nosorozecwlochaty Re: mamy dzieci zaburzonych 02.06.21, 16:07 Trochę to chyba zależy od płci. Mówienie dziewczynie że nikogo nie znajdzie jest trochę bez sensu bo mam wrażenie że nawet najbardziej popieprzona laska znajdzie faceta jeśli tylko trochę będzie chciała Inna sprawa że może to być później związek z piekła rodem Najbardziej pod górę może chyba mieć chłopak typu introwertyk/incel. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: mamy dzieci zaburzonych 02.06.21, 17:30 Zdaje sie ze to Kornel Makuszynski pisal o znajomym rzeźbiarzu ktory mowil wylacznie „rozbierz sie panna” i „ubierz sie pani” co kazda modelka miala z nim dziecko. Cichy ekscentryczny inny do tego manipulator - akurat zaburzony spokojnie sobie matke Teresie znajdzie i to nie jedna. Tyle ze zeby z takim wytrzymać w zwiazku to trzeba duzo cierpliwosci empatii pewnosci siebie i tony w dupiemania. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: mamy dzieci zaburzonych 02.06.21, 17:36 Albo frajerstwa. I akurat kobiety lepiej się wpisują w ten opis. Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: mamy dzieci zaburzonych 02.06.21, 19:33 Mylisz i mieszasz z sobą prawie wszystkie pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 02:14 Akurat z depresja czy Aspergerem nie musza być samotne. Zreszta takie osobny same mogę zrezygnować z bycia z kimś. Samodzielne życie nie oznacza samotności. W wątku o osobach zaburzonych to chodziło chyba o osoby cieżko chore. Jak schizofrenia. Przynajmniej z ty h kilku postów które przeczytałam może dalej się rozwinęły bardziej. Osoby z depresji wychodzą przecież lub kontrolują lekami. Bardziej niż takiego unikałbym osób uzależnionych. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 06:08 Ja nie uswiadamiam, bo mam nadzieje, ze jednak dziecie znajdzie partnera, tak jak i ja znalazlam. Poza tym, ze mamy jakies zaburzenia, to oferujemy jeszcze cala game innych aspektow naszego charakteru, inteligencji i ogolnie pojetego jestestwa. Jak zapytalam meza dlaczego zdecydowal sie byc ze mna mimo mojej choroby ( a poznal sie ze mna i ozenil jak bylo dosc ciezko), to stwierdzil, ze jakby byla inna Evee bez choroby, to by wzial, ale akurat nie dawali . No i tak sie bidula meczy ze mna juz 30 lat . Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 09:05 Oho, gazeciarz znowu w siodle widze Macie dzien dobroci dla trolla dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
beneficia Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 13:55 Nie, one naprawdę nie widzą, że to ten pojeb. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 18:52 No, ja wyraziłam podejrzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 09:36 Poza naprawdę nisko funkcjonującym dziećmi nie ma moim zdaniem osób"skazanych na samotność". Każdy dziwak może znaleźć osobę o pasujących cechach. To optymistyczne ale i pesymistyczne (bo osoby z dysfunkcjami społecznymi łatwo znajdują pary i tworzą kolejne patologiczne rodziny zamiast gnić w samotności). To o "takim charakterze" a o klinicznych zaburzeniach powiem tyle: każdy może kogoś kochać, chociaż nie każdy musi realizować tak ukochany orzez rząd model tradycyjnej rodziny. Wiele zaburzonych osób nie może lub nie powinno (bo tradycyjna rodzina to o jednak dość ciasny schemat, coraz mniej się sprawdzający we współczesnym świecie), ale to absolutnie nie znaczy że są skazane na samotność - mogą tworzyć nie tradycyjne pary/zwiazki które będą satysfakcjonujące uczuciowo. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 10:36 >Z depresyjnego dziecka, nastolatka nie wyrośnie raczej optymista. nadmierny optymizm to nie jest stan zdrowy a zalozenie ze zrzedzace ubierajace sie na czarno kontestacyjne nastolatki nie przeobrazaja sie w normalnych doroslych tez jest mylne Jestem w zwiazku z osoba z Aspergerem wysokofunkcjonujacym i to lepszy zwiazek niz z poprzednimi pojebami bez diagnoz ani okreslonych zaburzen Ile to slynnych naukowcow czy milionerow ma aspergera ho ho... pacz a maja rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 14:51 Dla pań zbulwersowanych oto wypowiedzo o osobachz zaburzeniami : riss_merigold6 Re: Do serca przytul borderkę... 03.06.21, 14:27 "ludzie pełni empatii, wrażliwcy, którzy w związku szukają poczucia stabilizacji. Gdy już kogoś kochamy, robimy to na zabój" najlepsza rekomendacja, żeby omijać dużym łukiem tia, borderzy kochają... całe trzy dni kolejna wypowiedz: maadzik3 Re: Wejście w związek z osobą zaburzoną 01.06.21, 15:11 W prawdziwy związek mam nadzieję że nie. Przyjaźń jak najbardziej. Zakładam, że ta osoba ma również mnóstwo cech które są ważne i pociągające bo inaczej po co w ogóle wchodzić w jakąś relację Kolejny: aqua48 Re: Wejście w związek z osobą zaburzoną 01.06.21, 14:45 triss_merigold6 napisała: > Trzeba mieć syndrom matki Teresy albo ratownika, żeby wejść w taki układ. Koleżanka miała taki syndrom. Spieprzyła sobie życie...na dodatek ma dziecko z podobnymi problemami co tatuś. i następny: beata.1968 Re: Wejście w związek z osobą zaburzoną 01.06.21, 17:00 NIGDY. Szkoda mojego bezcennego życia na czyjeś zaburzenia. Inna kwestia gdyby choroba pojawiła się w trakcie przedtem dobrego związku. To kilka wpisów na chybił-trafił, całość, czyli skopiowanie tego zajęło 2 minuty. Te osoby zaburzone, o których wypowiadają się uczestniczki dyskusji, też były kiedyś dziećmi. O dzieciach - ale już jako dorosłych - będą mieli w przyszłości ludzie takie zdanie, jak te panie z wypowiedzi (chodzi po podejście związku z taką osobą). Czy nie lepiej przygotować dzieci na takie "cos" w przyszłości? Na forum - pół biedy, nie wiadomo kto tam pisze, ktoby się przejmował randomowymi nickami. Ale usłyszeć coś takiego w życiu osobistym: nie zwiąże się z Tobą, bo masz bordera, aspargera, nerwicę, autyzm itd - nie lada szok. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 15:09 >Czy nie lepiej przygotować dzieci na takie "cos" w przyszłości? nie. Twoje zalozenie polega na tym, ze uwazasz ze zaburzenia staja sie oczywiste, widoczne juz w dziecinstwie i latwe do zdiagnozowania. A prawda jest taka ze wiele zaburzen dopiero pojawia sie po 16 roku zycia i w doroslosci. Wiele dzieci na cos " cierpi" a potem wyrasta z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 15:17 Być może część z nich taka jest. Wezmy depresję, może ktoś na nią zapaść w wyniku nieszczęśliwych splotów okoliczności, trudnych życiowych przeżyć, będąc już dorosłym. Może jednak cierpieć na depresję w wieku młodzieńczym. Albo mieć zdiagnozowane jakiekolwiek inne zaburzenie już jako nieletni. Rodzice to widzą. Zdają sobie sprawę, ze na przykład ich dziecko jako osoba z zaburzeniem X (niech tu sobie każdy wstawi swoje przykładowe), będzie miało w tej materii trudno, mało tego, oni, jako rodzice, nie związaliby się z osobą cierpiącą na zaburzenie X. Czy przygotowywac dziecko na taki przebieg wydarzeń, czy udawać, że nie ma sprawy, czy mieć nadzieję, ze jakoś to będzie czy całkiem zignorować, bo co można zrobić? Czytając forum mam wrażenie, że to jest coś na zasadzie: mój Adaś ma zaburzenie XYZ, ale prazujemy nad tym, poza tym to kochane dziecko itd. Adaś dorasta i spotykacie takiego dorosłego Adama, po czym wiele pań mówi, sorry, ale z takim zaburzonym, to ja sobie życia układać nie będę, bo mi to zrujnuje moje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 15:49 Wydaje mi się, że zapominasz o jednym: obecnie jest znacznie większa świadomość istnienia niektórych zaburzeń. To daje większe szanse (niektórym) rodzicom wyłapać problem wcześnie i wprowadzić odpowiednią terapię, podejście, leki - w zależności od zaburzenia. To pozwala wierzyć, że przynajmniej część z tych dzieci będzie odpowiednio przygotowana na życie dorosłe. To jest szansa, której wielu obecnych dorosłych nie miała, bo świadomość i możliwości były zupełnie inne te 40 lat temu. I jeżeli ktoś istotnie odpowiednio pracuje ze swoim dzieckiem, to stwarza mu szansę na samodzielne (w miarę możliwości danego przypadku) życie - samodzielne utrzymanie się, nawiązanie relacji społecznych i w tym też związkowych. Znów, szansa, których wielu obecnych dorosłych nie miało. Masz przygotować dziecko na dorosłe życie. Na jakie i jak - to naprawdę zależy od przypadku. Przy dzieciach z zaburzeniami jest z reguły ciężej, ale takie same podejście dotyczy wszystkich dzieci, również tych neurotypowych "z trudnym charakterem". Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 16:18 ale to jest DOBRA rzecz ze ktoś kto nie czuje się dobrze z naszym Adasiem nie chce się wiązać inka świadomość ze pewnych rzeczy nie przeskoczy. Z cała sympatia - również nie chciałabym triss za synowa (bez obrazy). Jeśli na etapie zakochania już nie ma chemii tylko jest kalkulacja to z tej maki chlebka nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 16:20 *i ma świadomość do tego to ze ktoś nie związałby się z borederem (ja np) nie wyklucza ze można tworzyć bardzo udany związek z aspergerem. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 17:31 >Może jednak cierpieć na depresję w wieku młodzieńczym. dlaczego zakladasz ze to musi sie rownac jakies zaburzenia w wieku doroslym. W wieku ok 17 lat mialam depresje. Mam 48 lat i nigdy srodkow antydepresyjnych nie bralam ani nie mialam depresji jako dorosla osoba ani zadnych zaburzen. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 15:20 Zrobię założenie bez weryfikacji: na pytanie czy zwiazalabys się z alkoholikiem większość odpowiedzi byłaby nie i z podobnymi uzasadnieniem. Czy zatem alkoholicy są skazani na samotność? Czarymary ale nie - niektórzy mają nawet bardzo oddane żony, wiele kochanek, wielkie powodzenie. Teorie sobie a życie sobie. Dziecko bardziej należy przygotować na nieprzewidywalność losów. A to zaburzone ukierunkować na kontrolowanie zaburzenia tak jak dziecko niewidome uczy się np. Posługiwania laską a dziecko z cukrzycą kontrolowania diety. Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 15:28 Tak jest. W teorii. W życiu realnym poznajesz np faceta i okazuje się, że ma fobie, lub depresje, lub to autystyk (już nie skrajny przypadek), albo border czy chad. Wiążesz się z nim? Czy się boisz, że mu "odwali" o np pewnego dnia trzaśnie drzwiami i wróci dopiero za trzy dni, a Ty zostaniesz z noworodkiem sama w domu, albo taki, który w manii rzuci prace zaciągnie kredyt, bo wymyśli sobie, ze wyemigrujecie do Australii. Teoria teorią, wszystko ładnie, ale przychodzi co do czego i jest nieciekawie. Dopóki to człowieka nie dotyczy, może teoretyzować. Tak jak w wątku o aborcji, gdzie obrońcy życia byli przeciw abortowaniu płodów z ZD, ale znakomita większość z nich na pytanie, czy sami zaadoptowaliby takie dziecko - po prostu ignorowała to pytanie. Forum dużo mówi o ludziach, bo czują się tu anonimowi. Ciekawe są też ich reakcje na zadawane pytania/ Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 15:49 No w teorii właśnie się nie zwiąże ani z borderem ani z autystykiem ani z alkoholikiem. W teorii to wolę zdrowego przystojnego i bogatego. A w praktyce wprawdzie na mnie nie padło😉 ale są kobiety które się z takimi typami wiążą i nie są to jakieś odosobnione przypadki. Tak jak są osoby które dzieci z Zd adoptowaly (co nijak zresztą nie usprawiedliwia zakazywania komuś aborcji). Mówienie dziecku że nie ma szans na związek jest łatwa do zweryfikowania nieprawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 18:37 >a Ty zostaniesz z noworodkiem sama w domu dorosla kobieta od wiekow zostaje z noworodkiem sama w domu. Urlopy tacierzynskie sa 2 tygodniowe a kiedys ich wcale nie bylo. Faceci szli na wojny a kobiety rodzily. Ocknij sie. Real wita Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 11:33 Zabawnie piszesz, nie odróżniasz siedzenia matki w domu z noworodkie podczas, gdy pjciec dziecka pracuje a po pracy wraca do domu , dzień jak co dzień , od sytuacji, gdy osoba zaburzona zdolna jest do tego, by nie widzieć nic złego w tym, aby np wyjść w domu i zniknąć na 3 dni po czym wrócić jakby nigdy nic Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 23:22 Ja tylko z fobikiem. Fobie leczą się dosyć prosto. Z borderem czy chadowcem nigdy, co do pozostałych - wystarczająco użeram się z własnymi zaburzeniami, żeby jeszcze szukać kogoś z odmiennymi i użerać się z dwoma rodzajami. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 15:50 cegehana napisał(a): > Zrobię założenie bez weryfikacji: na pytanie czy zwiazalabys się z alkoholikiem > większość odpowiedzi byłaby nie i z podobnymi uzasadnieniem. Czy zatem alkohol > icy są skazani na samotność? Czarymary ale nie - niektórzy mają nawet bardzo od > dane żony, wiele kochanek, wielkie powodzenie. Teorie sobie a życie sobie. Prawda? Tamten wątek to były deklaracje, łatwo takie składać na anonimowym forum. A że autorytatywne wypowiedzi emam jakoś nie do końca pokrywają się z obserwacją rzeczywistości? Jak to mówią, tym gorzej dla faktów.. Dzie > cko bardziej należy przygotować na nieprzewidywalność losów. A to zaburzone uki > erunkować na kontrolowanie zaburzenia tak jak dziecko niewidome uczy się np. Po > sługiwania laską a dziecko z cukrzycą kontrolowania diety. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 16:11 >Ale usłyszeć coś takiego w życiu osobistym: nie zwiąże się z Tobą, bo masz bordera, aspargera, nerwicę, autyzm itd - nie lada szok. Czy niedawno zdiagnozowano Twoje dziecko? Bo wygląda, ze bardzo emocjonalnie reagujesz na każde zdanie, które stwierdza potencjalne odrzucenie osoby zaburzonej/niepełnosprawnej. Wydaje mi sie, ze to Ty obecnie przezywasz taki szok i reagujesz walką z nie-akceptacją osób zaburzonych. Zakładasz, ze osoba zaburzona będzie przeżywała szok jeśli ktoś ja odrzuci. Ale niby dlaczego szok? Przecież taka osoba (zresztą każdy tez) wie, ze nie jest $100 banknotem żeby wszyscy będą ją chcieli. No będzie smutno być odrzuconym - ale ze szok? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 16:25 dziecko zaburzone odstaje od pierwszego dnia w którym spotka się z grupa. zapewniam ze nie jest to cos o czym rodzice musza mu powiedzieć bo inaczej sam się nie skapnie. przeważnie cześć odrzuca części jest obojętny ale jakaś jedna czy dwie dobre dusze się znajda. Na znajdują się nawet tacy co się obsesyjnie przyczepia i zakochają miłością wielka. bo ludzie są bardzo różni i maja różne upodobania. Odpowiedz Link Zgłoś
beneficia Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 16:44 > Czy niedawno zdiagnozowano Twoje dziecko? Bo wygląda, ze bardzo emocjonalnie > reagujesz na każde zdanie, które stwierdza potencjalne odrzucenie osoby zaburz > onej/niepełnosprawnej. Wydaje mi sie, ze to Ty obecnie przezywasz taki szok i > reagujesz walką z nie-akceptacją osób zaburzonych. Nie, to jest kolejne wcielenie gazeciarza, który faktycznie jest zaburzony (o czym sam pisał jako chyba katja) i jest sam. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: mamy dzieci zaburzonych 03.06.21, 17:16 O raju...to mogl od razu pisac,ze szuka zony. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 09:45 Zabawny wątek. Tutaj przekonują,że jest inaczej, a w watku obok - że odradzają związek z zaburzoną osoba. Prawdziwa ematka Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 09:56 zuleyka.z.talgaru napisała: > Zabawny wątek. Tutaj przekonują,że jest inaczej, a w watku obok - że odradzają > związek z zaburzoną osoba. > Prawdziwa ematka Bo tam sa inne a tu sa inne. Tylko ciekawe, czemu panie z tego watku, matki dzieci zaburzonych, nie pojda do tamtego, zeby napisac, ze chetnie by sie z zaburzonym zwiazaly😉 Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 10:12 trudno żeby np zona pijaka której się zupełnie niezłe z mężem układa z jakiś powodów reklamowała WSZYSTKIM taki związek. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 10:26 Skoro jej sie niezle uklada z pijakiem, co dla mnie juz brzmi absurdalnie, to czemu sie nie chwali? Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 10:42 Volta sie chwali Poklasku na forum jakos nie zyskuje, moze pojdz tym tropem... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 10:53 fornita111 napisała: > Volta sie chwali Poklasku na forum jakos nie zyskuje, moze pojdz tym tropem. > .. Czyli jednak forum en masse nie popiera zwiazkow z pijakami, nawet jesli sa udane🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 11:32 Bo by się nie związały. To co jest w tamtym wątku, będą mówiły kobiety o ich zaburzonych dorosłych już synach (a mężczyżni o kobietach), zeby uciekać jak najdalej od zaburzonych osób, bo one nie nadają się do życia. Dlatego zastanawiam się, czy da się dziecko, póki jest jeszcze nieletnie pokierować tak, żeby w przyszłości było przygotowane psychicznie na porażkę i odrzucenie z powodu swojego zaburzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 12:45 >o co jest w tamtym wątku, będą mówiły kobiety o ich zaburzonych dorosłych już synach (a mężczyżni o kobietach), zeby uciekać jak najdalej od zaburzonych osób, bo one nie nadają się do życia. Dokladnie tak mowi koleżanka, ktora opiekuje sie prawie 40latkiem z CHAD. Facet tez wie, (sam doszedl do tego), ze on sie do zwiazku nie nadaje, potrzebuje pomocy, ogarniania życia, ma poważne problemy zdrowotne związane ze skutkami ubocznymi lekarstw. Ma koleżankę, tez kobieta zaburzona, schodzą i rozchodzą sie bo trudno im funkcjonować stabilnie w relacji nawet takiej luznej. Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 12:49 lumeria napisała: > >o co jest w tamtym wątku, będą mówiły kobiety o ich zaburzonych dorosłych > już synach (a mężczyżni o kobietach), zeby uciekać jak najdalej od zaburzonych > osób, bo one nie nadają się do życia. > > Dokladnie tak mowi koleżanka, ktora opiekuje sie prawie 40latkiem z CHAD. > > Facet tez wie, (sam doszedl do tego), ze on sie do zwiazku nie nadaje, potrzebu > je pomocy, ogarniania życia, ma poważne problemy zdrowotne związane ze skutkami > ubocznymi lekarstw. Ma koleżankę, tez kobieta zaburzona, schodzą i rozchodzą > sie bo trudno im funkcjonować stabilnie w relacji nawet takiej luznej. Dokładnie tak bywa. Dibrze, że jest tego świadomy i się leczy, ale jak widac nie jest różowo. Byłdzieckiem, nastolatkiem z Chad, a teraz jest dorosłym, z Chadem i wygląda to jak wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: mamy dzieci zaburzonych 05.06.21, 12:32 >Był dzieckiem, nastolatkiem z Chad, a teraz jest dorosłym, z Chadem i wygląda to jak wygląda. Nie, tak to nie dziala. CHAD - choroba afektywna dwubiegunowa, podobnie jak wiele innych chorób psychiatrycznych (w tym schizofrenia) - bardzo często wyjawiają się pod koniec dojrzewania. Czyli okolo 18-20stki. W wielu wypadkach rodzice nie wyłapują pierwszych objawów, bo trudno je rozróżnić od nastolatkowych wybryków, oraz jest to okres, kiedy dochodzi wiele kluczowych stresów - matura/zakończenie szkoły średniej/opuszczenie domu/wyjazdy do pracy/na studia. I zazwyczaj ani młodzi ani rodzice nie są przygotowani na taka diagnozę. Pierwsze epizody bywają b. poważne, rodzice i opiekunowie/lekarze bardziej sie martwią by młody nie dopełnił samobójstwa (co często sie dzieje) i kiedy leki zaczną działać/jak zminimalizować skutki uboczne. Świat młodego się rozpada, bo często nauka czy podjecie pracy staja sie niemożliwe, a życie trzeba sobie jakoś ułożyć by nie skończyć pod mostem. Naprawdę kwestia czy chory znajdzie sobie partnera spada na bardzo tylni plan na długi, długi czas. Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 12:27 zuleyka.z.talgaru napisała: > Zabawny wątek. Tutaj przekonują,że jest inaczej, a w watku obok - że odradzają > związek z zaburzoną osoba. > Prawdziwa ematka To zrozumiałe. Własne dziecko to własne dziecko. Nawet jak jest dorosłe. Dorosy, zaburzony syn to dorosły zaburzony syn, którego nie jest wina, że jest zaburzony, poza tym ma wiele pozytywnych cech. Obcy dorosły facet z takimi samimi zaburzeniami - o nie nie, na partnera to on się nie nadaje. Dziecko to zawsze dziecko ile by lat nie miało. U swojego dziecka jego zaburzenie jest pewnym problemem, ale nie tragedią, matka kocha dziecko i tak dalej, a dorosłego kandydata na partnera z tym samym zaburzeniem pogoniłaby gdzie pieprz rośnie. Był w styczniu wątek o tym chłopcu, który w wieku 15 lat zabił swoją ciężarną koleżankę - suchej nitki na nim nie zostawiły. Ale już dla jego rodziców, sprawa przedstawiała się inaczej "On jest takim dobrym dzieckiem, pomagał bratu i zawsze był grzeczny, nie wiemy, co się stało". Dziecku wybacza się więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 12:38 > syn, którego nie jest wina, że jest zaburzony, poza tym ma wiele pozytywnych cech. Obcy dorosły facet z takimi samimi zaburzeniami - o nie nie, na partnera to on się nie nadaje. Racja, bo na syna sie nadaje - rodzice tak czy inaczej maja obowiązek zajmować sie chorym/zaburzonym dzieckiem. Na partnera - czyli osobę, która równomiernie udziela sie w związku - niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 12:47 lumeria napisała: > > syn, którego nie jest wina, że jest zaburzony, poza tym ma wiele pozytywn > ych cech. Obcy dorosły facet z takimi samimi zaburzeniami - o nie nie, na partn > era to on się nie nadaje. > > Racja, bo na syna sie nadaje - rodzice tak czy inaczej maja obowiązek zajmować > sie chorym/zaburzonym dzieckiem. Na partnera - czyli osobę, która równomierni > e udziela sie w związku - niekoniecznie. > Czy więc są w stanie przygotować takiego syna na to, że partnerki będą od niego uciekać jako od zaburzonego? > > Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 13:29 >Czy więc są w stanie przygotować takiego syna na to, że partnerki będą od niego uciekać jako od zaburzonego? Nie, czlowiek sam musi sobie radzić z zakładaniem (badz nie) relacji partnerskich, przyjaźni, znajomości. Ten facet jest bardzo sympatyczny, ma bardzo wielu znajomych w tym kobiety - ale nigdy nie byl w związku. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 13:36 partnerki zasadniczo nie uciekają bo ktoś ma problem alkoholowy, jest narcyzem, ma ZA czy schizofrenie. Uciekają bo z tym człowiekiem nie da się wytrzymać. Co rodzic może to nie wyleczyć ale wychować tak żeby z tym człowiekiem się dało żyć na wręcz żeby osoba przebywająca w towarazystwie zaburzonego mimo wszystko odczuwała z kontaktu z nim przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 13:46 >wychować tak żeby z tym człowiekiem się dało żyć na wręcz żeby osoba przebywająca w towarazystwie zaburzonego mimo wszystko odczuwała z kontaktu z nim przyjemność. To, ze ktos jest przyjemny w obyciu nie wystarczy - jesli nie jest w stanie utrzymać pracy, zorganizować sobie miejca zamieszkania, itp, itd. Albo potrafi tymczasowo, po czym wszystko sie wali z powody nawrotu choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
obuwiebalowe2 Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 11:34 Dziecko to nie statystyka, tylko indywidualność. Wiele osób zaburzonych (nie dość, że przejawiało wybitne talenty) to jeszcze miało męża/żonę, tudzież dzieci: z tego co pamiętam: żona Wyspiańskiego (ta akurat była głupim tłukiem), Zofia Stryjeńska, córka moich znajomych (a jej piękna siostra nie), itp. etc. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 11:56 Żona Wyspiańskiego była głupim tłukiem, hmm? Wniosek godny radczyni Domańskiej i innych podwawelskich kołtunów, którzy rzucili się odbierać jej dzieci, bo nie była godna wychowywać potomstwa geniusza. Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 12:19 Talent talentem, tylko chodzi o życie rodzinne. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: mamy dzieci zaburzonych 04.06.21, 13:30 zona Wyspiańskiego była prosta i chyba niepiśmienna ale tłukiem nie była. Każde z nich pewnie na swój sposób odstawało - on nie ogrniajacy życia codziennego ona nie ogarniająca jego życia wewnętrznego. www.laminerva.pl/2019/06/o-milosci-stanislawa-wyspianskiego-i-teodory-pytko.html Odpowiedz Link Zgłoś
wlazkotnaplot Re: mamy dzieci zaburzonych 05.06.21, 09:18 A dlaczego miałoby być samotne? Odpowiedz Link Zgłoś