Dodaj do ulubionych

rynek nieruchomości

15.06.21, 16:58
Co sądzicie o obecnej sytuacji na rynku nieruchomości? Czy to szaleństwo długo się utrzyma??? Kogo jeszcze stać na takie ceny??? Czy ludzie nie boją się aż tak kredytować? Ja na razie odkładam swoje plany zakupu/działki domu, ale obserwuję masę znajomych w amoku poszukujących mieszkania/domu i nie straszne im ceny... czy nasze społeczeństwo jest aż tak bogate???
Jakie są Wasze obserwacje/opinie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • myelegans Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 17:28
        Na rynkach chodliwych banka pewnie nie peknie, ale ceny sie ustabilizuja na nowym poziomie na kilka lat. Powtorka z 2010.

        Nie tylko w Polsce, rynek nieruchomosci szaleje w EU i poza.

        w moim miescie, nieruchomosci na rynku malo, domy schodza w ciagu tygodnia, bidding wars, eg. dom wystawiony za 899K, otrzymal 26 oferty, sprzedal sie w tydzien za 1.1M za .... gotowke
    • kryzys_wieku_sredniego Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 17:28
      Takie są obseewacje, że w 2007 roku m2 mieszkania we Wroclawiu kosztował 1/3 tego co teraz a juz wtedy mówili: banka, zaraz mieszkania będą przez pół taniej.
      Po czym jak franki poszybowały do góry to przez rok nic się nie działo na rynku mieszkaniowym - tylko dzialki potaniały, ale ogólnie sprzedaż zdechla, bo jikt sprzedawać taniej nie chcial a kupijacy czelali żeby hyło taniej.
      U nas deweloper rozpoczął w tamtym okresie dużą inwestycję, wybudowal jeden etap, bo kial sprzedane 3/4 mieszkań a bastępny etap zaczął po 1,5 roku, bo nie chcial sprzedawać taniej.
      Jak konczył po 2,5 latach to wszystko miał sprzedane drozej niż poprzednie mieszkania w 2007.
      Musialby zaczać dzialać jakiś bardzo dobry program mieszkań nawynajem żeby xent zdechły. Musialy by się budować na raz tysiące mieszkań spółdzielczych żeby ludzie widzieli że nie tylko zaciaganie kredytu na pół miliona daje szanse na mieszkanie na coś co będzie na stałe.
      Jest program nowy i jest on fajny ale jak 30 tyś. gmina wybuduje przez 5 lat 100 mieszkań do będzie max, a tu potrzeba Tych mieszkań min x5.
    • iwoniaw Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 18:24
      sylwiamirella napisała:

      > Co sądzicie o obecnej sytuacji na rynku nieruchomości? Czy to szaleństwo długo
      > się utrzyma??? Kogo jeszcze stać na takie ceny??? Czy ludzie nie boją się aż ta
      > k kredytować?

      Mają mieszkać pod mostem? Bo wynajem w polskiej rzeczywistości to śmiech na sali - nie dość, że koszt porównywalny z ratą kredytu, to możliwość wynajęcia "na stałe" (tzn. gwarantowane minimum kilka lat) wcale nie taka duża. Plus "chęć" wynajmowania osobom z dzieckiem/zwierzęciem/brakiem etatu...


      > .. czy nasze społeczeństwo jest aż tak bogate???

      Raczej zmuszone do kupowania mieszkania, bo wszak system najmu "państwowego" i lokali komunalnych w normalnym standardzie i dostępnych dla normalnego, pracującego człowieka nie istnieje.
      • konsta-is-me Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 12:22
        "to możliwość wynajęcia "na stałe" (tzn. gwarantowane minimum kilka lat) wcale nie taka duża. Plus "chęć" wynajmowania osobom z dzieckiem/zwierzęciem/brakiem etatu"

        Zdajesz sobie sprawę dlaczego tak jest, prawda?
        I że to nie jest kwestia"chęci"?

        I tak będzie dopóki nie stworzą normalnych przepisów, chroniących też wynajmującego , teraz jest dzicz i dżungla.
        Nikomu nie będzie opłacać się budować ani wynajmować mieszkań bez tego.

        • iwoniaw Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 13:58
          Oczywiście, że sobie zdaję sprawę. Odpowiadałam na pytanie, dlaczego ludzie kupują mieszkania na własność, nawet kredytując się po uszy: ponieważ gdzieś mieszkać muszą, a rynek wynajmu jest, jak sama piszesz, kompletnie dziki. A ponieważ raczej nic się w tej kwestii szybko nie zmieni, to i ceny nieruchomości nie będą spadać. Zwłaszcza w dobie zerowych stóp procentowych i inflacji - jeśli już ktoś, dla odmiany, nie potrzebuje kredytu (albi niedużo), a ma jakieś środki, to je lokuje w mieszkaniach choćby "dla dzieci", które dorosną i też ich na nic nie będzie stać z pierwszej pensji, a z mamusią pewnie by woleli nie mieszkać do 40...
        • palacinka2020 Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 11:23
          Niedobor mieszkan jest wszedzie w miastach. Mnostwo ludzi mieszka z rodzicami, choc wcale tego nie chce, Mieszka w przeludnionych mieszkaniach. Od lat postepuje tez migracji ze wsi do miast, stad duzo osob wynajmuje pokoj lub patokawalerke. Oni wszyscy beda chcwili kupic normalne mieszkanie.
        • lauren6 Re: rynek nieruchomości 17.06.21, 11:27
          Mieszkania są kupowane jako lokata kapitału. U mnie w bloku jest sporo pustych lokali, właścicielom nawet nie chce się bawić w wynajem. Jeżeli chcesz kupić mieszkanie dla siebie żeby tam zamieszkać to faktycznie masz problem. Pozostaje płacić horrendalne ceny za mieszkanie w centrum lub kupować w tych fatalnych lokalizacjach.
    • bistian Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 19:15
      sylwiamirella napisała:

      > Co sądzicie o obecnej sytuacji na rynku nieruchomości? Czy to szaleństwo długo
      > się utrzyma??? Kogo jeszcze stać na takie ceny??? Czy ludzie nie boją się aż ta
      > k kredytować?

      Myślę, że ceny będą rosły, aż się zrównają z zachodnimi. Niewielu będzie stać na własny domek czy mieszkanie, ale za to powstanie prawdziwy rynek mieszkań na wynajem.
    • ida_listopadowa Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 19:36
      Ludzie kupuja mieszkania jak bulki, po 10, zeby ulokowac swoj kapital. Nic z tymi mieszkaniami nie robia, stoja w stanie surowym. W bloku, obok, oddanym rok temu - 8 pieter, na kazdym 5 mieszkan, zamieszkale sa dwa lokale. Reszta stoi.
      W Gdyni, gdzie metr kosztuje 17-20 tys cale osiedla stoja puste, a deweloperzy nie wyrabiaja z zabudowywaniem kazdego skrawka ziemi.

      Kudzie nie maja innych pomyslow na inwestycje - kupuja mieszkania. Milion czy poltora, im wszystko jedno.

      Patrzac na eksodus mlodziezy za granice i zapasc demograficzna, zastanawiam sie, kto te mieszkania bedzie kupowal? i za co?
    • sandy_cheeks Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 20:32
      Imo, niezbyt juz wielkie wzrosty utrzymaja sie jeszcze ze 2 lata, potem ceny sie ustabilizuja, moze nawet troche spadna, ale raczej nie o 30% tylko blizej 10%.
      Bedzie taniej w wielkiej plycie, jednak nowe budownictwo z rynku wtornego utrzyma ceny.
      Ludzie, ktorzy kilka-kilkanascie lat temu kupowali na kredyt powiedzmy za 6k/m2 nie sprzedadza ponizej 10-12k/m2 bo w tym kredycie de facto tyle za nie zaplacili.
      My przez ostatnie kilka lat szukalismy idealnego mieszkania, ceny w tym czasie skoczyly tak dramatycznie, ze za akceptowalne musielismy zapalcic jak za zboze. W stosunku do tego co bysmy zaplacili jakies 5 lat temu jestesmy o 200tys. w plecy.
      Licze, ze choc czesc odzyskamy sprzedajac obecne niezbyt duze mieszkanie. I tak biznes sie kreci...
      • bywalec.hoteli Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 20:40
        dlaczego sądzisz, ze w wielkiej płycie a nowe budownictwo utrzyma ceny? Przecież nowe budownictwo po latach bedzie starym budownictwem a wielka płyta ma dużo lepsze położenie, otoczenie i infrastrukturę.
        • sandy_cheeks Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 21:56
          Za 10-15 lat, kiedy Polakow bedzie o 8mln mniej te wchodzace na rynek niedobitki chetniej kupia mieszkanie w budynku 4-5 pietrowym z 2010-2020 niz z 1970-1985 w wiezowcu 10pietrowym z balkonem 1m2x1m2.
          • riki_i Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 22:27
            sandy_cheeks napisała:

            > Za 10-15 lat, kiedy Polakow bedzie o 8mln mniej

            Polaków będzie mniej, ale przecież pół Ukrainy do nas zjedzie. U nich się co prawda poprawia, ale strasznie powoli. Jeśli Ruscy oficjalnie chapną Białoruś, to jeszcze dojdzie fala uchodźców z tego kraju.

            A Polska z unijnym turbodoładowaniem (o ile go nie ukrócą za pisowskie wyskoki) będzie się rozwijać jak na sterydach.

            Ceny mieszkań IMO mogą się zatrzymać lub chwilowo spaść o 10-15% , ale na totalny zjazd bym nie liczył. No chyba, że dyletanci pod wodzą Glapcia doprowadzą do dwucyfrowej inflacji przy zerowych stopach, a potem będzie gaszenie pożaru skokową podwyżką stóp. Wtedy faktycznie gros zakredytowanych ludzi nie wydzierży raptownie wyższych rat kredytu, pojawi się nadpodaż na rynku wtórnym i będzie zwała.
            • sandy_cheeks Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 22:36
              Wyzej napisalam, ze imo ceny spadna ~10%.
              Ludzie, ktorzy w kredytach na 20-30 lat kupili po 6-8k/m2 (co realnie bedzie ich kosztowac 10-12k/m2) nie sprzedadza ponizej pewnego poziomu, chyba ze w powietrzu bedzie wisiec rozwod i podzial majatku albo jakas tragedia rodzinna.
              Bloki z wielkiej plyty obecnie w wiekszosci zamieszkiwane przez 40-60 latkow beda za te kilkanascie lat wystawiane przez spadkobiercow na sprzedaz ponizej cen rynkowych, bo nikt realnie za nie nie dal setek tysiecy pln i chcac sprzedac beda obnizac ceny...
              • konsta-is-me Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 14:48
                Za kilkanaście lat "nowe" bloki nie będą już nowe...
                A "stare" wbrew pozorom są remontowane i unowoczesniane- lub będą.
                To nie jest tak, że skoro mieszka dużo emerytów to bloki się starzeją razem z nimi.
                I mają coś nie do przecenienia- mianowicie lokalizację - z reguły bliżej centrum, i infrastrukturę oraz świetna komunikację miejską .
                Lokalizacja i otoczenie są najważniejsze, mieszkanie /blok można odnowic /przebudowac- z infrastrukturą już tak łatwo nie pójdzie,bo zwyczajnie się nie da.

                I chyba troszkę cie ponioslo pisanie że dzisiejsi 40-latkowie za kilka lat będą będą masowo wymierać ?...
                Niech zgadne- masz 20 lat i 40 czy 80 to dla ciebie tą samą pozna starość?...
                • jolie Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 22:07
                  >I mają coś nie do przecenienia- mianowicie lokalizację - z reguły bliżej centrum, i infrastrukturę oraz świetna komunikację miejską .
                  Lokalizacja i otoczenie są najważniejsze, mieszkanie /blok można odnowic /przebudowac- z infrastrukturą już tak łatwo nie pójdzie,bo zwyczajnie się nie da.


                  Zgadzam się, ale częściowo. Mam doświadczenie w mieszkaniu po babci w Krakowie - lokalizacja super, dwie minuty piechotą od pętli, infrastruktura, ale niestety - wspólnota mieszkaniowa z wysokim czynszem oraz część lokali gminnych. Wspominam jak koszmar. Mieszkanie było straszne przez upiorne sąsiedztwo - emeryci (zdarzali się chorzy psychicznie) oraz gminni lokatorzy, głośno, chamsko i brudno. Cena mieszkania oczywiście odpowiednio astronomiczna, droga krakowska dzielnica. Kupić coś takiego na wolnym rynku za oszczędności życia - można się pociąć z rozpaczy. Natomiast darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.
                    • jolie Re: rynek nieruchomości 17.06.21, 06:55
                      Tak, ale jednak śmiem twierdzić, że na starych/ emeryckich osiedlach prawdopodobieństwo trafienia na sąsiedztwo z piekła rodem jest większe. Gdy szukaliśmy mieszkania, jak najbardziej zrezygnowaliśmy przynajmniej z trzech (odpowiadających nam innymi parametrami) z powodu nieciekawego towarzystwa wokół. Po doświadczeniach z mieszkaniem babci. A ceny na rynku wtórnym wcale nie są niższe.
                      • tanebo001 Re: rynek nieruchomości 17.06.21, 07:09
                        W nowoczesnym budownictwie nie jest lepiej. Z moich doświadczeń - nowo zbudowane osiedle zamknięte. Cztery razy porysowany samochód. Przez sąsiadów - bo nikt obcy się tam nie pałęta. Ciągłe konflikty o śmieci i inne drobnostki. A wszyscy sąsiedzi - młodzi, wykształceni, informatycy.
                        • heca7 Re: rynek nieruchomości 17.06.21, 08:33
                          Na jednym z osiedli mieliśmy dziwny problem. Mieszkańcy ciągle zgłaszali urwane lusterka samochodów w garażu podziemnym. Garaż ten znajduje się pod dwoma wspólnotami na raz. Ciągnie się pod budynkami i dzielącym je patio. Jest wspólny (w sensie przelotowy dla obu wspólnot). Nie było tam monitoringu i ochrony. Budynki nowe. Mieszkańcy w większości to młodzi ludzie z dziećmi. Wreszcie założono kamery w porozumieniu z zarządami. Okazało się, że lusterka w samochodach urywali dwaj mieszkańcy niezależnie! Każdy z innej wspólnoty! Nie znali się nawet! Samochody były prawidłowo zaparkowane na własnych miejscach, żadnych śmieci właściciele na tych miejscach nie trzymali. Nic co mogło by zwrócić uwagę wandali. Auta wybierali randomowo. Nawet nie znali tych kierowców. Nie byli też w stanie wytłumaczyć dlaczego to robili.
              • riki_i Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 17:22
                sandy_cheeks napisała:

                > Wyzej napisalam, ze imo ceny spadna ~10%.
                > Ludzie, ktorzy w kredytach na 20-30 lat kupili po 6-8k/m2 (co realnie bedzie ic
                > h kosztowac 10-12k/m2) nie sprzedadza ponizej pewnego poziomu, chyba ze w powie
                > trzu bedzie wisiec rozwod i podzial majatku albo jakas tragedia rodzinna.

                Albo brak kasy na raty kredytu i widmo komornika na karku.

                Jeśli mieszkanie sprzedaje komornik / bank za długi, to jest katastrofa totalna (cena skrajnie zaniżona, haraczu za pośrednictwo) i ludzie o tym wiedzą.

                > Bloki z wielkiej plyty obecnie w wiekszosci zamieszkiwane przez 40-60 latkow be
                > da za te kilkanascie lat wystawiane przez spadkobiercow na sprzedaz ponizej cen
                > rynkowych, bo nikt realnie za nie nie dal setek tysiecy pln i chcac sprzedac b
                > eda obnizac ceny...

                Zależy jakie bloki. Niskie 4 piętrowe w dobrej lokalizacji niekoniecznie. Mrówkowce w substandardzie być może.
              • panna.nasturcja Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 20:41
                Po pierwsze obecni czterdziestolatkowie nie będą masowo umierać za kilkanaście lat żeby ich spadkobiercy mogli cokolwiek sprzedawać.
                A po drugie wiele osób kupiło mieszkanie z wielkiej płyty na wolnym rynku, nie oni je wykupili od spółdzielni za grosze, wiec owszem, zapłacili ceny rynkowe.
          • heca7 Re: rynek nieruchomości 15.06.21, 22:38
            Chętnie kupią ci, których będzie stać. Pozostali zadowolą się mrówkowcem. W Polsce nadal mamy głód mieszkań. A do dużych miast (szczególnie stołecznego) cały czas będą migrować ludzie z okolicy bliższej i dalszej.
            • myelegans Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 23:00
              W moim rodzinnym miescie mieszkania w takich blokach sa najbardziej chodliwe: blisko przedszkoli, szkol, sklepow, targu, kosciola, placy zabaw, basenu i lodowiska, wszystko to dojscia
              Brat probuje kupic drugie mieszkanie do wynajmu i od 2 lat jest przebijany cenowo....
              • littlesquirrel Re: rynek nieruchomości 17.06.21, 12:09
                Mówiąc o rodzinach z dziećmi to są naprawdę dobre wybory. Mnóstwo zieleni wokoło, place zabaw większe niż osiedlowa piaskownica i huśtawka, boiska do koszykówki, piłki nożnej, parki i liczne tereny zielone, gdzie można biegać, jeździć na rowerze, hulajnodze itp. Do tego żłobki, przedszkola, szkoły, przychodnie lekarskie. Co ma robić starsze już dziecko(+7lat) /nastolatek na ogrodzonym osiedlu, gdzie jedyna zabawa sprowadza się do małej piaskownicy i huśtawki, gdzie obok ma kolejne ogrodzone osiedle z takimi samymi atrakcjami?! Gdzie ma wyjść i powygłupiać się z kolegami, bo wokoło albo blok na bloku albo pola, tory kolejowe albo inne mało ciekawe i bezpieczne tereny?!
                Szybkość znalezienia się w centrum miasta za pomocą komunikacji miejskiej to kolejny plus i dla młodszych i dla starszych.
                Do tego cisza i spokój wśród zieleni, gdzie można wśród ptaków poczytać książkę na balkonie, napić się kawy a nie mieć wieczne zamknięte okna, a balkon używać wyłącznie do wywieszania prania, bo ciągle słychać szmer i hałas ulic.
      • bigimax Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 21:48
        z inflacja to jest tak naprawde sranie po krzakach
        jest nawis poltorarocznej oszczedzonej gotowki
        kto moze winduje ceny a janusze placa, do tego zerowe stopy zeby ludzi zachecic do wydawania bo przeciez inflacja i zeby jakos to sie rozkrecilo,
        kasa sobie spokojnie splynie do bezosow a reszta zostanie z reka w dupie , podwyzszone zostana stopy , pensje nie rosna i bedzie krotko , pamietam dokladnie 2008 r bezrobocie wzroslo , niewielu bylo stac na wywindowane ceny no to spadly drastycznie i byl zwyczajowy cash is king nawet troche nadgryziony inflacja mial swoja wartosc
      • apallosa Re: rynek nieruchomości 16.06.21, 23:33
        Tak- inflacja owszem.
        Do tego sporo zamieszała pandemia...i to nie tylko w Polsce.
        W takim na przykład Frankfurcie czy Hamburgu kto nabył przed pandemią duże mieszkanie ( a daj Boziu penthouse z tarasem) ten jest wygrany jak w totolotka.
        W Polsce,zwłaszcza w dużych miastach też...
    • anorektycznazdzira Re: rynek nieruchomości 17.06.21, 17:08
      Takie opinie, że ceny są "szalone", "ekstremalne", "kogo na to stać?!" to ja od 20 lat słucham i nic się nie zmieniło.
      Przykładowo w 2001 poszukiwałam mieszkania, cena ze metr wynosiła 2300 i było to "skandaliczne, szalone, ekstremalne"- że już nie powiem, że miało "lada moment spaść", albowiem to niemożliwe, aby tak szalone ceny się utrzymywały.
      Obecnie cena średnia w moim mieście to jakieś 7500.
      Kogo stać, kogo nie stać, i na co? To porównajmy płace minimalne: w 2001 było to 760 zł, w 2021 to 2800.
      Mówi Ci to coś? Płaca minimalna wzrosła ok. 3,7 razy. a mieszkania? 3,7x2300=8510.
      No, to jesteśmy blisko a nawet jeszcze o tysiaczek za niskie te ceny tongue_out
      • apallosa Re: rynek nieruchomości 17.06.21, 22:48
        Masz racje- anorektyczna zdziro😃
        Od późnych lat 90-tych,kiedy to mieszkałam w Warszawie, co rok słyszałam gdakanie:,, czy te ceny oszalały?", ,,kogo na mieszkania stać", ,,chyba samych złodziei i kombinatorów,pani mojasmile" i w ten deseń... I to na Natolinie, Kabatach..gdzie ceny rzeczywiscie niskie nigdy nie były..
        Kiedy mieszkania osiągały ceny 1-1,5 mln. PLN, to też były prognozy o rychłym spadku cen, szaleństwie itp...owszem,na krótko ceny spadały , chociaż nieznacznie,by za kilka miesięcy wystrzelić jak z procy.
        Pamiętam,że niewielkie mieszkanko 38 mkw w tzw. starym Ursusie znajomi chcieli sprzedać w 1999 za ok.150 000 zł,na szczęście rozmyślili sie. Jak teraz ceny poszły w górę- wiem i jak znam życie, pójdą jeszcze.
      • riki_i Re: rynek nieruchomości 18.06.21, 00:17
        anorektycznazdzira napisała:

        > Obecnie cena średnia w moim mieście to jakieś 7500.
        > Kogo stać, kogo nie stać, i na co? To porównajmy płace minimalne: w 2001 było t
        > o 760 zł, w 2021 to 2800.
        > Mówi Ci to coś? Płaca minimalna wzrosła ok. 3,7 razy. a mieszkania? 3,7x2300=8
        > 510.
        > No, to jesteśmy blisko a nawet jeszcze o tysiaczek za niskie te ceny tongue_out

        Ogólnie piszesz ok, ale ten przykład jest akurat zupełnie nietrafiony. Wzrost płacy minimalnej ma się nijak do ogólnego wzrostu zarobków. Mediana zarobków od 2001 roku nie wzrosła 3,7 razy ( w 2001 było to 1825 zł, w 2020 r. 5100 zł a nie 6755). Po drugie ludzie zarabiający płacę minimalną nie kupują mieszkań.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka