mae224
29.05.21, 13:53
Z którymi oczekiwaniami wobec was jako kobiet, matek, partnerek, pracownic, córek, przyjaciółek... radzicie sobie najsłabiej? Z którymi macie problem (może z żadnymi)?
Czy może ze społecznymi wizjami idealnego wyglądu? Może z oczekiwaniami bycia idealną matką, żoną, gospodynią, odnoszącą sukcesu bizneswoman...
A może te oczekiwania dla was w ogóle nie istnieją i nie są punktem odniesienia?