i sobie radzi. Tylko oby sobie radziły, prawda? Z drugiej strony, rodzic zda sobie sprawę, że mimo iż dzieciaki dorosłe to nadal jest się rodzicem. Z wszystkimi minusami i plusami z tego wynikającymi. Dobrze wtedy jak własne osobiste życie nie kuleje.
    • ruscello Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 08:27
      Moja mama mówi to samo, choć najmłodsza studiuje i jeszcze z nimi mieszka. Czasem zazdroszczę rodzicom, przede mną 15-20 lat wink
    • chococaffe Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 10:23
      Dzieci dają wiele radości smile Te dorosłe też! smile
    • ritual2019 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:18
      Mam jedno pelnoletnie, drugie jeszcze 4 lata...a fajnie byloby gdyby juz.
    • przepio Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:25
      Tak, od momentu ich matury tak myślę. Ale jednak mogą zdarzyć się chwile, że nasze stare, dorosle dziecko nagle potrzebuje naszej obecności. A my potrafimy wszystko przeorganizować, by z nim być.
      Jeszcze miesiac temu wydawało mi się to niemożliwe.
      • tereso Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:32
        Oczywiście. Jak trzeba to trzeba. Pewnie sprawy zdrowia więc tego życzę
        • przepio Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:35
          tereso napisała:

          > Oczywiście. Jak trzeba to trzeba. Pewnie sprawy zdrowia więc tego życzę

          Nie zdrowie. Ale to najwazniejsze, wiec na pewno się przyda.
          • tereso Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:36
            💐
    • sasha_m Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 16:39
      Prawda. Codziennie cieszę się, że są już dorosłe i że zrobiło się ich 2x więcej. Nareszcie mam córki 😊
      • tereso Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 18:00
        Cóż co to za życie bez córeczek, zgodzę się 😅
    • nenia1 Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 19:42
      A wiesz, że o tym samym myślałam ze dwa tygodnie temu, choć ja mam jeszcze lepiej wink
      bo córka wyszła za mąż, wyszła za bardzo fajnego chłopaka, i to jest dopiero radość jak patrzysz
      jak im się układa i jak sobie dobrze radzą. I już nie masz tego męczącego poczucia odpowiedzialności, choć ja i tak za dużego nie miałam wink
      Do tego zawsze mi się z nimi dobrze rozmawia, oboje lubią się śmiać, mamy podobne poczucie humoru, lubimy razem jeść, czas szybko nam przelatuje i choć zawsze trochę robi mi się smutno jak się żegnamy, bo tęsknię, to szybko mi to ukłucie smutku mija i pojawia się właśnie taka radość z tego wspólnego bycia, rodzaj ciepła na sercu, coś jak balsam na strapioną duszę, szczególnie w tym trudnym pandemicznym czasie zamknięcia.
      • tereso Re: Dorosłe dzieci 23.03.21, 19:43
        Supersmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka