Tak mnie naszło... kryzys wieku średniego chyba. 😎 Potrzebuję coś sobie odmienić.
Zawsze myślałam, ze powinnam malować włosy na chłodny blond bo naturalnie są mysio-chłodne. Na kredki do ust wybierałam wina, róże, ale niełatwo było mi fajny kolor wybrać. A skore mam żółtawą z zaczerwienieniami.
I tak mnie olśniło - może iść w rudości bądź truskawkowy blond? A kredki koralowe i ciepłe?
Udało się Wam przepoczwarzyć w zupełnie inny odcień od 'normalnego'? Wiem, ze Maszkaron nie wystartował jako blondyna, za to Kura zadaje czadu jako ruda!
Robiłyście jakieś poważne rewolucje włosingowo-imażowe? I jak się udały?
A może tez myślicie o jakiś zmianach w wyglądzie?