Dodaj do ulubionych

Problem z kolegą syna

27.06.21, 13:27
Jak reagujecie na 10-letniego skarżypytę w grupie?
Podczas grilla ze znajomymi i ich dziećmi (cała czwórka chodzi do jednej klasy) syn niefortunnie uderzył piłką jedną z dziewczynek. Koleżanka sie rozplakala, podbiegła na rozmowę do swojej mamy. Mój syn ją od razu po tym incydencie przeprosił, kontakty z jej mamą mam bardzo dobre i sprawę dyskretnie przegadałam.
Natomiast kolega syna musiał dla wzmocnienia efektu poskarżyc na mojego wszystkim zgromadzonym doroslym. Mlody przez dłuższą chwilę byl dumny jak paw, zostal przy rodzicach przy stole, dopiero po dluzszej chwili wrócił do zabawy. Rodzice tego chłopca nie zareagowali oprocz ironicznego usmiechu mamy, bo to moj jest winny sytuacji, a nie jak zwykle tamten chłopczyk.. Przy okazji dodam, że kiedy tamto dziecko cos zlego zrobi, moj syn nie leci od razu z newsem do dorosłych.

Podpytalam sie syna juz po wyjsciu z imprezy, jakie sa relacje tego chłopca z pozostalymi w klasie. Ponoc nie jest lubiany, bo wciaz skarży.

Jak zareagowalybyscie na moim miejscu na tej imprezie?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 13:29
      ignorowac. samo ie osmiesza nie ma co dziecku dokopywac.
    • alpepe Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 13:29
      Wcale bym nie zareagowała.
      • mag1_k Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 13:34
        Ale upewnilabys się, czy mlody przeprosił tą dziewczynkę?
        • alpepe Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:41
          Nic bym nie zrobiła. Już ci napisano tu, że właściwie to ty tu masz problem, a nie twoje dziecko, ale nikt nie napisał, dlaczego, otóż twój syn jest osobnym bytem, a nie przedłużeniem ciebie. Dlatego twoje odczucia, ok, ja je rozumiem, ale są kompletnie od czapy. Poza tym, jak już napisano, pewnie po 5 minutach nikt poza tobą i ewentualnie matką drugiego, wiecznie winnego dziecka, o sytuacji nie pamiętał i wszyscy generalnie mieli to w odwłoku.
    • zamyslona_ona02 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 13:40
      A gdzie problem?
      • mag1_k Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 13:49
        W tym, że czulam sie bardzo niezrecznie, upokorzona, kiedy cale towarzystwo zostalo dokladnie poinformowane, jak moj syn doprowail do placzu kolezankę.
        • lauren6 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:27
          Dlaczego upokorzona? Takie sytuacje w czasie zabawy dziecięcej się zdarzają i nie ma tym nic nadzwyczajnego. Odpowiedziałabym: "Dyziu, przecież Krzyś uderzył Basię niechcący w zabawie. Już ją przeprosił. Takie nieszczęśliwe wypadki się zdarzają. W jakim celu roztrząsasz temat?" Niech się sam tłumaczy z celu skarżenia. Jesteś dorosła, rozładuj tę sytuację.
          • kira02 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:54
            Ja bym powiedziała jeszcze dosadniej: "Zyziu, a Ty nigdy nie popełniasz błędów? Przecież X niechcący uderzył i od razu przeprosił".

            Nie ma co czuć się upokorzona. Jak ktoś wyżej zauważył, dzieciak sam się ośmiesza.
        • zamyslona_ona02 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:50
          To chyba nie pierwszy raz? Dzieciom zdarza się kogoś niechcący uderzyć, popchnąć, obrazić.
        • joszka30 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:32
          Upokorzona?! Ty?.. Ironiczny usmiech matki skarżypyty?... To chyba Ty masz największy problem.
        • szmytka1 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 22:30
          yyy za bardzo przejmujesz się dziecięcymi sprawami. Masz coś z samooceną nie tak? Jakieś zaburzenia, czy coś? Upokorzona, przez dziecięcego skaprżypytę? Coś jest nie halo, przmysl to
          • sol_13 Re: Problem z kolegą syna 28.06.21, 09:57
            Taa i jeszcze to "przegadanie sprawy" z matką uderzonej dziewczynki. Co tu przegadywac?? To są dzieci, to było niechcacy w zabawie. To ja mając 9latka musiałabym chyba codziennie "przegadywac" sprawy z jakąś mamą z podwórka, wiecznie ktos ryczy bo dostał piłką czy czyms innym. Przykladam lód i nawet nie pytam kto go walnął, a co to za różnica...
    • berdebul Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 13:45
      Jak Cię język świerzbi to możesz skomentować „Dyzio byłby pewnie bardziej lubiany, gdyby tak nie skarżył”. Pytanie czy warto? To dzieciak, nie musi spędzać czasu z Twoim, jego rodzicom to jak widać nie przeszkadza. Nie angażuj się, bo nie warto.
    • beataj1 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 13:54
      Nie przyszło by mi do głowy ze przypadkowe udazenie koleżanki wymaga dyskrecji.
      OT, wypadek, załatwiamy temat, przepraszamy i żyjemy dalej.
      Nawet pewnie bym nie zauwazyla ze mlody o tym mówi.
      • bergamotka77 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:01
        Dokładnie, to się zdarza. Skoro przeprosił, dziecko ma się dobrze to sprawa zakończona. Ten uśmiech ironiczny znajomej, serio macie ochotę się z nimi widywać?
        • mag1_k Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:04
          Coraz mniej tak naprawdę.. Jej syn i ona byli dumni, zrobili się wyjątkowo radośni, bo wyjatkowo skarzypyta nie byl czemus winny.
          • leosia-wspaniala Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:59
            Dumni i radośni big_grin ? Coś chyba mocno naciągasz.
            • mgla_jedwabna Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:46
              To jest wiarygodne bez naciągania. W końcu - wspaniała okazja, by wszyscy zobaczyli, jaki to Dyzio jest niegrzeczny, za to Zyzio-aniołek wszystko grzecznie zameldował.
              • mag1_k Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:53
                I zareagowałabys na moim miejscu?
          • magdallenac Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:02
            A czy zaczęli wznosić toasty i wiwatować?
            • chatgris01 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:41
              Może krzyczeli "hurrraaaa!!!" cool
              • memphis90 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:10
                Tak to widzę... https://media1.tenor.com/images/37a5016634ce690b00400ea6f5c199e7/tenor.gif?itemid=4496443
          • beataj1 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:47
            Każdy ma swoje miękkie miejsca. Ty z potrzebą dyskrecji w przypadku gdy pojawią się coś co rzuca cień na Twoje dziecko. Oni w tym ze choc raz to nie ich syn jest winien.
            Ja mam pewnie gdzieś indziej.
          • memphis90 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:04
            Chyba przeceniasz znaczenie swoje i swojego dziecka... Naprawdę uważasz, że jakaś znajomą w ogole interesuje co wyrabia Twój dzieciak i czy Ty masz przy tym skwaszoną minę czy nie?
      • mag1_k Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:01
        No wiesz dziewczynka z płaczem podeszla do mamy, przy stole zrobiło sie cicho i niezrecznie. Trudno nie zauwazyc, jesli ten moment wykrzystal skarzypyta i powtorzyl na wszelki wypadek glosno dwukrotnie, ze to moj zawinił.
        • beataj1 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:06
          Czyli dziewczynka podchodzi z płaczem do mamy, zrobiło się cicho i niezrecznie. Po czym jej mama i ty wstajecie od stołu i na boku dyskretnie załatwiacie temat. A reszta towarzystwa zostaje.
          Bez sensu.
          Nazwanie rzeczy po imieniu: był wypadek, sprawa rozwiązana, były przeprosiny jest zręczniejsze niż dyskretne chowanie sie po kontach.
          Przecież i tak wszyscy widzieli ze coś się wydarzyło. I wszyscy wiedzą ze dzieciom zdarzają się wypadki. To nic wstydliwego.
          • memphis90 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:13
            Niekoniecznie bez sensu. Reszta gości nie musi słuchac szlochów, kłótni "ale to ona/on zaczął", rodzicielskich opeerow i całej reszty.
        • kadfael Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:07
          Ale przecież jak jest luźna impreza ogrodowa z dziećmi w pewnym wieku, to co rusz się coś dzieje. Dzieciaki się pokłócą, któreś przywrócić i rozpłacze, różne sytuacje. Dlaczego zaraz się przy stole zrobiło cicho j niezręcznie? Nie przesadzasz trochę?
          • mag1_k Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:11
            Nie przesadzam, niestety. Czulam się jako matka młodego bardzo niefajnie.
            • beataj1 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:13
              Ale to twój problem, a nie otoczenia czy tego chłopca.
              Nic złego się nie stało. Ani z punktu widzenia twojego syna, ani dziewczynki (jeżeli przyjęła przeprosiny), ani towarzystwa, ani chłopca.
            • aqua48 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:21
              mag1_k napisała:

              > Nie przesadzam, niestety. Czulam się jako matka młodego bardzo niefajnie.

              Popracuj nad poczuciem własnej wartości. Poważnie. Syn niechcący uderzył dziewczynkę, przeprosił ją, nic bardzo złego się nie stało, jest ok.
              Skarżypyta po prostu chciał usilnie zwrócić uwagę dorosłych na siebie i zostać pozytywnym bohaterem wydarzenia. Jego zachowanie zasługuje na totalny ignor.
              • ichi51e Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:55
                niektóre dzieci maja po prostu silna potrzebę porządkowania rzeczywistości ustalenia co się stało wskazani winnego do tego niektóre po prostu lubią gadac a jak już się cos wydarzy to po kilka razy - zwłaszcza jak za pierwszym razem wiadomość zrobiła na słuchaczach wrażenie. życie nauczy naprawdę żeby dorosła kobieta czule się "upokorzona"???
            • kadfael Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:23
              To znaczy, że jesteś przewrażliwiona. Przecież nic złego się nie stało.
              • mag1_k Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:30
                Jestem zaskoczona zachowaniem skarżypyty, a szczegolnie jego mamy.
                • grey_delphinum Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:37
                  Ale o co Ci chodzi?

                  Miał miejsce przykry incydent, Twój syn zrobił to, co zrobił i musisz przyjąć na klatę, że ktoś może całą sytuację skomentować lub zrobić jakąś minę.
                  Myślę, ze może to być doskonała okazja do rozmowy z synem, że jego zachowanie niesie konsekwencje także dla całej rodziny, a nie zawsze (i całe szczęście) da się wszystko zamieść pod dywan.
                  • kira02 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:59
                    Serio przypadkowe uderzenie piłka (lekko, bez uszczerbku na zdrowiu czy w mieniu) ma być przyczynkiem do takiej rozmowy? Chcecie dzieciaka zwichrowac, czy co?
                • aqua48 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:11
                  mag1_k napisała:

                  > Jestem zaskoczona zachowaniem skarżypyty, a szczegolnie jego mamy.

                  Ale co Cię tak zaskoczyło? Ludzie różnie się zachowują, zazwyczaj niezgodnie z naszymi oczekiwaniami. I nie mamy na to żadnego wpływu. Warto włączać w takich momentach ignor zamiast "czuć się upokorzoną" smile
            • hosta_73 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:11
              mag1_k napisała:

              > Nie przesadzam, niestety. Czulam się jako matka młodego bardzo niefajnie.


              Albo masz dziwnych znajomych albo jesteś przewrażliwiona.
        • magdallenac Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:05
          mag1_k napisała:

          > No wiesz dziewczynka z płaczem podeszla do mamy, przy stole zrobiło sie cicho i
          > niezrecznie.

          Ale Wy byliście ze swoimi znajomymi, czy to było jakiś raut dyplomatów z rodzinami i zostały naruszone zasady kodeksu dyplomatycznego?
          • bergamotka77 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:10
            magdallenac napisała:

            > mag1_k napisała:
            >
            > > No wiesz dziewczynka z płaczem podeszla do mamy, przy stole zrobiło sie c
            > icho i
            > > niezrecznie.
            >
            > Ale Wy byliście ze swoimi znajomymi, czy to było jakiś raut dyplomatów z rodzin
            > ami i zostały naruszone zasady kodeksu dyplomatycznego?

            Haha piękne. Dokładnie!
    • lilia.z.doliny Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:33
      Boze, dzieki ci za (prawie ) dorosle dzieci.
      I ja tez moge byc juzxstara i gruba, byle nie miec takich "problemow"
    • bo_ob Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 14:37
      Problem nie jest z kolegą syna, to ty masz problem z poczuciem własnej wartości.
    • volta2 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:09
      mając cię w grupie robię wszystko , by cię wykluczyć i dalej się dobrze bawić

      jesteś sporo gorsza w obyciu niż opisany skarżypyta 10 latek, on wyrośnie, ale co z tobą?
    • eliksir_czarodziejski Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:14
      A na co miałybyśmy reagowac?
      • princesswhitewolf Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:34
        Na znieslawienie dziubdzisia po niechcianym przypadkowym incydencie.
        Chodzilo o to by nikt nie wiedzial ze przypadkowe uderzenie pilka dziewczynki mialo miejsce.
    • ludzikmichelin4245 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:25
      Zorganizować pogadankę z jakimś byłym więźniem o konfiturach big_grin
    • princesswhitewolf Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:32
      Zyje w kraju gdzie nie funkcjonuje pojecie skarzypyta i jest obowiazek informowania w szkole o sytuacjach zagrazajacych zdrowiu. Ale dzieci uczy sie tez dyskrecji czyli
      a. Poinformowac nauczyciela i owszem i sie zacheca so tego. Wiele takich tragedii tak sie omija

      b. Opowiadac o tym jak szkola dluga i szeroka - nie.

    • koraleznasturcji Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:36
      Wydaje mi się, że względnie nawet ogarnięci ludzie nie przeceniają znaczenia drobnych przepychanek, konfliktów i fochów w grupie dziesięciolatków. Zwłaszcza jeżeli całość zakończyła się polubownie, winny przeprosił i zabawa trwa nadal.

      Realny problem może być w relacji pomiędzy dziećmi. Trudno żeby lubiły skarżypytę, a z drugiej strony konsekwentne odrzucenie jest jakąś formą przemocy. Prędzej tutaj bym się zastanawiała, czy nie ma pola do interwencji dorosłych.
    • saszanasza Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:37
      A twój syn się przejął tym naskarżeniem, czy nie? Wygląda na to że jesteś przewrazliwiona.
    • princesswhitewolf Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:38
      >nie zareagowali oprocz ironicznego usmiechu mamy, bo to moj jest winny sytuacji, a nie jak zwykle tamten chłopczyk

      Konkurujesz z ta matka o to ktory chlopczyk jest lepszy gorszy?
      Moze wcale nie byl to ironiczny usmiech tylko taki poblazajacy " eh te dzieciaki"...

      >Ponoc nie jest lubiany, bo wciaz skarży.

      Zapewne twoj jest tak wytresowany ze pary nie pusci jak bedzie jakies dziecko nawet mobbowane.

      Jestem za informowaniem wlasnych rodzicow o powaznych wydarzeniach
      • mag1_k Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 15:44
        Ja nie konkuruje z nia, ale po ostatniej imprezie na to wyglada, ze ona tak. Moze nie potrafie tego tak zgrabnie opisać, dlatego ostatecznie w tym watku ja robię się winna.
        Zupelnie nie rozumiem, o co chodzi z tym wytresowaniem. Wydaje mi się, ze mamy fajne relacje z dzieckiem i chyba sporo mi mówi
        • zamyslona_ona02 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 16:00
          Chyba naprawdę jesteś mocno przewrażliwiona i boisz się oceniania, skoro nawet na anonimowym forum piszesz, że robisz się winna. Wyluzuj. I nie męcz dziecka po spotkaniu rozkładaniem drobiazgu na czynniki pierwsze, nic wielkiego się nie stało.
        • kira02 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 16:02
          Nie do końca rozumiem, o co chodzi. Może spróbuj jeszcze raz to opisać?

          Jeśli ta matka konkuruje z Tobą, który chłopiec grzeczniejszy, to Ty możesz konkurować, który fajniejszy. Więcej luzu 😉
        • princesswhitewolf Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 16:40
          >Wydaje mi się, ze mamy fajne relacje z dzieckiem i chyba sporo mi mówi

          A inne dzieci nie moga mowic rodzicom?
    • welcome_back Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 16:04
      Mamy w towarzystwie takie dziecko, które potrafi przyjść do mnie i nadawać na moje własne dzieci. Jednocześnie rodzice się zastanawiają, jak to jest, że ta dziewczynka jest trochę izolowana w klasie i innych grupach. Kiedyś wspomniałam, żeby mieli świadomość, co ich dziecina wyprawia.
      Natomiast na samej imprezie nic bym nie robiła. Stało się, ktoś przeprosił, ktoś powiedział, różne są sytuacje, po co je rozdmuchiwać. Dzieciak i tak jest nielubiany, nie ma co mu dokopywać nadymaniem sprawy.
      • princesswhitewolf Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 16:41
        >które potrafi przyjść do mnie i nadawać na moje własne dzieci.
        Niesamowicie asertywna. Mam nadzieje ze to doceniasz bo obiektywnie mozesz zganic swoje dzieci albo dziewczynce coś wytlumaczyc ze costam chyba inaczej bylo
        • asia_i_p Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 16:57
          No właśnie ja bym się chyba ograniczyła do miłego podziękowania za informację. A ewentualne zganienie dzieci potem.

          Przerobiłam to - na urodzinach kolegi mój syn się rozszalał w zabawie, popchnął kolegę i zrobiłam błąd polegający na udzieleniu reprymendy przy koledze. Przez resztę urodzin chłopiec usiłował sprowokować mojego syna do popchnięcia, ja się nie udało, to mimo wszystko poinformował mnie, że został popchnięty. Powiedziałam, że nie, patrzyłam na nich i mój syn koło niego nawet nie stał, pobiegł do swojej mamy i poskarżył się, że mój syn go popchnął. Nie złośliwie, tylko dlatego, że taka fajna drama była, jak przypuszczam.
          • welcome_back Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:06
            No i mnie więcej tak to wygląda: Zosiu, dziękuję Ci, że chciałaś się tym ze mną podzielić. Nie opierdzielam moich dzieci w jej towarzystwie, zresztą nie zawsze są to rzeczy, za które by im się należało (mama Zosi uważa inaczej wink ).
            • asia_i_p Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:08
              I słusznie.
      • lauren6 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:02
        To fakt. W klasie córki też jest takie dziecko, które zawsze, gdy mnie widziało to przybiegało nadawać na moją córkę. Z mojej strony ignor. Pewnie widząc innych rodziców też się tak zachowywało.
        Teraz słyszę, że z tym dzieckiem w klasie jest problem, jest odrzucane przez resztę dzieci w klasie, co się nasiliło po lockdownie.

        Gdyby to moje dziecko skarżyło to bym zareagowała. Dlatego nie rozumiem głupawego uśmiechu tamtej matki. Za kilka lat to ona będzie mieć problem.
        • asia_i_p Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:07
          Być może uznała, że pogada z dzieckiem potem. Jeżeli tak, to popieram takie podejście z całego serca.

          Bo jeżeli doprowadzi do sytuacji, w której jej syn zostaje bohaterem negatywnym zarówno, kiedy inni skarżą na niego (zwróć uwagę na ten charakterystyczny cytat z pierwszego postu "zwykle winny jest ten chłopczyk"), jak i kiedy on skarży na innych, to z kilka lat też będzie mieć problem, tylko innego rodzaju.
        • welcome_back Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:08
          Oj, to fakt. Moje dzieciaki zawsze miały tłumaczone, że na dziejącą się krzywdę należy reagować (czy to im się dzieje, czy innym), ale na rzeczy, które po prostu ludzie robią inaczej, to już nie bardzo. Nie napuszczam ich na skarżypytów, po prostu u nas takie nadawanie nie zda rezultatu. Ale tamta dziewczynka i tak ma przerąbane poprzez to zachowanie, bo dzieciom niektórym się już niejednokrotnie oberwało, bo doniosła im rodzicom na coś tam.
    • mikams75 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 16:29
      na skarzypyte wcale bym nie zareagowala; zainteresowalabym sie reakcja mojego dziecka, czy na pewno przeprosil i czy kolezance nic nie dolega.
    • asia_i_p Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 16:53
      Pewnie mały się ucieszył, że raz w życiu to nie on, i jego matka też. Raz jeden nie byli najgorsi.

      Przez jakieś 10 sekund, bo potem się okazało, że jednak poskarżyć to gorzej niż uderzyć piłką.

      A tak na poważnie - podejrzewam, że chłopiec jest impulsywny i zbiera za wszystkie swoje akcje oraz jakąś połowę nieswoich, bo wszyscy koledzy się nauczyli, że to zawsze on, więc nauczył się skarżyć, żeby nie zbierać za te nieswoje. Jemu współczuję w całej tej akcji najbardziej.
      • hosta_73 Re: Problem z kolegą syna 28.06.21, 16:03
        "zbiera za wszystkie swoje akcje oraz jakąś połowę nieswoich, bo wszyscy koledzy się nauczyli, że to zawsze on, więc nauczył się skarżyć, żeby nie zbierać za te nieswoje."

        Nigdy nie myślałam o takiej możliwości, a kilku skarżypytów znałam. Dobrze popatrzeć z innej strony, dzięki.
      • kobietazpolnocy Re: Problem z kolegą syna 28.06.21, 17:26
        To nie jest dobre zachowanie i należy to zwalczyć.

        Czym innym jest reagowanie na krzywdę i alarmowanie dorosłych, a czym innym skarżenie.

        Odkąd obserwuję dzieci przedszkolne i wczesnoszkolne tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że powszechna niechęć grupy do jednostek naprawdę nie bierze się z powietrza.

        Chłopcu najbardziej współczuję rodziców, którzy nie potrafią go nauczyć, że tego typu donosicielstwo nie powinno być nagradzane (bo wszystko się samo ładnie ułożyło między dziećmi, więc interwencja dorosłych nie była potrzebna).
    • m_incubo Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:21
      Nijak bym nie reagowała. To raczej nie w koledze syna jest problem (o ile jakiś w ogóle jest).
    • magdallenac Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:37
      Mag 1, wydaje mi się, że jesteś po prostu bardzo przewrażliwiona, niezbyt pewna siebie i w swojej wyobraźni zbudowałaś alternatywną wersję tego wydarzenia- przy stole zapadła niezręczna cisza, matka chłopca tryumfowała i była radosna, ponieważ Twoje dziecko nabroiło, ty byłaś zaskoczona, urażona, czułaś się niezręcznie, a teraz kilka dni po wydarzeniu, nadal analizujesz i omawiasz problem pod każdym możliwym kątem. Ja, szczerze mówiąc nie zwróciłabym na to wydarzenie specjalnej uwagi, a na skargę chłopca w ogóle bym nie zareagowała. Podejrzewam, że większość przy stole odebrała to w taki sam sposób jak ja i 5 min po wydarzeniu nawet o tym nie pamiętała. Nie warto się takimi duperelami w życiu przejmować i analizować ich na dziesiątą stronę, szkoda na to czasu i energii.
    • aniani7 Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 17:38
      Nie reagujemy, nie ma sensu.
    • pitupitt Re: Problem z kolegą syna 27.06.21, 20:31
      🤦
    • kobietazpolnocy Re: Problem z kolegą syna 28.06.21, 14:41
      Myślę, że najbardziej wkurzający mogą tu być ci rodzice. Mamy podobnych w bliskim otoczeniu - z dziećmi dosyć trudnymi. Jak raz się zdarzy, że to nie ich dziecko wywoła awanturę na cały hotel, to od razu po nich widać ulgę i satysfakcję.Tyle tylko, że wszyscy ich dzieci znają, więc jeden epizod niczego nie zmienia, tylko się ludzie z nich podśmiewują, a dzieci unikają.

      Co mogłaś zrobić poza upewnieniem się, że dzieciaki są w zgodzie i nikomu nie stała się wielka krzywda? Zwłaszcza, że syn ładnie się zachował,bo przeprosił. Wszystko OK z twojej strony.
      Co do tamtej mamy - wypadałoby zadbać o to, by dzieciak nie czuł się nagradzany za takie donosy. Wystarczyłoby powiedzieć "OK, skarbie, na szczęście widać, że wszystko już jest z Kasią i Tomkiem w porządku, wracaj do zabawy".
    • mae224 Re: Problem z kolegą syna 28.06.21, 15:42
      What??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka