Dodaj do ulubionych

Problem z asertywnością

15.04.21, 10:17
Robię kurs. Jestem doświadczonym pracownikiem więc dyrektor zgodził się żebym przychodziła raz w tygodniu i sie szkoliła. Szkolenie roczne. Poznałam oczywiście na kursie znajomych. Mam 35lat, spotkałam kobiety 30letnie, które pracuja w tym miejscu. Z kazdym utrzymuje dobre relacje, wiadomo chce zrobić kurs i mieć spokój. Kobiety 30letnie postanowiły się ze mną bliżej zakolegować. Zaproponowały wino. Myślę sobie ok, trzeba utrzymać dobre relację i się zgodziłam. Chociaż mam dwie przyjaciółki, partnera i więcej ludzi wokół siebie nie potrzebuję. Nie chciałam wyjść na jakąś niekoleżenską więc się zgodziłam. Kobiety zupełnie na innym etapie niż ja. One singielki, ja z partnerem w trakcie starań o dziecko. Ja tylko lemkę wina wypiłam, jak mówię jestem w trakcie starań, one naprawdę sporo i naciskały żebym piła więcej, żebym siuę zrelaksowała. Przecież nie muszę się tłumaczyć, że z partnerem staram sie o dziecko i nie chcę pić? to nie są czasy licealne, kiedy na siłę trzeba było pić żeby być cool. Jedna z nich zaproponowała wspolne wakacje. Serio? po pierwszym spotkaniu. Powiedziałam, że mam plany. Nastepnie zaczela sie tłumaczyc, ze jesli nie wakacje to jesli mamy wolne weekendy, powinnysmy sie spotkac i jezdzic do miasta oddalonego 100km od naszej miejscowosci, miasto imprezowe. Po jednym spotkaniu takie propozycje. Nie wiedziałam co powiedziec i nie odpowiedziałam nic. Nie jestem typem imprezowiczki, w tym wieku mam inne plany, rodzinę, wspolny spacer z mężczyzną. Mam wrazenie, ze jest miedzy nami przepasc a to tylko 5lat roznicy. Druga z nich utworzyła wspolna grupę na facebooku i piszą ciągle o winie, o tym kiedy się spotkamy. Chciałabym uciąć te relacje. Nalegaja juz w przyszlym tyg na koljne spotkanie, moze weekendowe. Chce to uciąć ale oczywiście tak aby nie mieć problemu w pracy, z kursem. Chce na spokojnie to skonczyc i otrzymac certyfikat. Gdybym miała dziecko, moją wymówka mogłoby być dziecko wink. Nie są to złe dziewczyny ale na innym etapie niż ja i ja za bardzo ich problemów, rozterek nie rozumiem. Nie rozumiem też dlaczego tak mnie osaczaja po jednym spotkaniu. Nie chcę się z nimi głęboko przyjaznic.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka