trzebasiebawic Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:33 Po co pisać epopeje na ten temat, skoro gościu przestał się odzywać, wyrażać chęć spotkań z kobietą? Decyzję podjął i jakby jest po zabawie. Co? Ma go prześladować i podrzucać plakaty pt:"z psem da się zyć, wyczuwa zawał i raka itp" Odpowiedz Link Zgłoś
arista80 Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:35 Śmieszy mnie to do odstrzału, bo nie chce psa. Jakby to był jakiś obowiązek. A jakby, zamiast psa wstawić dziecko? Od razu byłyby inne odpowiedzi, że ma prawo, nie wszyscy muszą mieć dzieci itd... Nie wszyscy muszą mieć dzieci i nie wszyscy muszą mieć psy. A im po prostu nie po drodze i tyle. Ona ma prawo szukać kogoś, kto polubi czy pokocha jej psa, on ma prawo szukać partnerki, która nie lubi zwierząt. Gdybym była wolna może wzięłabym go pod uwagę Mój mąż jest totalny anty psowy, brzydzą go na maksa, koty już bardziej toleruje. Przy czym jego obrzydzenie do psów zupełnie nie przeszkadza mu być bardzo dobrym ojcem dla naszych dzieci, bez problemu przewijał, kąpał, cierpliwie zmieniał koszule jak szczególnie starszej zdarzało się zwymiotować gdy była niemowlakiem. Jedno z drugim nie ma żadnego związku. P.S. A co by było gdyby oboje mieli psy i każdy byłby zafiksowany tylko na swoim? Które wtedy do odstrzału? Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:51 No ale właśnie w tym sensie do odstrzału - oczywiście że ktoś ma prawo nie chcieć zwierząt, ale druga strona ma prawo tego nie akceptować. I się raczej nie dogadają, prosta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 11:57 Dobre porównanie z tym psem i dzieckiem. No więc ja bym nie chciała wiązać się z dzieciatym facetem i przyznam, że nawet by nie przeszło mi przez usta jakieś smędzenie, że jak to tak że chłop nic z tym swoim bombelkiem nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 15:46 W przypadku dzieci uważane jest za oczywiste, że tu musi być zgoda między partnerami. Sympatia do zwierząt to bardzo ważna cecha - dla wielu ludzi osoby, które nie żywią sympatii do zwierząt są po prostu odstręczające. Dla mnie na pewno. Deklarowanie, że nie mogłoby się mieć zwierzaka w domu budzi uzasadnione podejrzenia o to, że taka osoba jest nieznośną pedantką i potem będzie prześladować o każdą duperelę. Ale to jest coś głębszego. Jeszcze jak ktoś twierdzi, że kotów nie lubi, to można zakładać, że po prostu nie zna i ma w głowie durne stereotypy o chodzących swoimi drogami czymś tam coś tam. (Ja dopiero przy własnych kotach poznałam, jakie to uczuciowe i kochane zwierzaki.) Ale jak dla kogoś sierść na kanapie czy błoto na podłodze jest straszne, a nie ma wrażliwości na to, ile miłości, radości, ciepła jest w psie, jakie to w ogóle cudne stworzenia są, pełne ciekawości, entuzjazmu, wszystkiego, co można sobie wyobrazić najlepszego, to tak: dla mnie do odstrzału. Nie chodzi o to, że każdy musi w ogóle chcieć mieć psa na własność, bo to odpowiedzialność, trzeba mieć warunki itp. Ale o takie podstawowe "pies - fuj". To jest odstręczające. Odpowiedz Link Zgłoś
arista80 Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 16:32 Dla mnie sympatia/brak sympatii do zwierząt jest na tym samym poziomie co do dzieci i innych stworów czy czynności. Każdy jest inny i ma prawo lubić/nie lubić co innego. Ja nie mam wielkiej sympatii do zwierząt, koty toleruje (nawet trochę lubię, ale tak na kilka minut), psów nie lubię. Mój mąż psów wręcz nie znosi. W tym wszystkim ważne jest dla mnie, by mieć szacunek jako do drugiej istoty, tzn. nie lubię psów, ale krzywdy im nie zrobię. Nie jestem pedantką, w domu mam często bałagan, ale psi smród i jego kłaki to fuj, byłoby nie do przeskoczenia. Mam tak i nie zmienię tego, nawet nie zamierzam. I głupie jest dla mnie, że o ile niechcenie dziecka jest traktowane poważnie, to niezgoda na zwierzaka już jako "do odstrzału", "psychiczny". Można tak samo nie chcieć mieć dzieci, jak i nie chcieć mieć zwierząt. Jednych nie wzruszają buźki niemowlaków, a drugich nie wzrusza pysk psa. I nic za tym nie musi iść: ani przesadny pedantyzm, ani jakiś brak wrażliwości czy ukryte problemy psychiczne. Tak samo jak dziecko może być barierą dla kogoś bezdzietnego, tak i pies może być barierą dla innej. W tej historii, o ile prawdziwa, nie ma nikogo niewrażliwego, psychicznego czy do odstrzału. Jest dwójka kompletnie niedobranych ludzi, gdzie też oboje mają prawo do swych poglądów. I dobrze, że to wyszło dość szybko, bo pozwoli im to rozstać się bez większego bólu i znaleźć bardziej odpowiadających im partnerów. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:37 Niechcenie dziecka jest traktowane inaczej z różnych powodów, ale między innymi dlatego, że mało kto twierdzi, że nie chce mieć dziecka, bo brzydziłby się mieć dziecko w domu. Ludzie, którzy nie lubią dzieci, ale właśnie do tego stopnia, że nie tolerują ich obecności, wyliczają rzeczy, które ich w dzieciach brzydzą, "wręcz nie znoszą" itp. - a nie tylko, nie wiem, ostrożnie "nie przepadają za zabawami albo opieką nad małym dzieckiem" są traktowani jak najbardziej jak psychiczni i do odstrzału. I zdecydowanie mniej jest tolerancji dla nich. Na ematce, owszem, nadreprezentacja odważnych, które powiedzą, że "nie lubię dzieci", ale zaraz jest "ale swojego dziubdziuńka bardzo kocham", nie ma nikogo, kto by się odważył uzasadniać niechęć do macierzyństwa samym obrzydzeniem do dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:42 A "prawo do poglądów" nijak się ma do "prawa do odstrzału", tzn. o ile ktoś nie zamierza fizycznie tego odstrzału przeprowadzać, a metaforycznie, to ludzie mają prawo lubić reklamy proszków do prania i nie znosić psów, dzieci, blondynów i drzew, o ile tylko krzywdy i szkód nie robią. Ale inni ludzie mają prawo się tym kierować przy wyborze partnera i niektóre sympatie i antypatie uważać za odstręczające. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 19:03 Ja nie mam wielkiej sympatii do zwierząt, koty toleruje (nawet trochę lubię, ale tak na kilka minut), psów nie lubię. Mój mąż psów wręcz nie znosi. Czyli dobraliście dwóch .... nie napisze bo mnie wytną. Mój tato zawsze mówił nie ufaj ludziom którzy nie lubią zwierząt, bo to źli ludzie i sprawdza się to. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:26 Otóż to, dla mnie też! Nie lubię i nie ufam ludziom, którzy nie lubią psów. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 18:45 Śmieszy mnie to do odstrzału, bo nie chce psa. Jakby to był jakiś obowiązek. A jakby, zamiast psa wstawić dziecko? Od razu byłyby inne odpowiedzi, że ma prawo, nie wszyscy muszą mieć dzieci itd... Nie wszyscy muszą mieć dzieci i nie wszyscy muszą mieć psy. Śmieszny to mnie to ze nie rozumiesz ze ten pies już jest ,tak samo jakby pani miała już dziecko. Nikt nie musi mieć ani jednego ani drugiego. Pani pana nie namawia na wzięcie psa/urodzenie dziecka po latach związku, a ten zwierzak już istnieje w jej życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:41 Zawiesiłam się na "i nie zamierza się z nim nigdy rozdtać, nawet gdyby ze sobą zamieszkali w przyszłości" - czyli wy (ty, mąż, kolega męża) uważacie za normę, że jak ktoś ma zwierzę i wchodzi w nowy związek to ta osoba zajmuje miejsce psa/innego zwierza i ten zwierz ma się wynieść? Przecież to jest oczywiste, że jak mam psa/kota/wstaw dowolne to to zwierzę jest w pakiecie Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:33 Nie zawsze przeprowadzając się trzeba za sobą ciągnąć inwentarz domowy. Jak się wyprowadzalam z rodzinnego domu, to kot został z moimi rodzicami Bo chcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:47 "Ciągnąć za sobą inwentarz domowy" - ??? Zwierzęta, również koty, wbrew przesądom ludzi, nie należą do mieszkań i nie stanowią intwentarza domu, tylko są pod opieką swoich ludzi. I nie zostawia się ich jak starej pralki. Mogą natomiast być bardziej pod opieką tych członków rodziny, którzy się nie przeprowadzają i zostać z nimi. Jest dość ewidentne, że to nie sytuacja tej dziewczyny i jej psa. JEJ. Nie jej rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 18:50 Nie nadymaj się tak, inwentarz domowy to była ironia. Jeśli ktoś wyprowadza się z domu, w którym zwierzę mieszkało całe życie, są na miejscu inni domownicy, którzy to zwierzę również kochają, to mają w imię odpowiedzialności tego psa przepołowić? Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 19:02 Ale zwierzę zawsze jest bardziej czyjeś. Nasze koty są bardziej moje, nad czym boleje zarówno mąż jak i dziecię, ale co zrobić - to mnie kochają bardziej i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 21:00 Ale to nie ta sytuacja. Tu pani, sztuk jeden, ma psa, też sztuk jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 18:12 Zwierzę to nie jest inwentarz domowy, tylko domownik. Ludzie miewają wobec swego psa czy kota uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:43 Ależ wy łykacie... jaga podobnie jak anna.fal zakłada wątki z rodzaju: "a jak jest u was?" a wy się uruchamiacie... Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:46 Ale podyskutować można, zdarzają się takie sytuacje czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:46 Związek spisany na straty. Jaki tu kompromis może zaistnieć, skoro pies już jest w domu? Dla mnie związek z facetem nielubiącym zwierząt nie wchodził nigdy w grę, więc cieszyłabym się tylko na miejscu tej pani, że tak szybko się wyjaśniło. W tych kwestiach to trochę jak z chęcią posiadania/nieposiadania dzieci - najlepiej się w 100% zgadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 14:28 Ale nielubiącym w ogóle, czy nielubiącym konkretnego gatunku? Bo dla mnie to w sumie wolałabym, żeby nie lubił w ogóle (tzn może nie lubić, ale oczywiście posidanego przeze mnie zwierzaka musi zaakceptować, to wiadomo ), niż nie lubił konkretnie kotów Albo jakby lubił olbrzymie skolopendry, no to sorry, mam w nosie, że go rozczulają te wielkie żuwaczki - niech sobie lubi, ale beze mnie i żadnej przyszłości wspólnej nie jestem w stanie zobaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 15:51 Haha musi lubić wszystkie oprócz niektórych owadów (fan pająków, skorpionów, skolopendr itd. nie wchodzi w grę). Podstawa to koty oczywiście 😉 No i mimo że nie znoszę pająków, to nie zniosłabym też faceta, który je np. bezmyślnie zabija. No i nie musi gromadzić w domu kilkunastu psów, kotów i królików, ale lubić i w razie potrzeby pomóc jednak musi xD A facet, który deklaruje że nie lubi zwierząt, brzydzi się itd., nie ma u mnie szans, podobnie jak facet ze specyficznym podejściem "ludzie, ludzie ponad wszystko" - ma być empatyczny i wrażliwy na krzywdę zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
spanish_fly Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:48 Myślę, że dobrze, że przestał dziewczynie głowę zawracać. Odpowiedz Link Zgłoś
katie3001 Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:53 Ojej...bardzo bym się bala czy pies faceta dogadalby się z moimi dwoma suniami... Odpowiedz Link Zgłoś
demono2004 Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 10:59 No kochana, ale to chyba oczywiste, ze normalny człowiek nie pozbędzie się psa tylko dlatego, bo ta druga połowa go nie toleruje. Nie brałabym nawet pod uwagę na partnera kogoś, kto nie akceptuje zwierząt. Pies/kot ze mną zostanie a z facetami róznie bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 11:10 Po cholerę iść na kompromis dla jakiegoś psychicznego gościa? Odpowiedz Link Zgłoś
stara-a-naiwna Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 11:29 Bardzo lubię mić zwierzę w domu, mogłą bym zrezygnować ze spania z nimi w łózku ale nie z posiadania zwierząt jako tako etap w życiu "bo nie mam w aktualnym okresie możliwosci się niem zajmować - dużo pracuję, mam mamę chorą onkologicznie i się nią zajmuję to nie biorę nowego psa" ale generalnie dla mnie posiadanie / nie posiadanie zwierząt jest tak samo waznym elementem życia jak posiadanie / nie posiadanie dzieci. Jest to tak podstawowa wartośc życia (dla mnie) że zrezygnowała bym ze znajomosci z tym panem i szukałą kogoś kto ma podobne upodobania / wartosci dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 11:34 nie ma kompromisu, nie mozna miec pol psa. Panu najwyrazniej az tak na dziewczynie nie zalezy, a dziewczynie nawet jakby zalezalo na facecie, to przeciez nie wyrzuci psa, bo on ma jakies fobie. Ew. to on moze zaczac fobie leczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 11:38 ja tez niezbyt lubie psy i dla mnie kopromis to bylby taki, ze ja nie chadzam na zadne spacerki szczegolnie z rana a jak pies juz zdechnie, to kolejnym zwierzem moglby byc kot lub kroliki. To taki kompromis na zycie z osoba, ktory musi miec zwierzaki w domu a ja niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 11:42 Jeżeli panu bardzo zależałoby na kobiecie, z czasem zaakceptowalby psa. W tym wypadku, dobrze, że odpadł tak wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 11:43 Po co jej ktoś taki? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 12:59 Hehe, dylemat godny szekspirowskiego "To be or not to be (together). That is a question!". Life. Cheers! Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 13:10 Facet, który nie lubi zwierząt, i tak byłby u mnie skreślony. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:40 Może lubi patyczaki. Pomyślcie, że facet kocha węże, i jest ten jego ukochany, boa dusiciel, 2 metrowy, nigdy się go nie pozbędzie, brałybyscie pana na wydaniu? Albo ma syna którego nielubicie, okropny przemadrzały, węszacy wszędzie bachor, z milionem pytań i problemów, brały byście wdowca z bombelkiem? Albo wy milosniczki psów typu sznaucer mini/mops poznajecie czułego własciciela 2 wilczurów lubiących w nocy spać w stopach pana ;P, wiernych, oddanych, łypiacych okiem na waszą filigranowa 13 kg kruszynkę mopsiczkę. No nie ... nie musi wszystko pasować, ale żeby nie zgrzytało. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:56 Bachora biorę, boa nie, mam ofidiofobię. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 19:05 To ja odwrotnie, boa może być, z bachorem to pan musiałby być naprawdę prima sort pod każdym względem, żeby zrównoważyć wady bombelka Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 20:57 Jak ze wszystkich zwierząt uznaje jeden gatunek, bo [tu jakiś wydumany powód], to tak, jak by nie lubił, więc jak TYLKO węże, patyczaki, czy duże psy (bo małe to "szczury" a koty to coś tam), to nadal nie biorę. Mnie chodzi o sympatię do wszystkich stworzeń dużych i małych, nie, że chce mieć całe zoo w domu, może chcieć tylko jednego psa określonego typu, ale że ma ogólnie ciepły stosunek do zwierząt i kota znajomych też pogłaszcze, po prostu. Z bombelkiem W ŻYCIU NIE BIORĘ. Gdybym miała psa i poznała osobę z innym psem, to trzeba by było zadbać o to, żeby się zwierzaki dogadały, a gdyby się nie dogadały - nie mieszkać wspólnie, no niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 14:15 Facet słusznie przestał jej zawracać głowę. Znajdzie kogoś, kto też lubi psy. Ja od razu pytałam, czy chłopak ma małe dziecko/ex żonę albo zwierzęta i nie ciągnęłam relacji po nie pasującej mi odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 15:34 A po co dziewczynie koleś, który brzydzi się zwierząt w domu? W tej sprawie raczej nie widzę kompromisu, bo jak ktoś kocha zwierzęta, to chce z nimi żyć, a jak ktoś się "brzydzi" i "nie może się przełamać" no to widać nie może. Niech szuka pani, która też się brzydzi. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 15:50 Ze mną taki gość nie miałby szans już na drugą randkę. Prędzej bym wzięła faceta bez nogi albo dwóch, niż takiego co nie lubi/nie chce zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 16:38 Pomyślałam sobie, że w życiu bym się nie zwiazala z kimś kto nie chce mnie z psem, nie chodzi już o psa, ale o brak elastyczności, akceptacji. Rozkładam to rozumem i nie do końca się że swoją opinią zgadzam😀 ale trzewia mi mówią, że facet trudny z jakimiś sztywnymi zasadami, to bym tych trzewi posłuchała. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:21 Na straty spisać. Nigdy bym nie chciała być z facetem, który się brzydzi psów. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:23 Nie lubie ludzi ktorzy nie lubia zwierzat. Won. Wyjatek stanowia alergicy na siersc. No ale nie tyle nie lubia co nie moga... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 17:42 Z psem jak z dzieckiem albo bierze w pakiecie albo wynocha. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 18:17 Związek spisany na straty. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 18:21 Nich się dziewczyna cieszy ze się pozbyła idioty. O matko trzymajcie takich ludzi z dała. Uff dobrze ze to tak szybko wyszło dziewczyna przeboleję. Odpowiedz Link Zgłoś
summerland Re: Singielka z psem na randce 29.03.21, 18:42 Myslalam, ze ona na randke przyszla z psem, co byloby calkiem fajne 😀 Odpowiedz Link Zgłoś